Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeOct 26th 2015 zmieniony
     permalink
    Ewasmerf: mnie troche to wyglada hydro na upuszczenie frustracji ze komus tam biznes nie wyszedl, szukanie dziury w calym.


    Wiesz co, Ewa, tak się składa, że trochę znam ten temat od środka i takich osób jest więcej. Latem tego roku próbowałam np. kupić ręcznie przędzioną wełnę od pewnej kobiety, która prowadziła sklepik z pamiątkami i dodatkowo sobie przędła - trochę dla przyjemności, trochę, żeby po prostu atrakcja dla turystów była, bo można popatrzeć i się czegoś dowiedzieć. Wiesz co mi powiedziała? Że w życiu mi ceny nie poda, bo wie, jak to się skończy. Nawet jak powiedziałam, że ja znam trochę temat, bo sama coś tam robię, to powiedziała, że nie i koniec. Dlaczego? "A bo jak jeszcze raz usłyszę, że na głowę upadłam, bo chcę tyle pieniędzy za wełnę, to w końcu sama w to uwierzę, a przecież nikt lepiej ode mnie nie wie, ile to jest tak naprawdę pracy, żeby to zrobić od początku do końca". No i wierzę jej. Ponownie historia z ręcznie haftowanymi obrusami w skansenie - żal mi po prostu kogoś, kto jest świadomy, że sprzedaje po kosztach, bo sam wie najlepiej, ile to wysiłku i serca kosztuje. Więc sprzedaje w cenie wyrobów z ikei i jeszcze 80% kupujących sugeruje, że w d... mu się przewraca, że "tyle" chce. Taki mamy rynek w Polsce i wynika to nie tylko z małej zamożności klientów (choć takich z grubym portfelem też już nie brakuje), ale też z historii trochę i z tego, że sami często traktujemy to jako coś gorszego. Bo tak było przez lata. Po prostu potrzeba czasu, żeby to się zmieniło. Dlaczego sami twórcy nie chcą tej zmianie pomóc? Przecież i dla nich to będzie lepsze?
    --
    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeOct 26th 2015 zmieniony
     permalink
    Że US pozwala na sporadyczny handel swoimi wyrobami czy prywatnymi używkami i nie krzyczy o podatek, to ja wiem doskonale. Tyle, że nie to stanowi sedno problemu. Znowu muszę się powtórzyć, ale chodzi przede wszystkim o to, czy etyczne jest sprzedawanie po zaniżonej cenie, jeśli traktuje się to jako dodatkowe zajęcie i nie ponosi tego typu kosztów (nawet jeśli to legalne - choć w wielu przypadkach nie!), jeśli tym samym szkodzi się osobie, która próbuje z tego zarobić na życie, ponosząc wszelkie koszty, tak jak tego wymaga prawo. Zgadzam się z Ewą, że to wszystko reguluje wolny rynek, ale podejście typu "mam to gdzieś, wolno mi, to sobie robię taniej, a inni niech się sami martwią" budzi mój sprzeciw, bo jest po prostu nie fair. I tyle. Tak, wiem, idealistka ze mnie, ale nic nie poradzę. W sumie już mi się zdarzyło od życia dostać kopa, że chciałam postępować uczciwie w pewnych kwestiach, podczas gdy inni stosowali wszelkie możliwe chwyty, niekoniecznie dozwolone. Fakt, może to specyfika tego kraju. Jak ktoś kombinuje, to jest zaradny, jak ktoś chce uczciwie, to na ogół dostaje po dupie, nie jest tak?
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeOct 26th 2015
     permalink
    hydro - ja sie w pewnej kwestii z toba zgodze - gdyby ludzie wzieli sie do kupy i nikt nie poszedl pracowac za najnizsza krajowa to by pensje wzrosly.
    -- ;
    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeOct 26th 2015
     permalink
    Ano widzisz. Ale to wymaga większej świadomości. Jak sprzedaję za bezcen, to nie tylko nie zarobię na życie, ale też nie dam rady wypromować dobrej marki. Bo tanie niestety z automatu budzi skojarzenia z czymś gorszym, nawet jeśli to nie jest prawda. Normalne zjawisko. Wiem, że życie często to weryfikuje, ale należy się cenić. Dla zasady.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeOct 26th 2015 zmieniony
     permalink
    taaa, trzeba sie cenic. tylko z drugiej strony ja sie wcale ludziom nie dziwie - jak masz sie cenic i byc latami bez pracy bo "za mnimalna krajowa nie pojdziesz pracowac" to ja tam wole spuscic z oczekiwan i sie gdzies zahaczyc.
    -- ;
    •  
      CommentAuthorMrsCreme
    • CommentTimeOct 26th 2015 zmieniony
     permalink
    Jak chcesz, hydro, jechać po kimś kto sprzedaje za bezcen, to zejdź ze mnie. Wystarczająco wyjaśniłam, że za bezcen tudzież po kosztach nie robię.
    Powinnaś wyraźnie i oficjalnie odbeknąć wszystko, co nakłamałaś i pozarzucałaś mi. A potem możesz jechać sobie po kimś innym.
    --
    •  
      CommentAuthorJaheira
    • CommentTimeOct 26th 2015 zmieniony
     permalink
    Hydro każesz sie ludziom cenić a jednocześnie idziesz do sklepu z obcym kapitałem i kupujesz chinszczyzne. Gdzie tu logika? Komu ma rękodzielnik sprzedać swój wytwór? Znajdzie sie kilka osob, ale te osoby moga zapewnić godne zycie tylko niewielu rękodzielnikom. Po prostu trzeba sobie zdawać sprawę, ze taki sposób na zycie jest obarczony olbrzymim ryzykiem i decyzja, ze to bedzie jedyny sposób zarobkowania jest bardO odważna, zeby tego dosadniej nie napisac.
    --
    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeOct 26th 2015 zmieniony
     permalink
    A ja już o tobie nie piszę, MrsCreme, zakończyłam temat osobistych potyczek, pewnie nie zauważyłaś. A co do tego:

    MrsCreme: Powinnaś wyraźnie i oficjalnie odbeknąć wszystko, co nakłamałaś i pozarzucałaś mi.


    to nie wiem, kto bardziej powinien. Proszę moda o wycięcie, bo dalsze zaśmiecanie dyskusji jest bezcelowe.
    --
    •  
      CommentAuthorMrsCreme
    • CommentTimeOct 26th 2015 zmieniony
     permalink
    No tak, tylko to co ty napisałaś się nadaje do wątku. Moderator powinien dokładnie przeczytać całą dyskusję i wtedy niech oceni. twoje teksty o usuwanie postów to li i jedynie brak dalszych argumentów w dyskusji. Duża dziewczynka a przeprosić nie umie...
    --
    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeOct 26th 2015
     permalink
    Przykro mi, ale nie czuję się w obowiązku przepraszać za coś, co sama beztrosko napisałaś, a potem próbowałaś nieudolnie odkręcić stosując głupie ataki. Faktycznie, dojrzałe podejście, nie ma co. Żegnam.
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeNov 4th 2015
     permalink
    Wiem, że już dawno po dyskusji ale dziś na fejsbuku znalazłam.
    --
    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeNov 5th 2015
     permalink
    Teo, nic dodać, nic ująć. Pozwolę sobie zacytować listę argumentów:

    1. Niskie ceny Twoich produktów sprawią, że nie będziesz zarabiał.
    2. Niskie ceny spowodują, że będziesz sprzedawał więcej. Prawdopodobnie dużo więcej. To jednak nie będzie powodem do zadowolenia, bo w efekcie tego, będziesz dużo więcej pracował, za mizerne pieniądze. Jak myślisz, co się stanie z Twoją motywacją?
    3. Niskie ceny sprawią, że nie będziesz w stanie zbudować sobie budżetu na rozwój. Niewielką marżę wydasz bowiem na rzeczy podstawowe i nie zostanie Ci absolutnie nic (lub niewiele) na budowanie swojej marki handmade.
    4. Jeśli raz przyzwyczaisz swoich klientów do niskich cen, bardzo trudno będzie Ci je podnieść, jak już będziesz mocno przyparty do muru. Każdą „podwyżkę” ceny będziesz musiał dobrze argumentować i tłumaczyć się z tego, dlaczego nagle chcesz „zdzierać” dodatkowe pieniądze ze swoich klientów.
    5. Zbyt niskie ceny pozbawią Cię możliwości prowadzenia akcji promocyjnych, takich jak wyprzedaże dawnych modeli, okresowe kupony rabatowe czy okazjonalne obniżki cen wybranych produktów, ponieważ w takiej sytuacji, albo będziesz musiał dopłacić do zakupu z własnej kieszeni, każdemu klientowi kupującemu z rabatem albo sprzedasz swój wyrób po kosztach materiałów, nie biorąc ani złotóweczki za swoją pracę.
    6. Jeśli Twoje rękodzieło będzie zbyt nisko wycenione, to stracisz możliwość „dopieszczenia” swojego klienta np. darmową wysyłką, czy rabatem za kolejne zakupy – bo z czego?
    7. Co zrobisz, jeśli nagle, niespodziewanie wzrosną ceny półfabrykatów, z których korzystasz?
    --
    •  
      CommentAuthordoti28
    • CommentTimeNov 8th 2015 zmieniony
     permalink
    Wypowien się a co tam winą mentalności ludzkiej to tyle .Zajmuje się szyciem kocykow zestawów do wózków i rzeczy z dziainy .Najbardziej rowalajace jest dla nie to że ktoś do mnie pisze i wybiera tkaniny na zestaw wybiera najdroższą bawełnę czyli np za 60 zł i przykładowo minky shanona którego metr z przesyłka kosztuje 72 zł za metr i jak przychodzi do finalizowania trazakcji burzą się ze kocyk kosztuje 150 zł albo i więcej.Otwierają mi się scyzoryki w kieszeniach .Nikt za darmo szyć nie bedIe to raz a po drugie materiał też niestety kosztuje i taki rekodzienik musi Kupic materiał częściej dobrej jakości jesli chce by klient do niej wrócił i to niestety nie jest mała kasa bo te piękne materiały to koszt powyżej 35 zł za metr a jak wiadomo Nikt nam materiału za darmo nie da .No i przeraża mnie głupota ludzkaa bo myśli jak materiały takie drogie to kocyk sprzeda za 30zł żenada to mało.tak tanio kupić drogo sprzedać oto ludzka zasada
    --
    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeNov 8th 2015 zmieniony
     permalink
    Doti, a jak może być inaczej, z burzliwej dyskusji w tym wątku podobne wnioski można wysnuć. I to nie jest tylko wina klienta, ale sporej grupy sprzedawców, co już wiemy zresztą :wink: Mnie to już niestety nie zdziwi nigdy.
    --
    •  
      CommentAuthordoti28
    • CommentTimeNov 8th 2015 zmieniony
     permalink
    A teraz coś z humorem. Dziewczyny na swojej stronie na fb zrobiłam mała rozdawajke do wygrania kostka sensorek szelesci i grzechocze i najśmieszniejsze jest to że z 2600 osób które weszło na stronę i widziało posta z konkursem udział bierze chyba z 20 osób....No tak bo to tylko durna kostka sensoryczna pewno więcej by było gdybym zestaw kocyk z poduszką dała .No cóż większe szanse będą miały osoby co biorą udział i tyle.Zrobiłam to w celu by więcej osób dowiedziało się o mojej stronie.
    --
    • CommentAuthorkadzek
    • CommentTimeSep 30th 2018
     permalink
    Ile miesięcznie zarabiacie w tkaiej pracy?

    I co konkretnie robicie?
    • CommentAuthorpoziomka11
    • CommentTimeOct 4th 2018 zmieniony
     permalink
    Nie wiem czy można potraktować to jako pracę chałupniczą,ale jestem od dobrych kilku lat konsultantka Oriflame.Czasami zarobię 1000 zł Czasami nic nie zarobię, jak akurat nie mam zamówień. Ale średnio jest to kilkaset złotych miesięcznie :) Jakie są plusy? https://agnieszkakowal.pl
    sporo prezentów dla konsultantek
    możliwosc kupowania kosmetyków dla siebie o wiele taniej
    brak zobowiązań, tak wiec jeśli nie zrobisz zamówienia na dany miesiac to nic się nie stanie
    no i pewna niezależność osobista
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.