Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.
Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.
A że do tego kupujemy sprawdzone jaja "od chłopa", to wiem, że to naprawdę wartościowe.
kupujemy sprawdzone jaja "od chłopa"
Prawda że smakują zupełnie inaczej niż najlepsze sklepowe?

Paranoja - jajo wiejskie jest chyba tańsze!

Ale, swoją drogą, to jest paranoja, że trzeba wydać więcej kasy, żeby żywić się zdrowiej....

Ja to w ogóle bardzo się cieszę, że mamy wciąż dostęp do wiejskich produktów - warzyw, owoców, drobiu, jajek, mleka.
Wow, zazdroszczę!Ja zaczynam poważnie myśleć o tym, by objechać okolice Wawy i znaleźć jakieś gospodarstwo, gdzie mogłabym się zaopatrywać.
Hydro - wiesz, mi głównie chodzi o ten wszechobecny cukier :-/ A już w produktach dedykowanych dzieciom - nagminnie.

Ja to w ogóle bardzo się cieszę, że mamy wciąż dostęp do wiejskich produktów - warzyw, owoców, drobiu, jajek, mleka. Korzystamy, ile wlezie, bo to co jest dostępne w sklepach pogarsza się w zastraszającym tempie.
A jednocześnie jedzenie naprawdę wysokiej jakości kosztuje dużo więcej, bo jest na nie niewielki popyt
Co do jajek. Na ich smak nie wpływa rodzaj chowu, ale to, czym są żywione. Wiadomo,że "3" zawsze będą gorsze, bo to masówka, ale już "1" wcale nie muszą ustępować smakiem "0".
U nas przy osiedlu jest targ, i bardzo ładna warzywa sprzedaja, drogie w porównaniu z tym co jest z supermarkety ale jaka mam pewność, że to są takie wiejskie produkty? Jak się spytam to wiadomo, że kazdy odpowie: tak :/Mogę spokojnie zapłacić więcej za te warzywka, ale skąd ja to mam wiedzieć czy to nie pryskane?

No tak chyba najlepiej, tyle, że na bacie to sobie jeszcze troche poczekam
Młody skończył 10 miesięcy. Szukam sposobu jak włączyć synka w nasze śniadania i pomyślałam właśnie o kaszce. Na razie jest tak, że najpierw karmię Kacperka cycem, później my z mężem jemy śniadanie a młody siedzi w krzesełku i coś tam ciumka (kawałek jakiegoś owocka albo skórki od chleba, chrupkę). Od początku praktycznie z nami siedział (głównie na kolanach) przy stole i chciałabym aby tak zostało. Im jest większy tym chętniej coś by z nami zjadł a ja nie chcę mu dawać jakiś przekąsek tylko coś konkretnego
Zastanawia mnie, dlaczego sporadycznie andżi nie mogłaby podać mm do kaszki?
Night, a interesuje się tym, co sami jecie?