Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.
Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.


a nie zeby jadlo 3 pelne posilki zamiast mleka



Dziewczyny, mam pytanie o PAROWAR.
zaufałam im i co się okazało, że bardzo trzeba uważać jak coś podaje się od nich dziecku. Kupiłam słoiczek ze szpinakiem i ziemniaczkami z bobovity-skład no wiadomo szpinak, ziemniaczki, olej, woda, dałam Emilce trochę, bardzo jej smakowało i nic jej nie było. Jakoś poczytałam o nich złe opinie i kupiłam z hippa też niby od 4 miesiąca, dałam Emilce, zaczęła mi wymiotować, zbladła, nie chciała jeść, myślałam, że to po szczepieniu a okazało się, że oni tam dodali 30% mleka i 3% śmietany!! Jestem zła na siebie, że nie sprawdziłam drugi raz ale do głowy by mi nie przyszło....
Jestem zła na siebie, że nie sprawdziłam drugi raz ale do głowy by mi nie przyszło....
okazało się, że oni tam dodali 30% mleka i 3% śmietany!!
jak dla mnei to przegięcie ze strony firmy, która wyprodukowała takie jedzonkoDokładnie byłam w szoku, kurcze myślałam, że to jest tak, że oni to robią w oparciu o jakieś dane dotyczące tego jakie produkty kiedy można wprowadzać a tak nie jest. Najlepiej jak ma się swoje warzywa z działki to samemu przygotowywać, bo nie zdziwiłoby mnie to jakby nie wpisywali na etykiety innych rzeczy, które dodają
Same nie czytacie etykiet a po kimś jedziecie od razu. Jak będziecie czytały to znajdziecie.
jak dla mnei to przegięcie ze strony firmy, która wyprodukowała takie jedzonko dla tak małego dziecka - jak tak dalej pójdzie to zaczną proponować kotlety dla noworodków
Że dla Was ważniejsze jest to, co jest napisane na etykiecie słoiczkaja konsultowałam to z pediatrą, mówiła, że można pomału wprowazać przeciery z warzyw itd wydaje mi się, że lepiej sięgnąć po taki słoiczek niż kupić samemu jakąś marchewkę czy jabłuszko( oczywiście niby nie pryskane itd) i podać dziecku. Te warzywa i owoce są z upraw ekologicznych, ale wiadomo jaki jest dzisiejszy rynek: kasa i kasa, ale to i tak mniejsze zło, bo nie każdy ma ogródek czy sad gdzie sam sobie hoduje warzywa czy owoce
skoro wszystkie podręczniki trąbią o tym,że dietę należy rozszerzać po skończonym 5/6 m-cu życia?


A nie jest wg Ciebie przegięciem,że firmy w ogóle produkują jedzenie, którym polecają karmić 4-miesięczne dziecko, skoro wszystkie podręczniki trąbią o tym,że dietę należy rozszerzać po skończonym 5/6 m-cu życia?
Ja w tych sprawach ufam swojemu pediatrze, bo wiem, że każdy ma na ten temat inne zdanie a ja nie jestem lekarzem, nie studiowałam pediatrii i też nie wiem czy każdej książce można ufać, bo na studiach nie raz zdarzało się, że w jednym temacie w każdej książce były inne dane. Ja się zdecydowałam wprowadzić teraz warzywka i malutkiej nic nie jest, gdyby nie chciała jeść nie dawałbym- oczywiste.

Podręczik nie kazdy ma, a w mediach wciąż zdarza się znaleźć info o tym, że dziecku na poiersi rozszerza się owszem, po 6 mcu, ale temu na MM już po 4.
W 2003 roku WHO zmieniło zalecenia dotyczące wprowadzania stałych pokarmów z 4mż do 6 mż ale w UK (w Polsce pewnie na tej samej zasadzie)A jeszcze tak zapytam odnośnie tego, bo nie mam pojęcia jak to jest, że WHO zmienia co jakiś czas zalecenia? Rozumiem, że medycyna się rozwija itd, ale jak przed tym 2003 rokiem dawało się dziecku od 4 miesiąca, to wtedy było to dla niego odpowiednie tak? a później już nie? Poważnie pytam, bo nie wiem czy to chodzi o to, że teraz lepiej wiadomo jak brzuszek dziecka reaguje na to czy jak? Teraz jest tak a za kilka lat będzie znowu inaczej... i jak tu nadążać?
Dokładnie, kiedyś to w ogóle nie było mieszanek i dziecko karmione było rozcieńczonym krowim mlekiem i słyszałam też o takich cudach robionych dla dzieci, że głowa mała a dzieciom nic nie było
Dokładnie, kiedyś to w ogóle nie było mieszanek i dziecko karmione było rozcieńczonym krowim mlekiem