Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorAgunia05
    • CommentTimeJun 7th 2010 zmieniony
     permalink
    Zdecydowałam sie założyć ten wątek bo zaczynam się gubić...
    Antosia od tygodnia jest na diecie bezmlecznej i jeszcze kilka dni bezglutenowej - ale tak naprawdę to nie wiem co może a czego nie bo nie dostałam szczegółowej rozpiski dozwolonych produktów
    Najpewniejsze jest to że jesteśmy na Bebilon Peptit a co dodatkowo?
    Co poza mlekiem i pochodnymi (jogurty sery) cytusy, orzechy, kwaśne jest zakazane?
    Może macie jakieś sprawdzone przepisy dla maluszków
    --
    •  
      CommentAuthoradaja78
    • CommentTimeJun 8th 2010
     permalink
    Moj Daniel jest na bebilon pepti od 3 tyg zycia. przed roczkiem pediatra pozwolila po troszke podawac wlasnie pochodne mleka np jogurty, serki, ale nie normalne mleko.
    Oprócz tego nie wolno wołowiny, cielęciny i podobno soi.
    przepisów nie mam, raz zrobilam nalesniczka na tym mleczku, Daniel jak sprobowal to plakal żewnymi łzami, a jak ja tego spróbowalam to myslam ze padne!- co za okropienstwo .
    --
    •  
      CommentAuthorAgunia05
    • CommentTimeJun 8th 2010
     permalink
    Hmm czyli po roku diety dopiero pierwsze próby z mlekiem :) to już o to jestem mądrzejsza :)
    Z wołowina i cielęciną kiepsko :/ bo zostaje nam tylko indyk i królik wrrr Mała nie może kurczaka
    --
    •  
      CommentAuthorandzia28
    • CommentTimeJun 9th 2010
     permalink
    Mój synek jest alergikiem uczulonym na białka mleka krowiego i wiele, wiele innych.
    Karmiłam go piersią do 11 miesiąca i musiałam zrezygnować w swojej diecie, a później także z jego przy rozszerzaniu, między innymi z mleka i jego przetworów (zawierających choćby sladowe jego ilosci), białka jajka kurzego, pietruszki, selera, brzoskwiń, ryb, cytrusów, wołowiny. Od momentu zakończenia karmienia piersią Adrian jest na Bebilonie pepti bądź na jego irlandzkim odpowiedniku. Przy rozszerzaniu diety bardzo uważałam i mimo tego, że wiedziałam co go uczula produkty wprowadzałam pojedyńczo i w kilkudniowych odstępach, wszystko sobie notowałam i w większosci sama dla niego gotowałam.
    Lekarz poradził nam wprowadzać nabiał w postaci twarogu, jogurtów, serków po roku i tak też robilismy. Na początku Adrian dostawał bardzo małe ilosci nabiału, gdy widziałam, że nic się nie dzieje niepokojącego dawałam stopniowo coraz więcej. Obecnie zajada już sporo nabiału ale nie w postaci mleka. Budynie i inne mleczne deserki robię na preparacie mlekozastępczym do tej pory. Inne uczulające produkty testowalismy pojedyńczo i do tej pory zostało tylko niewielkie uczulenie na białko jajka. W wakacje chyba spróbujemy ze zwykłym bebilonem.
    •  
      CommentAuthorAgunia05
    • CommentTimeJun 9th 2010
     permalink
    Optymistycznie to brzmi Andziu!
    Szalenie bym chciała by Antosia z tego wyrosła! Powoli mam szansę zobaczyć co ją uczula i po czym skóra jest brzydsza. Teraz nie jest idealnie gładka ale chropowości jest mniej i mniejsze.
    jutro dam małej sinlaca rano - zobaczymy czy zechce :) Wolę nowinki ze względu na brzuch dawać rano - ewentualny ból brzuszka do wieczora minie a tak jakbym teraz jej dała to może być nocka z głowy
    --
    •  
      CommentAuthorandzia28
    • CommentTimeJun 10th 2010
     permalink
    Domyslam się, że ciężko jest sobie wyobrazić, że dziecko z tego wyrosnie. Gdyby ktos mi powiedział rok temu, że Adrian po ukończeniu roku będzie zajadał twarożki, serki, rybki to bym nie uwierzyła. Jak ja zazdrosciłam mojej koleżance która karmiła swoją, wówczas roczną, córcię wszystkimi tymi pysznosciami. Ale dzieci naprawdę z tego wyrastają tylko trzeba dopilnować by przez pewien czas nie dostawały alergenów.
    Sinlac jest super:)) Adrianek zajada do tej pory jak czasem brak mi pomysłów na sniadanko. A jeszcze jak dodam do tego jakis owoc, pycha:)
    A Ty wiesz już mniej więcej co uczula Antosię? Nie myslałas o zrobieniu jej testów na podstawowe alergeny?
    •  
      CommentAuthorkaty222
    • CommentTimeJun 10th 2010
     permalink
    na testy chyba jeszcze jest za mała, mogą wyjść sfałszowane.
    U nas też były problemy z "krową". Po obiadkach z cielęciną mieliśmy wysypkę, ale teraz je i wołowinę i cielęcinę. Powoli wprowadzam też mleko Junior, na razie raz dziennie i jest ok.
    -- mama dwóch łobuziaków :)
    •  
      CommentAuthorAgunia05
    • CommentTimeJun 10th 2010
     permalink
    Myślę że u Antosi ogólnie utrudnia to że jest dużym dzieckiem i może gdyby od początku była na diecie byśmy już o tym zapomnieli a tak to dopiero sie uczymy wszystkiego :(
    U Antosi poza skórą sa problemy brzuszkowe więc to co wymieniam ma wpływ na 1 lub 2 : mandarynka, pomidor, kurczak, mleko (jogurty, twaróg, ser żółty,jajko (dawałam całe więc nie wiem czy białko czy żółtko) mleka modyfikowane w tym juniory candy itd) kleik ryżowy brzoskwinia i owoce leśne (plamki ma po nich) po soku typu kubuś (marchew jabłko banan) sa problemy z brzuchem. Czasami po jabłku jest nieciekawie ale tu bardziej bym sie nastawiała na chemię a nie samo jabłko...
    Mała uwielbiała słoiki spagetti i tego typu ale nie umiem powiedzieć jaki wpływ na nią miały... Teraz jak juz zeszłyśmy z mleka może łatwiej mi bedzie wyłapać. Bo jeśli głównym alergenem było mleko to może tylko to nasilało - nie wiem juz sama
    __
    Co do testów - bedę o nie walczyła szczególnie na zboża ale i inne składniki. można zrobić z krwi i ponoć wychodzą tak jak powinny. Po prostu muszę odpowiednio zbałamucić pediatrę a widzę że jestem na dobrej drodze skoro udało mi sie ze skierowaniem do Wrocławia i zmianą mleczka
    --
    •  
      CommentAuthorAgunia05
    • CommentTimeJun 11th 2010
     permalink
    Byłam dziś z Antosią u pediatry (angina :cry:) i pani dr popatrzyła na papiery z Wrocławia i zadecydowała -> robimy testy bo Wrocław zrobił spychozę dając tylko słowo dieta
    Dzwoniłam już do szpitala (u nas na pulmonologii robią) i jak mała odstawi antybiotyk mam dzwonić i w ciągu 2-3 dni przyjmą nas na 1dzień na oddział i zrobią
    --
    •  
      CommentAuthoradaja78
    • CommentTimeJun 11th 2010
     permalink
    to pisz na bierzaco co slychac.
    Moj bratanek tez mial alergie na "krowe", teraz ma 6 lat i je wszystko i nic juz mu nie jest, oprocz tego ze ba bardzo słabe ząbki.
    --
    •  
      CommentAuthorkaty222
    • CommentTimeJun 12th 2010
     permalink
    a u nas co rusz wyskakują jakieś krostki, ale już nie od samego mleka. Dziś np nabawił się od (przypuszczam)truskawek. Wcześniej to było żółtko, a jeszcze wcześniej coś niezidentyfikowanego.
    -- mama dwóch łobuziaków :)
    •  
      CommentAuthorAgunia05
    • CommentTimeJun 22nd 2010
     permalink
    Po miesiącu Peptita i diecie maluszka (gotowane na parze warzywa - brokuł, marchew, kalafior, ziemniak, indyk) co 2-3 dni owoc z Sinlakiem (jabłko, jagoda, truskawka z działki) skóra Antosi jest REWELACYJNA nie idealnie gładka ale no bez porównania!
    Dziś pobrano nam krew na białko mleka krowiego, kurczaka, pomidora, roztocza i kurz oraz trawy - pełnych paneli u nas nie robią "bo nie". Za tydzień powinny być wyniki
    --
  1.  permalink
    witajcie
    co uważacie na temat odczulania małych dzieci z alergii pokarmowych? nasza córeczka ma pół roku, jest uczulona na mleko i na gluten (z życia płodowego , bo jeszcze nie dostawała glutenu) tak wyszło na testach, Karmię ją bebilonem pepti, czy inna potrawy wprowadzać zgodnie z kalendarzem czy jakoś później?
    •  
      CommentAuthorJudyta08
    • CommentTimeJan 16th 2012
     permalink
    Nie znalazłam podobnego tematu na forum, dlatego zakładam i zapraszam do dyskusji wszystkie mamy borykające się z uczulonym na coś maluchem.
    Być może wymieniając się doświadczeniami, będzie nam łatwiej "zdiagnozować" przyczynę alergii u naszych maluchów, a co najważniejsze- jak najszybciej ją pokonać!
    Może macie sprawdzonych alergologów bądź co ważniejsze dermatologów dziecięcych?

    Jestem mamą 8,5 letniego "atopika". U nas alergia zaczęła się koło roczku. Suche policzki, które zamieniły się w sączące rany + częste odparzenia. Diagnoza: skaza białkowa.
    Po odstawieniu nabiału było lepiej, ale problem całkowicie nie zniknął. Jak tylko skończył roczek zabraliśmy go na testy komputerowe (wiem, że wiele osób wątpi w ich wiarygodność. U nas się sprawdziły). Warunkiem tych testów jest skończony rok życia dziecka. W testach wyszło nam uczulenie na: mleko, kakao, białko kurze i wołowinę.
    Zalecenie: odstawienie ww produktów na 2 lata (do ukończenia 3 rż). Tak też zrobiliśmy. Po miesiącu skóra wróciła do normy. Synek znowu wyglądał super :-) A po 3 latach kolejne testy i... brak jakiejkolwiek alergii pokarmowej!!! Dziś synek wcina jogurty, je płatki na mleku, wsuwa czekoladę i nic mu nie jest. Po 4 roku życia problemy ze skórą wracają. Diagnoza: Atopowe Zapalenie Skóry. Testy z krwi wykluczają alergię pokarmową, za to potwierdzają alergię na kurz, roztocza oraz wszelkiego rodzaju grzyby i pleśnie.
    Dodatkowo alergolog stwierdza astmę :cry: Towarzyszy nam ona po dzień dzisiejszy, a razem z nią codzienne inhalacje, wziewy i leki... Ech... W przyszłym roku najprawdopodobniej zaczniemy odczulanie. Wierzę, że i tym razem pokonamy "wroga".

    Teraz borykam się z mega szorstką, suchą i zaognioną wręcz skórą córeczki. Na początku grudnia podałam jej odrobinę marchewki i wtedy się wszystko zaczęło. Okropna wysypka na brzuszku i szyjce. Postanowiłam więc wstrzymać się z podawaniem nowości. Ale... wysypka nie zniknęła :cry: Minął już ponad miesiąc a wysypka zamieniła się w szorstkie plamy... Tydzień temu odstawiłam więc wszystkie produkty mleczne oraz wyrzuciłam marchewkę ze swojej diety (Hania jest karmiona piersią). Minął tydzień, a u Hani alergia nadal się zaostrza... W tej chwili najgorzej wyglądają jej plecki... Dziś zauważyłam kolejne plamy w zgięciach pod kolanami, na nóżkach i rączkach...
    Wczoraj postanowiłam zmienić małej pieluszki (pampersy). Akurat mniej więcej na początku grudnia przeszliśmy z 3 na 4 i pomyślałam, że może to wcale nie marchewka była winna a pampers. Ubraliśmy więc Hani Huggies'y. Efekt? Po całym dniu i nocy używania Huggies'ów mamy pierwsze odparzenie u małej...

    Z bezradności prałam dziś wszystkie ciuszki po dwa razy w samej wodzie i prasowałam je dokładnie z każdej strony. W połowie listopada zmieniłam proszek z Lovelli na Jelp 2w1. Może więc proszek??? Szukam przyczyny dalej...

    Hania kąpana jest w krochmalu na zmianę z Oilatum i Emolium. Smarujemy ją balsamem Emolium, a zaognione plamy (w tej chwili to już większość jej ciałka) kremem specjalnym EMOLIUM. Rezultatów narazie brak...

    Pediatra nie jest w stanie nam pomóc. 06 lutego mamy wizytę u alergologa. Wierzę, że on coś pomoże.

    Jak jest u Was?
    --
    •  
      CommentAuthorSułka
    • CommentTimeJan 17th 2012
     permalink
    Założyłam nowy wątek (jeśli już jest podobny proszę o przeniesienie) bo szukam mam doświadczonych w wychowaniu i pielęgnacji dzieci z AZS, o wrażliwej skórze, z alergiami itp. Może jest nas tu więcej i będziemy mogły wymieniać się doświadczeniami i wspierać bo ja już czasem opadam z sił w tej walce.
    Nasz historia brzmi jak setki innych: przez pierwsze tygodnie nic złego się nie działo, w ok. 2 miesiącu życia na ciele synka zaczęły pojawiać się suche plamy. Mieszkaliśmy wtedy w UK, lekarze i położne raczej zlekceważyli sprawę, w PL w sumie 2 lekarzy potwierdziło AZS, czeka nas jeszcze wizyta w Akademii Medycznej. To tak ogólnie. Walczymy z plamami, rankami, drapaniem do krwi, świądem skóry. Myjemy w emolientach i stosujemy przeróżne maści, które pomagają na krótko. Mamy problem z dietą, prawie wszystko uczula (tak myślę bo pewności 100 % nie mam) co doprowadza mnie do rozpaczy. Niestety nie pomaga też rodzina, która chyba chorobę synka uważa za nasze wymysły, przynajmniej takie odnoszę ważenie.
    Są tu jakieś mamy małych atopików chętne do rozmowy i podzielenia się doświadczeniem?
    --
    •  
      CommentAuthorSułka
    • CommentTimeJan 17th 2012
     permalink
    Judyta dziś założyłam podobny wątek. :)
    Szukam mam doświadczonych w wychowaniu i pielęgnacji dzieci z AZS, o wrażliwej skórze, z alergiami itp. Może jest nas tu więcej i będziemy mogły wymieniać się doświadczeniami i wspierać bo ja już czasem opadam z sił w tej walce.
    Nasz historia brzmi jak setki innych: przez pierwsze tygodnie nic złego się nie działo, w ok. 2 miesiącu życia na ciele synka zaczęły pojawiać się suche plamy. Mieszkaliśmy wtedy w UK, lekarze i położne raczej zlekceważyli sprawę, w PL w sumie 2 lekarzy potwierdziło AZS, czeka nas jeszcze wizyta w Akademii Medycznej. To tak ogólnie. Walczymy z plamami, rankami, drapaniem do krwi, świądem skóry. Myjemy w emolientach i stosujemy przeróżne maści, które pomagają na krótko. Mamy problem z dietą, prawie wszystko uczula (tak myślę bo pewności 100 % nie mam) co doprowadza mnie do rozpaczy. Niestety nie pomaga też rodzina, która chyba chorobę synka uważa za nasze wymysły, przynajmniej takie odnoszę ważenie.
    Myję w Oilatum, na buźkę mam maść robioną w aptece, na mocne zmiany na ciele Locoid Crelo, na bardzo mocne - Elocom, oczywiście używam ich tylko w ostateczności. Do niedawna świetnie nam pomagał francuski krem Dexeryl (emolient do kupienia w aptece - wielka tuba za dosłownie grosze), dziś kupiłam emulsję do ciała z serii atoperal baby.
    Ubranka piorę w Dzidziusiu płynie lub balsamie do prania, płyn Dzidziuś do płukania, nastawiam zawsze ekstra płukanie. Używam oryginalnych pampków na zmianę z biedronkowymi Dada, Huggisy się nie sprawdziły (również odparzenia).
    Judyta czy możesz coś więcej napisać o tych testach komputerowych?

    --
    --
    •  
      CommentAuthorJudyta08
    • CommentTimeJan 18th 2012 zmieniony
     permalink
    Witaj Dobrosulka :-)
    O ile Oilatum działa na synka jako tako, o tyle na córcię w ogóle (bynajmniej takie mam wrażenie). Dodatkowo moczę ja w krochamlu czy siemieniu lnianym, aby nie zaostrzyć tego co już na swoim ciałku ma...
    Napisałaś, że używasz płynu do płukania. Próbowałaś prać bez niego? Moja położna zakazała mi go używać, kiedy mała dostała wysypki miesiąc po porodzie i rzeczywiście po odstawieniu płynu pozbyliśmy się wysypki...
    Ja używam proszku LOVELA. Ale ostatnio coś mnie podkusiło i kupiłam JELP 2w1. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że w jego składzie jest... właśnie płyn do płukania!
    Jeśli chodzi o rodzinę... U mnie najgorzej było z nią, kiedy mały już biegał i inne dzieci wsuwały czekoladki. Ciągle słyszałam (głównie od teściowej): "biedne dziecko, tak poszkodowane, nic pysznego zjeść nie może". Zdarzyło jej się nawet dać kawałek czekoladki, bo "przecież kawałek nie zaszkodzi" grrr. Oczywiście pojawiała się nam wysypka, a my musieliśmy ostro reagować, aby taka sytuacja, więcej się nie powtórzyła. Dzięki temu wyszliśmy z pokarmówki!
    Co do AZS, z tego się niestety nie wyrasta :-( Mówię o prawdziwym AZS, bo często lekarze byle wysypkę diagnozują właśnie jako atopowe zapalenie skóry. Trzeba nauczyć się z tym żyć i odpowiednio o to dbać. Najgorszy jest początek wiosny i jesieni. Co roku właśnie w tym okresie, wszystko wyskakuje małemu na skórce ze zdwojoną siłą. Wtedy korzystamy z maści robionej zapisanej przez dermatologa. Na co dzień mały używa emolium i jest ok.

    Jeśli chodzi o testy komputerowe. 8 lat temu wyglądało to tak, że dziecko dostawało dwie diody. Jedną trzymało w 1 rączce. Drugie przywiązywało się do nóżki. Obie diody były połączone z urządzeniem (BICOM), do którego Pani wkładała próbkę potencjalnego alergenu (można było zbadać ok. 250). Dodatkowo mogłam przynieść coś swojego, np. sierść psa, proszek do prania, w którym piorę itd. Zbadanie 1 alergenu kosztowało wtedy 1 zl. Nam dzięki tym testom udało się wyeliminować z diety Mikołajka, wszystko to, co mu szkodziło. Dzięki temu dziś może to spokojnie pałaszować :smile:
    --
    •  
      CommentAuthormorkub
    • CommentTimeJan 18th 2012 zmieniony
     permalink
    To i ja coś dorzucę.
    Mój 6,5-latek nie miał nigdy zdiagnozowanego AZS, ale z alergią pokarmową i wziewną walczyliśmy długo. Dziś już jest w miarę OK, ale wciąż zdarza się, że go wysypie po czymś, co zjadł,a w okresie pylenia zapalenia spojówek to norma.
    Z opisu wnioskuję, że te testy komputerowe, o których piszesz, Judyto, to badanie biorezonansem. Niektórzy uważają to za szarlatanerię. U nas też było lepiej po odstawieniu zdiagnozowanych w ten sposób alergenów, ale już w badania na pasożyty czy odczulanie tym ustrojstwem to nie wierzę. Z kolei, gdy synek miał 4 lata, zrobiliśmy testy skórne - w pokarmowych nic mu nie wyszło, a ewidentnie wciąż go wysypuje po nabiale czy jajach kurzych.
    Na suchą skórę u synka (która pojawia się sporadycznie już teraz) stosuję Atopic-Dermo Balm Pharmaceris - polecone zresztą przez koleżankę z 28dni.
    A słyszałyście o probiotyku Latopic? Zaczęłam synkowi podawać niedawno. Podejrzewam, że jest już za duży, by przyniosło to jakieś spektakularne efekty, ale nie mogę nie spróbować, zwłaszcza że staram się co jakiś czas robić mu kuracje probiotykowe, więc tym razem po prostu robię tym preparatem.
    •  
      CommentAuthorJudyta08
    • CommentTimeJan 18th 2012 zmieniony
     permalink
    morkub, myślę, że to był właśnie biorezonans. Pojechaliśmy na to badanie z bezsilności. Na testy skórne było za wcześnie, a małemu tworzyły się otwarte rany na skórce... U nas badanie to bardzo pomogło.
    Dzisiaj rano zakupiłam Latopic i właśnie zaczynamy przygodę z probiotykiem.
    Mam nadzieję, że pomoże! Hani leci już 7 miesiąc, a ja nie mogę rozszerzać jej diety, dopóki nie uporam się z jej skórką :cry:
    --
    • CommentAuthorpkpati
    • CommentTimeJan 18th 2012
     permalink
    Dziewczyny,
    Jestem byłym atopikiem (w dzieciństwie i okresie dojrzewania miałam w miarę lekkie AZS).
    Może moje pytanie wyda Wam się głupie, ale jak często kąpiecie swoje dzieci?
    Mnie - zwłaszcza jesienią i zimą - pomagało ograniczenie kąpania. Bywały okresy, kiedy woda (nieważne czy kranówka, czy przegotowana) była moim wrogiem. Oczywiście brudna nie chodziłam, ale też codziennie się nie kąpałam.
    Jak się Mały urodził to podobną zasadę zastosowałam na nim - a skóra była sucha i schodziła mu ze stóp i rąk płatami. Między brwiami miał już takie zmiany, które wyglądały na początek AZS. W ciągu miesiąca go wyprowadziłam bez prawie żadnych kosmetyków. Kolejne półtora miesiąca kąpaliśmy go codziennie (bo lubi) no i mam za swoje - pojawiły się placki suchej skóry mimo stosowania kosmetyków aptecznych.
    Więc wracam do kąpania co 2-3 dni... Może się polepszy.
    •  
      CommentAuthorJudyta08
    • CommentTimeJan 18th 2012
     permalink
    pkpati,
    synek kąpie się tylko raz w tygodniu (woda z dodatkiem emolium). Nie może kąpać się częściej właśnie z powodu wysyszania się jego i tak suchej skórki :sad:
    Z tego też powodu, obawiając się o córcię od początku kąpałam ją co drugi dzień. Przez ostatni miesiąc (od momentu pojawienia się wysypki), kąpię ją już tylko w przegotowanej wodzie- już nawet w wodzie kranowej doszukiwałam się przyczyny jej suchych plamek.
    --
    • CommentAuthorpkpati
    • CommentTimeJan 18th 2012
     permalink
    No to już rzadziej chyba się nie da...
    Córce koleżanki poprawiła się skóra właśnie po rezygnacji z codziennego kąpania. Początkowo koleżanka patrzyła na mnie jak na świruskę, kiedy jej to zaproponowałam, potem przyznała mi rację.
    No niestety - czasami namiar higieny szkodzi :bigsmile:
    Ciekawostka: pewien Strasznie Mądry Dermatolog kazał mojej koleżance podczas kąpieli ścierać gąbką (!!!!) suchą skórkę z zaatakowanych miejsc na skórze. Ona- wtedy jeszcze nieświadoma - zastosowała się do rady.
    Takiego dermatologa bym powiesiła ... same wiecie za co.
    •  
      CommentAuthorJudyta08
    • CommentTimeJan 18th 2012
     permalink
    O matko... Niektórzy naprawdę zostali lekarzami chyba przez przypadek...

    O rzadkim kąpaniu powiedział nam właśnie dermatolog, który kazał je ograniczyć właśnie do 1xtyg. W pozostałe dni ma to być tylko "szybkie mycie pod prysznicem". Faktem jest, że rzeczywiście skórka synka odżyła po ograniczeniu wylegiwania się w wannie.
    --
    •  
      CommentAuthorMilena
    • CommentTimeJan 18th 2012
     permalink
    Nas alergia Córki mocno zaskoczyła...Ani my, ani Synek uczuleni nie jesteśmy (Synka przez jakiś czas uczulało jajo, ale b. krótko)...Karmiłam wyłącznie piersią przez pierwsze 5 miesięcy...u Zochy w 3. m.ż. zaczęły pojawiać sie czerwone placki na policzkach, plamy alergiczne w zgięciach łokci, na biodrach, udach...ale najgorsza była sporych rozmiarów sącząca sie rana nad prawą piersią...kąpaliśmy Ją na przemian w krochmalu i kalium...Kiedy poszliśmy na biorezonans okazało sie, ze Młoda jest uczulona niemal na wszystko...kurczak, indyk, wołowina, cielęcina, mleko i jego przetwory, jajo, gluten, ryż, banan, winogrono...niewiele mi zostało opcji jedzenia podczas karmienia...Ale kiedy odstawiliśmy Młodej te produkty poprawa była widoczna bardzo szybko...Po kilku miesiacach spróbowaliśmy jeszcze raz wszystkiego...powoli...po kolei...okazało się, że Zonia teraz reaguje alergicznie już tylko na mleko i jajo...wyrosła...Teraz przygotowujemy sie pod okiem specjalistów do szczepienia Priorixem - zawiera białko jaja...Mlekiem dla alergików (moja dostaje Bebilon Pepti2) zamierzam Ja raczyć do 2r.ż.
    -- FRANEK, ZOSIA i ...
    •  
      CommentAuthorJudyta08
    • CommentTimeJan 19th 2012
     permalink
    Milena, w jakim wieku byliście z córcią na biorezonansie?
    9 lat temu można było przyjść z dzieckiem powyżej 1 roku (u nas), ale być może coś się zmieniło.
    U mnie najdziwniejsze jest to, że z dnia na dzień przybywa małej suchych plamek. A wysypka pojawiła się dopiero jak skończyła 5 m-cy. Jem tak jak zawsze (od 9 dni nie jem nabiału i marchewki) a szorstkie plamy wychodzą już na nóżkach i rączkach... Nie mam pojęcia co się stało... Taki biorezonans mógłby mi pomóc...
    --
    •  
      CommentAuthorChloé
    • CommentTimeJan 19th 2012
     permalink
    dziewczyny a spytam z czystej ciekawosci czy karmilyscie Wasze dzieci piersia,jesli tak to jak dlugo? dzieki
    Judyta pociesze Cie,ze astma czesto mija/poprawia sie jej stan po okresie dohzrewania wiec moze synek zapomni kiedys o inhalatorach:)
    --
    •  
      CommentAuthorChloé
    • CommentTimeJan 19th 2012 zmieniony
     permalink
    ja jak bylam mala bylam uczulona na jajko, make, plesnie (do dzisiaj jestem ale ser plesniowy wcinam i jest ok uodpornilam sie chyba haha,ale najgorsze sa plesnie/grzyy w powietrzu jesienia
    jak bylam mala (mialam ok 10 lat) mama mi zafundowala biorezonans powiem Wam,ze mi chyba pomoglo...chyba ze to efekt placebo byl nie wiem,ale z czasem moglam jesc wszystko..pozostala mi alergia na siersc kota i pylki kwiatow/drzew...ale tez nie jest taka starszna jak kiedys
    --
    •  
      CommentAuthorJudyta08
    • CommentTimeJan 19th 2012
     permalink
    Ja karmię tylko piersią.
    Próba wprowadzenia czegoś nowego skończyła się mega wysypką.

    Alergolog synka, również powiedziała mi, że lekami można astmę ładnie "wyciszyć". Bardzo na to liczę, bo nie ukrywam, że serce mi pęka, kiedy muszę codziennie szykować mu tę porcję leków...

    Miko też jest uczulony na pleśnie i grzyby, właśnie w okresie ich największego wylęgania AZS daje o sobie mocno znać.
    --
    •  
      CommentAuthormontenia
    • CommentTimeJan 19th 2012
     permalink
    Milena, a ten biorezonans mozna wykonywac u niemowlat? Bo moze bym sie przeszla z mala.
    Dobrosulka, patrze ze pisze, ze uzywasz plynu do plukania dzidzius, a ja ostatnio czytala na butelce, ze on jest od 3 roku zycia? A Towje dziecko ma 10m-cy, tak?
    U nas tez ostatnio pojawily sie plamy, a mala ma juz 6 m-cy. Lekarz dermatolog zdiagnnozowal lojotokowe zapalenie skory. Dostala pimafucort, kapiele w balneum i przemywanie buzki cetaphilem.
    •  
      CommentAuthorJudyta08
    • CommentTimeJan 19th 2012 zmieniony
     permalink
    Powiem Wam szczerze, że mnie przerażają składy tych wszystkich leków na AZS lub inne zmiany skórne. Parabeny, alkohol, SLS...
    Przecież ta sucha skórka potrzebuje wytchnienia, po co więc pakują tam "takie" dodatki :confused::angry:

    Do tej pory jedynym kosmetykiem (z którym miałam do czynienia) z takim delikatnym składem jest mydło Biały Jeleń. I najprawdopodobniej do niego wrócę :neutral:
    A do smarowania może wystarczy zwykła oliwa z oliwek bądź olej migdałowy?

    Chciałabym ograniczyć chemię małej, bo jej skórka jest taka młodziutka, a przez 1,5 miesiąca żaden emolient nie pomógł :-( Być może właśnie przez te dodatki...
    --
    •  
      CommentAuthorChloé
    • CommentTimeJan 19th 2012 zmieniony
     permalink
    A do smarowania może wystarczy zwykła oliwa z oliwek bądź olej migdałowy?

    jestem za! ja moje dziecko tez smaruje extra virgin oliwa z oliwek; wparwdzie my nie mamy zadnych problemow skornych,ale od urodzenia nie uzywam chemii, myje go co drugi dzien w wanience z sama woda a plyn dodaje tylko na dupke i paszki cod rugi dzien, i to pilnuje,zeby nie mialo wlasnie syfow w srodku zadnych specjalny plyn bez kolorantow/parabenow/ zapachow i takich tam gowien co to tylko podrazniaja skore dziecka..
    moim zdaniem takie dziecko nie poci sie na tyle aby go mydlic codziennie/kremowac jakimis kremami ,ktore tylko zapychaja pory i maja chemie..jeszcze sie chemii w zyciu nauzywaja;)))
    --
    •  
      CommentAuthorChloé
    • CommentTimeJan 19th 2012
     permalink
    a tymbardziej to sie tyczy takich dzieciakow z alergiami skornymi...
    --
    •  
      CommentAuthorJudyta08
    • CommentTimeJan 19th 2012
     permalink
    myje go co drugi dzien w wanience


    Ja też kąpię tak Hanię, choć niektórzy słysząc to, patrzyli na mnie, jak na jakiegoś kosmitę.
    Bo niby jak? Nie kąpać dziecka codziennie? :surprised:

    Moja przyjaciółka z Niemiec powiedziała mi, że oni dzieci kąpią tylko raz w tygodniu. W pozostałe dni jest to zwykła higiena. Ale u nas jest niestety inna mentalność.
    --
    •  
      CommentAuthorChloé
    • CommentTimeJan 19th 2012
     permalink
    no wiem
    ja mieszkam w UK,tu nikt Ci dziecka nie myje w szpitalu po porodzie,to najgorsze co moze byc
    zmywaja cala ochrone jaka dziecko ma z brzuszka- cala te maz, wiec generalnie to sprzyja zakazniom skory czy tez wlansie podraznia skore dziecka
    ja mylam moje dzieci srednio na tydzien po porodzie ( i nie,nie smierdzialy:devil::devil::devil:
    Przez pierwsze 4 tygodnie jak nie dluzej uzywalam samej wody,zadnej chemii nic
    teraz tylko ten plyn dla dzieci Simple, i te chusteczki do pupy jak juz musze i nie mam jak umyc tylka (zadnych pampersow,huggiesow i innych takich, one nie maja alkoholu,parabenow i inncyh takich zbednych rzeczy) i to tez ten plyn raz na 2-3 dni uzywam w malej ilosci
    Dziecko nie ma zadnej krostki na ciele wiec chyba to zdaje egzamin

    :bigsmile::cool:
    --
    •  
      CommentAuthorFiufiu
    • CommentTimeJan 19th 2012
     permalink
    Chloe, Maję karmiłam 14 miesięcy, z tego 8 wyłącznie na piersi, Emila karmię już prawie dwa lata, ale wcześniej zaczął jeść inne rzeczy. Pozwalam mu jeść to, na co sam ma ochotę - na przykład odmawia konsekwentnie jedzenia jajek, więc mu nie narzucam, bo może organizm mu podpowiada, że nie powinien. Maja ma od dawien dawna problemy skórne, właśnie chyba udało mi się w końcu trafić w dziesiątkę, odstawiliśmy jej mleko i jego przetwory, skóra z dnia na dzień się poprawia. Dziś na próbę dostała mleko bez laktozy, zobaczymy, jak będzie wyglądać jutro.
    --
    •  
      CommentAuthorMilena
    • CommentTimeJan 19th 2012 zmieniony
     permalink
    Zosia miała 6 miesiecy, jak robiliśmy biorezonans...karmiłam piersią 7 miesięcy - nie byłam w stanie być dłużej na tak restrykcyjnej diecie...

    Chyba jest coś w tym, co napisała Fiufiu - Zosia też długo odmawiała nabiałau...nawet myślałam, że nie nauczyła sie go jeść, skoro wcześniej go nie dostawała a teraz ten smak Jej nie podchodzi...ale też przemkneło mi przez myśl, że może sama czuje, co Jej służy...nie namawiam...chociaż wczoraj sama sie upomniała o jogurt, który Franio wcinał (ja robię sama jogurty, tzn do zwykłego jogurtu gęstego dodaje owoce i miksuję - zawsze świeże i bez cukru)...dostała trochę i niestety na nogach dzisiaj był efekt...

    Dzisiaj byłam z Małą u alergologa...pani doktor raczej sceptycznie podeszła do alergii Zosi (!) mimo czerwonych placków na udach i biodrach...mamy powoli zacząć wprowadzać mleko nie-dla alergików…a biorezonans wyśmiała;) Na dodatek śmiała podnieść głos na mojego Synka (musiałam Go zabrać, bo nie miałam Go z kim zostawić), który podczas naszej rozmowy zagadywał mnie na okrągło...chyba zauważyła mój wszystko mówiący wzrok, bo zamilkła w pół słowa z fałszywym uśmieszkiem na ustach...no wiecie co?
    -- FRANEK, ZOSIA i ...
    •  
      CommentAuthorChloé
    • CommentTimeJan 19th 2012
     permalink
    kurcze szkoda mi Waszych dzieciaczkow, odrazu pzred oczami staje mi moja mam jak sie ze mna meczyla,zycze Wam wytrwalosci i pociesze,ze naparwde wiekszosc przypadkow alergii skornej/ czy astmy znika w wieku dojrzewania dziecka albo przed 20 rokiem zycia, a juz napewno lagodnieje..
    --
    •  
      CommentAuthorJudyta08
    • CommentTimeJan 19th 2012 zmieniony
     permalink
    Moja dieta też jest już bardzo restrykcyjna... W tej chwili ważę 8,5 kg mniej, niż przed ciążą... Niedługo zniknę!!!
    Ale dziś po tym jak Hani wysypało okropnie całą rączkę, na której jeszcze wczoraj była maleńka plamka jakby mnie olśniło!
    RYŻ! Przedwczoraj pomidorowa z RYŻEM, wczoraj zjadłam rano kleik RYŻOWY na wodzie (250 ml), wieczorem znowu kleik i dziś na obiad risotto. I nagle zaostrzenie objawów na Hani skórce! Problemy ze skórką pojawiły się, kiedy podałam marchewkę, ale 5 dni wcześniej zaczęłam podawać kleik RYŻOWY. Marchewkę, po której mała rzekomo dostała wysypki, również była z ryżem! Wyczytałam, że po odstawieniu produktu, który uczula po 2 tygodniach powinna być widoczna poprawa lub już całkowity zanik wysypki. Hania ostatni raz zjadła marchewkę prawie 6 tyg. temu, ja też. A kleik ryżowy podawałam jej jeszcze długo! Odstawiłam dopiero tydzień temu. A sama dalej go jadłam- codziennie!
    Czekam w takim razie co pokaże czas! Odstawiam wszystko co "ryżowe" i czekam na efekty.

    MILENA, co powiedział Wam alergolog? Zaliczasz wizytę do udanych?
    --
    •  
      CommentAuthorChloé
    • CommentTimeJan 19th 2012
     permalink
    Milena: Dzisiaj byłam z Małą u alergologa...
    --


    i jak po wizycie?
    --
    •  
      CommentAuthorMilena
    • CommentTimeJan 19th 2012 zmieniony
     permalink
    J.w....Wybaczcie...musiałam ciasto wyjąć z piekarnika...

    Nie, nie zaliczam tej wizyty do udanych...a muszę być z tą lekarką w kontakcie, bo pediatra pierwszego kontaktu może wypisywać Bebilon Pepti bez ograniczeń do 1r.ż....później muszą być wskazania od alergologa...nam dała wskazanie do kontynuowania przyjmowania BP przez 3 miesiace...przez ten czas mam Małą przyzwyczaić do innego mleka...oczywiście zaprosiła do siebie, gdyby nastąpiło pogorszenie..

    Babka od biorezonansu uczulała mnie, zebym się nie dała namówić na wcześniejsze wprowadzenie innego mleka niż to dla alergików przed ukończeniem przez Zoche 2r.ż, niestety nie pamietam, dlaczego to takie ważne...Muszę zapytać w aptece, jak to jest z pełną odpłatnością za Bebilon...czy też muszę mieć receptę....
    -- FRANEK, ZOSIA i ...
    •  
      CommentAuthorJudyta08
    • CommentTimeJan 19th 2012 zmieniony
     permalink
    a biorezonans wyśmiała;)


    Moja zareagowała tak samo... Ale gdyby nie ten biorezonans, nie wyleczyłabym skóry synka!!! Lekarze ograniczali się do przepisywania coraz to nowszych maści sterydowych! A wystarczyło wykluczyć alergeny, których nikt inny oznaczyć nie mógł, ponieważ "dziecko było za małe".

    Ja mam wizytę za 17 dni. Ale również zbyt wiele nie oczekuje...
    --
    •  
      CommentAuthorJudyta08
    • CommentTimeJan 19th 2012
     permalink
    Babka od biorezonansu uczulała mnie, zebym się nie dała namówić na wcześniejsze wprowadzenie innego mleka niż to dla alergików przed ukończeniem przez Zoche 2r.ż


    Chodzi o to, że jeśli wykluczysz alergen, to jesteś w stanie wyleczyć córkę.
    U mnie było dokładnie tak samo. Tylko my dostaliśmy zakaz do ukończenia 3 r.ż.
    Dzisiaj jestem dumna z siebie, że daliśmy radę, bo mały może wsuwać wszystko to, na co jest uczulony.
    --
    •  
      CommentAuthorMilena
    • CommentTimeJan 19th 2012
     permalink
    Coraz częściej sie przekonuję, że lekarze uprawiający tylko medycynę klasyczną są mocno...hmmm...ograniczeni...Wiekszość pediatrów wysmiewa też homeopatię...mam to gdzieś...leczę w ten sposób dzieci...nigdy nie dostały jeszcze antybiotyków...
    -- FRANEK, ZOSIA i ...
    •  
      CommentAuthorJudyta08
    • CommentTimeJan 19th 2012
     permalink
    lekarze uprawiający tylko medycynę klasyczną są mocno...hmmm...ograniczeni...


    Niestety :cry::cry::cry:
    --
    •  
      CommentAuthormontenia
    • CommentTimeJan 20th 2012
     permalink
    Ja tez homeopatia lecze i niestety spotykam sie z drwiacymi usmiechami lekarzy, czy tez innych ludzi. Mowia, ze to placebo. OK, moze dorosly moze sobie wmowic, ze lek dziala, ale nie dziecko. Ja starsza corke od malego leczylam homeopatia i zawsze pomagalo. Np oscillococcinum jak byla przeziebiona podawalam i blyskawicznie przechodzilo. Tak samo euphorbium na katar.
    •  
      CommentAuthormangaa
    • CommentTimeJan 20th 2012 zmieniony
     permalink
    Cześć laseczki, ja mam 29 lat i jestem atopikiem. Napiszę trochę co u mnie, rzecz jasna nie mam jeszcze doświadczenia z dzieciątkiem ale może te moje wypociny Wam coś podpowiedzą, może coś pomogą... Bo AZS to niestety bardzo skomplikowana choroba, o wielu podłożach - wiem jak trudno dojść do tego co szkodzi a co nie, zwłaszcza że bardzo często reakcja na alergen jest opóźniona...
    ~
    U mnie atopia zaczęła się w okresie licealnym, czyli dostałam ją od losu na całe życie... Nie wiem czy wiecie, ale ta atopia dziecięca bardzo często (nie zawsze) ustępuje z wiekiem, ta która się ujawnia później już raczej na zawsze.
    Mam alergię pokarmową późną - III stopnia na wiele produktów, w tym gluten, moją skórę i śluzówkę drażni kurz, sierść moich kotów, naskórek moich psów, chemia kosmetyczna, a stres i brak snu działa masakrycznie... Zamieniam się w pomidora. Mam alergię kontaktową na nikiel i kobalt (jak mam zaostrzenie powinnam unikać ciemnych ubrań na sobie:) ). A! Oczywiście jak się przegrzeję i spocę to od razu zaczyna się swędziawka...%) A suche powietrze rzecz jasna powoduje straszne pogorszenie. Wiadomo - kaloryfery to jest mój główny wróg w zimie. Na szczęście są okresy remisji, gdy mam względny spokój.. najczęściej w lecie, wydaje mi się wtedy że nic mi nie szkodzi... Heh, dziwne to jest...
    ~
    Moje starsze rodzeństwo jest wolne od tego typu problemów (różnica wieku 6 i 8 lat) i tak sobie wykminiłam, że powodem tego, że mój organizm jest taki wrażliwy a ich nie jest oczywiście skłonność genetyczna, ale chyba przede wszystkim wszechobecna już za czasów mojego dzieciństwa chemia, coraz gorsze jedzenie i coraz bardziej skażone środowisko... A także, większa sterylność mojego otoczenia...
    I tu dziewczyny coraz częściej spotykam z przykładami tego, że przesadne dbanie mam o higienę dziecka bardzo źle wpływa na jego późniejsze życie. Dobrze wiemy, że aby w dorosłym życiu nie mieć wielu problemów zdrowotnych, w okresie dzieciństwa trzeba swoje odchorować i uodpornić się na wiele rzeczy.
    Przeraża mnie również to, że dużo mam biegnie od razu do apteki lub lekarza przy najmniejszym kaszlu lub lekkim podniesieniu temperatury u dziecka... A lekarz wiadomo, dla świętego spokoju przepisze antybiotyk. Ktoś tu napisał że w Polsce lekarze są ograniczeni - zgadzam się w 100%. W Niemczech medycyna homeopatyczna odnosi sukcesy, jest powszechna, a zielarz traktowany jest jak lekarz. U nas jest to dalej wyśmiewane.
    Jestem oczywiście za ograniczaniem parabenów, chemii i wszystkich świństw które chce nam się wkręcić pod hasłem "higiena"... Można sobie doskonale radzić bez tego typu specyfików tylko trzeba trochę poszperać, zmienić nawyki i już. Wklejam Wam link Różańskiego, gdzie można sprawdzić poszczególne składniki popularnych kosmetyków... http://luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm - Można się przerazić:)
    ~
    Gdzieś czytałam jakieś wyniki badań, że przy AZS wbrew obiegowym opiniom zbyt długie karmienie piersią też nie jest wskazane. Podobno najlepiej zakończyć do 1 roku, ale ile w tym jest prawdy - nie wiem, nie mogę tego odnaleźć teraz.
    ~
    Ja obecnie nie stosuję antyhistaminowych leków doustnych (bo nie pomagają) maści sterydowych bo nie chcę zniszczyć doszczętnie skóry, stosuję Protopic - kontrowersyjna maść, ale przynajmniej nie mam zaników skórnych co przy sterydach niestety jest częste.
    Wspomagam się kwasami omega-3 (super działa na stany zapalne) i wapniem (niezbędny do zaleczania mikroran w skórze).
    Kiedyś jak miałam zajęte prawie całe ciało, robiłam wywar z płatków owsianych i się w tym kąpałam. Z dobrym efektem.
    Czasami reakcja na coś występuje w czasie bardzo opóźnionym, także nie zawsze nasze obserwacje są dobre... No i skóra z AZS jest bardzo narażona na zakażenia bakteryjne i grzybicze - długo gojące się placki traktuję maścią antybiotykowo-przeciwgrzybiczną (ale taką lekką z przepisu - robioną w aptece). Niestety gronkowiec to częsty gość u mnie przy długim podrażnieniu skóry.
    •  
      CommentAuthormangaa
    • CommentTimeJan 20th 2012 zmieniony
     permalink
    A i jeszcze sobie przypomniałam, że jak załapałam lamblie od małej bratanicy to miałam mega pogorszenie, zaleczenie tego bardzo mi pomogło... Bardzo często AZS daje o sobie znać lub nasila się pod wpływem pasożytów. Ważne jest dbanie o kondycję jelit.
    No i jak odstawiłam tabletki antykoncepcyjne również zanotowałam polepszenie ;)

    A i jeśli chodzi o specyfiki dla atopików... to niestety, jak ktoś tu słusznie zauważył, najczęściej skład mają przerażający.
    Ja stosowałam Exomega A-derma (bez parabenów), ale tu trzeba uważać - niektóre osoby wyciąg z owsa uczula.
    Robiłam też swoje kremy. A obecnie smaruję się olejem kokosowym, takim w słoiku, jadalnym, ma formę stałą;D Trzeba też uważać bo może uczulać. Wiem, że dobry jest olej z pestek winogron jako dodatek do kąpieli, a oliwa z oliwek podobno może zatykać pory... Ale sama nie sprawdzałam tego.
    •  
      CommentAuthorSułka
    • CommentTimeJan 20th 2012 zmieniony
     permalink
    Ja wciąż karmię piersią ale za ok 2 miesiące chcę spróbować przejść na mm. Czy powinnam zacząć od mleka ha czy od razu bebilon pepti? (wiem, że to na receptę). Odstawiłam płyn do płukania i od wczoraj trzymam dupeczkę synka w tetrze. Zamówiłam na allegro kilka wielorazowych pieluszek, chcę dać dupce odpocząć chociaż jakieś 2 tygodnie. Tak dbam o to by dziecko nie miało za dużego kontaktu z chemią a sama go w to paskudztwo pakuję.
    Dziewczyny może pomożecie - synek ma bardzo zaczerwieniony siusiak. Pediatra widział, kazał stosować Rivanol (nic nie dało) clotrimazol, alantan (chyba podażnia jeszcze bardziej) i tormentiol (jeszcze nie podałam, nie chcę smarować bo ma w składzie kwas borowy). Może macie doświadczenia w tej kwestii?
    Wizyta u specjalisty dopiero w połowie marca.
    Jeśli chodzi o kąpanie to nie wyobrażam sobie nie umyć dziecka wieczorem, a przecież moje dziecko urodziło się w UK i powinnam być przyzwyczajona bo pierwszą kąpiel zaliczyło dopiero w domu w 3 dobie życia i przez pierwsze 4 miesiące kąpałam je co 2 dni. :) Ale mimo wszystko dziecko się poci, dorosły człowiek nawet jeśli nić nie obi przez cały dzień też lepiej się czuje po kąpieli. Tym bardziej, że w naszym przypadku kąpiel naprawdę daje ukojenie skórze.
    --
    •  
      CommentAuthorGyfr
    • CommentTimeJan 20th 2012
     permalink
    Mam pytanie, u mojej córki kilka dni temu na przedramionach pojawiły się takie suche, blado czerwone plamy. Nie jem nabiału, niedawno rozszerzyłyśmy dietę o marchewkę, ziemniaczek, jabłuszko, zupkę jarzynową . Co mogło uczulić dziecko? Smarujemy się oliwką ale nie widzę za bardzo żeby pomagało.
    --
    •  
      CommentAuthormangaa
    • CommentTimeJan 20th 2012
     permalink
    Zwróć uwagę na to co ma w składzie oliwka, niektóre bardzo uczulają pomimo tego że pisze, że hipoalergiczne... :( Np Johnsons&Johnsons daje podobno niezle popalić.
    Tak naprawdę to wszystko mogło, ale chyba jabłko jest takie najbardziej podejrzane, no i zupka jarzynowa, różnie z tym jest...
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.