Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeAug 4th 2017
     permalink
    Piszesz, że je rosół i jedzenie ze słoiczków - nie wiem, czy nie wolałabym na jakiś czas dawać mu po prostu to, co lubi, żeby uspokoić atmosferę wokół stołu. I za jakiś czas próbować od nowa, ale już na większym luzie. Obawiam się, że wmuszaniem nie tylko nie osiągniesz celu, ale wręcz możesz problem pogłębić. Sama byłam takim niejadkiem i do dziś pamiętam ten koszmar przy stole, zawsze i wszędzie. Normalnie zaczęłam jeść gdzieś w połowie podstawówki i jakoś cudownie stało się to jakiś czas potem, jak moi rodzice postawili na mnie kreskę i przestali we mnie wmuszać jedzenie :/
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeAug 4th 2017
     permalink
    Marysia, córka mojej przyjaciółki była niejadkiem do 4 r.ż. jak zjadła jednego bakusia dziennie to było święto w rodzinie. moja Bianka będąc rok młodszą była od niej większa. stres milion ale rozwijała się prawidłowo, morfologia idealna, nie chorowała. jak wszyscy odpuścili dziecko zaczęło jeść.

    posłuchaj Hydro, ona wie co mówi ;)
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeAug 4th 2017 zmieniony
     permalink
    karolciat: A słoik zje cały?

    Dobre pytanie.
    Ilościowo zje mniej więcej tyle, ile ml jest w słoiku, ale wykładam ze słoika tylko połowę i dodaję do wyrównania mus owocowy (no tak się nauczył, ale to wina tego, że próbowaliśmy wszystkiego, byle tylko zjadł). No i muszę mocno rozgnieść lub wręcz przetrzeć przez sitko - inaczej nie ruszy (wypluwa lub wyciąga palcami większe kawałki), albo sporadycznie połyka w całości bez gryzienia.
    karolciat: I jak jest u niani? Bo ode mnie Krysia prawie nic nie jadła, a nasza niania miała swoje sposoby i Krysia wciągała mega duże jak na nią ilości.

    No właśnie u niani je lepiej - też ma z nim trochę zachodu, żeby nakarmić, ale z nią próbuje (i zjada) jakieś nowości, których od nas nie tknie. Ostatnio jadł pierogi i żurek - u nas nie ma opcji.
    I też jak u Ciebie - czekam aż będzie u niani, bo wiem, że gdy go będę odbierać, prawie codziennie usłyszę: "ale dziś sobie pojadł!"
    _hydro_: Obawiam się, że wmuszaniem nie tylko nie osiągniesz celu, ale wręcz możesz problem pogłębić.

    Nie zmuszam - jeśli czegoś nie chce, to proponuję coś innego. Najczęściej proponuję 3-4 różne posiłki/produkty i odpuszczam.
    elfika: stres milion ale rozwijała się prawidłowo, morfologia idealna, nie chorowała

    U Fryca też morfologia w normie.
    Pediatra mówi, iż zawsze ją to dziwi, że u niejadków wyniki badań zawsze w porządku.
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeAug 4th 2017
     permalink
    Marion, z tego co piszesz to Fryc wcale tak mało nie je. Coś tam jednak na każdy posiłek wciąga.
    A to ze szczuplutki to żadna wada. Jeden maluch jest papusny a inny drobny. Taki jest i tyle, nie zamartwiaj się tym i innym tez nie pozwalaj oceniac Twojego dziecka przez to jak wygląda.


    Tymczasem ponownie witam się na wątku :) Tęsknię trochę za przespanymi nocami. Basia funkcjonuje jak nietoperz. W dzień śpi i jest a jakby jej nie było. Na karmienie trzeba ja budzić i mocno się napracować żeby zjadła. Około 22 wieczorem zaczyna się "impreza". Basia za nic nie chce leżeć w łóżeczku. Chce spać ale.tylko na rękach. Moich albo taty. Odlożona do łóżeczka zaraz się złości. Nie da się jej nawet polozyc na naszym łóżku obok nas. Musi być na rękach. Ucisza się wtedy w sekundę. I tak wojujemy do 3 rano, wtedy dziecku się odmienia i jednak idzie spać w łóżeczku. A najdziwniejsze w tym jest to, że okres aktywności Basi przypada w sam raz na czas od momentu odejścia wód przy porodzie do momentu urodzenia się Basi- o 3 rano właśnie :shocked:
    Wiec o 3 idziemy spać, o 6 wstaje Adaś i tyle ze spania.
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeAug 4th 2017
     permalink
    marion, to jest u was nadzieja. Dlatego spróbuj odpuścić.
    I wiem, jak ciężko to zrozumieć, bo ja też się z mężem kłóciłam, że przecież musi coś jeść...
    A na chwilę obecna Krysia, chociaż nadal drobnica, jest wyższa i cięższa niż ja czy maż, jak mieliśmy po 7 lat :wink:
    Krysia długo, pomijając słoiki, jechała na rosole, pomidorowej, ziemniakach i kurczaku, marchewce, jabłku i bananie. Tyle.
    No iten żółty ser w plastrach. I serki-deserki typu danonki, z których dość szybko zrezygnowałam, bo nasilały reakcje alergiczne.
    Były jeszcze kaszki na mm, ale ja chyba nigdy nie wcisnęłam jej porcji wikększej niż 70 ml wody, opodczas gdy niania regularnie na śniadanie podawała jej 150-180, a czasem i powyżej 200/ Ze mną zjadała 6 łyżek zupy, z nianią całą miskę. Przy mnie patrzyła z obrzydzeniem na parówkę, niani podjadała jej własne śniadanie, wciągnąwszy uprzednio swoją kaszkę.
    Także nie jest tak źle, chociaż z poziomu zestresowanej matki wygląda to tragicznie.
    Z Wojtkiem już odpuściłam, choć nie ukrywam, że zdarzyło mi się przymusić go do zjedzenia czegoś, bo nie mogłam pojąć, że można cały dzień funkcjonować na 2 jajkach. A tak u nas jest, że jak jest na śniadanie jajecznica, to potem, pomijając owoc czy ciasteczko, sensowny posiłek zje dopiero na kolację.
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeAug 4th 2017 zmieniony
     permalink
    karolciat: ja chyba nigdy nie wcisnęłam jej porcji wikększej niż 70 ml wody, opodczas gdy niania regularnie na śniadanie podawała jej 150-180, a czasem i powyżej 200

    Fryc zjada najczęściej kaszkę z ok. 150-180 ml wody. Z mężem zawsze mniej - ze mną i z 210 ml często wciągnie. Nie wiem dlaczego tak, że mną je lepiej.
    I dużo pije, szczególnie w upały. Gdy widzi, że ktoś inny pije, to podchodzi i charakterystycznie siorbie ustami, że chce też. Nawet na działce podbiega do kranu z wodą do podlewania i też biegnąc siorbie :bigsmile:

    Dzięki dziewczyny za rady!
    Za dwa dni mąż zaczyna zmianę w pracy. Dzieciaki 12 dni tylko ze mną - więc będzie po mojemu, hehe. Może to dziwnie zabrzmi, ale wolę być sama, bo jakoś inaczej logistycznie ogarniam codzienne życie, gdy nikt mi się nie 'wpitala'.
    --
    •  
      CommentAuthorbananowiec
    • CommentTimeAug 4th 2017
     permalink
    Marion moja Ola w wieku Twojego ważyła 8,3 kg...włosy rwałam! Młody jest proporcjonalny? Tzn. Dobrze rośnie na długość? Może taka jego uroda, od będzie chudzielec tyle! Jedzenie proponuj ale nie rób afery jak nie zje. Ja tak uczyłam Olę jeść świeżego ogórka i paprykę. Kładłam do każdego śniadania albo kolacji obok na talerzyku. Ile razy zostawało! Aż w końcu jednen gryz, potem jeden paseczek zjedzony, a potem sama wolała. Cierpliwość jest skarbem :cool::wink:
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeAug 4th 2017 zmieniony
     permalink
    bananowiec: Młody jest proporcjonalny? Tzn. Dobrze rośnie na długość?

    Długi jest, przez to chudość się uwydatnia.
    Nie mierzyłam go ostatnio, ale z 80 cm, może więcej, będzie pewnie miał. Ciuszki w rozm. 86 mu zakładam. Tylko że na długość 86 są dobre, ale spodnie w pasie to by musiały być 74 - wszystko z tyłka mu leci! Obecnie krótkie spodenki nosi w rozm. 68 i 74 :tooth:
    --
  1.  permalink
    e tam spodenki to moj z tamtego roku nosi :P
    --
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeAug 4th 2017
     permalink
    No to co ja mama powiedziec? Mała ma 70 cm (!) a waga po upalach i chorobie 7,7 (spadła o 300 gramów). Je wszystko i duże ilości a jednak nadal drobna. Morfologia super, dziecko radosne, ruchliwe.
    --
  2.  permalink
    ALe syn mojej kolezanki miesiac mlodszy od mojego wazy 9 kg a je tyle co moj
    --
    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeAug 4th 2017
     permalink
    marion: Nie zmuszam - jeśli czegoś nie chce, to proponuję coś innego. Najczęściej proponuję 3-4 różne posiłki/produkty i odpuszczam.


    Mnie chodziło o całokształt - nie tylko o "klasyczne" wmuszanie, ale też o inne rzeczy, które tworzą niefajną atmosferę wokół stołu. Rozmowy o problemach z jedzeniem w obecności dziecka, komentowanie co, ile, kiedy zjadło, wywieranie presji. Generalnie wszystko, co sprawia, że cała uwaga koncentruje się na dziecku i jego problemie. W końcu wspólne posiłki mają być przyjemnością dla każdego, a nie polem bitwy ;)

    I serio, znam mnóstwo dzieci, które były strasznymi "niejadkami" i którym przechodziło, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, gdy tylko rodzice decydowali się machnąć na to ręką i zostawić temat.

    Polecam jeszcze "Uśmiechnij się, siadamy do stołu" Juul'a, mnie ta lektura pomogła w krytycznym momencie,gdy już naprawdę nie wiedziałam, co mam zrobić z pierworodną, która od miesięcy jadła w kółko rosół, makaron z sosem pomidorowym i suche bułki. Teraz ma 7 lat i naprawdę je wszystko, wszystkiego też próbuje, nie ma że coś jest niedobre "z wyglądu". Uwielbia warzywa, surówki, jadłospis ma naprawdę bogaty. Jeszcze tylko młodsza musi się trochę przekonać, ale z nią to inna historia, bo mieliśmy lamblie na tapecie. Ale już powinno być z górki.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeAug 4th 2017
     permalink
    _hydro_: Teraz ma 7 lat i naprawdę je wszystko, wszystkiego też próbuje, nie ma że coś jest niedobre "z wyglądu".

    pacz, a moja niby jadła wszystko od początku a teraz nawet na talerz nie spojrzy i krzyczy, że nie smakuje :P jak jej mówię, że to już nie raz jadła to się pyta czy jej smakowało ;) za to śmieciowe jedzenie to tonami może jeść... no skaranie ;) ale wyniki idealne :)
    .
    a tak chwilowo zmieniając temat.
    szalałyście już na wyprzach w działach dziecięcych? ;)
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeAug 4th 2017
     permalink
    elfika: szalałyście już na wyprzach w działach dziecięcych? ;)

    Dziś pojechałam do Smyka specjalnie, w którym nie byłam od miesięcy, bo w necie przypadkowo wypatrzyłam przeceny. Znalazłam fajne spodnie po 20-30 zł - za miesiąc szkoła, więc chcialam starszaka obkupić. Zabralam go z sobą co by pomierzył. Ale guzik - w sklepie nie było nic z interentowej oferty. Pytam o co chodzi - i słyszę, że co innego internet, a co innego sklep stacjonarny. Tylko że ja przez neta spodni mu nie kupię, bo chudy i musi mierzyc.
    Wyszliśmy z dwoma bluzkami po 17 zł i cienką przejściową czapką za 24 zł.
    I takie to wyprzedaże...
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeAug 4th 2017 zmieniony
     permalink
    Marion- Wojtek ma jakieś 86 cm, 12 kg wagi (byłam w szoku :shocked:), a z tyłka mu lecą spodenki rozm. 74 :bigsmile: To co już było dobre, teraz spada, bośmy się pieluchy wyzbyli.
    --
    •  
      CommentAuthorbananowiec
    • CommentTimeAug 4th 2017
     permalink
    Marion a to dziwne bo u mnie to samo co w necie jest na promocji tylko wiadomo przebrana rozmiarówka...no ale fakt, że niemowlęce ciuchy są wymiecione i w necie i w stacjonarnym :devil:
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeAug 4th 2017
     permalink
    to mi się dziś pofarciło :)
    w reserved płaszczyk za 40, trampkosze, koszulkę i czapkę. w hm ostatnimi czasy kupiłam Klarce pełno ciuchów, takie na zaś 74-80-86 po 10-20 zł. trafił się też bodziak i koszulka w endo, choć u nich bardziej Biankę ubrałam [bardzo mi się spodobała jakość] :cool:
    -- [/url]
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeAug 4th 2017
     permalink
    Endo jest ekstra! Ale ja mam dostęp tylko do e-sklepu i kupuję rzadko. Choć właśnie czeka na otwarcie paczka ;)
    Ceny do niskich nie należą, dlatego głównie korzystam z promocji, ale bawełna świetna i nie do zdarcia.
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeAug 5th 2017
     permalink
    Ooo, mówicie że Endo OK? Wiele razy coś chciałam kupić (internetowo), ale ceny mnie zniechęcały. Może z wyprzedaży coś wypatrzę.
    A jak z rozmiarówką mają? Bo ostatnio kupowałam internetowo z 5-10-15. Obmierzyłam Henia, sprawdziłam z ichnią tabelą rozmiarów i zamówiłam rozm. 128. No i dużo za długie rękawy. Tak więc bluzy idą w czeluści szafy i poczekają, a muszę zamówić 122.
    --
    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeAug 5th 2017
     permalink
    Endo super? Może dawniej. Ostatnimi czasy się parę razy nadziałam - szwy w koszulkach się krzywią po pierwszym praniu, z trwałością nadruków też wcale szału nie ma. Bluzy dresowe cieniusieńskie, też się deformowały. Jeszcze parę lat temu miałam o nich dobre zdanie, ale teraz już nie kupuję. Postawili na ilość, a jakość najwyraźniej olali. Szkoda.
    --
    • CommentAuthorskapula
    • CommentTimeAug 5th 2017 zmieniony
     permalink
    Marion, ja polecam Ci książkę Gonzalesa, "Moje dziecko nie chce jeść", mnie osobiście bardzo uspokoiła, ale też w końcu mój starszy niejadek zaczął jeść. Młoda nadal prawie wyłącznie na piersi, ale bardzo chętnie próbuje nowych rzeczy i uwielbia jeść ze starszakiem. Jak tylko stawiam jedzenie dla starszaka, to od razu przyłazi i się podłącza:)

    Zrezygnowałabym też z przekąsek typu krakersy, paluszki, o których piszesz, wartości odżywczych nie mają żadnych, za to mogą nieźle "zapchać".
    -- [/url][/url]
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeAug 5th 2017
     permalink
    Ja w smyku kupuje głównie przez internet. Często gęsto ceny w internetowym sklepie o 30% niższe niż w stacjonarnym. Dotyczy to zwłaszcza zabawek.
    W 5 10 15 kupowałam ostatnio i dla Adasia i dla Basi. Jakość ok. Ale ja też nie oczekuje nie wiadomo czego. Natomiast rozmiarowka niemowlęca w kosmos. Kupowałam tam dla Basi ciuchy na 56 i 62. Do szpitala zabrałam 56. Okazało się ze są za duże wiec poprosiłam teściów o zakup kilku ubranek na 50. Poszli do smyka, kupili. I okazuje się ze smykowe 50 jest takie samo jak rozmiar 56 z 5 10 15 ;)
    --
    •  
      CommentAuthorrumba
    • CommentTimeAug 6th 2017
     permalink
    Ja przeważnie w Pepco zakupy robię dla maluchów, jakość słaba, wizualnie o.k., cena dobra i na razie póki dzieci dynamicznie rosną pasuje mi to.
    Zanim zniszczą się od prania stają się za małe.
    Niedawno np. Adam dostał w prezencie zestaw ubrań z Mayoral, każde za ponad stówę, i co z tego jak dwa razy założy i już stają się za małe. Szkoda trochę:sad:

    Treść doklejona: 11.08.17 14:51
    Dziewczyny czy możliwe, że na zaparcia dla maluchów lekarz przepisuje Wapno? czy gościu się pomylił :confused:
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeAug 14th 2017
     permalink
    w lidlu sa pieluszki w swietnych cenach, 4 po 38 gr za sztuke, 3ki po 33 gr za sztuke.
    W ogole rzucili fajne sztruksowe spodenki i inne fatalaszki w dosc dobrych cenach
    -- ;
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeAug 14th 2017 zmieniony
     permalink
    Szkoda, że nie skorzystam - skoro dziś rzucili towar, to w środę już nic nie będzie.
    Niestety jestem sama z chłopakami - we Fryca, przekraczając próg każdego sklepu, wstępuje diabeł (krzyczy przeraźliwie, rzuca się wózku, płacze) i nie mogę żadnych zakupów z nim robić :cry:
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeAug 14th 2017
     permalink
    moja w wozku ogolnie ma problem, ale ja w sklepie to co rusz jej cos do reki daje, a to bulke, a to jakies rzeczy, ktorych nie sposob zniszczyc a kolorowe, potem przy kasie czasem odkladam, a czasem za to place i biore, terz kolorowe rzeczy sa do szkoly to mozesz w kazdym rzedzie wymieniac komplet mazakow;-P
    tlum niestety w lidlu masakryczny ponoc ze wzg;edu na jutrzejsze wolne, ale widzialam, ze pieluchy schodza niezle, kazdy po 2-4 paczki bierze (trzeba kupic parzysta ilosc paczek, zeby promocja dzialala), dresy tez przebrane, ledwo chwycilam taki jaki chcialam, generalnie jak to w lidlu, szal pal.

    Treść doklejona: 14.08.17 13:51
    super sa te spodnie sztruksowe, 20 z chyba, guma w pasie, sztruks mieciuchny taki, milusie, wygodne, super.
    -- ;
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeAug 14th 2017
     permalink
    Ewasmerf: ja w sklepie to co rusz jej cos do reki daje

    JA też daje, ale to nie działa - niby się bawi, a krzyczy przy tym. Po chwili rzuca, nie chce nic innego i wrzaski już nie z tej ziemi...
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeAug 14th 2017
     permalink
    mi lildlowe ubranka podpadły jakością. i choć mi się podobają to nie wezmę. teraz wszędzie wyprzedaże więc nawet taniej jak w lidlu można kupić.
    -- [/url]
  3.  permalink
    No w lidlu wiecznie koszmar jakby za darmo dawali ha ha. Ja za to w biedrze kupilam rajtki z motywem psiego patrolu - dla jednego i drugiego :D
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeAug 14th 2017
     permalink
    no wlasnie tez mnie dziwi ten fenomen lidla, ze tam zawsze taki szal pal, a ceny jak dla mnie znosne, choc bez jakis rewelacji nie wiadomo jakich.
    Ja tam rzadko jestem ogolnie, bo mnie nie po drodze zupelnie, ale paczka pieluch za niecale 20 zl to musialam po porstu dupsko ruszyc.
    -- ;
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeAug 14th 2017
     permalink
    Ewasmerf: Ja tam rzadko jestem ogolnie, bo mnie nie po drodze zupelnie, ale paczka pieluch za niecale 20 zl to musialam po porstu dupsko ruszyc.

    dla mnie też zdecydowanie nie po drodze. musi być coś extra żebym się wybrała i nie są to pieluchy :P mam wielo i jestem z nich mega zadowolona :) a jak się wspomagam jednorazówkami to idą dady. tym bardziej, że biedra pod nosem :P
    -- [/url]
  4.  permalink
    No ja tez glownie biedra bo pod nosem...
    --
    • CommentAuthorjagodalg84
    • CommentTimeAug 14th 2017
     permalink
    Elfika a czego uzywasz? Mnie na chodziło, ale jakoś mnie przeraża, bo jednak dwójka małych dzieci, co prawda córka odpieluchowana.
    -- <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kdwlz516v.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
    •  
      CommentAuthorrumba
    • CommentTimeAug 14th 2017
     permalink
    Postanowiłam dziś pojechać do tego lidla, po raz pierwszy do sklepu, sama z dwójką dzieci:bigsmile:

    Bardziej sprawdzić się jako matka ogarniająca swoje maluchy niż po te pieluchy.

    Tłumy straszne, ale udało się, bez krzyku, histerii itd. zrobić z nimi zakupy :)

    Pieluch już nie było (podobno o 8.00 już sprzedali wszystkie), bodziaki - resztki zostały.:tongue:
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeAug 14th 2017
     permalink
    jagodalg84: Elfika a czego uzywasz?

    same polskości ;) babyetta przoduje, potem nappime i kokosi. kieszonki aczkolwiek coraz bardziej podobają mi się otulacze. jeśli chodzi o wkłady to prawie pełen przegląd ;) tetra, wkłady ręcznikowe, węglowe, zwykłe, nawet jeden bambus na składzie ale strasznie dłuuuugo schnie. nawet na słońcu :/
    jutro dzień prania ;) stripping i te sprawy ;)
    -- [/url]
    • CommentAuthorjagodalg84
    • CommentTimeAug 15th 2017
     permalink
    Hmm, to teraz mnie znów skusilas. Ja jestem na fb na grupie wielorazowych i mnie trochę to przerazilo, bo tyle rodzajów, prania itp. A pieluszki z drugiej ręki czy tak różnie? Widzę, że Ciebie też to wciaglo na maxa.
    -- <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kdwlz516v.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeAug 15th 2017
     permalink
    rumba: Bardziej sprawdzić się jako matka ogarniająca swoje maluchy niż po te pieluchy.

    Tłumy straszne, ale udało się, bez krzyku, histerii itd. zrobić z nimi zakupy :)

    Myślę, ze w znacznej mierze nie chodzi tu o to czy mama ogarnia czy nie ale o to, czy maluch jest mniej, czy bardziej wrażliwy na hałas, tłumy ludzi, zamieszanie. Dzieci z reguły nie lubią nadmiaru bodźców i nerwowo reagują na takie sytuacje. I ja poniekąd bardzo je rozumiem, bo sama mam nerwa jak muszę wejść do sklepu pełnego ludzi :)
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeAug 15th 2017
     permalink
    jagodalg84: Widzę, że Ciebie też to wciaglo na maxa.

    no prawie bo na noc idzie jednorazówka ;) choć do niedawna była jeszcze na spacery.
    ale tak poza tym to tak :) przepadłam przy upałach kiedy nie byłam w stanie patrzeć na dupkę w jednorazówce... kupuję używki na olx. nie obyło się bez wpadek [odwarstwiony pul czy gumki, które już dawno gumkami nie są] ale trafiły się też perełki typu nówki nieśmigane z metką za pół ceny ;)
    poszłam w kieszonki bo najbardziej zbliżone do pamperniaków. ale coraz bardziej lubię otulacze [bo w końcu je zrozumiałam :P]. co do prania to tez nie ma tragedii. na kupy są wkłady, a jak wkładu nie ma to woda w kranie ;) spłukuję ciepłą i przy okazji szoruję szczoteczką [taką do pazurów] - nie ma ani jednej plamy. piorę w zwykłym proszku w ilości mikro z dodatkiem sody oczyszczonej oraz olejkiem z drzewa herbacianego zamiast nappy fresh. piorę z ubrankami, w 60st i pełnymi obrotami. rachunki za wodę nie podskoczyły mi praktycznie wcale. zresztą bardziej Biana mi bije licznik ;P
    -- [/url]
  5.  permalink
    hehe, czyli nie jesteś stuknieta eko pupka ;) Patrząc na grupę fb to niektóre takie są. Właśnie na olx jest tego pełno, ale właśnie tego się boje, że utopie kasę. Niby kolezanka ma chinki na zbyciu, bo mało używała, a miała doswiadczenie jak była opiekunka i twierdzi, że nie widzi roznicy.
    PS Klarka jest przeslodka i widać, że matka db ją karmi ;) zdrowka :)
    -- <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kdwlz516v.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTime7 dni temu zmieniony
     permalink
    nie, nie. eko sreko to nie moja bajka ;) aczkolwiek przy dzieciach wiele się zmieniło na lepsze, zdrowsze, mniej chemiczne.
    miałam chinki przy Biance. dziękuję, zostanę przy moich polskościach.
    jeśli nie chcesz się zarżnąć finansowo oraz utopić kasy jakby Ci się dowiedziało to babyetta ma fajne zestawy startowe. możesz kupować 1-2 sztuki i sukcesywnie zwiększać pakiet. ja tak robiłam.tym bardziej, że pierwsze 4 miesiące i tak dupka będzie za mała na nie;)
    a wszelakie grupy gdzie był nadmiar ortodoksyjności opuściłam. dla własnego zdrowia psychicznego.

    .
    Klara już nie jest karmione śmietaną 36 ;) jej menu się znacząco rozszerzyło.
    dziś odwiedziła nas neurologopedka poniewaź gaworzenie zaczęło nam się z miesięcznym opóźnieniem.
    przebadała mi dziewczę i powiedziała, że mogę oddychać bo miesiąc opóźnienia to jeszcze w normie rozwojowej.
    sprawdziła jak i czym je, jak i z czego pije. kazała zmienić technikę karmienia. dostałam teź od niej lepszą lyźeczkę gdyź albowiem zestaw kupiony w Ikei na ten moment się nie nadaje. jedna łyżeczka za głęboka, druga za szeroka.
    dostałam, uwaga, szpatułkę laryngologiczną. już przetestowania - jest rewelacyjna :)
    do picia doidy za duży, lepszy będzie kubeczek medeli.
    z dodatkowych zaleceń mamy naukę mówienia metodą krakowską. już zamówiłam słucham i uczę się mówić - samogłoski i wykrzyknienia oraz wyrażenia dzwiękonaśladowcze z płytami, i książkę wczesna interwencja terapeutyczna. od noworodka do 6 roku życia. jeszcze tylko odpowiednie słuchawki i będziemy działać :)
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorElyanna
    • CommentTime7 dni temu
     permalink
    elfika... jesteś mega ;)

    P.S. Moja nadal butelki nie polubiła, ma 6,5 m-ca wiec chyba nie bede juz probowac, ucze ja pic z doidy wodę, pije chętnie, radocha milion, ale po takim piciu wszystko mokre i odbija jej się jak chłopu, bo powietrza łyka jak szalona.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTime7 dni temu
     permalink
    ja?! ale, że gdzie?
    -- [/url]
  6.  permalink
    My "produkujemy" z mężem chude dzieci ;) Ja myślałam zacząć jak te kupki się ustabilizuja. Jednak co chinskie i tanie to jednak przekłada się na jakość. Myślę zacząć od paru szt na próbę. Może na olx coś się trafi, a jak się nie "wkrece" to sprzedam. Ostatnio dziewczyna na grupie podliczala ile wydała to wyszło 2tys, to już chyba szaleństwo.

    Dzielne dziewczyny :)
    -- <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kdwlz516v.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTime6 dni temu
     permalink
    pytanie mam, tylko mnie nie zjedzcie zaraz - buty uzywane nie, majtki uzywane nie, ale pieluchy uzywane wielorazy - tak?
    -- ;
  7.  permalink
    Moja nosi buty używane :P
    -- <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kdwlz516v.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
    •  
      CommentAuthorAlly1381
    • CommentTime6 dni temu
     permalink
    Elfika a znasz kawowe? Ja zamówiłam chinki kawowe czy jakoś tak, czekam na nie :) zastanawiam się nad wkładami do środka, z czego dać.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTime6 dni temu
     permalink
    nie, pierwsze słyszę o kawowych.

    .
    Ewa, a i owszem.
    -- [/url]
  8.  permalink
    jagodalg84: Moja nosi buty używane :P
    - mlodszy nosi po bracie co fajniejsze i nie rozwalone
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTime6 dni temu zmieniony
     permalink
    Ewa, to Ty nie wiesz, ze tu na forum panuje taka polityka, ze to, co jednym wolno, drugim już niekoniecznie? To, co u jednych jest super hiper, u innych jest mega krytykowane? :) ja już się o tym nie raz przekonałam :)
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTime6 dni temu
     permalink
    tja, szczególnie przypierdalanie się tam gdzie nie potrzeba.
    takie komentarze Katko, też są z dupy.
    .
    tak, buta używanego dziecku nie założę bo ma przełożenie na funkcjonowanie ciała. szczególnie u maluchów zaczynających chodzić. gacie zwykłe można kupić już za piątaka w pepco, ale jakby były po 70/szt to pewne człowiek rozważałby różne alternatywy.
    poza tym pieluchę jestem w stanie wygotować, odkazić itd. - tak. pula można od święta i zalać wrzątkiem, i wrzucić do pralki na 95st. zresztą jakby szedł tym tokiem myślenia to broń bosze po kupie ponownie używać czegokolwiek bo fe.
    -- [/url]
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.