Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorDii
    • CommentTimeJul 5th 2014
     permalink
    TEORKA: Dii: Gin mi powiedział, ze to wszystko zależy od długości dziecka.


    Raczej od obwodu główki [oraz tego jak dokładnie gin ją zmierzy] i długości kości udowej.


    Teo waga tak, ale chodzi o to jak przyjmowana jest teoretyczna długość dziecka. Czyli biorąc pod uwagę długość kości udowej, obwód główki i obwód brzuszka przyjmowana jest długość dziecka ok. 56 cm i wtedy wychodzi waga powiedzmy 3500g. A p urodzeniu okazuje się, ze dziecko mierzy 52cm lub 62cm i adekwatnie zmienia się rzeczywista waga dziecka :smile: O to chodzi:wink:
    --
    •  
      CommentAuthorkamil80
    • CommentTimeJul 5th 2014 zmieniony
     permalink
    Nie zapominajmy, że waga dziecka przed porodem jest szacunkowa, plus/minus 500g, zdarzają się oczywiście większe pomyłki, ale często okołoporodowo nie ma czasu na super dokładne badanie, lekarz, który to robi nie zawsze jest zaangażowany, bo nas nie zna (Izba Przyjęć), główka dziecka jest nisko, więc trudno ją zmierzyć itd. Maksa oszacowali na 3100g, urodził się z masą 3280g więc pomyłka niewielka, ale z główką był problem, bo ja mam zwężoną miednicę i biedak nie mógł się wstawić, musiałam trochę czekać przy 10cm rozwarciu. Położna już podczas porodu powiedziała, że może masa dziecka jest niska/standardowa/fajna do rodzenia, ale głowa na 4kg, urodził się z obwodem 35/36cm, na szczęście szybko.
    Moim zdaniem (pracuję na neurologii) informacja na temat obwodu głowy w okresie okołoporodowym ma duże znaczenie dla lekarza, który potem się dzieckiem opiekuje, szczególnie przy potencjalnej diagnostyce neurologicznej. Ja mierzę obwód głowy niemowląt na każdej wizycie, to pomaga wychwycić nieprawidłowości na tyle szybko, by przynajmniej zrobić USG przezciemieniowe. Czasem pierwszym niepokojącym sygnałem jest różnica między obwodem głowy, a przyrostem masy ciała i np. obwód głowy jest na 10 centylu, a masa ciała na 50/75, wtedy należy też zwrócić na to uwagę, nie musi to nic oznaczać, ale czujność trzeba zachować.
    Suwaczek z babyboom.pl
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJul 5th 2014
     permalink
    główką był problem, bo ja mam zwężoną miednicę


    Dokładnie tak jak u mnie. Zwężona miednica i poród dziecka 4 kg z główka 37 zm... Nie powiem - jak główka juz dobrze zeszła do kanału to nie mogłam jej wyprzeć. Nagle jakby moc parcia mi "przedszła". Ale z pomocą lekarzy dałam radę. Troszkę mi go "wycisnęli" :P
    --
    •  
      CommentAuthorKasiaMW
    • CommentTimeJul 5th 2014
     permalink
    Teo co do ruchów to ja już sama nie wiem na tym etapie co ty też wydawało mi się że czuję motylka w brzuchu a teraz jak dziecko jest większe to jakoś uczucie minęło nie puka do mnie za bardzo..... czuję jak by się przesuwało mam wrażenie że macica jak by się chciała spiąć ale coś muśnie i mija więc to pewnie ono ale 100% pewności nie mam leże już wieczorami i się wsłuchuję.. nie powiem trochę się martwię że jeszcze nie czuje a inne czują a wiem też że reguły nie ma....ah chciała bym już czuć regularnie ruchy malucha....
    --
    •  
      CommentAuthorkamil80
    • CommentTimeJul 5th 2014
     permalink
    W drugiej ciąży czułam ruchy bardzo wcześnie -12/13 tydzień, wszyscy patrzyli na mnie jak na kretynkę, też wolałam za wielu osobom nie mówić :), potem ruchy czułam coraz słabiej, ale to przez tworzące się na przedniej ścianie łożysko, bardzo mnie to stresowało. Do teraz mam czasem problem by obudzić Małą, taki z niej leniuch, prędzej muzyka i woda ją obudzi niż słodycze.
    Suwaczek z babyboom.pl
    •  
      CommentAuthorKasiaMW
    • CommentTimeJul 5th 2014
     permalink
    kamil80: potem ruchy czułam coraz słabiej, ale to przez tworzące się na przedniej ścianie łożysko,

    tyle że u mnie łożysko jest na tylnej ścianie... aj przydał by mi się detektor tętna....ale znów kupować go na 3 tyg szkoda kasy
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJul 5th 2014
     permalink
    W drugiej ciąży czułam ruchy bardzo wcześnie -12/13 tydzień, wszyscy patrzyli na mnie jak na kretynkę


    Jak leżałam na patologii ciąży w 15 tyg, to choć już te ruchy miałam widoczne przez skórę, to jakoś sama sobie wmawiałam, że to nie to... No i pamiętam jak przyszła położna z detektorem i nagle "wrzeszczy" kobietoooo, Ty już masz ruchy!". A przy przyjęciu nic o ruchach nie wspomniałam, bo podejrzewałam, że mi położne powiedzą, że mam omamy.
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeJul 5th 2014
     permalink
    Kasiakuzniki, ja też mam wątpliwości, choć myślałam że w drugiej ciąży będzie lepiej...
    Któryś tydzień temu czułam puknięcia, muśnięcia, teraz nie. Za to czuję coś, co pamiętam jako kopniaki od Krysi, ale to już było dobrze w drugiej połowie ciąży.
    A tu 17 tydzień, i raz z jednej, raz z drugiej strony brzucha coś się spina od środka, aż boli. czasem coś się przesunie albo muśnie...
    Jeżeli to są faktycznie "kopniaki" od malucha, to chyba w końcu poznam smak obitych żeber i wątroby - Krysia była bardzo grzeczna w tym temacie i jednyne, co czasem atakowała to pęcherz...
    --
    •  
      CommentAuthorHaniutka
    • CommentTimeJul 5th 2014 zmieniony
     permalink
    W połowie 15 tc miałam wizytę kontrolną. Byłam tak podekscytowana a jednocześnie przerażona że na dzień wcześniej moje emocje musiały udzielić się dziecku bo poczułam delikatne kopniaki. :shocked: Na początku myślałam że to jakiś skurcz mięśni brzucha ale jak powtórzyło się to po wizycie i trwało jakieś 1,5 h to już byłam pewna. Potem spokój i od tygodnia co dzień czuję jak bąbelek delikatnie mnie dotyka i łaskocze od środka :heartsabove:. Dodam że mam łożysko na przedniej ściance i odczuwanie ruchów tak wcześnie jest dla mnie wspaniałym prezentem :winkkiss:
    --
    •  
      CommentAuthorkachaw
    • CommentTimeJul 5th 2014
     permalink
    Teo bardzo możliwe że to potomek się dobija, ja Dominika poczułam gdzieś koło 12 tyg, jak leżałam na boku to takie puknięcie czułam, ale oczywiście potem przez kilka dni nic i schizowałam że coś nie tak
    --
    •  
      CommentAuthorkamil80
    • CommentTimeJul 5th 2014
     permalink
    Ja detektor tętna kupiłam w 35 tygodniu, bo u Malutkiej stwierdzono zaburzenia rytmu serca, więc odchodziłam od zmysłów. Teraz ratuje mi życie jak Mała się nie rusza, już bym kilka razy wystartowała do szpitala - nie mogłam jej dobudzić :/
    Suwaczek z babyboom.pl
    •  
      CommentAuthormangaa
    • CommentTimeJul 5th 2014 zmieniony
     permalink
    TEORKA: Oraz czy to normalne, że po przyłożeniu dłoni do brzucha w jego prawej dolnej części wyraźnie czuję swój własny puls ??!! :shocked:
    Taki bardzo mocny i wyraźny..

    A czy to nie jest czasem tętniące łożysko?
    Też się nad tym zastanawiałam i w pierwszej ciąży miałam na przedniej ścianie łożysko i tak mi dziwnie rytmicznie brzucho chodziło :D
    Ciekawe czy teraz tez na przedniej będzie bo zaś mi chodzi...

    A co do ruchów to z Milką pierwsze bulgotki poczułam 13t4d. Wcześniej (od około tygodnia) cosik też czułam ale wszyscy mówili, że to niemożliwe.
    Łożysko miałam na przedniej ścianie, do drobinek nie należę, a jednak.

    Co do porodu to moja Milka obwód główki miała 33cm (to chyba dosyć mało), przy wadze 3870g, 56cm długości a jednak poród dosyć ciężki przez bóle krzyżowe i problem z przejściem główki, finalnie nacięcie.
    Ale podejrzewam, że u mnie to kwestia niewyspania. Ja już partych prawie w ogóle nie czułam i nie miałam siły pchać.

    Dziewczyny ja to będę wszędzie podkreślać, śpijcie przed porodem ile wlezie. Nawet jak męczą Was przepowiadające, jeśli nie pozwalają spać wziąć nospę, wyciszyć się i jednak próbować na siłę to przespać. Mi się ekscytacja włączyła przy przepowiadajacych noc przed porodem oprócz tego, że bolało i przez to ciężko mi było zmróżyć oko. Później inna współlokatorka w szpotalu zaczęła rodzić i przespałam może z 3h a po 23 wieczorem zaczęłam rodzić...
    --
    •  
      CommentAuthorgilese
    • CommentTimeJul 5th 2014
     permalink
    Dziewczyny co do tych pomiarów usg przed porodem to ja urodziłam wcześniaka ale leżałam dwa tygodnie przed w szpitalu i codziennie miałam usg i codziennie różne pomiary wychodziły! waga dziecka wahała się nawet o pół kilograma, (co na moim etapie było mega ważne, bo przy zatruciu ciążowym trochę ryzykuje się czekając na wzrost dziecka) myślałam że oszaleję od tych pomiarów, potem nauczyłam się wierzyć tylko jednemu lekarzowi, ponoć najlepszemu w naszym szpitalu specjalisty od pomiarów i codziennie miałam nadzieję że to on będzie robił usg :D Po porodzie waga Janka była taka jak on ją ocenił.
    --
    •  
      CommentAuthorKasiaMW
    • CommentTimeJul 5th 2014
     permalink
    no ja z Milką chodziłam do super specjalisty i to on straszył mnie wielkością Milki a jak przyszło co do porodu to dwóch młodych lekarz stwierdziło że więcej niż 3.5 nie będzie ważyła no i mieli racje bo 3480...i zadziwiające jedyne 51 cm a miała mieć koło 4kg i 60cm:D:D:D za to teraz ma już z metr:D a główkę miała 34cm
    --
    • CommentAuthormagiczka
    • CommentTimeJul 5th 2014
     permalink
    A ja wczoraj na wizycie dowiedziałam się ciekawej rzeczy na temat magnezu (to tak a'propos dyskusji, którą jakiś czas temu miałyśmy;)
    Że oprócz właściwości antyskurczowych, podobno były przeprowadzone badania i udowodniły, że przyjmowanie magnezu pomiędzy 26 a 34 tygodniem ciąży zmniejsza ryzyko porażenia mózgowego u dziecka:) Nie wiedziałam o tym, a Wy?
    --
    •  
      CommentAuthor_mag_
    • CommentTimeJul 5th 2014
     permalink
    My pomwizycie - po usg genetycznym : Ciąza pojedyncza - Liczba płodów 1., łozysko na przedniej scianie, nisko osadzone (ma się podnieść), Nt-1,6; CRL 59,5 mm; FHR 167, budowa pępowiny prawidłowa, płyn owodniowy- ilośc w normie.
    --
    •  
      CommentAuthormkd
    • CommentTimeJul 5th 2014
     permalink
    Magiczka a poznalas tez teorie na ten temat w sensie co ten magnez robi ze niby mpd wystepuje z mniejsza czestotliwoscia bo mnie to zaciekawilo choc brzmi malo prawdziwie
    --
    • CommentAuthormagiczka
    • CommentTimeJul 5th 2014
     permalink
    mkd: Magiczka a poznalas tez teorie na ten temat w sensie co ten magnez robi ze niby mpd wystepuje z mniejsza czestotliwoscia bo mnie to zaciekawilo choc brzmi malo prawdziwie

    A no właśnie tak patrzę i to też mi wygląda albo na ściemę, albo na niedoinformowanie.. wszędzie znajduję informację, że to siarczan magnezu podawany ciężarnym zagrożonym porodem przedwczesnym może zmniejszać to ryzyko, ale przecież w suplementach to nie jest siarczan, tylko cytrynian, chelat itp.
    Poza tym ten siarczan raczej podaje się dożylnie, albo domięśniowo...
    --
    •  
      CommentAuthorDii
    • CommentTimeJul 5th 2014 zmieniony
     permalink
    Mi jakoś dzisiaj niedobrze... Czuję jakbym miała z chwilę zwrócić wszystko co ddzisiaj jadłam... Nie wiem czemu... Byliśmy nad wodą, ale słońce za chmurami więc raczej to nie przyczyna... Za to Kacper wodą uradowany! Nie chciał wracać wcale do domu! No i miałam dzisiaj lekkie skurczyki. Teraz chyba rozróżniłam, bo bolało w dole i w krzyżu lekko a do tego brzuch spięty... Dziś wymiękam po prostu a jutro znajomi do nas wpadają z dziećmi! Jak ja to przeżyję?!:wink:

    Treść doklejona: 06.07.14 07:41
    Rany! I noc koszmarna. Budził mnie nacisk na szyjkę, potem skurcze łydek... I w między czasie swędzenie brzucha! Straszne swędzenie! Szczególnie w dole, gdzie mam drobne rozstępy...

    Życzę miłego dnia:bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthordoti28
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    A moja klucha ani sji z brzucha wychodzic za 3 dni mam termin skurcze sa ale to takie byle co....:cry:
    --
    • CommentAuthorKatiziie
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    A ja leze w lozku ze skurczami oczywiscie bol jak na @... jak sie ruszam to boli mnie cos w pip i jak kucam to ciagnie mnie pip:( i mam tam jakies zgrubienia na lewej stronie...
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][/url
    •  
      CommentAuthor_mag_
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Czyżby dzisiaj był dzień porodów lipcowych dzieci? :crazy:
    --
    •  
      CommentAuthordoti28
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    U mnie się na to nie zapowiada choc.... mogłoby juz byc ....po:confused:
    --
    •  
      CommentAuthorOsinek
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    No to ciekawe co nam dzisiaj przyniesie dzień :) Miłego dnia dziewczynki !
    --
    • CommentAuthorKatiziie
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    U mnie sie wyciszylo... mala sie wierci... powiedzialam jej zeby poczekala z wyjsciem jeszcze z tydzien...
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][/url
    •  
      CommentAuthorDii
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Katiziie: powiedzialam jej zeby poczekala z wyjsciem jeszcze z tydzien...

    :tongue:
    U mnie też się nie zapowiada choć jest już baaadzo niewygodnie i męczą różne bóle... Najgorzej w pachwinach...
    --
    • CommentAuthorendodar
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Dzień dobry,
    a ja się witam w skończonym 35 tc :shocked:
    Przerażenie mnie ogarnia, że to już ten tydzień.
    Hmm, mam nadzieję doczekać terminu, bo mam tyle rzeczy do zrobienia jeszcze.
    Miłej niedzieli życzę wszystkim, a tym, które już chcą rodzić szybkiego, łatwego niedzielnego porodu:cool:
    --
    • CommentAuthorKatiziie
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Dii: jest już baaadzo niewygodnie i męczą różne bóle

    to tak jak u mnie... jak nie brzuch to pip i tak na zmiane. Na szczescie kregoslup troche odpuscił (moze to dlatego ze sie obrócila) :)
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][/url
    •  
      CommentAuthorDii
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    No to ładnie:bigsmile:
    Teraz tylko czekać, aż któreś się wykluje:wink: A i pogoda temu sprzyja... Jest za ciepło!
    Jutro kolejna wizyta. Ciekawe czy coś się ruszyło...?
    --
    •  
      CommentAuthorkamil80
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Mnie za to po kilku dniach przerwy znów dopadły mechaniczne, rozpierająco-rozdzierające bóle miednicy, ból o wiele gorszy od porodowego, ciągły, bez chwili wytchnienia, kosmos normalnie, zawsze wieczorem, jakby Malutka próbowała urodzić się bez skurczy, dopóki nie zmieni pozycji ona albo ja (a to przy tym bólu graniczy z cudem) wyje do księżyca...
    No właśnie, a pełnia kiedy w lipcu, bo pewnie wtedy się posypiemy :)
    Suwaczek z babyboom.pl
    • CommentAuthorKatiziie
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Dii weź nie strasz ja jeszcze mam czas... w sumie to obie mamy:) ja wizyte mam dopiero w czwartek.
    Musze normalnie no musze sie wam pochwalic ze moj kochany mąż dzis robi obiad... (nie umie gotowac) [tak twierdzi] ja tam uwazam ze sobie radzi bo robi frytki kotlety z kurczaka i brokuły... niby nic ale jak na jego debiut to czekam z niecierpliwoscia na efekt koncowy:) ja sobie popijam kawe mrozoną z lodami (ja zrobilam:P) a on w kuchni pichci jakie to dziwne:wink:

    PENNY jestes tam?
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][/url
    •  
      CommentAuthorKaroolka
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Pełnia 12 lipca chyba...
    Ja opadam z sił przez ten upał, nogi mam jak banie. Dobrze, że przeziębienie minęło. Gdyby nie fakt, że jutro zostaję sama na noc to mogłabym rodzić. 7.07.2014 fajna data :-)
    •  
      CommentAuthordoti28
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Mnie też męczą różne bole to pip to skurcze to inne.... eh jednak chodzenie w 9 mies zima a w upał to niema porownania .teraz zdycham!! Niemam sily nawet na chodzenie bo parę krkkow to katorga ....jak ja urodze? ?
    --
    •  
      CommentAuthorYvoonne
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Ja bedę w 9. mcu w listopadzie i liczę że pogoda będzie jeszcze ładna....
    --
    • CommentAuthorKatiziie
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Ja przy Mai chodzilam w listopadzie i poczatek grudnia i pogoda byla ok tylko ciezko zalozyc kozaki i nie zmiescilam sie w kurtke ale mialam dodatkowa wieksza wiec nie bylo zle. 5 grudnia urodzilam a 6 spadl snieg:)
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][/url
    •  
      CommentAuthorkamil80
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Połóg w 32-stopniowym upale też pewnie nie będzie szałowy, a noworodki podejrzewam, że będą wisieć na piersi przez całą dobę. Ja już teraz nie mogę się porządnie nawodnić, a cały czas piję, na szczęście obrzęków nie mam.
    Suwaczek z babyboom.pl
    • CommentAuthorKatiziie
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Kamil to ze noworodki beda ciagle na piersi nie jest pocieszajace...:((
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][/url
    •  
      CommentAuthordoti28
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Ja sie czuje jakby mi sie akumulator wyladowal
    --
    • CommentAuthorKatiziie
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Doti nie jestes sama... ja po tym jak maz ugotowal musialam cala kuchnie myc bo wszystko w oleju lacznie z podloga... wiec juz padam na pysk
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][/url
    •  
      CommentAuthorbilia
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Dii: Teraz tylko czekać, aż któreś się wykluje A i pogoda temu sprzyja... Jest za ciepło!

    Jeszcze ja was wyprzedzę... Pfu pfu pfu - oby nie! ale na ostatniej wizycie ginka mnie troszkę nastraszyła że szyjka z zewnątrz się otwiera, że brzuch obniżony... a Karol też urodzony wcześniej bo w 37tc... :confused: Mam dużo odpoczywać i absolutnie nie dźwigać małego... Ech, łatwo powiedzieć.
    Na dokładkę pogoda taka że mam ataki duszności jak kobita w czasie menopauzy... :confused::wink:
    --
    •  
      CommentAuthorOsinek
    • CommentTimeJul 6th 2014 zmieniony
     permalink
    Ja mam dopiero ten 32 tydzień a już ledwie żyje dzisiaj :( nie jest mie nawet specjalnie gorąco ale duszno i ogólnie ciężko. Czuje sie jakby skóra na brzuchu miała mi popękać, tak mnie ciagnie :( ruszyć sie nie mogę :( mi mąż zrobił pyszne placki po węgiersku, tak sie najadłam ze jeszcze mi ciężej. Zaczekamy jeszcze trochę i może na jakiś spacer sie wybierzemy :)
    --
    •  
      CommentAuthordoti28
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    A ja poszlam z corka na basen na podwórku ( z cyklu uwolnic orke 2) nie ma jak to zanurzyc tylek .....od razu lepiej przynajmniej się juz nie kleje.....
    Mam nadzieje ze mnie lada dzień ruszy....
    --
    •  
      CommentAuthorpetunia509
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Na zajeciach w szkole rodzenia położna mówiła że mają wysyp porodów przy zmianie pogody. Zwłaszcza burze sprzyjają odchodzeniu wód :D takze jak nadchodzą grzmoty to cały personel czeka na najazd ciężarnych :D

    Nie wiem ile w tym prawdy ale trzymamm kciuki by tej pieknej niedzieli któraś z czołówkowych mam uległa rozpakowaniu :bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthorPENNY
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    No jestem i również stękam, lecz nie na porodówce :( miałam dziś słaby dostęp dp internetu. Jak widać nadal jestem w dwupaku i nie zanosi się na to by było inaczej .... . Idzie wielka burza, może jednak mnie coś ruszy przez pogodę :)
    -- Zapraszam na mój blog Powrot do jaskini
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Zakupiłam stetoskop i zaczynam podsłuchiwać. Z Krysią nie miałam z tym problemów.
    Ale realnie rzecz biorąc i tak jeszcze ze 2-3 tygodnie zanim może mi się udać, bo przy takim sprzęcie tętno można wysłuchać około 20 tygodnia.
    Jest gorąco, ale na spacer znalazłam siłę. W drodze powrotnej Krysia nam zafundowała siłownie, bo zasnęła i mąż targał córkę a ja rowerek...
    Wzdęło mnie i nie bardzo chce puścić (gotowany bób z pewnością się do tego przyczynił :) ), więc tym trudniej z rejestrowaniem ruchów małego człowieka. Coś tam się dzieje, ale nadal mało wyraźnie.
    Trzymam kciuki za te już w terminie, co by wszystko poszło szybko, gładko, sprawnie i we właściwym momencie :)
    --
    •  
      CommentAuthorAnka80
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Dzisiejszy dzień wykończył mnie.
    Skurcze męczyły, ale te przepowiadające, niestety nie są jakieś zupełnie bolesne, oczywiście da się wytrzymać bez problemu, ale tak bolą jak silne podczas @.
    Do tego upał taki, że ciężko było oddech złapać, córka w brzuchu niespokojna i cały dzień niesamowicie ruchliwa, co i rusz próbowała chyba się prostować bo obrywałam jej nogami po żebrach... tatuś stwierdził, że może przez ten mój problem z oddychaniem to ona też niedotleniona, więc starałam się kontrolować oddechy przez cały dzień, żeby było jej łatwiej.
    Czekam na kolejną wizytę we wtorek, bo na ostatniej w czwartek niestety żadnych objawów zbliżającego się porodu. Szyjka trzyma jak szalona. Zaczynam rozumieć, te pojękiwania ciężarówek, które ostatnie kilka tygodni MARZĄ ŻEBY JUŻ URODZIĆ! Udziela mi się to samo :bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthorDorit
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Trzyma kciuki za Was.:)i jak najmniej przykrych dolegliwości!:*
    --
    •  
      CommentAuthormontever
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Jak dowiedziałam sie o ciąży, po wstępnym olbiczeniu tp, wymarzyłam sobie datę 07 lipca na rozwiązanie... Gruba szpula nici z tego :bigsmile: Moja córa ma najwyraźniej inne plany... Chyba się nie da przeoczyć nadciągającego porodu, cooo?? :shocked:
    Wciąż nie czuję się "porodowo"... Niby czasem coś tam zakłuje w pipiu, macica się zepnie konkretnie. Ale żeby coś bolało, jakieś krzyże, a gdzie tam. Czop też twardo siedzi. Nic to - lekarz dał nam czas do 20. Następnego dnia mam się zainstalować w szpitalu...
    Bolą to mnie stopy jedynie, bo spuchnięte niemiłosierie...
    Trzymajcie się... albo puszczajcie :wink:
    --
    •  
      CommentAuthormarta50000
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    Dziewczyny te ktore maja rodzic naprawde was podziwiam.Dzisiejszy zaduch dal sie we znaki.
    Ja nareszcie mam nowy laptop i moge pisac.
    <strong>Teorka</strong>ja tez odnosze czasem wrazenie jakbym cos juz czula ale czy faktycznie pewnosci nie mam,czuje takie delikatne pukniecia.Chcialabym juz czuc ruchy wyrazniej bylabym troche spokojniejsza.A do wizyty jeszcze 3 tygodnie.
    Dziewczyny co polecacie na plaze zeby uchronic sie od slonca i wogole co jest najlepsze na ochrone brzuszka?Wybieramy sie nad morze i chcialabym sie dobrze przygotowac?
    •  
      CommentAuthorDii
    • CommentTimeJul 6th 2014
     permalink
    montever ja pamiętam jak z Kacprem jakoś już tydzień z haczykiem przed terminem czułam się w ogóle nie ciążowo ani porodowo. Zaczęłam szybko spacerować po godzinie i myć podłogi na kolanach. Miałam mnóstwo energii, bo chciałam już to zakończyć, pomóc Kacperkowi wyjść w końcu. No i się udało 2 dni przed terminem. Ale w ogóle nic nie czułam. Nie miałam w ogóle przepowiadających ani nic!

    Teraz mam trochę tych napięć i czasem w dole zaboli, zakłuje, ale szybko mija... Nogi też mam spuchnięte od wczoraj...

    Za to nie wiem jak pozbyć się świądu na brzuchu!!!! Powiedzcie mi co mam zrobić/czego użyć żeby to minęło???!!! Swędzi mnie w miejscu rozstępów i w linii prostej nad pępkiem do góry!!! Nie do wytrzymania! Gorzej jak z tymi nogami!!! Jak zaczynam drapać to skóra zaczyna mnie piec...
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.