Myśl na stworzenie tematu powstała przy drobnym offtopie n/t biżuterii. Nie chcąc śmiecić tworzę nowy temat, żebyśmy mogły sobie na luzie wymieniać poglądy
IWA - tu odpowiedź na Twój post: No właśnie - marzę o wyprawie do Grecji i zamierzam się tam obkupić - ale to pewnie nie szybciej niż za rok na wakacje. Tworzenie biżuterii to moja praca właściwie, więc zależy mi na jak najniższej cenie za jak najlepszą jakość (jestem też w stanie zapłacić duże pieniążki za wyjątkowo oryginalne / egzotyczne korale, wzory). Poza tym mam nadal fioła na tym punkcie i ślinię się na widok wszelkiego rodzaju awangardy w dziedzinie jubilerskiej. A co do Turcji to jednak trochę się obawiam (kultury) tego Kraju
Moim hobby z przerwami jest haft krzyżykowy. Niestety trochę zarzucony. Przy małych dzieciach nie ma czasu na to aby spokojnie się mu oddawać, tak więc ostatni raz wyszywałam spokojnie 2 i pół roku temu kiedy urodziła się moja druga pociecha i przymusowo spędziłyśmy tydzień w szpitalu, a że maleńka była spokojna jak aniołek i dużo spała to ja mogłam sobie spokojnie wyszywać. Ale jeszcze wszystko przede mną. Dzieci rosną, coraz więcej zajmują się sobą a więc i Ja znajduję trochę czasu na własne przyjemności:)
Aaa kiedyś też wyszywałam na płótnie... jednak doszłam do wniosku, że lubię precyzję i bawienie się w maleństwach ale chyba wolę, jak trochę szybciej mam efekt końcowy :D Doszło do tego, ze wykończyłam tylko jeden obrazek a kilka leży od paru lat niedokończonych ;)ale no tak.. w szpitalu to raczej koralików przebierać nie będę więc pewnie też coś do dziergania wezmę :) A jeśli dalej to lubisz to rób rób, ja mam pełno wyszytych pamiątek po mojej Babci i jest to świetna pamiątka rodzinna, dom zaczyna mieć duszę jak na ścianach wiszą czyjeś prace (a najlepiej kogoś z własnej rodziny) :) No.. co kto lubi, rzecz jasna ;)
Dołączam do miłośniczek "krzyżyków" :). Co prawda ostatni raz haftowałam, gdy byłam w ciąży, czyli już ponad dwa lata temu, ale ostatnio znów o tym zaczynam myśleć. Przy czym ja haftuję nie tylko krzyżykami i nie tylko obrazki. Podczas ciąży wyhaftowałam np. dwie poduszki. Mam także trochę róznych serwetek.
A ja zajmuje sie szydełkowaniem : kilka lat temu robiłam przepiekne torebki szydełkowa i sprzedawałam je koleżankom siostry , także serwetki na sprzedaż wychodza całkiem nieźle . Kilka serwetek mam zachowane u siebie w domu , kilka poszło na prezent dla najblizszych . Zrobiłam sobie także szydełkiem kilka bluzeczek . Na drutach też zrobiłam sweterek i szaliki , ale szydełkiem lepiej i szybciej mi idzie. Własnie mam zamiar wrócić do moich koronkowych robótek .
prawdziwe damy heh tak mi sie skojarzylo ze kiedys kobieta powinna byla umiec szyc haftowac spiewac gra na jakims instrumencie;) no i gotowac:D a ja kiedys lubilam wyszywac w podstawowce..ale nie mam do tego cierpliwosci. wszystkie precyzyjne prace, zamiast mnie uspokajac, rozdrazniają mnie na dluzsza mete. dla mnie musi sie cos dziac. ale mam taka jedną pasje. grafike tradycyjna, komputerowa, szkicowanie, malowanie, tusz, cokolwiek w rece wpadnie, juz po tym rysuje, jak mysle to cala dokumentacja techniczna papierowa jest porysowana;) ale nie potrafie rysowac dluzej niz 2h bez przerwy,ja jednak jestem taki niespokojny duch:) moja cala rodzina jest artystyczna, siorka 18lat np. szyje projektuje ciuchy, loga graficzne, korale, kolczyki. maluje wspaniale. wygrala juz trzy konkursy na 2 w ktorych brala udzial, jest jedna z najlepszych osob w calej szkole, i wkurza sie jak sie nią chwalę:) skromna w sumie:) ale to dobrze. i cholernie pracowita, wytrwala, to potrzebne zeby sie wybic, bo czasem ludziom sie wydaje, ze wystarczy sam talent. ze to sie dzieje samo. a tu trzeba duzo duzo pracy. tylko innej:) pozdrawiam cieplo wszystkie artystystki wszelkiej masi
hajduczek a co? zawsze trzeba być poważnym na forum? nosi nas. a mieszkamy daleko od siebie i na imprezke wytanczyc sie isc nie mozemy powyglupiac razem
he he no widzę że nie tylko Was nosi ale i inne uczestniczki forum, wystarczy tylko pośledzić najgorętsze wątki Ja tam nie mam nic przeciwko zdrowemu humorowi
rozkręcamy bibę? w koralach od nGL i Iwy, nGL bedzie grala.. na nerwach, Prawdziwe Damy uzyczą nam swych pieknych haftow do sukien z baśni tysiąca i jednej nocy, a na koniec ja zrobie rysunkowy reportaż ;-) jakieś pomysły na repertuar, menu i atrakcyje biby?
a nie widać co robicie ? na moniorze ? bo ja tak mam ustawione biurko, że nie widać ekranu i mogę sobie czytać i pisać do woli no chyba że akurat pracuję
to ja sie przyłączę. więc tak uwielbiam wyszywać - ale to strasznie pracochłonne (postanowiłam że tej zimy wezmę sie za obrus) a oprócz tego robię sobie czasami sweterki na drutach, szydełkiem tez co nieco potrafię. najbardziej jednak wychodza mi pisanki - skrobanki, podobno sa przesliczne. to pochwaliłam się troszeczkę a teraz wracam do pracy.
dziewczyny macie może jakieś ciekawe motywy do wyszywania - takie właśnie na obrusy?
ja tez tak jak magdalenka i mona szydelkuje. Od przeszlo roku robię różne ubranka dla siostrzenicy. Chciałaby sie jeszcze na drutach nauczyć, ale to dla mnie czarna magia! :) może któraś z Was ma jakieś sprawdzone sposoby na szybką naukę?:)
skrabel, nie wiem, czy znasz taką stronkę www.maranta.pl Są tam różne działy, w tym wyszywanie, dziewczyny dzieją się fajnymi pomysłami:)
Ja udzielam się wokalnie w zespole rockowym (tzn. po rocznej przerwie znowu byłam na próbie) Wypuszczanie z siebie dźwięków sprawia mi ogromną przyjemność , ale za to nie mam talentu poetyckiego. Jeśli któraś z Was piszę wiersze lub coś w tym rodzaju, to chętnie nawiążę współpracę.
no to ja po Inez też pochwale sie swoim blogiem o kosmetyce , niestety dawno nie pisałam w tym blogu . Jak znajde czas to sie poprawie. http://mona-kosmetyka.blog.onet.pl/
Inez, nie przeczytałam jeszcze wszystkich tekstów, ale to co zobaczyłam spodobało mi się. Obiecuję, że przeczytam wszystkie, bo lubię "babską" lirykę. Fajni Ci, że możesz przelać uczucia na papier. ehhh
Ladybird, nadal jeździsz? Jak Ci idzie? Z powodu choroby wybranka musiałam odrobaczyć naszego konia i podać mu pastę. Nie opierał się, choć pewnie mu nie smakowało. :-)
czesc, ja za uwielbiam robic kartki dla znajomych. Takie urodzinowe, imieninowe i na inne okazje. Haftowałam w młodości (tzn. w podstawówce ). Poza tym robie inne rzeczy, które można kupic w wersji sztampowej, lub zrobic oryginalnie. Ostatnio obmyślam sobie robienie wiazanek na groby najbliższych na Wszystkich Świetych z gałezi swierku, bo te sklepowe są strasznie drogie.... i w sumie podobne.
Dzięki dziewczyny Zapomniałam o jeszcze jednym zajęciu, które zabiera mi sporo czasu to moderowanie na forumbrzeg.pl. Można powiedzieć, że to moje hobby, bo sprawia mi przyjemność i absorbuje mnie. Ma to swoje minusy, ale ma też plusy, np. ostatnio (muszę się pochwalić) 2 razy napisano o mnie w gazetach (niestety gazety lokalne, ale jak ktoś jest zainteresowany mogę udostepnić). Dodatkowo jestem administratorem na forum k@lendarzyka, wiec i tam spędzam sporo czasu. Staram się, żeby to było miejsce sympatyczne, gdzie panowałaby miła atmosfera Taka praca w czynie społecznym, a nagrodą jest świadomość, że forum powolutku się rozwija, że to co robię podoba się innym, bo przecież robię to dla nich
Inez to masz fajnie, że to, co robisz podoba się innym. U mnie jest niestety na odwrót. I mimo, że Administracja na moim forum jest super przyjemna (przebywanie z ludźmi, tworzenie dla nich, pomoc psychiczna też wchodzi w grę) to jednak niejako na własne życzenie wytypowałam się na czarną owcę - czyli tą od brudnej roboty. I stosunek ludzi jest skrajnie różny. Począwszy od epitetów na PW i email po łzy wdzięczności ;) I też zapomniałam o tym wspomnieć, jestem uzależniona od swojego forum.
Ngl, to są właśnie te minusy, ale widzę je tylko na forum ogólnym (na miejskim), natomiast na tym forum kobiecym jest cisza, spokój, pomoc. To ono daje mi najwięcej satysfakcji. Od kiedy tam jestem wszystko się zmieniło, cały wygląd forum, zakres tematyczny, nie mówiąc już o tych wszystkich przyjaźniach na odległość. To właśnie dodaje mi sił, by ciągnąć tę 'robótkę'. Natomiast na miejskim bywa różnie: awantury na ogólnym, PW, w ukrytym dziale modów i takie tam. Czasem łzy, stres i ochota by to wszystko jeb... (nie mówię brzydko) i mieć już spokój. Ale potem rozwiązujemy to jakoś i znów jest cisza przez pewien czas.
Mona, ja jestem modem na http://www.forumbrzeg.pl i administratorem na http://kalendarzyk.home.pl jak masz ochotę to zapraszam. Jeśli masz ochotę na brzeskim się zalogować (a są u nas osoby z całej Polski, a nawet ze świata) to napisz mi tam PW dzięki czemu wpuszczę Cię do działu dla kobiet, który jest ukryty przed Panami
Inez - no u nas jest ten problem, że zakres wiekowy jest hmmmm bardzo różny. Zaczynając od 13-to latków na kilkudziesięciu latach kończąc i często występuje tzw. konflikt interesów. Forum podlega ostrej moderacji ze względu na to, że z założenia miało być skarbnicą wiedzy - co nastoletnim osobom nie bardzo się podoba i zachciewa im się często gęsto zmiany regulaminu na siłę a jak się nie da to czas błotem porzucać ;)
mona - obawiam się, że średnio zainteresuje Cię tematyka hehehe ;) http://szczury.org
Się nie wypowiem zanadto - szczur top drapieżnik i każdy, kto bierze szczura - powinien to wiedzieć. Osobiście uważam, że wszelkie tego typu wypadki są winą człowieka a nie zwierzęcia. Podobne wypadki rejestruje się przy próbie poznania ze sobą fretki i szczura (fretka je szczury) czy kota i myszki... Wiele wypadków typu rozgryziona szyja u świnki morskiej czy zagryzienie królika przez szczura. Wina człowieka. A chomiczka szkoda :(
ngL - a gdzie tu mowa o winie? wiadomo że go nie dopilnowałam - miał wysokie akwarium ale potrafił (jak to szczur) wyskoczyć no i wskoczył do chomika ja byłam wtedy za mała żeby mu to wybaczyć i wolałam go oddać komuś...i tak został mi się jeno pies ... a teraz mam już 3 lata nowego choma a ten już trzyma się świetnie jak na swoje lata