Czy jeżeli jestem na zwolenieniu to muszę siedzieć w domu? Czy mogę sobie wyjechać na urlop w góry w celach zdrowotnych, a Panie, które przyjdą z ZUSu na kontrole to mogą się o to przyczepić?
ZUS wypłaca zasiłki na bieżąco po stwierdzeniu uprawnień do wypłaty, nie później jednak niż w ciągu 30 dni od daty złożenia dokumentów niezbędnych do stwierdzenia uprawnień do zasiłków.
No i wpłynęła mi kaska za grudzień. Tym razem mniejsza niz w listopadzie, ale i tak znacząco wyższa od średniej z ostatnich 12 m-cy wg moich przybliżonych wyliczeń. Czy te wahania w wartości wynagrodzenia są normalne. Jestem na zwolnieniu od 30 sierpnia.
Mam pytanie odnośni becikowego samorządowego i becikowego-dodatku do zasiłku rodzinnego. 1)Jak wylicza się przychody, od których zależy przyznanie tych świadczeń? Na podstawie PIT-u? 2)Jeśli tak, to czy w moim przypadku, jeśli urodziłam 1.11.2008 byłby to PIT za 2007 rok? 3)Co jeśli rodzice dziecka nie są małżeństwem? Dokumenty o dochodach składa ten rodzic, który składa wniosek o becikowe? 4)Czy przychody uzyskane za granicą też się wlicza? 5)Czy jeśli ja jestem studentką, nie-mężatką, bez stałego zatrudnienia (ale miałam umowy o dzieło i umowy zlecenie) to przy wyliczaniu dochodów na osobę jestem traktowana jako część gospodarstwa domowego rodziców?
Mimika nie powinno byc dużych wahań. Cały czas masz liczone chorobowe od tej samej podstawy, zmienia się tylko ilośc dni w m-cu. Masz ten kwitek? Może tam okres jest dłuższy niż m-c?
pelasia Co do samorządowego to nie wiem - to "becikowe" lokalne - musi pydać w urzędzie, który je "rozdaje" Dodatek do zasiłku rodzinnego: 1. Tak, na podstawie PIT-u - dochody utracone + dochody uzyskane 2. Dla okresu 1.09.2008 - 31.08.2009 uwzględniane są więc dochody z 2007 r. 3. Obojętnie który z rodziców 4. Jest na to jakies wyliczenie, nie wiem dokładnie. Na pewno o fakcie uzyskiwania dochodów poza granicami kraju trzeba ośrodek poinformowac 5. Nie, tylko Twoje dochody się liczą Ogólnie to w takich sprawach najlepiej dzwonić do miejscowych ośrodków opieki społecznej bo to oni zajmują się świadczeniami rodzinnymi.
Właśnie nie mam. Wpływa mi teraz kasa na konto i nie kontroluję tego. Ale to jest dobra myśl. Jak będę zawozić następne zwolnienie przejdę się do kadr po "paski". :)
Mam pytanie poniewaz znalazlam sie w dosc nietypowej sytuacji. Od okolo 2 miesiecy prowadze rozmowy z pewna firma na temet podjecia u nich pracy na pelen etat. Do tej pory odbylam 3 rozmowy kwalifikacyjne i jest szansa, ze zostane zatrudniona. Niedawno okazalo sie, ze jestem w ciazy. W najblizszych tygodniach ma odbyc sie ostatnia faza rozmow. Czy powinnam poinformowac pracodawce o mojej faktycznej sytuacji? Dodam, ze obecnie nie pracuje. Rok temu urodzilam corke i do tej pory opiekowalam sie nia w domu. Przed porodem prowadzilam dzialalnosc gospodarcza, ktora prowadze do tej pory (tzn. odprowadzam skladki na ZUS, ale nie generuje przychodow ze wzgledu na nazwijmy to urlop wychowawczy na wlasna reke).
Konsultant do spraw systemow informatycznych. Zalezy mi na zatrudnieniun a etat, bo tej pory prowadzilam dzialanosc gospodarcza, bardzo duzo jezdzilam, a to bylaby robota na miejscu. Co jest dla mnie bardzo wazne. Rok temu urodzilam coreczke i od tej pory nie pracowalam w sensie generowania przychodow. Jednynie oplacalam sobie ZUS. Zaczelam szukac pracy na etat, a tu niespodzianka druga dzidzia w drodze :)) Bardzo sie cieszymy z takiego stanu rzeczy, tylko nie wiem jak sie zachowac. Z jednej strony niby nie musze opowiadac sie co i jak, a z drugiej glupio bedzie powiedziec to pozniej (oczywiscie o ile mnie wybiora, bo kandydatow jest kilku). Z trzeciej stowka ze mnie nie wybiora jesli powiem co i jak. Feralna sytuacja troszke. Poza tym jesli bedzie najpiew okres probny i w tym czasie powiem co i jak to moga mi nie zaoferowac umowy na czas nieokreslony. Czy jak to dziala?
Ozoga chodziło mi o więcej danych typu czy jest to praca przy komputerze, czy wymaga wyjazdów służbowych itp. Pamiętaj, że pracodawca nie może zatrudniać kobiet w ciązy do pewenego rodzaju prac i wlaściwie tu jest jedyna bolączka. Podpiszą z Tobą umowę a może okazać się, że w ciąży nie możesz pracować na zajmowanych stanowisku i będą musieli zatrudnić jeszcze jedną osobę. Oczywiście nie musisz się tym przejmować. Zawsze możesz udać, że nie wiedziałaś o ciąży. Nie wiem w którym miesiącu jesteś.
Trochę przepisów, jeśli umowa na okres próbny (przekraczająca jeden miesiąc) uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiaca ciązy to automatycznie ulega przeluzeniu do dnia porodu, także nawet jeśli nie będą chcieli muszą kontynuwać zatrudnienie. Zasiłek macierzyński wypłaca wówczas ZUS.
Nie sadzie, zeby byly jakies przeciwskazania, bo jest to normalna praca umyslowa. W poprzedniej ciazy ginekolog nic nie mowil, ze nie mozna przy komputerze. Slyszlam kiedys, ze niby wolno tylko 4 godziny, tylko nie wiem czy ktokolwiek sie do tego stosuje. Osobiscie watpie, bo zadna z moich kolezanek nie miala taryfy ulgowej z powodu ciazy. Ostatecznie era komuterow emitujacych bardzo silne promieniowanie sie juz skonczyla (przynajmniej tak sie mowi), a jaka jest prawda, to ktoz to wie :)) Co do podrozy, to moga mnie wyslac na tydzien do szwecji i to tyle. Od samego poczatku mowilam im jasno, ze podroze nie wchodza w rachube, bo mam roczne dziecko w domu i to jest glowny powod dla ktorego szukam pracy na etat. Do konca nie wiem czy jescze zadzwonia czy tez nie, bo niby mieli w tym tygodniu i jakos tego nie zrobili. Ja jednak uwazam, ze moze lepiej od razu powiedziec. Ale sama nie wiem.
Nie wiem czy stosują, wiem, że powinni. Prawo jest bezwzględnie obowiązujące. U mnie w pracy zdecydowanie tego przestrzegają. Przemyśl sobie wszystkie za i przeciw. Jestem pewna, że podejmiesz słuszną decyzję. Powodzenia.
Powaznie? Mowisz, ze jak kobieta jest w ciazy to pracuje tylko 4 godziny z komputerem? A co z reszta czasu? I jaka to praca, bo moze nie mowimy o tym samym. Ciekawi mnie jak to wyglada gdzie indziej, bo ja sie jeszcze z czyms takim nie spotkalam.
No to ja nie wiem jak to jest. U mnie tak nie bylo, a ginekolog wysmial mnie jak sie zapytalam czy sa jakies przeciwskazania. Widac prawo nie jest jedno.
ozoga przepisy są jednoznaczne w tym temacie 4 godziny przy komputerze i ani jedna minuta więcej, u nas zazwyczaj dziewczyny dostaja inna prace archiwzacje itp.
To tak jak mój, ja pracuję z dziećmi i przy komputerach, czyli kontakt ze świnkami, różyczkami, ospami itp. Powiedział, że jeśli coś się stanie to do końca życia nie wyżałuję tego. I tak od 4 m-ca siedzę sobie w domku, z dala od wiruchów. Co do zmian godzi, żebym przy kompie pracowała nie wiecej niż 4 godz nie było mowy.
Pewnie, że nie wolno dłużej przy kompie sioedzieć. Prawo w tym względzie jest jednoznaczne. Pracodawca ma obowiązek zorganizować ci inne zajęcie, a jesli takiego nie ma, to może cię zwolnić do domu, bez obniżania wynagrodzenia. Po pierwsze chodzi o promieniowanie, po drugie o wymuszoną pozycję przy pracy, co ma znaczenie w wyższej ciąży.
Z tego co wiem promieniowanie jest szkodliwe, ale tylko przy starych monitorach. W tych nowych są już filtry i osłonki i nie ma przeciwwskazań, co do stałej pozycji siedziącej to się zgadzam, plecy potrafią dać popalić.
katy tego nikt nie sprawdzi, podobnie jak tego czy telefone komórkowe sa szkodliwe, wyobrazasz sobie jak bedzie wygladac nasze zycie jesli ktos opublikuje badania potwierdzajace szkodliwosc pracy przy komputerze? no właśnie....nasze życie jest czescia globalnego biznesu, czy tego chcemy czy nie,
No wlasnie nie wiem czemu, domyslam się tylko, co będzie się działo jeśli prace przy komputerze uzna się, za pracę w warunkach szkodliwych? Bedzie to pewnie katastrofa dla większości pracodawców, nie wspomnę już o naszym systemie emerytalnym.
Myślę, że tak naprawdę to jesteśmy pierwszym pokoleniem, które zmierzy się z tym problemem, tak jak kiedyś pierwsze pokolenie musiało zmierzyć się z paleniem papierosów, żeby ktoś je wreszcie uznal za szkodliwe. Pewnie, nasza stararośc pokaże jak bardzo są lub nie są szkodliwe komputery, komórki itp. Przypatrzcie się koleżankom i kolegom z biura, założe się, że 90 % z nich ma skrzywiony kręgosłup. Siedząca pozycja ciała obciąza większośc organów.
Nie da się zaprzeczyć, że jesteśmy pokoleniem królików doświadczalnych. Nie chcę uderzać w jakieś tragiczne tony, ale po poronieniu lekarz powiedział, abym przy drugiej ciąży mocno ograniczała siedzenie przy kompie. Mówił, że styl życia na zasadzie 8 godz. przy kompie, a potem dla relaksu 4 godz. przy telewizorze jest nie do przyjęcia.
ZosiaK czy moglabys mi powiedziec jakie przepisy obowiazuja pod wzgledem zatrudnienia na etat i nie poinformowania o fakcie bycia w ciazy. Rozumiem, ze nie mam obowiazku informowania o tym fakcie, ale czy trzeba przepracowac jakis okreslony czas, zeby przyslugiwal urlop macierzynski? Czy moga mi nie zaproponowac umowy na czas nieokreslony jezeli na poczatek bedzie ona tylko na czas probny i w tym okresie poinformuje o ciazy? I tak juz zupelnie z ludzkiej strony: czy nie jest to nie fair nie poinformowac? Zdaje sobie sprawe, ze tym samamy zapewne przekreslam swoje szanse, ale jak beda mnie traktowac jezeli za pare tygodni okaze sie, ze dzidzia w drodze? Straszliwie gryze sie z tym tematem, bo przydaloby sie popracowac po rocznej przerwie i nie bez znaczenia bylaby jakas pensja.
To właściwie tylko przypomnienie. Jeśli umowa na okres próbny (przekraczająca jeden miesiąc) uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiaca ciązy to automatycznie ulega przeluzeniu do dnia porodu, także nawet jeśli nie będą chcieli muszą kontynuwać zatrudnienie. Po okresie próbnym mają 3 wyjścia, dają Ci umowę na czas nieokreślony, określony lub przedłużają ją do dnia porodu. Pierwsze dwie to ich dobra wola, 3 obowiązek. Nie musisz ich informowac o swoim stanie i powiem, szczerze idą lata kryzyu o pracę nie będzie łatwo z racji wykonywanego zawodu widzę co się dzieje na rynku pracy i na Twoim miejscu myślałabym o sobie i dziecku. Podpisz umowę na okres próbny, później zobaczysz co będzie się działo, może się tak zdarzyc, że to Tobie nie będą odpowiadały warunki pracy i będziesz miała czas na spokojne przemyślenie swojej sytuacji.
Zasiłek macierzyński nie jest zależny od okresu zatrudnienia. Zasiłek macierzyński przysługuje kobiecie zatrudnionej na umowę o pracę lub zlecenia, która w okresie podlegania ubezpieczeniu chorobowemu lub w trakcie urlopu wychowawczego urodziła dziecko. Także będzie Ci przesługiwał.
Dziekuje serdecznie za porade. Podnioslas mnie na duchu, bo prawda jest ze jezeli sama nie zatroszcze sie o siebie i dziecko to nikt tego za mnie nie zrobi. A MM tez w kazdej chwili moze stracic prace. Mam nadzieje, ze w przyszlym tygodniu sprawa sie wyjasni. Pozdrawiam.
Poniżej kilka słów o nowych zasadach udzielnia urlopów macierzyńskich: Wymiar urlopu od 1 stycznia 2009: pierwsze dziecko jedyne przy porodzie - 20 tygodni dwojaczki - 31 tygodnie trojaczki - 33 tygodnie czworaczki - 35 tygodni piecioraczki i wiecej - 37 tygodni
Rezygnującej z urlopu wychowawczego, by podjąć pracej najwyżej na pół etatu, nie będzie można dac wypowiedzenia przez 12 miesięcy.
Środki z Funduszu socjlanego mogą być wykorzystywane na dofinansowanie żłobków, przedszkoli.
I chyba najważniejsze okres zasiłkowy cięzarnej zostal zmieniony zwiększony z 182 do 270 dni.
oooo jaka miła wiadomość z tym wydłużeniem zasiłku ciężarnej - w końcy ktoś pomyślał logicznie.
a ja mam takie pytanie: wiadomo, że pracodawca musi zatrudnić kobietę wracającą po wychowawczym, ale na ile czasu? Mój przykład: urodziłam w styczniu 08, do pracy wracam od lutego 2009. Ile miesięcy jestem chroniona? I dodatkowe pytanie: w czerwcu 09 kończy mi się umowa, czy pracodawca będzie musiał mi przedłużyć umowę w ramach ochrony?
Niestety ale pracodawce nie będzie miał obowiązku przedłużenia Ci umowy. Przepisy nie określają czasu na który trzeba zatrudnić pracownicę wracająca po urlopie wychowawczym do pracy. Określają natomiast, że ma ją zatrudnić na tych samych warunkach czytaj: wynagrodzenie, umowa, czas pracy, miejsce pracy itp.
Ja mam pytanie dot. zasiłku na urlopie wychowawczym. Zastanawiam się czy jest sens (czy się kwalifikuję) składać tyle papierów. Na różnych stronach mam sprzeczne informacje i dlatego chciałabym się dowiedzieć jak się to samemu wylicza. Mam z zeszłego roku pit 37 i np.11 od pracodawcy. Czy to prawda że od dochodu jaki jest np. w pit 37 odejmuje się skłdaki na ubezp. społeczne,zdrowotne i podatek a dopiero to dzieli się na 12 miesięcy i ilość osób? Wiem że nie można przekroczyć 504zł netto na osobę. Nadmienię iż koniec kwietnia 2008r urodziłam i do 1 października byłam na macierzynkim plus wypoczynkowy. Z góry dziękuję . Pozdrawiam ciepło
Dodatek z tytułu opieki nad dzieckiem w okresie korzystania z urlopu wychowawczego Dodatek z tytułu opieki nad dzieckiem w okresie korzystania z urlopu wychowawczego przysługuje w wysokości 400 zł miesięcznie. Przysługuje matce lub ojcu, opiekunowi faktycznemu dziecka albo opiekunowi prawnemu dziecka, jeżeli dziecko pozostaje pod jego faktyczną opieką, uprawnionemu do urlopu wychowawczego, nie dłużej jednak niż przez okres: - 24 miesięcy kalendarzowych; - 36 miesięcy kalendarzowych, jeżeli sprawuje opiekę nad więcej niż jednym dzieckiem urodzonym podczas jednego porodu; - 72 miesięcy kalendarzowych, jeżeli sprawuje opiekę nad dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o niepełnosprawności albo o znacznym stopniu niepełnosprawności. Dodatek przysługujący za niepełne miesiące kalendarzowe wypłaca się w wysokości 1/30 dodatku miesięcznego za każdy dzień. Kwotę dodatku przysługującą za niepełny miesiąc zaokrągla się do 10 groszy w górę. W przypadku równoczesnego korzystania z urlopu wychowawczego przez oboje rodziców lub opiekunów prawnych dziecka przysługuje jeden dodatek. Dodatek nie przysługuje, jeżeli osoba uprawniona: - bezpośrednio przed uzyskaniem prawa do urlopu wychowawczego pozostawała w stosunku pracy przez okres krótszy niż 6 miesięcy; - podjęła lub kontynuuje zatrudnienie lub inną pracę zarobkową w okresie korzystania z urlopu wychowawczego; - dziecko przebywa w placówce zapewniającej całodobową opiekę przez co najmniej 5 dni w tygodniu, w specjalnym ośrodku szkolno-wychowawczym i korzysta w nim z całodobowej opieki, w żłobku albo w przedszkolu, z wyjątkiem: a) dziecka legitymującego się orzeczeniem o niepełnosprawności przebywającego w żłobku albo w przedszkolu z powodów terapeutycznych, b) dziecka przebywającego w zakładzie opieki zdrowotnej, z wyjątkiem zakładów, o których mowa w art. 3 pkt 7, oraz w innych przypadkach zaprzestania sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem; - w okresie urlopu wychowawczego korzysta z zasiłku macierzyńskiego.
PIT 37, PIT 11 nie jest podstawą do obliczeń, musisz mieć zaśwaidczenie z US o osiągniętych dochodach.
Tak trochę na skróty
od dochodu mężą za 2007 (na podstawie PIT37) składki na ubezpieczenie społeczne, składkę zdrowotną i należny podatek. To co wyjdzie podziel przez 12 a następnie przez liczbę członków rodziny. Wyjdzie mniej więcej taki wynik jakiego możesz się spodziewać przy rozpatrywaniu sprawy przez urząd - oni stosują wzór na liczenie składki zdrowotnej (wychodzi trochę więcej do odjęcia). Wynik porównaj z kwotą 504 zł. Zakładam oczywiście, że nie macie z mężem innych dochodów niż te z pracy. Twoim dochodem się nie przejmuj bo i tak zostanie uznany za utracony.
ZosiaK dzięku wielkie, tylko to wszystko odejmuje od dochodu czy przychodu? Zresztą i tak mało ważne, bo i tak się załapujemy. Kiedyś myślałam że bierze się jedynie dochód dzieli na 12 i na np. 3 w naszym przypadku więc sobie darowałam, ale przypadkiem wyczytałam że jeszcze trzeba poodejmować więc luzik. Pozdrawiam ciepło
Jeszcze jedno pytanie w sprawie zasiłku do url.wychowawczego. Potrzebne jest zaświadczenie z ZUS że jestem ubezpieczona, czy to trzeba osobiście po to iść (mało realne z małym dzieckiem-niestety nie mam go z kim zostawić:/),czy może np. mąż z moim dowodem po to podjechać ? Dostaje się świstek od ręki czy trzeba czekać?