ojoj widzę dziewczyny , że Wy też się męczycie ze skutkami ubocznymi po lekach .Kuki84 , a może ovitrelle nie powoduje tych skutków ubocznych ? Fakt jest taki , że ja jakoś mocno reaguję na leki , ale cel uświęca środki .
ja po clo mam uderzenia gorąca, jak przy menopauzie, a w ostatnim cyklu nie były tak dokuczliwe i nagłe, ale było mi gorąco znacznie dłużej niż tylko w trakcie brania tabletek. Ja dziś drugi dzień biorę clo, a mąż dziś mam badanka.
-- <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kdwlz516v.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
To trzymam kciuki :) dziwne .... po co zapisywać leki jeśli nie zdiagnozuje sie potrzeby jego podawania ? Bez sensu.... Ja miałam dużą i biorę w sumie nawet nie wiem czy spadła, muszę to zbadać, ale jak jest w normie np to po co ?
kiciamiecia masz rację ,lekarze czasem przepisują leki bez badań ,a potem okazuje się , że niepotrzebnie się je brało i strata czasu i kasy .Ja miałam dużo szczęścia , że mój lekarz od razu wysłał mnie na badania hormonów oraz USG i to w dodatku na NFZ .
No dokładnie ja też sie cieszę że dostałam najpierw skerowanie na badania a potem dopiero lek. Ja wymaz w ogóle robiłam sama dostałam od ginki sprzęt i sama pobralam próbkę, ginka kazała rano wziąć prysznic i pobrać próbkę, ja w 20dc zrobiłam :) ale chyba faktycznie mię ma konkretnych wskazań no byle nie @ :)
igodkaa Ja brałam bromergon przez całe wakacje. Na początku trochę mnie mdliło i kręciło mi się w głowie,więc nie jeździłam autem, ale szybko organizm się przyzwyczaił i było ok. Brałam na noc, żeby część skutków ubocznych przespać :) I co najważniejsze prolaktyna się ustabilizowała. Leciutko ponad normę jest teraz a wcześniej dwukrotnie za wysoka była
Ja ciągle zajmuję plusa na listopad. Jutro mam monitoring i w weekend IUI
ja dopiero jutro odbieram wyniki prolaktyny.. kazal mi brać pól rano i pól wieczorem a wolala bym tylko wieczorem.. :/ ciekawe czemu mi to przepisał i kazał brać przez ten cykl taka dawkę nawet jak będzie w normie.. a jak za duża to zwiększy mi.. coś musiało nim kierować tylko co heh..
U mnie już @ się skończył, ostatnio mam taki 3 dniowy i dziś trzeci dzień z clo, zostały jeszcze 2 dni. A wczoraj mój mąż był na badaniu, trochę był spięty, że to test czy jest mężczyzną i takie tam. A wyniki dopiero tylko za tydzień, bo to jest rozszerzone badanie, bo może lepiej dopłacić 50zł by wiedzieć jakby co na czym się stoi.
-- <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kdwlz516v.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
jagodalg84 - znowu idziemy prawie ròwno :) ja dzisiaj ostatnia tabl. clo i powiem ci ze chyba juz tak mi sie jajniki przyzwyczaily ze zero jakichkolwiek objawow nawet śluz jest czekam teraz na owul. ciekawe kiedy zawita :)
Z bromkiem lub też z parlodelem zawsze robiłam sobie tak : badanie i jeżeli ponad normę to przez dwa tygodnie po pół tabletki raz dziennie i po dwóch tygodniach badanie na nowo i jak za wysoko to dawkę miałam zwiększyć a jak spadła to ciągle pół tabletki. i tak praktycznie co dwa tygodnie latałam na badanie PRL żeby ja obserwować czy nie spadła za nisko bo jak tak to wtedy miałam odstawić na jakiś czas... i jak wyszła poza normę to znowu pół tabletki :) taka obserwacje PRL prowadziłam sobie
Mnie w sumie jajniki nigdy nie bolały w trakcie brania clo. U mnie jajniki coś reagują, ale średnio. Teraz biorę 3 tabletki i zobaczymy. I na razie nie mam uderzeń gorąca.
<span style="font-size:11px;color#333;">Treść doklejona: 07.11.13 23:44</span> a napisałam, że nie mam tych uderzeń - chyba pochwaliłam za wcześnie.
-- <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kdwlz516v.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
anetkaaa85: ja mam także wysoki wynik AMH ok, 11,5. Stwierdzono PCO, clo w dwóch cyklach nie działał, dostałam menopur i też nic i dopiero gonal dał radę jakoś ruszyć z miejsca. Taki wynik oznacza że masz wysoką rezerwę jajnikową czyli jest się czym porządzić ale najpierw trzeba to ruszyć. A miałaś jakieś inne badania robione??
Elpida ja podobnie jak Ty, dzisiaj 10 dzień po iui i cierpliwie czekam do poniedziałku żeby zrobić teścior ale boli mnie tak jak przy okresie więc chyba nici z ciąży :/ w dodatku się przeziębiłam i sama nie wiem co o tym myśleć. Jak nic nie wypali to próbujemy następny miesiąc, aż do skutku.
Tamara zrobiłam, oczywiście negatywny... Dzisiaj trochę poplacze a od jutra nastawiam się na kolejny cykl. Jednak te bóle mogą zwiastowac jedynie @. Tę ciążowe muszą być troszkę inne. Szkoda sobie robić nadzieję dziewczyny...
Elpida no ja myślałam że będzie pozytyw, ale zgadzam się z tamarą powtórz test rano. Jeszcze jest szansa. Weteranki czas plusików, no chociaż wszystkie no ile można czekać? ALiss , tamara6, monisiunia1, obe, jaisog i przepraszam jak kogoś pominełam grudzień coraz bliżej kochane!!!!!!!!
<span style="font-size:11px;color#333;">Treść doklejona: 09.11.13 00:00</span> Mamusia22 a zapomniałam o Tobie kochana coś się nie odzywasz co u Ciebie?
Sylwial mam stwierdzony zespół jajników policystycznych a do tego problemy z tarczycą - Hashimoto. Podobno jedno z drugim jest mocno powiązane. Dopiero raczkuję ale badania jakie miałam hurtowo zlecone to : Hormon tyreotropowy - TSH 08/10/2013 TSH (s) 2,43 uIU/ml 0,270 - 4,200
Glukoza na czczo we krwi żylnej 08/10/2013 Glukoza (jedn. tradyc.) 94 mg/dl 60 - 99
Do tego cały czas dostaję tylko luteinę na wywoływanie okresu. Po zrobieniu wszystkich badań mam dostać coś, co ponoć pomoże. Dzisiaj odebrałam wyniki AMH i gdy zobaczyłam wynik byłam przerażona ale uspokoiłaś mnie :) Dziękuję !
O matko, tyle się napisałam i się nie dodalo, no to jeszcze raz, w skrócie: byłam u lekarza, dziś 11dc, pecherzyk 24mm (nie za duży?), dostałam zastrzyk z pregnylu, jutro o 17 iui. Mam nadzieję, że będzie dobrze.. CiociaPrzykrywka, jak u Ciebie? Dobrze pamiętam, że mialas mieć dziś iui? Elpida, przyszła @? A może robilas jeszcze test z porannego moczu?
tamara6...trzymam kciuki...podaj dzisiaj meżowi i jutro rano l-karnitynę na ruchliwość albo mocną kawę to pomaga ale ja dowiedziałam się za póżno o tym!!!
Pytałam lekarza jakie mamy szansę, powiedział, że duże, bo mąż ma bardzo dobre nasienie a że mną też wszystko ok, nie licząc tych przeciwciał w sluzie, więc nie ukrywam, że bardzo liczę na powodzenie, chociaż z drugiej strony też się boję, moja mama jest chora, ma raka, nie wygląda to dobrze, jakoś się boję że będę w ciąży a spotka nas najggorsze,pokrecone to wszystko...:-(
tamara6 jak już kiedyś Ci pisałam, moja dobra koleżanka była w podobnej sytuacji, w sumie takiej samej. Bardzo związana z mamą i bardzo wierząca. Niestety jej mama odeszła jak była w na końcówce pierwszego trymestru, poradziła sobie mimo tego bólu:( ale teraz już jest 34 tydzień ciąży i wszytko jest ok, jeszcze doszły jej jakieś w czasie ciąży problemy z nerkami, ale dała radę. Zycie daje nam czasie po d... ale musimy sobie z tym radzić i trzeba byc silnym. Trzymam kciuki aby wszytko było ok. Trzymaj się bo wiem że jest Ci na pewno ciężko.
Dzięki:-) pytałam też lekarza czy ewentualny silny stres może zaszkodzić ciąży (gdyby się oczywiście udało w nią zajść) to powiedział, że raczej nie, wszystko zależy od tego też jaki ja mam charakter i on nie jest w stanie mi odpowedziec na to pytanie. Ale taka moja sytuacja nie jest przeciwwskazaniem dla ciąży. Na razie się nie zastanawiam co będzie, mam tylko nadzieję, że jakoś to się ułoży:-)
mi też mówił lekarz, że szanse są spore, ale ze względu na moją endometriozę i średnie parametry nasienia męża nie zakładam, że się uda. Tzn. mam nadzieję ogromną i chcę w to wierzyć, ale po drodze jest tak dużo rzeczy niezależnych on nas, że różnie może być i jestem tego świadoma
Elpida spokojnie, ja wiem jakie stresujące to wyczekiwanie na upragnione dwie kreski i przykre jeżeli okazuje się że jednak to nie ciąża. ja też mam bóle takie jak do okresu chociaż nie robiłam jeszcze testu, w poniedziałek dzień prawdy ale i tak sądzę że nici wyszły. Spróbujemy w następnym cyklu i ciekawa jestem co zaproponuje mój gin. Tamara6 i CiociaPrzykrywka trzymam kciuki, niech Wam się poszczęści.
Ale weekendowa cisza:-) ja już po iui, miałam wczoraj po 17...no i teraz najgorsze czyli czekanie. Elpida, jak u Ciebie? CiociaPrzykrywka, kiedy testujesz?:-) pewnie też nie możesz się doczekać:-)
no myślę sobie co chwilę co tam w moim brzuchu się dzieje :) zobaczymy co to będzie. Generalnie mam dużo pracy, więc postaram się na niej skupić. Testować będę 25dc. Może test będzie wtedy wiarygodny. Także zaciskam za nas kciuki. Byłby cudowny prezent na mikołajki i święta.
Heh, też sie co chwila zastanawiam co tam się dzieje w brzychu:-) mam nadzieję, że się nam uda:-) a 25dc to nie będzie za wcześnie? To ile będziesz dokładnie po iui? Planujesz robić bete czy sikanca? jak już się zacznie tydzień pracy to może przestanę tak intensywnie o tym myśleć:-)
Hej dziewczyny! czekam na jakieś pozytywne wieści z utęsknieniem bo jakiś marazm się wkrada na Nasze forum! :)
ja dziś po monitoringu (dziwnie tak w Święto ale się udało :P) 14 dc pęcherzyk po clo 20,5 mm jutro zastrzyk na pękniecie i znowu czekanie. w tym cyklu owu będzie z drugiego jajnika dla odmiany:) znowu jestem pełna nadziei
Tamara na razie spokój, nadal bóle na @. Do środy mam brać luteine więc pewnie po odstawieniu dostanę. Dzisiaj 28dc. Okropnie mokro mam po tej luteinie, cały czas wydaje mi się ze to już @...