Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    • CommentAuthors_biela
    • CommentTimeDec 30th 2008 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    W tym wątku chciałabym żebyśmy dzielili się doświadczeniami na temat tego, w jaki sosob samoobserwacja pomaga w diagnozowaniu różnych chorób.

    Oto przykłady z mojej strony:

    Brak skoku temperatury oznacza cykl bezowólacyjny. Można dzieki temu w taki sposób bezkonieczności wizyt u lekarza kontrolować skuteczność przyjmowanych leków, mających pomóc w zajściu w ciąży. Przecież sam fakt, że do zapłodnienia nie dochodzi nie musi oznaczać, że brak jajeczkowania był tego głównym powodem...

    Powolny wzrost temperatury w fazie lutealnej (2 faza u Rotzera/3 faza u Kipleyów). Taka sytuacja nasówa podejżenie że mamy do czynienia z syndromem nie pękniętego pęcherzyka Graffa (LUF). Znacznie powiększony pęcherzyk pomimo, iż nie pękł, wkroczył w fazę luteinizacji (zaczął produkować progesteron, który podwyższa podstawową temperaturę ciała). Analogicznie nagły wzrost temperatury w fazie lutealnej sugeruje iż doszło do uwolnienia komórki jajowej.

    Nieprawidłowo zdiagnozowana nadrzerka. W czasie płodnym Szyjka macicy rozchyla się, tak, że można zobaczyć światlo jej kanału. Lekarz nie wiedząc o fazie cyklu może ten obraz błędnie zidentyfikować jako nadrzerkę, dlatego ewentualnie należało by powtórzyć badanie w czasie nieplodnym.

    Bardzo długie cykle mogą sugerować brak jajeczkowania. Ciężko stwierdzić co jest jeszcze normą a co nie ale cykle powyżej 32 dni powinny wzmagać czujność.

    Niektóre kobiety mają "dni mokre" tak naprawde przez cały cykl. Czasem śluz mozna zaobserwować bardzo wcześnie na początku cyklu, podczas gdy skok następuje bardzo późno. Może to sugerować jakąś patologię w układzie hormonalnym, oraz że komórki jajowe i pęcherzyk Graffa nie rozwija się normalnie (prawidłowo szybko).

    To tyle jeśli chodzi o moje doświdczenia. Zapraszam dzielcie się jeśli wiecie coś więcej.
    -- "kicham na to, czy mój sąsiad czyta o moich cyklach" ngl
    •  
      CommentAuthortuli_pani
    • CommentTimeJan 1st 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    ja właśnie szukam - póki co brak rezultatów :cry:
    jak będę coś wiedzieć to chętnie się podzielę
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeJan 4th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Który gin zwróci uwagę za zbyt dużo dni mokrych? Przecież nic z tym nie da się zrobić.
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    • CommentAuthors_biela
    • CommentTimeJan 4th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    jakto nie da się??

    Biorąc pod uwagę wcześniejsze doświadczenia z ginami to wolę sama starać się coś zauważyć niż czekać na lekarza, i pomimo, że mój obecny lekarz jest nieziemsko profesjonalny to co dwie pary oczu to nie jedna, nie?? :wink:
    -- "kicham na to, czy mój sąsiad czyta o moich cyklach" ngl
    •  
      CommentAuthorAniaBB
    • CommentTimeFeb 13th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Z rozmowy z ginem. Niski poziom wyższych temperatur - słowem wyższe, ale nie aż tak bardzo, może sugerować niski poziom progesteronu, ale u niektórych kobiet reakcja na progesteron jest mniejsza, stąd nie jest to pewna diagnoza, wymaga jednak badań hormonalnych aby wykluczyć lub potwierdzić taki stan.
    Może to być spowodowane niepękniętym pęcherzykiem, co pisała już s_biela.

    Brak spadku przed owulacją może sugerować niskie estrogeny, ale tutaj również u wielu kobiet to normalny obraz i hormony są prawidłowe, a u części faktycznie wynika to z niskiego poziomu estrogenów.

    A już nie wspomnę, że mnie osobiście wyjaśniła się sprawa męczących gazów. Posądzałam napoje gazowane, które czasem piję, a okazało się że to sprawka owulacji i fazy lutealnej. Zapisywanie dodatkowych obserwacji umożliwia wyjaśnienie zależności, jakie występują w naszym organizmie.
    -- serce przestało bić.
    •  
      CommentAuthorpetomasz
    • CommentTimeFeb 14th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Podoba mi się, Aniu, ostatnie zdanie. To jedna z niedocenianych zalet samoobserwacji!
    •  
      CommentAuthorIrlandia
    • CommentTimeFeb 14th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Aniu, u mnie to jak w zegarku - estrogeny rosną i ilośc gazów w jelitach też. U mnie dochodzi jeszcze zaparcie w lutealnej. Przed samą menstruacją organizm oczyszcza się sam - estrogeny działają genialnie w tej kwestii. :wink:
    -- Specjalnie dla Damazego. W domu Opera 9.51, FF i Maxthon. W pracy IE - nie mam pojącia, która wersja. :-P
    •  
      CommentAuthorAniaBB
    • CommentTimeFeb 14th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Aaa - w fazie lutealnej mam najpierw zaparcie (z gazami od niedawna) a tuż przed @ i w trakcie ustępuje z hukiem. W zasadzie to skłonność do zaparć mam od dawna, jak wszystkie kobiety w mojej rodzinie, również w czasie hormonów, ale teraz doszła ich cykliczność, bo wcześniej to było 25 dni zaparcia i 3 dni ulgi w czasie okolicy rozpoczęcia krwawienia z odstawienia, jednak wzrasta wtedy siła skurczy.
    -- serce przestało bić.
    •  
      CommentAuthordorah
    • CommentTimeMar 9th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Jeśli długo występuje śluz estrogenozależny i w dodatku przez większość dni jest odczucie śliskości, to bardzo niepokojący objaw, sugerujący hiperestogenizm, czyli nadmierne i zbyt długie wydzielanie estrogenów. A taki stan przedłużający się, może prowadzić do raka szyjki macicy. O tym bywa mowa na ostatnim koleniu z T. Kramarek.
    Bez obserwacji trudno zwrócić na to uwagę.

    Co do wykresu temperatury, to słaby wzrost i mała różnica między poziomami, przy odpowiedniej długości lutealnej może sugerować niedoczynność tarczycy, ewentualnie bulimię.
    Natomiast przy nadczynności występuję duże skoki i trudno jest ustalić wzrost temperatury.
    -- chętnie pomogę w interpretacji
    • CommentAuthors_biela
    • CommentTimeMar 9th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    dodam tylko że to nie jest zasada -ja mam tarczyce wpożadku więc małe skoki mogą raczej sugerować niepęknięty pęcherzyk (LUF)
    -- "kicham na to, czy mój sąsiad czyta o moich cyklach" ngl
    •  
      CommentAuthordorah
    • CommentTimeMar 10th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    To tylko objawy, nie jakiś stały mechanizm.
    Napisałam "sugerować".
    Tzn, że przy określonych objawach warto zrobić badania w danym kierunku.
    -- chętnie pomogę w interpretacji
    •  
      CommentAuthorKamyla
    • CommentTimeMar 10th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    A jakie skoki/roznice klasyfikuje sie jako "male"? No i jeszcze jedno pytanie - czy wzrost stopniowy temperatury (zamiast wyraznego skoku) swiadczy o czymkolwiek?
    •  
      CommentAuthorKonwalijka
    • CommentTimeMar 10th 2009 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    No chyba min te 0.2 stopnia pomiedzy poziomami jest wymagane.
    Tak, Kamylo, wlasnie stopniowy (czyli powolny) wzrost MOZE swiadczyc o niepekajacym pecherzyku (taki niepekniety tez sie podobno potrafi zluteinizowac i produkowac progesteron wiec jest faza niby lutealna choc owulacji nie bylo, ale zazwyczaj dwufazowosc jest marniutka).
    Trzeba chyba podkreslic, ze wszystkie te nieprawidlowosci objawiajace sie jakos tam na karcie obserwacji tylko MOGA o czyms swiadczyc. Nie musza. Wykres tempki to za malo, zeby sobie diagnozowac nieplodnosc.
    •  
      CommentAuthorKamyla
    • CommentTimeMar 10th 2009 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Za malo,ale na pewno moze pomoc. Wiekszosc moich cykli sie "wspina" zamiast skakac, dlatego pytam. Nie sadze jednak,zeby te pecherzyki mi notorycznie nie pekaly, bo wtedy chyba mialabym zatorbielone jajniki (?)-bo chyba takie sa tego konsekwencje? Czy nie zawsze? Czy moze w moim przypadku pekaja, ale powoli? :) Bo fazy mam wyrazne, tylko okres przejsciowy pomiedzy niby taki wlasnie "nieksiazkowy" :)
    •  
      CommentAuthorKonwalijka
    • CommentTimeMar 10th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Kamylo, ja na Twoim miejscu wybralabym sie z wykresami do jakiegos doinformowanego gina. Zrob sobie monitoring z raz czy dwa i bedziesz spokojna. Z wykresu nigdy sie nie dowiesz czy peka czy nie peka. Co sie bedziesz zastanawiac?
    •  
      CommentAuthordorah
    • CommentTimeMar 10th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Kamyla, nie musi byc to LUF (zespół niepękniętego pęcherzyka), ale czasem jest tak, ze jesli tempka powoli wzrasta, krótko jest wysoko i spada (taki raczej stromy szczyt), to może oznaczać, zę poziom progesteronu za wolno rośnie i za krótko się utrzymuje, co może być przyczyną trudności w utrzymaniu ciąży.
    Dlatego obserwacja jest zawsze cenna, bo może coś wnosić, być przyczynkiem do zbadania hormonów, a przede wszystkim dzięki obserwacji można zabac hormony w czasie właściwy dla danego cykli i danej kobiety, ą nie standardowo dla cyklu 28 dni.
    -- chętnie pomogę w interpretacji
    •  
      CommentAuthorKamyla
    • CommentTimeMar 10th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Konwalijko, raczej nie martwie sie czy peka czy nie peka (dopoki nie mam torbieli itp) tylko jestem ciekawa o czym to moze swiadczyc, jesli o czymkolwiek i dziekuje wszystkim za wyjasnienia,
    Dorah, typowe dla mnie przejscie z jednej fazy do drugiej to poziom niski ok 36,6 "przejsciowy" dzien ok36,7 i kolejny ok 36,8 a pozniej kolejnych kilka na tym poziomie,a potem nawet i wyzszym, wiec nie pokrywa sie to z tym co opisalas i nie wydaje mi sie,zebym miala jakies zaburzenia, tylko dziwne to takie i zastanawiajace. Przejrzalam swoje cykle i zauwazylam,ze kiedykolwiek sie wspomagam np wiesiolkiem to obserwuje mniejszy lub wiekszy skok, tak,wiec na tyle dobrze,ze jesli to jakas nieprawidlowosc to prosta do uregulowania :)
    •  
      CommentAuthordorah
    • CommentTimeMar 11th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Kamyla, pozwoliłam sobie przejrzeć Twoje cykle i nie widzę w nich absolutnie nic niepokojącego. :smile:
    -- chętnie pomogę w interpretacji
    •  
      CommentAuthorKamyla
    • CommentTimeMar 11th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Dzieki :) Tez mnie sie nie wydaje,zeby byly niepokojace, ale z czystej ciekawosci pytalam z czym sie wiaza takie "stopniowe skoki", moze to odzwierciedlenie mojej leniwej natury :D
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeMay 10th 2012 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Wyjątkowa okazja dla poznanianek Ginekologia położnictwo nowe trendy - konferencja medyczna 15 czerwca.
    Sesja 2 będzie dotyczyć anty, a 1. wykład rozpoznawania płodności.
    Wstęp jest bezpłatny. Rejestracja jest online.
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    •  
      CommentAuthorIrlandia
    • CommentTimeMay 12th 2012
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Czy może ktoś mi podpowiedzieć jakie badania hormonalne i w którym dniu cyklu wykonać by mieć jakiś obraz mojej gospodarki hormonalnej? Zmagam się od prawie roku z plamieniami i skracającym się cyklem. Nie pomogła suplementacja progesteronu w III fazie i chciałabym wybrać się znów do lekarza z wykresami, uzbrojona w jakieś dodatkowe info. Z pewnością zrobię tarczycę (tsh, ft3 i ft4) i progesteron w III fazie. Jakieś dodatkowe sugestie? Przy czym wolałabym jednak nie zbankrutować... :shamed::wink:
    -- Specjalnie dla Damazego. W domu Opera 9.51, FF i Maxthon. W pracy IE - nie mam pojącia, która wersja. :-P
    •  
      CommentAuthorLily
    • CommentTimeMay 12th 2012
      Zgłoś moderatorowi permalink
    ja bym zrobiła jeszcze estradiol - bodajże 3-4 dc się robi
    •  
      CommentAuthorIrlandia
    • CommentTimeMay 13th 2012
      Zgłoś moderatorowi permalink
    A LH/FSH ewentualnie?
    -- Specjalnie dla Damazego. W domu Opera 9.51, FF i Maxthon. W pracy IE - nie mam pojącia, która wersja. :-P
    •  
      CommentAuthorbasia_87
    • CommentTimeMay 13th 2012
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Tez na początku cyklu 3-4 d.
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.