Witam Proszę o radę bo mam duży mętlik w głowie 16 dnia po owulacji (wynika z wykresu tempki) zrobiłam beta HCG i wyszło 249.46 mlu/ml. Ucieszyłam się, bo wynik ten wskazywał na ciążę. Jednocześnie trochę zmartwiłam, bo przechodziłam wtedy anginę i brałam Duomox- rzekomo bezpieczny dla dziecka. Temperaturę ciała mam stale podwyższoną od owulacji. Cykle 32 dniowe. W 22 dniu po owulacji byłam na badaniu u gina i ten powiedział mi że pęcherzyk ma 6 mm, jest za mały, zarodka nie widać. Powiedział, że różnie może być. Dał duphaston i kazał przyjść na badanie za 10 dni. Bardzo to przeżywam a czas oczekiwania na badanie dłuży się. Fakt faktem pęcherzyk mały, ale biorąc pod uwagę to, że mam późniejsze owulacje oraz fakt, że zapłodniona komórka miała dobrych kilka dni na zagnieżdżenie czy taki stan rzeczy mógł mieć wpływ na taką a nie inną wielkość pęcherzyka? Wiem, że angina mogła być zagrożeniem, ale wcale tak nie musiało być. Bardzo proszę o radę
Aha Pytałam go czy mam mierzyć nadal tempkę. On powiedział,że nie muszę. Czy podniesiona ptc utrzymująca się nadal świadczy o prawidłowym przebiegu ciąży? Wiem, że spadek niesie zagrożenie poronienia, ale czy utrzymująca się temp świadczy o tym, że wszystko jest ok? Bardzo proszę o pomoc
Madleines musisz sobie przeciez zdawac sprawe ze wiekszosc wypowiadajacych sie na forum osob to nie sa lekarze. Nawet gdyby tu byl jakis lekarz to przeciez i tak nie wypowiedzialby sie w sprawie o ktorej pytasz w sposob roztrzygajacy. Przeciez ty pytasz o zycie badz smierc, o cos co jak przypuszczam dotyka bardzo silnie ciebie, twojego meza, calego swiata w ktorym zyjesz. Jesli ktos na pisalby ci tu cos w stylu "nie martw sie na pewno wszystko jest w porzadku" to przeciez musisz wiedziec ze te opinie mozesz potraktowac jako wyraz sympatii, zyczliwosci do ciebie a nie jako roztrzygajaca, uzasadniona merytorycznie diagnoze. Podobnie ja moge ci po prostu zyczyc, moge sie pomodlic za was i za wasze dziecko i to wszysto co tak naprawde moge. Utzymujaca sie podwyzszona temperatura to moze byc czynnik swiadczacy ze jest OK ale to niestey nie jest gwaracja bezproblemowego rozwoju dziecka. Moze tez oczywiscie byc i tak ze wasze dziecko jest mlodsze nisz wydaje sie to lekarzowi i stad mniejsze rozmiary pecherzyka. Ale generalnie zgadzam sie z twoim lekarzem, Sprobuj nie nakrecac sie ni w jedna ni w druga strone i sprobuj mozliwie spokojnie poczekac te 10 dni. Teraz pomiary temperatury nie sa jakos szczegolnie konieczne i jesli mierzenie mialoby ci odbierac spokoj, mialoby wam obojgu podbijac poprzeczke emocji to nie mierz! Pozdrawiam serdecznie was oboje.
Wysoka temperatura niczego nie gwarantuje. Pomiary mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku, bowiem nie możesz zrobić niczego więcej, niż robisz. Nie ma też pewności, że coś zego się dzieje - możliwe, że owulacja byla nieco później, zarodek implantowal później, każda ciąża jest inna. naprawdę możliwe jest, że na kolejnej wizycie dowiesz się, że obawy byly przedwczesne. Ale lekarz musi liczyć się z każdą możliwością i woli przygotować was na te możliwe problemy. Domyślam się, jak Wam ciężko i jak trudno osiągnąć spokój, ale niestety - niczego więcej nie da się zrobić i co ma być, to będzie... a spokój jest ci teraz potrzebny.
Oczywiście z calego serca życzę Wam spelnienia marzeń i spokojnej, 9-miesięcznej ciąży.