Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthordorcia84
    • CommentTimeFeb 19th 2014
     permalink
    Drogie koleżanki,
    w zeszłym tygodniu miałam mięć badanie HSG z uwagi na to, że byłam bardzo przeziębiona zostało to przełożone na dzisiaj. Jestem już po...przeżyłam :)
    Bałam się bardzo ale dało się przeżyć. Ból był jedynie jak wprowadzali płyn, Za to dzięki wspaniałym lekarzom jakoś to zniosłam :) Bolało faktycznie chwilę tak jak przy bolącej miesiączce...Po wszystkim troszkę plamiłam ale po powrocie do domciu już nie :) Ale głowa do góry te które są przed badaniem :)
    Pan doktor wszystko mi krok po kroku opowiadał co robi, pokazał mi później na monitorku i wszystko OK z moimi jajnikami :)
    --
    •  
      CommentAuthorStokotka
    • CommentTimeFeb 19th 2014
     permalink
    No to bardzo dobrze dorcia :) witaj w gronie :)
    --
    •  
      CommentAuthordorcia84
    • CommentTimeFeb 22nd 2014
     permalink
    Dziewczyny mam pytanie. W środę miałam HSG zniosłam dobrze jak już pisałam wyżej po badaniu było wszystko ok, w czwartek również. Wczoraj za to bolało mnie podbrzusze tak jak bym miała dostać miesiączkę. Dzisiaj to samo i trochę mi się cały dzień w głowie lekko kręci. Czym to może być spowodowane?? Któraś z was miała takie objawy? Nadmienię, że dopiero wczoraj z moim lubym współżyliśmy. A może to nic wielkiego tylko pogoda tak na mnie wpływa?? ::bigsmile:
    --
    • CommentAuthorisska82
    • CommentTimeFeb 23rd 2014
     permalink
    najlepiej zadzwonić do lekarza i z nim to skonsultować :)
    •  
      CommentAuthorPandora1
    • CommentTimeFeb 27th 2014
     permalink
    dorcia84 zdecydowanie skonsultuj się z lekarzem. Żeby to nie była jakaś reakcja na kontrast np.
    --
    • CommentAuthorgosian9535
    • CommentTimeMar 19th 2014
     permalink
    Witam mam pytanie czy w trakcie badania hsg ewentualne zrosty zostają ;przepchane; ?na badaniu wyszło mi że oba jajowody drożne i że niewielka ilość srodka cieniujacego rozlala się wśród zrostow wewnatrzotrzewnowych
    •  
      CommentAuthorPandora1
    • CommentTimeMar 20th 2014
     permalink
    HSG może przepchać ewentualne niedrożności śluzowe. Zrosty wewnątrzotrzewnowe to coś innego i wymagają dalszej diagnostyki. Mogą sugerować endometriozę. Ale weź pod uwagę, że HSG jeśli chodzi o taką diagnostykę jest niedokładne. To badanie ma na celu głównie ocenę drożności, ew. wygląd macicy, dodatkowe informacje są raczej orientacyjne.
    --
    • CommentAuthorgosian9535
    • CommentTimeMar 20th 2014
     permalink
    dziękuję za informację :)
    •  
      CommentAuthorewciak31
    • CommentTimeMar 24th 2014
     permalink
    hej dziewczyny powiedzcie mi w którym dniu miałyście hsg w czasie laparoskopi, nie wiem czy dobrze napisałam, ale dokładnie się na tym nie znam:)

    Treść doklejona: 24.03.14 20:22
    jestem w 2 dniu cyklu, w szpitalu przeprowadzają zabiegi we wtorki i czwarki. W czwartek będę ledwo co po okresie i nie wiem czy to nie za szybko:) czy lepiej poczekać do poniedziałłku z wizytą w szpitalu:) dzięki
    • CommentAuthorjagodalg84
    • CommentTimeMar 24th 2014
     permalink
    hsg z tego co wiem powinno być wykonane do 10 dc, a jak będziesz zaraz po to może być tak, że na wierzchu nic nie ma w środku krew, co jest przeciwwskazaniem do badania.
    -- <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kdwlz516v.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
    •  
      CommentAuthorzoja13
    • CommentTimeMar 24th 2014
     permalink
    Ja hsg miałam robione w 11 dniu cyklu, a z tego co pamiętam moja pani doktor mówiła,że można je jeszcze zrobić w 12dc.
    --
    •  
      CommentAuthorPandora1
    • CommentTimeMar 25th 2014
     permalink
    A co to znaczy hsg w czasie laparo? To hsg czy laparo? W każdym razie oba tak jak piszą dziewczyny, po okresie i tak żeby już nie było krwi, nawet plamienia, max do 9-12dc (zależy od szpitala).
    --
    •  
      CommentAuthorzoja13
    • CommentTimeMar 25th 2014
     permalink
    Może Ewci chodzi o HSG robione podczas laparoskopii. Ja miałam takie też przeprowadzane. Bodajże w 2011 miałam robioną laparoskopię i podczas zabiegu zrobili dodatkowo HSG. Ale który to był dzień cyklu to nie pamiętam. Na pewno po krwawieniu
    --
    •  
      CommentAuthorPandora1
    • CommentTimeMar 25th 2014 zmieniony
     permalink
    To zabrzmiało tak jakby głównym zabiegiem było hsg, a przy okazji laparo, a raczej jest odwrotnie ;)
    I tak po krwawieniu. Ja miałam w 7dc.
    --
    •  
      CommentAuthorewciak31
    • CommentTimeMar 25th 2014
     permalink
    sory dziewczyny za niejasności, nie znam się na tym naprawdę, wiele nie rozumiem, nie byłoby mnie tutaj gdybym wiedziała, nie wiem jak się pisze, wiem tylko że zbada moją drożność jajowodów, że jedną z medod jest laparo, że podczas laparo obejrzy wszystko w środku, ze względu na moje wcześniejsze leczenie z torbieli i po operacji:confused:
    •  
      CommentAuthorPandora1
    • CommentTimeMar 25th 2014
     permalink
    Bardziej jest odwrotnie. Laparoskopia to operacja ginekologiczna - może być diagnostyczna. W czasie można przy okazji zbadać drożność i na ogół to się robi.
    --
    •  
      CommentAuthorŻurawinka
    • CommentTimeJun 11th 2014
     permalink
    Hej!
    Dawno nikt nie dzielił się swoimi doświadczeniami z HSG. Jako że jakiś czas temu przeszłam ten zabieg, chciałam tylko potwierdzić to, co dziewczyny wcześniej pisały. Kobiety dzielą się na te, które przechodzą HSG w miarę znośnie i na te cierpiące na maksa. Nie ma zasady na to, kto jak zareaguje. Ja się zawsze miałam za twardą sztukę, więc mimo lekkich obaw, podeszłam do zabiegu na luzie. Jakież było moje zaskoczenie, że to jednak boli!!! I to tak, że mi się przekleństwo z ust wyrwało nieładne.:shamed: Szczęśliwie nie trwało to zbyt długo. Dodam, że badanie robiłam w państwowym szpitalu bez jakiegokolwiek znieczulenia czy środka przeciwbólowego. Pocieszające, że wyniki przynajmniej w połowie dobre.
    Pozdrawiam
    • CommentAuthorjagodalg84
    • CommentTimeJun 11th 2014
     permalink
    Zurawinka ja teraz jak porównuję to stwierdzam, że HSG było gorsze niż laparoskopia. I u mnie też były połowicznie db i teraz z tą db połową jesteśmy w ciąży w pierwszym cyklu po laparo.
    -- <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kdwlz516v.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
    •  
      CommentAuthorŻurawinka
    • CommentTimeJun 11th 2014
     permalink
    Gratuluję i mam nadzieję, że mnie też takie szczęście spotka. Wiele dziewcząt pisało, ze pierwsze cykle po HSG dają duże szanse na potomstwo. Oby.
    • CommentAuthorjagodalg84
    • CommentTimeJun 11th 2014
     permalink
    Mi po hsg się nie udało, mimo, że był ładny pęcherzyk po drożnej stronie, dopiero po laparo, ale to był cykl z nowym lekarzem i podwójną dawką clo, bo brałam 4 tabletki
    -- <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kdwlz516v.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
    •  
      CommentAuthorHania89
    • CommentTimeJun 11th 2014
     permalink
    Mnie czeka HSG za jakieś 10 dni, ale zdecydowałam się na znieczulenie ogólne... przechodziłam w swoim życiu różne dziwne badania (kolonoskopia, gastroskopia) i jakoś nie mam zaufania do lekarzy, a dodatkowo potrafię przeszkadzać podczas badań wiercąc się i śmiejąc - tak niestety reaguje na stres :shamed:
    Generalnie chyba należę do grupy ludzi mało odpornych na ból i wolę pospać :-)
    --
    •  
      CommentAuthorŻurawinka
    • CommentTimeJun 12th 2014
     permalink
    A jest w ogóle taka szansa, żeby uśpili na HSG? Wydaje mi się, że do 10 minutowego zabiegu nie będą angażować anestezjologa, ale może się mylę.
    •  
      CommentAuthorHania89
    • CommentTimeJun 12th 2014
     permalink
    Tak, w prywatnych klinikach usypiają.
    --
    •  
      CommentAuthorTomira
    • CommentTimeJun 12th 2014
     permalink
    Usypiaja ale musi byc anestezjolog.
    -- Gniewuś 10.08.2015
    •  
      CommentAuthorŻurawinka
    • CommentTimeJun 12th 2014
     permalink
    A to ci dopiero. To niezłą sumkę pewnie trzeba wydać na tę "przyjemność". Państwowo boleśnie, ale darmowo. Coś za coś. Choć z tym bólem to też nie u każdego w równym stopniu. Nie mniej jednak każda z nas wie mniej więcej, co dla niej może być najlepsze.
    •  
      CommentAuthorHania89
    • CommentTimeJun 12th 2014
     permalink
    Nic w tym nadzwyczajnego, w każdej prywatnej klinice jest anestezjolog, do in vitro też jest potrzebny.
    A to niestety przede mną.
    --
    •  
      CommentAuthorAnka80
    • CommentTimeJun 13th 2014
     permalink
    Ja miałam HSG ze znieczuleniem ogólnym w prywatnej klinice, więc potwierdzam jak najbardziej, koszt z ubiegłego roku, za zabieg, znieczulenie i trzy wizyty lekarskie to ok 1200zł, plus badania które przed znieczuleniem musiałam zrobić - ale wiele z nich przydało mi sie później przy diagnostyce więc nie wliczam.
    Aha ceny warszawskiej kliniki.
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeJun 13th 2014
     permalink
    Hania89, skoro czekasz na in vitro to po co Ci hsg? Albo po co nastawiasz się/oczekujesz na in vitro, jak hsg jeszcze nie miałaś?
    --
    •  
      CommentAuthorHania89
    • CommentTimeJun 13th 2014 zmieniony
     permalink
    Będziemy starać się o in vitro na NFZ.
    U mnie wszystko jest ok, problem leży w żołnierzykach (0%-2% ruchliwości), a NFZ dofinansowuje tylko w przypadku za małej ilości plemników - nie wiem dlaczego... lekarz też się dziwi.
    Dlatego wniosek musimy złożyć z argumentem że nie wiemy dlaczego nam nie wychodzi i do tego potrzebne są wszystkie możliwe badania, łącznie z HSG, potwierdzające jakby tą niewiedzę. Jeżeli byłaby za mała ilość plemników to moglibyśmy już teraz przystępować do wniosku, bez HSG (bo nawet przy niedrożnych robi się in vitro). Przy takiej ruchliwości niestety nie mamy za dużych szans przy naturalnych metodach.
    PS. w mojej klinice Gameta HSG ze znieczuleniem 800 zł.
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeJun 13th 2014
     permalink
    Hania, rozumiem, że będziecie argumentować, że to niepłodność idiopatyczna? A ten lekarz, który teraz Was prowadzi to nie jest lekarz, który kwalifikuje do in vitro na nfz? Bo może warto już teraz umówić się na wizytę kwalifikacyjną i może się uda jednak jakoś zakwalifikować?
    A ile ta niepłodność u Was trwa, tzn. ile czasu się leczycie? Bo masz chyba mniej niż 35 lat więc musicie mieć udokumentowane 24 miesiące leczenia.
    A swoją drogą kiepskie wyniki Twojego męża nie wykluczają jakiejś niedrożności u Ciebie.
    --
    •  
      CommentAuthorHania89
    • CommentTimeJun 13th 2014
     permalink
    Nasz lekarz powiedział nam, że jak będzie kasa od NFZ to na 100% kwalifikację przejdziemy.
    Ale to on zadecydował o HSG. Zresztą na dniach jak nie dzisiaj zacznie mi się @, więc to kwestia 10 dni. Jeżeli by się okazały jajowody niedrożne to oczywiście byłby to powód do wpisania we wniosku. Tak czy siak in vitro przed nami.
    Leczymy się 2 lata, staramy się od 3 lat.
    24 miesiące trzeba mieć udokumentowane jeżeli nie ma się jakiś inny powód niż w ich regulaminie, na ogól jest to 12 miesięcy (jeżeli np. byłoby za mało plemników to 12 miesięcy).
    --
    •  
      CommentAuthorkarlos
    • CommentTimeJun 23rd 2014
     permalink
    Witam. Potrzebuje Waszej pomocy. Zastanawiam się nad HSG ale wiem czy moim przypadku to ma sens. Od 4 lat nie zabezpieczamy się i dopiero 8 miesięcy temu udało się ale na krótko... Mam PCO i żeby było weselej to 2 miesiące temu dowiedziałam się o hiperprolaktynemii (ale owulacje niby mam). Na badania żołnierzyków męża czekamy. Leczę się bromergonem, do tego od poronienia popijam inofolic i dalej nic. Zastanawiam się nad HSG ale moja dr póki co każe czekać i wyluzować :confused:. Nie mam pojęcia czy jej słuchać, bo z badaniami hormonów też tak było. Mówiła żeby nie robić bo nie ma potrzeby, a jak się okazało, że wynik prolaktyny wyszedł kosmiczny to dr zrobiła oczy jak 5 złoty. Mam mentlik w głowie. Niby raz się udało ale jak to się ma do tych 4 lat? Trochę kiepsko… Sama już nie wiem jak postąpić. Nie wiem czy w moim przypadku jest sens robić to badanie? Może faktycznie to nie ma sensu skoro już raz udało mi się zajść w ciążę? A może to był jeden z tych przypadków, że gdzieś jakoś tej komóreczce udało się przetransportować w odpowiednie miejsce ;-P. Proszę doradźcie bo ja już nie wiem co mam myśleć…
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeJun 23rd 2014
     permalink
    Pytanie czy się nie zabezpieczacie czy się staracie i leczycie? Bo skoro od czterech lat nie udało się uzyskać ciąży a współżyjecie regularnie w dni płodne to ja bym robiła te hsg. Nawet pomimo tej ciąży biochemicznej. To ważny element diagnostyki i w sumie żadnego nie powinno się pomijać.
    Może warto się też zastanowić nad zmianą lekarza skoro ten teraz nie do końca potrafi rozwiać Twoje wątpliwości?
    --
    •  
      CommentAuthorkarlos
    • CommentTimeJun 23rd 2014
     permalink
    4 lata nie zabezpieczaliśmy się niczym. Do poronienia współżyliśmy praktycznie codziennie lub co drugi dzień więc teoretycznie szanse były spore.
    Przez ponad 3 lata brałam metformax (ze względu na PCO), od poronnienia poronienia inofolic, a od 2 miesięcy biorę bromergon.
    8 miecy zaraz stuknie, a tu dalej nic. Nie chcę się doszukiwać i nie chcę robić badań na siłę ale to wszytsko nie daje mi spokoju. Gdzieś musi być przyczyna.
    Co do lekarzy to byłam u wielu i ta dr wydawała mi sie po tym wszytskim najsensowniejsza. Mimo wszytsko postanowiłam sie wybrać do specjalistów. W tamtym tyg wybraliśmy się do kliniki niepłodności. Mąż zrobił badania nasienia (czekamy na wynik), potem udaliśmy się na wizytę. Usłyszeliśmy, że mamy jeszcze czas na dziecko, a hsg jest niepotrzebne bo byłam przecież w ciąży... Więc sama już zgłupiałam. 2 lekarzy mówi, żeby czekać, że to badanie niepotrzebne. Nie chcę być mądrzejsza od nich ale gdzieś tej przyczyny trzeba szukać. Jeżeli badania męża wyjdą OK to przyczyna leży ewidentnie tylko po mojej stronie...
    •  
      CommentAuthorlija
    • CommentTimeJun 23rd 2014
     permalink
    ja również uważam, że warto zrobić hsg. W pierwszą ciążę zaszłam szybko, bez większych starań, udało się w trzecim cyklu. Później już nie było tak łatwo, prawie dwa lata starań i zero rezultatów. Chodziłam do ginki, która nie była specjalistką od niepłodności i w końcu się poddała. Skierowała mnie do swojego kolegi, który dał nam trzy cykle naturalne. Chciał zobaczyć co i jak, zlecił kolejne badania itd. Zdecydowanie wysłał mnie na hsg, mimo, iż jedno dziecko już mam. I całe szczęście, podczas hsg wyszło, że owulację miałam zawsze z tego jajnika, gdzie jajowód był zapchany... Trzecie podejście do iui okazało się szczęśliwe.
    Uważam, że lepiej szukać przyczyny, niż próbować wyluzować...
    Powodzenia!
    --
    •  
      CommentAuthorkarlos
    • CommentTimeJun 23rd 2014
     permalink
    Bardzo Wam dziękuję ! Będę dzwonić do dr z tej kliniki w sprawie wyników męża to jeszcze raz spróbuje z nim porozmawiać na temat hsg. Dzisiaj mam zamiar iść do jeszcze jednego gin w mojej okolicy. Zobaczymy na kogo tym razem trafię, a może prawię wyproszę od niego skierowanie na HSG....
    Jak to w ogóle jest, jeżeli dostnę skierowanie na to badanie od lekarza z wzyty prywatniej to mogę zgłosić się do każdego szpitala?
    •  
      CommentAuthorŻurawinka
    • CommentTimeJun 23rd 2014
     permalink
    Ja miałam skierowanie od prywatnego lekarza z kliniki leczenia niepłodności i bez najmniejszego problemu udałam się na badanie do państwowego szpitala. Myślę zatem, że z tym nie ma większych kłopotów.
    Drożności życzę:bigsmile:
    •  
      CommentAuthorKaarolka
    • CommentTimeJun 23rd 2014
     permalink
    Przede mną to badanie :( boję się jak cholera :( robiła któraś z Was z klinice Macierzyństwo w Krakowie ?
    -- Nikola 20.07.2015 , Aniołek [*] 20.10.2016 .... 2cpp szczęśliwy :) <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjgf330f9px.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
    •  
      CommentAuthorkarlos
    • CommentTimeJun 23rd 2014
     permalink
    Kurcze szkoda, że wcześniej nie wiedziałam.. bo bym od niego może jakoś wytargała jakoś to skierowanie... Chociaż kto wie czy by mi dał skoro nie widział potrzeby. Co ja bym dała żeby trafić na konkretnego lekarza. Takiego, który by się wczul, starałby się pomóc, a nie mówił, że jestem młoda i mam jeszcze czas :confused:...
    Karola pięści i ząbki zaciśnij i dasz radę. Myśl cały czas o swojej kruszynce, napewno pomoże :smile:.
    •  
      CommentAuthorEddie3015
    • CommentTimeAug 2nd 2014 zmieniony
     permalink
    tak szybciutko podziele sie wlasnymi odczuciami co do hsg, bo rowniez sie naczytalam glupot i strachu sie najadlam przed... Nie mialam zadnego znieczulenia ani zastrzykow rozkurczajacych, godzine przed wzielam ibuprofen i nospe. Zabieg byl chwila, NIC nie bolalo a normalnie nie naleze do odwaznych. Po zabiegu mialam skurcze ale malutkie.. Jak bede musiala w zyciu pojsc to bez ZADNEGO stresu, wszystko dla ludzi. ;)
    --
    • CommentAuthorMysiorek80
    • CommentTimeFeb 12th 2015
     permalink
    Hej dziewczyny.Byłam już kiedyś na forum bo tak samo jak wy staraliśmy się z mężem prawie rok o dzidzie. Dziś jestem mamą cudownej Zuzi.
    Udało nam się w pierwszym cyklu po HSG. Tak więc chciałam wesprzeć wszytkie dziewczyny, które są właśnie na tym etapie.
    Hsg to nic strasznego, mi pomogło a nawet jeżeli komuś nie pomoże to znaczy, ze nie tu tkwi problem.
    A to już kroczek bliżej do naszego wytęskonionego dzieciuszka ;)
    Przy okazji chciałam się zapytać czy jest tu jakaś mama, która tak samo jak ja zaszła w ciąże po HSG i stara się o drugą dzidzie.?
    Ja mam jeden jajowód całkiem niedrożny tak więc teoretycznie szansa jest ale w rzeczywistości to wiadomo, że to nie takie proste.
    Proszę o odzew jeżeli ktoś z niedrożnym jajowodem stara sie ponownie o dzidzie.

    pozdrawiam wszytkie staraczki
    •  
      CommentAuthorbuba79
    • CommentTimeApr 23rd 2015 zmieniony
     permalink
    Ja w pierwszą ciążę zaszłam od pierwszego razu. Po 7 latach o drugie dziecko staraliśmy się 1,5 roku i nic. W końcu poszłam na sono HSG (bolało mocno), które prawdopodobnie udrożniło moje jajowody bo już w drugim cyklu po HSG zaszłam w ciążę. Warto wykonać to badanie i tą chwilę się pomęczyć. Sono HSG robiłam prywatnie w klinice PROVITA w Katowicach. Życzę powodzenia
    --
  1.  permalink
    Mysiokek80
    Ja starałam się przez 12 m-cy. W tym samym cyklu, w którym miałam HSG zaszłam w ciążę. Po 13m-cach od porodu w pierwszym cyklu starankowym (a raczej szczęśliwy traf- bo z jednego serca) zaszłam w drugą ciąże. Byłam w szoku, bo byłam przekonana że to trochę potrwa :)
    Tak więc HSG musi być wykonane jeśli do tego czasu próbowałyście bez skutku. Wszystko zależy od przyczyny, a tą trudno znaleźć.
    --
    •  
      CommentAuthortejsha
    • CommentTimeDec 22nd 2015 zmieniony
     permalink
    dziewczyny mam pytanie....
    o pierwszą ciąże staraliśmy się ok 8 miesięcy intensywnie ... nie liczę wcześniejszych miesięcy kiedy to stosunki były bez zabezpieczeń sporadycznie... w tym 8 miesiącu nam sie udało, po hsg właśnie . jajowody wyszły drożne- wszystko ok. ale właśnie w cyklu z hsg sie udało... podejrzewam, że kontrast przetkał mi te jajowody i dlatego się udało ... ... teraz staramy się o 2, póki co bez lekarzy już 4 miesiąc, i nic... tak myślę, sobie czy może warto było by znowu to hsg zrobić ?
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeDec 22nd 2015
     permalink
    Tejsha, to dopiero cztery miesiące :) Ja myślę ze masz jeszcze czas. A masz pewność że to dzięki hsg zaszłas? Bo w sumie 8 miesięcy to jednak wciąż norma na zajście naturalnie. Nie wiem co poradzić. Mogę tylko napisać co ja planuje. Postaramy sie kilka cykli naturalnie, jak nie wyjdzie idziemy do kliniki leczenia niepłodności do naszego lekarza. Ale ja zaszlam po wielu latach starań, w 6 cyklu po hsg, w 3 procedurze iui. Już teraz mam 31 lat i wiem ze z następną ciążą i ewentualnym leczeniem nie będziemy czekać.
    --
    •  
      CommentAuthortejsha
    • CommentTimeJan 1st 2016
     permalink
    _Isia_ do tej pory byłam przekonana, że tak ... ale chyba miałaś rację i coś było w twoich słowach ... bo chyba nam się udało po raz drugi bez hsg ... :wink:
    --
  2.  permalink
    Dzień dobry
    Jestem po HSG w szpitalu - bardzo dla mnie ciężkie przeżycie - bolało bardzo przy podaniu kontrastu - prawie zemdlałam z bólu, ale czego się nie robi dla fasolki więc jakoś przetrwałam -lekarz powiedział że jeden - prawy jajowód był drożny - kontrast przeleciał swobodnie natomiast lewy przepychali-kontrast przeleciał ale w małej ilości.
    Mój opis jest taki :
    Oba jajowody wydzieliły środek kontrastujący do jamy otrzewnej, lewy z opóźnieniem i w niewielkiej ilości.
    Patrze na zdjęcia rtg i wydaje mi się że jest wręcz odwrotnie - że lewy jajowód wydzielił kontrast natomiast prawy jakby był niedrożny. ( zdjecie u mnie )
    Czy ktoś może mi podpowiedzieć co oznacza powyższy opis - lewy z opóźnieniem i niewielkiej ilości - czy to oznacza, że jajowód był niedrożny ale się udrożnił - czy nie do końca ?
    Może powinnam potwierdzić to laparoskopią ... to już mój 5 rok starań o dziecko, sił już trochę brak ale dalej walczę
    Dziękuję za pomoc
    :bigsmile:
    • CommentAuthorMszyca
    • CommentTimeMar 1st 2018
     permalink
    Podbjam temat!

    ja miałam HSG w szpitalu na NFZ, klasyczną metodą, byłam w szpitalu od 8 do 12, samo badanie nieprzyjemne, ból jak na @, takze do przezycia, nie ma co panikować ;)
    jajowody na szczescie drozne, ale zobaczymy czy to mi pomoze w zajściu :)
  3.  permalink
    Ból do przeżycia jak są drożne jajowody, bo jak nie to boli :-(
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.