Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeJan 17th 2019
     permalink
    U mnie też po octenisepcie pępek się babrał i śmierdział. Bez konsultacji z pediatra przeszłam na spirytus, 2 dni i kikuta nie było.
    --
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeJan 17th 2019
     permalink
    przy mojej starszej dwójce tak jak i teraz - to widzę jedno rozwiązanie przy pępku, spirytus taki 70%
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTimeJan 17th 2019
     permalink
    Nam też odradzano octanisept do przecierania pępka i otwartych ran jako ten co papra więcej niż zalecza.

    W szpitalach i gabinetach zabiegowych używają Skinsept, oparty na alkoholu szybko odparowuje. Sama używam ale nie wiem czy można kupić indywidualnie np w aptece.
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeJan 17th 2019
     permalink
    No cóż- to widać kilka postów wyraziło to, co ja czułam kiedy mnie profilaktycznie odkażali na poporodowym - mokrość.
    W domu chyba tylko raz miałam, od mamy (ona w tym zakochana po uszy) pożyczony octanisept jak Krysi uszy przebiłam - ona sie panicznie bała szczypania i parę razy użyłam.
    A tak to pępki głownie suszyłam, każdemu z dzieci ze 2 razy położna na patronażu spirytusem przetarła.
    Nigdy nie miałam potrzeby używać.
    Rivanol tak, srebro koloidalne - tak (żadne nie szczypie wiec dzieci tolerują). Z wody utlenionej też zrezygnowałam - na szkoleniu ostatnim też nam mówili, ze robi więcej szkody niż pożytku i rany się po niej trudniej goją...
    Ale ostro z tematu głównego zeszłyśmy.
    Żabka- i co postanowiłaś? Jak pierwsza pomoc?
    --
  1.  permalink
    Od zeszłego roku do pielęgnacji pępka zaleca się tzw "suchą pielęgnację". Czyli przemywamy czy to wodą z mydłem,czy zwykłą przegotowaną wodą i porządnie osuszamy. Zasada jest taka że pępek ma być suchy jak pieprz.

    W ciągu roku zdarzyły mi się trzy pępki śmierdzące. Jeden w zeszłym tygodniu. Z tym że był przycięty centralnie przy skórze. Dawno takiego nie widziałam..
    Pojechali na IP zszedł chirurg i pępek zalapisował.

    Pięknie się goi.
    -- [/url[/url]
  2.  permalink
    Podpowiedzcie, Olek pojechal na okres swiatecznonoworoczny do swojego taty, z racji tego, ze wyszlo, ze Wiktor moze miec te choroby, to wspolnie postanowilismy, ze zostanie u nich, zeby sie nie zarazil. Teraz pytanie ile powinnam im dac pieniedzy za nieplanowane 2 tygodnie?
    Jak sie pytalam jego babci czy mam im dac pieniadze, to powiedziala, ze jak uwazam. A na pytanie w jakiej wysokosci, to ze ona nie wie. No ja tez nie wiem, ile powinnam dac.
    --
    •  
      CommentAuthorŻabka221
    • CommentTimeJan 18th 2019
     permalink
    karolciat przemywałam samą wodą i smarujemy linomagiem,maścią z Wit.A i Clotrimazolum i nic nie ma :bigsmile:
    Za to jakaś egzema na dłoniach wyszła, ostatnio robiła Slimy i się nimi bawiła i podejrzewam że reakcja na barwnik ... też smarujemy i obserwuje ...
    --
    • CommentAuthorruda03
    • CommentTimeJan 18th 2019
     permalink
    Tylkonadzis...A babcia ma ciężką sytuację finansową i nie stać ja żywić wnuka przez dwa tyg.? Bo jak nie, to ja bym nie dała nic...no chyba że dziecko co miesiąc ma tak długie wizyty u ojca i babci.
    --
    • CommentAuthortylkonadzis
    • CommentTimeJan 18th 2019 zmieniony
     permalink
    Nie znam ich sytuacji finansowej, ale raczej dobrze sie im powodzi, bo ostatnio robili remont. Zazwyczaj nie jezdzi do nich ja tak dlugo. Srednio jezdzi co 2 tyg na weekend, chyba ze jest chory, to czasem zostanie dluzej lub jak oni chca, bo cos zaplanowali.

    Nie licze ferii i wakacji.
    Bo teraz na ferie tez go chcieli, pomimo ze ponad 2 tyg u nich jest.
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeJan 18th 2019 zmieniony
     permalink
    Anairda, no ja właśnie u Tymcia miałam tak przyciety pępek. Nie było za co chwycić, by osuszyć porządnie.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJan 18th 2019
     permalink
    my dajemy okolo 500 zl/tydzien. Ale kazdy daje ile go stac, wiadomo. Ale moim zdaniem wypada sie dolozyc. W koncu jakbyscie nianke wzieli to min 10 zl/h.
    -- ;
  3.  permalink
    Dlatego sie pytalam ile chce, bo chce cos dolozyc za te nieplanowane dwa tygodnie.
    Na 1000 zl za 2 tygodnie mnie nie stac.
    Alimentow od komornika dostaje 500 zl. To co mam im oddac cale alimenty? :confused:
    --
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTimeJan 18th 2019
     permalink
    To oddaj pół. Miesiąc za 500, 2 tyg za 250zl. To są dziadkowie i pewnie bardziej chodzi o ewentualne wyżywienie niż zakupy typu ubrania itp.
    --
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeJan 18th 2019
     permalink
    tylkonadzis: ale raczej dobrze sie im powodzi, bo ostatnio robili remont

    remont nie jest wyznacznikiem czy komuś powodzi się dobrze czy nie, raz na jakiś czas jest konieczny
    moja mama jest na emeryturze i od 5 lat zbiera żeby zrobić remont łazienki i wiem że na razie go dalej nie zrobi, czyli co jak w końcu uciuła grosza to będzie oznaczało że jej się dobrze powodzi?
    soorry ale ja na głupie odmalowanie 2 pokoików i łazienki też musiałam uzbierać i pewne wyrzeczenia trzeba było ponieść


    tylkonadzis: Alimentow od komornika dostaje 500 zl. To co mam im oddac cale alimenty?

    jeśli mały jest połowę czasu u nich to przynajmniej połowę powinnaś dać
    myślę, że dziadkom głupio się upomnieć bo to jednak wnuk ale jakby nie było zakupy przy małym dziecku (a nawet przy starszych dzieciakach) są zupełnie inne niż jak kupujesz dla dorosłych; wiem po mojej mamie bo kiedyś znalazłam paragony z biedry jak dzieci miała na tydzień a wiem jakie zakupy robi normalnie
  4.  permalink
    Dobra moze glupi przyklad, bo mnie o tak na remont tez nie stac.
    W kazdym razie nie wiem co oni mu tam kupuja i w jakich ilosciach. Tutaj do nas nic nie przywozi, nawet zabawek, ktore chcialby wziac. Dlatego tez nie wiem ile mialabym im dac. Jaka kwota by ich zadowalala.

    A to jak on jest u nich, to ja mam mu wspolfinansowac pobyt tam? Nie mam nic do tego tylko z ciekawosci sie pytam.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJan 18th 2019
     permalink
    dla mnie to paranoja żeby dziadkom płacić za pobyt wnuka tym bardziej, że jeszcze mowa o ojcu z komornikiem w tle. p,ół lodówki opierdolił i zużył horrendalne ilości światła i wody? ile oni się oni dzieckiem zajmują w roku? pamiętają o wszystkich okazjach.
    -- [/url]
  5.  permalink
    Akurat dziadki (nie mowie o ojcu, bo nie mam z nim kontaktu) pamietaja o wszystkich, najlepiej by go chcieli miec u siebie na dlugo, nie maja problemow z braniem go. Tutaj nie moge sie do niczego doczepic.
    Teraz babcia jest chora na raka, to tez pozwalam mu zeby troche z nimi spedzal czas. Bo wiadomo jak to z rakiem jest.
    --
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeJan 18th 2019 zmieniony
     permalink
    u moich wszystkich znajomych rozwodników przyjęte jest, że jeśli dziecko jest dany miesiąc wakacji z ojcem/matką to wtedy ten który płaci alimenty danego miesiąca pieniędzy nie przelewa bo bierze na siebie koszty utrzymania dzieciaków

    co do dziadków to myślę, że inaczej wygląda sprawa jak rodzic się zajmuje dzieckiem a inaczej dziadkowie
    nie wiemy tu czy pracują czy mają rentę/emeryturę ani w jakim są wieku; wiem że dla mojej mamy która ma niespełna 1800zł emerytury plus wydaje krocie na leki to nawet święta zrobić to już duże obciążenie finansowe; jak ktoś żyje od 1 do 1go to taka sytuacja z gościem na dłużej może być problemem

    właśnie doczytałam, że babcia choruje, myślę że gdyby im zbywało to by grosza nie wzięła ale kto miał w domu osobę chorą na nowotwór ten zdaje sobie sprawę jakie to są horrendalne koszty.
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJan 18th 2019
     permalink
    Mój syn jeździ do dziadków na ferie zimowe (jutro jedzie na tydzień) oraz na 2-3 tygodnie podczas wakacji. Nigdy nie płaciłam ani grosza teściowej. Szczerze mówiąc nawet mi nie przyszło to do głowy. Zawsze wróci też z jakąś drobną kasą od dziadka na zachcianki. To ich wnuk, więc po co im pieniadze. To dziecko, więc nie wyczyści im lodówki, ani nie zużyje hektolitrów wody na kąpiel.
    --
    • CommentAuthorruda03
    • CommentTimeJan 18th 2019
     permalink
    Tylkonadzis..A jak syn jest u twoich rodziców (oczywiście nie mam pojęcia czy masz rodzicow, jezeli nie to przepraszam za gafę)to im płacisz?
    Ewasmerf...500zl na tydzień?dla mnie kwota kosmiczna -ale to oczywiście moje zdanie...
    Jako dziecko z siostrą na pół wakacji jeździłam do babci-i w życiu nie wzięła ani grosza na nasze utrzymanie-obraziłaby się gdyby rodzice chcieli jej coś dać-gdyż ona była babcią A nie nianią,a przebywanie z nami to była dla niej największa zapłata🙂
    --
  6.  permalink
    Jak jest u mojej mamy, to nie place jej, nawet jakby wolala, to bym jej nie dala :devil:
    Ale u niej nie jest tak dlugo. Najdluzej byl kilka dni.
    --
    •  
      CommentAuthorŻabka221
    • CommentTimeJan 19th 2019
     permalink
    Ja bym ewentualnie pojechała z zakupami, często do teściowej jak mała jeździła nawet na 1 dzień z racji tego że mają tylko 1 sklepik słabo zaopatrzony to zawoziłam kilka "pewniaków" które młoda je. Wiadomo dzieci mają różne upodobania smakowa i nie raz trzeba im robić ekstra obiad. Inaczej jest w miastach ale na wsi nie raz ciężko coś kupić ...
    --
  7.  permalink
    Do mojej mamy właśnie często jeździliśmy z zakupami.

    Ta babcia wątpię by chciała, żebym jej kupiła produkty
    --
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeJan 19th 2019 zmieniony
     permalink
    Kazdy robi jak uważa, ale dla mnie to szok. Tzn może to za mocne słowo, ale jednak niedowierzanie.
    Moi rodzice i teściowie chyba śmiertelnie by się na mnie obrazili, gdybym chciała im dać pieniądze za pobyt dzieci. Moi pradziadkowie rownież, choć z Nimi nie mogłabym zostawić dzieci, bo Nimi samymi trzeba się opiekować.
    Piszecie o tygodniu, dwóch...
    Moi rodzice odwozili mnie do dziadków ostatniego dni szkoły i odbierali kilka dni przed 1 września. Nigdy moi rodzice nie dawali pieniędzy, wręcz przeciwnie. Zawsze przyjeżdżałam z wyprawka do szkoly, ubraniami i czasem plecakiem, jeśli na wsi udało się kupić taki jaki mi się podobał.
    Ok, jeśli chodzi o alimenty, to kiedyś kiedyś koleżanka miała przejścia ze swoim byłym mężem, który pomniejszał alimenty o czas jaki dziecko było u Niego na okoliczność wakacji czy ferii. No to Ok. Bo może być dym (o ile facet inklinuje do podłych zachowań), ale w normalnych warunkach...
    To nie opiekunka na etacie...
    Przynajmniej ja to tak widzę.
  8.  permalink
    Ogólnie kiedyś już z nią miałam przeprawę o pieniądze, bo dałam jej mniej niż ona chciała, ostatni raz jakiekolwiek pieniądze dostała ode mnie na wakacje (wtedy była ta kłótnia) od tamtej pory nic nie wołała.
    W każdym razie do kłótni pytaliśmy się jej czy coś mamy dać mu z ciuchów, czy czegokolwiek innego, jak i pieniądze.
    Teraz się grzecznie zapytałam, ze względu na to, że to były nie planowane 2 tygodnie, bo miał do nich tylko na okres świąteczno-noworoczny jechać i na 2 tyg na ferie.
    --
    • CommentAuthorruda03
    • CommentTimeJan 19th 2019
     permalink
    To kup w podziękowaniu za opiekę jakiś kosz ze słodyczami itp.i tyle bym dała...w ogóle jakaś dziwna sytuacja ,u mnie w życiu żadna babcia nie wziełaby kasy za czas spędzony z wnukiem ,bez względu na to czy bylibyśmy z mężem razem czy osobno...no widzisz,A mamie swojej nie płacisz jak dzieciaki są u niej-nawet na te parę dni,A przecież twoja mama tez im daje jeść🙂
    --
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeJan 19th 2019
     permalink
    A ja totalnie nie rozumiem prezentowanej tu przez was roszczeniowej postawy. Dziadkowie NiC nie musza, ewentualnie mogą. I nie ważne czy to moi rodzice czy teściowej
    Jeśli wiem ze sie nie przelewa to sama z siebie robię zakupy czy daje kase. Jak piszecie rodzicom robicie zakupy i to ekst ok a jak tu kwestia odrzucenia kasy to juz wielkie halo

    z tego co tylko pisze to mały wyjdzie u dziadków ze był po świętach plus 2 tyg plus ferie jeszcze ma być wiec szmat czasu. Myśle ze gdyby dziadkowie mieli nadto to pieniądze prędzej czy pózniej by trafiły do wnuka. Przecież tylko napisała ze tesciowa ma raka, zdajecie sobie sprawę jakie to sa koszty?? Ja sama rezygnowalam z wielu rzeczy zeby tacie moc kupić odżywki itp bo wiedziałam ze ledwo wiążą koniec z końcem. Małe dziecko w domu to inne zakupy, starsi ludzie jedzą inaczej a przy dziecku to juz i inne gotowanie i zakupy i wszysttko
  9.  permalink
    MrsHyde: Myśle ze gdyby dziadkowie mieli nadto to pieniądze prędzej czy pózniej by trafiły do wnuka

    Co przez to rozumiesz?
    Ja sie wcale nie wykrecam od placenia, tylko po prostu nie wiem ile dac, by znow nie bylo, ze dalam za malo lub cos.
    Mnie tez teraz swieta i leki mocno szarpnely po kieszeni. Nie sram pieniedzmi, a jednak chce sie z nia dogadac i dac jej pieniadze, tylko ze ona ze mna nie chce sie dogadac.
    Ja tam ze wzgledu na dzieci nie gotuje inaczej, nie robie innych zakupow. Przeciez nikt jej nie kaze kupowac slodyczy i chipsow, a wiem ze to mu kupuja, bo dosc czesto przywozil od nich (od babci lub prababci) reklamowki ze slodyczami.
    Nie wiem czy jej sie powodzi czy nie, tak samo nie wiem czy ojciec sie cos doklada do Olka, jak jest u nich.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJan 19th 2019
     permalink
    ja tez kompletnie nie rozumiem prezentowanej postawy. Czy tesciowie czy rodzice, w zaleznosci w jakim sa wieku, albo jeszcze pracuja, albo sa na emeryturze, swojej ciezkowypracowanej. Nie maja obowiazku zajmowac sie wnukami, bo moga miec swoje zycie i maja do tego prawo. Oczywiste jest, ze zwykle kochaja wnuki, chca z nimi spedzic czas, chca tez najczesciej pomoc swoim wlasnym dzieciom, dac im chwile wytchnienia, chca zeby wnuki zmienily otoczenie, tez cos mialy z zycia.
    Wyslanie dzieci na kolonie, nawet polkolonie to koszt rzedu ok 500 zl/tydzien. Chyba, ze miasto dofinansuje dla biedniejszych rodzin. Poza tym no nie oszukujmy sie - opieka calodobowa nad malym dzieckiem to orka na ugorze. czasem ani sie kawy w spokoju napic nie mozna, ze juz o np. targaniu ich ze soba do sklpeu czy na swoje wizyty lekarskie (na przyklad) nie wspomne. Wiec taka babcia przez taki tydzien musi zrezygnowac ze swojego zycia. Moze wasze dzieci to posluszne aniolki, ale moje potrafia dac do wiwatu (mimo, ze u babci sa zazwyczaj w miare grzeczne).
    Moja mama rozpieszcza dzieci, gotujac im rosolki, kotleciki, kupuje soczki, w lecie lody, czasem slodycze. platki. Moze to i niedrogo i koszt nie jest jakis ogoromny, ale jednak. Poza tym kupuje im ciuszki, w lumpach czy pepco, ksiazki, zabawki, na swieta i dzien dziecka zawsze grubsze prezenty, w zyciu by wnukom nie odmowila, wplaca moim dzieciom co miesiac na fundusz, sama zalozyla, nikt jej nie prosil.
    Nie chce, zeby pobyt dzieci byl dla niej finansowym obciazeniem, bo juz jest obciazeniem logistycznym i fizycznym. Nigdy nie chciala pieniedzy, zawsze mowi, ze nie trzeba, i byl czas, gdzie nie mialam to nie dawalam. Ale pracuje, zarabiam, wiecej niz jej emerytura, przez pobyt dzieci u babci dzieci "schodza" mi z garnuszka, wiec daje mojej mamie.
    BTW nie zapominajcie, ze przy dzieciach jest wiecej prania, gotowania, codfzienne kapiele, zuzycie mediow i innych rzeczy rosnie. Moze nie jakos drastycznie, ale zawsze.
    jak kogos boli dac kase, albo dziadek kategorycznie odmawia to przeciez zawsze mozna byc uwaznym, czego w domu potrzeba i kupic. Albo chociaz takiej babci glupie spa czy prywatna wizyte u lekarza podarowac.
    Ja moze jestem dziwna, ale nawet jak moja mama zaprasza nas na obiad (4 dodatkowe osoby) to jakas kaske symbolicznie zostawie. Sama wiem ile co kosztuje i jak jestem sama to zakupy za 50 zl starcza mi na tydzien, a jak jestem z dziecmi i facetem to 50 zl/dzien schodzi.
    Wyzywienie w zlobkach/przedszkolach tez jest usredniajac okolo 10 zl dziennie.
    Nie zapominajmy, ze oprocz calej milosci, jaka dziadkowie przelewaja na dzieci i wnuki, nie maja takiego obowiazku, zwyczajnie nie musza.
    I dla mnie nie do pomyslenia jest, ze dziadek sugeruje dolozenie sie do wnuka na czas pobytu (co zapewne przychodzi mu z duzym trudem), a tu klotnia i stanowcze nie. Mnie sie az przykro robi jak o tym mysle.

    Treść doklejona: 19.01.19 10:51
    Poza tym za zlobek placimy, za nianki placimy, nawet jakby sasiadka na chwwile zaopiekowala sie dzieckiem to oprocz zwyklego dziekuje daje sie w podziece zwyczajowo jakas kawe czy czekolade za przysluge, ale wlasnym rodzicowm to juz nie? Bo nam sie ich pomoc z zalozenia nalezy?
    -- ;
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeJan 19th 2019
     permalink
    My przecież też Tobie nie powiemy ile powinnaś dać bo nie znamy sytuacji finansowej Twojej i Twoich teściów. Może teściowa nie chce powiedzieć ile bo zwyczajnie nie wie albo się krępuje. Ludzie często mówią, że nie potrzebują pomocy dlatego, że wstydzą się prosić czy ją przyjmować a nie dlatego, że jej nie potrzebują. To, że dziadkowie kupują dziecku różne rzeczy tez nie znaczy, że ich stać. Kupują bo dziecko chce albo chcą sprawić mu przyjemność.
    Nasi rodzice zajmują się nasza córka kiedy jesteśmy w pracy (do żłobka się nie dostała). Sama kupuje różne musiki, serki, obiadki, przekąski. Rodzice też kupują ale ja nie chcę, żeby to oni ponosili ten dodatkowy koszt. Bo te duperele kosztują. Często też u ich jemy obiady i dlatego też ja czasem robie zakupy żeby jakoś pokryć ten koszt żywienia nas. Nikt mnie o to nie prosił ale uważam, że tak jest w porządku skoro ja zarabiam więcej niż oni maja emerytur.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJan 19th 2019
     permalink
    to troche jak z weselem - kazdy daje na ile go stac, choc jak panstwo mlodzi zapraszaja to prtzeciez nie po to, zeby kase dostac. ale tu nikt nie dyskutuje, chociaz nie oszukujmy sie - ile sie zje i wypije przez 1 wieczor;-P
    -- ;
  10.  permalink
    Hmm, to moze ja powinnam sobie odliczac za to ze go wozimy i przywozimy? :rolling:
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJan 19th 2019
     permalink
    uwazasz, ze dziadkowie powinni jeszcze po niego przyjechac go odebrac???
    -- ;
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeJan 19th 2019
     permalink
    Serio nie rozumiesz tego ze to tylko i wyłącznie dobra wola dziadków ze sie dzieckiem Ci opiekują ???
    Tym bardziej ze pisałaś ze zostawili go bo chory; dl astarszej osoby bycie z chorym dzieckiem to nie lada wysiłek a juz dla schorowanej osoby to w ogóle

    I dziwie sie jak ktos pisze ze nie gotuje ze wzgl na dzieci inaczej; hello dorosły to jak ne ma zje i samej zupy na kostce rosołowej ugotowanej i kaszy z masłem ale przy dziecku trzeba zrobić pełnowartościowe posiłki a to kosztuje
    •  
      CommentAuthorlecia28
    • CommentTimeJan 19th 2019
     permalink
    Ja myślę że tu jest też inna sytuacja bo ojciec dziecka płaci alimenty matce, pieniądze są na dziecko a dziecka nie ma u matki tylko jest u rodziców ojca. Więc tak jakby za ten czas pobytu u dziadków ojciec powinien dać dziadkom nie matce. Inaczej jest jak rodzice są razem, nikt nikomu kasy nie daje. A inaczej jak któreś płaci alimenty. Przynajmniej mi się tak wydaje.
    Moi rodzice gotują inaczej gdy dzieci są u nich. Kiedy są sami zjedzą cokolwiek, czasem nie robią obiadu, zjedzą coś na mieście. Jak dzieci są w domu to jednak muszą być wszystkie posiłki, przekąski i zdrowo. To są dodatkowe koszta.
  11.  permalink
    Dobra, widze ze zle to odebralyscie. Napisalam to w formie zartu. Przepraszam, zachowalam sie jak gowniarz :shamed:
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJan 19th 2019
     permalink
    Mnie bulwersuje taka postawa - mi sie nalezy, a dziadkowie maja psi obowiazek.
    Jesli by mnie nie bylo stac finansowo to bym po porstu zwyczajnie pomogla. Umyla w zamian okna, gdzies zawiozla, zalatwila wizyte u lekarza, popsrzatala chate, upiekla ciasto, przywiozla jakies rzeczy, co dzieci na pewno zjedza. Kupila leki, no nie wiem, cokolwiek, zeby podziekowac, pomoc, inaczej sie odwdzieczyc. Bo sa rodzice, dla ktorych finansowa pomoc moglaby byc nie do przyjecia. Ale jest cos takiego jak uwaznosc, i na bank jest cos, czym mozna okazac wdziecznosc.
    -- ;
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeJan 19th 2019 zmieniony
     permalink
    Jezu, jak czytam co piszesz Ewa, to za głowę się łapie. Gdybym ja moim rodzicom, bądź rodzicom Tomka miała dac kasę za to, że opiekowali się naszymi dziećmi, to by się na nas obrazili. Już nie wspomnę o tym obiedzie o którym piszesz... Prawda jest taka, że to wszystko zależy od tego, jakie przyzwyczajenia są w rodzinie. Jakie są priorytety, wartosci ważne i nikt mi nie przetlumaczy, że nie. U nas nie ważna jest kasa a uczucia, bliskość, możliwość bycia razem. Tego nie da się przeliczyć na żadne pieniądze. Sprawiamy sobie nawzajem od czasu do czasu jakieś małe przyjemności, owszem. Bywa często, że chcemy wcisnąć kasę na siłę, bo uważamy, że tak wypada. Ale nigdy nikt od nas tych pieniędzy nie wziął. Wręcz generowało to nieprzyjemne sytuacje. Nadmienię, że u rodziny Tomka się nie przelewa a mimo to, nie wyobrażają sobie, byśmy płacili za opiekę nad dziećmi czy obiad.
    Zgodzę się tylko z tym, że dziadkowie nie mają obowiązku opiekować się naszymi dziećmi. Oni jedynie mogą.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJan 19th 2019
     permalink
    dziwi mnie bardzo taka roszczeniowa postawa, choc u mlodego pokolenia coraz czesciej sie z nia spotykam.
    Ostatanio slyszalam, jak jakas laska 25plus wypowiadala sie z wielkim oburzeniem, ze jej kolezanka mieszka z rodzicami, ma prace z kasa na reke ok 2500 zl, i rodzice niesmialo wspomnieli, ze moglaby sie do utrzymania dolozyc. I bylo wielkie i swiete oburzenie, ze jak to. jak ona ma z takiej marnej pensji odlozyc, zeby sobie kupic mieszkanie, ze rodzice do tego czasu powinni placic za wszystko, moze i kieszonkowe dawac, nie wiem, bo wyszlam nie mogac tego sluchac.
    -- ;
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJan 19th 2019 zmieniony
     permalink
    Ewasmerf: uwazasz, ze dziadkowie powinni jeszcze po niego przyjechac go odebrac???

    Ja właśnie czekam na teścia - przyjedzie po Henia, chwilę posiedzi i zaraz pojadą (160 km w jedną stronę). W następny weekend my go odbierzemy.
    Nie raz już tak było - że dowóz i odbiór Henia dzielimy pół na pół.
    MrsHyde: Przecież tylko napisała ze tesciowa ma raka, zdajecie sobie sprawę jakie to sa koszty??

    Moja teściowa 2 lata temu miała reseksję jednego płuca z powodu raka. Miała chemioterapię. Sama zamawialam jej odżywki. W okresie rekonwalescencji Heniu do niej jeździł - zawsze się cieszy na jego obecność. I jeszcze spłacają kredyt na remont domu.
    Teraz, po dwóch latach od operacji, 21 grudnia miala nagłą operację - guz możdżku (przerzut z płuc). Minął więc miesiąc od operacji, a już będzie miała wnuka na ferie. Bo chciała. I nic nie będę jej płacić.

    Nie wiem. Zdania jak widać podzielone. Ja nigdy jej nie płaciłam - pewnie by mi powiedziała, że jestem nienormalna, jakbym chciala kasę jej wciskać.
    --
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeJan 19th 2019
     permalink
    Do mnie nie trafia argument, że dziadkowie ponoszą koszt związany z pobytem wnuka i to obowiązek rodzica, aby go pokryć.
    W danej sytuacji jest też ojciec dziecka, który jak domniemam mieszka z rodzicami, tak?
    Jeśli tak, to wydaje mi się, że ewentualnie nie wzięłabym od Niego pieniędzy z alimentów za czas jaki jest przy ojcu. Ale czy Twoje dziecko kosztuje te 500zl na miesiąc? Czy nie ponosisz dodatkowych kosztów jako rodzic? Wydaje mi się, że w takim układzie sił, to ojciec dziecka powinien wynagrodzić to rodzicom a nie Ty. W końcu nie ma odebranych praw rodzicielskich, i to, że dziecko jest przy Tobie, to nie znaczy, że na czas pobytu pod opieka ojca, Ty nadal masz jedyny obiwaiazek za łożenie na dziecko.
    Inna kwestia jest taka, ze jeśli dziecko jest i rodziców matki, to ojciec powinien tez im zapłacić za to, że byli teściowie się Nim zajmują?
    Kurde no.
    Ja wiem, że rożne są potrzeby dziecka, rożne są tez dochody np dziadków.
    Rozumiem, że można im zrobić np zakupy z tych produktów, które dziecko potrzebuje aby ich zwyczajnie nie obciążać dodatkowym obowiązkiem (wymyślanie dań, chodzenie na zakupy w miejsca, których np nie odwiedzają normalnie) ale czas poświęcony dziecku przez dziadków, nie wiem jak miałabym go wycenić.
    Kiedy jedziemy do moich dziadków, którzy żyją z jednej emerytury a tez są mega schorowani, robię zakupy dla Nas na czas pobytu oraz na zapas dla dziadków.
    Sprzątam, piorę, gótuje...
    Robię to z wdzięczności, za to jacy byli dla mnie, jak kochali i opiekowali się mną bezinteresownie.
    .
    Ewentualnie jeśli dziadkowie z przymusu zostają z wnukami, to rozumiem, że można to potraktować jako rodzaj pracy i wówczas można rozmawiać o pieniądzach.
    Ale w mojej rodzinie, nigdy miłość nie była przeliczana na tygodniówki.
    .
    Szanuje odmienne zdanie niż moje, ale z racji, że wlasnie jest odmienne od mojego, nie umiem się z nim utożsamić.
    Bez żadnych złośliwości.
    •  
      CommentAuthorlecia28
    • CommentTimeJan 19th 2019
     permalink
    Marion a mąż Ci płaci na dzieci? Bo moim zdaniem tu jest zupełnie inna sytuacja. Chyba że ja czegoś nie zrozumiałam. Tylko na dziś dostaje pieniądze na dziecko które jest u rodziców ojca. Cały pobyt to prawie miesiąc czasu. Ona za miesiąc dostaje 500. Pytanie ile z tego dać dziadkom. Prawda że moi rodzice i teściowie nigdy by kasy nie wzięli ale mi mąż też kasy nie daje. U tylkonadziś wszystko jest wyliczone
  12.  permalink
    A jak jest z kasą za zwrot podatku? Za Olka całość ma jego ojciec
    --
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeJan 19th 2019 zmieniony
     permalink
    Ale tu nikt nie mówi o wycenienie czasu dziadków tylko o wyrównaniu w jakimś stopniu poniesionych kosztów.

    No io nie trzeba wciskax kasy, można zrobić zakupy przecież i o tym tu tez piszemy
    Ja np zamówiłam mamie proszek z niemec, koleżanka przywiozła jej dobre leki ze stanów a ja za to zapłaciłam mówiąc mamie ze 15$ a kosztowały $100 a jak mnie wcześniej stać nie było to np kupiłam jej lepsza farbe do włosów jak ja ufarbować miałam itp itd
    Jak co s jej sie zepsuje a trzeba naprawić to nigdy nie mówimy prawdziwej kwoty, z naprawa auta czy kupnem opon to samo; a jak daje jej kase to mowię ze to żebym z czystym sumieniem mogła zabrać świąteczne zarcie do domu itp
    Ona by prędzej niedojadla niż nas podliczyła ale wiem jak musi oszczędzać zeby jej starczyło.
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeJan 19th 2019 zmieniony
     permalink
    Tylkonadzis jako, że Ty sprawujesz opiekę nad Olkiem, Ty powinnaś te pieniądze otrzymać. Ja, kiedy rozstalam się z ojcem Michaliny, kazano mi napisać oświadczenie do US, że nie mieszkamy razem, ja sprawuje opiekę nad dzieckiem i aby nie rozliczano ojca z dzieckiem. W przeciwnym razie byłoby to wyłudzenie i dostałby karę pieniężną.
    --
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeJan 19th 2019
     permalink
    Tylko, zwrot z podatku dostaje ten rodzic przy którym jest dziecko
    Możesz złożyć normalnie w PIT ze ty rozliczasz małego a jak przyjdzie w razie czego to postanowienie sądu przedłożysz ze dziecko jedt pod twoja opieka pozostawione
    Tak samo 500+ Przysługuje tobie a jie ojcu
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJan 19th 2019
     permalink
    Tylko wiecie. Owszem dziadkowie nic nie muszą. Zgadza się... Ale kurczę myślę że nikt ich nie zmusza. Ja nie mam wsparcia właściwie w żadnych dziadka h, abym tak mogła choćby na weekend oddać syna pod opiekę. Żadna babcia/ dziadek się nie palą do tego. Ja nie zmuszam, choć przyznam, że trochę mi przykro, bo jak wiecie nie mogę też liczyć na tatę swojego dziecka. 24/24 jestem zdana sama na siebie. Na chorowanie, leczenie siebie, odpoczynek, odetchniecie nie mam możliwości. Byłoby miło gdyby ktoś zechciał mi pomóc. Natomiast co do kasy to z jednej strony byłabym gotowa zapłacić, a z drugiej... Jak do mnie przyjeżdżają goście czy to na dwa dni czy na tydzien, czy dwa tygodnie to kurcze też kasy nie biorę. Wnuk to przecież najbliższa rodzina jest. Mam mieszane uczucia szczerze mówiąc.
    --
  13.  permalink
    Ja się nie rozliczam z PITu, nie mam dochodu, dlatego pewnie ojciec dziecka korzysta i bierze tą kase.
    Nie mamy żadnego podziału co do opieki nad dzieckiem.
    --
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeJan 19th 2019
     permalink
    No to jeśli mówimy o kosztach, to niech pokryje je ojciec dziecka, skoro dziecko jest teraz przy jego rodzinie.
    Jak dziecko będzie przy rodzicach matki, to niech Ona martwi się o wynagradzanie czasu swoim rodzicom.
    .
    Obecnie znam wiele, bardzo wiele par po rozwodach.
    Ostatnio taki wysyp, że cieżko nadążyć kto z kim i kiedy się rozstał.
    I uwierzcie mi, że dziadkowie w tych sytuacjach zazwyczaj zabijają się o czas spędzony z wnukami. Prześcigają się w opiece i chęci wynagordzenia i zatrzymania każdej z chwil spędzonych z wnukiem. Szczególnie zauważyłam to u rodziców rodzica, który płaci alimenty i ma spotkanie ustalane na kilka godzin czy dni w tygodniu.
    No bo wiadomo.
    Jak dziecko jest np przy matce, to jej rodzice maja nieograniczona możliwość spotkania się z wnukiem, a bardziej wytęsknieni są ci z drugiej strony, dlatego aż trzęsą sie ze szczęścia, gdy wnuk/wnuki do Nich przyjezdzaja.
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeJan 19th 2019
     permalink
    Ale jakie to są koszty na utrzymanie dziecka? Ile ono je, pije, zużywa prądu, wody?
    To nie jest postawa roszczeniowa bo nasi rodzice mogą a nie muszą się naszymi dziećmi opiekować. Zapłacić mogę opiekunce dla której to jest praca a dziadkowie nie mają żadnego obowiązku wobec naszych dzieci. Mogą je kochać, przytulać, rozpieszczać a jak nie mają ochoty się nimi opiekować to wystarczy powiedzieć.
    Ale znam i taka która nie lubi gotować, dzwoni do teściowej z pytaniem co ma na obiad i zwala się do niej na jedzenie, podrzuca dzieci i leci na miasto. Ale dziadkowie się już zbuntowali bo właśnie nigdy nikt nie zapyta czy tego chcą. To jest postawa roszczeniowa. Ja jak jadę na zakupy to pytam czy moi rodzice zostaną z dziećmi a nie przychodzę sadzam przed nimi i wychodzę.
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.