Hmm, to zależy tylko i wyłącznie od Twojego organizmu. Widziałam trzydniowe, ale są i dłuższe. Nie prowadziłam statystyk, mogę tylko podać Ci moje: ciąża 1: faza lutealna 6 dni, ciąża 2: 10 dni.
żeby nie było, że nie podaję dokładnych źródeł, wspominałam o podręczniku pod red. M. Troszyńskiego, wyd. 2006, na s.171 jest podana skuteczność LAM-u w zależności od stopnia spełnienia warunków pełnego karmienia: prawdopodobieństwo zajścia w ciążę wynosi od 0,7% do 2,9%
Wiem, że gdzieś o tym czytałam, ale znaleźć nie mogę, więc postanowiłam zapytać: Jak z niepłodnością względną u kobiety doświadczonej, ale po porodzie? Mam wrócić do podstaw, czyli max. 6 dni, czy mogę przyjąć Doringa? Stosuję met. Roetzera.
czesc dziewczynki i kobietki, mam takie pytanko czy w 24 dniu po porodzie cieciem cesarskim, karmiac dziecko mlekiem sztucznym od 3 dnia mozna zajsc w ciaze? pozdrawiam
BezLoginu, w Twojej sytuacji z uwagi na Twoje własne zdrowie (niewygojona blizna po cc) trzeba natychmiast zacząć się obserwować, bo zbyt wczesna ciąża stanowi po prostu zagrożenie dla zdrowia.
Dziewczyny, jaki PI ma metoda termiczna, jeśli idzie o współżycie 4-go dnia wyższych temp., gdy każda z temp. jest o co najmniej 0,2 st nad linią podstawową? Zaobserwowałam u siebie 2 przedwczesne skoki - mimo teoretycznego pogorszenia śluzu odnajdywałam w nim ciągnące glutki, więc nie mogłam uznać, że są to pierwsze temp. wyższe wg Roetzera. Po 2 dniach przedwczesnego wystąpiły w końcu temp. wyższe, które mogłam zakreślić kółkiem (dziś druga). Mam teraz 4 temp. przewyższające linię podstawową, z czego 2 to przedwczesne skoki. Powinnam zgodnie z metodą poczekać na 3-cią wyższą po dniu szczytu. Ale zastanawiam się, czy nie mogłabym uznać zgodnie z termiczną, że wraz z 4-tą temp. przewyższającą linię podstawową o 0,2 st nastąpiła niepłodność bezwzględna?
Witam serdecznie, ja tez juz po porodzie i wracam do obserwacji. W zwiazku z tym mam kilka pytan, jesli ktos bylby w stanie mi pomoc bede wdzieczna :)
Urodzilam we wrzesniu, obserwacje rozpoczelam kilka dni temu. Karmie piersia i tylko piersia i tak zostanie do 6m zycia mojego chlopca, a marzy mi sie dokarmianie go jeszcze do okolo roku (jak bedzie mial 8m wracam do pracy na dwa pelne dni w tygodniu). 1. Czy mierzenie temperatury po porodzie ma sens? Gdzies wyczytalam, ze nie, ze wystarczy badanie sluzu, choc ciezko mi w to uwierzyc : / 2. Co do temperatury - jak na te kilka dni obserwacji jest ona dosc regularna, a ponoc u karmiacej matki wykres powinien byc "zebaty". Co to oznacza? 3. Mam trudnosci w badaniu szyjki. Caly czas jest miekka i wysoko. Nawet bardzo miekka. Nie wiem czasem jak ocenic otwarta/zamknieta, bo jest tak miekka, ze ciezko mi wyczuc te "dziurke", ze sie tak wyraze ;) czy to po prostu przez to, ze jestem po porodzie? 4. Jaka metode powinnam wybrac, zakladajac ze chcemy swiadomie "od razu" zajsc w kolejna ciaze i wazne jest dla mnie zaobserwowanie mojej plodnosci? 5. Pytanie o konkretna sytuacje: kochalismy sie z M W koncu grudnia rano i wieczorem oraz na drugi dzien zaobserwowalam "plodny" rozciagliwy BJ. Wczesniej nie zaobserwowalam takiego sluzu. Po porodzie bylo 3 tyg krwawienia, a potem wodnista skapa wydzielina i to wszystko. Czy mozliwe ze od tamtego czasu wrocila plodnosc? Jak wytlumaczyc ten BJ?
Z gory dzieki za wszystkie pomocne komentarze. Marakuya
Z tego co mi wiadomo: 1. Oczywiście, że mierzenie temperatury ma sens, nie wystarczy sama obserwacja śluzu ponieważ tylko obserwacja temperatury i jej skok potwierdzi pierwszą owulację poporodową. Z samego śluzu nie wywnioskujemy czy pojawiające się krwawienie jest śródcyklicznym czy też miesiączką 2. Być może powoli hormony się stabilizują i wróci płodność? Ciężko powiedzieć, ale to przecież lepiej, bo łatwiej o interpretację takiej temperatury 3. Nie badam sobie szyjki, ale wiem, że po porodzie trzeba nauczyć się jej na nowo, bo zmienia się mocno. 4. hmmm metoda jest mniej ważna. Wszystkie pozwalają zaobserwować powrót płodności po porodzie 5. Pojawienie się bardziej płodnego śluzu nie musi oznaczać powrotu płodności, ale może. Płodność wraca dopiero kiedy dojdzie do owulacji. Poczytaj o regule szczytu śluzu. Po porodzie może pojawiać się na przemian śluz bardziej i mniej płodny. Oczywiście czas ze śluzem bardziej płodnym uznajemy za płodny, ale umownie, bo nie jest regułą, że po nim nastąpi wyczekiwana owulacja
Amazonko/Sherlock'u - wyrywasz z kontekstu. Napisałam, że wszystkie pozwalają zaobserwować powrót płodności. Chodziło mi o to, że nie ważne jaka metoda. Każda jest dobra!
Marakuya mam podobne problemy ... po pierwszym porodzie od razu rozpoczęliśmy starania o drugą dzidzię, po pół roku odstawiłam małą od piersi, po miesiącu od odstawienia pierwsza owu, potem pierwsza @ i druga fasolka ...
teraz już tak szybko nie planujemy kolejnego maluszka i ... no właśnie ... i mała ma już prawie 8 m-cy, ponad 7 m-cy byłyśmy wyłącznie na piersi ... karmić zamierzam na pewno do roku ... @ ani widu, ani słychu ... mierzenie temp niewiele wnosi, bo jak już będzie skok, to 'pozamiatane', śluz, jeśli już jest, to ciągnący i przezroczysty - czyli jak płodny ... jedyna rzetelna wskazówka dla mnie to ciągle 'wysoka' i zamknięta szyjka ... ale jak pewnego dnia okaże się, że jest inaczej, to też może być za późno ... NPR raczej nie będzie jedyną metodą, ale zależy mi na obserwacji ... tylko nie do końca wiem, jak się za to zabrać help !!!
Zaraz zaraz, spokojnie. Szyjka wysoko? To raczej by wskazywało na okres płodny. Podejrzewam, że na owulację jeszcze Ci przyjdzie poczekać, skoro przy pierwszym dziecku organizm po odstawieniu czekał jeszcze cały miesiąc. Wiele kobiet czeka po porodzie na pierwsze objawy płodności nawet i rok. Ale można też nadal karmić piersią i zajść w ciążę, karmiąc dalej, znam takie przypadki.
Ano wlasnie.. To jest tak bardzo indywidualna sprawa, ze przypomina mi toto lotka. Bardzo bym chciala kolejne dzieciatko, ale tak jak ktos gdzies tu kiedys napisal, organizm sam da znac, ze jest gotowy. Nie mam na to wplywu. Aczkolwiek, zastanawiam sie czy kwestia tego, ze karmie piersia na tzw. zadanie czyli nieregularnie, dodatkowo opoznia szanse na zajscie w kolejna ciaze?
Jo jo, ja mysle, ze najgorsze sa te poczatki, ale jak juz mina pierwsze tygodnie obserwacji, to jakos idzie lepiej. Ja np. zauwazylam, ze szyjka wcale nie jest non stop wysoko, bo okazalo sie, ze po jakims tygodniu badania byla jeszcze wyzej (nie moglam siegnac), wiec cos tam jednak sie zmienia. Chyba po prostu organizm kobiety po porodzie dziala niesamowicie powoooooooooli i przyznam ze obserwacja teraz jest znacznie trudniejsza od obserwacji sprzed ciazy. Badz konsekwentna, oplaci sie :)
W met. angielskiej znalazłam określenie, że jeśli występuje model mieszany (a jakże, u mnie wystąpił) to po każdej zmianie śluzu należy odczekać 3 dni. Jednak wydaje mi się, że może chodzi o to, że jak śluz się zmienia na "płodny" to wtedy poczekać aż się zmieni na "niepłodny" + 3 dni, a odwrotnie to chyba nie??? :) Może ja coś jednak źle zrozumiałam? W każdym razie tej mojej wersji się trzymaliśmy... ;)
A jak to jest jeśli jest się modelem wilgotnym? Na czym może wtedy polegać zmiana, która sygnalizuje rozpoczęcie się płodności? Pojawia się inny rodzaj śluzu? Czy może śluz zanika?
Amazonko ja nie odkladam, a wrecz przeciwnie. Porownujac moj organizm do totka mam na mysli chaos poporodowy, ktory w nim panuje. Maalgorzato, dzieki serdeczne za odpowiedz.
Dziewczyny, mam pytanie co do pory mierzenia temperatury. Karmię piersią, więc pora mierzenia jest trochę zależna od młodego. Przed porodem stosowałam metodę Rotzera i właściwie innej nie umiem, bo szybko udało nam się zajść w ciążę, ale nie wiem jaka rozbieżność w czasie jest dopuszczalna? Młody budzi się między 4:30 a 6:00 różnie to bywa... wyczytałam, zeby po 21 dniach od porodu rozpocząć mierzenie temperatury. Śluz na razie odpada, bo mam lekkie krwawienie a głównie żółtawą wydzielinę, która nie pozwala na obserwację. Czy już mierzyć czy poczekać aż skończy się ta wydzielina?
Począwszy od 21dc powinnaś się obserwować, by ustalić swój model niepłodności poporodowej. Jeśli karmisz piersią w pełni masz 12 tygodni niepłodności poporodowej. Temperaturę proponuję zacząć już mierzyć po upływie 84dc (wcześniej i tak nie zaobserwujesz zwyżki, jeśli oczywiście karmisz w pełni). Przy maluchu można mierzyć tempkę w momencie pojawienia się objawu śluzowego, aż do dnia szczytu i 4 dni po nim, by wyłapać jej ewentualny wzrost. Możesz mierzyc tempkę po 3 pełnych godzinach snu lub odpoczynku nieprzerywanego wstawaniem lub jeśli dasz radę mierzyć o stałej porze masz do 45min. tolerancji w jedną i drugą stronę (czyli możesz zmierzyć do 45 min.wcześniej bądź do 45min. później od wyznaczonej pory, byle dokonać pomiaru przed 7:30).
witajcie jestem ponad rok po porodzie, nadal karmię piersią i zamierzam jeszcze karmić, może nawet do 3 roku życia dziecka (to jednak zbyt cenne i dobre dla malucha, by rezygnować jeśli nic nas do tego nie zmusza). nie wróciłam jeszcze do płodności. obserwuję się już wiele miesięcy. pomiary temperatury niewiele mówią. szyjka - nadal się jej na nowo nie nauczyłam. czasami jest tak dziwna - na przykład nisko, ale bardzo miękka i otwarta, albo wysoka i otwarta, niekiedy twarda ale otwarta plus kremowa wydzielina. co do wydzieliny też jeszcze nie zauważyłam prawidłowości, chociaż wewnętrzna kremista jest często. raz na jakiś czas zewnętrzna wilgoć. ze wstydem przyznam, że nie przysiadłam jeszcze do książek, nie ustaliłam metody z jakiej chcę korzystać. nie wiem co wybrać... może mi coś doradzicie?
nowa_aleksandria: nie ustaliłam metody z jakiej chcę korzystać. nie wiem co wybrać... może mi coś doradzicie?
W sumie to obojętne, byleś mogła dostać do niej podręcznik. W Polsce najpopularniejsze to metoda Roetzera i tzw. angielska, wielowskaźnikowa, ale na tym portalu uzyskasz tez pomoc do innych metod. Obserwuj przede wszystkim śluz. Musisz ustalić swój model niepłodności.
najlepiej Roetzera lub angielską płodność jest zależna od ilości karmień oraz podatności Twojego organizmu na wpływ prolaktyny u mnie cykl poporodowy zakończył się kiedy zmniejszyłam ilość karmień na dobę do 4 (ponad rok po porodzie), choć są dziewczyny co karmią więcej a płodność wracam im bardzo szybko
Czesc dziewczyny mam pytanie, 2miesiace temu ( dokladnie 9tygodni temu) urodzilam synka I wszystko odbylo sie bez komplikacji...ale nie mam okresu od tamtej pory- w ogole zadnych plamien nic! Moj ginekolog (mam nowego, bo poprzednia poszla na urlop macierzynski) mowi ze to normalne I ze moge nie miec okresu nawet I pol roku!!! Czy to prawda? Moja szwagierka po 4tygodniach dostalaJak wy mialyscie?