milena ja jestem nisko cisnieniowcem a dzis mialam 105/60 troche mi zelzyło moze przetrwam do jutra bo ide do lekarza i sie go popytam dzieki za rady!!!
Emka - jeszcze nie slyszalam zeby kwas foliowy zaszkodzil. bierze sie go do konca 1 trymestru bo od II trymestru wprowadza sie witaminy ciazowe a tam juz jest komplet witamin wlacznie z kwasem foliowym
Alexi mozesz brac paracetamol, gora 2 tabletki dziennie. a co do niskocisnieniowcow - miewalam w ciazy jak i bez niej po 80/40 przy cisnieniu 100/60 zaczynaja sie bole glowy a przy 110-115/70-80 mam juz odruch wymiotny
Dziewczyny a co powiecie na podrozowanie w ciazy.. ja planowalam jechac z moim M na Krym, ale okazuje sie, ze on moze nei bedzie mogl, bo w pracy szukuje mus ie przejecie innej budowy, co oznacza ze przez jakichs czas nie bedzie sie mogl stad ruszyc, a ja moge nie moc jak u niego juz bedzie zielone swiatlo na wyjazd wiec nie chce tracic tej wyprawy, zwlaszcza, ze nie wiadomo kiedy pozniej bede mogla znowu gdzies pojechac. Ale moj M mowi, ze nie bedzie mogl spac po nocach jak pojade nawet z jakas przyjaciolka. Czy wasi mezowie sa tez tacy przewrazliwieni?? bo mnie to zaczyna denerwowac ;)
na jakim etapie ciazy jestes i na jak dlugo planujesz jechac? (bez odpowiedzi jeszcze odpowiem, ze na jedyna podroz na jaka sie zdecydowalam to z domu (uk) do prawdziwego domu (PL), gdzies indziej troche bym sie jednak bala, ze nie bede mogla otrzymac dobrej pomocy ze wzgledu na bariere jezykowa) ale wiem ze jezdza kobitki wszedzie:)
Jestem w 11 tygodniu teraz, ale wyjazd bylby okolo 15/16-go. Chcialabym pojechac na 2 tygodnie, bo sam dojazd tam zajmuje z 2 dni, ale biore pod uwage zmiane dlugosci pobuty lub nawet miejsca. Ja sie naprawde dobrze czuje i mam tez przyklad mojej przyjeciolki, ktora wlasnie na takim etapie ciazy wlasnie wczoraj byla na Machu Picchu. Ja do tej pory przez 3 lata studiowalam w kazdy weekend (w tygodniu oczywiscie pracowalam) i w zwiazku z tym nie mialam nalezytego wypoczynku. Nawet jak w wakacje wyjezdzalam za granice to do pracy wiec czuje, ze bardzo potrzebuje takiego wyjazdu. A tu moj M schizuje :) tez bym chciala pojechac z nim, ale nie chce zalowac ze tego nie zrobilam jak potem nie bede mogla. Z drugiej strony nie chce sprawiac mu przykrosci, bo jemu wypoczynek tez sie nalezy ;)
może na moment zmienię temat, ale czy was też jakoś od lekarzy wszelkiego rodzaju odpycha, wcześniej jak jeszcze nie byłam w ciąży moja gin była ok, teraz nic mi sie nie podoba...
i jeszcze trochę pomarudzę, bo moje kochanie jest nadopiekuńcze i nic nie pozwala mi robić tylko cały czas mam odpoczywać, tyle że dawniej odpoczywałam aktywnie a teraz nie da rady w ten sposób. Chętnie bym na rolki czy rower wyszła, tyle że trochę się boje że się wywróce... choć w tym roku jeszcze mi sie to nie zdazyło....
No ja wlasnie tez o tym, bo w weekend mialam okazje grac w siatke i wyobrazcie sobie zostalam oskarzona o egoizm, ze moze sie skonczyc poronieniem - bylam w szoku, bo ja sie swietnie czuje i zawsze bylam aktywna i nie wyobrazalam sobie ze moge siedziec przez 9 mieisecy na lawce i ogladac jak inni graja. rozumiem te koncowe miesiace kiedy jest sie juz za ciezkim, ale teraz kiedy nei mam jeszcze brzuszka.. az sie poplakalam!
Wiem że ciężko wysiedzieć na pupie ale czasami to konieczne. Mnie dzieciaki ciągną do grania i buu - nie da rady i już. Co do rolek i roweru - na rowerze nie wyrżnęłam się ze 3 lata albo i lepiej - a nieźle szalałam przecież. Spokojnie powoli jechałam sobie i bam leżę - krzywo wzięłam krawężnik - dlatego teraz choćby nie wiem co nie będę jeździć
ja koło siebie mam trochę ścieżek rowerowych, więc krawężniki są obniżone, a moje wywrotki to głownie wjeżdżanie na innych rowerzystów, lubo oni na mnie... no i czasem te psy puszczone na ścieżkach rowerowych... to już koszmar
no to ja jestem straszna asekurantka widac bo dla mnie jazda na rowerze (poza stacjonarnym) czy granie w siatkowke to tez sa ryzykowne sporty. gimnastyka (i to nie artystyczna) joga czy plywanie wydaja mi sie bardziej racjonalne. zreszta moze warto zapytac lekarza prowadzacego co on na taki rodzaj sportu sadzi? ot tak po prostu zeby pozniej w brode sobie nie pluc. i smieszko troche sie nie dziwie stanowisku meza/rodziny - a nie pomyslalas ze mozesz zostac uderzona pilka w brzuch lub sie poślizgnac i przewrocic? wspaniale samopoczucie nie do konca idzie w parze z bezpieczenstwem
dodam na koniec jeszcze ze w szkolach po I trymestrze nauczycielki zwalniane sa z dyzurow na przerwach m.in ze wzgledu na ryzyko potracenia przez ucznia
u mnie rolki i rower poszly w odstawke. jednak rowniez jestem za czyms spokojnym- plywaniem, joga dlugimi spacerami. lepiej nie kusic losu i potem miec gigantyczne wyrzuty sumienia- bo to jaki sport wybierzemy to tylko i wylacznie nasza decyzja z mala podpowiedzia lekarza
ja przy pierwszej ciazy jezdzilam na rowerze dopuki nie wpadlam w row naszczescie nic dzidzi sie nie stalo ja noge tylko lekko podrachalam (zostala mi po tym brzydka blizna ) wiec teraz zobie odpuszczam prawie wszystkie sporty
Mi ginka równiez odradziła rower i siatkówkę - dozwolone sporty to basen, joga, spacery i różne inne lekkie ćwiczenia z mądrych czasopism czy ksiązek dla pszyszłych mamuś. Poza tym nawet zabawy z moim kochanym labradorkiem odstawiłam troche - bo łobuz jest na etapie skakania - a waży już z 25 kg - więc troche się boję. Ale za to spacerów sobie nie odmawiam:)
aga moj labrador wazy okolo 45 kg i tez jest na etapie zabaw i wygłupow i czasami nie da sie obronic przed nim ale on jest taki kochany ze lubie sie z nim bawic i staram sie odwracac bokiem albo plecami jak juz mnie zaatakuje
ehhh Labuś ... kocham te psiaki i zawsze chciałam takiego mieć ... Mam małego wypłosza, mieszankę jamola szorstkowłosego z czymś - małe to gówno ale ja i tak z n im nie wychodzę bo ciąga jak szalona - coś wyniucha czy sobaczy i szturm
ja mam dobreka, niestety w Polsce, ale w przyszlym roku bede juz z nim- moj aniol stroz juz sie nie bawi nieskoordynowanie bo ma 6 lat:)
wlasnie, czy zwierzeta czuja, ze jestesmy w ciazy?- dodam, ze moj nie opuszczal mnie na krok (jak nigdy), musialam uwazac przy jego siadaniu przy mnie bo czasami nie mogl sobie poradzic z lapami czy dupka ktore ladowaly na mnie.
macie moze bole bioder w nocy...? zaczely mi sie jakies 3tyg temu- w Polsce myslalam ze spie na niewychodnych lozkach, wrocilam do domu i na moim wlasnym rowniez bola. Dzisiaj w nocy myslalam, ze wyjde z siebie- piersi pieka, biodra nawalaja, brzunio sie rozciaga- spalam chyba naprawde bardzo malo. Na e-mama wyczytalam ze na biodra dobre jest cwieczenie 'sikajacego pieska'- stajemy na rekach i kolanach i podnosimy na boki raz jedna raz druga noge. Macie moze jakies swoje rady? Bo jezeli to mi sie zaczelo tak wczesnie to co bedzie potem:/?
ja tam nie odczuwam zadnych boli w biodrach jedynie jak za dlugo siedze to kregosłup mnie boli ale staram sie w pracy co jakis czas wstac pochodzic i jest ok
mojej kolezance lekarz zaleci branie magnezu ale bolały ją kolana a nie biodra...moze ci czegos brakuje emkaf....zapytaj moze swojego ginka.... co do sportów to pozostaje jeszcze jeden bardzo przyjemny......taki sport w cudzysłowiu bo wiąże się z miłością.....hhihihi wiecie o co chodzi....no i poza basenem i spacerami to ten sport jest najlepszy oczywiscie nie zabradzo wyczynowo hihihihihih
Ha ha moj labradorek tez jest kochany - owszem bawie sie z nim - ale juz o biegach po polu nie ma mowy:)
U nas ok - w czwartek czeka nas nastepna wizyta u gina - czekam na nia juz z niecierpliwościai na USG. Czasami mam dni ze musze zakładać wkładkę - bo mam wrazenie ze mam jakies upławy - troche mnie to martwi - ale gdzies wyczytałam ze to normalne w ciąży.Czy miałyście coś takiego?
Ja slyszalam ze to normalne, sama mam ciagle bialawy sluz i lekarz powiedzial ze to norma w ciazy. Martwic sie nalezy jezeli towarzyszy temu dziwny zapach i swedzenie.
Dołączam do posiadaczek labradorków...mam czarną zwariowaną sunie... <strong>emkaf:</strong> cieszę się że pomogło..ja śpię z tyloma poduszkami że szok..jedna pod głową dodatkowa na zgagę, jedna pod stopami i jedna między kolanami ale teraz już taka większa i też bardzo mi pomaga( ja mam taką podłużną ) Co do śluzu ja do 8 miesiąca chodziłam do ginki i też twierdziła że to jest normalne powiedziała że nie ma potrzeby robić wymazu- w między czasie od 6 miesiąca chodzę również do mojego brata ginka i on od razu zrobił wymaz bo brzuszek często twardniał i mówił że moze być to przez jakąś nawet drobną infekcję-miał racje wyszła bakteria jakaś, dostałam globulki i antybiotyk( śluz był mizerny,biały wcale bym się nie spodziewała ze to coś może być) po skonczeniu leków zrobiłam powtórkę wymazu i okazało się ze tamtej już nie ma a inna jest ale dobrze że wcześnie wykryta i znowu antybiotyk...lepiej zrobić wymaz na czystość niż póżniej się martwić a objawów naprawde dużych może nie być :)niestety teraz jest upał ważna jest bielizna bawełniana...ja nawet sie śmiałam że myję sie ciagle i majtki zmieniam bo gorąco a tu prosze...no i chyba to załapałam od stringów
No cóż ja od dłuższego czasu chodzę z wkładkami bo ze mnie kapie - zmierzam tylko do tego że nie wyobrażam sobie innych gaci niż bawełniane. Raz założyłam ze sztucznym dodatkiem i myślałam że "dupsko" mi się odparzy! Ale ja już od dawna zakładam tylko bawełniane a wszelkie koronkowe i fikuśne czasami i to na chwilkę
Witajcie :) ja po wizycie :)niestety dziecie nie pokazało swoich skarbow ;) ale za to wszytsko ine pieknie pokazało:) widoki byly super :) tak fajnie bylo widac kazda kosteczke wszytsko :) wszytsko ma na swoim miejscu i jest w porzadku :) zdjecie pycholka w odpowiednim temacie ;)
Witam Was w nowym tygodniu - ja od rana szukam sobie jakies fajnej bielizny ciążowej - a właściwie czegos wygodnego. Po wczorajszych burzach siedze w pracy i popijam lekką kawkę bo usypiam i tradycyjnie w poniedziałek mam lenia. Ale w czwartek ide do gina i jak bedzie chciała dać mi L4 to juz nie zaprotestuje:)
Witam panie co tam u was ciekawego jak samo poczucie bo umnie nie najgorzej nareszcie jutro mam pierwsze usg czekam na nie jak na kolede nareszcie jutro juz zobacze male serduszko Pozdrawiam cieplutko
Witajcie :) a moja dzidzia juz od ladnego tygodnia daje znac o sobie kopniaczkami :) z dnia na dzien sa coraz silniejsze :) super super :) a za pare dni mam juz połmetek jak to zleciało
Zgłaszam się po długiej nieobecności, spowodowanej niedyspozycją ogólną Zgłaszam się, a jakże, w dwupaku. Na Ktg wszystko ok. Pojawiły się pierwsze regularne skurcze, JaśJagódka już "dojrzała". Tylko, że mój organizm w ogóle nie zdaje sobie sprawy z rozwijającej sie sytuacji. Szyjka zamknieta, twarda i wysoko, JaśJagódka również wysoko. Nie ma jeszcze objawów ciąży przenoszonej, ale jak się do niedzieli nic nie wydarzy (a raczej się nie wydarzy) - ginki będą radzić, co z nami zrobić. Ginek był dziś zaniepokojony, choć mówił, że mam się wyluzować. No nie wiem jak ja mam się odprężyć, skoro M w przyszły czwartek na 3 tygodnie wyjeżdża
jak nie ma objawów przenoszenia to przecież poród 42 tc to żadna patologia - Liliann przecież teraz tak urodziła - sie pocieszam bo u mnie też cisza a na ktg ide jutro
No u mniteż zaczyna wywalać :) ale ja jestem w 23tc - do tej pory prawie nic nie było widać - ale teraz jak maleństwo się rozpycha to i brzuszek zaczyna widac:)