Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.
Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.
.
. Ostatnio ciągle mi mówi, że wszystko musi być po mojej myśli a on nie ma nic do powiedzenia
.


;
;
;
;


po fenoterolu wcale tak szybko i odrazu poród nie następujehmm ja 12.11 odstawiłam a 19.11 tuliłam małego

Dokładnie po fenoterolu wcale tak szybko i odrazu poród nie następuje ja w poprzedniej ciązy brałam go od 18tc do 35tc i ur po 38tc
Teraz juz fenoterolu nie biorę od ponad 2 tyg i skurczy mniej,ale za to mega bolesne o trwająće długo...a szyjka nadal długa.
, bo temat ciągle wraca (chyba nawet wczoraj coś o tym było)


byle by już upałów nie było
byle by już upałów nie było
--

"książkową ciążę" i myślą że urodzą 4 tyg wcześniej , to nie kapuję wcale ........
)
.
[/url
Jeszcze mężą zbałamuce jak wróci jutro i od jutra zaczne akcję z laktatorem może po tym coś ruszy. 
;
;
;
;

. Nawet nie wiedziałam, że Dorcia jest już na porodówce, cholipa Mooniia przekaż jej nasze wsparcie i trzymamy za nią kciuki
teraz się śpieszę, ale jak wrócę to mam nadzieje, że będę mogła wam się wyżalić bo to dla mnie bardzo ciężkie
chłodno ale słoneczko świeci

Nie znamy się osobiście, ale mam wrażanie, że znamy się od lat. Rozumiemy się, wspieramy, doradzacie a czasem nawet jak trzeba to ochrzanicie!, Dziękuje
, ale 3/09 działa na mnie wyczekująco - czuję małą między nogami i spać nie mogę
Ja chcę wytrzymać jak najdłużej, 3/09 moja lekrarka wraca z urlopu a do 2/09 mam brać leki, chciała bym wytrzymać.
--
....nie dosc, ze ledwo siedzialam na dupie (sorry), bo szwow mialam sporo, to jeszcze co wstawalam do Malego to zaraz krwotok z nosa.... zadna menda nie chciala pomoc.
kurcza , myślałam ze te czasy już mineły . Przypomina mi się jak rodziłąm starszą ale to było bardzo dawno , myślałam ze teraz inaczej podchodzą do kobiet




(a już jestem gotowa
, jakoś nie możemy się z synkiem zgrać w jeden- mamusi wymarzony termin
)



, ale wiecie co...... już mam dość, niech ten czas szybciej leci 
wreszcie nie będę 13-sta 



jakoś mi się nie spieszy z tym wszystkim 
chociaż nie powiem nie mogę doczekać się aż się mała/mały pojawi
otóż to .. ja też chcę wytrzymać do "bezpiecznego " terminu bo jestem z tych co nie umią leżeć - tyle jeszcze chciałabym zrobić a boję sie zeby mała nie zaczeła sie rodzić
Leżę i czekam na 04/09 jak na zbawienie. Mam już tyle planów, co będę robić, jak donoszę Małą.
Jak się wypuszczę "na miasto", to będę mnie szukać 
mnie w 29 tygodniu tak nastraszyli przedwczesnym porodem że Bogu dziękuję że lecimy juz 37 tygodniem a będę przeszczęsliwa jak urodzę później niż 39
Może jakbym już miała dziecko, to mniej bym się obawiała tego czasu po porodzie,nie wiem
jakbym już miała dziecko, to mniej bym się obawiała tego czasu po porodzie,nie wiem

O to, to!Leżę i czekam na 04/09 jak na zbawienie. Mam już tyle planów, co będę robić, jak donoszę Małą.
Jak się wypuszczę "na miasto", to będę mnie szukać
wróżę sobie pomiędzy 15-20 września także luuuuz
ja już dziś po wizycie u gin - morfologia mi się poprawiła - nie ma już anemii

Kolejna wizyta w szpitalu w dniu terminu 31.08

ja tam czekam spokojnie do 15 września i do tej pory mam zamiar się nie rozpakowywać wróżę sobie pomiędzy 15-20 września także luuuuz

[/url]
A pokrzywa nie hamuje laktacji?- bo już zgłupiałam.



Cały czas musiałyśmy się nim opiekować. W końcu mama się opamiętała i rozwiodła się, ale zapłaciła zdrowiem...bo ma poważnie chore serce. Ten stres i nerwy...!!!! wykończyły ją. Teraz też się nic nie zmieniło, mimo, że nie mieszkamy z nim, nadal się o niego martwimy, szczególnie ja! ale on nawet nie wie nic o nas, nie wie lub nie pamięta, że jego córka jest w ciąży i dziadkiem zostanie. Ostatnio przechlał 1000 zł, które miał przeznaczone na rachunki
mam w ciągle stress, nerwy i zmartwienia bo co z tego, że nie mamy dużego kontaktu jak jego problemy nadal nas dotykają. 


