Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.
Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.
brałam przez 2 cykle (obrzydlistwo). Nic nie pomogło. Chciałam za to pogryźć męża
Dopiero teraz dostałam skierowanie na badania hormonów w lutealnej. Wyszła mi podwyższona prolaktyna, estradiol i TSH. Progesteron w normie (nie wiem teraz, czy to luteina pomogła, czy w ogóle nie było z nim problemów i brałam ją niepotrzebnie). Jutro idę do endokrynologa. Oczywiście u Ciebie może być problem zupełnie z czym innym, chciałam tylko powiedzieć, żebyś nie dała sobie wcisnąć hormonów bez badania ich poziomu wcześniej, bo to bez sensu i może wręcz zaszkodzić. Nie rozumiem czemu lekarze tak robią.
Chodzi mi o odróżnienie kiedy skrzepy w krwi miesiączkowej są ok, a kiedy stanowią powód do obaw?!? Jak rozróżnić, że to jest właśnie skrzep, a nie kawałek złuszczającego się endometrium? Zaniepokoiłam się ostatnio, bo widziałam u siebie takie kawałki "mięska" lub błonki (czerwone)...małe były, ale były. Nie proszę o postawienie diagnozy, bo jutro idę do gina i sama nie wiem czy mu mówić o tym, czy może to zupełnie normalny objaw. Wiem, że jeśli mnie coś niepokoi to powinnam powiedzieć, ale z drugiej strony wiem dobrze, że ze mnie panikara i jak tylko powiem o jakiś skrzepach to pewnie na USG dowcipnym mi "coś" znajdzie
Stąd właśnie moje pytanie kiedy skrzepy są ok (i dokładnie jak wyglądają, żebym mogła porównać czy to faktycznie skrzepy), a kiedy już nie są ok... Mam nadzieję, że nie zabijecie mnie za "dziecinne" pytanie


(Dobrze, że było to zimą długi płaszcz mnie krył). Po operacyjnym wyłuszczeniu mięśniaków miesiączki są mniej obfite i krew wygląda jak kiedyś - zostawia plamę na podpasce ale jest odczucie suchości i nie muszę zmieniać tak często. Krew jest jaśniejszego koloru niż przed operacją. Zauważam też takie strzępki śluzów czy błonki. Są jednak mniejsze, rzadziej występują i nie są takie ciemne jak tamte. I cieszę się, że poruszyłyście ten temat bo nigdy bym o to nie zapytała, bo te opisy są dość obrzydliwe
ale nawet te malutkie strzępki jakie mam teraz już mnie niepokoiły bo myślałam, że to oznaka, że mięśniaki odrastają. Ale skoro zdrowe kobitki to mają to chyba mam jeszcze chwilę odpoczynku od nawrotu tego cholerstwa

A takie miesiączki jakie opisałam miałam tylko w czasie kiedy coś się działo z mięśniakami, wcześniej miałam normalne i teraz po operacji mam normalne, tzn. bez wątróbek
A teraz jak tylko zauważam małe skrzepy to się martwię, a po co? Lepiej cieszyć się zdrowiem póki jest
A Twój przykład Teorko pokazuje, że nie zawsze skrzepy coś znaczą