Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthormorela1
    • CommentTimeOct 7th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    ja na szczęście nie miałam z takimi styczności więc nie wiem czy częściej :tongue:
    --
    • CommentAuthordaga282
    • CommentTimeOct 7th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Melodie Dużo częściej zdarzają się tacy, którym się wydaje, że są już bardzo dojrzali :-P
    A do tego mówią, że już duuuuuuużoooooo przeszli :)
    •  
      CommentAuthormorela1
    • CommentTimeOct 8th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    ja myślę że to raczej sposób w jaki zostały te osoby wychowane , w jakim otoczeniu dorastały i właśnie czy w życiu coś przeszły czy nie mówi o tym czy są dojrzałe ...
    a nie rok urodzenia
    --
    • CommentAuthordaga282
    • CommentTimeOct 8th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    morela1: ja myślę że to raczej sposób w jaki zostały te osoby wychowane , w jakim otoczeniu dorastały i właśnie czy w życiu coś przeszły czy nie mówi o tym czy są dojrzałe ...
    a nie rok urodzenia
    Nie wydaje mi się. Oczywiste jest, że doświadczenie i dojrzałość nabywamy z wiekiem i nie uwierzę, że nastolatka czy dwudziestoparoletnia studentka utrzymywana przez rodziców, dla której głównym problemem jest w co ubrać się na impreze czy nauczyć się do klasówki czy egzaminu jest tak samo odpowiedzialna jak kobieta, która ma to za sobą, na głowie utrzymanie domu, rodziny, pracę...
    •  
      CommentAuthorDobrosulka
    • CommentTimeOct 8th 2011
      2 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    Daga ale nie każdy student jest na utrzymaniu rodziców, ja na przykład nie byłam a studiowałam dziennie. Poza tym czy młody człowiek nie może, cytuję, duuuuuuuużo przejść? (śmierć rodziców, wykorzystywanie seksualne, porzucenie, dom dziecka, bieda, opieka nad chorymi rodzicami itp). Najgorsze takie generalizowanie. Znam dzieci dojrzałe w wieku 13 lat i wieczne dzieci w wieku 33.
    --
    •  
      CommentAuthorbahel
    • CommentTimeOct 8th 2011
      3 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    Rozróżnijcie jeszcze jedno: nawet młoda osoba uchodząca za (i może będąca) dojrzałą (jakkolwiek to zdefiniujemy) niekoniecznie musi być dojrzała do małżeństwa.

    Co nie znaczy, że każda samodzielna, pracująca 30-letnia kobieta jest do tego małżeństwa dojrzała.

    (O mężczyznach trudno pisać bo połowa z nich nigdy nie dojrzeje...;))

    Ale czasu i różnych doświadczeń potrzeba by zrozumieć czym jest małżeństwo. Bo na pewno nie jest tylko miłością samą. Chociaż zauważyłam, że niektórzy młodzi ludzie pobierający się na "fali uczucia"... razem dojrzewają do tego czym jest miłość, małżeństwo. I to też może być piękne. Czego im życzę :)
    --
    •  
      CommentAuthormorela1
    • CommentTimeOct 8th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    no ja właśnie nie miałam na myśli żadne nastolatki czy studentki których jednynym problemem jest to w co się ubrać itp. chodzi właśnie o to że nie wszyscy tacy są ...
    trudno powiedzieć czym się kierują młodzi ludzie wychodząc za mąż bo trzeba by było wszystkich pytać z osobna nie można każdą młodą parę wsadzić do jednej szufladki i podpisać NIEDOJRZALI tylko dlatego bo są młodzi , bo ludzie na prawdę są różni
    nie każda nastolatka żyje z pensji rodziców i myśli tylko o ciuchach ...
    --
    •  
      CommentAuthorHarleyQuinn
    • CommentTimeOct 8th 2011 zmieniony
      1 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    Daga, niektórzy się wyprowadzają z domu jak są jeszcze w liceum, a już studenci tym bardziej :wink: No ale nie wszyscy. Znam jednak parę osób (a ja mam duużo powyżej 30ki) o wiele młodszych ode mnie, które uważam za bardzo dojrzałe. Niektórzy od najmłodszych lat muszą zajmować się rodzicem / rodzicami, inni są z rodzin patologicznych i szybko musiały dorosnąć. Z drugiej strony mam w swoim otoczeniu 40-paro latków, którzy tym "dzieciakom" do pięt nie sięgają jeśli chodzi o dojrzałość, umiejętność podejmowania decyzji czy też proste, codzienne "związkowe" rzeczy... Nie powinno się szufladkować po prostu, bo każdy z nas jest inny i każdy z nas pochodzi z innego domu.
    •  
      CommentAuthorjem
    • CommentTimeOct 8th 2011
      2 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    Pewnie, że w różnym stopniu doświadcza nas życie ale pewnej mądrości życiowej nabiera się z wiekiem, nie tylko przez ilość nowych problemów ale też przez czas który nas dzieli od problemów z młodości i pozwala nam na pewne sprawy spojrzeć z dystansem, z innej perspektywy. Naprawdę uważacie się mądrzejsze od np. swojej babci? Poza tym umysł to tez organ, który się rozwija, mózg nastolatka wygląda po prostu inaczej niż dojrzalej osoby.
    •  
      CommentAuthorjem
    • CommentTimeOct 8th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Poza tym mam wrażenie, ze najgłośniej o tym jacy to nie są doświadczeni życiowo krzyczą ci, którzy nie powinni. Ci z prawdziwym bagażem doświadczeń zazwyczaj siedzą cicho i robią swoje, nie licytują się kto miał w życiu gorzej :/
  1.   1 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    Ha, ja nawet nie uważam się za całkiem dojrzałą, pomimo wieku, założonej rodziny, itp. :wink: Wiadomo, że wiek robi swoje Jem, ale doświadczenia potrafią zrobić z 20latki dziewczynę zmęczoną życiem, z za dużym (jak dla mnie) bagażem doświadczeń. Dziadkowie to już zupełnie inna bajka...
    •  
      CommentAuthorjem
    • CommentTimeOct 8th 2011
      2 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    No ja zdecydowanie tez nie uważam się za mądrą i nie wiadomo jak dojrzałą ;) Co nie zmienia faktu, ze wydaje mi się że mądrzejszą niż 10 lat temu i pewnie głupszą niż za 10 lat ;)
    •  
      CommentAuthorAshanti_88
    • CommentTimeOct 26th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Mam problem .. Otóż wczoraj rozmawiałam z mężem o Świętach :) :rainbow: Myślałam, że spędzimy je u moich rodziców, bo w tamtym roku u nich nie bylismy, tylko do nas do domu przyszedł jego ojciec. A wczoraj się mnie zapytał mąż, co ja na to, żeby święta zrobić u nas i żeby przyszli moi rodzice, jego ojciec i tam wujki .. Nie wiem co mu odpowiedzieć :( Doradźcie coś :kissing:
    -- , , [url=http://www.suwaczek.
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeOct 26th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Nie chcesz, aby przyszli?
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    •  
      CommentAuthorAshanti_88
    • CommentTimeOct 26th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Amazonka:Nie, że nie chce tylko to jest duży wydatek ja miałoby przyjść tyle osób .. A moi rodzice z ojcem męża się nie znoszą :/ Jestem w kropce ..
    -- , , [url=http://www.suwaczek.
  2.   1 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    Jeżeli męża tata jest człowiekiem samotnym, to nie dziwi mnie to, że mąż wysunął taką propozycję, bo pewnie nie chce, żeby spędzał święta sam. Czas świąt jest czasem pojednania, więc może rodzice i teściu dogadaliby się w takim momencie?
    Jeżeli chodzi o finanse, to możecie zaproponować, że Wy zajmiecię się przygotowaniem tego czy owego, niech rodzice też coś przygotują... Powiedzcie otwarcie, że nie możecie sobie pozwolić , na to, żeby przygotować wszystko sami.
    •  
      CommentAuthorAshanti_88
    • CommentTimeOct 26th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Agnieszka25: Jego ojciec mieszka sam, ale ma braci i kolegów też ma. W niektóre święta chodzi do rodziny, a niekiedy do znajomych .. Nie znasz moich rodziców i jego ojca - pozabijali by się :/ Nie cierpią się i już :( Tzn, ja kocham święta i spędzać je z rodziną najlepiej i dla mnie to żaden problem by coś upiec, czy ugotować. Chodzi o to, czy nie wybuchnie wojna u nas w domu :) Tak bym się zgodziła, ale zamiast świąt to pole walki by było ..
    -- , , [url=http://www.suwaczek.
    •  
      CommentAuthorbahel
    • CommentTimeOct 26th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ha, odwieczny problem pt "gdzie spędzimy święta". A piszesz o świętach Bożego Narodzenia?
    Trzeba na jakiś kompromis pójść. Z doświadczenia wiem, że takie zmuszanie do przebywania w swoim towarzystwie osób, które się jawnie nie lubią zwykle prowadzi do czegoś niemiłego.
    Może w takim razie odwiedźcie ojca męża w wigilię, połamcie się opłatkiem, a potem pojedźcie do Twoich rodziców. Skoro teść ma jakąś rodzinę to nie musicie co rok spędzać z nim całych świąt.
    --
    •  
      CommentAuthorHussy
    • CommentTimeOct 26th 2011 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Agnieszka25: Jeżeli męża tata jest człowiekiem samotnym, to nie dziwi mnie to, że mąż wysunął taką propozycję, bo pewnie nie chce, żeby spędzał święta sam. Czas świąt jest czasem pojednania, więc może rodzice i teściu dogadaliby się w takim momencie?
    Jeżeli chodzi o finanse, to możecie zaproponować, że Wy zajmiecię się przygotowaniem tego czy owego, niech rodzice też coś przygotują... Powiedzcie otwarcie, że nie możecie sobie pozwolić , na to, żeby przygotować wszystko sami.

    Podpisuję się pod tym rękami i nogami :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorCobraczek
    • CommentTimeOct 26th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ze zwgledu na prace mojego meza u nas jest roznie.Ja jest w domu spedzamy swieta razem u siebie i zapraszamy wszystkich do nas.Jesli go nie ma to emigruje do taty :bigsmile:Tesc jest kierowca i pracuje w swieta,moja tesciowa jest we Wloszech wiec tu w domu nie zostane....
    --
    •  
      CommentAuthorAshanti_88
    • CommentTimeOct 26th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    bahel: Tak o Bożym Narodzeniu :) Ale my tylko w tamtych roku go zaprosiliśmy .. Bo nie miał gdzie iść, no to zrobiło mi się go powiedzmy żal i go zaprosiłam .. I siedział u nas w 2 dni Świąt, a na Sylwestra moi rodzice go zaprosili do nich. Nie mam zamiaru spędzać z nim co roku Świąt :neutral: Nie lubię go.
    I napewno nawet w tak piękne Święta jak BOŻE NARODZENIE nie pogodzę się z nim, ale nie zrobię też nic głupiego bo nie chcę zrobić przykrości mężowi ..

    Nie wiem co robić :angry: A w tamtym roku już mówliśmy z mężem, że w te świeta spędzimy je u moich rodziców .. No ale jak święta spędza się z rodziną no to .. ??
    -- , , [url=http://www.suwaczek.
    •  
      CommentAuthorAshanti_88
    • CommentTimeOct 26th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Hussy: Chodzi mi o Święta Bożego Narodzenia :) U nas w rodzinie trzeba się umawiać wcześniej :) Taki zwyczaj .,

    A co do 1 Listopada, to jedziemy z mężem na grób jego mamy i mojej bbaci i potem do domku, bo dzień po tym święcie mąż jedzie znowu do Niemiec :cry:

    RoxyEwa: Wiem coś o tym :wink:
    -- , , [url=http://www.suwaczek.
    •  
      CommentAuthorCobraczek
    • CommentTimeOct 26th 2011
      1 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    Ashanti_88 Uwazam ze bez wzgedu na wszystko powinnas wyciagnac reke i zaprosic tescia na swieta.To taki okres,ze nikt nie chce byc sam.Ja ze swoimi tesciami rowniez sie nie lubie,ale sie tolerujemy i ostatnio nawet traktujemy z szacunkiem i mysle,ze oczywista sprawa jest zaprosic jezeli ktoros mialby byc sam w takim momencie.No ja to tak widze,czasem warto schowac bunt i wykazac sie poporstu odruchmai ludzkimi.
    --
    •  
      CommentAuthorAshanti_88
    • CommentTimeOct 26th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    RoxyEwa: W tamtym roku go zaprosiłam ja. Mąż nawet nie wspomniał, że będzie sam siedział bo nic mi o nim nie mówi .. I przez cały czas nie odezwał się do mnie słowem!! Rozmawiał tylko z mężem i moim wujkiem ..
    Ja nie chce tylko by w święta rozpętała się wojna, bo moi rodzice nie przepadają za moim teściem i nawzajem :)
    Nie mam pojęcia co zrobić!! Bo jak zaproszę rodziców, teść może na mnie gadać itp ( chociaż mam to gdzieś), ale mężowi będzie przykro :( A jak zaproszę teścia to moi rodzice mnie wyklną .. Jestem pod ścianą .. :cry:

    Chce by było dobrze, tak jak jest w NORMALNEJ rodzinie :(
    -- , , [url=http://www.suwaczek.
    •  
      CommentAuthorbahel
    • CommentTimeOct 26th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    No cóż mało jest "normalnych" rodzin :) Niestety.
    Ja bym na Twoim miejscu "podzieliła" święta, żeby wilk był syty i owca cała.
    Część z teściem, część z rodzicami. Np. Pójść do teścia z opłatkiem i śledziami w wigilię. Potem na późną wigilię pojechać do rodziców i zostać na 1 dzień. A na drugi przyjechać odwiedzić teścia. Albo jakoś inaczej kombinacji jest trochę.
    Nie może być tak, że będziesz co roku całe święta spędzała z teściem bo on jest wdowcem. Masz jeszcze rodziców, którzy też nie są wieczni. Bez przegięcia...
    --
    •  
      CommentAuthorAshanti_88
    • CommentTimeOct 26th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    bahel: No właśnie masz rację ;) Porozmawiam z mężem o tym jak wróci bo pojechał dziś do Niemiec
    :( Dobrze to wymyśliłaś ;) A przecież świętować można od Wigilii do Sylwka :D bo mąż jak i teść mają wolne juz wtedy ..

    Masakra ze świętami. Jak się ma dużą rodzinę to trzeba umieć się dogadać kiedy, gdzie i do kogo :P
    -- , , [url=http://www.suwaczek.
    •  
      CommentAuthorCobraczek
    • CommentTimeOct 26th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    bahel: No cóż mało jest "normalnych" rodzin :) Niestety. Ja bym na Twoim miejscu "podzieliła" święta, żeby wilk był syty i owca cała. Część z teściem, część z rodzicami. Np. Pójść do teścia z opłatkiem i śledziami w wigilię. Potem na późną wigilię pojechać do rodziców i zostać na 1 dzień. A na drugi przyjechać odwiedzić teścia. Albo jakoś inaczej kombinacji jest trochę. Nie może być tak, że będziesz co roku całe święta spędzała z teściem bo on jest wdowcem. Masz jeszcze rodziców, którzy też nie są wieczni. Bez przegięcia...


    I tak mozna.
    Ashanti Twoje zycie,Twoja rzecz jak to rozegrasz:wink:
    --
  3.   Zgłoś moderatorowi permalink
    Moja mama jest wdową i serce mi się kraje na myśl, że byłaby w święta z kimś tylko przez chwilę. Wtedy w tv leci tyle filmów o rodzinie, o cieple świątecznym itd.itp. Jeżeli mąż ma rodzeństwo to możecie również z nimi ustalić, że jednego dnia WY jesteście z teściem, innego dnia rodzeństwo męża. Dzięki temu mąż będzie spokojny, a Ty będziesz miała czyste sumienie... Ja również nie przepadam za wszystkimi dookoła, ale zawsze wygrywa u mnie w takiej chwili empatia:). Powodzenia w podejmowaniu słusznych decyzji:)
    •  
      CommentAuthorAshanti_88
    • CommentTimeOct 28th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Okazało się, że Świąt nie robimy .. Teść jedzie podobno do braci, także w świeta przychodzi do nas mój wujek i tyle .. Nie musiałam niczego nawet obmyślać, bo samo się ułożyło ;) Mąż ma 2 przyrodnie siostry, ale z jego ojcem nie utrzymują kontaktów ..
    -- , , [url=http://www.suwaczek.
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.