Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeAug 3rd 2020
     permalink
    Oni zazwyczaj kładą bo im nfz za to płaci później.
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeAug 3rd 2020
     permalink
    U nas jak plamienie czy krwawienie to zaraz kładą. Specjalnie nawet nie badają przed decyzją o oddziale. Dopiero po przyjęciu na oddział usg, morfologia, mocz, czasem beta hcg. Potem standardowo leżeć, brac luteinę... Ewentualnie kroplówka jeśli boli brzuch.
    --
    •  
      CommentAuthorgosik88j
    • CommentTimeAug 3rd 2020
     permalink
    A mnie się wydaje że to zależy od szpitala ja jak przypuszczałam ze mi wody odchodzą do tego różowy podbarwiony sluz mialam poszłam na IP zrobiono mi usg sprawdzono czy wody się nie Sącza wszystko okazało się w porządku i kazali iść do domu. I jeśli by się coś działo mam przyjść z nowu. Ja bym jednak poszła bo ja panikara jestem nawet jak by mnie mieli położyć
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeAug 3rd 2020
     permalink
    Jak podejrzewałam wody to też miałam inna procedurę. Też mnie nie zatrzymali.
    --
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeAug 4th 2020 zmieniony
     permalink
    W szpitalu, w którym planuję rodzić byłam z plamieniem w 7 tc. Zrobiono mi USG, konsultację z ginekologiem i wrocilam do domku. Nie zatrzymują na oddziale, tylko przy wyraźnych wskazaniach. Udało mi się skonsultować z moją panią doktor przez telefon, powiedziała, że mogłam zrobić sobie krzywdę aplikatorem od luteiny i coś w tym jest, bo faktycznie kilka dni temu wyraźnie mnie zabolało w trakcie aplikacji. Od wczoraj nie korzystam z niego, zresztą w ulotce wyraźnie napisane, aby ciężarne aplikowany luteinę bez użycia aplikatora. Tylko ja nigdy nie czytam, aż tak uważnie ulotek. Być może to jeszcze pozostałości po krwiaki, który miałam zdiagnozowany 2,5 tygodnia temu.

    W każdym razie na razie mam odpoczywać, nie zmieniła mi dawki, jutro badanie moczu i progesteronu. Gdyby pojawiły się jakiekolwiek boleści, wtedy mam podjechać na IP. Wieczorem i rano było czysto. Pani doktor powiedziała, że sama luteina też może podrażnić szyjkę, jeśli jest zbyt głęboko zaaplikowana. Wiadomo, że w ciąży wszystko jest o wiele mocniej ukrwione. Piersi wciąż bolą, nudności są, doszła kilka dni temu zgaga i wyraźnie zaczyna być widoczny brzuch ... Za 1,5 tygodnia mam USG prenatalne. Mam ogromną nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

    Dziękuję Wam za odzew :*
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeAug 4th 2020 zmieniony
     permalink
    Imiona kwiatowe: własnie poznałam 5-letnią Kamelię.
    Mama Kamila.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeAug 4th 2020
     permalink
    To do luteiny teraz dają aplikator? :). Jeny jak to się zmienia wszystko. Ja dostawałam tylko te globulki.
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeAug 4th 2020
     permalink
    Ja miałam w obu ciazach plemienia brązowe do prawie połowy ciąży :) do tej pory nie wiadomo, od czego :) wszystko z ciązami było dobrze.
    Mnie lekarka zawsze mówiła, że z plamieniem brązowym nie panikowac, jeśli będzie żywa krew, to od razu IP.
    --
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeAug 4th 2020 zmieniony
     permalink
    Dziękuję Katko, no właśnie one u mnie też pojawiają się i znikają. Zawsze w kolorze kawa z mlekiem, nigdy nic ciemniejszego. Nigdy nie miałam żywej krwi. Z ich powodu to dopiero 10 tydzień, a ja już miałam 5 razy USG. Co jakiś czas wracają, moja ginekolog dała mi Luteinę przy ostatnim epizodzie i z powodu tego, że wyjechała na 2-tygodniowy urlop. Badania progesteronu nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Także ta Luteina jest jej zdaniem tak na wszelki wypadek ... Jak na razie nie zmieniła nic. Zobaczymy.
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeAug 4th 2020 zmieniony
     permalink
    Nie ma za co dziękować :)
    U mnie tez progesteron był w porządku. Myślę, że zwyczajnie tak reagowałam na hormony ciążowe i tyle. Bo w obu ciążach od samego początku plamiłam tak, jak Ty: parę dni plamiłam, parę dni był spokój i tak ciągle :)
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeAug 4th 2020
     permalink
    Ja i plamiłam i krwawiłam porządnie. Progesteron miałam nawet powyżej normy.
    Żadnego krwiaka też nie miałam.
    --
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeAug 7th 2020
     permalink
    Udało mi się skorzystać z konsultacji u innego lekarza. Z Człowiekiem wszystko w porządku, pani doktor miała naprawdę super sprzęt do USG, była niezwykle dokładna i precyzyjna i jednak znalazła źródło plamienia ... Krwiak, w zasadzie ślad po nim, ewakuujący się, powiedziała, że może się jeszcze pojawiać takie brudzenie przez jakiś czas, ale jeśli nadal będzie w kolorze kawy z mlekiem to mogę je zignorować. Dziękuję Wam za wsparcie i dobre słowo. Jestem dużo spokojniejsza.

    Mam do Was pytanie, kiedy poznałyście płeć Waszych Maluszków ? Powiem Wam, że o ile przy Brunonie nie mieliśmy ciśnienia, o tyle teraz - Mąż, dziadkowie, przyjaciele, wszyscy non stop mnie pytają - a znacie już płeć ? A ciekawe kto tam mieszka ... Macie jakieś przeczucia ? Powiem Wam, że tak mnie nakręcili, że powoli sama odczuwam lekkie dreszczyk i chyba chciałabym poznać płeć jak najszybciej :bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeAug 7th 2020
     permalink
    Ja za każdym razem dowiedziałam się na pierwszych prenatalnych :D
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][
    •  
      CommentAuthorMagdalena
    • CommentTimeAug 7th 2020
     permalink
    Karolajnas, miałam Ci własnie pisac, że takie plamienie brunatne (nie żywa krew) to najczęściej ślady pękniętego krwiaka. Miałam to także. Profilaktycznie dostałam lutkę dopochwowo. Zawsze warto podjechac i podejrzeć u lekarza co tam się dzieje, więc dobrze zrobiłaś.
    Co do płci, teraz jest taki mega sprzet (w porównaniu np. z tym co 6 i 9 lat temu miałam przy dzieciach), że już na pierwszym prenatalnym, przy odrobinie wspópracy ze strony dziecka, lekarz ma szansę dość precyzyjnie sie określić.
    •  
      CommentAuthorgosik88j
    • CommentTimeAug 7th 2020
     permalink
    karolajnas a masz może jakieś przeczucie czy syn czy córka będzie ??? Ja jestem w 10tc i mnie sie wydaje ze u mnie będzie corka kolejna takie mam przeczucie ciekawe czy się sprawdzi . ja tez Wiedziałam za kazdym razem na pierwszych prenatalnych
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeAug 8th 2020
     permalink
    WOW ! No to 7 lat temu dopiero na połówkowym się dowiedzieliśmy. Czyli jest szansa ... :bigsmile: Zwłaszcza, że idziemy na badanie pod koniec 12. tygodnia. No może się uda.

    Gosiu, generalnie raczej obstawiam Chłopaka :wink:
    --
  1.  permalink
    w poprzedniej ciazy na pierwszych genetycznych pokazal sie juz chłopak ::bigsmile: oczywiscie brałam pod uwage ze to nie an 100% a teraz od poczatku czułam ze dziewczyna bo ciaza inna i sie nie pomyliłam :cool: chociaz nie wierze w zabobony :P heheh to włosy koszmar skora czułam sie kiepsko niskie cisnienie, w nocy juz dawno spac nie moge, pozycji złapać a z Władkiem dopiero na miesic przed porodem poczułam ze mi ciezko itd
    -- <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/bl9c73sb28af0vx8.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeAug 8th 2020
     permalink
    9 lat temu, płeć lekarz mi zdradził po 20 tc. Czułam że będzie chłopiec i był chłopiec.
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeAug 8th 2020
     permalink
    Ja w obu ciążach (2012 i 2018) dowiedziałam się na połówkowych badaniach :)
    Cieszę się, że się uspokoiłaś :)
    --
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeAug 9th 2020
     permalink
    karolajnas: Mam do Was pytanie, kiedy poznałyście płeć Waszych Maluszków ?

    yz tego co mówił gin na genetycznym 2lata temu to on nie mówi przed 15tc bo narządy są na etapie pierwszego genetycznego zbyt podobne, ostatecznie w 3 ciąża i płeć poznaliśmy w 17tc (miałam przeczucie, że dziewczynka, z cyklu wypadałaby baba a jest chłop)
    w drugiej ciąży 13lat temu młody się tajniaczył do 33tc (z czego w 24tc chyba dziewczynka miała być więc miałam już wszystkie różowe ciuszki poprasowane) a 18lat temu dowiedziałam się na połówkowym
  2.  permalink
    W pierwszej ciazy (2013) niby dowiedzialam sie na polowkowym, ale zle powiedziala, bo w 8 lub 9 miesiacu powiedziala ze chlopiec bedzie.
    W drugiej ciazy sobie wysnilam chlopaka (chociaz chcialam dziewczynke) na usg w 15 - 16 tyg bylo juz widac.
    --
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeAug 10th 2020
     permalink
    No właśnie, ja ostatnio dwa razy miałam sen i był w nim chłopiec :wink: Wiadomo, jak będzie trzeba to będziemy cierpliwie czekać, cóż zrobić ...
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeAug 10th 2020
     permalink
    W roku, gdy chodziłam w ciąży (2011) u dwóch moich koleżanek doszło do pomyłki. Jedna tuż przed porodem dowiedziała się, że zamiast dziewczynki będzie chłopak, a drugiej do samego porodu mówiono, że córcia, a urodził się syn... Oczywiście obie miały już kupione wyprawki pod córeczki. Dlatego ja mimo, iż ewidentnie widać było pintolka to co musiałam kupić (bo nie kupowałam wyprawki ze strachu :p) kołdra, ciuszki do szpitala kupowałam kolorach uniwersalnych.
    --
    • CommentAuthorulasalog
    • CommentTimeAug 12th 2020
     permalink
    Ja też dowiedziałam się na połówkowym. Na genetycznym mówili, że wygląda chłopięco, ale już na połówkowym wyraźnie widać było, że dziewczyna :-)
    -- 9ewnskjogd2py4uh.png[/img]
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeAug 12th 2020
     permalink
    Krysia sie objawiła w 32 tc, wojtek już na 1 prenatalnym. Choć wtedy doktor się jeszcze nie klął, ale miał opinię, że jak pewny nie jest to pary nie puści. Chyba w 18 tc potwierdzil mi gin prowadzący.
    za to znajoma, urodziła na początku roku, do samego porodu przez cc miała córkę. Ciąża przebadana na wszystkie strony, bo dziewczyna po skomplikowanej operacji kręgosłupa i była pod stałym nadzorem - a tu ciach i Błażej wyskoczył. Profesor badania robił, takze ten ;)
    --
    •  
      CommentAuthorgosik88j
    • CommentTimeAug 18th 2020
     permalink
    Hej pochwale się moim malestwem :bigsmile:
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeAug 18th 2020 zmieniony
     permalink
    Gosia, piękny Mały Człowiek :)

    Jestem po I USG prenatalnym, Człowiek jest zdrowy, śliczny, bardzo ruchliwy ... i na 99% do dziewczynka :) Ku ogromnemu zaskoczeniu, chyba całej rodziny, moim również :) Dlatego pozwolę sobie zaktualizować listę i skorygować termin porodu, który konsekwentnie od początku ciąży jest wyznaczony o 5 dni wcześniej niż wynika to z OM.

    1. kasia200kh - 26.10.2020r. (dziewczynka)
    2. Domisia0407 - 25.11.2020 r.(dziewczynka)
    3. Środa - 29.12.2020 r. (dziewczynka)
    4. Magdalena - 02.01.2021 r. (chłopiec)
    5. kermitka - 14.01.2021r.
    6. am-71 - 17.01.2021 r.
    7. Haniask - 02.02.2021 r.
    8. karolajnas - wg OM 23.02.2021 r., wg USG 21.02.2021 r. (dziewczynka)
    9. gosik88j - 6.03.2021r
    --
    •  
      CommentAuthorgosik88j
    • CommentTimeAug 18th 2020
     permalink
    Jak narazie jeden rodzynek na liście
    Karolajnas gratulacje fajnie ze dziewczynka hehe
    •  
      CommentAuthorkermitka82
    • CommentTimeAug 21st 2020
     permalink
    Hej Dziewczyny. Czy któraś z Was miała podejrzenie łożyska przodującego??? Po ostatniej wizycie w 18tc jestem na L4 ponieważ właśnie mam takie podejrzenie. Mam się oszczędzać, nic nie dźwigać itd. ale czy muszę leżeć plackiem, czy mogę odwieźć córkę do szkoły?? W sumie to lekarz nic mi o tym nie mówił..:(
    A poza tym czytałam na blogu mamyginekolog, że takiego łożyska nie da rady się stwierdzić do 20tc...
    -- •••
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeAug 21st 2020
     permalink
    Do 20 tc łożysko się podnosi, dopiero po tym czasie można powiedzieć że łożysko przoduje. Moje wszystkie ciszę były z takim łożyskiem, jedno podniosło się w 32 tc, reszta w okolicach 20.
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][
    • CommentAuthorhaniask
    • CommentTimeAug 31st 2020
     permalink
    Mała korekta listy. Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że będziemy mieli syna :) Trochę już zgłupiałam z terminem porodu, bo pierwszy termin z USG (i który wyliczyłam zgodnie z metoda, którą stosuje) był na 02.02, z miesiączki jest na 30.01, a USG prenatalne pokazuje 24.01. Ciekawe czy synuś wybierze jeszcze inny :D

    1. kasia200kh - 26.10.2020r. (dziewczynka)
    2. Domisia0407 - 25.11.2020 r.(dziewczynka)
    3. Środa - 29.12.2020 r. (dziewczynka)
    4. Magdalena - 02.01.2021 r. (chłopiec)
    5. kermitka - 14.01.2021r.
    6. am-71 - 17.01.2021 r.
    7. Haniask - 02.02.2021 r. (chłopczyk)
    8. karolajnas - wg OM 23.02.2021 r., wg USG 21.02.2021 r. (dziewczynka)
    9. gosik88j - 6.03.2021r
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeAug 31st 2020
     permalink
    Patrz najbardziej na termin z metody, którą stosujesz i ewentualnie z terminu miesiączki. To są najbliższe prawdy terminy. Usg wylicza termin nie na, podstawie dojrzalisci płodu, a wielkości. Mój syn wg usg powinien się urodzić 4 tygodnie przed terminem metody, a dzień przed porodem usg sugerowało, że jestem w 44 tc. Po prostu duży dzidziuś... Inna sprawa, że nie zawsze pomiary usg się sorawdzają i niby wychodzi duże dziecko, a rodzi się mniejsze, lub na odwrót. U mnie zależy kto badał. Mój lekarz idealnie mierzył i uprzedzał, że kloca noszę i właściwie wskazał mnie na CC (zwężenie miednicy), a Bydgoszcz po usg stwierdziła, że dziecko "w normie", więc SN... No i się okazało, że to był błąd. Ale dałam radę. Z pomocą lekarza się udało.
    --
    • CommentAuthorhaniask
    • CommentTimeAug 31st 2020
     permalink
    Rzeczywiście coś jest w tym co piszesz, bo jak umawiałam się na drugie prenatalne, to najpierw mnie kobitka pytała w którym tygodniu jestem, a potem twierdziła, że przecież jestem dalej i coś mówiła właśnie o wielkości dziecka.
    •  
      CommentAuthorWikipioste
    • CommentTimeAug 31st 2020
     permalink
    Jeśli chodzi o termin z usg, to można patrzeć na ten z pierwszego prenatalnego. Potem robią się już zbyt duże rozbieżności. Najlepszy termin jest z metody. A u Ciebie zgadza się z usg i zmetody, więc fajnie :) Tego bym się trzymała.
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeAug 31st 2020
     permalink
    No pierwsze usg z 7 tc miałam jeszcze zgodne z terminem miesiączki. Jeden dzień różnicy dosłownie.
    Z 9 tygodnia już mi się troszkę rozjechało. Ja miałam często usg że względu na zagrożenie. I im młody większy tym bardziej mi się nie zgadzało. Ale mój synuś był duży.
    --
    • CommentAuthorhaniask
    • CommentTimeAug 31st 2020 zmieniony
     permalink
    Mi na pierwszym prenatalnym pokazało już wcześniejszy termin. Ale może faktycznie ze wzgledu na wielkość dziecka, bo ktoryś lekarz już wcześniej nawet mówił, że duże. Póki co trzymam się pierwszego terminu, który mam z resztą wpisany w karcie.
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeAug 31st 2020
     permalink
    Termin z OM najmniej istotny.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeAug 31st 2020
     permalink
    Trzymaj się terminu z metody. Ja tak robiłam. W prawdzie u mnie termin z metody a miesiączki (która wyliczył mi lekarz) to była różnica 3 dni tylko, ale stwierdziłam, że nie będę sobie zaprzątać głowy jeszcze terminami usg. Dziecko i tak urodzi się w swoim czasie... Natomiast jeśli chodzi o przedwczesny poród, to najbardziej sugerowałam się najpewniejsza data, czyli metodą. Wg usg mogłabym rodzic dwa, czy trzy, czy nawet cztery tygodnie wcześniej, co np. W 36 czy 34 tygodniu mogłoby zaważyć na, życiu dziecka. Jeśli prowadzimy wykres i obserwację, to naprawdę wiemy dużo. Mój syn urodził się dzień przed terminem z metody.
    --
    •  
      CommentAuthorkermitka82
    • CommentTimeSep 1st 2020
     permalink
    Aktualizuję listę:)
    1. kasia200kh - 26.10.2020r. (dziewczynka)
    2. Domisia0407 - 25.11.2020 r.(dziewczynka)
    3. Środa - 29.12.2020 r. (dziewczynka)
    4. Magdalena - 02.01.2021 r. (chłopiec)
    5. kermitka - 14.01.2021r.(chłopiec)
    6. am-71 - 17.01.2021 r.
    7. Haniask - 02.02.2021 r. (chłopczyk)
    8. karolajnas - wg OM 23.02.2021 r., wg USG 21.02.2021 r. (dziewczynka)
    9. gosik88j - 6.03.2021r
    -- •••
    •  
      CommentAuthorMagdalena
    • CommentTimeSep 6th 2020 zmieniony
     permalink
    kermitka82: Czy któraś z Was miała podejrzenie łożyska przodującego??? Po ostatniej wizycie w 18tc jestem na L4 ponieważ właśnie mam takie podejrzenie.

    .
    (Tu bylaMoja odpowiedz na Twoje pytanie, ale ponieważ jak przeczytasz niżej moje doświadczenia fundują stany lękowe, to nie będę się nimi dzielic).
    Kermitko, trzymam kciuki. Oszczędzaj się.
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeSep 6th 2020 zmieniony
     permalink
    *Ale ja mam wielki żal, ze mnie wtedy nikt nie uswiadomil, co mi grozi. Znalam tylko jedną zasadę: jesli zaczne chocby plamić, muszę się na cito dostac do szpitala.*
    I co by Ci ta świadomość dała? Nerwy, stres, strach o siebie i dziecko? Najważniejsze, że wiedziałaś, że w razie plamienia od razu do szpitala. To wystarczające, by zadziałać odpowiednio w razie potrzeby.
    No chyba, że przez brak tej świadomości nie oszczędzałaś się, prowadziłaś normalny tryb życia (w co wątpię, by lekarz nie poinformował Cie o tym, by sie oszczędzać)... To inna kwestia.
    Ja Ci powiem Madziu, że kiedy ja z Tymkiem w ciąży miałam łożysko nisko osadzone i przeczytałam Twoją tę samą historię, to codziennie do dnia, aż usłyszałam, że łożysko się podniosło, miałam przeokropny stres, stany lękowe i dużo płakałam. Wiesz, są osoby, którym takich szczegółów się nie funduje. Wystarczy napisać, że należy się oszczędzać, leżeć jak najwięcej i w razie choćby najmniejszego plamienia, koniecznie jechać do szpitala, bo grozi krwotokiem.
    Kermitko, mnie, mojej siostrze ostatnio i znajomej łożysko podniosło się przed 30tc. Bądź dobrej myśli i oszczędzaj się :) Większości ciężarnych łożysko wędruje do góry jednak :)
    --
    •  
      CommentAuthorMagdalena
    • CommentTimeSep 6th 2020 zmieniony
     permalink
    katka_81: Ja Ci powiem Madziu, że kiedy ja z Tymkiem w ciąży miałam łożysko nisko osadzone i przeczytałam Twoją tę samą historię, to codziennie do dnia, aż usłyszałam, że łożysko się podniosło, miałam przeokropny stres, stany lękowe i dużo płakałam.

    Ech, Katka.
    Odpisalam Ci, ale wiesz, pomyslalam, ze to bez sensu. Masz racje.
    To zupelnie bez sensu, żebym się tu udzielala, od lat zresztą tego juz nie robilam; a emocjonalnie kosztuje to zbyt wiele. Zwlascza jak czytam teksty „co by mi to dalo”.
    Zmykam. Nic tu po mnie.
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeSep 7th 2020
     permalink
    Magda, nie chcialam Cie urazic. Pytanie "co by Ci to dalo" bylo zadane z ciekawości. W sensie, czy oszczędzałabyś się bardziej, czy unikałabyś pewnych czynnosci? Czy uważasz, że jakoś mogłaś temu zapobiec? O to mi chodzi. Nieprecyzyjne napisałam. Przepraszam Cię najmocniej.
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeSep 7th 2020
     permalink
    Czemu zaraz zmykasz?
    --
    •  
      CommentAuthorkermitka82
    • CommentTimeSep 8th 2020
     permalink
    Dziewczyny dzięki za odzew. 31.08 byłam na połówkowych u innego lekarza niż mój prowadzący i stwierdził że absolutnie nie mam łożyska przodującego, jest z przodu ale jest wysoko. I dodał, że takiego łożyska nie da się stwierdzić przed 20tc(czyli tak jak przeczytałam na mamieginekolog). Z tego też powodu m.in. zastanawiam się nad zmianą lekarza. Oczywiście, że jak usłyszałam o łożysku to zaczęłam się więcej oszczędzać, ominęły mnie 2 wyjazdy ale nie żałuję. Mało tego mieliśmy jechać w ten weekend do Międzygórza, ode mnie to jakieś 5,6 h drogi - stwierdziłam że nie ma co ryzykować i zostajemy w domu. Odbijemy sobie po porodzie:) W poniedziałek idę na kontrolne badania zobaczymy co gin powie na temat łożyska.
    Jeszcze raz dzięki za trzymanie kciuków:)
    -- •••
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeSep 8th 2020
     permalink
    Kermitko, jeśli tak czujesz, zmień lekarza. Dla mnie po takiej pomyłce byłby skreślony. Ja też zmienialam lekarza w ciąży z Tymkiem. No i cieszę się niezmiernie, że wszystko dobrze :) czyli masz po prostu łożysko na przedniej ścianie :)
    --
    • CommentAuthorAnecia84
    • CommentTimeSep 8th 2020
     permalink
    Ja mialam problem z lozyskiem w ostatniej ciąży. Było przerośniete. Mój lekarz najpierw przez 4 tygodnie je obserwował, i dał skierowanie do szpitala żeby mnie zbadali z jakiego powodu. W międzyczasie byłam na trzecim usg prenatalnym i lekarz stwierdził że się zdarza że rzeczywiście jest grubsze niż powinno być ale nie ma anomalia i że tak powiem wołał sprawę się tym za bardzo nie przejął. Poszłam do szpitala w 33 tygodniu z myślą że zrobią badania i mnie wypuszczą. A zosszpzostałamitalu już do porodu. Okazało się że łożysko przerośniete w każdej chwili może zostać niewydolne A nienejstem w stanie tego spraedzic w domu. Więc po donoszeniu ciąży wywolano mi poród. Łożysko było mega brzydkie targało się w strzępy. Musiałam być łyżeczkowna. Do czego zmierzam. Dla mnie lepiej jak dmucha na zimne niż olewa sprawę. Jabym olała sprawę jak mówił lekarz na prenatalnym nie wiem co by było. Wychodzę z założenia że lepiej być bardziej ostrożnym niż później żałować że czegoś nie nie zrobiło.

    Treść doklejona: 08.09.20 21:23
    Dodam jeszcze że prenatalne robił mi inny lekarz nie ten co prowadził mi ciążę.
    -- ;;;;
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTime7 dni temu
     permalink
    •  
      CommentAuthorŚroda
    • CommentTime6 dni temu zmieniony
     permalink
    Dziewczyny, podpowiedzcie.
    W piątek miałam test obciążenia glukozą 75 g po 1 h i po 2 h.
    Wyniki:
    Na czczo: 90
    Po 1h: 156
    Po 2 h: 110

    Według mnie jest ok, bo mieszczą się w normach.

    Ale moja przyjaciółka z synem miała takie wyniki:
    Na czczo:80
    Po 1h: 124
    Po 2 h: 88

    I jej lekarz powiedział (ten sam, co mój), żeby jadła regularnie i dbała o to, co je, że jej wynik nie kwalifikuje jej do wizyty u diabetologa, ale żeby pilnowała diety.
    No i teraz powiedzcie, czy to jest możliwe, że chodzi o wynik zbyt niski?
    Bo jak zobaczyła moje wyniki, to aż się złapała za głowę, że są masakryczne i że na pewno mam cukrzycę etc. (ja się nie przejęłam, bo normy czytać umiem, no ale to, że lekarz zwrócił jej uwagę po jej wynikach mnie zaskoczyło).
    --
    •  
      CommentAuthorgosik88j
    • CommentTime4 dni temu
     permalink
    Aktualizuje listę jednak miałam dobre przeczucie będzie kolejna córcia :)

    1. kasia200kh - 26.10.2020r. (dziewczynka)
    2. Domisia0407 - 25.11.2020 r.(dziewczynka)
    3. Środa - 29.12.2020 r. (dziewczynka)
    4. Magdalena - 02.01.2021 r. (chłopiec)
    5. kermitka - 14.01.2021r.
    6. am-71 - 17.01.2021 r.
    7. Haniask - 02.02.2021 r.
    8. karolajnas - wg OM 23.02.2021 r., wg USG 21.02.2021 r. (dziewczynka)
    9. gosik88j - 6.03.2021r(dziewczynka)
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.