Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeFeb 27th 2019
     permalink
    Marion tak sie tylko wydaje ze panika. W takich sytuacjach zaciskasz pośladki i działasz
    Miałam akcje ze młodej poszła uchem.... krew, nasz laryngolog 160km stad, mąż za granica a ja nie jeździłam autem. Znalazłam kierowcę i dotarliśmy do wawy. Ziarnina w uchu. Nikomu nie życzę tego typu alcji (młoda juz wtedy po 2 operacjach była) ale wiem ze wtedy działam a dopeiro po fakcie sie totalnie rozpieprzam i potrzebuje czasu na pozbieranie sie

    Treść doklejona: 27.02.19 08:28
    Karolcia masz krople Mucofluid w domu?
    One sa zasadniczo do nosa ale w syt wysiekowego a potem juz mawet przy normalnym zapaleniu nasz otolaryngolog kazał zapuszczać po 2 kropelki do ucha (spray na łyżeczkę lub do kieliszka i pipetką 2k odmierzyć i wpuścić), u nas to lepiej działało niż wszelakie Dicortineff i inne atecortiny
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeFeb 27th 2019
     permalink
    Widzę, że każda szkoła inna. Wojtkowi nie kazali nic kropić do ucha. Ma do nosa maxitrol.
    Ja spanikowałm trochę po wizycie u laryngologa, jak zaczęło ciec drugim uchem. Bo z pierwszego poleciał żółty przejrzysty płyn. A z drugiego jakiś różowawy i się wystraszyłam że to co innego...
    Ja mam teraz zagwozdkę, bo Wojtek nie bardzo chce dmuchać nos. Zwłaszcza, ze u moich dzieci gile zawsze tak lepkie że ciężko je wydusić.
    dlatego często się posiłkujemy fixsinem, mając świadomość że jak co s pójdzie "nie tak" to zalejemy uszy... Ale jak nie wypłuczę i utknie, to też uszami zejdzie. Wiec jedno woleć.
    Teraz przy zapaleniu ucha płukać nie wolno.
    A dzieciaki mają taką cienką śluzówkę, że odsysanie w grę nie wchodzi, bo zanim zejdzie pierwszy gil to w katarku już jest krew (kiedyś tak nie było, teraz u obojga).
    do tego u Wojtka ostatnio były w krótkim okresie z jednej dziurki krwotoki, takie dziwne, bo z nosa schodziły takie krwiste gluty, jakby skrzepy, miały po kilka cm długości i bolało go jak wyciągałam (pewnie nieprzyjemne uczucie). Ale dopóki nie zeszły to krew się lała, ze łazienka wyglądała jak rzeźnia, jak zeszły ze 2 takie gluty, w nosie robiło się "czysto" i krw przestawała lecieć, tak jakby ktoś po prostu kurek zakręcił.
    ale te krwawienia są dla niego tak niemiłe (nie dziwię się) że ma blokadę i jeszcze bardziej dmuchać nie chce (bo czasem wystarczy żeby kichnął i krew idzie.
    Laryngolog nie widziała istotnych powodów krwawień (ale wcześniej i tych "glutów" nie było). Ale teraz będę musiała temat podrążyć, bo mi się dziecko anemii nabawi z powodu nosa...
    --
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTimeFeb 27th 2019
     permalink
    Karolciu, a ktoś mu wpuszczal kamerę w nos żeby zobaczyć skąd te skrzepy?
    --
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeFeb 27th 2019
     permalink
    Karolcia my jeździmy z młodą do kliniki laryngologicznej (od 10lat) plus do kajetan, i tu i tu podobne zalecenia dostawała więc ich się trzymam, zawsze działało dlatego polecam innym
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeFeb 27th 2019 zmieniony
     permalink
    Nie. Ale te skrzepy od stosunkowo niedawna. Wcześniej "tylko" krwawienie. I jak byliśmy jesienią u laryngolog w Łodzi to nic nie widziała. Ale teraz chcę pogłębić diagnostykę. Ale jak konsultowałam z ciotką-pielęgniarką z oddziału laryngologicznego (telefonicznie, nie widziała) to mi mówiła że to zapewne glut, wydzielina zalegająca w nosogardle).
    We wtorek idziemy na kontrolę do laryngolog która go badała po skierowaniu z sodu. Pogadam z nią o możliwościach diagnostycznych w ramach NFZ. A swoją drogą umówię wizytę prywatną w Łodzi.
    --
    •  
      CommentAuthorŻabka221
    • CommentTimeFeb 28th 2019
     permalink
    karolcia współczuje niewiadomej i bezradności w zasadzie bo to nie wiadomo co robić .
    Moja Ola miała wycinane trzy migdały i przebijane błony w uszach bo w przeciągu pół roku praktycznie słuch straciła i Anny lekarz kazał nam czekać z zabiegiem bo za mała waga itd A tu na 90%już nie słyszała ,mowa kluskowata się zrobiła że praktycznie jej nie rozumielismy. Jak była chora to migdały jej całe gardło zatykały ,sapanie i chrapanie na porządku dziennym było. O losie... Jak sobie to przypomnę to aż mam ciarki...po zabiegu wszystko jak ręką odjął...
    Ja to jak widzę krew u dzieci to wpadam w panikę także taki krwotok z nosa byłby dla mnie mega "wyzwaniem"...
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeFeb 28th 2019 zmieniony
     permalink
    Karolcia, ja z wlasnego doswiadczenia powiem, że musisz znaleźć solidnego lekarza. Ja z moją Michasią tułałam się po laryngologach, którzy badali to moje dziecko na oko, że tak powiem i problem ciągle nawracał. W końcu się wkurzylam, bo ile można i pojechałam aż do Szczecina do Kliniki mowy i słuchu (prywatnie) i tam konkretnie, na wizycie przebadano moje dziecko. Ale to wówczas kamerką oglądano jej gardło, nos i uszy. Przeprowadzono solidny wywiad. U laryngologa w Gorzowie nikt tego nie robił. I dopiero wówczas nam pomogli. Po miesiącu diametralna różnica, bo też z uszami problem mamy. U nas powodem był 3 migdał, który przy każdej, nawet najmniejszej infekcji rósł do takich rozmiarów, że zatykal ujście uszu. W uszach zalegał katar, który nie miał już "wyjścia", tworzyło się ciśnienie, bo z drugiej strony błona bębenkowa i zapalenie uszu gotowe. Mówiła, jakby miała kluche w gardle, chrapala jak dorosły człowiek. Przepisano nam leki, krople, które stosuje teraz zawsze przy infekcji, na obkurczenie tego migdalka i jest ok. A tak... co chwila antybiotyk, bo zapalenie uszu. Nigdy żaden laryngolog nie szukał przyczyny, tylko leczyl objawy. Także z mojej strony, szukaj dobrego laryngologa, który się za Was konkretnie weźmie, bo szkoda dziecka.
    Dodam, że każdy laryngologa w Gorzowie wysyłał nas na wycięcie migdalka. W klinice powiedziano mi, że absolutnie, dopiero jak leczenie nie przyniesie rezultatów, to wtedy. Mielismy byc po 3 miesiącach na kontroli. Po miesiącu już migdał, który był powiększony aż do 3 stopnia, zmalał do normalnych rozmiarów.
    Także dobry lekarz to podstawa!

    Treść doklejona: 28.02.19 11:46
    A dodam jeszcze ze wtedy, w tej klinice miala badany sluch i bylo na jednym uchu 30% ubytku, na drugim 90%. Wszystko wrocilo po leczeniu. Sluch ok. Wiekszosc laryngologow chciało wyciąć migdalek z tego powodu m.in. Ci w Szczecinie powiedzieli, że jasne, bo tak najprościej. Oni byli przeciwni. Warto poszukać przyczyny i spróbować leczyć.
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeFeb 28th 2019
     permalink
    Katka, ja uważam, że mam porządnego laryngologa. A przynajmniej do tej pory za taką uważałam dr Strużycką do której jeździmy do Łodzi.
    Bo u nas też każdy chciał Wojtka operować.
    Ale on nie jest "typowym" migdałowcwem, nie dusi się, nie sapie, nie choruje nos stop...
    I po pierwszych lekach od niej od razu nastąpiła mega poprawa, mowa ruszyła z kopyta...
    Ostatnie "proszki" wziął w grudniu chyba. A teraz myślę, ze nam angina świeżo przebyta zaszkodziła.
    Badania słuchu też nie są najgorsze, (po leczeniu nie ma różnic miedzy lewym i prawym) chociaż wiadomo, ze po infekcji to "słabsze" ucho odstaje.
    Ale fakt- nie robili mu endoskopii, nie miał innych badań szczegółowych, bo poza słaba tympanometrią było ok.
    Po leczeniu wszystko wróciło do normy i do września, kiedy byliśmy na ostatniej u niej wizycie, nie było się do czego doczepić....
    Także obecna sytuację póki co traktuję jak potworny zbieg okoliczności.
    Co nie zmienia faktu, że ze względu na zapalenie obu uszu (drugie w życiu, pierwsze i jak dotąd jedyne miał w lewym uchu, tym "chorym" i to w wieku 5 tygodni) i te dziwne krwawienia, będę naciskała na dodatkowe, rozszerzone badania...
    Każdą uwagę przyjmę z wdzięcznością, bo na pewno nie wiem wielu rzeczy, a chcę żeby przygody jak najszybciej się skończyły.
    --
    •  
      CommentAuthorŻabka221
    • CommentTimeMar 1st 2019
     permalink
    Co podajcie dziecią na ból gardła ? Bardzo silny rano połączony z "zapuchnięciem"w środku i mówieniem przez nos

    Utrzymuje się 3 dzień i nic nie przechodzi . Daje leki od alergi+psikamy tantum verde i tymsalem
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeMar 1st 2019 zmieniony
     permalink
    Zabko moze to angina?
    Karolcia, rozumiem. Oby wszystko było dobrze.
    --
    •  
      CommentAuthorŻabka221
    • CommentTimeMar 1st 2019
     permalink
    Kasiu w dzień ją nie boli ,z buzi nic nie czuć,żadnych innych objawów brak no chyba że (tfu tfu) coś się rozwija:/
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeMar 1st 2019 zmieniony
     permalink
    Żabko, to ja bym odstawiała zatoki. W nocy być moze jej spływa ta wydzielina, zalega, bo nie odkrztusi i robi się w gardle stan zapalny. Moze inhalacje?
    --
    •  
      CommentAuthorŻabka221
    • CommentTimeMar 1st 2019
     permalink
    Spróbuje z inhalacjami ,mnie też boli tylko gardło,takie zdarte mam i właśnie spuchnięte rano dodatkowo czuje się lekko przeziębiona(troszkę boli mnie skóra,nie mam siły i nastroju) z nosa nam nic nie leci... dam jej może jeszcze rutinoskorbin i mam od alergologa krople to może na noc bede jak psikać. Jadę zaraz do apteki bo od alergi syrop się skończył i nie wiem czy jest coś jeszcze co można podać ? Bo w te lizaki na gardło itd. To średnio wierzę...
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeMar 1st 2019 zmieniony
     permalink
    Hmmm, może przeciwbolowy dać, ibum, przez 3, 4 dni, co 8h, podziała również przeciwzapalnie.
    --
    •  
      CommentAuthorŻabka221
    • CommentTimeMar 1st 2019
     permalink
    Stwierdziłam że podjadę do lekarza z nią,niech zajrzy . Ja będę spokojniejsza bo wizja weekendu mnie przeraża tymbardziej że wiem na kogo można trafić w weekend na dyżurze :confused:
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeApr 4th 2019
     permalink
    Idę w sobotę z dzieciakami na badania krwi. Dla Krysi mam skierowanie na morfologię i czas krzepnięcia. Dla Wojtka morfologię z rozmazem, czas krzepnięcia, alat, aspat, crp i amylazę. Oboje mają krwawienia z nosa, Wojtek skarżył się na brzuch.
    Chcę im coś dobrać, na pewno żelazo i OB (nie wierzę crp). Ale nie chce tez się rozpędzać, bo wzięłam skierowanie na oddział do Łagiewnik - będziemy diagnozować przyczyny astmy, alefrgii, azsu. Więc tam pewnie dość szeroki pakiet zrobią, więc nie chcę przepłacać. Co w takim razie jeszcze jest "must have" przy ich objawach?
    --
  1.  permalink
    Zbadalabym jeszcze eozynofile.
    -- ,
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeApr 4th 2019
     permalink
    Eo są w rozmazie. Ferryrynę bym zamiast żelaza wybrała lub i to i to.
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeApr 5th 2019
     permalink
    O widzisz. Dzięki Else.
    Chcę mieć pogląd na sprawę, ale w szpitalu (myślę, ze w ciągu 2 m-cy nas położą) i tak im sporo krwi upuszczą. Nie wiem jaki dokładnie zakres zrobią, ale bywa, że wszystkie łącznie z pasożytami robią, więc nie chce póki co budzetu uszczuplać.
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.