Patrycjator - ja mialam IUI w niedziele 29 stycznia. Lekarka (USA) powiedziala mi, ze 5mln wzwyz jest OK do IUI (moglabys sie niepokoic ponizej 3 mln). Wiec sie nie martw I czekaj spokojnie. Tutaj podaja za to duzo wyzsze dawki progesteronu (200mg x dziennie), a jedna tabletka duphastonu ma 10mg...
Trudno powiedziec ktore :-) W "poprzednim zyciu" czyli z poprzednim mezem, ponad 10 lat temu, w Polsce, przeszlam wiele inseminacji I dwa iCSI. Mial ozoospermie. U mnie wszystko bylo ok. Dwa ICSI zakonczone pozytywnymi testami (przy drugim nawet bijace serduszko), ale niestety nie doczekane do konca. Teraz (USA), u meza wszystko pieknie, tylko ja juz za stara. W kwietniu 2011 - pierwsza iui I sukces. Niestety poronilam w 13 tygodniu. Potem dwie nastepne - bez powodzenia. Wiec nie liczac tych poprzednich lata temu -ta jest czwarta...
ojej faktycznie nie wygląda to za ciekawie, jestes prawdziwa weteranką, mam nadzieje że ta IUI bedzie ostatnia i oczywiscie pozytywna :) tego ci zycze z calego serducha, ja mam dopiero 2 podejscie do IUI ponad rok staran i zero wynikow pozytywnych wiec musielismy cos z tym zrobic mam nadzieje ze tymrazem sie uda :) kiedy masz zrobić beta hcg ??
Witajcie kobietki, mialam zrobione IUI 3-go lutego, strasznie boję się jaka będzie moja reakcja jak okaże się że nie jestem w ciąży, patrycjator tak jak ty leczę się w Zięba clinic, fajnie tak przeczytać, że ktos kogo się nie zna bywa tam gdzie ja. Ja leczę się u p. Małgorzaty a TY?
Olga - szanse na ciążę w pojedynczym IUI nie są 100% - życzę Ci powodzenia, ale nie trać nadziei, jeśli się nie uda.
BTW - ja miałam jedno naturalne IUI (za późno zrobione), dwa IUI stymulowane, jedno Clo, drugie gonadotropinami. A i tak ciąża pojawiła się zupełnie spintanicznie, bez działań. Dlatego nawet kilka niepowodzeń nie oznacza, że nie masz szans.
A mam wrażenie, że im bardziej o tym się myśli, tym gorzej.
Dlatego ja przestałam myśleć. Ba, nawet pogodziłam się chyba, że nie będziemy rodzicami, a teraz po prostu przestało mi na tym zależeć. Układam sobie życie bez dziecka. Do iui raz jeszcze podejdę, ale wiem, że nie ma szans, jeśli nie podleczę tarczycy, a to zajmie na pewno parę miesięcy. Ale każdy inaczej na to wszystko patrzy.
Oops. Wlasnie sie zorientowalam, ze 12-ty to niedziela. Ale jak "wol" stoi na moim kwicie z kliniki, ze mam przyjsc na badanie betaHCG i konsultacje 12-go lutego. Musialo im sie cos pomylic. Klinika w nidziele otwarta, ale laboratorium chyba nie...
Olga - zdecydowanie sie nie zalamuj po pierwszej iui. Lekarze twierdza, ze trzeba zrobic co najmniej 3, zeby stwierdzic, ze ta metoda nie dziala i sprobowac inna. Poza tym teraz - zaledwie 2 dni po iui - w ogole nie masz sie czym przejmowac - bo moze w Twoim przypadku pierwsza bedzie ta, ktora zakonczy sie sukcesem. Czego Tobie, Patrycjatorce i wszystkim iui-owym i innym staraczkom/weterankom zycze!
patrycjator staramy się od 1,5 roku, ale klinice dopiero od 4 m-cy,IUI pierwszy raz, niestety muszę mieć cykle stymulowane bo to ja jestem "problematyczna", moj mąż ma wszystko ok, ja mam małą rezerwę jajnikową i cykle bezowulacyjne,
Witam się i ja. Broniłam się długo przed wejściem w wątek "weteranek" - ale cóż, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. O dziecko staramy się w zasadzie od 2007r. Ze sobą jesteśmy od 2004. A od 11 m-cy jako małżeństwo. Przewinęło się już kilku lekarzy przez nasze starania, były próby z naprotechnologią. Obecnie jesteśmy w klinice Invimed u dr K. Ziółkowskiej.W marcu idziemy na kolejne badania M (główny czynnik niepowodzeń to obniżona jakość i ilość plemników). I z rozmów ostatnich z Panią dr - będziemy szykować się do IUI. I przyznam szczerze, że w tą pierwszą IUI nie wierzę w ogóle... ale... i cuda się zdarzają. Oczywiście łudzę się nadzieją, że i IUI nie będzie potrzebna że ot tak pomimo 4 lat starań nagle mnie oświeci i zajdę w ciąże. Mam pytanie - czy przed każdą IUI powinno się zrobić laparoskopię? Teoretycznie miałam hsg, które nie wykazało żadnych zrostów.
Hej, nie przed każdą, wystarczy raz. Teraz specjalnie nie ma co robić, ale w przyszłości warto ją dla samej siebie zaplanować. To mało inwazyjna operacja, a może powiedzieć bardzo wiele o Twoim stanie zdrowia. Czemu zrezygnowałaś z napro?
Rozumiem, że wystarczy raz - tyle że u mnie tylko hsg było. No ale obiecałam zaufać pani dr więc ufam że wie co robi. Z napro zrezygnowaliśmy bo czułam, ze ciągnie się ze mnie kasę na prawo i lewo ale odpowiedzieć na maila z zapytaniem co do cyklu czy wyniku badań to już była nie pora. Czułam się lekko ignorowana. Poza tym lekarz powiedział "nie będę z panią w ogóle rozmawiał dopóki mąż nie rzuci papierosów". Mąż a i owszem rzucił ale dopiero po wizytach u Pani dr w Invimedzie i rozmowach z nią. Poza tym czekanie na wizytę do pana dr 3 m-ce to jak dla mnie za długo.
Zgadza się. Do tego trzeba mieć bardzo dużo cierpliwości. Mnie w Novum odradzali laparoskopię, bo mówili, że nie ma wskazań. Wskazaniem były 4 ciężkie lata starań, więc skierowałam się sama, tzn. mój lekarz miejscowy wystawił skierowanie do szpitala w którym pracował. Mało tego - sam zadzwonił, wszystko umówił, a ja tylko pojechałam. Czasem trzeba działać na własną rękę, a nie ślepo wierzyć lekarzom z klinik.
U mnie też najpierw było samo HSG, potem 3 próby, po 3 nieudanej laparoskopia, bez wyniku konkretnego, ale z badaniem drożności. I zaraz potem niewystarana ciąża, a już przebąkiwał, że jak teraz nic nie wyjdzie, to zostaje tylko mikro-laparoskopia.
Dziewczyny (te które podchodziły do IUI, i te u których głównym czynnikiem niepowodzeń był czynnik męski) - przy jakich wartościach nasienia dopuszcza się zrobienie IUI? Czasem podaje się że do samego IUI spreparowanego nasienia musi być ok 10mln?!
dzisiaj zrobilam test sikany niestety wyszedl negatywny jutro zrobie jeszcze bete dla pewnosci , zastanawiam sie nad zmiana kliniki bo po 2 nieudanych IUI dochodza mnie mysli czy aby napewno ta klinika w ktorej sie leczymy jest dobra czy inna nie bedzie lepsza,. Moze ktos cos slyszal o novomedice w mysłowicach???
Mi mówili, że od 10 mln jest bardzo dobrze, a poniżej 5 szanse są mniejsze, ale nadal warto robić. O ile pamiętam.
Patrycjator - szanse masz ok. 25-30% przy jednym podejściu, dopiero przy trzecim, czwartym myślałabym nad zmianą taktyki - u mnie po trzecim zrobiono laparo.
AniaBB dziękuję za odpowiedź i otuchę. U nas właśnie nie wiadomo czy damy radę te 10 mln uzbierać. Więc informacja, że i przy mniejszej ilości robią - podnosi na duchu. Niby pani dr powiedziała ze na upartego moglibyśmy i już teraz spróbować IUI, ale zobaczymy co będzie po witaminkach w marcu.
tyle ze u mnie wszystko jest ok, wyniki dobre tyle ze u mojego M jest malo plemnikow przy 1 IUI bylo 18 mln a przy 2 IUI było 5 mln :( ,zastanawiam sie ile podejsc zrobie zanim bedzie ciaza, a jak wiadomo IUI nie jest tanie :( jeszcze mam taka mala nadzieje ze jutro beta jednak wykaze ciaze ale po domowym tescie na 90 % mysle ze bedzie negatywna.
Patrycjator - może jeszcze nie wszystko stracone. 29.01 miałaś IUI - więc może jeszcze sikany za wcześnie, tzn może jeszcze za słabe stężenie Hcg. Trzymam kciuki za jutrzejszą Betę. Olga - z doświadczenia koleżanek po IUI (sama jeszcze nie miałam) wiem, że po IUI boli brzuch, niektóre bolał nawet bardziej niż w normalnych cyklach w fazie lutealnej. Aczkolwiek zawsze był ten ból mocniejszy niż w fl zapowiedzią ciąży, czego i Tobie życzę.
Patrycjator - u mnie tez tylko jedna kreseczka... Beta w niedziele. Ale wczoraj brzuch mnie bolal jak na okres plus dodatkowo klujacy bol - dokladnie taki jaki mialam poprzednio, kiedy robily mi torbiele :-(
EMBD a robisz bede w niedziele ? jest u ciebie czynne ? ja robie jutro bo w sobote maja zamkniete. mnie nic nie boli , nie mam zadnych objawow, a sluz mam taki jak poprzednio czyli przygotowawczy do okresu tak mi sie wydaje :( powedzcie mi dziewczyny czy In vitro jest lepsze i skuteczniejsze od IUI ?? moze nie warto robic IUI tylko odrazu in vitro ??? jakie badania trzeba wykonac przed in vitro i czy zabieg boli???
Zadzwonilam do kliniki i potwierdzili, ze mam przyjsc w niedziele. Wiem, ze ciezko czekac, ale moze raczej idz w poniedzialek, a nie jutro. U mnie przy iui - tej zakonczonej sukcesem (a potem poronieniem) - bardzo bladziutka kreska i beta wyszly dopiero w 29 dniu (zazwyczj 28-dniowe cykle). Tutaj mowia, ze srednio powinno sie zrobic 3 inseminacje - zeby miec sukces lub potencjalnie stwierdzic, ze ta metoda nie zadzialala. Ale oczywiscie nie decyduja za Ciebie.
Patrycjator - w poniedzialek naprawde lepiej, bo jesli badanie wykaze bardzo niski poziom betaHCG - to i tak pewnie bedziesz musiala powtorzyc i tylko bedziesz sie denerwowac przez weekend. A jesli w weekend przyjdzie @ to zaoszczedzisz na badaniu... U mnie oprocz wczorajszego bolu jak na okres i negatywnego testu siusianego - tez nic...
dzisiaj żałuję tylko (baaardzo), że nie mam w rodzinie lekarza, doktora, profesora (cokolwiek) od spraw planowania rodziny... tak żeby móc porozmawiać, rozwiać wątpliwości, nie podważać opinii dotychczasowych "leczycieli", przestać mętlić... ot taki mój nastrój po wizycie u dr prof hab nauk med...
Przykro mi również z powodu Waszych bet. Mam nadzieję, że to już jednak ostatnie z negatywnych wyników. Po pierwszym "szoku", zawiedzionych nadziejach trzeba wstać i iść dalej przed siebie. Walczyć do samego końca. Do zamknięcia naszego świata w małych ramionkach wielkiej miłości.
Dziewczyny - bardzo mi przykro, że się nie udało.... Ja już po badaniach do IVF, czekan na posiewy z szyjki, w czwartek podpisujemy papiery, jedziemy na wycieczkę do Czech po strzykawki i od kolejnego cyklu zaczynam wyciszanie :)
Patrycjator - nie wiem co dalej. Byly trzy ladne pecherzyki i iui w dniu owulacji. U meza wszystko super. I to juz byla kolejna iui... Po poprzednich dwoch mialam torbiele (jedna na tyle duza, ze trzeba bylo usunac), potem znow zrobily sie kolejne - tak ze grudniowy cykl bralam tabletki antykoncepcyjne - zeby nie doszlo do owulacji i powiekszenia torbieli. Wiec chyba dam sobie spokoj. Szczegolnie, ze boje sie znow zrobily mi sie torbiele... Tyle, ze w moim przypadku to oznacza poddanie sie, bo zegar cyka niemilosiernie szybko w moim przypadku. Daj znac, co Ty zdecydujesz. Pozdrawiam cieplo!