tu juz nie chodzi o mieszanki, para ktora sie stara wedlug mnie kocha sie czesciej niz zwykle np co 2 dni - w tym momencie nie ma takiej opcji by ominac dni plodne swoja droga, patrzac na wpadki - pytanie czemu ich tak wiele? moze rzeczywiscie mezczyzni nieswiadomie ( albo swiadomie nie mnie to oceniac ) wybieraja sobie takie dni w ktorych ich partnerka badz dziewczyna maja dni plodne?
nie wazne czy sie ma regularne cykle czy nie, obserwacja jest po to by dowiedziec sie o sobie czegos wiecej, jezeli kazda dziewczyna zainteresowala by sie choc troche tym co sie dzieje w jej organizmie wpadki z pewnoscia zdazalyby sie rzadziej niz obecnie
Amazonka chcialam zwrocic uwage na fakt, ze wzrost libido nie jest tak oczywisty w dni plodne - chocby nie wiem jak plodne byly :-) jak jestem po jakims wyjezdzie sluzbowym, a jeszcze z solidna zmiana czasowa to moge nie miec ochoty na amory
To zupełnie naturalne, że mężczyznom bardziej podobają się kobiety w okresie płodnym. To już zostało zbadane. Kobiety też częściej zdradzają, kiedy są płodne. Nieplanowane poczęcia wynikają z zawodności anty. Chwilowo można nie mieć ochoty na amory, a potem ochota wraca.
nie tyle z zawodności anty co a. braku stosowania anty b. nieprawidłowego stosowania c. złego doboru metody antykoncepcji i d. z bałaganiarstwa i braku odpowiedzialności
Amazonko, to jestem w tyle, nie wiedzialam ze takie zjawisko zostalo zbadane :)
kiedy kobieta wpadnie najczesciej z jej ust wychodza slowa typu : namietnosc nas poniosla, zapomielismy o zabezpieczeniu, nie wiedzialam ze mam dni plodne ( mysle jednak ze podswiadomie wiedziala, dziwne ze niektorzy potrafia sie zabezpieczac a przy najwiekszym ryzyku zajscia w ciaze zapominaja o antykoncepcji :D )
- Nie wiedziałam, że mogę zajść w ciążę. - Myślałam, że tabletki jeszcze działają. - Przecież byłam zabezpieczona, to nie moja wina, że zaszłam w ciążę. - Nawet markowe dureksy zawodzą. - Przecież w czasie @ nie można zajść w ciążę.
a prawda jest taka ze to jest ich wina, bo wziely sie za seks nic nie wiedzac o swoim ciele nie wiem, przeciez to nie takie trudne prowadzic obserwacje, chodzby tylko po to by sprawdzic czy coz niepokojacego sie z nami dzieje
nie, dla mnie to byla czysta ciekawosc i chec poznania siebie samej, rozpoczelam samoobserwacje duzo przed tym zanim w ogole podjelam decyzje o wspolzyciu Mialam juz dosc spora wiedze na temat tego co sie dzieje we mnie i dzieki temu uniklam antykoncepcji - kochalam sie w te "bezpieczne" dni
Nie mowie ze bylo to latwe, ale napewno jest to do zrobienia, kazdy moze sie obserwowac, wystarczy troche poczytac, wziasc sie za siebie, trzymac sie regul przeciez to nie zajmuje nie wiadomo ile czasu ( oczywiscie nie dla kazdego NPR jest wlasciwe, duzo zalezy do tego jakie zycie prowadzimy, czy nocne czy nie, ale sprobowac zawsze mozna )