hej dziewczyny:) postanowiłam założyć taki wątek, bo przeszukałam tematy i takiego nie znalazłam. Moja dzidzia ma się urodzić na początku stycznia 2012. A ja kompletnie nie wiem jaki szpital wybrać. Szczerze, to myślę o szpitalu przy ul.Kamieńskiego, natomiast mój ginekolog coś wspominał o Brochowie. Czy któraś z Was może polecić albo odradzić jakiś wrocławski szpital? To samo mam z położna - jak się ją dzisiaj wybiera? Idziesz do szpitala i prosisz o obecność przy porodzie, a następnie ją opłacasz? Proszę o naświetlenie mi tej sprawy:)
Wszystkie moje koleżanki i kuzynki, poza jedną bratową :), rodziły na Kamieńskiego i od pewnego czasu słyszę same pochwały tego miejsca- ja sama byłam tam na innym oddziale i też byłam zadowolona. O Brochowie też raczej dobre rzeczy słyszałam.
Bratowa rodziła na Dyrekcyjnej bo tam był jej lekarz. Warunki były fatalne, 4-6 matek w jednym pokoju, ciasno, staro, fatalnie.
Ojej:/ to niedobrze:/ ja się strasznie obawiam porodu, a chyba najbardziej tego, że trafię na jakiś okropnych lekarzy czy położną. Dlatego zastanawiam się nad wynajęciem położnej do porodu. Mojego lekarza przy porodzie nie będzie, niestety. Znasz może jakieś nazwisko dobrej położnej z Kamieńskiego?
Nie, niestety. Ja sama miałam położną ale w Jeleniej Górze, a że teraz odkładam to w ogóle się takimi szczegółami nie interesowałam. Lekarzy i tak właściwie przy porodach nie ma, więc tym się nie przejmuj.
Moja kuzynka rodziła w oławie, i jest bardzo zadowolona. szwagierka rodzi w Brzegu Dolnym , a niektóre kolezanki rodziły w Trzebnicy i tak samo zadowolone były
Na Dyrekcyjnej fatalnie się rodzi, ale za to potem jest wspaniała opieka nad dzieckiem. Na Kamieńskiego podobno poród fajny, ale potem opieka nad dzieckiem fatalna. Przykładowo koleżance dziecko naświetlali pod lampą przy otwartym oknie w przeciągu. Było potem prawie non stop przez rok na antybiotykach. Na Dyrekcyjnej dzieci są naświetlane w pokojach koło matek, które same mogą pilnować noworodki, żeby im okularki nie spadły i wzrok się przez to nie uszkodził. Pomoc laktacyjna chodzi po pokojach i pyta, czy może dzieci pomóc przystawić do piersi. Spanikowanej matki z "duperelami" typu "bo jej się wydawało że dziecko słabo je", "bo jej się wydawało że nie sika, bo w pampersie nie czuć" nie odsyłają, tylko pomagają. Wraz z synkiem na sali było wspaniale, ale sam poród - rzeź, pomimo że przypadkiem trafiłam na położną- przyjaciółkę rodziny, (rodziłam niespodziewanie). Prawie brak porodów rodzinnych. 2-gie dziecko jako doświadczona matka rodziłabym na Kamieńskiego. Nad pierwszym bym się zastanowiła, czy nie Dyrekcyjna. Brochów dla mnie za daleko. Namiar na położną z Kamieńskiego mam, ale nie wypróbowany.
Ja chyba jednak Kamieńskiego wybiorę. Teraz AOW jest,to ode mnie max 35 minut drogi, a zimą na pewno będzie odśnieżone i przejezdne. Jeśli chodzi o Oławę, czy Brzeg to dla mnie za daleko. Jakby ktoś miał jakiś namiar na położną z Kamieńskiego, to bardzo bym prosiła. :)
Szkoda,że nie pamiętam nazwiska położnej z Kamińskiego.Odbierała moje dwa ostatnie porody.Była WSPANIALA!!A co do mojej kuzynki i jej porodu to było mnie więcej tak:Położono ją na porodówce,a położna miała ją głęboko w dupie,gdyż wolała rozmawiać sobie przez telefon.Agnieszka widziała tylko jej machającą nogę.Męczyła się,a ta wcale się nią nie interesowała.Dopiero,gdy miała bóle parte,raczyła przyjść.Lekarz dyżurny kazał przygotować ją do cesarki bo mały źle się odwrócił.Lecz ta małpa,smiała podważyć jego decyzję,że ma urodzić naturalnie.Na szczęście lekarz był konsekwentny co do cesarki i na szczęście Tymon urodził się zdrowy. Nie wiadomo co by było,gdyby lekarza nie było przy rodzącej?
Doris, nawet mnie nie strasz:( ja chyba Kamieńskiego wybiorę jednak, a raczej na pewno. A może masz gdzieś w książeczce zapisane jej nazwisko? Wiecie co, ale mam nadzieję, że jak 'dam w łapę' to położna będzie mi pomagała, a nie tak jak pisałaś gadała przez telefon. ehh... te polskie szpitale:/
Witam. Ja również szukam namiaru na jakś fachową ,miłą panią położną ze szpitala na kamińskiego która pomogła by mi przejsc szybko i po ludzku mój pierwszy poród naturalny. bardzo sie boje chociaz mam jeszcze 2m-c do porodu. Bardzo mi zależy na namiarach na jakś fajną pania położną którą opłace oczywiśćie chce sie czuć bezpiecznie i mieć pewneść ze bedzie wysztko ok. prosze o namiary może być same imie i nazwisko numer tel też mile widziany. moje gg 5664750 meil czarna_0018@wp.pl Pozdrawiam wyszstkie przyszłe mamy i mamy.
życzliwą? Najpierw piszesz pierwszy poród, potem to, że to nie Twój pierwszy poród. Wiem wiem, pierwszy naturalny ale CC to też poród... Ach, sorki, że czepiam się...
Za pewne chodzi o Wrocław ale ulica to Kamieńskiego...
Podłączam się do pytania, też chciałabym rodzić w tym szpitalu...
A jakie macie doświadczenia z klinikami na Chałbińskiego? Ja rodziłam tam 4 lata temu, miałam cc ze wskazań. Rodziłam tam, bo tam pracowała moja lekarka i ona robiła mi cc. Wtedy oddział poporodowy był w bardzo kiepskim stanie. Ciekawa jestem, jak jest teraz, coś się zmieniło?
Ja rodziłam na Chałubińskiego w maju 2009, miałam poród SN i bardzo miło wspominam i sam poród i później opiekę na położnictwie. Wtedy mieliśmy poród rodzinny. Teraz będę drugi raz rodzić, ale jeszcze nie wiem, gdzie. Chciałabym znowu na Klinikach, ale teraz to dla mnie drugi koniec miasta :( Najbliżej mam na Borowską, ale tam się boję. Zwłaszcza, że najprawdopodobniej będę sama rodzić, bo nie mamy z kim zostawić córki. Dziewczyny wrocławianki, napiszcie swoje wrażenia z porodówek