Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    • CommentAuthorsamira
    • CommentTimeMay 7th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Lily, każdy w tej kwestii decyduje za siebie i ma takie prawo... In vitro jest w naszym kraju metodą legalną (póki co). Poza tym w chwili obecnej dąży się do zmniejszania liczby zapładnianych jajeczek właśnie po to, aby uniknąć takich dylematów. Wiem, że są kobiety, które proszą o transfer wszystkich zarodków. W znanym mi przypadku przypadku transfer trzech zarodków zakończył się narodzinami bliźniaków. (a lekarz żartował przed zabiegiem, że chyba będzie razem z pacjentką wychowywał te dzieci). Ludzie zostali szczęśliwymi rodzicami i nic nie zostało w lodówce "na później".
    •  
      CommentAuthorgiga25
    • CommentTimeMay 7th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    samira - wyjęłaś mi to z ust; to już zależy od danej pary, czy ważniejsze jest dla nich posiadanie potomstwa, czy to, że "materiał" (bez urazy) się zmarnuje; nie chcę tu wywoływać wojny, więc pozostawmy ten dylemat osobom, które będą w to uwikłane; to zbyt delikatny temat, żebyśmy tu się wyprzedzały z postami, co która ma do powiedzenia i która ma rację
    -- zesram się, ale się nie dam!!!!
    •  
      CommentAuthorJosaris
    • CommentTimeMay 7th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    ciekawy artykul o in vitro, ktory porusza przede wszystkim kwetie medyczna: http://www.kosciol.pl/article.php?story=2004050500500514&query=in%2Bvitro
    --
    • CommentAuthorsamira
    • CommentTimeMay 7th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Artykuł ciekawy. Jednak kwestie medyczne - to zaledwie jakieś 20% artykułu. Reszta - to kwestie światopoglądowe.
    I szkoda, że autorzy tekstu nie odróżniają "bezpłodności" od "niepłodności". Trochę to dyskwalifikuje ich w moich oczach jako "ekspertów" w tym temacie:confused:
    •  
      CommentAuthorLily
    • CommentTimeMay 7th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    a czym to się różni samiro?
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeMay 7th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Czasem trwania i odwracalnością.
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    • CommentAuthorsamira
    • CommentTimeMay 8th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Otóż to -bezpłodność jest nieodwracalna. Bezpłodna jest np. kobieta po podwiązaniu jajowodów lub usunięciu jajników. Niepłodność się leczy.
    • CommentAuthorskarbie
    • CommentTimeMay 8th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    No wlasnie! A my tu same ewentualnie malo-plodne jestesmy. Bo nawet nie jestesmy nieplodne :bigsmile:
    Szczerze w to wierze :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeMay 8th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ewentualnie obniżoną płodność.
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    • CommentAuthorskarbie
    • CommentTimeMay 9th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    O! :wink:
    --
    • CommentAuthormisia_
    • CommentTimeMay 12th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    witam ponownie w koncu tu trafilam jezeli interesuje kogos informacje na temat in vitro sluze pomoca
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeMay 13th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Wpływ zaawansowanego wieku na płodność kobiet i ciąże
    Ku nadziei: najstarsza kobieta, która zaszła w ciążę naturalnie miała 57 lat.
    -- Kulturowe aspekty antykoncepcji konferencja na Dolnym Śląsku
    • CommentAuthorpistacja
    • CommentTimeMay 13th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Dzien dobry. Misia mam pytanie, jutru ide na punkcje do invitro. W czawrtek mam miec transfer. Czy po invitro mozna cwiczyc? Jakas np delikatna joga albo pilates, albo chociaz plywanie? Dodam, ze nasza nieplodnosc lezy po stronie partnera. Ja juz bylam w ciazy z poprzednim mezem. Z obecnym partnerem poronilam dwukrotnie ze wzgledu na zle parametry nasienia. Dlatego zdecydowalismy sie na invitro.
    • CommentAuthormisia_
    • CommentTimeMay 14th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Dzien dobry Pistacja trzymam kciuki i zycze powodzenia jezeli chodzi o twoje pytanie to jakikolwiek ruch jest bardzo wskazany tylko na to nie ma reguly najlepiej spytaj ie lekarza ,Ja ostatnio przechodzilam in vitro i np nie moglam przez 14 dni do zrobienia testu wspolzyc z mezem a za piewrwszym in vitro nie bylo przeciwstawien .Moze dlatego ze po pierwszym sie udalo a po nastepnym i dwoma nastepnymi nie .Naprawde nie wiem .Obecnie jestem w 5 tyg po udanym in vitru U mnie tez wina lezy po stronie partnera hehhe Pozdrawiam .Ale uwazam ze Joga pilates i plywanie jest wskazane chociaz ja sie bardzo oszczedzalam (przewrazliwienie i brak ochoty)
    • CommentAuthormisia_
    • CommentTimeMay 14th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    jesli sa jakies pytania oto oj numer gg czesto tu nie bywam a chcialabym pomoc 2893319
    •  
      CommentAuthorgiga25
    • CommentTimeMay 14th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    no to mamy experta :) i juz szykuje się kolejny hihi.. i dobrze :) najgorzej jak sie chce czegoś dowiedzieć i nie ma gdzie; a latanie po internecie nie zawsze na dobre wychodzi
    -- zesram się, ale się nie dam!!!!
    • CommentAuthorewaroby
    • CommentTimeMay 17th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    KOBITKI pozdrowionka ,ja ciagle trzymam kciuki za was ,nie mialam neta bo bylam w rtakcie przeprowadzki ale juz bede zagladac tutaj u mnie jak na razie dzieki BOGU OK.
    • CommentAuthorewaroby
    • CommentTimeAug 7th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Giga u mnie juz 7 miech i na razie jest ok,ale nie szaleje z zakupami nic nie mam jeszcze,zaczne w 8 miesiacu.Oczywiscie ta ciaza to stres ,ale to chyba normalne po jednym poronieniu,albo jestem przewrazliwiona.Obijam sie ,nic nie robie a rodzic tez bede w specialnej klinice ,wiesz jakby cos w czasie porodu poslo nie tak to ,wiem ze jestem w dobrym szpitalu,wole dmuchac na zimne,dlugo o tego bobsona sie staralam.
    • CommentAuthorskarbie
    • CommentTimeAug 7th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ewaroby - wszystko bedzie ok :)))
    --
    •  
      CommentAuthorgiga25
    • CommentTimeAug 10th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    no ewciu, wreszcie dałaś znać co u ciebie :) i pomyśleć, że to już 7 miesiąc... ogromniaście się cieszę, ale z drugiej strony chce mi się ryczeć, bo jest coraz więcej kobitek, które zaciążyły tu za mojej bytności i juz część ma maluszki a ja nadal nic :(((
    -- zesram się, ale się nie dam!!!!
    • CommentAuthorkachula
    • CommentTimeAug 10th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ewa ja tez zaczelam kupowac dopiero po skonczeniu 8msca,glowny powod to strach ze cos pojdzie nie tak.Gdy kupilismy mebelki do pokoju dzieciecego to wciaz mi sie snilo,ze dziecko zmarlo przy porodzie i maz z bratem szybko wszystko rozmatowywali.Jak sie jest po takich przejsciach jak ja to na zimne sie dmucha i we wszystkie przesady wierzy.:bigsmile:

    Giga wiem co czujesz ale Ty tez bedziesz miala swoje 5 minut,zwlaszcza jak po urlopie zajrzalam pod twoj wykres,czasami trzeba tylko dluzej czekac,jak ja sie doczekalam(czyt.beznadziejny przypadek)to Ty tymbardziej.

    Zgadzam sie z Samirka,tylko dodam ze jedynie kobieta bez macicy nie moze nigdy i definitywnie zostac matka,reszte da sie leczyc.
    :bigsmile::bigsmile::bigsmile::bigsmile:
    --
    • CommentAuthorewaroby
    • CommentTimeAug 10th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    giga ja tez wiem co czujesz,bo pamietam jak moje kumpele zachodzily w ciaze jedna po drugiej a ja nic ,teraz juz maja po 2 dzieci, ale wierze.ze ci sie uda z pomoca lekarzy...bo mnie oni pomogli...
    •  
      CommentAuthorgiga25
    • CommentTimeAug 11th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    dzięki babeczki... wiem wiem, że trzeba wierzyć i że nadzieja jest zawsze... teraz nią właśnie żyję :) a z dołkami wiecie jak jest, wpada się i wychodzi i znowu wpada i wychodzi i tak w kółko niestety; taka nasza natura; ale dziś nastrój neutralny więc już nie marudzę :)))

    ewciu, dawaj znać co jakiś czas co tam u ciebie; pewnie buszujesz po przyszłych mamusiach, ale ja tam nie bywam, a wieści od ciebie jestem spragniona :)
    -- zesram się, ale się nie dam!!!!
    • CommentAuthorkachula
    • CommentTimeAug 11th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Ja chetnie tez poslucham,a wiesz jakiej plci jest ten maly cud?
    --
    • CommentAuthorsamira
    • CommentTimeAug 18th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    W poniedziałek pewnie będę miała trzecią inseminację.... Może prawdziwe okaże się powiedzenie "do trzech razy sztuka":wink: Oby...
    •  
      CommentAuthorgiga25
    • CommentTimeAug 19th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    samira - to my tu hurtem kciuki zaciskamy, żeby to była prawda :)))
    -- zesram się, ale się nie dam!!!!
    • CommentAuthorkachula
    • CommentTimeAug 20th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Sami u mnie sie sprawdzilo powiedzenie,trzymam kcuiki zeby tobie tez.
    O raju,przeciez poniedzialek to dzis,jestem tak zapracowana ze juz dni nie odrozniam:shamed:
    --
    • CommentAuthorewaroby
    • CommentTimeAug 20th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    samira ,trzymam...
    •  
      CommentAuthorAlma77
    • CommentTimeAug 26th 2007 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    WItam. Ja jestem po dwóch inseminacjach i in vitro, niestety nic nie przyniosło upragnionego skutku:sad: Do in vitro podeszliśmy w czerwcu, pod koniec lipca miała transfer dwóch i jedynych zarodków, ale sie nie udało:cry: strasznie to przeżyłam, teraz jestem na etapie zbierania się do "kupy", szukam pracy żeby zapomnieć i nie myśleć... Wiem, że ivf nie zawsze się udaje, że niektórzy próbują po kilka razy, tylko szkoda, że te koszty są tak ogromne... nam teraz oprócz żalu i rozczarowania, została masa długów do spłacenia:sad: Mąż chce dalej próbować, namawia na ponowne ivf za rok, ja na razie nie jestem przekonana. U nas nie ma stwierdzonej przyczyny niepłodności, wszystkie wyniki są w normie, a o dziecko staramy się już 3,5 roku.
    --
    •  
      CommentAuthorgiga25
    • CommentTimeAug 27th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    przykro mi Alma :hugging: przypuszczam tylko jak jest ci teraz smutno i cięzko... gdyby się udało, to i długi nie byłyby straszne, a tek... ma się wrażenie, że wszystko poszło na marne... ale nie poddawaj się; skoro nie ma przyczyny niepowodzeń, może uda wam sie naturalnie jak sie już poddacie
    -- zesram się, ale się nie dam!!!!
    •  
      CommentAuthorAlma77
    • CommentTimeAug 27th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Giga25, to fakt, w takiej sytuacji odnosi się wrażenie, że wszystko poszło na marne, tym bardziej, że mrozaczków nie ma :sad: Ale jakoś trzeba żyć dalej... nie wiem czy jest szansa żeby się nam naturalnie udało, próbowaliśmy i inseminacji i cykli wspomaganych Clostibegytem... nie wiem w czym tkwi przyczyna, może za bardzo chcemy... Teraz postanowiłam iść do pracy, na przekór wszystkiemu jako opiekunka do dziecka, nie chcę się izolować od dzieci i wiem, że praca z nimi da mi ukojenie. Chociaż czasami serce krwawi, że to nie moje dziecko...:neutral:
    --
    •  
      CommentAuthorgiga25
    • CommentTimeAug 29th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    odważna jesteś :)))
    -- zesram się, ale się nie dam!!!!
    •  
      CommentAuthorAlma77
    • CommentTimeAug 29th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    giga25, to nie odwaga, to raczej balsam na mój ból... Znalazłam pracę, od dwóch dni jestem nianią 2,5 rocznego chłopca. Uwielbiam godziny z nim spędzone, jest taki żywiołowy, przy takim dziecku zapomina się o problemach i chociaż trzeba mieć oczy wokoło głowy, to i tak jestem zadowolona. Pewnie, że chciałabym mieć już swoje dziecko, gdyby się nam udało, może nasze dziecko też by było w takim wieku...:neutral: Ale nie chcę sie rozczulać, tylko zająć czymś innym, może wreszcie los i do nas się uśmiechnie...
    --
    •  
      CommentAuthorgiga25
    • CommentTimeAug 30th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    mam nadzieję, że kiedyś sie w końcu uśmiechnie :)
    -- zesram się, ale się nie dam!!!!
    • CommentAuthorkachula
    • CommentTimeAug 30th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Jak to nadzieje? napewno sie usmiechnie! Tylko niestety niektorzy musz na ten usmiech dluzej czekac,ale za to potem......:smile:
    --
    •  
      CommentAuthorgiga25
    • CommentTimeAug 30th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    potem to dzieciaki jak ćmy do światła lecą i trudno sie opędzić hihihi
    -- zesram się, ale się nie dam!!!!
    • CommentAuthorpinka
    • CommentTimeAug 31st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    witam wszystkie weteranki!!!
    To mój pierwszy występ na forum. Dotychczas chciałam radzić sobie sama, ale teraz wiem, że to trudne:sad:
    Moja historia w skrócie to: 6 lat małżeństwa, 5 lat starań w tym ponad 4 lata walki medycznej.
    Wykonałam wszystkie możliwe badania: -hormony, -oceny, test penetracyjny, - uczulenie na męskie białko, - laparoskopia, histeroskopia, HSG.
    Jestem po 8 inseminacjach.
    Chyba mogę nazwać się weteranką (mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do siebie :bigsmile:)
    W poniedziałek wybieram się do lekarza rozpoczynam przygotowania do in vitro.
    Jeśli miałyście kontakt, proszę o wszelkie opinie i komentarze...
    Czy, któraś z Was słyszała, że lekarstwa do in vitro są sporo tańsze w Czechach?????? Czy ktoś coś wie na ten temat???????????
    pozdrawiam
    •  
      CommentAuthorAlma77
    • CommentTimeAug 31st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    pinka witaj:bigsmile:
    Rzeczywiście, sporo przeszłaś! A jaka jest przyczyna Waszej niepłodności? Lekarze ustalili coś konkretnego? Ja słyszałam, że w Czechach w ogóle in vitro jest tańsze, też się zastanawialiśmy nad tym czy tam nie podejść, ale jakoś to nam później umknęło. Ja czytałam na innym forum, że tam właśnie można kupić tańsze leki do IVF.
    Nie chcę robić reklamy, ale jeśli chcesz zajrzyj na tamto forum, jeśli tu nic nie znajdziesz www.starania.pl
    --
    • CommentAuthorpinka
    • CommentTimeAug 31st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Z jednej strony nie ma przeszkód, bo jajowody są drożne..:smile:
    z drugiej zaś są mocno poskręcane, mają zwężenia i to może utrudniać drogę plemnikom :sad:
    Wydaje się więc, że przy in vitro mamy najwięcej szansy,
    ale mojej koleżance przy podobnym schorzeniu i dodatkowo problemach z owulacją udało się po inseminacji :smile: ma trojaczki i są super
    •  
      CommentAuthorgiga25
    • CommentTimeAug 31st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    pewnie, że cię do weteranek przyjmiemy :) no, może niechętnie, bo przykro słyszeć o kolejnej parze z takimi problemami...
    muszę powiedzieć, że dla mnie 28dni jest pewnym rodzajem terapii, więc może i ty pinko choć trochę ukoisz tu swoją duszę :)

    a z kupowaniem w Czechach, to może byc problem pod kątem recept; oni tam raczej naszych nie uznają...
    -- zesram się, ale się nie dam!!!!
    • CommentAuthorpinka
    • CommentTimeAug 31st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Dziewczyny, jeśli przeszłyście cały proces ivf napiszcie jak to przebiega i jakie kuracje miałyście.
    Po kilkunastu pobytach w szpitalu i kontaktach z takimi jak my wiem, że większość lekarzy z tej tematyki to cholerne konowały, dlatego
    chciałabym się jak najwięcej dowiedzieć przed spotkaniem z lekarzem. :smile:
    •  
      CommentAuthorgiga25
    • CommentTimeSep 1st 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    ooo.. o to to musisz kachule i Alme wypytać, bo ja do in vitro jeszcze nie doszłam :)
    -- zesram się, ale się nie dam!!!!
    •  
      CommentAuthorbabyphat
    • CommentTimeSep 11th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    pinka jak chcesz poczytać o in vitro "z własnego doświadczenia" to polecam forum "nasz-bocian". Tam wiele dziewczyn podchodziło już do in vitro i mają większe doświadczenie. :wink:
    •  
      CommentAuthorAlma77
    • CommentTimeSep 12th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    pinka, opiszę Ci w skrócie, jak to u mnie było. U nas wszystkie badania były w porządku, więc nasz lekarz nie zlecił nam ponownych badań hormonów i nasienia męża, jedynie musieliśmy zrobić badanie na HIV i na żółtaczkę typu C, oraz grupy krwi. Ja przechodziła długi protokół, raczej właśnie ten się stosuje, jedynie u kobiet powyżej 35 roku życia albo w szczególnych przypadkach stosuje sie krótki protokół. Dostałam tabletki antykoncepcyjne i brałam je od początku cyklu przez jakieś 20 dni. Następnie dostałam zastrzyk na menopauzę (ja miałam Dipherelinę). Po około 2 tyg od zastrzyku, pojechaliśmy do kliniki na usg i wtedy doktor wypisał mi hormony do stymulacji jajników. Na początku brałam Gonal f, dość drogi, bo pen na 4 razy to koszt 1300 zł. Niestety ten hormon niezbyt dobrze na mnie działał i musiał mi lekarz zmienić na Menopur, ten lek już musiałam sama sobie rozrabiać i sama robić sobie zastrzyki w brzuch. Moja stymulacja trwała koło 15 dni, ale niestety jestem z tych kobiet co się słabo stymulują i miałam zaledwie 6 dojrzałych komórek jajowych. Przy takiej dawce hormonów, niektóre dziewczyny miały ponad 20 komórek. Pojechaliśmy na punkcję, która odbywa pod znieczuleniem ogólnym, pobrali mi moje komórki, a mąż w tym czasie oddał nasienie do ich zapłodnienia. Mieliśmy metodę ICSI, czyli bezpośrednie łączenie komórek jajowych z plemnikiem za pomocą maleńkiej pipety. Nastąpił okres 3 dni czekania na telefon, czy komórki się zapłodniły i podzieliły. Zapłodniło sie 5 komórek, ale podzieliły się ładnie jedynie dwie:( Pojechaliśmy na transfer, który jest podobny do podania nasienia przy inseminacji. Podali mi nasze jedyne dwa zarodki, nie mieliśmy zamrożonych, nie nadawały się:( Niestety wszystko poszło na marne, nasze zarodki się nie zagnieździły i zostaliśmy z niczym:cry: Strasznie to przeżyłam, ale nie chcę już więcej próbować, za dużo to mnie kosztowało stresu, zdrowia i kasy. Teraz spłacamy tylko długi. Myslimy o adopcji za kilka lat.
    Sorki, że na końcu trochę tak dołująco, ale naprawdę bardzo to przeżyłam. Mam nadzieję pinko, że Tobie sie uda i będziesz szczęśliwą mamusią! Trzymam kciuki!!!
    --
    •  
      CommentAuthorgiga25
    • CommentTimeSep 12th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Alma, a powiedzieli wam czemu się zarodki nie zagnieździł? tzn chodzi mi o to czy endometrium było właściwe? czy zwrócili na to uwagę?
    -- zesram się, ale się nie dam!!!!
    • CommentAuthorkachula
    • CommentTimeSep 12th 2007 zmieniony
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Pinka,moje ivf wygladalo podobnie jak Almy,za pierwszym razem mialam dlugi protokol i bralam decapeptyl w zastrzykach(jeden dziennie), za drugim razem krotki wiec bez zastrzykow.Tak jak Alma po krwawieniu stymulacja gonal f,przy pierwszej probie pobrano 13 jajeczek z czego zaplodnilo sie 8,wszczepili 1 zarodek za drugim razem bylo 16 jajeczek,zaplodnilo sie 6 i tez wszczepili 1,niestety obie proby byly nieudane za drugim razem poronilam 4 godz przed Nowym Rokiem,ale juz czulam predzej co sie szykuje wiec impreza byla odwolana.Ale wracajac do tematu razem mialam zamrozonych 7 embrionow(3 z pierwszej proby i 4 z drugiej).Po drugim razie mialam cryo zaplodnienie(czyt,zaplodnienie zamrozonego zarodka) zdecydowalismy sie wszczepienie dwoch i po 9 msc urodzil sie zdrowutki,sliczniutki Igorek:bigsmile:
    Niestety ja nie mialam punkcji w znieczuleniu ogolnym,w drodze do kliniki wzielam dwa paracetamole,w klinice dostalam valium,maz w tym czasie oddawal sperme ,bolalo jak diabli a moze jeszcze bardziej.Za pierwszym razem bylam dzielna(nie wiedzialam co mnie czeka) tlumaczylam sobie ze porod tez boli itp,ale za drugim to juz jechalam do szpitala ze strachu posrana.
    Ale jak teraz patrze na tego mojego lujka to wiem,ze bylo warto,nawet gdy niedosypiam czy sie denerwuje ze nie chce jesc:smile:
    Troche odbieglam od tematu,ale celowo ,dla innych dziewczyn zeby wiedzialy ze warto walczyc i miec nadzieje,pozdrawiam
    --
    • CommentAuthorkachula
    • CommentTimeSep 12th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Giga zadala dobre pytanie,bo u mnie to wlasnie bylo przyczyna nieudanych prob
    --
    •  
      CommentAuthorAlma77
    • CommentTimeSep 12th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    giga ja miałam endometrium bardzo ładne, wszystko wskazywało, na to, że się uda, podali mi bardzo ładne zarodki, bo 8 i 10 komórkowe. U nas nie ma przyczyny niepłodności, lekarz wspomniał, że może to być niepłodność idiopatyczna, ale przy takiej niepłodności powodzenie in vitro wynosi o 10% mniej szans na powodzenie, czyli jakieś 25,5 % szansy, że się uda:sad: Strasznie to dołujące, nie ma przyczyny, wszystkie wyniki w normie, a dziecka nie ma:sad:
    --
    • CommentAuthorkachula
    • CommentTimeSep 13th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Alma ,ale zawsze jest nadzieja ze bedzie niespodzianka.Nie wiem czy to cie pocieszy,ale u mnie przyczyna nieplodnosci jest niedorozwoj przysadki mozgowej,lekarze mieli nadzieje,ze hormony ciazowe pobudza przysadke do rozrostu a co za tym idzie do pracy....niestety :cry:przysadka nadal jest nieaktywna i o spontanicznej ciazy moge zapomiec.U Ciebie sprawa przedstawia sie duzo optymistyczniej,a nie mozecie sprobowac z inseminacja? Jest duzo tansza i jesli Ty jajeczkujesz samoistnie to nie bedziesz potrzebowac lekow do stymulacji,wiec zostaje koszt samego zabiegu :smile:
    --
    • CommentAuthorsamira
    • CommentTimeSep 13th 2007
      Zgłoś moderatorowi permalink
    Witajcie:) Ja w tym cyklu po raz czwarty i ostatni próbuję inseminacji. Jeśli się nie uda -podchodzimy do in vitro: długi protokół i mikromanipulacja, bo kondycja plemniczków coraz marniejsza:(
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.