Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorAniaBB
    • CommentTimeAug 12th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Jak spora część kobiet. W tym i ja.
    NPR pojawia się bardzo szybko przy rozpoczęciu starań.
    A co potem? Nie wiem. Nie zastanawiałam się nad tym. Myślę, że jako opcja z prezerwatywą wchodzi w grę.

    A co do hormonów, to różnie bywa. Moja znajoma brała hormony 9 lat. Odstawienie, 6 miesięcy detoksu i ciąża przy dosłownie pierwszym podejściu! Szok! A my - jż rok się staramy, ale problem nie polega raczej na mojej hormonalnej przeszłości. Moje wyniki hormonów są w normie, jajeczkuję, śluz też już się pojawił. Sprawdzamy jajowody i potem wrócimy do męża, chociaż na pierwszy rzut jego wyniki nie są złe. Ale niedrożne jajowody np. nie mają związku z hormonami.
    A druga znajoma brała hormony 5 lat i teraz nie miesiączkuje, robią jej badania. Nie wiadomo na razie co się stało. więc różnie to w życiu z tym bywa.

    Faktem jest, że naturalnie wiele kobiet ma problemy z hormonami, owulacją itd. Bez hormonów anty również. Dlatego często wiąże się takie problemy z hormonami anty, tak naprawdę nie wiedząc, czy tak jest w istocie.
    -- serce przestało bić.
    •  
      CommentAuthorFemme
    • CommentTimeAug 12th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Antykoncepcja hormonalna z pewnością nie wpływa korzystnie na płodność po odstawieniu.
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeAug 13th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Jest dużo więcej przyczyn niepłodności niż igranie z hormonami i szyjką za pomocą anty - stąd starania po odstawieniu są krótkie lub długie, to zależy.

    Reticulum, poradzisz sobie po porodzie z samoobserwacją tak jak inne matki na 28dni. Sytuacje szczególne są dla ludzi. Czytałaś rozdział na ten temat w podręczniku? Rotzer porusza ten temat. Przygotuj się już teraz. Może pełne karmienie będzie opcją dla Ciebie?

    Stereotyp NPR = starania robi sporo złego. Są weteranki, nie u nas, które wciąż nie wiedzą, kiedy są płodne i polegają na kalendarzykowych wskazaniach lekarzy. Czasem trafi się monitoring z diagnozą "bezowulacyjny" w dłuższym cyklu.

    Zarobić można sprzedając urządzenia wspomagające samoobserwację. Inteligentne termometry typu LC, Pearly, Bioself to jednorazowa inwestycja równa paru latom łykania anty. Sprzyja się temu przez straszenie trudnościami w interpretacji i wyolbrzymianie zakłóceń.
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    •  
      CommentAuthorreticulum
    • CommentTimeAug 13th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Zgadzam się, że wokół NPR krąży wiele mitów, takich właśnie jak wymieniłaś Amazonko, ja znam jeszcze jeden - że jak sie ma nieregularne cykle to samoobserwacja odpada. Nic bardziej mylnego nieprawdaż?
    I dzięki za radę, na pewno poczytam :)
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeAug 13th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ba, odpada także gdy podróżujesz, uprawiasz wyczynowo sport i inne takie.
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    •  
      CommentAuthorFemme
    • CommentTimeAug 13th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Nie zapominajcie o dziewczętach i młodych kobietach, które są rozchwiane hormonalnie.
    •  
      CommentAuthorFiufiu
    • CommentTimeAug 13th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Dorzućcie do Waszych postów jakieś mrugające buźki bo ktoś to jeszcze nie daj Boże weźmie na poważnie...
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeAug 13th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Gdyby tak było, to Damazy nie umieściłby kategorii "odkładam" ani "nie staram się", a serwis byłby przeznaczony wyłącznie do starań jak FF.
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    •  
      CommentAuthorFiufiu
    • CommentTimeAug 13th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Jasne, ale szukający info przez google niekoniecznie będą chcieli się w takie drobiazgi bawić i uznają to za pewnik...
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeAug 13th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Raczej na podstawie innych źródeł niż nasze.
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    •  
      CommentAuthormuszka25
    • CommentTimeAug 13th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    FemmeFatale, nie powiedziałam,że NPR to antykoncepcja, może źle to trochę ujęłam :shamed:, ale chodzi mi o to, że większość dziewczyn na 28dni to starające się niż odkładające. Zresztą niektóre dziewczyny przy odkładaniu, stosując metody NPR, korzystają ze środków antykoncepcyjnych przy okazji. Być może nie potrafię się jeszcze posługiwać odpowiednimi sformułowaniami jeżeli chodzi o NPR, jestem dopiero początkująca:confused:

    Co do tego,że po zajściu w ciążę większość dziewczyn porzuci samoobserwację- może masz rację. W każdym razie ja będę starała się wytrwać w tym jak najdłużej :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorFemme
    • CommentTimeAug 13th 2009 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Możliwe, że źle to odebrałam. :wink: Po prostu chciałam sprostować, bo istnieje takie przekonanie (najczęściej osób niezainteresowanych), że naturalne planowanie rodziny to forma antykoncepcji i to niestety jest rozpowszechniane. Zachęcam do wytrwania w samoobserwacji, przyniesie Ci to dużo korzyści (przede wszystkim niematerialnych).
    Jeśli chodzi o dodatkową antykoncepcję to nie wszystkie metody dopuszczają jej stosowanie. Rotzer przestrzega, że może to doprowadzić do nieplanowanego poczęcia (tzn. znacznie zwiększa prawdopodobieństwo), natomiast metoda niemiecka dopuszcza antykoncepcję mechaniczną (a czy chemiczną - nie wiem).
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeAug 13th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Chemiczną też - to też anty. Oba rodzaje zaburzają śluz, więc kto chce ryzykować korzystając z okresu płodności, niech to robi, ale potem nie wini metody.
    Odkładających i teoretyczek też jest sporo. Zresztą kategorię się zmienia w ciągu życia.
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    •  
      CommentAuthorewelcia
    • CommentTimeAug 14th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    ja przez endo dostałam atnyki - zastrzyki pół roku plus tabletki rok plus plastry półtora roku, byłam bardzo załamana, kiedy mi kazali brać :( byłam na 28 dni od samego początku, i bardzo dobrze się z tym czułam, czułam się bezpiecznie nie ingerując w swój organizm... Wizja tabletek tak mnie przerażała że przepłakałam parę nocy. I jak to było: o sztucznej menopauzie z diphereline nie wspominam nawet, wybuchy gorąca w prawdziwej menopauzie to nic w porównaniu do tej wywołanej sztucznie, tabletki - ich branie skończyło się wrzodami żołądka, plastry - ponoć największe stężenie hormonów przekazują do organizmu, kiedy była przerwa z odstawienia miałam dosłownie delirkę - zawroty głowy, kilkudniowe bóle głowy z którymi nic nie można było zrobić. Nie mówiąc już o spadku libido i całkowitym zaniku śluzu :( nic dobrego z anty mnie nie spotkało, kiedy zdecydowałam się odstawić i postarać o maleństwo, gdy minął termin przyklejenia następnej dawki plastra musiałam wziąć wolne w pracy tak się źle czułam - czy tego nie można nazwać uzależnieniem?? dodam jeszcze do tego, że psychicznie mnie to wykańczało, jestem osobą wierzącą i po ślubie chciałam żeby było jak to mówią przysłowiowo jak Bóg przykazał i długo mi tłumaczono że mam to traktować jak lekarstwo... uraz psychiczny pozostanie jednak na długo i nigdy już do tego nie wrócę, najwyżej mi wszystko wytną ;p
    --
    •  
      CommentAuthorAniaBB
    • CommentTimeAug 15th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    W Polsce nie jest legalna sterylizacja bez powodów medycznych, więc o tym zapomnij, chyba, że gin zaryzykuje sprawę karną.

    Słyszałam o takich reakcjach na anty, ale co do moich doświadczeń, powiem szczerze - nie widzę różnicy w moim samopoczuciu. Miałam po odstawieniu problem z pryszczami w fazie lutealnej, pojawił się po ok. 3 cyklach, narastał, potem stopniowo zmniejszał się, teraz robi się jeden, dwa pryszcze. Problem polega na tym, że są wredne, bolesne, nie do wyciskania. Oczywiście pojawił się cykl i zmiany z nim związane, bolesność miesiączek i śluz - ten ostatni najpóźniej i dalej się zmienia, po ponad roku... I nic poza tym. Nie czułam się lepiej ani gorzej na anty, po anty i przed. Miesiączki mam o dzień, dwa krótsze niż przed, miałam 28-29, a mam 26-28. Sprawdzałam, mam pęcherzyki, hormony w normie.
    -- serce przestało bić.
    •  
      CommentAuthorewelcia
    • CommentTimeAug 15th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    to wszystko widocznie zależy od gospodarki hormonalnej organizmu, a endometrioza wydaje mi się wystarczającym powodem medycznym...
    --
  1.   Zgłoś moderatorowi permalink
    Witam
    Nie udzielam się na forum, ale pozwolę sobie napisać jak to było u mnie z hormonami.
    Starsza pani ginekolog przepisała mi tabletki w wieku 16 lat! Miałam bardzo nieregularne miesiączki, czasem nawet co 2 lub 3 miesiące i to miał być "lek". Niewiele wtedy wiedząc, brałam je, choć potrzeby antykoncepcji u mnie w tym wieku nie było. Dopiero po jakichś 3 czy 4 latach gdy trafiłam do innego lekarza, chwycił się za głowę że w tak młodym wieku dostałam hormony, zaczął mierzyć jajniki, macicę itp, czy aby wszystko dobrze się wykształciło. Ale dostałam od niego kolejne hormony, nowszej generacji i czułam się świetnie, była to głównie wygoda, przyznaję... Kiedy z mężem zaczęliśmy myśleć o dziecku, odstawiłam tabsy, pierwsza @ była normalna i w terminie. Ale kolejne już nie. Brak śluzu jakiegokolwiek, o płodnym nie wspomnę, wywoływanie okresu luteiną itp, do tego diagnoza PCO. Miesiączki były bardzo skąpe, co też nie jest dobre. I czułam się totalnie rozregulowana. To był cud że udało się nam zajść w ciążę już po kilku miesiącach, w cyklu na pozór początkowo bezowulacyjnym, może to dzięki ziołom Ojca Sroki, nie wiem. Na 28 dni trafiłam dopiero jak zaczęliśmy się starać, żałuję że nie wcześniej. Wiem jedno, tabletki anty to nic dobrego, przynajmniej dla mnie. To czysta wygoda i pewne zabezpieczenie. Nie chcę mieć problemów kiedy będziemy się starali o drugie dziecko, dlatego wybierzemy napewno metodę bez hormonów. A lekarzy przepisujących tabsy nastolatkom naprawdę nie rozumiem...
  2.   Zgłoś moderatorowi permalink
    MUSZKA25 - zgadzam się z Tobą, że NPR to forma "ratunku" czy pomocy przy staraniach a nie odkładaniu, w większości chyba. Sama jestem tego przykładem. A jak będzie kiedy urodzę - nie wiem i nie chcę tutaj deklarować się że pozostanę przy obserwacji, ale napewno warto znać swój organizm :wink:
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeAug 17th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Zwróć uwagę na inne matki samoobserwatorki.
    NPR to forma spokojnego odkładania bez uszczerbku na zdrowiu.
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
  3.   Zgłoś moderatorowi permalink
    Wiem Amazonko :wink:
    Decyzję podejmiemy razem z mężem, ale póki co cieszymy się ciążą :wink:
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeAug 17th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Wszystko przed Tobą.
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    •  
      CommentAuthorPoli
    • CommentTimeAug 17th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    No więc i ja się wypowiem. Antykoncepcje brałam od 19 roku życia. Jak przestałam - daliśmy sobie rok na spokojne dojście organizmu do ładu i składu, potem dziecko. Nie staraliśmy się przez ten czas o dziecko, ale też nie uważaliśmy żeby go nie było. Po roku zaczęliśmy regularne staranie o malucha, zaczęłam się niepokoić że przez tak długi czas nieuważania, a potem starań nie ma maluszka. Zaczęłam obserwację organizmu. W końcu zaciążyłam po dwóch latach nie brania anty. Gdy urodziłam wróciłam do anty, ale też bardzo zaczęłam wczytywać się w to forum. Uświadomiłam sobie, jak wielkie szkody poczyniły w moim życiu tabletki, czego wcześniej z nimi nie wiązałam. Gdy po porodzie przyszła pierwsza miesiączka, przyszedł czas na ponowną miłość do termometru. Póki co - odkładam z NPR - zobaczymy co z tego wyniknie :)
    Myślę, że okres starań to dobry moment na przemyślenie sprawy NPRu, aby później było łatwiej :) Ja tak naprawdę uczę się teraz konkretnej metody, natomiast wcześniej polegałam na własnej interpretacji i dopiero teraz widzę jak dużo błędów popełniłam :)
    --
    •  
      CommentAuthorewelcia
    • CommentTimeAug 17th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    kruszyna 2008 piszesz ze tabletki to pewne zabezpieczenie i wygoda, moim zdaniem to przeklenstwo tego wieku, wiecei ze w stanach, dziewczyny sa tak nieuswiadomione, ze gdy my may przerwe w braniu one biore przez tydzien placebo?? i to jest postep naszych czasow?? ja uwazam ze kobieta ktora zna swoj organizm, ktora sobie nie szkodzi, tylko zyje zgodnie z (jak to powiedziec) z wlasna plodnoscia jest kilka lat swietlnych do przodu przed tymi ktore uwazaja ze npr to ciemnota. ja przez 2 lata przed hormonami stosowalam npr i nie zaszlam w niechciana ciaze, moje kolezanki tak samo. przykro sie slyszy ze npr jest ucieczka w kierunku staran, tak samo jak sie mowi jak trwoga to do Boga :) {tutaj komentarz dla osob wierzacych !!! : toć to przecież samo dobro}
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeAug 17th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ewelcia, już mamy w PL tabletki z placebo. :-) Najnowocześniejsze, najlepsze itd.

    Ptysia, myślę, że z tego wyjdzie brak nieplanowanej ciąży i same planowane. :-)
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    •  
      CommentAuthorewelcia
    • CommentTimeAug 17th 2009 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Amazonko, jak ja byłam ostatnio u mojej gin i narzekałam na plastry to zaproponowała mi nowość - balsamy do wsmarowywania :) mnie już nic nie zdziwi
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeAug 17th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Balsam anty?
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    •  
      CommentAuthorAniaBB
    • CommentTimeAug 17th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Pysiu - w twoim przypadku anty hormonalne chyba wyłącznie odwlekło problem na później, ani go nie uleczyło, ani nie wywołało.

    Wiele osób pali papierosy i narzeka na szkodliwość hormonów, ja myślę, że skoro nie palę, nie pijam co dziennie - chociaż ponoć powinnam, nie mam nadwagi i ruszam się trochę, to nie zabije mnie antykoncepcja. Nie wykluczam, że po porodzie wrócę do tabletek. NPR nie jest dla mnie, nie wyobrażam sobie przerwania romantycznego wieczoru tekstem "no to dziś tylko lodzik".
    -- serce przestało bić.
    •  
      CommentAuthorFemme
    • CommentTimeAug 17th 2009 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    AniaBB, myślę, że wiele z nas nie wyobraża sobie tego, tylko z innych powodów.
    •  
      CommentAuthorPoli
    • CommentTimeAug 18th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Aniu jaki problem? Niezachodzenia?

    Miałam na myśli (czego nie napisałam) zupełną oziębłość, wielkie tycie, bóle migrenowe głowy, w późniejszym czasie zaczęły mi wyłazić czerwone placki na nogach - jak poszłam do lekarza pierwsze pytanie padło - czy bierze Pani tabletki. Byłam opuchnięta. Wcześniej jakoś tego nie wiązałam z braniem anty, ale o dziwo odkąd nie biorę dolegliwości minęły, a gdy ponownie wróciłam do tabsów to problem powrócił.
    Pomimo, że karmiłam piersią przytyłam 5 kg. Teraz zaczynam znów spadac z wagi (po odstawieniu anty). Póki co nie stosując specjalnie jakiejś diety. Za to jak karmiłam bardzo uważałam na to co jem. Migren już nie ma (mam nadzieję, że nigdy nie wrócą). No i seksik mamy baardzo bardzo często. A czas oczekiwania na okres po owulacji - tylko podkręca atmosferę sypialnianą. Przez to, że trzeba troszkę na siebie poczekac, to później nie możemy się od siebie oderwac :)
    Teraz współżyjemy częściej niż przy antykach czy to przed planowaniem dziecka, a po urodzeniu już nie wspomnę.
    --
    •  
      CommentAuthorewelcia
    • CommentTimeAug 18th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    ptysia, święta racja w każdym twoim słowie i objawy i pożycie małżeńskie, jakbym widziała siebie :) a moze to jest poprostu tak, że niektóre kobiety nie tolerują antykoncepcji, bo ich organizm nie mże ich zaakceptować, niektórzy mogą brać tabletki jak leci inni mają całą listę skutków ubocznych.
    dla mnie npr nie jest wyjsciem z trudnej sytuacji, ale jest poporstu naturalna rzecza, tak jak naturalne jest moje malzenstwo i moj organizm
    --
    •  
      CommentAuthorAniaBB
    • CommentTimeAug 18th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ptysiu - nie chodziło mi o ciążę, ale o problemy hormonalne.

    Kurcze, a ja chciałabym nawet żeby pewne sprawy były związane z tabletkami, ale nie chciały być. Senność na przykład :)

    Dla nas naturalne jest luźne pożycie...
    -- serce przestało bić.
    •  
      CommentAuthorewelcia
    • CommentTimeAug 18th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Amazonko a propos balsamów, już są na rynku nie znam nazwy ale miałam okazję na o nich czytać. wsmarowujesz codziennie chyba w okolicach ud i posladku na powierzchni odpowiadajacej dwóch rozłożonych dłoni. Na każdy dzień masz osobną porcję w saszetce. nie pamiętam gdzie o tym czytałam choć widzę artykuł przed oczami... jak natrafię lub znajdę to ci powiem, bo google mi nic nie wyszukuje na ten temat
    --
    •  
      CommentAuthorewelcia
    • CommentTimeAug 18th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    amazonko coś w tym guście http://www.medigo.pl/artykul/document.php?id=406&dalej=1 tylko normalna antykoncepcja, cos jak evra w plastrach którą brałam, czytałam o tym w jakieś kolorowej gazecie, może mi jeszcze w ręce wpadnie
    --
    •  
      CommentAuthorIrlandia
    • CommentTimeAug 19th 2009 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Do permanentnego PMSu i libido równego zeru już nie wrócę. Niechęc do seksu na pigułkach była tak duża, że zaczeło to psuć atmosferę w moim małzeństwie. Teraz też nie jest różowo, ale teraz dopiero cieszę się nieskrępowanym współżyciem.
    AniuBB trochę mnie dziwi podejście: "NPR nie jest dla mnie, nie wyobrażam sobie przerwania romantycznego wieczoru tekstem "no to dziś tylko lodzik". Czy to rzeczywiście jest JEDYNA motywacja by łykac tabletki antykoncepcyjne? Czemu przedstawiasz to w ten sposób? Czy pieszczoty w związku są tylko jednostronne? Spłycasz bardzo relacje, upraszczasz, choć doskonale wiesz, że w niewielu sytuacjach tak wieczór się kończy. Naprawdę wspóżycie między dwojgiem ludzi postrzegasz tylko przez pryzmat zadowalania mężczyzny, to znaczy, ze w związku tylko On jest od przyjemności? Dalej nie będę już pytać, bo przecież wkraczamy w bardzo intymną sferę...
    -- Specjalnie dla Damazego. W domu Opera 9.51, FF i Maxthon. W pracy IE - nie mam pojącia, która wersja. :-P
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeAug 20th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Reklama metody objawowo-termicznej jako alternatywy dla anty ang
    Chodzi o program wspomagający obserwacje
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    •  
      CommentAuthorAniaBB
    • CommentTimeAug 25th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Irlandia - to chyba ty spłycasz. Nie przychodzi ci do głowy, że ja również lubię seks bez sztucznych barier? Że tu nie chodzi o zadowolenie mężczyzny, bo mój akurat na "lodzika" nie powie nigdy nie, ale o obopólną przyjemność? Dla mnie ta obopólna to właśnie romantyczny i wyluzowany stosunek.
    -- serce przestało bić.
    •  
      CommentAuthorIrlandia
    • CommentTimeAug 25th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    To czemu przedstawiasz to w ten sposób, skoro twierdzisz, że nie o to chodzi? Ja też wolę seks bez barier i wolę seks bez chemii. Do mnie ten argument nie przemawia. Dla mnie nie zmieniło się nic jesli chodzi o ilość seksu, za to zyskałam wiele na jakości. Moge powiedzieć, że mogliśmy uruchomić pokłady naszej "twórczości łóżkowej" a co za tym idzie urozmaiciło się nasze pożycie.
    -- Specjalnie dla Damazego. W domu Opera 9.51, FF i Maxthon. W pracy IE - nie mam pojącia, która wersja. :-P
    • CommentAuthorSmuga
    • CommentTimeAug 25th 2009
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Tekscik o lodziku mnie osobiscie powalil...nie to zebym jakas mega pruderyjna byla.
    Chyba nie o to chodzi, by w dyskusji takimi tekstami walic. Co innego jeszcze gdy rozmawiamy w swiecie rzeczywistym, gdy mozna modulowac tonem, mrugnieciem itp. - ale tutaj mamy li tylko tekst, ktory nie inspiruje do szacunku drugiego czlowieka. Wydaje mi sie, ze wlasnie taki szacunek powinien byc tutaj zachowany.
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.