Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeOct 20th 2016
     permalink
    cestmoi89: zupa w kubku.

    dziekuje ci dobra kobieto. w kubku wypila ladnie. paszcze otwoerala, lapala sama i ciagnela sobie do buzi. a lyzka parzy.
    -- ;
    •  
      CommentAuthorAnka80
    • CommentTimeOct 20th 2016
     permalink
    Ewasmerf: kupilam taki allerlac bo to wyjatkowo jakos jada.


    To jeśli dobrze kojarzę odpowiednik Sinlaca... po co? Słodkie to to, i zapychające okrutnie. Oczywiście, od czasu do czasu się nic nie stanie, ale naprawdę nie ma sensu.

    Ewasmerf: a te mufinki to skad przepis?


    Muffinki jajkowe, to u mnie pełna dowolność... lekko ubijasz jajka, dodajesz łyżkę-dwie (zależy od ilości jajek) mąki i kombinujesz z resztą... zioła, przyprawy, kawałki dobrych wędlin, pomidorów, szpinak ... itd co dusza zapragnie. U nas ostatnio królują babeczki jajeczne: chleb tostowy (wiem, nie jest najzdrowszy) obcięte skórki, posmarowany roztopionym masłem, tym masłem do dołu ułożony w formie na muffinki (jak się trochę pokruszy ta kokilka to nic się nie stanie) wrzucam w to zagłębienie chlebowe ciutkę szynki posiekanej, albo kukurdzę, albo pomidory (nawet suszone drobno posiekane się sprawdzą) i zalewam to rozbełtanym jajkiem. Proporcje? Jakieś 1-2 jajka mniej (zależy od wielkości jajek) niż ilość babeczek które chcesz zrobić. Do nagrzanego piekarnika 200 stopi, na 12-15 minut do zrumienienia (Wam możesz posypać startym serem z wierzchu. Jaja można doprawić. Aha i foremki też lekko natłuścić.

    Ewasmerf: i mloda zjadla doslownie 4 lyzeczki i juz nie chce


    A to akurat normalna ilość dla 7 miesięczniaka. :-) Więcej raczej nie zje. Pamiętaj że pije jeszcze mleczko i to jest dla niej postawa żywienia.
    PS. Takiej babeczki przykładowo zjadłaby może 2-3 kęsy - no raczej nie więcej niż połowę.

    Treść doklejona: 20.10.16 11:29
    Ewasmerf: cestmoi89: zupa w kubku.


    :-) moja prawie do 1,5 roku osobno piła zupkę (część rzadką) w kubku, a ziemniaki, czy warzywa miała na talerzyku obok
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeOct 20th 2016
     permalink
    Anka, dziekuje ze sie odezwalas;-)
    dlaczego allerlac - bo chcialabym wicej luzu. jakos mam tak zakodowane, ze jak dziecko zje kubek kaszy to sie naje. jestem utyrana, umeczona, ale to opowiesc na osobny watek. nie chce tu zali wylewac.
    dzieki za przepis.
    moja ma 8;-) wiecej niz 4 lyzeczki nie zje? a laski tak sie chwala ze ich dzieci to jedxza wszystko. miske zupy i sloiczek owocow, i schabowego na dokladke. a ja nie moge "wepchnac" 20 mililitrow obiadku.
    mowisz, ze 2-3 kesy? bo moja jak kromke jej dam to je, ale zeby ja zjadla, to nie, co nie? pomamle, pomemla, troche je i przelyka, ale jakby tak zliczyc i skleic te okruchy to zje moze taki kwadracik 2x2 cm. a reszta rozbabrana. myslisz ze jej to starczy? tzn ja wiem ze mleko matki. i ona ladnie je tego cyca. i wam powiem, ze porownujac przyrosty mojej i 2 rowiesniczek/rowiesnikow znajomych to moja nadrobila na kp. bo wczoraj gadalam z sasiadka i jej mala w miesiac 100g. no ale wiem ze nie ma co porownywac. tylko tak mowie.
    wiesz Ania, ja bym po porstu chciala miec pewnosc, ze jak ja zostawie na 4 godziny to ona cos zje. na tyle, ze nie bedzie glodna. i mleka swojego sciagac nie zamierzam, mam bylejaki laktator i wiecej jak 20 nie sciagne. dodatkowego stresu sobie dodawac nie zamierzam.
    nie, ze siejakos szczegolnie stresuje tym, ze ona nic innego nie je. i wiem, ze zostawiacie dzieci na jakis czas. no ale ja nie wiem, jakos mam stresa zostawic ja na 4 godziny bez cycka. szkoda ze te cycki niedopinane sa. kurde. no i tak to. no generalnie mam napady frustracji i irytacji;-P dokladajac do tego gadanie, ze moja je wszystko, podawaj miesko, oj bedzie ciezko jak do zlobka pojdzie. przysiegam ze zaluje ze piersia w ogole zacezlam karmic. bo na mm to wszystko bylo proste, dziecko jadlo od 4 miesiaca wszystko wlasnie. a teraz nie je nic, to inna bajka;-P
    no to sie wygadalam

    Treść doklejona: 20.10.16 11:40
    ale belkot, haha
    -- ;
    •  
      CommentAuthorAnka80
    • CommentTimeOct 20th 2016
     permalink
    Ewasmerf: wiesz Ania, ja bym po porstu chciala miec pewnosc, ze jak ja zostawie na 4 godziny to ona cos zje. na tyle, ze nie bedzie glodna.


    Ewa - dzieci mają naturalne instynkty. Nie ma mamy, nie ma mleka... jestem głodny/głodna, oooo babcia/tata/opiekunka daje coś do zjedzenia..... spróbuję... mmm pycha!!!! :-)
    Tak mniej więcej się to odbywa, no chyba, że nie pycha to wypluje ale będzie jęczało o coś innego :-)

    Nie przejmuj się historiami o jedzeniu przez małe dzieci 4 pełnych posiłków dziennie. Ok, jest jakiś odsetek dzieci - pochłaniających wszystko co im się da, ale z całym szacunkiem do różnych podejść mam do żywienia małego człowieka, dzieci o których napisałaś to w większości te z dietą rozszerzaną za wcześnie, karmionych na zasadzie "leci samolocik" itp. Nie oceniam, tylko stwierdzam na podstawie obserwacji (nawet w moim bliskim środowisku u moich przyjaciółek, które wybrały inną drogą niż ja).

    Nie twierdzę, że moje podejście jest lepsze, po prostu na moją logikę, wybrałam zdrowszą drogę i jakoś taką bardziej intuicyjną w moim odczuciu. Starałam się spotykać z dietetykiem , doradcą laktacyjnym, z psychologiem.... chodziłam na warsztaty i dlatego zachęcam do takiego podejścia żywieniowego.


    Ewasmerf: dlaczego allerlac - bo chcialabym wicej luzu. jakos mam tak zakodowane, ze jak dziecko zje kubek kaszy to sie naje. jestem utyrana, umeczona, ale to opowiesc na osobny watek. nie chce tu zali wylewac.
    dzieki za przepis.


    Rozumiem, to znaczy pewnie nie mogę postawić się na Twoim miejscu, bo nie mam starszego dziecka, ale staram się zrozumieć, bo zmęczona też jestem... i czasami miałabym ochotę, dać coś, znaleźć złoty środek na to, żeby opieka i żywienie mojego dziecka nie było tak wymagające i wyczerpujące :-)
    Jak chcesz się wygadać, wypłakać, wymarudzić to pisz na priv :-) a Martusi nie zapychaj tą kaszką chyba że ją uwielbia i dajesz od "wielkiego dzwona"!
    --
    •  
      CommentAuthorLivia
    • CommentTimeOct 20th 2016
     permalink
    Ewa, Gaja też długo jechała głównie na piersi, bo wszystko inne było niedobre, albo jadła homeopatyczne ilości. Dopiero jakoś bliżej roku załapała i to głównie rzeczy do ręki - papkami gardziła od początku. Teraz je sama, nawet zupy i lubi wszystkiego próbować. Też czasami miałam dość, zwłaszcza, że była i jest maleńka (nie waży jeszcze 10 kg), ale skoro zdrowa, to w końcu odpuściłam i pozwoliłam dziecku decydować (oczywiście w ramach zdrowego rozsądku) co i jak zje :smile:
    --
  1.  permalink
    Ewa - co do jedzenia jak nie ma mamy.. U nas w nocy wyglada tak.. mlody sie budzi co 1,5-2h. Wstaje i daje najpierw troche wody bo moze pic (wiem, wiem cyc to picie, no ale moj wybor) i mlody i tak sie drze wiec daje cyce, gdzie po kilku ciumknieciach usypia. I tak co 2h. Wersja druga... wstaje moj maz, daje wode, mlody zasypia i wstaje po 2 h czyli razem 4 h snu bez mojego cyca... W dzien wyglada podobnie. Jeszcze sie chyba nie zdarzylo aby karmil mlodego jak mnie nie ma bo on nie glodny wtedy. A Blazej je tylko zupe z lyzeczki i raz na kilka dni kaszke, tez lyzeczka, bo z butli jej nie zje.
    Ja wczoraj dalam ogorka pokrojonego wlasnie w slupki. Wysysal az milo. Napiscie co jeszcze juz moge dawac. Dziekuje ;)
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeOct 21st 2016
     permalink
    a popors tych ogorkow w slupki. no mam paranoje ze mloda odgryzie kawalek i sie zadlawi
    -- ;
    •  
      CommentAuthordagus84
    • CommentTimeOct 21st 2016 zmieniony
     permalink
    Wtedy musisz wiedzieć co zrobić, jak pomóc. I zawsze jesteś obok jak dziecko je.
    Ja dawałam wszystko...od mięska, po kluski śląskie, kończąc na warzywach i owocach.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeOct 21st 2016
     permalink
    rano podalam platki jaglane na wodzie z dodatkiem mleka owsianego. i skonczylo sie wielkim rzygiem. myslicie, ze moze to byc po porstu dlatego ze platki jej podraznily gardlo?
    no masakra jakas
    zjadla tego moze pol lyzeczki i rzyg
    -- ;
    •  
      CommentAuthordaga310
    • CommentTimeOct 21st 2016
     permalink
    Ewa mysle ze.ta konsystencja papki Marcie nie służy i stad ten rzyg
    Jednak woli normalne jedzenie😊
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeOct 21st 2016
     permalink
    Ewa, ja kiedyś dałam mojemu Adasiowi na czubek łyżeczki trochę kaszy jaglanej i też był wielki rzyg. Marta nie jest jeszcze przyzwyczajona do takiej konsystencji, uznała, że jej nie pasuje i pozbyła się jej jedyną jej znaną metodą ;) To minie.
    Dziewczyny, co można ciepłego do picia dać dla półtoraroczniaka?
    --
    •  
      CommentAuthorAnka80
    • CommentTimeOct 21st 2016
     permalink
    _Isia_: Dziewczyny, co można ciepłego do picia dać dla półtoraroczniaka?

    Herbatkę owocową, rooibosa, kompot domowej roboty, kakao...
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeOct 21st 2016
     permalink
    Aniu, ale takie zwykłe owocowe z hibiskusem itp. tak?
    --
    •  
      CommentAuthorPENNY
    • CommentTimeOct 21st 2016
     permalink
    Ja nie Ania ale odpiszę :) Tak można zwykłe :) byle to było w miarę naturalne, a nie aromatyzowane. U nas teraz króluje herbata z owoców dzikiej róży.
    Roibos jest super, chyba do niego tez wrócimy :>
    -- Zapraszam na mój blog Powrot do jaskini
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeOct 21st 2016
     permalink
    Dzięki dziewczyny! U nas w domu zawsze jest jakaś owocowa herbata bo ja piję. Mam oczywiście na myśli prawdziwą owocową z owocowego suszu a nie czarną aromatyzowaną. To dziś może sobie Adaś siorbnie trochę herbatki :)
    --
    •  
      CommentAuthorAnka80
    • CommentTimeOct 21st 2016
     permalink
    Isia, generalnie tak zwykłe, tylko sprawdzam skład, żeby nie było sztucznych aromatów a sam susz owocowy.
    Rooibosa też kupowałam z dodatkami np. ze skórką pomarańczową albo trawą cytrynową. Są moim zdaniem lepsze.
    --
    •  
      CommentAuthorBasita
    • CommentTimeOct 24th 2016
     permalink
    Dziewczyny, a powiedzcie mi ile razy w tyg. dzieci mogą jeść jajka w różnej postacie, głównie jajecznicy? Pytam w związku z Blanką,która uwielbia jajecznicę i potrafi zjeść taką z 3 jajek, a czasem i 4. Mogłaby jeść co drugi dzień, tak lubi w przeciwieństwie do brata, który to jajek nie lubi i nie tknie:/
    W jakiej postacie mogę mu je podawać, jak przemycać?
    -- Dziecko to niepowtarzalny dar.. dar życia.. wyjątkowy...
    •  
      CommentAuthorAnka80
    • CommentTimeOct 24th 2016
     permalink
    Basita: która uwielbia jajecznicę i potrafi zjeść taką z 3 jajek, a czasem i 4


    UU to sporo.
    Generalnie jajka są zdrowe dla dzieci i dietetyczka z którą rozmawiałam, była zdania, że nawet codziennie można je jeść.
    Ale ilości były zdecydowanie mniejsze, to kwestia 1-2 dziennie, gdzie 2 to MAX i raczej kolejnego dnia już bez jajek. Jajecznica z 3-4 jajek to nawet dla dorosłego duża porcja.
    No i pewnie jajka używasz też w kuchni w innych celach (panierki, placki, ciasta?).
    Jeśli tak lubi jajka to ja bym poszła raczej w stronę, że np. co drugi dzień ulubiona jajecznica z 1-2 jajka, do tego inne pyszności, jakieś warzywa itp. A nie raz w tygodniu taka duża porcja o jakiej piszesz.

    Treść doklejona: 24.10.16 13:32
    Basita: W jakiej postacie mogę mu je podawać, jak przemycać?


    A co do brata :-) spróbuj może babeczki jajeczne, muffinki - podawałam taki przepis "na oko" kilka postów wyżej. Albo omlet? Na słodko z owocami albo wręcz przeciwnie, pikantny - jeśli takie smaki preferuje.
    Możesz też wymyślać pasty jajeczne, z różnymi dodatkami.
    A jak w ogóle to nie jego smaki - to w postaci placków
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeOct 24th 2016
     permalink
    Basita, mój Adaś codziennie je jajecznicę na śniadanie ale z jednego jajka. Dodaję do niej pomidorka, wtedy porcja jest większa a zarazem przemycam jakieś warzywo. Choć akurat Adaś pomidory bardzo lubi. Może spróbuj w ten sposób? Pediatra mówiła, że te jedno jajko dziennie jest ok.
    --
    •  
      CommentAuthorbananowiec
    • CommentTimeOct 24th 2016
     permalink
    Moja Ola też tak jadła jajecznice w wielu twojej córki ...taką właśnie z 3 jajek :wink: teraz też je ale taką z dwóch plus dodatki....jak nic ją nie uczula to nie widzę problemu:wink: przejdzie jej:wink: A synkowi możesz robić np lane kluski, no jajka dodaje się do wielu potraw...mielone, pulpety, pasty jak ktoś tu pisał, sałatka jarzynowa (moja córa uwielbia), leniwe kluski, faszerowane jajka (będą wyglądać inaczej niż zwyke), naleśniki...tu możesz dać jako nadzienie biały ser z żółtkiem i cukrem (tyko wiadomo jajko dobrze umyć, a naleśnika z nadzieniem dobrze podgrzać dodatkowo), kogiel-mogiel:wink: No na słodko to już jajka można dać do wielu placków, wypieków itp.. :wink:

    Treść doklejona: 24.10.16 19:55
    Sory za składnie ale tak jedną ręką piszę a drugą składam pranie :tongue:
    --
    •  
      CommentAuthorBasita
    • CommentTimeOct 24th 2016
     permalink
    Dzięki Dziewczyny :)
    Kacper właśnie nie je jajek w czystej postaci.
    Muszę popróbować z muffinami, babeczkami...
    U nas ogólnie to jest masakra z jedzeniem, zwłaszcza u Kacpra. Nie chce jeść i to dosłownie:( słodycze, i owszem (właśnie wróciliśmy z Polski, byliśmy na 3tyg, nie chce mówić jak ich rozpieszczano słodkościami:/).Mi już ręce opadają, bo nie wiem co robić czy to na śniadania, obiady czy kolacje:( Kapi potrafi kęs tosta mielić z 5-10 min:/
    -- Dziecko to niepowtarzalny dar.. dar życia.. wyjątkowy...
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeNov 4th 2016
     permalink
    czy moja moze ziola? zrobilam sobie napar z pokrzywy. czy moze wziac pare lykow? a melisa, taka z torebki? bo ona nos sciubia w kazde zarcie
    drugie pytanie do mam z blw - zupy inne niz zupy krem - moja wklada do zup rece, dostaje lyzke swoja, ja karmie druga, nie wiem czy to BLW czy nie, dlatego tu pisze. w ka zdym razie syf jest taki ze masakra. ona mokra, paszcze otwoera niby, sciaga sama z lyzki, nie pozowoli sobie "wlac" do buzi tylko spija te zupe, tam marchewka starta, ogorki bo dzis ogorkowa, no mowie wam, ze dziec caly do przebrania i syf wokol. tez tak ktoras miala? piter to otwoeral dzioba i nawet sliniaka nie potrzebowal. nie wyobrazam sobie jesc na miescie;-P
    ale powiem wam plusy - odkrztusza sama, bierze male kesy, nie laduje calego kawalka do buzi, czy to chleb, czy to banan, czy to cos innego tylko "odgryza" malenkie kawaleczki. fajne to BLW w sumie. daje ogorka kiszonego i mam dziecko na pol godziny z glowy
    w bananie sie tapla, jakby ciasto ugniatala. czy to tak ma byc?
    kiedy dziecko na BLW zaczyna "jesc"? jesc ze jesc i zjada wszystko a nie ze ciumka, wysysa i smakuje, ale tak naprawde wiecej jedzenia sie marnuje (bo takiej ciapy to ja nawet nie dojem po niej, bez jaj)

    Treść doklejona: 04.11.16 16:46
    krotko mowiac - jak slysze od sasiadki, ktorej cora jest w wieku marty, a jest godzina 18, ze ja karmila tylko rano piersia to sie mocno zastnawiam czy aby wszystko robie dobrze i czy moja nie opozniona z tym zarciem
    -- ;
    •  
      CommentAuthordaga310
    • CommentTimeNov 4th 2016
     permalink
    Ewa co do zup to mozesz wode z zupy podac do picia a warzywa na talerzu osobno
    Duzo osób tak proponuje 😊
    Melise możesz dawac nie wiem jak z pokrzywa hmm
    Ja wlasnie musze kuoic melise i poic Amelke chyba z wiadra najlepiej bo taki nerwos z niej ze juz wymiekam ehhh
    U nas tez rozgniatanie bylo, boze jak se przypomne to nawet banana w skarpety wcierala i we wlosy:devil:
    Syf tez zawsze do okola niej he
    Ale z wiekiem bedzie lepiej:tongue:
    Na miescie jakos lepiej je, ladniej he
    Chyba wie ze musi byc kulturalna:tongue::bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeNov 4th 2016 zmieniony
     permalink
    daga310: to nawet banana w skarpety wcierala i we wlosy:devil:

    haha, padlam
    a twoja tez tak wyrywa lyzke? kubek? ja z moja to juz nie walcze nawet. rozlewamy az milo;-P
    -- ;
    •  
      CommentAuthordaga310
    • CommentTimeNov 4th 2016
     permalink
    Lyzke dopiero zaczyna wyrywać, pomalu daje aby sama jadla choc opornie to jej idzie bo to len straszny
    Wczoraj to nawet frytki do reki wziąć nie chciala tylko pape otwierala zebym ja karmila ehhh
    Kubek tez wyrywa, ale wzielam sie na sposob i daje picie z bidonu he
    No chyba ze pod ręką.nie mam to daje z kubka ale jak chce zabrac to mowie ze nie dam, ze albo pije jak ja daje albo zabieram i na nia to dziala
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeNov 5th 2016
     permalink
    widzisz, a ja nie chce zabierac. bo potem dziecko wlasnie sie uczy ze nie wolno brac do lapki i niech matka trzyma. dlatego jak wyrywa to podsuwam drugi a jak chce oj to rozlewamy razem. ja po porstu pewnych bledow jakie popelnilam z piterem nie chce popelnic z marta. choc pewnie popelnie inne.
    -- ;
    •  
      CommentAuthordżasti
    • CommentTimeNov 5th 2016
     permalink
    U nas syf był wszechogarniający. Jak miał rok to w restauracji dawałam mu po małym kawałku na talerzyk bo inaczej wszystko wyladowaloby na podlodze. Maks w winkubatory roku to już jadł w restauracji z talerza-rączkami, ale on w ogóle nie syfil. Za.to.Aleks jak miał rok to zdecydował ze nie da się już w ogóle nakarmić łyżeczka i zaczął sam nią jeść. Oooo to to dopiero było. A syf jest do tej pory. I wcielenie sobie jedzenia we włosy w oczy, uszy. Wywołanie z łyżeczki na pół pokoju itp. Od samego początku odkąd Aleks zaczął jeść co innego niż moje mleko to musze go przebierać po każdym jedzeniu i zmywać tez podloge😀
    -- ,
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeNov 5th 2016
     permalink
    dzieki, czyli to norma.
    a ile dziec jadl? kiedy zaczal jesc posilki ze ogranizylas karmienia?
    -- ;
    •  
      CommentAuthordaga310
    • CommentTimeNov 5th 2016
     permalink
    Z Wika tez tak robilam i jakos potem ok 1,5 ladnie sama pila z kubka zlapala i pila
    Problemu nie bylo i nie rozlewala
    Mysle ze tutaj to taka rzecz do ktorej dziecko samo dorosnie i przyjdzie ten moment na picie samemu😊
    U nas tez duzo dalo pojscie szybciej do przedszkola bo tam od razu dzieciaki dostaja normalne kubki i tez proferuja BLW nie ma zadnego karmienia czy pojenia 😊
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeNov 5th 2016
     permalink
    haha, chcialabym zobaczyc blw przy 30tce dzieci, hyhyhy. potem chyba tylko kaercher;-P
    -- ;
    •  
      CommentAuthordaga310
    • CommentTimeNov 5th 2016
     permalink
    No tak jest, od zawsze tutaj takie podawanie jedzenia preferuja
    Jakos dzieci w grupie jedza lepiej he
    Teraz jak Wika spala w przedszkolu to nie bylo az tyle sprzatania po kolacji
    Mopem przejechalysmy raz podloge i posprzatanie
    Babki tlumacza i uczya aby jesc ladnie i zeby nie rozwalac i nie rzucac jedzeniem
    Dzieciaki szybko łapią😊
    --
    •  
      CommentAuthorLibra1610
    • CommentTimeNov 5th 2016
     permalink
    a u nas BLW wprowadziło się tydzien temu samo... :P tzn wcześniej podawałam małej jakieś pokrojone warzywa i owoce, a teraz to już wszystko musi sama i jest krzyk i bunt jak chce jej coś wepchnąć do buzi. A że łyżeczką sobie nie radzi poki co to pije zupę z doidy :P za to dzięki temu w tydzień pięknie opanowała picie z kubka. Nie narzekam, że sama zaczęła chcieć sama, bo to przecież wygodne nie musieć dziecka karmic :P
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeNov 5th 2016
     permalink
    a jakw blw wprowadzacie mieso, to mieso, ktore tak kaza dawac, zeby uzupelnic zelazo. ja ugotowalam zupe na wolowinie. mozna tak w ogole? tylko kosci nie mozna a na miesie mozna czy jak to sie robi. zielona jakas jestem w temacie
    mooja dzis super jadla, i sama, i lyzeczka, dzioba wreszcie zaczela otwierac.
    pomozcie jeszcze jak to zrobic, zeby w nocy nie musiec karmic. chociaz jeden dzien? bo mam impreze z pracy i chcialabym normalnie posiedziec z kolegami
    -- ;
    •  
      CommentAuthordaga310
    • CommentTimeNov 5th 2016
     permalink
    Ja nie pomoge bo niebpatrze na to co trzeba kiedy dawac itp
    Zupy gotuje na miesie, jakie akurat mam lub na wedzonej kielbasie wlasnej roboty😜
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeNov 5th 2016
     permalink
    i je to mieso? 4 zebami?
    -- ;
    •  
      CommentAuthordoti_p
    • CommentTimeNov 5th 2016
     permalink
    Moje dziewczyny do roku nie miały zębów i z mięsem świetnie sobie radziły. Dziąsła świetnie rozgniatają mięsko.
    •  
      CommentAuthordaga310
    • CommentTimeNov 5th 2016
     permalink
    Pewnie ze je hehe
    Ja je bardziej tak rozgotowuje to ono same sie ladnie rozwala
    --
    •  
      CommentAuthordżasti
    • CommentTimeNov 5th 2016
     permalink
    Moje dzieci to są wszystkozerne i duzozerne, wiec ich przykład jest niemiarodajny.
    Dziś np Aleksa na śniadanie wypił mleko 200 ml, potem zjadł średniej wielkości banana, potem wyjojczona kromke chleba i 2 i pół nalesnika z twarogniem. I powiedziałam koniec bo ileż może takie dziecko jeść to była rozpacz po prostu
    -- ,
    •  
      CommentAuthorAnka80
    • CommentTimeNov 5th 2016
     permalink
    Ewasmerf: a jakw blw wprowadzacie mieso, to mieso, ktore tak kaza dawac, zeby uzupelnic zelazo. ja ugotowalam zupe na wolowinie. mozna tak w ogole?

    Mając dobrej jakości mięso nie ma problemu, ale radzi się unikać gotowania na mięsie do około roku.

    Ewa dziecko poradzi sobie doskonale z jedzeniem dziąsłami. Ale ... ogólnie to możesz podawać mięso w różnej formie przecież... np. zmielone i uformowane w klopsiki czy kotleciki, farsz mięsny w pierogach czy makaronie (canelloni, musze, itp) To też zależy od dziecka.
    Moja np. nie lubiła "włóknistego" mięsa (typu gotowane wołowe czy cielęcina). Nawet ugotowane na mięciutko nie przechodził, krztusiła się i pluła taką formą.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeNov 6th 2016
     permalink
    no te wloknista forme to moj starszak zuje i zuje i zuje i zuje. zebami. wiec jakos mi sie wierzyc nie chce ze mloda takie wlokno zebami dziubnie
    zapomnialam o tych klopsach. kiedys juz jadla spagetti. i golabki. ok, to bedziemy w tym kierunku. bo sie zastnawialam nad miksowaniem na breje;-P

    Treść doklejona: 08.11.16 12:35
    jak to jest ze brokul z podlogi smakuje lepiej niz z talerza?:devil:
    -- ;
    •  
      CommentAuthorefcia81
    • CommentTimeNov 8th 2016
     permalink
    tzw. zdobyczne :bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeNov 9th 2016
     permalink
    Adasiowi smakują bardzo obiady z naszego talerza, dokładnie ten sam z jego ślicznej kolorowej miseczki jest nie do zjedzenia ;)
    Ewa klopsy są super, albo jakieś sosy mięsne typu boloński.
    --
    •  
      CommentAuthordżasti
    • CommentTimeNov 9th 2016
     permalink
    Ewa, bo jedzenie przecież nie służy tylko do jedzenia a również do walenia nim o podłogę. Więc brokuł na talerzyku siłą rzeczy przed zjedzeniem musi się najpierw na podłodze znaleźć. Czym by dziecko rzucało jakby najpierw zjadło? Ja zawsze mówiłam, że u nas jedzenie z recyklingu:wink:
    -- ,
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTimeNov 9th 2016
     permalink
    Zawsze mi wtedy przychodzi do glowy jak człowiek wyparzał smoczki itp., a teraz zjedzenie czegoś z podłogi nie stanowi problemu :wink::cool: U babci to w ostatniej chwili powstrzymałam syna przed zjedzeniem kociego żarcia z miski
    --
    •  
      CommentAuthorefcia81
    • CommentTimeNov 9th 2016
     permalink
    Gabcia_I: U babci to w ostatniej chwili powstrzymałam syna przed zjedzeniem kociego żarcia z miski

    :rolling::rolling::rolling:

    Moja też z podłogi zjada, a jeszcze nie dawno latałam i co chwila smoka wyparzałam he he
    --
    •  
      CommentAuthordżasti
    • CommentTimeNov 9th 2016
     permalink
    A u nas kocie jedzenie to chyba był przysmak.... zawsze gdzieś tego kociego chrupkami znalazł i go wrabal. Jakby z trucizna to nie jest to i nie panikowalam
    -- ,
    •  
      CommentAuthormadziauk
    • CommentTimeNov 10th 2016
     permalink
    U nas Karolek na poczatku bawil sie jedzeniem i roznie to bywalo. Rzucal na podloge itd. Pozniej jak juz zakumal, ze to trzeba jesc, zrzucal dopiero jak sie najadl. I to bylo oznaka : "Mamo, juz sie najadlem" :)
    --
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTimeNov 10th 2016
     permalink
    Moj tez rzucał jak skończył co doprowadzało mnie do szału ale na szczescie załapał,ze mamusi sie to nie podoba i od dłuższego czasu jak juz nie chce to oddaje swój talerzyk. A swoją droga ciekawe, ze takie małe dziecko rozumie zdania w stylu "nie rzucaj, jak juz nie chcesz albo skończyłeś daj mamusi talerzyk". Moj w każdym razie sam załapał.
    --
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeAug 3rd 2019
     permalink
    czy warto kupić tę silikonową matę - talerzyk EZ PZ czy szkoda kasy i zwykły bambusowy talerzyk czy inny skip hop obleci?
    nie ukrywam, że chciałabym coś co się przyssie ale cena mało zachęcająca tej ezpz (biorę pod uwagę jeszcze miseczkę doidy)
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeAug 3rd 2019
     permalink
    U nas u obojga hitem był zestaw Ikea (poza śliniakiem, potwornie niewygodny).
    Podobno jak się dziecko naumie to wyciągnie miseczkę, ale moje były grzeczne i rzadko jedzeniem rzucały. Najczęściej wtedy, kiedy to ja karmiłam, ze "zwyklej" miski :)
    Kubek z ustnikiem niedawno w kosz poszedł, Wojtek bardzo lubił
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.