Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.
Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.
Relacje zdam za jakis miesiac jak wyprobuje na sobie :)
Do tej pory zastanawiałam się nad żelem położniczym, ale tu czytałam podzielone opinie- więc chyba też zdecyduję się na Tens.



a dziś przyjechały ciuszki CELTICU dla synka
później zajrzę do Was, buźka 

jak nie to dopiszemy

dobranoc dziewczynki, słodkich snów!



Milagros a nie mówiłam, że pachnie mi na córę ?!

[/url]

.
, nawet jak się przekręcam to wszystko boli ..ojojojo
a resztę mąż ... Jutro planuję sprzątnąć górę a dół na sobotę zostawiam i to termin ostateczny bo w sobotę przylatuje do mnie przyjaciółka z PL
...na szczęście mój mąż mi dużo pomaga i bez niego nie dałabym rady
...w zasadzie od długiego czasu przejął większość moich obowiązków a najpiękniejsze jest w tym to ,że jemu sprawia to autentyczną radość bo w końcu może się wykazać...o zgrozo ja zawsze Zosia Samosia byłam...nie wymagałam pomocy bo przecież ja wszystko robiłam lepiej!!!!
...ja go chwalę bo jest lepszy niż perfekcyjna pani domu
a on się cieszy ,jest dumny z siebie i z tego ze może mnie wreszcie wyręczyć
...bardzo mi się podoba Twoje nastawienie ja się okrutnie boję
...wszystkiego...to chyba dlatego ze za dużo się nasluchałam i naoglądałam ekstremalnie skomplikowanych przypadków ...a przecież wiadomo że każda ciąża i każdy poród inny. Moja kuzynka pojechała do szpitala zaraz po tym jak jej odeszły wody i zanim dojechała na IP była już druga faza porodu i po 15 min tulila maleństwo....wszystko byłoby cudownie gdyby nie to co ją spotkało już po porodzie ...ale o tym nie będę już pisała
...dodam tylko że wszystko zakończyło się szczęśliwie
azniee a mamy Cię na liście naszej wspaniałej?
więc nie chciałam robić zamieszania
Teraz to już się chyba nie opłaca 
), za to macica rozrosła się do góry (nawet gin. mi tak powiedziała), więc podchodzi mi pod brodę prawie
I nawet pozycja półleżąca na fotelu jest niewygodna



Ale jeden plus był taki, że przez całą noc pies mnie na krok nie opuszcza
Ostatnio się zdziwiłam bo jak chciałam wstać to on głowę położył na moim brzuchu i zaczął go lizać, byłam w szoku
Ale ok
Moja mama stwierdziła, że być może on czuje w jakiś sposób, że jestem w ciąży ?
No ale całe szczęście nie jest to duży pies bo charcik włoski, bo jakby taki owczarek na brzuch mi swoją głowę położył to dziękuję
Oby wszystko było dobrze.
Ale jeden plus był taki, że przez całą noc pies mnie na krok nie opuszczaOstatnio się zdziwiłam bo jak chciałam wstać to on głowę położył na moim brzuchu i zaczął go lizać, byłam w szoku
![]()
Ale ok
Moja mama stwierdziła, że być może on czuje w jakiś sposób, że jestem w ciąży ?
A co do psa mój kundelek też chętniej wchodzi łapami na mój brzuch. chyba one naprawdę czują.

Edzia- to sie wzielo na wicie gniazdka, ja jak Martynka spalam 8h w nocy, obudzilam sie o swicie, a potem to jak zasnelam to spalam do 14.00. No pol dnia przespalam, czy to dlatego ze zblizam sie do 3 trymestru?

Edzia- stopy ci zniknely od spuchniecia? ja moje pod koniec dnia wieszam na scianie, bo podkaladane poduszki jakos na mnie nie dzialaja. i pod przysznicem woda z gabka wymasuje. Choc ja to mam brzuch ze jeszcze czubki palcow u nog widze, wiec to inna historia.
Edzia- stopy ci zniknely od spuchniecia? ja moje pod koniec dnia wieszam na scianie, bo podkaladane poduszki jakos na mnie nie dzialaja. i pod przysznicem woda z gabka wymasuje. Choc ja to mam brzuch ze jeszcze czubki palcow u nog widze, wiec to inna historia.
a wczoraj 2 godzinki na nogach i balony nie stopy . Ale rano nie przeszło więcej sikam , ale wyglądają tak samo - w pn. gin.wiec niech coś myśla A mam pytanie. Czy wy pierzecie te ochraniacze do łóżeczka? I czy mogę pościel dla dziecka wyprać ze swoją pościelą- nasypię tylko proszku dla dzieci.
Ja tak samo ,katar meczy mnie cala noc ,budzialm sie z przerwami ,az w koncu wstalam ..
edzia503 ja wiem, że powinna się domknąć a jak się nie domknie to tragedii nie będzie i właściwie nic się z tym nie robi... bardziej martwi mnie to, że infekcja musiała dotrzeć do macicy, a to już nie jest za wesołe - może grozić wcześniejszym porodem a infekcja tuż przed urodzeniem dziecka może skończyć się dla niego sepsą po przyjściu na świat... także po prostu piszę aby trochę ostrzec przed zbyt długim samodzielnym leczeniem czy ignorowaniem zaleceń lekarza (chyba gdzieś czytałam tutaj wypowiedź, że ktoś dostał antybiotyk ale go nie brał) bo można bardziej dziecku zaszkodzić niż tym antybiotykiem...
