Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeSep 22nd 2016
     permalink
    _Fragile_: I do tego 28 jest specyficznym miejscem, gdzie większość z nas kojarzy się, zna "swoje" problemy, zna się też osobiście.

    toteż tym bardziej nie rozumiem przeżywania...

    Lexia: Gdybym ja miała dziecko, które jest poza normą wagową czy w jedną, czy w drugą stronę, do tego na co dzień walczyła w domu swoim na żywo z pewnie resztą "oddanej" "zatroskanej" rodzinki, która by mi ciągle nad uchem ślęczała, że za grube/chude/okrągłe/chuderlawe, to zwyczajnie wchodząc tu coś by mnie trafiło, bo to miejsce, gdzie raczej w większości są mamy które powinny zrozumieć najlepiej. A ja dostaję tu jeszcze po raz kolejny porcyjkę.


    wiesz, co jak ja bym się miała tak wszystkimi przejmować to bym w życiu się na dzieci nie zdecydowała... serio, takie rzeczy siedzą w głowie i w tym miejscu należy rozpocząć pracę.
    a wiem co mówię bo na dzień dobry się nasłuchałam. od pierwszych minut życia Bianki, łącznie z pielęgniarkami noworodkowymi, które jechały po mnie równi mówiąc, że tak dużego dziecka nie wykarmię. i co? karmiłam 10 miesięcy jednocześnie mając je w dupie.
    z tego co pamiętam [ale mogę się mylić] to żadne dziecko na tym forum nie przebiło jej wagi urodzeniowej.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorLexia
    • CommentTimeSep 22nd 2016 zmieniony
     permalink
    elfika: wiesz, co jak ja bym się miała tak wszystkimi przejmować to bym w życiu się na dzieci nie zdecydowała... serio, takie rzeczy siedzą w głowie i w tym miejscu należy rozpocząć pracę.
    a wiem co mówię bo na dzień dobry się nasłuchałam. od pierwszych minut życia Bianki, łącznie z pielęgniarkami noworodkowymi, które jechały po mnie równi mówiąc, że tak dużego dziecka nie wykarmię. i co? karmiłam 10 miesięcy jednocześnie mając je w dupie.



    Okej elfika TY. Ja pewnie też, bo na co dzień też raczej mam głęboko w de co inni sobie o mnie i moim związku/życiu/czymkolwiek myślą. Ale nie wiem, co będzie, jak urodzi się moje wyczekane, wymarzone dziecko, które to przypadkiem się nie zaliczy w normę, a na co dzień będzie mi psychę rozwalał ktoś w najbliższym otoczeniu. I zdaję sobie sprawę, ba! na co dzień obcuję z osobami, które nie są na tyle silne psychicznie, by zlewać co inni mówią. I po prostu z własnego dobrego serca? dobrego wychowania? nie dopierdzielam im dodatkowo, bo ja na tym nic nie zyskuję, a im może to pomóc.
    --
    •  
      CommentAuthorikaan
    • CommentTimeSep 22nd 2016
     permalink
    Faktycznie klocek :surprised: :tooth:
    -- ,
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeSep 22nd 2016
     permalink
    ikaan: Faktycznie klocek

    tudzież kluska:wink:
    jak ją ze mnie wyjęli to usłyszałam "jaka śliczna! a jaka wielka!"
    4960/59
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorLexia
    • CommentTimeSep 22nd 2016 zmieniony
     permalink
    Elfika, no ale ja Ci wierzę, że urodziłaś pokaźnego noworodzia :tongue: Mnie się rozchodzi ciągle o coś zupełnie innego. I wiem dobrze, że Ty masz gdzieś co Ci inni gadali, zresztą, pewnie inne babki z 28dni też to wiedzą już od dawna. Ty masz taki charakter, inni mają inny i obojętnie, jak bardzo Ci ta moja poprawność polityczna i empatia nie pasuje no to cóż no, nie poradzę :smile: :tongue:
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeSep 22nd 2016
     permalink
    Lexia: jak bardzo Ci ta moja poprawność polityczna i empatia nie pasuje no to cóż no, nie poradzę

    nie o to mi chodzi.
    ani o mój charakter.

    chodzi o tą niepotrzebną gównoburzę za jedno słowo. swoją drogą znowu szczucie kilku na jedną...
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorCaris
    • CommentTimeSep 22nd 2016 zmieniony
     permalink
    No bo przykro się czyta, że ktoś nie lubi dużych dzieci... Za wygląd ktoś dziecka nie lubi? Przykre.
    Albo że kogoś razi że jest chude? Nie szczupłe, nie drobnej budowy, chuuude?
    Że czyjeś ładnieje? To co- wcześniej było takie sobie czy brzydkie?
    Poszły ciosy ;)
    Ot, taka refleksja mnie naszła, gdy to czytałam, ale pomyślałam, że mam PMS czy coś, więc się nie odzywałam :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorAgatella
    • CommentTimeSep 22nd 2016
     permalink
    Caris: No bo przykro się czyta, że ktoś nie lubi dużych dzieci..

    Ja nic takiego tu nie wyczytałam..

    Treść doklejona: 23.09.16 00:15
    Caris: Że czyjeś ładnieje? To co- wcześniej było takie sobie czy brzydkie?

    To chyba też nadinterpretacja..
    •  
      CommentAuthorCaris
    • CommentTimeSep 22nd 2016
     permalink
    Agatella: Ja nic takiego tu nie wyczytałam..

    Str. 661,ostatni komentarz : Osobiście nie lubię"utuczonych" dzieci.
    Agatella: To chyba też nadinterpretacja..

    Możliwe. Wpis dam w sobie miły, ale po przeczytaniu poprzednich nt odpowiedniej wagi tak mi się skojarzyło.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    Caris: Str. 661,ostatni komentarz : Osobiście nie lubię"utuczonych" dzieci.

    no i?
    ma prawo nie lubić. ma prawo o tym 'powiedzieć' na głos. tym bardziej, że to było rzucone ogólnikiem a nie personalnie.

    ja się teraz mogę powiedzieć, że nie lubię takiego przypierdalania i wyciągania co, kto i na której stronie napisał. bo to przedszkole jest.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    Jeśli post wyżej jest zdjęcie pulchnego malucha, to takie stwierdzenie wygląda co najmniej niegrzecznie.
    Oraz inna sprawa- czym innym jest komentowanie swojego wyglądu, a czym innym cudzego.
    --
    •  
      CommentAuthormadziik1983
    • CommentTimeSep 23rd 2016 zmieniony
     permalink
    Alez mnie az tak bardzo nie ubodlo slowo "klocek" zeby sie taka burza rozpetala. Uwazam, ze jest sredniak, widywalam pokazniejsze bobaski ;)
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    Agnike, miałam jeszcze napisać, że starsza córa zmieniła się ostatnio bardziej niż młodsza! Wydoroślała. A młodsza ma wspaniały kolor oczu.
    --
    •  
      CommentAuthorNatalaa
    • CommentTimeSep 23rd 2016 zmieniony
     permalink
    Livia: że o nazwanie czyjegoś dziecka chudym już nikt się tak nie oburza...

    chylę czoła, zapewne o mój wpis chodzi. przepraszam, był on z czystej zazdrości :devil:
    --
    •  
      CommentAuthorAgatella
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    Caris: Str. 661,ostatni komentarz : Osobiście nie lubię"utuczonych" dzieci.

    Myslalam, ze masz na mysli ostatnia dyskusje. Na 662 stronach watku na pewno by sie znalazlo wiecej podobnych komentarzy..
    Ten komentarz Marion, ktory przytoczylas w mojej ocenie byl ku pokrzepieniu Ewysmerf akurat, ale to tylko moje subiektywne zdanie.
    Mysle, ze nikt tu nie ma ani nie nie mial zlych zamiarow..
    •  
      CommentAuthorCaris
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    elfika: wyciągania co, kto i na której stronie napisał

    Po prostu odpisalam na "zarzut", ze takie slowa tu nie padly. Padly.
    Mnie to ani ziebi ani parzy, ale jesli bylabym mama dziecka szczuplejszego czy mocniejszej kosci i czesto slyszalabym takie takie teksty, to domyslam sie ze mogloby mi byc przykro.
    Kazdemu zdarzy sie cos palnac: Twoje dziecko jest chude, Twoje klocek.
    Dyskusja sie zaczela, wiec niejedna z nas ruszyly te teksty. Kazda z nas czuje inaczej i wydaje mi sie, ze warto dowiadywac sie kto i gdzie ma granice... Po to chyba tu dyskutujemy? Po to dziewczyny zwrocily uwage? A nie po to zeby sie obrzucac blotem. To byl jasny komunikat: zauwaz ze dziewczynie moglo zrobic sie przykro.
    --
    •  
      CommentAuthorLivia
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    Natalia, w sumie nie chodziło mi o Twój wpis konkretnie, ale o takie ocenianie innych. Owszem, mogę sobie nawet o czyimś dziecku pomyśleć, że jest niezbyt urodziwe, grube, czy wychudzone, ale nie piszę / nie mówię tego głośno, bo sama nie chciałabym tego usłyszeć / przeczytać o swoim dziecku. A już zwłaszcza w sytuacji (jak już dziewczyny wcześniej napisały), kiedy dosłownie walczę o każdy gram u swoich dzieci.
    --
    Ps. Daria, nikt tu się do nikogo nie przypierdala, a dyskusja była spokojna i kulturalna do momentu Twojego włączenia się w nią.
    --
    •  
      CommentAuthorCaris
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    Agatella: pewno by sie znalazlo wiecej podobnych komentarzy..

    Pewnie tak. Ale jak czytalam kilka stron hurtem to dyskusja nt. wygladu dzieci rzucala sie w oczy :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    Ej dziewczyny ale serio ? :shocked:

    Kilka stron wcześniej Madzik napisała o synu Marion "chuderlak" i nikt nie zareagował.
    A na Klocka taka burza ?
    Może to od regionu zależy bo u nas słowo klocek/pulpet to zupełnie normalne, nieobrazliwe określenie większego dziecka.

    Mnie się strasznie podoba podejście Ewysmerf.
    Która pisze o swoich dzieciach per "prosiaczek", "kosciotrup", "koziucha".
    Podoba mi się, bo sama różnie moje dzieci nazywam.
    Hug jest dziadem borowym, mongolskim pastuszkiem, skunksem (jak walnie dwójkę), Nina to ciapciurucha ( nie pytajcie skąd i czemu bo nie wiem), glizda, koza.
    Oni to uwielbiają, śmieją się wtedy do rozpuku, bo to przecież zawsze ma pieszczotliwy oddźwięk a nie obraźliwy....

    Aż w szoku jestem, że tu takie oburzenie nie wiadomo o co :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorCaris
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    elfika: że nie lubię takiego przypierdalania

    A tak w ogole czemu przeklinasz?
    --
    •  
      CommentAuthorkonrelka
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    Mój młodszy syn z wagą urodzeniową 3200g zawsze należał do szczupłych i kiepsko przybierających na wadze.Teraz ma 6,5 roku i waży ok.18,5kg.Jak był niemowlakiem to wciąż słyszałam od znajomej,której syn urodził się dużo większy,że on taki malutki,drobniutki itd.Już mnie coś brało jak to słyszałam,bo ona aż puchnęła z dumy mówiąc to!!! Można kogoś urazić " klockiem" ,ale też " chudzielcem" ,a z drugiej strony osoby tak mówiące niekoniecznie mają coś złego na myśli.Ciężko wyczuć jeśli czytamy czyjąś wypowiedź,a nie znamy się osobiście.
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    Teo, ale właśnie o to chodzi, że Ciebie to nie oburza ale kogoś innego tak. Więc na przyszłość, zanim się coś chlapnie, to warto dziabnąć się w język.
    --
    •  
      CommentAuthorCaris
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    Teo, mysle jak Isia
    _Isia_: czym innym jest komentowanie swojego wyglądu, a czym innym cudzego

    Mojemu Adasiowi dzisiaj slodzilam, ze jest beczulka, bo pochlania wszystko. Ale pewnie nieznanego dziecka bym tak nie nazwala, bo moze jest po kuracji sterydami, moze chore, itp.
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    Ja na mojego Adasia mówiłam kiedyś "klusiunia moja kochana" ale to ja - jego mama. Mi wolno. Natomiast wszyscy inni, poruszeni jego wagą mówili że jest duży. Nikt nigdy nie powiedział nam, że gruby, klocek czy coś takiego. I dobrze. Za grubaska bym się obruszyła.
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeSep 23rd 2016 zmieniony
     permalink
    TEORKA: Kilka stron wcześniej Madzik napisała o synu Marion "chuderlak" i nikt nie zareagował.

    Dokładnie!
    A ja się wcale ale to wcale nie obraziłam. Bo chuderlakiem jest - i szczypiorem, i sznurówką, i przecinkiem itd. I pod wykresem mi też dziewczyny piszą, że drobny, że chudzinka itp. A na co dzień jest pimpuchem, dziadem kalwaryjskim, kundlem, dachowcem i wiele innych. Starszy pęka ze śmiechu, jak wymyślam nowe ksywki. I mówię też tak przy ludziach - którzy również się śmieją.

    Ta cała dyskusja to przypierdzielanie się o pierdoły - bo nikt nigdy nie napisał innej matce wprost, że jej dziecko jest zapasłym pulpetem albo że tylko skóra i kości na nim. Naprawdę, nie rozumiem w czym rzecz, że 'klocek' czy 'chuderlak' jest aż tak obraźliwe.
    Zauważyłam, że na naszym forum (na tym wątku i na innych) trzeba pisać tylko tonem słodkopierdzącym. I jest kółko wzajemnej adoracji, które próbuje trzymać wszystko w ryzach na swoich zasadach. Reszta ma się dostosować - a kto jest przeciw, to wróg. No więc ja wybieram opcję nr 2 :devil: Forum jest po to, by wyrażać swoje zdanie, a nie pisać pod czyjeś dyktando.
    elfika:

    Tnx, adwokacie.

    Aha - Twoja Bianka na tej fotce wygląda jak hiper turbo mega kloc. A teraz walnij focha jak stąd do Plutona i usuń mnie z przyjaciółek. Buziaczki :kissing:
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    No dziewczyny ale ja rozumiem, gdyby któraś napisała że dziecko brzydkie, że uszy ma odstające, że oczy wyłupiaste, że coś tam.
    Takie rzeczy faktycznie lepiej przemilczeć i nie komentować. Ale klocek/chuderlak to przecież inny kaliber, nie wydaje Wam się aby ?

    Z resztą baby , trzeba się nauczyć obiektywizmu.
    Ja mam oczy i widzę że moje dzieci mają wielkie łby. Po ojcu. I nawet jak mi to ktoś powie wprost to się nie będę obrażać, bo przecież to sama prawda :wink:
    Jakbym miała klocka to podejrzewam, że sama bym go tak nazywała.
    --
    •  
      CommentAuthorUl_cia
    • CommentTimeSep 23rd 2016 zmieniony
     permalink
    Ja odcinam sie od wczesniejszej dyskusji ;-))) ale chciałam tylko "przestrzec" przed nazywanie swoich dzieci w sposób pejoratywny bo to w psyche wali potem :devil::devil: (przynajmniej moją ;-)
    Tzn - ja od urodzenia słyszałam w domu "Gruba" (to miało być naprawde pieszczotliwe ze strony mojego starszego brata - tzn on tak uważał), do tego stopnia, ż enigdy na mnie czy o mnie nie mówił inaczej tylko per Gruba, a od rodziców Pyza. A "gruba" byłam tylko jako bobas - tak jak moje dziewczyny
    Nie musze mówić jakie mam problemy z własnym wizerunkiem (że za gruba jestem nawet jak mi kosci wystają)... i pewnie nie tylko przez to, ale jak w końcu dorosłam (ok 30 dopiero :)) i ośmieliłam się powiedziec mojemu bratu, ze to jest przykre dla mnie (to Gruba) to naprawde zrobiło mis ie lepiej jak zaczał mówić do mnie po imieniu....
    także ten - wszyskto z głowa ;-))

    Treść doklejona: 23.09.16 10:30
    I ja oczywiście przeróżnie nazywam moje dziewczyny - oj bardzo kreatywna jestem ;-) - ale mam blokade na temat mówienia o wygladzie z możliwym negatywnym wydzwiękiem (taka schiza)
    --
  1.  permalink
    Teorrka- ale jakbyś wkleiła zdjęcie któregos z dzieci i ktoś by skomentował "ale wielki łeb" to by to w porządku?

    Treść doklejona: 23.09.16 10:50
    ja daleka jestem od słodkopierdzenia, ale po prostu niektórych rzeczy się nie mówi. I na forum i w zyciu
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    Szczypta tak, oba mają wielkie łby i absolutnie nie uraza mnie takie stwierdzenie bo sama często to mówię :wink:
    Podobnie jak to, że moja Nina po urodzeniu była przebrzydka i wyglądała jak dziecko Bilguuna Ariunbatara.

    I zgadzam się, że wszystkiego mówić się nie powinno ale nie wrzucała bym do worka pt"wszystko" określeń klocek czy chudzielec.
    Serio, dla mnie nie ma w tych określeniach niczego złego, przykrego etc.
    --
  2.  permalink
    Rozumiem. A wiesz- mój syn tez miał duza głowę gdy miał kilka miesięcy. Straszono nas wodogłowiem i innymi mało fajnymi rzeczami. Biegaliśmy po lekarzach, milion badań robilismy. Gdyby wtedy ktos mi tak napisał to wiesz... Mimo tego,ze wiedziałam,ze ma duza głowę to byłoby mi z tym troche niefajnie. I zwyczajnie byłoby mi przykro

    Treść doklejona: 23.09.16 11:29
    I komentarz " co co Twój taki chudy? " wydał mi się szczerze mówiąc bardziej nie na miejscu, bo dla mnie klocek jest okresleniem pieszczotliwym. Ale to dla mnie- podkreslam.
    Az się ciśnie na usta odpowiedz- " A co Twój/ Twoja taki brzydki?"
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeSep 23rd 2016 zmieniony
     permalink
    kocham te klotnie, jak w prawach parkinsona, czytalyscie? rozdzial - wielkie finanse, czyli punkt zaniku zainteresowania
    im blahszy temat tym wieksza dyskusja;-p
    -- ;
    •  
      CommentAuthorLivia
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    Cóż, w końcu jest to Forum Dyskusyjne :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    Szczypta nasza Nina też miała podejrzenie wodoglowia oraz guza mózgu nawet. Wtedy faktycznie mogło by mi być nie do śmiechu. Teraz mnie to nie rusza bo wiem że oni tak mają po prostu.
    Natomiast to o wielkim łbie to i tak zupełnie inny kaliber niż klocek/chudzielec :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorCaris
    • CommentTimeSep 23rd 2016 zmieniony
     permalink
    Dlaczego inny kaliber? Dla mnie i to i to dot.wygladu zewn.? :bigsmile:
    Ilu ludzi tyle punktow widzenia :-)
    --
  3.  permalink
    Ewasmerf: kocham te klotni

    Dla mnie to nie jest kłotnia. A temat błahy, jezeli nas personalnie nie dotyczy, Ewa.
    --
  4.  permalink
    Bez obrazy, ale może stwórzcie sobie nową dyskusje. Tu jest PODOBNO fotogaleria naszych dzieci, prawda?
    --
    •  
      CommentAuthorCaris
    • CommentTimeSep 23rd 2016 zmieniony
     permalink
    Dla mnie to dyskusja typu:
    - Hej, to mnie zabolalo... Przykro mi.
    - Jak moglo Cie zabolec jak mnie takie cos nie boli.
    Moglo zabolec? No mogla.
    Moze niezbyt gornolotne porownanie, ale to tak jak u denstysty. Jedna osoba leczy zeby na zywca, a inna bez znieczulenia nie otwiera ust. Bo boli :bigsmile:

    <span style="font-size:11px;color#333;">Treść doklejona: 23.09.16 13:21</span>
    Nooo OT zrobil sie niezly :wink:
    Moda nam trzeba :-)
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    Caris owszem dyskusja tego typu. Ale czyja to wina ?
    Jedna napisała drugiej że jej synek klocek, tej drugiej to nie ubodło, nie zabolało, nie sprawiło przykrości (widocznie ma inny stopień wrażliwości, poczucia humoru etc) a kilka innych dziewczyn rozpętało, jak to napisała Elfika, gownoburze....
    Po co się wtrącać skoro sprawa była między Marion a Madzik i one do siebie pretensji nie mają z tego, co widzę.
    --
    •  
      CommentAuthorCaris
    • CommentTimeSep 23rd 2016 zmieniony
     permalink
    No... Ale Livie zabolalo i napisala o tym...
    A dyskusja po prostu zaczela sie od klocka :-) i poszloooo :-)
    Dziewczyny sobie powyjasnialy, a dyskusja nt. osobistych odczuc sie ciagnie. Moim zdaniem ciekawa...
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    Ale Livia sama kilka stron wcześniej pisała o "chudym tyłku" swojego Mikołajka.
    Więc można było odnieść wrażenie, że aż tak drazliwym to tematem nie jest. Skoro go porusza sama osobiście :wink:

    No ale wiadomo słowo pisane to tylko słowo pisane....
    --
    •  
      CommentAuthorCaris
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    To zabilas klina :-)
    P.S. Zglosilam OT do moderacji, dlatego juz tak na luzaka pisze w galerii :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeSep 23rd 2016 zmieniony
     permalink
    TEORKA: i widzę że moje dzieci mają wielkie łby. Po ojcu.

    TEO, teraz się z tego śmiejesz a ciekawe co powiesz np. w okresie dojrzewania, kiedy Twoja córka być może będzie miała z tym ogromny problem i będzie wyśmiewana przez rówieśników. Niestety, młodzież mamy coraz gorszą.
    O to chodzi właśnie, ze to na serio wali po psychice, jak to Ula napisała. Ja sama wiem po sobie. Jako dziecko małe jeszcze mi było wsio rawno czy ktoś mówi o mnie chuda, szkapa czy patyczak ale już w podstawówce miałam ogromny problem.
    I ja tam serio, poprzez wzgląd na to, co przeszłam, pewne rzeczy wolę przemilczeć, niż napisać czy powiedzieć. No chyba, ze to moi bliscy są.
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeSep 23rd 2016
     permalink
    Kasiu no ale cóż poradzę, że oni takie głowy mają ?
    Ani to ich wina, ani moja.
    Gena nie wydlubiesz :)

    Oraz żeby było jasne - nigdy do nich nie mówię tego bezpośrednio. Ani przy nich.
    Zresztą Ninka głupia nie jest i kiedyś - jak moją mamę "łeb bolał"- powiedziała że łeb to mają zwierzęta, a ludzie mają głowy.
    Więc mam nadzieję że takich słów do nich nikt nie powie. A jak powie do mnie, w żartobliwy sposób to luz. My mamy mocno specyficzne poczucie humoru ;-)
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.