Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.
Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.
Kasiek trzymaj się mocno do występu Iwi. A tobie odchodzi ten czop z krwią, czy bardziej przejrzysty. Nie wiem jak miałaś za pierwszym razem, ale podobno ten krwisty zapowiada szybki poród, więc może tak powoli się rozkręca
tak - to czop....z tym ze to tez nie ma reguły, ze przy pierwszej ciąży odchodzi wczesniej - mi odszedł nad ranem w dniu porodu
Jak tak Cię czytam to mi się przypomina, jak przeklinałam tę moją maszynę, a teraz to cud i miód. Masz może kogoś kto by Ci ten początek wytłumaczył ? Zajrzyj tez youtube, kopalnia wiedzy :)

nawet bez wyuczonych wierszyków 

Bardziej niż ten czop niepokoją mnie mocne bóle jak przed okresem, mam w środę wizytę to się dowiem co i jak.

wcale by mnie nie zdziwiło jakbyś jeszcze w dwupaku ze 2 tyg pochochodizła, bo przecież nasze koleżanki z zagrażajacymi porodami bardzo czesto przenoszą


Ja juz nie wiem jak mam dzialac na te krwawienia z nosa ;/ bede w czwartek u lekarza to mu powiem niech mi cos da, jakies witaminki albo cos.

mi na ciągłe krwotoki z nosa i dziąseł [oraz hiper turbo zgagę] pomogło dopiero urodzenie Niny
no to jeszcze 11 tygodni trzeba sie pomeczyc :P



[także wszystko dopiero przed Tobą
]


Znowu rozłazi mi się spojenie, nie dość, ze obolała jestem cła na dole, to nogi przesuwają się jak łańcuch na przerzutce
Do tego od wczoraj moje ciśnienie nie przekracza 100/60, nawet ja wypije słaba kawę, a nogi pomimo braku upału i brania arsenału leków jak giganty
No to i ja sobie ponarzekałam 

no ja Ci powiem, że ciąża wg mnie to piękny stan.... ale tak do 34 tygodnia mniej więcej [także wszystko dopiero przed Tobą ] potem to juz jest masakra, wszystko boli, wszystko przeszkadza, jest źle, ciężko
a kopniaki faktycznie- tak od zeszłego tygodnia bolą coraz mocniej

No...poza 1cm rozwarciem i krótką szyjką, ale to przecież nic nie oznacza...w takim stanie mogę chodzić nawet do 42tc!!
może się to przełoży na życie pozapłodowe u nas tak było - w brzuchu noce przesypiała i poza brzuchem tak samo
. Jeżeli tak będzie poza brzuszkiem to da nam popalić.
.
[/urlBRAK ZGAGI
ale ona mi tak już życie pod koniec zatruwała [głównie nocami], że wyłam z bólu prosząc męża o dobicie

no ja Ci powiem, że ciąża wg mnie to piękny stan.... ale tak do 34 tygodnia mniej więcej
Masakra. A teraz, na finiszu, to już w ogóle. Dzisiejsza noc - pobudka co pół godziny
Jak nie pęcherz, to młoda koniecznie chce sprawdzić czy da się jeszcze wyprostować nogi w moim brzuchu, potem obija się głową o szyjkę, potem się wkręca gdzieś w miednicę i to samo od nowa. Ech. Chcę już rodzić!!!