Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeSep 13th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Jedno nie przeczy drugiemu.
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    •  
      CommentAuthorMsMartina
    • CommentTimeSep 13th 2011
      1 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    To że niby skąd ma się tym szczycić, jeśli nieródką to ona była przed 1993 rokiem. Wtedy pojęcie o antykoncepcji było zupełnie inne więc przykład jest totalnie chybiony.

    Mogą się zdarzyć kobiety które miały wkładkę, a potem dopiero doczekały się dzieci. To się może zdarzyć, co nie oznacza że każda będzie miała tyle szczęścia
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeSep 13th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Nie jest chybiony, ponieważ szczyciła się posiadaniem spirali przed urodzeniem dzieci.
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    •  
      CommentAuthor_sushi_
    • CommentTimeSep 13th 2011
      2 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    "Anja Orthodox szczyci się noszeniem spirali jako nieródka. Z satysfakcją donosi, że udało się jej przekonać któregoś gina"
    Może należałoby użyć tu czasu przeszłego....nie byłoby niedomówień
    --
    • CommentAuthorKropleka27
    • CommentTimeSep 13th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    jejku, strasznie Ci współczuje tego, co przeszłaś.
    musiałaś się maskarycznie wycierpieć.....
    :(
    •  
      CommentAuthoraniajaz
    • CommentTimeSep 13th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Serdecznie współczuję przeżyć... miałaś pecha.
    Sama niedługo zakładam (najprawdopodbniej) wkładkę- Mirenę i choć Twoja historia lekko mnie zmroziła to jednak nie zniechęca mnie przed tą metodą antykoncepcji. To nie wkładka była powodem powikłań, a nieudolność lekarza, zbieg okoliczności...i pewnie wiele innych czynników.
    Życzę powodzenia w kolejnych staraniach, w donoszeniu ciąży i porodzie naturalnym. Ściskam
    --
    •  
      CommentAuthorBlanka81
    • CommentTimeSep 14th 2011
      2 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    Aniu, niestety nie zgadzam się z tobą. Z tego co wiem moja historia powędrowała do firmy produkującej wkładki, gdy lekarz zadzwonił do nich, strasznie się wystraszyli, bo mogłabym podać ich do sądu, że produkują wkładkę, której nie da się wyjąć. Mój przypadek miał też być omawiany na jednym z sympozjów lekarskich i zostanie wpisany do ulotki w tabelce "możliwe działania niepożądane". Więc to nie tylko błąd lekarski zbieg okoliczności.

    Od prof. w ostatnim szpitalu, dowiedziałam, się, że wkładki są najbardziej inwazyjną i obciążoną powikłaniami metodą. Powikłania związane z wkładkami zwykle niestety kończą się operacją, czego nie ma w innych metodach antykoncepcji. Powikłana wkładka ma też największy procent usunięć macicy w wyniku urazów i właśnie krwotoków. Jest to największy procent usunięć macicy zaraz po chorobach, i mięśniakach.
    Tego wszystkiego nie powie ci lekarz, który chce ci założyć wkładkę. Ale to wszystko usłyszysz gdy będą z nią jakiekolwiek kłopoty.
    --
    •  
      CommentAuthorLadybird76
    • CommentTimeSep 16th 2011 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Blanka jeśli to wina wkładki to dlaczego nie podajesz do sądu firmę produkującą? mogłabyś starać się od wysokie odszkodowanie za poniesione "krzywdy" psychiczne i fizyczne! Jeśli jesteś pewna tak samo jak i Twój gin w 100% a nawet w 200% na co czekasz?
    - - -
    Proszę Cię nie pisz takich rzeczy bo zupełnie się z Tobą nie zgodzę. Jak w każdej metodzie antykoncepcji niosą one za sobą skutki uboczne i nie dotyczy to tylko wkładek! Ty rozpatrujesz akurat tę metodę przez pryzmat swojej osoby i tego co Cię dotknęło. Wiele osób by tak mogło pisać. Osobiście wśród wielu moich koleżanek i kobiet w rodzinie nie znam skutków ubocznych jej noszenia.
    - - -
    Pisałam już wcześniej, że obecnie to już 13 lat - łącznie ( 2x5 i 1x3 ) kiedy właśnie noszę wkładkę. Jestem zadowolona i nie mam najmniejszego zamiaru jej odradzać.
    - - -
    Muszę też napisać, że mam dwie córy. Ada ma 17 skończone a Julka już 4.
    3 sierpnia 2006 nowy cykl z wkładką, która zostaje usunięta po 5 latach 21.08.2006 roku - koniec cyklu 4 wrzesień 2006 (33 dni). Znowu nowy cykl 5 września do 18 październik (44 dni ) Nie udało mi się zajść w ciążę aż dopiero 19 październik 2006 początek cyklu a 15 listopada 2006 beta HCG 52,07mlU/ml - jestem w ciąży.
    Ciąża bez problemów poza tymi typowymi objawami. Julka urodzona 4 kilo i 59 długości w skali 10 na 10.
    - - -
    Wydaje mi się, że nie można rozpatrywać wkładek tylko w kategoriach tych co zaszkodziły. Moją zakładał każdy inny lekarz i żaden nie widział problemów aż na taką skalę oczywiście informując mnie o sporadycznych przypadkach związanych z jej noszeniem. Obecny mój ginekolog dr Pabian - jeden z lepszych ginekologów w moich stronach też nie widzi problemu w jej noszeniu i tak jak jego poprzednicy informuje o ewentualnych ale sporadycznych przypadkach problemów z nią związanych a w chwili dyskomfortu czy też złego samopoczucia prosi o wizytę w gabinecie celem podjęcia decyzji o jej pozostawieniu czy też wyjęciu!
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeSep 16th 2011 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ladybird76: Blanka jeśli to wina wkładki to dlaczego nie podajesz do sądu firmę produkującą? mogłabyś starać się od wysokie odszkodowanie za poniesione "krzywdy" psychiczne i fizyczne! Jeśli jesteś pewna tak samo jak i Twój gin w 100% a nawet w 200% na co czekasz?


    szczerze też właśnie o tym pomyślałam
    a że mój mąż jest agentem ubezpieczeniowym to wiem, że mogłabyś Blanka taką kasę wydrzeć z ich OC [a na pewno mają bo muszą], że głowa mała.....
    --
    •  
      CommentAuthorMelodie
    • CommentTimeSep 16th 2011 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Mnie ciekawi jak nazwą to możliwe działanie niepożądane? Możliwość zgubienia wkładki? Ale to już chyba było.
    Cała reszta wynikła chyba z tego, że lekarze nie widzieli czy ona nadal jest w macicy czy jej nie ma, prawda?
    •  
      CommentAuthorLadybird76
    • CommentTimeSep 16th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Kurcze przecież nie ma opcji, że lekarz nie wie czy ona jest czy nie bo w tym celu przeprowadza badanie USG i te zewnętrzne i wewnętrzne - dopochowowe. Kidyś przy badaniu jamy brzusznej ultrasonografem lekarz widział moją wkładkę i pytał czy noszę ( chyba w celu potwierdzenia ).
    Miałam też napisać, że przy wkładkach wskazane są wizyty u ginekologa raz na pół roku lub też raz na rok!
    --
    •  
      CommentAuthorBlanka81
    • CommentTimeSep 16th 2011 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Co do pieniędzy, sądzenia się itp. rozmawialiśmy na ten temat z naszą prawniczką, która nam odradzała proces, choć zaznaczyła, że jeśli podejmiemy decyzję o sądzeniu się z korporacją, jest z nami. Argumentowało to wieloletnim procesem, który kosztuje, jest ciągłym wracaniem do traumatycznych wydarzeń, jest nastawianiem się na ostrzał właśnie przez takie zdania jak ty Ladybirdpomniejszanie znaczenia zdarzenia, zwalanie winy na działania lekarzy itp. Poradziła bym zamiast się sądzić, zadbała o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne, doszła do siebie i żyła dalej, bo na procesie z firmą farmaceutyczną zjem zęby i stracę lata, bo nawet lekarze zwykle myją sobie nawzajem ręce i nie będą zeznawać przeciw firmie, dzięki której żyją. Zgadzam się ze zdaniem naszego prawnika, chcę dojść do siebie i żyć dalej, pieniądze, nawet duże, nie oddadzą mi życia i straconego czasu.
    Napisałam to raz, nie będę odpowiadać i spekulować więcej na ten temat. Proszę więc o nie podnoszenie więcej tego tematu.

    Ladybird, ja pisałam już, że także znam same kobiety, które stosują wkładkę z powodzeniem od wielu lat. To nie znaczy, że to co mi się przytrafiło, nie może się zdarzyć każdej z nich i tobie też. Wtedy pewnie mówiłabyś inaczej.

    Co do nazwania komplikacji to z tego co wiem to: wtórne wywołanie tętniaka na tętnicy szyjki macicy, masywne krwotoki zagrażające życiu.
    Wszystkie moje doświadczenia są wywołane nie przez sam pobyt wkładki w macicy ale proces jej wyjmowania co także jest zaliczane do użytkowania wkładki.
    Wszystko o czym tu piszę jest prawdą i informacjami zaczerpniętymi od lekarzy i profesora.
    --
    •  
      CommentAuthorJosaris
    • CommentTimeSep 16th 2011
      10 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    Dlaczego Blanka musi udowadniać, że nie jest wielbłądem? :shocked: Blanka, podziwiam, że masz jeszcze cierpliwość.
    --
    •  
      CommentAuthorCobraczek
    • CommentTimeSep 16th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Josaris: Dlaczego Blanka musi udowadniać, że nie jest wielbłądem? Blanka, podziwiam, że masz jeszcze cierpliwość.

    Dokldanie!
    Blanka z niczego sie absolutnie nie tlumacz,to czy podalas ich do sadu czy nie jest Twoja sprawa!Opisalas sytuacje z reszta,straszna i napisalas o swoim doswiadczeniu i masz prawo do uprzedzen co do tej metody antykoncepcji.Dziwie sie troche dziewczynom,ktore na takie wypowidzi sa nastawione negatywnie a ich wytlumaczenie to: 'bo ja uzywam kilka lat i nic mi nie jest''No i chwala za to,jednak dlaczego nie mozna napisac skutkow,ktore moga byc nawte smiertelne?!.Bardzo dobrze ze informujesz jakie moga byc konsekwencje bo jak widac moga sie pojawic.Temat dlugi i szeroki jak rzeka sa zwolennicy jak i przeciwnicy,ale takie rzeczy trzeba jednak opisywac bo jesli,ktoras z nas sie na to zdecyduje niech wie czym moze,ale nie musi sie skonczyc.Taka wiedza nie boli.
    --
    •  
      CommentAuthorLadybird76
    • CommentTimeSep 17th 2011
      2 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    Pisząc tutaj o swoim problemie Blanka musiała się nastawić na to, że na wszelkie sposoby będzie "atakowana" i wypytywana. Nie jest to wg mnie nic złego. Blanka co przeszła to osobiście jej nie zazdroszczę i mam prawo też wiedzieć dlaczego nie postąpiła tak czy siak - to chyba normalne i oczywiste. Jeśli chodzi o mnie to mam prawo bronić "wkładki" bo moja osoba nie zaznała niczego złego. Może być tak, że poprzez jej doświadczenie wiele się nauczymy a pytania w tym celu też służą. Może i mnie kiedyś spotka takie traumatyczne przeżycie i dzięki właśnie Blance będę wiedziała jak postąpić chociażby z firmą produkującą wkładkę!
    Nikt tutaj na razie nikogo nie obraża a rozmowa jest zupełnie najnormalniejsza w śwciecie!
    --
    •  
      CommentAuthorBlanka81
    • CommentTimeSep 17th 2011 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Josaris: podziwiam, że masz jeszcze cierpliwość

    Hmmm...wynika to raczej z motywacji, tyle się wycierpiałam, że po prostu chciałabym oszczędzić tego komukolwiek się da.
    Wiecie, pisząc moją historię, poniekąd liczyłam się ze zdaniami sprzeciwu, podważania, niedowierzania, ale...to bardzo trudne przeżycia i trudno jest czytać, że ktoś może poważać czy nie doceniać mojej historii, robić jednak inaczej, pisać, że i tak zrobi swoje.
    Oczywiście, że każdy ma prawo robić i pisać to co uważa za słuszne, ale u mnie ta sprawa jest obarczona tak dużym ładunkiem emocjonalnym, że trudno jest mi przełknąć, że ktoś ma inne zdania, robi inaczej, czym w moich oczach potencjalnie naraża się na krzywdę, cierpienie, chorobę, śmierć. Chcę od tego odwodzić, ale przecież każdy decyduje o sobie...robię więc to co mogę czyli pisze o tym czego doświadczyłam i co może się przytrafić KAŻDEJ kobiecie mającej wkładkę.
    Mam nadzieję, że rozumiecie co mam na myśli...
    --
    •  
      CommentAuthorLadybird76
    • CommentTimeSep 17th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Blanka każda z nas jest inna i inaczej podchodzi do problemów i przeżyć poniekąd tak traumatycznych jak Ty przeszłaś. To co dla Ciebie jest niezrozumiałe dla innych jest oczywiste etc.
    Ty w tej dziedzinie życie przeżyłaś coś bardzo trudnego a np Ja w innej dziedzinie i choć nie zaznałam aż takiego cierpienia na ciele to psychicznie może i więcej ocierając się tym samym o śmierć. Mam inny punkt patrzenia na pewne problemy i sprawy, które dla innych są niezrozumiałe. Sama zatem widzisz, że poruszając pewien temat dla Ciebie bardzo ciężki inne osoby będą go inaczej postrzegały...
    --
    •  
      CommentAuthorBlanka81
    • CommentTimeSep 17th 2011 zmieniony
      8 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    Nie oczekiwałam, że ten temat będzie polem do dyskusji. To moje świadectwo. Nie sądzę by moja historia potrzebowała komentarza osób, które wkładkę z powodzeniem stosują lub planują założyć.
    To tak jakby w temacie o poronieniu pisała pani, która mówi: "Ja byłam w ciąży i nigdy nie przeszłam poronienia. Nie rozumiem o co tyle szumu."
    To moje świadectwo dla innych kobiet, nie chciałam ani wsparcia, ani pocieszenia, opisałam to co przeszłam, odpowiadam na pytania, chcę szerzyć wiedzę o tym co się dzieje, jeśli coś dzieje się z wkładką nie tak. Naprawdę mało jest takich informacji, pomijając propagandę religijną, która może się wydawać stronnicza.
    --
    •  
      CommentAuthorHarleyQuinn
    • CommentTimeSep 17th 2011 zmieniony
      3 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    Ladybird, tak się tylko wtrącę, bo napisałaś, że "to co dla Ciebie jest niezrozumiałe dla innych jest oczywiste" - w takiej sprawie wystarczy naprawdę MINIMUM empatii...

    Dla mnie historia jest o tyle ważna, że rozważałam taką metodę zabezpieczania po urodzeniu dzieci, ale widząc, że ktoś miał takie przeżycia - nie odważę się. Lekarze się zachwycają, mówią jakie to proste, świetne i niezawodne, ale o minusach nie informują. Jak widać - warto.
    •  
      CommentAuthoraniajaz
    • CommentTimeSep 18th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Jeśli lekarz nie mówi o minusach jakiejkolwiek metody anty to zmień lekarza. Każda metoda antykoncepcyjna niesie ze sobą ryzyko powikłań i dobry lekarz poinformuje o wszystkim...
    --
    •  
      CommentAuthorMinia85
    • CommentTimeSep 18th 2011 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Blanko bardzo się cieszę, że opisałaś swoją historię.

    Ja z kolei znam już trzy przypadki ciąży mimo założonej spirali. Jedna z koleżanek zaszła w pierwszym cyku po założeniu, bo lekarz Jej nie poinformował, że na początku działanie może być osłabione.

    Moja mama zaszła w ciążę jakoś po roku od założenia trzeciej wkładki. Między mną i moim bratem jest 18 lat różnicy. Wkładka na szczęście wrosła się bezpiecznie w łożysko, ale strach o życie dziecka był do końca. To było 8lat temu, więc możliwe, że wkładki nie były wtedy aż tak dopracowane

    No i moja przyjaciółka. Mirena- druga wkładka. Właśnie jest w 9tygodniu ciąży. Mimo że ciąża nie była planowana i wyczekiwana, nie śpi po nocach ze strachu o dziecko.

    Ja już praktycznie byłam zdecydowana na mirenę, ale mam ogromne wątpliwości teraz.
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeSep 18th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Minia, Mirena została wyjęta czy jest obok dziecka? To była 2. Mirena czy inny typ?
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    •  
      CommentAuthorMinia85
    • CommentTimeSep 18th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Amazonko, wkładka została. Przyjaciółka mieszka w UK i w piątek dopiero dowiedziała się o ciąży. Tam stwierdzili, że we wczesnej ciąży(do 6tc) usuwają, a później już zostawiają. Jutro wybiera się do polskiego ginekologa. A jaki typ Mireny, nie wiem, dopytam przy okazji.
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeSep 19th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Jest więcej typów MIreny niż 1? Chodziło o rodzaj poprzedniej spirali.
    Polska ulotka donosi, że nie stwierdzono ciąż w Polsce. Powinni ją poprawić, aby nie wprowadzać w błąd klientek.
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    •  
      CommentAuthorLadybird76
    • CommentTimeSep 19th 2011 zmieniony
      1 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    Blanko to jest forum więc cokolwiek napiszesz nie pozostanie bez odzewu - tak działa forum.
    HerleQuinn na swój sposób rozumie jej ból i rozumie, że chce się podzielić tym co ją spotkało złego jak wiele innych kobiet. Niektóre jednak z Was zapominają, że kobiet zadowolonych z wkładki jest o niebo więcej a niektóre nawet po swoich "traumatycznych" przeżyciach ryzykują powtórnym jej założeniem!
    Ciąże zdarzają się w każdej metodzie anytkoncepcji bo i przy prezerwatywach, tabletkach, spiralach, krążkach etc a w szczególności w przypadku naturalnych metod... Nie ma reguły i tyle! Więc rozważajmy za i przeciw tak samo a nie tylko przeciw!
    Mam wspaniałego ginekologa i zostałam o wszystkim poinformowana co niesie za sobą wkładka, więc pomimo ryzyka noszę ją i nie zrezygnuję! Poza tym u mnie też tabletki odpadają z powodu problemów jakie miałam a na prezerwatywy się nie odważę!
    --
    •  
      CommentAuthorFiufiu
    • CommentTimeSep 19th 2011
      2 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    Lady, ten wątek nie nazywa się "wkładka domaciczna - za i przeciw". Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś takowy założyła.
    --
    •  
      CommentAuthorLadybird76
    • CommentTimeSep 19th 2011
      2 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    Fiufiu nie nazywa się ale to nie znaczy, że nie można wyrazić swojej opinii :) i tak jak napisałam wcześniej: nawet jeśli opisujemy tutaj swoją historię musimy liczyć się albo z jej aprobatą albo też totalnym brakiem zrozumienia. Tutaj akurat został poruszony temat taki a nie inny gdzie ktoś naprawdę miał bardzo złe doświadczenie i tym samym się nim podzielił. Osobiście nie chcę aby wkładka była traktowana jako coś bardzo ale to bardzo złego stąd też moja opinia dorzucona na jej temat.
    P.S.
    przeczytaj cały ten wątek!!!
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeSep 19th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ciężko trochę z nieplanowanymi poczęciami z powodu tej szczególnej metody.
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    •  
      CommentAuthoraniajaz
    • CommentTimeSep 20th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    większość ciąż przy spiralach zaczyna się zaraz po jej założeniu... Lekarz musi poinformować, że przez pierwsze 3 miesiące (a nie miesiąc!) należy stosować dodatkowe zabezpieczenie i koniecznie trzeba po miesiącu i po trzech miesiącach sprawdzić, czy dobrze "osiadła", nie wypadła itd! Sama znam przypadku ciąż na wkładce... jedna koleżanka po 4 miesiącach poszła na sprawdzednie swojej Mireny (wcześniej "jakoś się nie składało" ;) i wyszła ze zdjęciem usg 10tygodniowego maluszka (Mirena jej wypadła prawdopodobnie z pierwszym okresem)... druga zaszła na "przeterminowanej" (o 3 miesiące) wkładce, a jeszcze inna znowu "zapomniała" skontrolować swoją spirale (miedzianą) i też zaszła z nią w ciąże (ale poroniła).

    Tak samo jak znam dzieci z tabsów i prezerwatyw :) Nie wspomnę ile aluchów moich znajomych urodziło się "po kalendarzyku" ;)
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeSep 20th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Przeterminowanie grozi wrośnięciem.
    Koleżanka nie miała wyznaczonej wizyty kontrolnej po 4 miesiącach?
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    •  
      CommentAuthorLadybird76
    • CommentTimeSep 21st 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Amazonko kurcze z tym przeterminowaniem to nie pisz tak a jeśli już to robisz to zaznacz ile miesięcy po terminie.
    Jeśli chodzi o mnie to w tym miesiącu tj 12 września upłynęły 3 lata i nadal ją noszę... nie jest problemem jeśli jeszcze ze 3 miesiące ponoszę max 4 ale nie dłużej - informacja bezpośrednio od ginekologa.
    Przychylam się też do tego co napisała aniajaz
    --
    •  
      CommentAuthoraniajaz
    • CommentTimeSep 22nd 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Amazonko, miała przyjść po miesiącu i po kolejnych trzech... MIAŁA, ale się "nie składało". Ona wie, że to jej wina, że powinna, więc nie ma pretensji ani do lekarza, ani do samej metody...wiem jednak że sporo dziewczyn (moich koleżanek także) rzuca tekst "aaaa znam taką co na wkładce zaszła" co dyskredytuje często tą metodę anty... a w większości przypadków odnosi się to właśnie do podobnych przypadków.
    --
    •  
      CommentAuthorKARKO
    • CommentTimeSep 22nd 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    ja znam taką co zaszła 1. na wkładce 2. na tabletkach ;)
    --
    •  
      CommentAuthorMigus
    • CommentTime7 dni temu
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Blanka, wspolczuje strasznie, dobrze ze zyjesz i opowiadasz swoja historie, dzieki Tobie nie zaloze Mireny! Dziekuje ze "pomoc" w podjeciu decyzji. Duzo zdrowka.
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTime7 dni temu
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Migus, a co z 28dni?
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.