Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

  1.   Zgłoś moderatorowi permalink
    Witam,
    Mam 24 lata, regularnie współżyję, nigdy nie byłam w ciąży i nie brałam tabletek antykoncepcyjnych. Jako dziecko chorowałam na niedoczynność tarczycy, obecnie jest chyba w porządku, w zeszłym miesiącu robiłam badanie tsh i było w normie.
    Zazwyczaj mam dość regularne miesiączki, cykl dość długi bo 33, 34 dni i okres trwa 7dni. Ale od grudnia się zmieniło. Miałam okres 20.12, potem 4.01, potem 26.01. Wszystkie trzy były dziwne - brudna, brązowa wydzielina o nieprzyjemnym zapachu, raczej niewiele ale jednak cały tydzień się utrzymywała. Zero bólu piersi czy jajników co wcześniej mi się zdarzało w cyklu.
    Byłam u ginekologa - cytologia, prolaktyna i usg nic nie wykazało, wszystko jest niby w normie. Dostałam luteinę.
    Nie wiem, może to ważne - przytyłam 5kg przez ostatnie pół roku. Ale tez zmieniłam tryb życia, więcej gotuję i jem w domu.
    Co to może być? Czy ta luteina to dobry pomysł? Ja się strasznie boje zaburzyć gospodarkę hormonalną (przez tą tarczycę), a w niedalekiej przyszłości chcę mieć dzieci.
    • CommentAuthortom_lukowski
    • CommentTimeFeb 15th 2011 zmieniony
      1 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    Nie jestem lekarzem i z tego co wiem na forum nie ma zbyt wielu lekarzy. Nawet gdyby tacy byli to i tak raczej nie zaryzykuja diagnozy czy terapii jedynie na podstawie takiego opisu..
    Jednak upieram sie ze powinnas poszukac normalnego ginekologa czy endokrynologa. Nie moze byc tak ze ktokolwiek majstruje przy twoim ukladzie hormonalnym bez rzetelnych badan, bez konkretnej diagnozy. Gosc szprycuje cie hormonami ( luteina niby jakos szczegolnie grozna nie jest ale to zawsze ingerencja w twoj delikatny system hormonalny) i nie wytlumaczyl dlaczego, po co, co chce usprawnic, jaka dysfunkcje wyeliminowac, co zamierza osiagnac, kiedy i jak ma sie objawic to ze osiagnie to co zamierza ?
    Szukaj chyba lepszego lekarza...
  2.   Zgłoś moderatorowi permalink
    Chcialabym zapytac ile moze najdluzej spozniac sie miesiaczka.Po jakim czasie powinnam zaczac sie niepokoic i isc do lekarza? Na razie spoznia mi sie 7 dni zobilam 2 razy test ciazowy wynik nie jestem w ciazy.
    •  
      CommentAuthorTabaluga
    • CommentTimeFeb 17th 2011
      2 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    Skąd wiesz, że miesiączka Ci się spóźnia, może wcale się nie spóźnia. Wiesz, że mialaś owulację? Miesiączka jest wydarzeniem wtórnym w stosunku do owulacji.
    -- <a href="http://www.suwaczki.com/"><img src="http://www.suwaczki.com/tickers/wff2iei3itxxyp2l.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
  3.   Zgłoś moderatorowi permalink
    Wiem ze mi sie spoznia bo zawsze mialam miesiaczke co 28 dni nigdy zadnego poslizu. Dodatkowo odczowam bol podbrzusza i jajnikow, tak mialam w pierwszej ciazy. Ale teraz test jest negatywny.
  4.   2 Oooo Zgłoś moderatorowi permalink
    Niezalogowana: Wiem ze mi sie spoznia bo zawsze mialam miesiaczke co 28 dni nigdy zadnego poslizu.

    No niestety, ciało to nie maszyna, tu nie ma miejsca na "zawsze" i "nigdy" :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorTabaluga
    • CommentTimeFeb 17th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    To że miałaś "miesiączki" (w zasadzie lepiej byłoby powiedzieć krwawienia) regularnie co 28 dni o niczym nie świadczy. Nawet nie wiesz na 100 proc czy wszystkie one były miesiączkami, a nie np co druga lub co któraś.

    Prawdziwa miesiączka występuje po 10-16 dniach fazy lutealnej. Ponieważ nie wiesz czy jesteś już w fazie lutealnej - i ewentualnie w którym jej dniu - nie możesz w zasadzie powiedzieć na pewno, że miesiączka Ci się spóźnia. Data rozpoczęcia jednego okresu nie determinuje daty rozpoczęcia kolejnego. O tym decyduje dzień wystąpienia owulacji i fazy lutealnej.

    Podstawowy problem tutaj jest taki, że nie masz żadnej wiedzy nt swojego cyklu. Pytania podobne do Twojego są niemożliwe o odpowiedzenia jeśli nie ma twardych danych (obserwacji temperatury, śluzu, szyjki macicy). Jeśli ktoś tutaj próbowałby na nie odpowiedzieć, to robi to bezpodstawnie.
    -- <a href="http://www.suwaczki.com/"><img src="http://www.suwaczki.com/tickers/wff2iei3itxxyp2l.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
  5.   Zgłoś moderatorowi permalink
    Masz racje nie mam zadnej wiedzy na temat swojego cyklu. Dla mnie zawsze bylo jasne mija 28 dni i jest krwawienie, nigdy nie wglebialam sie w ten temat. A przy planowaniu pierwszego dzidziusia obliszylam sobie dni plodne i sie udalo.
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeFeb 18th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Na pogłębienie wiedzy nigdy nie jest za późno.
    Zajrzyj najpierw do ABC Eksperta i na blog 28dni. Link jest na górze.
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    • CommentAuthoranulka123
    • CommentTimeFeb 20th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    poczytaj troche na ten temat.. ale spóźnia się może ze stresu?
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeFeb 20th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Anulka, czemu zakładasz, że się spóźnia?
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    •  
      CommentAuthoragapeel
    • CommentTimeMar 15th 2011 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Mam podobne objawy do Twoich. Cykle co prawda regularne, ale dosyć krótkie (ok 25 dni), krótka lutealna i miesiączka ostatnio strasznie rozwlekła mi się w czasie. W niektórych cyklach to całe babranie, plamienie i okres trwają przez pół cyklu. Mam właśnie taka brunatną maż zamiast okresu (przepraszam co wrażliwszych ;). Dostałam na to luteinę od gina (bez badania progesteronu :confused: brałam przez 2 cykle (obrzydlistwo). Nic nie pomogło. Chciałam za to pogryźć męża :devil: Dopiero teraz dostałam skierowanie na badania hormonów w lutealnej. Wyszła mi podwyższona prolaktyna, estradiol i TSH. Progesteron w normie (nie wiem teraz, czy to luteina pomogła, czy w ogóle nie było z nim problemów i brałam ją niepotrzebnie). Jutro idę do endokrynologa. Oczywiście u Ciebie może być problem zupełnie z czym innym, chciałam tylko powiedzieć, żebyś nie dała sobie wcisnąć hormonów bez badania ich poziomu wcześniej, bo to bez sensu i może wręcz zaszkodzić. Nie rozumiem czemu lekarze tak robią.:angry:
    Możliwe, że tarczyca Ci się odezwała, dobrze, żebyś sprawdziła hormony tarczycy.
    •  
      CommentAuthorlimetka104
    • CommentTimeMar 25th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    czesc dziewczyny
    powiedzcie mi kiedy możemy mówic o skąpych miesiączkach? pytam, bo coś u mnie z tym chyba nie tak. obecnie praktycznie wcale nie mam krwawienia, tzn. przez góra 1 dzień lekko krwawię (skrzeplinami) tak że zużywam 1 podpaskę, a reszta to wkładki bo tylko plamię i brudzę brunatną mazią:) zauważyłam że z biegiem czasu krwawienia skróciły się, zwłaszcza w ostatnim czasie, ale długośc cykli jest podobna (a fl ok 9-10dni). wybieram się na początku kwietnia do ginekologa. w związku z tym mam pytania:
    wiem że promienie Rentgena wpływają jakoś na płodnośc, a czy na krwawienia też? pytam bo niedawno miałam tomografię.
    no i drugie.. czy tarczyca może miec coś z tym wspólnego? bo podejrzewam że mam niedoczynnośc, ale tylko podejrzewam..

    i na koniec jeszcze mam jedno ciekawe pytanie.. czy słyszała któraś może o krwawieniu zastępczym???
    •  
      CommentAuthorlimetka104
    • CommentTimeMar 26th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    nikt nic nie wie? cenne są dla mnie każde sugestie i odpowiedzi
    •  
      CommentAuthorbasia_87
    • CommentTimeMar 26th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    limetka tarczyca ma bardzo duży wpływ na płodność, na długość cykli jak i na obfitość miesiączki.
    --
    • CommentAuthorhorwat83
    • CommentTimeApr 9th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    własnie mam problem bo miałam miesiaczke 24 lutego i mi sie spoznia a testy negatywne rodziłam 4 razy i niewiem co dalej ,a po jakim czasie luteina działa
  6.   Zgłoś moderatorowi permalink
    24 luty powiadasz. teraz mamy kwiecień. Przyczyn może byc miliony. jakieś dolegliwości? byłaś u gina?
    •  
      CommentAuthorHussy
    • CommentTimeApr 10th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Aż dziwne,że od tamtego czasu nie umówiłaś się na wizytę z gin.:shocked:
    --
    •  
      CommentAuthormarylove
    • CommentTimeApr 11th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Hej dziewczyny, jakby któras z Was mogła zajrzec na mój wykres i pomóc mi odpowiedzieć dlaczego ja nie mam jeszcze miesiączki - po 16 dniach fl?? zjazd temperatury jest i wyklucza ciążę, a objawów zbliżającej się miesiączki - zero. Ile jeszcze powinnam czekać? też ostatnią miesiączkę miałam pod koniec lutego, ale w międzyczasie była choroba. wcześniej moje cykle były regularne. (Wizyte u gina mam w piątek 22.04. - chciałam po okresie..)
    --
    • CommentAuthormłodażonka
    • CommentTimeApr 26th 2011 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Witajcie. żeby nie zakładać nowego wątku, postanowiłam napisać tutaj, mam nadzieję, że to nie błąd, ale mój problem także dotyczy miesiączki. w skrócie opiszę swoją sytuację:
    na wstępie napiszę, że nie prowadzę jeszcze żadnych obserwacji. 8 lat byłam na środkach hormonalnych (długo, wiem), najpierw tabletki, a ostatnie pół roku plastry. odstawiłam ze względu na chęć zajścia w ciążę. ostatni okres z odstawienia miałam 7 marca, czyli dzisiaj mam 52 dzień cyklu. byłam już u ginekologa, dostałam luteinę dopochwową na wywołanie @, według wskazań miałam stosować go przez 7 dni, ale @ miała przyjść najprawdopodobniej 3 dnia. dziś jest dzień 4, a ja nie mam ani @ ani żadnych objawów. jak byłam u lekarza w 45 dniu cyklu to po badaniu ginekologicznym stwierdził, że owulacji jeszcze nie było, lewy jajnik lekko powiększony (co to może oznacząć???). test ciążowy oczywiście zrobiłam (2 razy w odstępie tygodnia, ok 2 tyg. temu)
    dodam, że przed braniem antykoncepcji hormonalnej miałam nieregularne cykle.

    moje pytanie brzmi: czy powinnam zacząć się martwić, że to jakiś poważny problem typu torbiele albo jeszcze coś innego o czym nie wiem? lekarz na razie nie robił mi żadnych badań, powiedział, że nie mam się czym martwić, bo tak czasem bywa, ale po luteinie dalej echo :/ podejrzewam, że na razie chciał zacząć od przyczyny najbardziej prawdopodobnej dlatego też na razie nie miałam żadnego usg ani innych badań, robiłam tylko cytologię 2 miesiące wcześniej, wynik był bardzo dobry. chciałabym więc zasięgnąć Waszej porady.
    proszę o pomoc :/
    aha jeszcze jedno, badania ogólne z krwi i moczu robiłam też ok 2 miesięcy temu, wszystkie są w normie, łącznie z tarczycą.
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeApr 26th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Nie wiesz, kiedy spodziewać się pierwszej @ i nie prowadzisz obserwacji? Nie sądzisz, że to byłaby najłatwiejsza droga do celu?
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    • CommentAuthormłodażonka
    • CommentTimeApr 26th 2011 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    sądzę, że tak, ale chyba obserwacje zaczyna się od pierwszego dnia cyklu, a ja nie zaczęłam, więc planowałam zacząć to robić od kolejnego (przynajmniej jeśli chodzi o temperaturę). to pierwsza sprawa, a druga, że staram się obserwować swój organizm, śluz itd. ale dopiero się tego uczę, więc nie wyciągnę żadnych wniosków, dopóki nie poznam jak działa mój organizm BEZ antykoncepcji hormonalnej
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeApr 26th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Nie, obserwację śluzu zaczyna się dziś, a podstawowej temperatury ciała jutro albo gdy kupisz swój termometr do tego celu. ;-)
    Po odstawieniu anty obserwację zaczyna się od pierwszego dnia ostatniego krwawienia z odstawienia, które rozpoczyna pierwszy naturalny cykl, ale skoro ta szansa przepadła, to zaczynasz od jutra.
    Zacznij od poznania wybranej metody, tak będzie łatwiej, gdy będziesz wiedzieć, na co zwracać uwagę, a na co nie.
    Masz już podręcznik?
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
  7.   Zgłoś moderatorowi permalink
    hmmm no tak zrobię. kupię termometr i zacznę mierzyć od jutra. śluz obserwuję, ale teraz jak mam luteinę, to nie bardzo się da. jutro odstawiam i biorę się do boroty ;) podręcznika nie mam, na ursie przedmałżeńskim dostałam jakąś książeczkę, ale tam jest tylko przykładowy wykres.
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeApr 27th 2011 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Jaką książeczkę dostałaś na kursie? Jest wyczerpująca? Są opisane sytuacje szczególne i nietypowe wykresy> To wszystko musisz znać, aby być przygotowanym na to, co się może zdarzyć.
    Jeśli książeczka pozostawia coś do życzenia, to wybierz coś stąd.
    Przeczytaj też całe ABC eksperta tak na początek.

    Termometry do wyboru:
    http://allegro.pl/termometr-owulacyjny-basal-geratherm-sklep-medan-i1570443420.html
    http://allegro.pl/owulacyjny-termometr-geratherm-basal-bismed-pl-i1548880937.html
    http://allegro.pl/termometr-mt-16c2-od-super-sprzedawcy-i1563604199.html
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
  8.   Zgłoś moderatorowi permalink
    Ostatnio zaczęłam się zastanawiać, jaka tak naprawdę powinna być prawidłowa miesiączka. Oczywiście wiem, że to kwestia indywidualna, ale chciałabym żebyście napisały jak to mniej więcej wygląda u Was.
    Nigdy nie miałam problemów z za silnym krwawieniem, przez pierwsze 2 dni określałam je zawsze jako normalne, natomiast potem przechodziło w bardzo skąpe. W sumie okres trwa u mnie nawet do 7 dni, z czego 2-3 ostatnie to jest już plamienie, co mnie trochę denerwuje, ale chyba nie można tego zmienić.
    Jednak jest coś, co mnie niepokoi. Pierwszego dnia okresu, poza krwią, wydalam coś, co najlepiej chyba określa sformułowanie "fragmenty nabłonka". Nie są to żadne skrzepy, ani krew, tylko jakby cienka skórka, biaława lub szarawa, pokryta krwią. Mam to tylko pierwszego dnia, jeśli chodzi o ilość to nie jest to kwestia "milimetrowa", ale też nie jest tego przerażająco dużo. Czy to normalne? Nie mam kogo o to spytać, bo mama już nie pamięta jak to było, a koleżanki biorą tabletki anty.
    •  
      CommentAuthorFiufiu
    • CommentTimeMay 11th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Absolutnie normalne, wraz z krwią miesiączkową wydalane jest to, co narosło, aby przyjąć dziecko. A co do intensywności i długości to jest to kwestia indywidualna i martwić się należy raczej tylko w wypadkach ekstremalnych w obie strony.
    --
    •  
      CommentAuthorHanny
    • CommentTimeMay 30th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Dziewczyny, a ja mam może głupie pytanie, ale jakoś nie mogę tego pojąć:shocked: Chodzi mi o odróżnienie kiedy skrzepy w krwi miesiączkowej są ok, a kiedy stanowią powód do obaw?!? Jak rozróżnić, że to jest właśnie skrzep, a nie kawałek złuszczającego się endometrium? Zaniepokoiłam się ostatnio, bo widziałam u siebie takie kawałki "mięska" lub błonki (czerwone)...małe były, ale były. Nie proszę o postawienie diagnozy, bo jutro idę do gina i sama nie wiem czy mu mówić o tym, czy może to zupełnie normalny objaw. Wiem, że jeśli mnie coś niepokoi to powinnam powiedzieć, ale z drugiej strony wiem dobrze, że ze mnie panikara i jak tylko powiem o jakiś skrzepach to pewnie na USG dowcipnym mi "coś" znajdzie:wink: Stąd właśnie moje pytanie kiedy skrzepy są ok (i dokładnie jak wyglądają, żebym mogła porównać czy to faktycznie skrzepy), a kiedy już nie są ok... Mam nadzieję, że nie zabijecie mnie za "dziecinne" pytanie:wink:
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMay 30th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ja podczas każdej miesiączki miałam skrzepy.
    Różne, różniaste :wink:
    Natomiast nigdy ich aż tak wnikliwie nie obserwowałam ani nie zastanawiałam się czy takie są ok czy nie :wink:
    i jak do tej pory żyję, nie umarłam :bigsmile::bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthorHanny
    • CommentTimeMay 30th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    A no i to dobrze żyjesz TEORKA:wink: Wiem, że może niepotrzebnie panikuję, ale chciałabym wiedzieć czy w ogóle to co u siebie znajduję to są skrzpy:wink: Nie wiem jak to cholerstwo wygląda nawet:angry:
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMay 30th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Podejrzewam, że u każdej kobiety wyglądają one inaczej i nie znajdziesz jakiegoś wzoru, który mówił by o tym kiedy skrzep jest o.k a kiedy nie :wink:
    spoko luz :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorHanny
    • CommentTimeMay 30th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Jakoś nie mogę wyluzować:cry: Tym bardziej, że jutro wizyta u ginka:sad: Mówi się tu o jakiś "wątróbkach" o błonach...kurde chyba następną swoją @ pod mikroskop wezmę...bleh:wink:
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMay 30th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    idze, idze :wink:
    nie masz się czym martwić tylko wyglądem skrzepów w swej krwi menstruacyjnej ? :devil:
    u mnie było różnie - raz duże i ogromniaste, innym razem cienkie
    raz prawie czarne innym razem czerwone
    wszystko zależy od tego jaka @ i jak grube endometrium urośnie w ciągu całego cyklu
    jak cykl krótki to pewnie skrzepów mniej
    jak cykl 40 - dniowy to podejrzewam, że sporo wątróbki może wylecieć :bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthorHanny
    • CommentTimeMay 30th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    No może faktycznie trza olać te skrzepy:wink: Jednak gdyby ktoś wiedział jak rozróżnić skrzep od nie skrzep to byłabym ogromnie wdzięczna:smile:
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMay 30th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Hanny: gdyby ktoś wiedział jak rozróżnić skrzep od nie skrzep to byłabym ogromnie wdzięczna


    a ja aż sama z ciekawości poczytam :smile::smile::smile::smile:
    --
    •  
      CommentAuthorDotia
    • CommentTimeMay 30th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ja miałam (właściwie mam nadal) problemy z mięśniakami. Kiedy były one już całkiem spore, że trzeba było operować i skarżyłam się na baardzo obfite miesiączki gin pytała czy zauważam w tych miesiączkach skrzepy no więc zaczęłam zwracać na to uwagę. Ostatnia miesiączka przed operacją to było coś w tym stylu, że nie jak zwykle plama na podpasce, tylko takie jakby śluzowe ciemno-krwiste gluty których podpaska (always na noc - uważam, że jedna w bardziej ekstremalnych) wcale nie wchłaniała i które podczas siku leciały kupkami. Musiałam zmieniać wtedy podpaski ze 2-3 razy na godzinę, ciężko było wyjść do sklepu bo przecieki łapałam :shamed: (Dobrze, że było to zimą długi płaszcz mnie krył). Po operacyjnym wyłuszczeniu mięśniaków miesiączki są mniej obfite i krew wygląda jak kiedyś - zostawia plamę na podpasce ale jest odczucie suchości i nie muszę zmieniać tak często. Krew jest jaśniejszego koloru niż przed operacją. Zauważam też takie strzępki śluzów czy błonki. Są jednak mniejsze, rzadziej występują i nie są takie ciemne jak tamte. I cieszę się, że poruszyłyście ten temat bo nigdy bym o to nie zapytała, bo te opisy są dość obrzydliwe :devil: ale nawet te malutkie strzępki jakie mam teraz już mnie niepokoiły bo myślałam, że to oznaka, że mięśniaki odrastają. Ale skoro zdrowe kobitki to mają to chyba mam jeszcze chwilę odpoczynku od nawrotu tego cholerstwa :wink:
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMay 30th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    DOTIA no popatrz ja b. często miałam to co Ty opisujesz kiedy miałaś razem z mięśniakami :wink:
    pełno właśnie ciemno krwistych glutów, przeciekanie w najmniej odpowiednim momencie [nagle zaczynało ze mnie lecieć pełno takie wątróbki właśnie] a nigdy ani pół mięśniaka [do gina średnio co miesiąc chodziłam w ciągu ostatniego roku, kiedy to staraliśmy się o dziecko] ani nic
    ciekawe czemu tak :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorDotia
    • CommentTimeMay 30th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ja nie mówię, że to MUSI być oznaka mięśniaków, tylko piszę co zauważyłam u siebie i jak ja sobie segreguję skrzepu/nieskrzepy :wink: A takie miesiączki jakie opisałam miałam tylko w czasie kiedy coś się działo z mięśniakami, wcześniej miałam normalne i teraz po operacji mam normalne, tzn. bez wątróbek :wink: A teraz jak tylko zauważam małe skrzepy to się martwię, a po co? Lepiej cieszyć się zdrowiem póki jest :wink: A Twój przykład Teorko pokazuje, że nie zawsze skrzepy coś znaczą :tooth:
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMay 30th 2011 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Dotia: Ja nie mówię, że to MUSI być oznaka mięśniaków,


    ale przecież ja tego nie napisałam :wink::wink:

    tylko wyraziłam swoje zdziwienie, że u jednej to może być oznaka, że coś jednak jest nie tak...:wink:
    --
    •  
      CommentAuthorDotia
    • CommentTimeMay 30th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Rozumiem, tylko chciałam uściślić swoją wypowiedź, tak w razie czego :wink:
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMay 30th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Aha ok :wink::wink:
    to się dogadałyśmy hehe :smile:
    --
    •  
      CommentAuthorHanny
    • CommentTimeMay 30th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Dzięki Dotia za ten opis (wcale nie był obrzydliwy;) i TEORKA też dzięki, za to że może wyluzuję troszkę. Właśnie o te mięśniaki się martwię czy mi ich jutro nie znajdzie:sad: No nic, zobaczę jutro:wink: Ja nie mam obfitych miesiączek, ale takie glutki się zdarzają...
    --
    • CommentAuthorNiezalogowana (Justamade)
    • CommentTimeJul 12th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Witajcie.
    Ja również mam problem z brakiem miesiączki, dokładnie okres powinnam dostac 23maja, dzis juz jest polowa lipca, nic nie ma.. zrobilam test ciązowy(jeden) nie cały miesiąc temu(negatywny). do ginekologia nie mogłam pójść bo miałam duzo pracy i zarazem nauki.. a gdy juz znalazlam czas na ginekologa okazuje sie ze terminy są za miesiąc, a na prywatnego na chwile obecna mnie nie stać. A moje objawy zaczęły się dziwnie, najpierw niskie ciśnienie, potem lekkie przytycie, teraz duże wzdęcia w brzuchu, ból w pod brzuszu, dzis-bół w kręgoslupie, od paru dni duze, obolale piersi, a dzis jak pcozułłam zapach perfum to brało mnie na wymioty.. Poprostu uwierzylam w ten pierwszy test ciązowy i pomysalam ze juz okej okres przyjdzie,i do dzisiaj nic, nawet sie nie zapowiada. Jedynie w ciązu tych dwoch miesięcy mialam jednodniowy sluz brązowy i tyle. Niewiem co o tym myśleć.. Ale po weekendzie napewno odwiedze ginekologa..
    •  
      CommentAuthormarble85
    • CommentTimeJul 14th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Justamade jedynym rozwiązaniem by pozbyć się stresu jest wizyta u lekarza. Opisane przez Ciebie objawy mogą, ale nie muszą zwiastować ciąży, być może masz jakieś problemy hormonalne, albo zwyczajnie pogoda ma na Ciebie taki wpływ. Nie każdy wybryk naszego organizmu musi świadczyć o jakimś schorzeniu. Pójdź do lekarza. Zobaczysz od razu poczujesz się lepiej :) Wszystkiego dobrego :)
    •  
      CommentAuthorbosca
    • CommentTimeJul 14th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    może wystarczy zrobić ponownie test?
    • CommentAuthorNiezalogowana (La femme chocolate)
    • CommentTimeOct 20th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Witajcie. Prosze o rade, a wiec moj problem polega na tym, ze spoznia mi sie miesiaczka, dosc dlugo, ostatnia mialam 24 sierpnia, bylam u ginekologa, ktory przepisal mi Duphaston, mialam brac tabletki 2 razy dziennie przez 10 dni i wtedy powinnam dostac okres, niestety 10 dni minelo, co zrobic?
    •  
      CommentAuthorTamara74
    • CommentTimeOct 20th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    U mnie miesiączka przychodzi 3 4 dni po odstawieniu leku. Może poczekaj jeszcze parę dni. Rozumiem, że ciążę gin wykluczył?
    • CommentAuthorNiezalogowana (La femme chocolate)
    • CommentTimeOct 20th 2011
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Tak, ciąża jest wykluczona, lekarz powiedział, że niestety w przyszłości będę miała z tym problemy, ponieważ mam zespół PCO...

    Dziekuje za odpowiedz.
  9.   Zgłoś moderatorowi permalink
    Witam.żeby nie zakładać nowego tematu rozpiszę się tutaj.
    Otóż ostatnio kochałam się z chłopakiem bez zabezpieczenia.
    Cykle mam średnio 26 dni i 7 dni krwawienia.
    Ale dla bezpieczeństwa jak sprawdzałam na kalendarzyku(chyba z 5 różnych) to na każdym wychodziło mi przy założeniu że cykl trwa 40 dni i podałam 9 dniowy czas krwawienia że dni płodne kończyły mi się 26 a kochaliśmy się 30(czyli powinnam mieć już okres przy założeniu dla 26dni), ale czasami tak miałam(najdłuższy okres wyniósł mi jak do tej pory 35dni) dzisiaj dostałam krwawienia, ale jest ono różowate, jasno czerwone.
    Czytałam że może to być objaw owulacji, jak i również zajścia w ciążę.
    Ale nasuwają mi się też inne domysły.
    Przecież był to czas krwawienia, dodam również że jest to obfite krwawienie(takie jak mam zazwyczaj).
    Czy to jest normalna miesiączka, tylko że z innym kolorem wydzieliny?
    Na sieci szukałam, ale nic ciekawego nie znalazłam.
    na testy jest jeszcze za wcześnie, dodam że jak przy każdym krwawieniu, przed jego wystąpieniem silnie mnie bolał brzuch.
    I mam takie jedno pytanie, ile trwa krwawienie przy owym zapłodnieniu.
    Moje mam już je od bardzo wczesnych godzin porannych(od 5)
    •  
      CommentAuthorFiufiu
    • CommentTimeNov 2nd 2011 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Nic nie rozumiem, wyjaśnij, masz cykle 26-dniowe, ale korzystając z "kalkulatorów" podawałaś, że 40-dniowe?

    Zacznij się obserwować, będziesz wszystko wiedziała. Pomożemy. Wyliczanie nie jest dobrą metodą.
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.