Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorvicky80
    • CommentTimeApr 3rd 2010
      2 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    "Jemy jajka od kur bez dziobów, z obciętymi nogami...3,2,1,0?"


    0 – chów ekologiczny. Kura nośna hodowana w tradycyjny sposób z wolnym wybiegiem na świeżym powietrzu w polu. Kury karmione są świeżą karmą, dodatkowo zjadają owady i rośliny. Takie jajka "od chłopa" mają najwyższą wartość odżywczą, a kury trzymane są wręcz w luksusie.

    1 – chów wolno wybiegowy . Kura nośna hodowana w warunkach częściowo otwartych – z reguły zamyka się kury na noc. Chów wolno wybiegowy również jest korzystny dla zdrowia kur i jakości ich życia.

    2 – chów ściółkowy. Kura nośna spędza całe życie w zamkniętym pomieszczeniu, hali, ale może swobodnie poruszać się. Mówimy tu o wielkich halach, wyłożonych słomą, gdzie kury swobodnie przemieszczają się po pomieszczeniu. Jajka z dwójką znoszą kury mające własną grzędę i ściółkę. Na spacer nie mogą jednak liczyć. Nie jest im może tak wygodnie jak na wolnym powietrzy, ale mają ruch. Przede wszystkim mają nogi i dzioby....

    Teraz najgorsze...

    3 – chów klatkowy. Kura spędza całe życie zamknięta w klatce, bez możliwości obrócenia się, z reguły obcina się zwierzętom nóżki i dziób – celem jest maksymalizacja wydajności i zysku bez jakiejkolwiek troski o dobro zwierząt.

    Jajka z trójką oznaczają, że kury, które je zniosły hodowane są w niewielkich klatkach po kilka sztuk. Panuje tam ogromny ścisk. Kury praktycznie nie mogą się ruszać. Dodatkowo otępiane są przez sztuczne światło. Przez warunki w jakich są hodowane żyją krótko. Karmione są często za pomocą sond, bo obcięte dzioby uniemożliwiają im normalne przyjmowanie pokarmu.

    Trójka (3 - hodowla w bateriach). Kura całe swoje życie spędza w maleńkiej klateczce, często nawet bez możliwości obrócenia się. Chów bateryjny opiera się na wykorzystaniu jak najmniejszej powierzchni dla jak największej liczby ptaków. Klatki ustawione są w kolumnach, jedna nad drugą. Kury korzystają najczęściej wyłącznie ze sztucznego oświetlenia i karmione są mieszankami przemysłowymi. Hodowla ta oparta jest na zasadzie największego zysku osiąganego jak najmniejszym kosztem, bez żadnej troski o dobro zwierząt; traktowane są wyłącznie jako maszyny produkcyjne...


    Na stronie można poczytać o tym więcej.. nawet zobaczyć filmiki...
    •  
      CommentAuthorFiufiu
    • CommentTimeApr 4th 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Od wielu lat nie kupuję "trójek", ale w Polsce ciężko o inne i większość moich znajomych stuka się w czoło, jeśli im o tym wspominam.
    --
  1.   Zgłoś moderatorowi permalink
    Fiufiu, chyba jednak coś się zmienia u nas, bo u mnie są bez problemu dostępne "jedynki" i "dwójki", a mieszkam w niedużym mieście. Tylko o te z zerem trudno. Osobiście nie kupuję jajek w sklepie, tylko od sprawdzonego gospodarza na wsi, jak dla mnie smak jest bez porównania.
    --
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeApr 5th 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    ja jajka dostaje od znajomej ze wsi lub kupujemy jesli potrzebujemy wiecej to dokupujemy jeszcze od jej sasiadki. niestety w sklepach (male miasto) u nas mozna kupic tylko "trojki". niedaleko mnie jest sklep "jajcarski" - przyjezdzaja tu ludzie z calego miasta bo smakowo jajka faktycznie nie sa tragiczne ale tu tez tylko 3 sprzedaja. ostatnio znajoma dorwala w sklepie osiedlowym jedynki. szok przezyla przy kasie - 6sztuk 9zl kosztowalo.
  2.   Zgłoś moderatorowi permalink
    9 zł za 6 szt. to rzeczywiście szok. U mnie ceny to jakieś 60-70 gr/szt. za dwójki i ok. 70-80 gr/szt. za jedynki czyli nie jest aż tak tragicznie. Za jaja "od chłopa" płacę 50 gr za szt. i tu mam pewność, że zasłużyły na oznaczenie "0".
    --
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeApr 5th 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    u nas "3" w sklepie jajkowym (tak nazywam bo tylko jajka tam sprzedaja) kosztuja w zaleznosci od wielkosci za sztuke 40-50-55-60groszy z czego te po 60groszy czesto maja 2zoltka i sa tak duze ze foremka sie nie domyka. za wiejskie place 1PLN jak sa duze i po 80groszy jak mniejsze ale jak mi zbraknie to w jajkowym te po 60groszy biore.
    •  
      CommentAuthorJosaris
    • CommentTimeApr 6th 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Kupuję wiejskie wielkie jaja w wiosce, w której uczę za 40 gr. Na targowisku 60 gr.
    --
    •  
      CommentAuthorTrisha
    • CommentTimeApr 7th 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Na cale szczescie zaczelo sie u nas mowic o tej masakrycznej hodowli kur... ja biore jaja ze wsi lub kupne ale nigdy 3ki, bo mam to szczescie, ze mam wybor
    --
    •  
      CommentAuthorAniaBB
    • CommentTimeApr 26th 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Staram się kupować dwójki, ale niestety - jest to praktycznie niemożliwe. Tylko w jednym sklepiku na osiedlu bywają. Tak normalnie tylko trójki. O jedynce czy zerze nie ma co marzyć. Ale mnie osobiście tekst o żywności ekologicznej nie do końca przekonuje, często sklepy, które tak się reklamują nie spełniają tych norm.
    -- serce przestało bić.
    •  
      CommentAuthorIrjanka
    • CommentTimeApr 26th 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ja kupuje tylko i wylacznie free range (1), czasami organic (0), chociaz nie do konca jestem do zywnosci typu organic przekonana.
    -- Irja
    •  
      CommentAuthorFemme
    • CommentTimeMay 4th 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ja zawsze wybieram jedynki. Zer nie, bo - jeśli dobrze rozumiem - istnieje pewne ryzyko dostania jajka z przykrą niespodzianką.
    Im więcej osób będzie wybierało jaja od szczęśliwych kur, tym rzadszy stanie się chów klatkowy. Normalne prawo rynku - w nim nadzieja.
    •  
      CommentAuthorpelasia
    • CommentTimeMay 5th 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Natknęłam się gdzieś na informację, że do 2012 ma zostać wstrzymana (albo poważnie ograniczona) produkcja jaj-trójek. Ale ciężko mi to sobie wyobrazić, bo na chwilę obecną, to te niesławne trójki dominują. Mieszkam w dużym mieście, a cudem jest niemalże kupno dwójek w zwykłym sklepie (bo w ekologicznych to inna bajka), pozostaje jeszcze rynek- tyle że tu z kolei zdarzają się trójki sprzedawane jako wiejskie jajka :-/
    -- ,
    •  
      CommentAuthorDobrosulka
    • CommentTimeMay 5th 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Dobrze, że o tym problemie robi się coraz głośniej. Hodowla kur dających "trójkowe" jajka to skandal. Ja sama kupowałam na rynku od "gospodarza" ale u takiego, u którego wiedziałam, że zawsze są świeże. Nigdy nie miałam "niespodzianki". Teraz mieszkam w UK i nie kupuję jajek w ogóle. Jakoś nie mam zaufania, przekonania. Może z czasem :)
    --
    •  
      CommentAuthorvicky80
    • CommentTimeMay 6th 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    w UK też są 2 i 1 - tzw. free range i organic:)
    •  
      CommentAuthorIrjanka
    • CommentTimeMay 6th 2010 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Powiedzialabym wrecz ze glownie free range i organic. Nie dziwie sie, ze nie masz zaufania, bo tutaj jest zupelnie inaczej jesli chodzi o salmonelloze, ale ja kupuje free range (zwykle) i czasami (organic) i nigdy nic sie w moim przypadku nie "wydarzylo"

    (0 - organic, 1 - free range)

    Ja uwazam tez na mleko - od kiedy uslyszalam o hormonie wzrostu. Nie mam czasu na przeprowadzanie dokladnego "sledztwa", ale wole dmuchac na zimno i mleko kupuje jedynie "organic".
    (http://en.wikipedia.org/wiki/Somatic_cell_count)
    -- Irja
    •  
      CommentAuthorFemme
    • CommentTimeMay 7th 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Może to głupie pytanie, ale: czy istnieje taka możliwość, że jajko typu organic będzie zapłodnione?
    •  
      CommentAuthorIrjanka
    • CommentTimeMay 7th 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Tak. W przypadku chowu klatkowego badz free range przemyslowego nie trzyma sie kogutow z kurami, wiec nie ma takiej mozliwosci oczywiscie. W przypadku chowu wiejskiego, tradycyjnego, jest taka mozliwosc oczywiscie. Nie ma ta mozliwosc wiekszego znaczenia, jesli jaja sa przechowywane w lodowce. Wartosci odzywcze sie zmieniaja niewiele, nie ma sie co obawiac kurczaka w wiekszosci przypadkow ;)
    Ale kupujac jajo organic w sklepie, wiec "przemyslowe organic" to kolejny raz malo realne.


    I nie uwazam, zeby pytanie bylo glupie :>
    -- Irja
    •  
      CommentAuthorJosaris
    • CommentTimeMay 12th 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Dobrosułko, na Seaside w sklepie mięsnym możesz spokojnie kupować 0 i 1 - Dorota przetestowała :wink:.
    --
    •  
      CommentAuthorDobrosulka
    • CommentTimeMay 12th 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Jo, mam problem z przebywaniem w sklepie mięsnym i kupowaniem tam czegokolwiek :)
    --
    •  
      CommentAuthorIrjanka
    • CommentTimeMay 14th 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    UK ma znacznie lepsze standardy traktowania drobiu (podobnie jak i trzody chlewnej) niz Europa kontynentalna. Oczywiscie istnieje zagrozenie salmonelloza, ale zachowujac sensowna ostroznosc i zdrowy rozsadek mozna je zmarginalizowac. Nie sadze, aby bylo racjonalnym odrzucanie brytyjskich produktow tylko dlatego, ze sa brytyjskie.
    -- Irja
    •  
      CommentAuthorAniaBB
    • CommentTimeMay 18th 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Pytanie o zapłodnienie jajek głupie nie jest :)
    Dla zainteresowanych - ani białe sznurki przy żółtku, ani jaśniejsza plamka na powierzchni żółtka, zwykle utrzymująca się na jego górnej stronie to nie jest zarodek. Zarodek to brązowo - czerwona i wyraźna plamka na tym jaśniejszym polu. Zwykle jajka odbiera się od kur codziennie i temperatura ich przechowywania uniemożliwia dalszy rozwój zarodka, który zatrzymany zostaje na etapie mikroskopijnej tarczki. Problem może wystąpić właśnie w chowie wiejskim, gdzie jajko może kura "zamelinować" na dłuższy czas i wypłynie po kilku dniach wysiadywania.

    Myślę, że nie ma sensu eliminowanie np. brytyjskich produktów. A salmonella niestety zdarza się w każdym kraju. I tak jedynym zabezpieczeniem jest obróbka termiczna.
    -- serce przestało bić.
    •  
      CommentAuthorDobrosulka
    • CommentTimeMay 19th 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Nie eliminuję produktów tylko dlatego, że są brytyjskie :) W Polsce kupowałam jajka tylko i wyłącznie od jednego sprzedawcy, do którego miałam zaufanie, kiedy ich tam nie było rezygnowałam z kupna jajek w ogóle.
    --
    •  
      CommentAuthoroggi
    • CommentTimeMay 23rd 2010
      Zgłoś moderatorowi permalink
    u nas w restauracji uzywamy niestety tylko trojek:/ i to w ilosciach 200 jajek na okolo 3 dni. te jajka sa obrzydliwe. widze ogromna roznice miedzy nimi a moimi domowymi free range. probowalam przekonac szefowa do innych jajek ale te sa najtansze, wiec nie chciala zamowic innych:(
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.