Termin ślubu to 28.06.2008. Mam problem w pracy. Od października zeszłego roku mówię w pracy o ślubie. Prosiłam o wyznaczenie urlopu na 3 dni przed i resztę po, niestety dostałam przed. Dowiedziałam się, że cały lipiec jest już zajęty( urlopy wyznaczyła sobie kadra kierownicza). Teraz mam problem z odebraniem urlopu okolicznościowego. Najpierw dowiedziałam się, że go dostanę jak dostarczę akt małżeństwa, ale nie kiedy ja hcę, ale kiedy ona będzie chciała. Teraz okazuje się, że mogę odebrac zaraz po slubie, ale muszę rano w poniedziałek podreptac do pracy z aktem i wypisać wniosek urlopowy. Mój narzeczony nie ma takich jazd. On dostanie bez problemu, tak ułożą mu grafik, że będzie miał jeszcze kilka dni węcej. Czytałam na forach, że wystarczay dwa tygodnie wcześniej napisac podanie i dostaje sie urlop. Co mam zrobic w tej sytuacji?
Sylwunia poszukaj moze jakiegos paragrafu na to albo napisz w temacie o poradach prawnych do Jemmy. moze ona wie jak takie cos zinterpretowac... u nas w zwyczaju jest ze daja urlop okolicznosciowy jak kto chce albo dzien przed i dzien po albo 2 dni po..
Do otrzymania urlopu okolicznościowego nie jest ci wcale potrzebny akt ślubu. Przysługują Ci dwa dni takiego urlopu. Jeśli nie pamiętam do jakiego czasu (2 tyg, miesiąc?) nie dostarczysz aktu małżeństwa, to wybrany urlop zostaje zamieniony na wypoczynkowy! Nie daj się robić w balona!!
-- ad. "piosenka na dziś" - LISTA TU: http://wiki.28dni.pl/forumowa_piosenka_na_dzis_-_lista