Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorAtam
    • CommentTimeFeb 12th 2008 zmieniony
     permalink
    ..........
    -- Za mężczyzn, którzy nas zdobyli. Za dupków, którzy nas stracili. Za farciarzy, którzy nas poznają!
    •  
      CommentAuthorKonwalijka
    • CommentTimeFeb 12th 2008
     permalink
    Mysle, ze czegos takiego nie ma. Zalezy od organizmu. Wiadomo, ze zbytnia chudosc zatrzymuje miesiaczke. A nadwaga na nic dobra nie jest, nawet dla ukladu rozrodczego. Ale wydaje mi sie, ze to tylko w przypadku skrajnosci.
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeFeb 12th 2008
     permalink
    Spotkałam się z takimi badaniami.
    Otyłość utrudnia zajście oraz powoduje ograniczenie skuteczności anty (tabletki i plastry).
    --
    •  
      CommentAuthorKonwalijka
    • CommentTimeFeb 12th 2008 zmieniony
     permalink
    No gruba to Ty nie jestes :wink: A odchudzalas sie, czy naturalnie masz taka wage? Moim zdaniem jesli taka Twoja uroda a miesiaczki masz normalnie to co masz sie niby dopasac na sile? A jesli masz jakiegos fiola na punkcie szczuplej sylwetki i liczysz kazda kalorie to moze rzeczywiscie wrzucic sobie na luz :bigsmile:
    Amazonko, chyba trudno znalezc funkcje organzimu, ktorej otylosc nie utrudnia :confused: Pod warunkiem, ze to rzeczywiscie otylosc a nie 5 kilo wiecej niz modelka o tym samym wzroscie.
    •  
      CommentAuthorKonwalijka
    • CommentTimeFeb 12th 2008 zmieniony
     permalink
    Moim zdaniem nie musisz sie teraz zajadac slonina, czipsami i paczkami zeby dobic do mojej wagi (oooooj mialabys klopot :confused:). Chyba dawno minely czasy kiedy plodnosc kobiety ocenialo sie po obwodzie bioder i wielkosci piersi :wink:
    •  
      CommentAuthoragigi
    • CommentTimeFeb 12th 2008 zmieniony
     permalink
    wilma,
    u mnie tak samo jak u Ciebie. Ktoś mi kiedyś opowiadał, że niska waga powoduje problemy z zajściem w ciążę, zapytałam kilku lekarzy i wszyscy twierdzą zgodnie to samo co Konwalijka - jeżeli taka Twoja uroda, nie odchudzasz się, nie liczysz kalorii, miesiączkujesz, to nie ma się czym przejmować. Organizm sam się przestawi odpowiednio, jak zajdziesz w ciążę.
    --
    •  
      CommentAuthorKonwalijka
    • CommentTimeFeb 12th 2008
     permalink
    Jest tez jakas konkretna graniczna zawartosc tluszczu w kobiecym organizmie, ponizej ktorej ustaje miesiaczkowanie. Nie wiem ile bo ja mam na pewno wiecej :thumbup:
    •  
      CommentAuthorKonwalijka
    • CommentTimeFeb 12th 2008
     permalink
    No ale pisalas, ze masz zdiagnozowane PCO. A przeciez samo w sobie nie ma nic wspolnego z waga... Ma?
    •  
      CommentAuthorKonwalijka
    • CommentTimeFeb 12th 2008
     permalink
    Ale to rzeczywiscie malenko. Z tego co wyczytalam na predce w internecie norma dla kobiet jest 22-25 %. Do sloninki, czipsow i poczkow jazda!!! :wink:
    •  
      CommentAuthorAtam
    • CommentTimeFeb 12th 2008
     permalink
    Podstawa mojej diety sa frytki, pizza i cola. Nic nie daje...
    -- Za mężczyzn, którzy nas zdobyli. Za dupków, którzy nas stracili. Za farciarzy, którzy nas poznają!
    •  
      CommentAuthorKonwalijka
    • CommentTimeFeb 12th 2008
     permalink
    No to widzisz Wilma, ja wzielam siebie za srednia krajowa (ok. 60 kg, przy wzroscie 169)... Sadelka to mam pod dostatkiem. Chetnie bym Ci oddala jesli by byla taka mozliwosc.
    Mam kolezanka, ktora jest chudzienienka jak galazka (mysle, ze gdzies tak jak Ty). Jakos przed swietami urodzila synka :bigsmile: Ale niestety nie wiem czy miala jakies problemy z cyklami... :confused:
    •  
      CommentAuthorIrjanka
    • CommentTimeFeb 13th 2008
     permalink
    Wilma... Bo widzisz... Niedowaga, a o takiej można w Twoim wypadku mówić, to kwestia niedożywienia organizmu.
    Frytkami go nie dożywisz. Może wybierz się, mimo wszystko, do dietetyka lub postaraj się zbilansować dietę :/

    Nie powiem, że wagi nie zazdroszczę (podobają mi się wyjątkowo osoby szczupłe, wręcz chude!), ale gdzieś pisałaś też o bardzo małych piersiach - może z powodu zbyt małej ilości tkanki tłuszczowej Twój organizm sobie z równowagą hormonalną nie do końca radzi :/.

    Przestaw się na pięć posiłków dziennie, wywal słodycze i cukier, za to się staraj bardzo uważać na to co jesz - i powinno to jakoś poskutkować.
    -- Irja
    •  
      CommentAuthorKonwalijka
    • CommentTimeFeb 13th 2008 zmieniony
     permalink
    A poza tym na wyniki tez bedzisz musiala poczekac troche. To sie tylko tak wydaje, ze sie szybko tyje a wolno chudnie...
    •  
      CommentAuthorIrjanka
    • CommentTimeFeb 13th 2008
     permalink
    No jasne! Walka z nawykami żywieniowymi jeszcze jest jako tako łatwa, ale walka z organizmem przez lata przyzwyczajonym do takiego a nie innego poziomu przemiany materii to zupełnie inna bajka :/
    -- Irja
    •  
      CommentAuthorAtam
    • CommentTimeFeb 13th 2008
     permalink
    Ale ja tak trochę z przymrużeniem oka mówie o tych frytkach. Przeciez normalnie jem pieczywo, wędliny, sery, warzywa, mięso... To jak mogę być niedożywiona?
    -- Za mężczyzn, którzy nas zdobyli. Za dupków, którzy nas stracili. Za farciarzy, którzy nas poznają!
    •  
      CommentAuthorAgunia05
    • CommentTimeFeb 13th 2008
     permalink
    wlodeczek: Przestaw się na pięć posiłków dziennie, wywal słodycze i cukier, za to się staraj bardzo uważać na to co jesz - i powinno to jakoś poskutkować.
    w ciąży tuczyłam Weronikę jedząc co 2 godziny ... dziecko utuczyłam to fakt, ale siebie niestety. Przy wzroście 164 waga około 48-51 kg a teraz mniej bo 43... Schudnąć u mnie nie problem, ale przytyć już tak i to wielki! Jedzenie co 2 godziny, czy też stosowanie się do diety zaleconej przez diabetyka niewiele mi dawało - taka już moja uroda po prostu.
    Co do płodności - czy waga ma wpływ negatywny - nie powiedziałabym - mam 4 dzieci w domu więc mi waga nie przeszkodziła.
    Miesiączki bardzo regularne - do przedostatniej ciąży co 28dni, po ciąży 24-5dni a po tej ciąży jeszcze czekam na @. Ale nie miałam problemów z rozregulowanymi cyklami
    --
    •  
      CommentAuthormadziq
    • CommentTimeFeb 14th 2008
     permalink
    to nie chodzi o wagę, tylko zawartość tkanki tłuszczowej, już któraś z dziewczyn wcześniej pisała, ok.20% potrzeba, żeby były hormony w porządku, ja tez jestem b.szczupła i kiedyś schudłam za bardzo, 43kg - 168cm i nawet zastrzyki z progesteronu nie pomogły, musiałam przytyć chyba 3 czy 4 kg żeby mi @ wrócił, bo nie było przez 7 miesiecy
    --
    •  
      CommentAuthorAgunia05
    • CommentTimeFeb 14th 2008
     permalink
    hmm no nie wiem jaka jest u mnie tkanka tłuszczowa - nigdy tym się jakoś nie interesowałam bo mi nie było potrzebne to do niczego
    --
    •  
      CommentAuthorKonwalijka
    • CommentTimeFeb 14th 2008
     permalink
    Ja tam na oko widze, ze o te graniczna wartosc na pewno nie musze sie martwic :jumping: No chyba, ze jest jakas gorna wartosc to moze powinnam sie zbadac :wink:
    •  
      CommentAuthortagusia
    • CommentTimeFeb 14th 2008
     permalink
    Ja tez slyszala, ze jak sie ma za duzo albo za malo kg, to moga byc problemy z zaciazeniem, bo tak prawde mowiac to czesto nasze kg sa odzwierciedleniem jakis problemow zdrowotnych...
    Ale w zyciu jak to w zyciu, reguly sa zawsze pelne wyjatkow : moja przyjaciolka pomimo, ze wazyla 80 kg przy 169 cm wzrostu (to przeciez duuzo) zaciazyla za pierwszym strzalem, w pierwszym miesiacu a ja niby chudsza bo 55-57 kg przy 168cm wzrotu musialam sie nieco z M "popracowac" zeby zaciazyc... !!!
    I tak to z waga a ciaza bywa roznie. Badz tu mądry :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorEquidna33
    • CommentTimeFeb 21st 2008
     permalink
    no właśnie ja mam ten problem! zaburzenie hormonalne spowodowane zbyt niską waga :confused:
    od pół roku mam terapię hormonalną zastępczą i dopóki nie dojdę do w miarę stabilne wagi nici z dzidzi :(
    załamana jestem...
    •  
      CommentAuthorAtam
    • CommentTimeFeb 21st 2008
     permalink
    A czemu za mało ważysz? Zawsze tak miałaś czy to wynik choroby?
    -- Za mężczyzn, którzy nas zdobyli. Za dupków, którzy nas stracili. Za farciarzy, którzy nas poznają!
    •  
      CommentAuthorEquidna33
    • CommentTimeFeb 21st 2008
     permalink
    mam 162 cm wzrostu i nigdy nie ważyłam więcej niż 47-48 kg. ale w wyniku pewnych sytuacji życiowych zachorowałam ,1,5 r temu, na zaburzenia odżywania. przez pół roku nie miesiączkowałam. teraz powolutku wracam do (w miarę) bezpiecznej wagi...ale coraz częściej myślę o dziecku, bo małżeństwem jesteśmy już od ponad roku...no i w ogóle marzy mi się zafasolkowanie :)
    także, biorę się za siebie i byle tylko owu wróciła !!!
    •  
      CommentAuthorAtam
    • CommentTimeFeb 21st 2008
     permalink
    To powodzenia. Ja przytyć nie umiem. Mam nadzieje że to jednak nie będzie przeszkoda.
    -- Za mężczyzn, którzy nas zdobyli. Za dupków, którzy nas stracili. Za farciarzy, którzy nas poznają!
    •  
      CommentAuthorJunia
    • CommentTimeFeb 22nd 2008
     permalink
    Ja mam 157 cm wzrostu i jak zaszłam w ciążę ważyłam 53kg. Tylko ja znowu szybo tyję i szybko chudnę w 2 dni potrafiłam spaść nawet 3 kg.Nie jestem pewna czy to akurat to było przyczyną poronienia u mnie ,jestem przekonana i pewna że to wina lekarza(w moim przypadku:()Ale dostałam duphaston i mam zacząć brać jak ponownie zajdę w ciążę.
    •  
      CommentAuthorKonwalijka
    • CommentTimeMar 14th 2008
     permalink
    Pelny profesjonalizm Wilma :thumbup:
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeMar 14th 2008
     permalink
    Najlepsza jest równowaga.
    --
    •  
      CommentAuthorFrances
    • CommentTimeMay 6th 2011
     permalink
    Ja podbiję ten temat...może ktoś się wypowie...A co jeśli z badań hormony wychodzą w normie (leptyny nie badałam, ale estradiol, FSH, LH no i tarczycy;P), a jestem szczupła...Teraz to już nawet bardzo. Ważę 44 kg przy wzroście 163. Nie odchudzam się, jem wszystko (staram się zdrowo, ale nie zawsze wychodzi). Wysiłek fizyczny ograniczam do niezbędnego minimum:wink: No i jak się ważyłam na tej wadze z zawartością tłuszczu to wyszło bodajże 13%. I oczywiście z miesiączką "cuda na kiju". Jeden cykl 42 dni, drugi 33, trzeci 25 i teraz ten obecny szykuje się na bardzo długi... A może wilma tu wróci i się wypowie czy przed zajściem w ciążę przytyła...albo ktoś coś wie?
    --
    •  
      CommentAuthorAtam
    • CommentTimeMay 6th 2011
     permalink
    Nie przytyłam. Ważyłam ok 47 kg w momencie zajścia w ciążę także to chyba jednak nie ma aż takiego znaczenia.
    -- Za mężczyzn, którzy nas zdobyli. Za dupków, którzy nas stracili. Za farciarzy, którzy nas poznają!
    •  
      CommentAuthorFrances
    • CommentTimeMay 6th 2011
     permalink
    Dzięki za odpowiedź:bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthorMelodie
    • CommentTimeMay 6th 2011
     permalink
    Ja też byłam bardzo szczupła jak zaszłam w ciążę 1 razem.
    •  
      CommentAuthorFrances
    • CommentTimeMay 6th 2011
     permalink
    Dzięki:bigsmile: czyli pewnie problemem jest jak organizm jest niedożywiony, a nie sama budowa ciała:wink:
    --
    •  
      CommentAuthorbladykot
    • CommentTimeMay 6th 2011
     permalink
    Miałam nadwagę na granicy z otyłością, zdiagnozowano również u mnie PCO. Schudłam 15kg i moja gin-endo stwierdziła, że schudnięcie to było dla mnie najlepsze leczenie. Cykle się unormowały, owulacja również i zaszłam w ciążę.
    --
    •  
      CommentAuthorFiufiu
    • CommentTimeMay 6th 2011
     permalink
    Ja myślę, że chodzi raczej o BMI, czyli jakąś równowagę właśnie, niż wartość w kilogramach jako taką.
    --
    •  
      CommentAuthorFrances
    • CommentTimeMay 6th 2011
     permalink
    Zgadzam się tylko moje BMI to 16,6, czyli wychudzenie i za nic nie mogę przytyć, nawet jak mi jedzenie "uszami wychodzi";P
    --
    •  
      CommentAuthorFiufiu
    • CommentTimeMay 6th 2011
     permalink
    U mnie na przytycie pomogła nie ilość jedzenia, ale regularność. Dopóki mieszkałam w Polsce, żywiłam się w systemie śniadanie o 6:00 - jakiś batonik w ciągu dnia - obiad o 16:00 - kolacja o 20:00. Po przeprowadzce do Niemiec przestawiłam się na tryb (mówię o czasach, kiedy chodziłam do pracy): Śniadanie o 6:00 - obiad o 11:00 - kawa i ciastko ok. 15:00 - kolacja o 19:00, zwykle ciepła. Pomogło, a potem dwie ciąże dołożyły swoje i teraz mam idealne BMI, choć nie figurę, ale to się jeszcze naprawi :bigsmile:.
    --
    •  
      CommentAuthorFrances
    • CommentTimeMay 6th 2011
     permalink
    Ja jem dość regularnie...no czasem zdarzy się taki dzień, że w ciągu dnia nawet nie mam czasu nic zjeść, ale generalnie zazwyczaj coś dam radę przekąsić;) Ech...jedni walczą z nadwagą, inni z niedowagą...życie;)
    --
    •  
      CommentAuthorFiufiu
    • CommentTimeMay 6th 2011
     permalink
    Hanny: jedni walczą z nadwagą, inni z niedowagą

    Kluczem do rozwiązania zagadki może być właśnie zaprzestanie jakiejkolwiek walki i akceptacja swojego ciała.
    --
    •  
      CommentAuthorFrances
    • CommentTimeMay 6th 2011
     permalink
    Chyba tak...dzięki Fiufiu:) Nie to, że go nie lubię, zawsze "byłam jak cień", więc mnie to nie przeraża jakoś bardzo...Tylko martwie się, bo moje cykle wariują, @ przychodzi jak jej się podoba, no ewidentnie coś jest nie tak...tylko nie mogę dowiedzieć się co.
    --
  1.  permalink
    *Fiufiu* ma rację, ja jak tylkoprzestałam walczyć z moim niskim BMI to przytyłam powoli, a odkąd starm sie zaciążyć i trochę mniej akcetujęmój organizm, który sie jakoś nie zabiera za ciążę to chudne w oczach - spodnie i pierścionki mi spadają.. Widzę bardzo duży związek między psyche (akceptacja, spokojem wewnętrznym) a somą (ciałem wraz z jego cyklami)..
    -- w roku 2012 urodzę zdrowe dzieciątko
    •  
      CommentAuthorAgunia05
    • CommentTimeMay 11th 2011
     permalink
    Regularność @ nie zależy chyba tylko od wagi ale ogólnie od wszystkiego co sie dzieje w nas
    Ja najczęściej ważyłam 48kg przy 164cmz naciskiem na spadek wagi niz wzrost dopiero teraz dłuższy czas trzyma się około 50kg Jednak nigdy nie miałam problemów z regularnością cykli czy zaciążeniem
    Fiu masz racje - grunt to akceptacja siebie :) długo się z tym borykałam i chyba nadal nie jestem do końca pogodzona ale nic nie zrobię - diety i cuda na kiju nie pomogły więc ot taka moja uroda :)
    --
    •  
      CommentAuthor_Aneta_
    • CommentTimeMay 12th 2011
     permalink
    ja miałam odwrotny problem, ważyłam za dużo
    nie miałam przez wagę ani regularnych miesiączek ani owulacji
    udało mi się zrzucić 12kg i powróciły miesiączki oraz owulację i dzięki temu teraz jestem w ciąży :)
    więc wiem że waga ma duże znaczenie, w przypadku mojej osoby ale każdy organizm jest inny
    -- Oskar i Tymuś- Moja Miłość
    •  
      CommentAuthoresteban
    • CommentTimeSep 18th 2011
     permalink
    Dziewczyny,
    Chciałam zapytać Was czy lekarz sugerował Wam problemy z zajściem w ciążę z powodu wagi?
    Ja do tłuścioszków nie należę ale w ostatnich latach trochę mnie przybyło :)
    Słyszałam, że zbyt wysoka waga bywa przeszkodą do zaciążenia. Ja staram się dość długo więc pomyślałam, że to może przez to.
    • CommentAuthorOczekujac
    • CommentTimeNov 8th 2011
     permalink
    Wilma ja mam tak samo przy wzroście 157cm ważę w granicach 41-42 kg i tez się zastanawiałam czy nie jestem za szczupła żeby zajść w ciąże i że ta niska waga mi to może utrudniać, jednak nigdy w życiu się nie odchudzałam, miesiączki tez mam w miarę regularnie, więc chyba taka moja uroda i nie ma się tym co za specjalnie przejmować, gdyż podobnie jak Ty nie umiem przytyć choćbym nie wiem co robiła :)
    •  
      CommentAuthorbura_gwiazdka
    • CommentTimeAug 17th 2015 zmieniony
     permalink
    witajcie :)
    odświeżę nieco temat :) co prawda był założony przez kobietkę z niedowagą, ale może trafi tu również ktoś tak jak ja, z BMI za dużym jak na swoje potrzeby :)

    zatem zawsze byłam nieco za duża - to chyba kwestia rodziny, stylu życia (zaszczepionego przecież też w rodzinie) i późniejszych własnych zaniedbań. oraz choroby.
    jednak kiedy poszukując pomocy trafiłam do ginekologa, która powiedziała mi wprost "jak pani schudnie, to się pani uda", był dla mnie jak strzelenie mnie w pysk. odeszłam i nie wróciłam.
    po pewnym czasie trafiłam jednak do Kliniki. to było w listopadzie. byłam strasznie wściekła, że Pani doktor zrzuca to wszystko, co przechodzę, na moją wagę, jak poprzednia… no bo czemu nie może mi pomóc teraz, od razu? są grubsze ode mnie babeczki i mają gromadkę dzieci… to czemu nie ja? :(

    popłakałam się znowu… jednak ta Pani doktor ujęła to trochę inaczej - mam iść się za siebie rzetelnie wziąć i jak ta rzetelna praca nie pomoże, to widzimy się za 3 miesiące i próbujemy. tylko ona od razu mówi, że leki po prostu mogą nie zadziałać, bo będzie im trudniej. ale jeśli się uda, jeśli się zacznie waga ruszać, to zaprasza mnie za 15 kg… od razu przez łzy powiedziałam, że nawet nie wiem gdzie zacząć… podała nazwę NaturHouse, mówiąc że już kilkanaście jej pacjentek tam odniosło sukces.
    i już w domku, jak ochłonęłam, wklepałam na lapku to NaturHouse. w końcu wklepanie nie kosztuje i nie szkodzi mi… zapisałam się na wizytę, bo wizyta pierwsza również darmowa… też sądziłam, że na mnie nie zadziała i w ogóle to będzie strata czasu i pieniędzy…
    po czym okazało się, że moja dietetyczka, pani Agnieszka, to przemiła osoba. przychodzę co tydzień, we wtorki i dostaję różne porady, zalecenia, przepisy… i mam do wyboru – albo ktoś będzie ze mnie dumny albo dostanę opiernicz. wybór jest prosty. :) owszem, to nie jest tanie, bo co tydzień wydaję jakieś 130 złotych… ale kurczę, oboje pracujemy, przecież nie będziemy już odkładać na trumnę…
    i tym sposobem od listopada jest -27kg… z różnymi perypetiami jak nabranie 4kg wody w tydzień, bo okres, z Bożym Narodzeniem i Wielkanocą... i ogólnie jestem zadowolona. nadal jest w dół, choć nieco wolniej, przez leki progesteronowe.

    bo właśnie okazało się, że pani doktor miała rację, że to daje efekty! regularne pęcherzyki na USG świadczą o tym najlepiej :) i przecież o to chodzi, tak? :)
    i jedyne, czego żałuję, w związku ze swoim odchudzaniem, to fakt, że wzięłam się za to tak późno. może nie było by tych ponad 6 lat starań?

    bo widzicie, każdy organizm jest inny i nie ma sensu patrzeć na "takie jak ja". bo żadna nie jest taka, jak Wy! organizm jednej działa inaczej niż organizm drugiej. to tak cudnie widać po naszych wykresach - to, co na jedną nie ma wpływu, u drugiej gwałtownie zakłóca cykl.
    tak samo jest z wagą - u jednej "płodność" wyłącza się powiedzmy poniżej 40kg i powyżej 70kg, a u drugiej te widełki są inne, powiedzmy 30kg i 120kg, bo organizm jest bardziej tolerancyjny. a wątroba, tak samo przysadka czy tarczyca "wyłączy" się jeszcze kiedy indziej.
    organizm jest taką cudowną maszynką, w której nawet najmniejsze kółeczko zębate, które jest popsute (zaburzone), prędzej czy później sprawi, że reszta się posypie. i każdy taką maszynkę ma inną.
    --
    • CommentAuthorklinikaKCM
    • CommentTimeFeb 23rd 2018
     permalink
    istnieją takie pomysły że jak używasz tabletki antykoncepcyjne to tyjesz) jak sądzicie?
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.