Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorzygzakowa
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Coo??? To jest w ogóle możliwe?

    Ale bardzo, bardzo się cieszę że jesteście już razem dziewczyny!
    --
    •  
      CommentAuthorsardynka85
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    o fuck..ale po co oni tak naciskają na te szczepienie, skoro i tak nie daje żadnej ochrony a co najwyżej bardziej obciąża organizm...a do tego chyba jeśli miałoby miejsce np. przetoczenie krwi po zabiegu to i tak dawkę szczepienia trzeba byłoby powtarzać :shocked:

    ja generalnie nie jestem przeciwko szczepieniom, dzieciaki szczepię...ale cały irracjonalizm sytuacji jest dla mnie nie do przyjęcia...
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    No dokładnie...

    A niech teraz Klara dostanie zapalenia mózgu to w życiu nie dojdziemy czy to w yniku szczepienia czy może wyniku sączenia płynu. A może jedno i drugie...
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthornana81
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Jak mogli zaszczepić wbrew Waszej woli? Sami na siebie nakręcili sprawę w sądzie. Chyba, że zastrzeżony mąż wyraził zgodę.

    Duża dziewuszka :)

    Treść doklejona: 11.01.17 15:03
    Najpierw działają wbrew rodzicom, a później się dziwią, że ludzie im nie wierzą. Stąd się biorą sceptycy w sprawach szczepień. Nie ma się czemu dziwić.

    Treść doklejona: 11.01.17 15:06
    Czyli zastraszyli... :( To potrafią koncertowo :( Że wsparciem bywa gorzej.

    Trzeba mieć nadzieję, że będzie dobrze.
    --
    • CommentAuthorskapula
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Elfika, odpuść temat tego szczepienia na ten czas i nie obwiniaj o to swego chłopa, w tym momencie musicie być razem i wspierać Waszą córeczkę. Zastraszyli Ci męża, wiem jak potrafią robić, bo sama byłam straszona i o mały włos też nie uległam, to nie jego wina.
    Jak juz się ogarniecie, sytuacja z Klarcią będzie stabilna, to wtedy rozprawiłabym się, ze szpitalem i ich bezprawnym działaniem.
    -- [/url][/url]
    •  
      CommentAuthorLexia
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    O dżizas... Co za świństwo odwalili. Rozszarpałabym. No ale rączki w razie czego czyste, będzie można zwalić na wadę Klary... :devil: :sad:
    Hubertowi bym odpuściła... Gdyby mnie tak zastraszyli, to też nie wiem, jak bym zdecydowała. Okropne to, jak traktują rodzica, łamią prawo, a potem i tak się wypną :/
    Mam nadzieję, że skoro Klara tak dobrze zaczęła i póki co wszystko jest raczej na plus niż na minus z jej stanem zdrowia, to ominie ją NOP.

    Cieszcie się sobą, to jest teraz najważniejsze :wink: Może mleczarnia teraz ruszy, skoro już jesteś blisko małej, widzisz ją, czujesz. Ze szczepieniem i tak już po ptokach, pozostaje mieć nadzieję, że będzie dobrze, mimo wszystko.
    Ślę pozdrowienia, ciągle wracam do Was myślami :kiss:
    --
    • CommentAuthorAnecia84
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Ja nie wiem jak tak można. Od teraz bym każda rozmowe z lekarzami nagrywala na dyktafon naprawdę. Bo jednak trzeba się jakoś bronić. A zachowanie lekarzy jest poniżej pasa. Granie na uczuciach rodziców. Masakra jakaś.
    -- ;;
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Elfiko, cudownie, że jesteś już przy swojej Kruszynce ! Obie jesteście niesamowite. A Mężowi współczuję, bo domyślam się, że był w największym potrzasku z możliwych. Tu zmartwienie o Córkę, tu o Ciebie ... I do tego szpital, na którego "łaskę" jesteście zdani, straszący sądem. Tragedia ... Powinniście im urządzić istne piekło, a w dodatku to super temat do mediów, absolutnie, jak tylko nabierzecie sił. Jakbyś chciała, mam sporo znajomych w TVN, w tym genialnego dziennikarza śledczego. Udusiłabym ...

    A póki co cieszcie się sobą ... Klara jest naprawdę śliczna ! Mała Wojowniczka Klara :heartbounce:
    --
    •  
      CommentAuthorJaheira
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Ja myślę, że być może znaleźliby sposób, żeby zgodnie z literą prawa zaszczepić Klarę... W przypadku Świadków Jehowy to się dzieje w przeciągu kilku godzin, więc myślę, że Twój mąż elfiko też miał w ten sposób przedstawioną sprawę....Dodaj do tego emocje i poczucie olbrzymiej odpowiedzialności za każdą z podjętych decyzji... A że Ci nie powiedział? Kurcze, oboje byliście w tak trudnej sytuacji, że szczerze mu się nie dziwię, że przemilczał.
    Dużo siły!!!
    --
  1.  permalink
    Daria nie zlosc sie na meza. Zostal po prostu przyparty do muru. Ochloncie, nacieszcie sie swoja obecnoscia, teraz Klaria najwazniejsza. A jak juz bedzie lzej, to zrob im kolo tylka. Nie mozna tak. To sie do tv nadaje. Ja Wam bardzo mocno kibicuje, wszystko bedzie dobrze, zobaczysz :)
    --
    •  
      CommentAuthornana81
    • CommentTimeJan 11th 2017 zmieniony
     permalink
    Jaheira: Ja myślę, że być może znaleźliby sposób, żeby zgodnie z literą prawa zaszczepić Klarę... W przypadku Świadków Jehowy to się dzieje w przeciągu kilku godzin, więc myślę, że Twój mąż elfiko też miał w ten sposób przedstawioną sprawę....Dodaj do tego emocje i poczucie olbrzymiej odpowiedzialności za każdą z podjętych decyzji... A że Ci nie powiedział? Kurcze, oboje byliście w tak trudnej sytuacji, że szczerze mu się nie dziwię, że przemilczał.
    Dużo siły!!!


    Nie sądzę. Nasz Mikołaj leżał na itn ok trzech tygodni. Najpierw ze mną dochodzącą z oddziału, później dojeżdżającą. Próbowali mędzić, urabiać, ale po kilku dniach byłam pewna, że nie zrobią nic bez naszej zgody. Sytuacja cały czas na krawędzi. Bardzo poważnie rozważano transfuzję, operację niby też (choć uważam, że to ostatnie raczej jako straszak sobie wymyślili).
    Co masz na myśli pisząc o ŚJ?
    Szczepionka nie jest środkiem ratującym zycie. Transfuzja (jeśli o niej myślisz) już może nim być i tu są kryci.
    --
    •  
      CommentAuthorKasiaMW
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    kurcze tak myślałam że jest po szczepieniu po Twoich wypowiedziach jeszcze z przed operacji czuć było że czujesz iż mąż ulegnie!
    miejmy nadzieję że klarka nie będzie miała nopu i myślę że go mieć nie będzie!!
    a co do samej Klarki extra że jest taka silna!!
    dzieci to jednak jest siła!!
    trzymajcie się dziewczynki duuużo zdrówka

    Treść doklejona: 11.01.17 17:23
    oby do żadnego zakażenia nie doszło mała jest silna wyniki muszą być dobre
    --
    •  
      CommentAuthorJaheira
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Nana, ja tylko gdybam, co mógł usłyszeć mąż elfiki... Jakimi argumentami mógł zostać przekonany. Myślę, że Wasz przykład też jest inny, bo i innego rodzaju szpital i (jeśli dobrze pamiętam) on nie był operowany... Ja nie tłumaczę nikogo, tylko gdybam...
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Jedyna osoba, którą można wytłumaczyć jest Hubert. On tam przezywał taaakie piekło, że co mógł bidny zrobić... Matka jeszcze powalczy (bo instynkt), ale faceta tam zaszczekali ;(.

    Ale najważnijesze, że Klara dobrze znosi to wszystko. Na zdjęciu wygląda cudnie... Jakby w ogóle zabiegu żadnego nie miała ;)
    --
    • CommentAuthorskapula
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Jaaheira, jestem pewna, że zasadnych argumentów nie było żadnych, raczej szczucie i straszenie i szantaż emocjonalny. To są sytuacje, w których ogromną rolę odgrywają emocje, przecież chodzi o z zdrowie/życie własnego dziecka. Doświadczyłam tego osobiście i bardzo współczuję mężowi Elfiki.
    -- [/url][/url]
    •  
      CommentAuthor_Fragile_
    • CommentTimeJan 11th 2017 zmieniony
     permalink
    nana81: o masz na myśli pisząc o ŚJ?


    U świadków Jehowy przy ewentualnej transfuzji krwi dla dziecka rodzice odmawiają. Wiedzą, że decyzję podejmie lekarz/sąd. Oni są "czyści" (według ich wewnętrznych praw, bo to nie oni podjęli decyzję, tylko inni ludzie, a dziecko uratowane.
    .
    Elfiko, na Huberta się nie gniewaj, ja sama nie wiem co bym zrobiła w takiej stresującej sytuacji :( Też jestem za szczepieniami, ale nie wyobrażam sobie, żeby w ten sposób kogoś przypierać do muru - to jest Wasza decyzja.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    ja wiem, że nie powinnam być na niego zła... wiem, że działał pod presją.. ale.. miał mnie po drugiej stronie słuchawki z wytycznymi co ma robić...
    był moment, kiedy jechaliśmy, że czułam, że go nienawidzę. nic na to nie poradzę. on wie, już trochę ode mnie usłyszał, nad resztą będziemy pracować...
    z resztą nie ważne bo i tak już po szczepieniu.... mam tylko nadzieję na głupie przepraszam...


    a tak poza tym to zaliczyłam już dwa samodzielne karmienia- butlą oraz jedną zmianę pieluchy. w ogóle bez porównania z wielką Bianką ;)
    ach. i miałam ją na rękach do odbicia. uczucia nie do opisania....
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Elfika, Ty i tak będziesz odczuwała emocje bardziej... My tu możemy pisać "nie gniewaj się na Huberta", ale Tobą oprócz przejść, oczekiwań to jeszcze hormony rządzą... Najważniejsze, żeś se męża nie zabiła :P.

    A "przepraszam" od kogo? Od personelu??? Wątpię szczerze mówiąc ;( Oni za nic nie przepraszają...
    --
    •  
      CommentAuthornana81
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Jaheira: Nana, ja tylko gdybam, co mógł usłyszeć mąż elfiki... Jakimi argumentami mógł zostać przekonany. Myślę, że Wasz przykład też jest inny, bo i innego rodzaju szpital i (jeśli dobrze pamiętam) on nie był operowany... Ja nie tłumaczę nikogo, tylko gdybam...
    --

    Pytałam, bo myślałam, że masz jakieś nowe informacje.
    Nie jest tak, że można zaszczepić czy też wykonać jakikolwiek zabieg medyczny bez zgody rodziców. Szczepienie polega na podaniu środka profilaktycznego, jakim jest szczepionka, nie jest to produkt ratujący życie. Mam to na piśmie (walczymy z sanepidem domagając się odpowiednika mmr/priorix wyprodukowanego bez wsparcia mrc5, wi 38 itp.) z podpisem lekarza. Zatem nie mogli sami podjąć takiej decyzji.
    Przerabiamy temat w szkole co roku. Mamy modyfikowane zgody rodziców na udzielenie pomocy medycznej, również chodzi o tę ratującą życie (!) wszystkich uczniów, po akcji z wakacji tego roku. Dziewczyna straciła przytomność. Wezwano pogotowie. Lekarz nie chciał zabrać się do pracy (dziewczyna nieprzytomna, oddychająca), bo czegoś na pisemnej zgodzie rodziców zabrakło. Dzwoniono do nich i telefonicznie wyrażali zgodę. Lekarz nie bez obaw, po rozmowach z rodzicami przystąpił do swoich czynności. To nie jest takie proste.
    Zastanawiałam się, czy w temacie ŚJ chodzi Wam o tranfsuzję, czy o coś jeszcze innego.
    Przy bezpośrednim zagrożeniu życia mogą robić, co uważają, ale z tego co wiem tylko wtedy.
    --
    •  
      CommentAuthor_Fragile_
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Pięknie! Elfika, miałam Ci jeszcze napisać a propos karmienia - Krasnal przez pierwsze 3 tygodnie był karmiony zwykłą butlą, ja ściągałam mleko i dokarmiałam mm, bo nie mógł zassać, nie umiał. Przychodziła do mnie położna laktacyjna, uczyła mnie, jego. I jak załapał to już potem rok nie puścił ;))) Także dobrze będzie, dacie radę - kto, jak nie TY???
    --
    •  
      CommentAuthornana81
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    elfika: ja wiem, że nie powinnam być na niego zła... wiem, że działał pod presją.. ale.. miał mnie po drugiej stronie słuchawki z wytycznymi co ma robić...
    był moment, kiedy jechaliśmy, że czułam, że go nienawidzę.


    Ściskam. To jest trudne. Emocje sięgają zenitu w takich sytuacjach.
    Mój M był na nie. Liczyłam się z tym, że może się złamać. Okazało się, że w pewnym momencie ja zaczęłam się wahać.

    Fajnie, że za Wami wspólne chwile. To daje siłę.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Frag, jakoś nie martwię się laktacją. znów idę za intuicją ;)

    Monia, mam nadzieję na przepraszam od Huberta.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Aaa, od Huberta, to trza czekać aż mu męskie ego pozwoli na taki gest....
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Pod tym względem jest typowym, pierwotnym, mężczyzną. Słowa nie powie za to nakupuje prezentów ;)
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorLivia
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Daria, potrzebujecie czegoś? Oprócz świętego spokoju :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Dziękuję Kasiu, wszystko mam :) przeca mówię, że Hubert pierwotnie się zachowuje ;P

    Treść doklejona: 11.01.17 19:59
    A, no i jest tak jak mówiłam z tym socjalne dla matek. Doba 6,80, trzeba mieć tylko swoje poszewki, pralka i suszarką są, kuchnia z lodówką, łazienka. Jedyne co to trzeba mieć swoje płyny do prania i kosmetyki.
    Jest bufet, sklepy. Wszystko kompleksowe.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    To nieźle ;). Prawie jak w domu ;)
    --
    •  
      CommentAuthorKasiaMW
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    To Ci powiem znając facetów że on to przepraszam już powiedział na swój sposób
    .
    Cudnie że mogłaś już przy małej wszystko robić odrazu cięcie mniej boli co? :smile:
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Elfika, przykro mi, że tak niecnie postąpili i że mąż skłamał. ale robił to w dobrej wierze- całkowicie go rozgrzeszam. Ale skargę bym wysmarowała. Choć znając ciebie nie zostawisz tego.
    Na razie ciesz się córką, wygój się po cięciu. Niech już wszystko idzie tylko w dobrą stronę.
    Mój mąż był całą sytuacją zbulwersowany, jak my wszyscy.
    Nie pojmuje toku myślenia- jak można chore dzieci, wymagające natychmiastowego zabiegu znacząco obciążającego organizm, dokładać mu jeszcze chorobotwórcze mikroby?
    To u nas dwulatka z powodu kataru szczepić nie chcą... Masakra

    Póki co spokoju i mleka życzę :)
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Kasia, zgadza się. To jest to pierwotne zachowanie. Słowa nie powie ale przyniesie do jaskini zwierzynę. Dziś to było jedzenie i bielizna ;)

    Monia, ja tam nie narzekam ;) Mogę w nocy przychodzić do Małej na karmienie co Hubert skwitował-matki mają lepiej ;)

    Jesteśmy po kolejnym karmieniu. I o ile lubimy jeść z przerwą na odbicie o tyle już zmiana pieluchy jest na nie. Bardzo na nie. A poza tym aniołek. Śpi i nic nie chce ;)
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorbonim
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Elfika podczytuje i kibicuje :heartbounce:
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Też bym nie narzekała... Ja już w takich warunkach bywałam... A i w szpitalu gdzie nie można z dzieckiem być wcale, że takimi luksusami serio bym nie pogardziła ;).

    Fajnie, że tak sobie z Klarką możecie pobyc razem ;)
    --
    •  
      CommentAuthormadziauk
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Eflika - wszystkiego dobrego Wam zycze :) Rowniez podczytuje.
    --
    •  
      CommentAuthorzabkaa25
    • CommentTimeJan 11th 2017
     permalink
    Co za h*je za przeproszeniem, a pani kierownik to już przeszła samą siebie! Mam nadzieję, że jak dojdziecie do siebie nie odpuścisz im tego, bo to się w głowie nie mieści. Mężowi się nie dziwię zupełnie prawdę mówiąc... W tym stresie można całkowicie stracić jasność myślenia i instynkt samozachowawczy. My nie byliśmy w aż tak dramatycznej sytuacji w szpitalu a ten pobyt wspominam jako koszmar. To jest taka szpitalna psychoza, która w sytuacji jakiegoś zagrożenia życia czy zdrowia dziecka rośnie do niewyobrażalnych rozmiarów i człowiek przestaje być sobą... Przerobiliśmy to oboje z mężem teraz. Ryczałam po nocach w poduszkę i marzyłam, żeby wrócić do domu bo dostawałam już na głowę. Mnie uratowało chyba tylko to, że cały czas utrzymywałam, że ja owszem szczepić bardzo chcę ale nie teraz, dopiero po 3 mcu. I tego się trzymałam, u nas dramat dotyczył czegoś innego akurat. Ale w tej czy innej kwestii potrafią człowieka dręczyć, wykorzystują skutecznie swoją przewagę nad zestresowanymi, zmęczonymi rodzicami.

    Cieszę się, że z Klarą jest tak dobrze, będzie tylko lepiej!
    Ty też niedługo dojdziesz do siebie!
    Trzymajcie się!
    -- Aniołek Antoś 18tc [*] Kochamy Cię :* (ur. 22.05.2014).
    •  
      CommentAuthorPandora1
    • CommentTimeJan 12th 2017
     permalink
    Elfika odpuść na teraz z tym szczepieniem. Trudno, inne rzeczy są ważniejsze.

    Co do KP to radzę Ci pompować nawet jak nie leci. Nie zwalaj na laktator, bo na początku może tak być, że nie leci. Im szybciej Klarka się przerzuci na Twój pokarm tym lepiej.
    Pompuj po prostu, stymuluj piersi. Dziecko też by ssało mimo wszystko. Naprawdę polecam na początek wypożyczyć laktator z poradni, bo one dobrze rozkręcają laktację, a potem przerzucić się na swój.

    Jak noc? :)
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJan 12th 2017
     permalink
    Wiadomo, że póki tu jesteśmy to nic nie zrobię. Jestem grzeczna, potulna, nic nie mówię bo, jak to Hubert określił, jestem na terenie wroga...

    Noc nieźle, nie licząc rzygu o 3. Akurat mnie przy tym nie było... O 12.00 już coś jej nie pasowało. Opitoliła butlę ale mało było. Spać nie chciała, monia dostała i dalej szukała ewidentnie cyca. No więc mówię do pielęgniarki, że najchętniej bym dała pierś bo raz, że prawie nic nie ma, dwa ona dużo nie pociągnie, a zawsze trochę siary dostanie....
    Tylko zapytała czy dam radę sama przystawić...
    A mogę?!
    Po cichu dostałam zgodę!
    Odruch w pełni zachowany, nie zawsze dobrze złapała bo jednak rozmiar moich piersi sprawy nie ułatwia ale parę razy dobrze pociągnęła bo czułam w macicy.
    Chyba nie muszę pisać jakie to szczęście ;)

    Właśnie wpadli lekarze. Reszta później.
    -- [/url]
  2.  permalink
    No jak fajnie idzie karmienie, widac mala teksni za cycusiem :)
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeJan 12th 2017
     permalink
    No to teraz z górki :) Jak tylko zaczniesz nawet na trochę przystawiać :)
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJan 12th 2017
     permalink
    Wpadło 9osobowe konsylium z panem profesorem na czele...az się poryczałam...
    Niestety obwód główki i komory rosną. Na chwilę obecną do obserwacji co nie znaczy, że nie będzie potrzebna interwencja neurochirurgiczna bo może być potrzebna np za 3 dni.
    Dostałam już oficjalne pozwolenie na KP, to nocne było w konspiracji ;) także o 12.00 zaczynamy karmienie od cyca :D

    Ps. Mi ruszyły dziś jelita. Same, bez wspomagaczy, i wreszcie odchody ruszyły.
    -- [/url]
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeJan 12th 2017
     permalink
    Elfika, przytulam!
    Ale na szczęście jesteście na miejscu, i na pewno zareagują właściwie, kiedy przyjdzie czas...
    I karmcie się z powodzeniem, na zdrowie!
    --
    •  
      CommentAuthorPandora1
    • CommentTimeJan 12th 2017
     permalink
    Trzymam kciuki żeby było dobrze.

    Przystawiaj przed każdą butlą. Super, że ssie. Moja nie dawała rady, bo nie miała siły, ale i tak ją przystawiałam - nawet nie pytałam, powiedziałam, że będę tak robić i już :) (jeśli można wyciągać z łóżeczka to można)
    --
    •  
      CommentAuthorKasiaMW
    • CommentTimeJan 12th 2017
     permalink
    kurcze współczuję stresu....
    nic nie zostaje innego jak czekać
    dobrze że jesteście na miejscu mają rękę na pulsie!
    -
    extra że jelita ruszyły mnie najbardziej brzuch bolał właśnie do czasu wypróżnienia po wizycie w wc ból jak by zmniejszył się o 70%
    super że możecie zacząć się karmić!!
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJan 12th 2017
     permalink
    Elfika, u Was tam wszystko jak burza idzie... Wczoraj butla, dziś już pierś... (pomijając konspirację :P)...
    Przykro mi z powodu tych gorszych wiadomości, ale jeszcze chyba nic przesądzone nie jest????
    --
    •  
      CommentAuthorzygzakowa
    • CommentTimeJan 12th 2017
     permalink
    Przytulam, ściskam i kciuków nie puszczam.
    Jesteście pod opieką i wierzę że wszystko będzie ok.
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeJan 12th 2017
     permalink
    Te nocne karmienie na pewno pomogło na odchody. Macica się lepiej obkurcza.
    W czd pewnie laktatora nie wypozyczysz ale jakbyś potrzebowała jakiegoś dobrego to na Karowej mają wypożyczalnię i super laktatory szpitalnej klasy. Ale najważniejsze przystawiac mała. Pierwsze karmienia są "koslawe" wiadomo, ale Klara nauczy się ssać.
    O zwykle smoczki sie nie martw, Adaś też w szpitalu dostawał mleko zwykłym smokiem i nic nam to nie zaburzylo. Najważniejsze to dac pierś przed każdą butla.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJan 12th 2017
     permalink
    Mam swój laktator medale mini electric ale tak jak mówię, rękami idzie laktator nie... przy Biance było tak samo.

    No powiem Wam, że trochę zaczyna mi tych banie... na szczęście Hubert dziś przyjeżdża na chwilę.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthornana81
    • CommentTimeJan 12th 2017
     permalink
    Z główką jest i będzie stresująco niestety. Pamiętam swój strach. Z Mikołajem jeździliśmy na kontrole co kilka tygodni, potem miesięcy ponad rok. Skomplikowane to wszystko, więc ciężko zrozumieć, co się dzieje, czego można oczekiwać. Lekarze mówili nam, że możliwości ludzkiego mózgu są niezbadane do końca. Mózg malucha ma ogromne możliwości regeneracji, wiele trudnych przeżyć może pozostać bez śladu. To mnie trzymało.
    Później dowiedziałam się, że kp najprawdopodobniej przyczynia się do odbudowy uszkodzeń okoloporodowych ze względu na obecność komórek macierzystych. Mówiła o tym pani dr Bernatowicz -Łojko z toruńskiego banku mleka na spotkaniu Mlekoteki bydgoskiej dwa lata temu.

    Także karm, przytulaj, ile można i dbaj o siebie. Niech idzie w dobrą stronę.
    --
    •  
      CommentAuthorsardynka85
    • CommentTimeJan 12th 2017
     permalink
    Elfika trzymaj się! U Ciebie do trudnej sytuacji dochodzą jeszcze hormony, więc podwójnie Ci ciężko...trzymam kciuki za Klarcię!
    --
    •  
      CommentAuthorLexia
    • CommentTimeJan 12th 2017
     permalink
    Elfi, ja też potwierdzam co nana napisała, mózg dziecka jest baaardzo plastyczny, o wiele bardziej, niż dorosłych. Poza tym, macie to pod kontrolą.
    Super, że karmić się już oficjalnie możecie :)
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJan 12th 2017
     permalink
    wiem, że mózg jest mega plastyczny. widzę to nawet po sobie jakie miałam problem i jak udało mi się część zniwelować mimo iż stara jestem i nie przyjmuję komórek macierzystych ;)
    Wiecie, że z Klarą była jedna wielką niewiadoma co do jej stanu po urodzeniu. Np czy będzie słyszeć. A ona słyszy, widzi, normalnie reaguje na dotyk.
    ze mnie wychodzi matka wariatka całując ją po całym ciele, aż inni rodzice ode mnie zaczęli grać przykład.a jestem tu dopiero dobę... ja to jednak muszę iść pod prąd...

    W ogóle to Wam powiem, że natura jest najmądrzejsza. jedno przystawianie do piersi a już takie pozytywy u mnie. teraz też próbowałyśmy się cyckować. Wg wagi nic nie łyknęła a jednak mleka z butli poszło 20 ml mniej. Może ze zmęczenia ale przynajmniej następnym razem będzie bardziej chętna, po piersi ładnie odbiła nic nie ulała. Ja zaś jestem wściekłe głodna więc siedzę i jem pisząc do Was ;)
    -- [/url]
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.