Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorAga19782
    • CommentTimeJan 26th 2016 zmieniony
     permalink
    Nie mam torbieli ani pcos.
    Chyba że jakąś zrobiła się podczas tego cyklu.
    Wcześniej miałam miesiączki co dwadzieścia kilka dni a teraz nic....dodam że staram się o dziecko ale ciąża w moim przypadku jest raczej nie możliwa( w tym cyklu)
    IDE do lekarza z tygodnia na tydzień....:wink:
    --
    •  
      CommentAuthor#Tosia
    • CommentTimeJan 27th 2016 zmieniony
     permalink
    Aga, czasem się zdarza. Nie zmieniła Ci się ostatnio waga? Nie miałaś jakichś stresów albo po prostu zmian w codziennym życiu? Leki jakieś bierzesz? To wszystko może mieć wpływ. I to absolutnie normalne, że czasem zdarzają się takie cykle.
    Ja miałam ostatnio coraz dłuższe, rekordowe miały 60 i 68 dni. Dla mnie wystarczyło schudnąć i odstawić leki, i nagle mam regularne cykle! Generalnie zauważyłam, że duże znaczenie mają wahnięcia wagi - w obie strony (mówię z obserwacji przyjaciółki, siostry i własnej). Ale oczywiście nie chcę Ci nic wmawiać, może u Ciebie to zupełnie inny czynnik.
    •  
      CommentAuthorAga19782
    • CommentTimeJan 27th 2016 zmieniony
     permalink
    Biorę tylko leki na tarczycę oraz magnez i żelazo.
    Stresu trochę miałam ale żeby aż tak podzialal?
    Wagowo cały czasów tym samym miejscu stoję odżywiam się dobrze....sama już nie wiem co może być przyczyną...
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJan 27th 2016
     permalink
    Aga, stres [z moich obserwacji] ma na nas największy wpływ....
    szkoda, że tego wszystkiego nie dodałaś wczoraj na wątku o tarczycy...

    przy Twoich wynikach, śmiem twierdzić, że nie najlepiej jesteś prowadzona przez endo.
    czy badałaś poziom prolaktyny? czy robiłaś krzywą cukrową i insulinową?

    do czego zmierzam.

    przy niedoczynności wypadkową źle funkcjonującej tarczycy jest hiperprolaktynemia [ujawnia się głównie po obciążeniu] powodująca cykle bezowulacyjne i wydłużając ich długość oraz biorąc, pod uwagę stojącą w miejscu wagę, insulinooporność, również często występującą przy niedoczynności.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorAga19782
    • CommentTimeJan 27th 2016 zmieniony
     permalink
    Elfika to były badania mojej siostry :smile:
    Ona ostatnio tyje i jakieś doły ma więc kanałem jej zrobić badania.
    Poszła do ogólnego z wynikami i ten jej powiedział że mieści się w normie a ją wiem że to on wiele za dużo jak na jej wiek.
    Dlatego chciałam tutaj spytac jak te jej wyniki by się upewnić bo wiadomo że każdy przypadek jest inny.
    Ją mam tarczycę na poziomie 1,7 leczona przez endo mam też małe hasi ale opanowane do tego bardzo pilnuje jedzenia także pod tym względem jest ok.
    Dodatkowe badania jakmwspomnialas wyżej też zawsze ok wychodzą.
    Ale dzięki za sugestie powiem mojej sis by te krzywe porobila bo to faktycznie ważne a gdzieś mi ulecialo jak z nią ostatnio gadalam.
    --
    •  
      CommentAuthor#Tosia
    • CommentTimeJan 27th 2016 zmieniony
     permalink
    Dobrze Elfika prawi, że u podstawy bardzo często leży podwyższona prolaktyna. A na jej wzrost wpływają m.in. takie czynniki jak stres albo niektóre leki. Więc zwykle od tego, tzn. zbadania poziomu PRL, powinna się zacząć diagnostyka zaburzeń cyklu. A potem ustalenie, z czego się ta nadwyżka bierze. Bo może faktycznie Twój organizm jest szczególnie podatny na stres. Nie każda z nas tak samo reaguje.
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJan 27th 2016
     permalink
    Aga19782: Elfika to były badania mojej siostry

    aaaa. ok :)


    to ja jeszcze jako ciekawostkę dodam [zgodnie z tytułem wątku o dziwności cykli ;)]
    jako nastolatka miałam hiperprolaktynemię czynnościową. był moment, że łykałam bromka, po którym chodziłam po ścianach....
    potem, z racji napotykanych konowałów, nie robiłam nic w tym kierunku. miałam cykle bezowulacyjne min. co 5 tygodni okres, baaaardzo bolesny.
    7,5 roku temu zaczęłam się obserwować i wszystko samo się uregulowało. w pierwszym podejściu zaciążyłam.... a w ciaży siadła mi tarczyca. 4 lata było ok, nie licząc nadwagi i mega zmęczenia....
    ostatnie 2 lata nie miałam siły rano mierzyć temp... ale to co zauważyłam w pierwszej kolejności to ponowna bolesność przy okresie, a jak już się zawzięłam z mierzeniem to się okazało, że lutealna mi się wydłużyła z 12-13 dni do 15! a to wszytko przez prolaktynę, która znów się rozszalała przez tarczycę.
    i kurcze, gdyby nie obserwacje guzik bym wiedziała...

    pomijam już fakt, że jest to mega fascynujące - obserwowanie tych wszystkich zależności :cool:
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthor#Tosia
    • CommentTimeJan 27th 2016
     permalink
    Elfika, to jesteś żywym dowodem na to, że obserwacja sprzyja regulacji :) :) :)
    •  
      CommentAuthorAga19782
    • CommentTimeJan 27th 2016
     permalink
    Wiecie że i ja jak starała się o core i obserwowalam dokładnie to też te cykle były czytelne i regularne.
    A teraz jakoś mimo kolejnych starań zmusić się nie mogę :'(
    Też mi się wydaje że to prolaktyny sprawka może być...bralam bromek w trakcie starań i jak sobie przypomne jak się czulam wtedy to aż mnie ciarybna sama myśl przechodzą.
    Najgorsze jest to że prl w jednym cyklu potrafi być super a w kolejnym już nie.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJan 27th 2016 zmieniony
     permalink
    Tosia24: Elfika, to jesteś żywym dowodem na to, że obserwacja sprzyja regulacji :) :) :)

    tak, dokładnie!
    zgodnie z twierdzeniem Routzera, którego stosuję :tongue:
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJan 27th 2016 zmieniony
     permalink
    Tosia24: Elfika, to jesteś żywym dowodem na to, że obserwacja sprzyja regulacji :) :) :)

    Ja nawet w ciąży nie mogę przestać mierzyć :tooth:
    Prowadzę pomiary i obserwacje od ponad 7 lat. Wcześniej cykle po 40-50 dni, nawet 60-70-ciodniowe się zdarzały. Winna była prolaktyna. I jestem pewna, że gdybym porzuciła pomiary i obserwacje, to cykle by się rozregulowały - powodem by była znów prolaktyna, która by zaczęła świrować z powodu stresu. Bo mnie mega stresuje brak pojęcia, w jakiej fazie cyklu jestem. Mam tak czuły organizm, że co roku latem, podczas urlopu, mam o parę dni dłuższy cykl (owulacja później o kilka dni).
    --
    •  
      CommentAuthorAga19782
    • CommentTimeJan 27th 2016 zmieniony
     permalink
    Może to jest jakąś myśl....w sumie stresowalam się że w pl jak na swieta pojedziemy dostaje @ a tu nic i do tej pory nic...
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJan 27th 2016
     permalink
    Widzę, że masz juz ponad 60-ciodniowy cykl.
    Jest pusty, czy są na nim pomiary i obserwacje? Jeśli są, to udostępnij - zerkniemy (sam wykres, bez komentarzy).
    --
    •  
      CommentAuthorAga19782
    • CommentTimeJan 27th 2016
     permalink
    Gdyby były pomiary to pewnie wiedzialabym co jest nie tak(obserwowalam się 6 lat).
    Niestety nie moge się zmobilizować i cykl jest pusty.:cry:
    --
    •  
      CommentAuthorAga19782
    • CommentTimeJan 28th 2016 zmieniony
     permalink
    Ją muszę zmienić termometr przede wszystkim.
    Kupić taki z funkcja zapamiętywania pomiaru.Czy Wy używacie tych microlife?
    Teraz rano jak się budze biorę tabletkę i spie jeszcze pół godz.
    Wpartywanie się z rana w termometr kiedy czarna noc szukanie kabla od lampki to nie dla mnie.
    Mogę zmierzyć bo nawyki zostały tak jak badanie szyjki czy śluzu ale muszę jeszcze te pół godz pospac bo potem cały dzień gonitwa...
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJan 28th 2016 zmieniony
     permalink
    Aga19782: Kupić taki z funkcja zapamiętywania pomiaru.Czy Wy używacie tych microlife?

    Ja mam Microlife MT 16C2 - od ponad 7-miu lat ten sam, na tej samej pierwszej baterii. Zapamiętuje ostatni pomiar.
    Ale jeśli przypadkowo upadnie i podczas upadku przypadkowo wciśnie się guziczek, to ostatni pomiar znika. Miałam takie sytuacje nie raz - ale zwykle pamiętam wynik.
    Aga19782: Niestety nie moge się zmobilizować i cykl jest pusty.:cry:

    No to dalej - termometr w rękę i mierz! To nic że cykl już tyle trwa. Może jak zaczniesz mierzyć, coś się wyjaśni.
    --
    •  
      CommentAuthorAga19782
    • CommentTimeJan 29th 2016
     permalink
    Tak zrobię Marion.
    Wiem co i jak więc bez trudu określenie w jakiej fazie jestem.
    Dzięki !!
    --
    •  
      CommentAuthoralfaromeo
    • CommentTimeNov 2nd 2016
     permalink
    Dziewczyny, nie mam kogo zapytać na żywo. Ginekolodzy jakoś nie widzą problemu.
    Czy któraś z Was miała problem ze zbyt słabymi okresami? Przeważnie mówi się dużo o obfitych okresach, że to nie za dobre no i kłopotliwe...
    I w ogóle jakie to jest krwawienie normalne, jakie lekkie?
    Może dla porównania napiszę jak ja mam.
    U mnie często silniejsze krwawienie trwa jeden dzień, ale nie jest wtedy silne, a co najwyżej normalne.
    Ale już np. 2 dnia mam raczej lekkie krwawienie, takie że gdyby nie względy estetyczne i zdrowotne to cały dzień bym chyba "objechała" na jednej podpasce.
    Potem to już tylko bardzo lekkie krwawienie, jeśli nie plamienie...

    Kiedyś tak nie miałam. Pytałam o to koleżanki, ale nie odpowiedziały mi tak wprost, tylko twierdziły zgodnie, że z wiekiem mają słabsze krwawienia.

    Mam 32 lata, od zawsze okresy są bolesne.
    Będę wdzięczna jak coś mi napiszecie w tym temacie...
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeNov 2nd 2016
     permalink
    Alfa. Moja koleżanka ma okres trwający 2 dni... Też mega skąpy. Lekarze tez olewają.
    Dla porównania ja mam mega obfity, że gdzie usiądę tam pieczatka. W drugi i trzeci dzień bywa, że paczka podpasek idzie... I tez lekarze nic z tym nie robią... A żeby było jeszcze ciekawiej i ona i ja mamy endometriozę, a zobacz jakie rózne @...

    Także cholerka wie, czy obfitość @ w ogóle rusza lekarzy.
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeNov 2nd 2016
     permalink
    Mnie się zdaje że słabe krwawienie = słabe endometrium. A jak jest cienkie to się zarodkowi trudniej zagniezdzic.
    Natomiast podejrzewam, że masz często usg robione.
    Więc lekarz powinien od razu to wyłapać i zacząć leczyc. Hormonami w sensie.

    Treść doklejona: 02.11.16 15:48
    Else ja miałam zbyt obfite, zbyt grube endometrium (tzn jego przerost) i mój gin mnie leczył pod tym kątem.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeNov 2nd 2016
     permalink
    Alfa, mi się zmniejszyła objętość miesiączek wraz z rozjazdem tarczycy i przy okazji przysadki poziomu prolaktyny. w zasadzie, obok permanentnego zmęczenia, to był jeden ze znaczących objawów. plus powrót bolesności.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeNov 2nd 2016
     permalink
    Teo, ja nie mam przerostu endometrium. Może dlatego mnie nie leczą? Teraz juz bankowo jest cos na rzeczy, bo wielkie skrzepy mi wylatują. Nawet takie 10 cm... 9 listopada idę do nowego ginekologa. Najgorsze, że przez te okresy mam combo anemie i czuje po sobie, że jest coraz gorzej.

    Treść doklejona: 02.11.16 16:02
    Teo, a czym oni Cie leczyli???
    Dodam, że ja nie bardzo moge hormony, bo zakrzepicę mam.
    --
    •  
      CommentAuthoralfaromeo
    • CommentTimeNov 2nd 2016
     permalink
    Endometrium mam ok właśnie, a nawet bywało, że bardzo grube (22 mm na tydzień przed miesiączką).
    Skrzepy też miewam czy raczej takie fragmenty błony. Za każdym razem tak mam, ale w pierwszy dzień.
    Mam niedoczynność tarczycy, ale uregulowaną, teraz TSH 0,9.
    Prolaktynę miałam podwyższoną, ale najnowszy wynik też był ze środka normy...
    •  
      CommentAuthormadziauk
    • CommentTimeNov 2nd 2016
     permalink
    Oj ja mam od zawsze obfite miesiaczki. Ale ostatnio miewam bardzo bolesne owulacje i przez dwa dni chodze zgieta w pol (paracetamol nie pomaga). Zarejestrowalam sie do lekarza i mam nadzieje, ze mi da skierowanie go ginekologa. Bo martwie sie co tam sie dzieje. Robilam tez tydzien temu cytologie i ciekawa jestem co mi wyjdzie (wynik po 2 tyg dostane poczta).

    Dziewczyny, jakie u Was byly objawy endometriozy?
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeNov 2nd 2016
     permalink
    Madzia u mnie właśnie mega turbo bolesne owulacje, bardzo obfite miesiączki i combo bolesne z biegunka w pierwszy dzień.
    Po Ninie mi nie przeszło. Dopiero po Hugu.

    Else mój gin na przerost endometrium przepisał mi Clostybegyt.
    Na owulacje. Bo jego głównym skutkiem ubocznym jest zmniejszenie endometrium.
    Skutkiem ubocznym bo jak za cienkie no to też niedobrze.
    Ja miałam tak grube, że jak trochę malało to było właśnie idealne.


    Alfa no to skoro u Ciebie grubość ok a okresy skąpe to może taka Twoja natura ?
    --
    •  
      CommentAuthormadziauk
    • CommentTimeNov 2nd 2016
     permalink
    Mi chyba nigdy nie przejdzie. Na dzis dzisiejszy nie planujemy kolejnego dziecka. Ale kto wie..
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeNov 2nd 2016
     permalink
    ja tez mega bolesne owulki, obfite @, oraz długie e krwawienia... Bolesne @... Ale po wycięciu zrostów i torbieli ból @ przeszedł... A i u mnie do czasu laparoskopii bolesne stosunki były.
    --
    •  
      CommentAuthormadziauk
    • CommentTimeNov 2nd 2016
     permalink
    Else - moze ja mam tez ta endometrioze :( i zrosty np. na bliznie po cc. Ehh. A lekarz pierwszego kontaktu dopiero 23 listopada.
    Czy endometrioze mozna zobaczyc na usg? Jak sie rozpoznaje ? Moze nie powinnam czekac i po prostu isc prywtanie do gin?
    Tylko i tak pozniej bede musiala miec skierowanie od lekarza w UK do ewentualnego usg w szpitalu itd.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeNov 3rd 2016
     permalink
    Endometriozę można zobaczyć na USG o ile są typowe torbiele. Jeśli są tylko zrosty to nie. Najpewniejszym badaniem diagnozującym endometriozę jest laparoskopia.
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeNov 3rd 2016
     permalink
    Dokładnie tylko laparo.
    Usg pokaże jedynie torbiele endometrialne, nic więcej.

    Madzia ja zaszłam z endometriozą w dwie ciążę więc to nie jest wyrok.
    Natomiast teraz widzę o ile łatwiejsze jest życie bez niej.
    Z cykli 30-33 dniowych zrobiły mi się 25-27 dniowe. Miesiączka nie trwa 5-7 dni, tylko 3-4. Nie jest bardzo obfita, nie muszę się szprycowac ketonalem forte żeby jakoś funkcjonować, czasami nic nie zazywam. A jak już to jeden zwykły ibuprom albo nospe. Owulacja nie ścina mnie z nóg na 2-3 dni (kiedyś bywały momenty, że chodzenie sprawiało mi ból), lekko mi zapika jajnik i to wszystko. Pms trwa maksymalnie kilka godzin a nie kilka dni, tak jak to wcześniej było. Brzuch bolał mnie okresowo już nawet tydzień przed faktyczna @.
    No bez porównania mówiąc krótko....
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeNov 3rd 2016
     permalink
    Ja przed pierwszą ciążą miałam okbfite i bolesne miesiączki, cykle 28-35 dni. Do tego cycki nie bolały może przez tydzień w całym cyklu, tak nie szło się dotknąć. To był powód rezygnacji z hormonalnej antykoncepcji.
    Po urodzeniu Krysi jak ręką odjął. Ale jak mi się zaczęło cykl regulować, to wychodziło, ze trwa 20-24 dni, z czego do 7 było plamienie/krwawienie. Intensywność na takim poziomie, ze właściwie cały czas mogę na wkładkach przechodzić.
    Z tego powodu zaczęłam was podczytywać, szukać powodów, zwłaszcza, że planowałam kolejną ciążę. A ty krótki cykl i długie krwawienie wróżyło za krótką lutealną.
    ginekolog problemu nie widział, badań zlecić nie chciał, na temat okresu rozmawiać też nie chciał, kiedy pytałam jak odróżnic czy to plamienie i jeszcze stary cykl czy już lekkie krwawienie i nowy. Endo miałam w normie jak na dany czas wykonywania usg.
    Po tym, jak odmówił działania postanowiłam sie przebadać sama, z pomocą lekarki rodzinnej. Zaczęłam obserwację, wyznaczyłam odpowiednie dni cyklu, porobiłam badania (morfo, tarczyca, prolaktyna, progesteron i nie pamiętam co jeszcze) i.... Wyniki wyszły ok a na koniec sięokazało, że w tym cyklu zaciążyłam.
    Bałam się co będzie bo kolejnym porodzie.
    Nadal mam niebolesne i skąpe miesiączki, piersi mi nie dokuczają, krwawienie jako takie trwa zwykle 4-5 dni, z czego góra jeden wymaga zabezpieczenia większego niż wkładka... Cykle mam różne 22-28 dni. Nie wiem jak długo to jeszcze trwać będzie, ale niech się nie zmienia.
    Z tym, że po ciąży już nie robiłam badań. Co się pewnie niedługo zmieni, bo zbyt nerwowa i zmęczona jestem...
    --
  1.  permalink
    Nie wiem gdzie zadac to pytanie, wiec zadam je tutaj, jesli nie na temat watku, to nie bijcie :tongue:

    Jestem 7 tyg po porodzie, karmie piersia, a dzis na wkladce zauwazylam krew, podczas podcierania byla chwile, przy nastepnej wizycie w toalecie tez byla krew, to bardziej takie plamienie i sie zastanawiam co to jest? Bo okres to chyba za wczesnie? Do ginekologa jeszcze sie nie wybralam, bede musiala w koncu znalezc czas i sie wybrac.
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.