Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthoracia20
    • CommentTimeJun 15th 2018
     permalink
    M mi właśnie zwrócił uwagę że Tosia Tysia. U nas ten skrót jest bardzo ważny dla mnie bo M podobają się raczej długie imiona a dla mnie w życiu codziennym ważne jest to aby zdążyć zawołać dziecko zanim np z czegoś spadnie.
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeJun 15th 2018
     permalink
    Acia, Ty na serio wybierając imię dla dziecka kierujesz się takimi argumentami??????
    --
    •  
      CommentAuthoracia20
    • CommentTimeJun 15th 2018
     permalink
    Między innymi na dużo rzeczy patrze. Też na własną wygodę.
    --
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeJun 15th 2018
     permalink
    Wygoda wygoda ale musisz pamiętać że dzieci dorastają i późnej Twoje argumenty co do wyboru imienia będą zupełnie bez znaczenia. Tak jak z tą piaskownica, z dzieckiem chodzi się tam krótko, szybka reakcja do danej sytuacji też w sumie głupi argument bo można użyć innego zwrotu i wcale nie myślę o "ej uważaj"
    -- [url=https://www.suwaczki.com/]
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJun 15th 2018
     permalink
    °Agata°: dzieci dorastają i późnej Twoje argumenty co do wyboru imienia będą zupełnie bez znaczenia

    Też i tym wspominałam.

    Acia - przy wyborze skupiasz się głownie na zdrobnieniach, których będziesz używać Ty (i inni ludzie) jedynie przez pierwsze kilka lat życia dziecka. A dzieciństwo trwa krócej niż etap życia dorosłego. Skup się więc lepiej nad formą podstawową imienia, żeby w życiu dorosłym córka była zadowolona z Waszego wyboru.
    acia20: M mi właśnie zwrócił uwagę że Tosia Tysia.

    Że niby podobne? Nie widzę problemu - wystarczy nie mówić do Klementyny Tysia. Jest tyyyyle innych zdrobnień.
    --
    •  
      CommentAuthorcasiee
    • CommentTimeJun 15th 2018 zmieniony
     permalink
    Widac, jak wiele kieruje nami wybierając to czy tamto.. ja z kolei chciałam by imię, które nadam miało jak najmniej zdrobnień czy form... z odróznieniem - dziecko, nastolatka, dorosły. ... to znaczy, że imię Milena/Milenka moze byc dla małego dziecka, jak i osoby dorosłej... bo np. ktoś nadając dziecku imię Stanisław/Jan.. raczej woła nie nie Staś/Jas .. a Stanisałwem staje się, jak zrobi cos zle :P :P to wtedy stawiamy takei dzecko do porządku mówiąc STANISŁAW - przestań :PP heheh tak mi sie wydaje :P :P
    Ja nie wołam na Milenę - Lena,, Lenka, Milusia, Lusia, Mila, Milka czy tym podobne.. dla mnie ona zawsze jest Milenką :P i w przedszkolu dla pan i dla innych dzieci.. czasem babcia zawoła na nią Milusia...
    Ale dla mnie imię to imie... :P potem takei dziecko w koncu nie wie czy ono jest ALą.. czy ALicja (przypadke u mojej siosrty :P w pewnym momencie Ala w wieku 5 lat (strzelam), miała tlumaczone, że ona to też Alicja :P :P ja jakbym krzykneła na Milenę Lena.. to mi zwroci uwage, ze ona jest Milena... ba nawet Marta mi juz zwroci :P :P
    Moja kolezanka ma corkę Antonię, ktoś ma Antoninę, a inny Tole - a wszystkei to Tosie ;/ takze wiec tego.. kazdy inaczej swoj wybor arumentuje.... :) :)
    --
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeJun 15th 2018
     permalink
    Dobrze by było, żeby imię pasowało do nazwiska a nie do pokrzykiwań w piaskownicy ;)
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
    •  
      CommentAuthorLexia
    • CommentTimeJun 15th 2018
     permalink
    obe: Dobrze by było, żeby imię pasowało do nazwiska a nie do pokrzykiwań w piaskownicy


    U chłopca może i tak ale u dziewczynek? Ryzyk-fizyk. W wieku statystycznie dwudziestu kilku lat wyjdzie za mąż i tyle z dopasowania- bo dalej przyjmowanie nazwiska męża stanowi większość przypadków :tongue:
    Moi rodzice poszli za zasadą krótkie nazwisko (5 liter)- długie imię. Jestem Aleksandrą, mój przyszły ślubny na szczęście ma nazwisko na 8 liter i to tym właśnie nazwiskiem będę się posługiwała (mam nadzieję) że conajmniej 60 lat. Ale gdybym znalazła sobie męża Brzęczyszczykiewicza, to już słabo z pisaniną (tak, w mojej pracy codziennie coś podpisuję imieniem i nazwiskiem). Więc dla mnie przy wyborze imienia dla córki to średni argument.
    Acia, co do imion to Klementyna ma na prawdę wiele zdrobnień. I pasuje do reszty rodzeństwa. Poza tym, przecież to rodzice czasem te skróty sami wymyślają. Chodzi do mnie na terapię mała Sandra, rodzice wołają na nią Nandi ;) Pierwszy raz usłyszałam "Sandi" ale nie, właśnie Nandi. I serio baaardzo do małej pasuje a jednocześnie jest tak charakterystyczne, że od razu wiadomo o kogo chodzi ( a propos kwestii nieszczęsnej piaskownicy).
    --
  1.  permalink
    Ja sama się wzbraniałam przed Olkiem, zawsze mówiłam, że będę na niego mówiła Aleks, bo Olek mi sie nie podoba, a po porodzie jakoś przywykłam do tego Olka, że już mi to nie przeszkadza.
    Co do skrótów, to ja na Wiktora mówię Torro, Wiktorro lub Wiktorn - tak z N na końcu :rolling: Za to drażni mnie, jak ktoś mówi do niego Wicio, lub Wiciu, zawsze mówię, że ma na imię Wiktor.
    --
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTimeJun 15th 2018 zmieniony
     permalink
    Lexia, męża się ma albo nie ma a nazwisko rodowe jest zawsze...powiem szczerze, że dziwnie się poczułam czytając Twojego posta. A jeśli Twoją hipotetyczna córka nigdy nie wyjdzie za mąż? 😂 Kobiety też czasami wracają do panieńskiego po rozwodach. Poza tym nim spotka tego "wybawiciela" to dużo lat będzie funkcjonowała w szkołach itp pod rodowym :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorLexia
    • CommentTimeJun 15th 2018 zmieniony
     permalink
    Gabcia, ale czemu dziwnie? Nie wiem, może żyjesz w innej rzeczywistości czy coś... Ale no na prawdę chcesz negować czy sztucznie udawać, że wcale większość kobiet nie przyjmuje nazwiska męża i się nim na co dzień nie posługuje? :wink:
    Owszem, męża się ma lub nie. Statystycznie jednak wciąż większość kobiet wychodzi za mąż. Co jak moja córka nie wyjdzie za mąż- no nic, co ma być? Będzie miała nazwisko rodowe. W szkołach (bez studiów) to 12 lat z całego życia- to wg Ciebie dużo w perspektywie reszty życia? A już nawet- niech wyjdzie za mąż i po 30stce to i tak zakładając długość życia ok. 75 lat i tak dłużej będzie mężatką- no pomijając rozwody.
    Aha, nie chcę wchodzić w bezsensowną polemikę typu że kobieta nie musi mieć męża, nie musi przyjmować jego nazwiska itp. Ja to wszystko wiem, ba- szanuję i generalnie ni ziębi mnie to nie grzeje. Po prostu nie ma co udawać, że nie ma pewnych standardów/zwyczajów/tradycji i aktualnie jednak wciąż zwyczajowo to nazwisko jest przez większość kobiet przyjmowane po mężu.
    Zresztą, każdy robi jak uważa. Ja po prostu nie widzę aż takiego sensu w dobieraniu imienia pod nazwisko, szczególnie u córek. Ale co kto lubi :tongue:
    --
    •  
      CommentAuthorask28
    • CommentTimeJun 15th 2018
     permalink
    He, he, he dokladnie dzisiaj jest 10 lat jak zostalam przy swoim nazwisku tylko i wylacznie.
    Dzieci maja tylko nazwisko meza i jak do tej pory "problem" mialy wylacznie polozne ze szpitala po urodzeniu starszej.
    No nie mogly pojac jak to kobieta mogla nie przyjac nazwiska meza:shocked:
    -- ,
    •  
      CommentAuthorLexia
    • CommentTimeJun 15th 2018
     permalink
    Ask i fajnie :wink: Serio no, ja nie uważam że każda kobieta MUSI przyjąć nazwisko męża. Nie musi i niech sobie weźmie/zostawi/połączy/co tam chce. Po prostu tak czy siak taka kobieta jest w mniejszości i raczej się to docelowo nie zmieni.
    Mnie osobiście np drażni nadawanie dzieciom nazwisk obojga rodziców. Nie pasuje mi to, uważam za niepotrzebne utrudnianie i komplikowanie. Ale jak ktoś chce, ma wyższą poyrzebę czy coś to niech nadaje. Tak samo jak niech nadaje imię pasujące do nazwiska. Wyraziłam swoją opinię na ten temat, nawet ją uargumentowałam. A że kobiety co nazwisk nie zmieniają istnieją to wiem i dopuszczam do świadomości:tongue:
    --
    •  
      CommentAuthorcasiee
    • CommentTimeJun 16th 2018
     permalink
    Wydaje mi się, że argument żeby pasowało do nazwiska jest jak najbardziej trafny... tylko jak to dobrać żeby pasowalo..a kiedy nie pasuje ?? 😂😂
    Z tym przejmowaniem nazwisk...Czasem wybranek kobiety może mieć brzydkie nazwiyi wtedy kobieta też nie zmienia nazwiska..coraz częściej zostawiamy swoje nazwisko i męża..mamy podwójne.. ja nawet częściej przedstawiam się z nazwiska rodowego.. to dla mnie tak samo naturalne..jak to.. że niby dlaczego to teściowej mam mówić mamo..skoro mamę mam jedną 😁😂😃

    Myślę że to argument żeby " pasowało" do nazwiska jest ok
    . Bo lepiej założyć że ma pasować..a nie że i tak się kiedyś je zmieni... A skąd to możemy wiedzieć co nasza córka wymyśli 😁 coraz więcej jest singli lub wolnych związków 😀😁😂
    --
    •  
      CommentAuthoracia20
    • CommentTimeJun 16th 2018 zmieniony
     permalink
    To chyba myślimy między Kornelka a Klementyna. Chociaż po głowie chodzi mi jeszcze ta Anatola i Jaśmina.
    Kornelia moje przeciw ze w rankingach imion jest dość wysoko, plus nie wiem czy jak na codzień bym używała zrobienia Nelka to znów wychodzi inne samodzielne imię.
    Klementyna jest daleko w rankingach imion to zdrobnienie Tysia nawet mi pasuje.
    Jaśmina M mówi ze dla niego jest jakoś za nowoczesne.
    Anatola to już mi chyba na zawsze zostanie w głowie.

    Treść doklejona: 16.06.18 08:51
    No i na drugie imię Julia, Tośka wybrała
    --
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeJun 16th 2018 zmieniony
     permalink
    Z rankingami imion byłabym ostrożna.
    Mojej córki imię było chyba na 3 czy 4 miejscu w Naszym regionie, a w praktyce jest tak, że na 3 grupy przedszkolne z jej rocznika jest JEDYNA. Tak samo z synem, mega popularne a na całe przedszkole (250dzieci) w zeszłym roku (nie wiem jak wygladała kwestia najmłodszego rocznika) było ich dwóch...ale z dwóch rożnych roczników.
    W sanatorium, gdzie dzieci jest masa, w zeszłym roku nie powtórzyły się Nasze imiona, a w tym roku córka miała imienniczkę z rocznika niżej.
    Co do dopasowania do nazwiska, upodobań, pokrzykiwań itd - każdy ma inne, swoje i to tylko i wyłącznie kwestia gustu i przyzwyczajenia.
    Np ja nie lubię swojego imienia a drugiego to już w ogóle nienawidzę.
    A dlaczego?
    Moje imię jest twarde, i kojarzy się z Iwanem Groźnym, a zdrobnienia po prostu nietrawię.
    Natomiast moje drugie imię, nadawane w okolicznościach strasznych (miałam 5% szans na przeżycie wiec byłam chrzczona w szpitalu i ksiądz zasugerował drugie imię Święte), jest przeze mnie znienawidzone bo nosi je osoba, która bardzo źle mi się kojarzy.
    No i taka jest moje historia, a dla kogoś tego typu odczucia są irracjonalne. I co gorsza, niektórym podoba się moje imię :( o drugim nie wspomnę, bo to mega popularne imię i wszystkie Ewy przepraszam.

    <span style="font-size:11px;color#333;">Treść doklejona: 16.06.18 09:37</span>
    Mało rzeczy przebije sytuacje chłopaka, którego ojciec, zapalony związkowiec i aktywista...wbrew wszystkim a przede wszystkim matce, dał synowi na imię Solidariusz :)
    Jak żyć? Hehehe
    • CommentAuthora_net_a
    • CommentTimeJun 16th 2018
     permalink
    Może i spora część kobiet krótko nosi nazwisko rodowe, ale to są lata przypadające na kształtowanie się osobowości i poczucia własnej wartości, jest to też czas kiedy grupa rówieśnicza jest ważna niewspółmiernie do rzeczywistości. Ja bym nie dokładała problemów :) Mnie na przykład podoba się imię Basia. Jednak w połączeniu z naszym nazwiskiem brzmi absurdalnie, nie do zaakceptowania, nie wyobrażam sobie nazwać tak dziecka :) nawet na te 20-30 lat :)
    --
    • CommentAuthorruda03
    • CommentTimeJun 16th 2018
     permalink
    Acia-Kornelia śliczne-dawno nie słyszałam tego imienia i szczerze ,nie znam żadnego dziecka o tym imieniu. kiedyś w pracy koleżanka miała córkę Kornelie i mówiła do niej "Kora","Korusia"😊
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJun 16th 2018 zmieniony
     permalink
    Umówmy się - są nazwiska, do których zadne imię nie będzie super pasowało. Chodzi o nazwiska typy Kiełbasa, Ogórek, Chlebek itp.
    A z tym dopasowaniem do nazwiska, to chodzi bardziej o brzmienie w zestawie. Przykładowo: Olga Gawęda (Ga Ga obok siebie), Nikodem Dembowski (dem dem), Jan Jankowski (Jan Jan), Katarzyna Grzegorzewska (dużo RZ, twardy zestaw).

    Znajomy oczekuje dziecka. Będzie córka - Maja Majdosz. Jest tyle imion, a oni wybrali właśnie Maję...
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeJun 16th 2018
     permalink
    My właśnie zrezygnowaliśmy z jednego z typowanych imion bo ostatnia litera imienia byłaby taka sama jak pierwsza litera nazwiska. Uznałam że to trochę niewyraźnie brzmi.

    Acia, a nie myslalas o tworzeniu zdrobnien od początkowych sylab imienia a nie końcowych? Wtedy masz mniej powtarzalności. Choćby od Klementyny ta Klemusia. Nie sądzę abyś coś bardzo podobnego słyszała na placu zabaw.
    A co do nazwiska to zgadzam się z Aneta. Trochę ciężko musi być dziecku które ma imię i nazwisko śmiesznie brzmiące zarazem.
    Ja swoje rodowe nazwisko miałam takie, że właściwe jego czytanie było inne niż większości ludzi przychodziło do głowy. Poprawiałam w szkole, w pracy, na studiach. Wszędzie. Słowo daję, z radością przyjęłam nazwisko męża które czyta się tak jak się pisze. Nie przesadzajmy z ta oryginalnością.
    --
    •  
      CommentAuthorask28
    • CommentTimeJun 16th 2018
     permalink
    A jak Wam sie podoba Ziemowit Pedziwiatr, Roxy Gaska?
    .
    Osobiscie nie rozumie tez nadawania 2 imion.
    Moze ktos mi wyjasni jaki w tym cel (skoro pesel mozna miec tylko jeden to a propo ze czasem zdarza sie ze sa osoby o takim samym imieniu i nazwisku - sama tak mialam)?
    Ja mialam dwa i roznie w roznych urzedach bylo w 1 pisali dwa w innym jedno potem byl tylko klopot.
    Maz tez ma dea alé co do tego bylusmy zgodni, ze dajemy tylko po jednym naszym dzieciom, drugiego i tak sie nie uzywa.
    .
    Ja szczerze powiem, ze wybierajac imiona dla corek nie"roztrzasalam" tak na wszystkie strony oprocz tego jak to bedzie brzmialo z nazwiskiem i zeby nie bylo zbyt nowoczesne typu Mia, obco brzmiace itp.
    No alé ja mialam tez inne problemy bo ciaze lezace, kazdy dzien ktory udalo sie przetrwac na wage zlota - co innego mnie zajmowalo, obie tez wczesniaczki.
    .
    Sama nad swoim tez nigdy sie tak nie skupialam choc nie bylo w moim srodowisku popularne.
    Na cala szkole bylo nas dwie Joanny i to z innych rocznikow.
    Ani jako dziecko, nastolatka czy juz kobieta nie mialam problemu jak sie przedstawiac.
    Zawsze mowilam Joanna a to inni "wybierali" czy chca mi mowic Asia czy Joanna.
    Lubie swoje imie i dobrze mi z nim ot i tyle:)
    PS przepraszam za pismo nie mam polskiego jezyka w telefonie.
    -- ,
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJun 16th 2018 zmieniony
     permalink
    ask28: Osobiscie nie rozumie tez nadawania 2 imion.
    Moze ktos mi wyjasni jaki w tym cel

    Aktualnie większość nadając drugie imię, chce uczcić kogoś z rodziny, najczęściej dziadków (żyjących, bądź nie).
    Dawniej (część ludzi, szczególnie wierzących, nadal to praktykuje) drugie imię było/jest imieniem patrona dziecka - i musiało/musi być to imię jakiegoś świętego lub błogosławionego.
    _Isia_: Acia, a nie myslalas o tworzeniu zdrobnien od początkowych sylab imienia a nie końcowych? Wtedy masz mniej powtarzalności.

    Dokładnie.
    Kornelia nie musi być Nelą/Nelką (większość tak zdrabnia) - można wołać Kori, Koni, Kora, Kornuś, Korka, Korusia, Koruś, Korni, Korcia, Korsia, Korna, Kosia.
    --
    • CommentAuthorszonik1
    • CommentTimeJun 16th 2018
     permalink
    A Konstancja?
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJun 16th 2018 zmieniony
     permalink
    Magda Mołek urodziła - synek Stefan (starszy Henryk).
    ask28: A jak Wam sie podoba Ziemowit Pedziwiatr, Roxy Gaska?

    Z nazwiskiem Pędziwiatr, to ciężko z dopasowaniem imienia.
    A Roxi to zdrobnienie/pseudonim od Roksany.
    --
    •  
      CommentAuthor_Asiula
    • CommentTimeJun 16th 2018
     permalink
    Konstancja to nasz typ nr 1.
    Jeśli kiedyś będzie nam dane mieć córkę to będzie Konstancja.
    Teraz mamy zagwostkę z imieniem dla syna...
    żadne mnie nie porywa..
    w typach męża jest: Antoni, Jan, Ignacy, Bruno, Borys, Igor, Stanisław, Ksawery, Konstanty (ale to odpada, bo dla ew. Dziewczynki zaklepana Konstancja), Bartosz, Tymon...
    No żadne nie robi na mnie jakiegoś wow..
    mogą być ale żadni nie jest moim liderem 😂
    -- [/url]
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTimeJun 16th 2018
     permalink
    Ja miałam Kornelie w liceum i wszyscy mówili na nią "Kornik"
    --
    •  
      CommentAuthoracia20
    • CommentTimeJun 16th 2018
     permalink
    Gdyby nie M też bym nadawała dzieciom jedno imię. Ja mam tylko jedno i mi z tym dobrze. U dziewczyn często jak wypełniam jakieś papiery to zapominam o tym drugim imieniu i potem trzeba jeszcze raz wszystko wypełniać.

    Treść doklejona: 16.06.18 20:44
    Jakoś tak wolę te końcówki imion do skrótów.
    --
    •  
      CommentAuthorcasiee
    • CommentTimeJun 17th 2018 zmieniony
     permalink
    Co macie do Pędziwiatrow ?? :bigsmile:
    To moi pradziadkowie.. Bronisława i Piotr 😋😊😉 na babcie mówiono Bronia 😉😊😋
    Asiula same ładne imiona wymieniłeś dla synka. Jedynie Igor i Borys to nie moje typy 😁
    Ja kiedyś bardzo chciałam mieć Cypriana.. no ale mam dwie córki...
    --
    •  
      CommentAuthor_Asiula
    • CommentTimeJun 17th 2018
     permalink
    Cyprian generalnie tez mi się podoba ale... tak samo jak Ignacy, wydaje mi się ze dzieci będą wołać Cypek/Igi..
    to już mi się mniej podoba :D
    Generalnie mój mąż i tak uważa ze z racji nazwiska będą wolałać na malucha Ziaro, jak wołali na niego, ale jakoś nie mogę się zdecydować...
    Stanisław mi się podoba ale Stachu już nie :/
    I tak w koło :D
    Nie dogodzisz :p
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJun 18th 2018
     permalink
    _Asiula: Stanisław mi się podoba ale Stachu już nie :/

    Ale czy musisz używać zdrobnień, których nie lubisz? Wg mnie nie.
    My nie lubimy zdrobnienia Heniek - i nie używamy go. A jeśli ktoś tak mówi do syna (bardzo rzadko), to zwracamy uwagę. Sam Heniu, gdy pani w szkole tak go nazwała odpowiedział jej, że sobie nie życzy :tongue:
    _Asiula: Ignacy, wydaje mi się ze dzieci będą wołać Igi..

    Nie wiem jak z Cyprianem - to "ciężkie" imię w formie głównej jak i zdrobnieniach.
    Ignacego miał Henryk w przedszkolu - mówili Ignacy, Ignac i Ignaś. Igi nie mówił nikt, nawet rodzice.
    --
    •  
      CommentAuthordagus84
    • CommentTimeJun 18th 2018
     permalink
    Dokładnie tak jak Marion.
    Ja nie lubię zdrobnienia Jaś, wolę Janek.
    Mój partner jest Mieczysław, wszyscy mówią do niego Mietek co mi się nie podoba, ja wolę Mieczyk.
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJun 18th 2018
     permalink
    dagus84: Mieczyk

    Ooo, jak fajnie :bigsmile: Nie słyszałam takiego zdrobnienia.
    Moja mama to Mieczysława - od zawsze Miecia/Mietka.
    --
    •  
      CommentAuthorcasiee
    • CommentTimeJun 18th 2018 zmieniony
     permalink
    ja mialam to samo co Asiula
    Szukalam takiego imienia, ktore by czasem nie mialo brzydkiego zdrobnienia, albo ktroego ja bym nie lubiła.. bo i owszem... ja moge nie uwzywać, ale "bałam" się, że ktos go tak nazwie hehe... np. Hania/Hanna.. bardzo ładne imie.. ale jak Uslyszalam Hanka.. to mnie nosiło heheh... wiec imię odpadło.. na samym początku.. :) to samo Z Zosiami, Tosiami itd.. wiem, ze niektorzy mowia na swoje dzieci Zoska, Toska.. ale to mi sie kojarzy z takimi niegrzecznymi dziecmi hihih :)
    O albo Imię Julia (bardzo ładne) ale Julka mnie juz drazni... a zewszad woła sie na dzieci Julka/Julek, zamiast Julia ...:) ale m isie bardzo podoba.. bardzo wdzęczne imię.. mi tez było ciezko cos dobrac...:)
    Z Cyprianem wlasnie bym sie tez chyba obawiała tego Cypka :P
    Albo imię Barbara/Basia... moze i ok... ale Bacha ?? a tez tak slyszałam taką formę (i to koelzanka na kolezanke tak woła :P) albo Gocha... ehh :)
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJun 18th 2018 zmieniony
     permalink
    Co do zdrobnień jeszcze, to przecież często jest tak, że wcale nie odzwierciedlają nadanego imienia.
    U nas Fryc jest bardzo często nazywany Kukusiem (ja mówię Kukulina) - nie kojarzę, skąd to się wzięło. Jest też Glizdusiem (bo chudy i długi). A sąsiadka, która się nim zajmuje, czasami mówi do niego Pimpuś, heh.
    Henryk jest Niutkiem (tu akurat od Heniutka stworzyliśmy).
    --
    •  
      CommentAuthor_Asiula
    • CommentTimeJun 18th 2018
     permalink
    Marion ale jednak nie zawsze z dzieckiem będziemy w przedszkolu czy coś.. a jak dziecko z czasem oslucha się z takim
    Stachem to myśle ze to zaakceptuje.
    No nie wiem :p jakoś mam awersje i pustkę w głowie co do imienia dla potomka nr 2 :p
    -- [/url]
  2.  permalink
    marion: U nas Fryc jest bardzo często nazywany Kukusiem

    Ja czasem na Wiktora też mówie Kukuś :tooth:
    --
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeJun 18th 2018
     permalink
    przez ten temat na forum bacznie zaczęłam zwracać uwagę jak dzieci się przedstawiają i nazywają, a że uczę 1 rok w podstawówce to imiona bardziej na czasie niż przy 20latkach


    _Asiula: Cyprian generalnie tez mi się podoba ale... tak samo jak Ignacy, wydaje mi się ze dzieci będą wołać Cypek/Igi..


    mam w tej chwili 3uczniów Ignacych, na każdego i dzieci i on sam i nauczyciele mówią Ignaś

    a pozostałe zdrobnianki są takei
    Nikodem - Nikoś
    Marianna podpisuje się i przedstawia Marysia
    Marcel - zdrabniany jest to Marcelka ale słyszałam, że i mama chłopca i dzieciaki na korytarzu wołały Marcyś
    Amelka - Mela i Karmelka (ale to przez jej miłość do słodyczy)
    Kamila - Mila, Milka, Kami, Kama
    Oskar mówi o sobie Oski
    •  
      CommentAuthorLexia
    • CommentTimeJun 18th 2018
     permalink
    Według mnie dziecko i tak sobie wybierze, jakie przezwisko czy skrót imienia mu odpowiada. Niezależnie od tego, czy rodzice to akceptują czy nie. Poza tym- ile lat jako rodzic będziemy mieć wpływ na takie kwestie? Do 10 roku życia może maksymalnie...
    Moja mama nadała mojemu bratu Maksymilian i zapierała się, że nie zgodzi się i nie pozwoli żeby do niego mówiono Maks. W domu owszem- osiągnęła zamierzony efekt, ja i ona zwracamy się pełną formą imienia, tata mówi Maksik, babcia Maksiu. Ale w szkole od zawsze był i jest Maksem albo Maksikiem, czy się to mamie podobało, czy nie. Jemu jest to obojętne więc nikogo nie poprawia. Mama nie łazi za jego kolegami i nie poprawia :tongue:
    Do mnie od czasów gim/liceum i przez całe studia mówiono po nazwisku- bo krótkie, dość dźwięczne (nawet wykładowcom na studiach się zdarzało mnie tak wołać). Mama jak pewnego razu usłyszała, że koleżanki tak do mnie mówią, to się oburzyla i zapytała, czemu na takie coś pozwalam skoro mam imię. A ja wolę to moje nazwisko i szybciej na nie reaguję, niż na "Ola". W poprzedniej pracy też mnie nazwiskiem wołali, tylko tworzyli z niego bardzo pieszczotliwą formę :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorŚroda
    • CommentTimeJun 19th 2018
     permalink
    acia20, pamiętaj, że zawsze możecie do sześciu miesięcy po zarejestrowaniu dziecka zmienić mu imię, bo np. poczujecie, że to imię do niego/niej nie pasuje.
    Żadnych z tym problemów i żadnych konsekwencji i jako, że mamy taki zabieg za sobą w ogóle nie żałujemy podjętej decyzji.

    I według mnie do KAZDEGO imienia da się wymyślić skrót.
    --
    •  
      CommentAuthoracia20
    • CommentTimeJun 19th 2018 zmieniony
     permalink
    A które imię zmieniłaś i dziękuję za informacje.
    --
    •  
      CommentAuthorMrsCreme
    • CommentTimeJun 19th 2018
     permalink
    Helenę na Jaśminę :) Pamiętam :)
    --
    •  
      CommentAuthorŚroda
    • CommentTimeJun 19th 2018
     permalink
    Tak jak MrsCreme pisze- była Helena i tuż po ukończeniu prze nią piątego miesiąca życia, postanowiliśmy zmienić jej imię urzędowo na Jaśminę i to była bardzo dobra decyzja.
    Do tego momentu mówiliśmy na nią Helenka cały czas, a od tej zmiany już się to w zasadzie nie zdarzało.
    Najtrudniej pogodzić się z tym faktem było dziadkom, ale teraz już nikt nie wyobraża sobie, że zamiast Jaśminy jest Helena.
    --
    •  
      CommentAuthoralfaromeo
    • CommentTimeJun 20th 2018
     permalink
    Gdy nadajemy imię mniej popularne czy bardziej wyszukane dziewczynce to zawsze jest ryzyko, że po ślubie będzie miała "trudne"nazwisko i zrobi się dziwny zestaw.
    Znam taki przypadek. Dziewczynka przy nazwisku Boczek czyli z tych "trudniejszych" dostała imię Donata.
    Nic nie mam do Donaty, uważam, że imię jak każde inne z tych rzadziej spotykanych. Donata Boczek - wg mnie mogłoby być lepiej.
    Dziewczyna wyszła za mąż za pana Kwaśnicę.
    Donata Kwaśnica - też średnio pasuje.
    No i nie sposób by dziewczyna zostawiła sobie podwójne nazwisko.
    Takie niestety ryzyko przy wyborze imienia.
    Moi rodzice dali mi Hanna Helena (rodowe mam dosyć trudne, od H). Miałam 3 razy 3 i też mnie wyśmiewali.
    Do tego te ponad 30 lat temu Hania była bardzo niepopularna i dla większości byłam Anią.
    Wiele stresu mi towarzyszyło w związku z imieniem. A teraz Hania taka popularna i bezproblemowa.
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeJun 20th 2018
     permalink
    A na moim lokalnym podwórku jest Dolores Mendzin. Nie wiem czy rodzice byli fanami Ibarruri ale zestaw baardzo słaby. Pani wyszła za mąż i używa dwóch nazwisk ;)
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeJun 20th 2018
     permalink
    A ja do tej pory nie spotkałam żadnej dziewczynki o imieniu Nina (w naszym tutaj regionie serio nie) to zaś dzisiaj byłam na pierwszym zebraniu w szkole i co ja pacze?
    Ninka od września w klasie inną Ninke mieć będzie.
    Tyle siedmiolatków przyjęto, tyle możliwości a dyrektor akurat je obie do jednej klasy wrzucił :devil: :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorMrsCreme
    • CommentTimeJun 21st 2018
     permalink
    Nie ma co się pałowac na przyszlosc "no bo wyjdzie za maz i co wtedy"? :) mamy wystarczajaco duzo zmartwien :)

    Teo, to tak, dyrektor powinien miec roznorodnosc imion jako pierwsze kryterium do rozdzielenia dzieci w klasach ;)))
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeJun 21st 2018
     permalink
    MrsCreme: powinien miec roznorodnosc imion jako pierwsze kryterium do rozdzielenia dzieci w klasach ;)))
    --


    No raczej! :bigsmile::cool:

    A tak serio.
    W innych klasach po pięć Julek, sześć Emilek, same Liliany, Mileny i Gabrysie.
    Więc nie dało by się tego sensownie podzielić :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorcasiee
    • CommentTimeJun 21st 2018
     permalink
    Mileny ? :) Moja Milenka do tej pory w zlobku i w przedszkolu była jedyna :) o :) z tego co wiem, w szkole, tj w I klasie tez nie bedzie drugiej :)
    Marta juz spotkała drugą Marte raz w żlobku.. ale teraz w przedszkolu, nie kojarze, by była druga Marta :)
    --
  3.  permalink
    Mój Czaruś też na razie tylko jeden :)
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeJun 21st 2018 zmieniony
     permalink
    To pewnie od regionu zależy. U Ninki dwie Mileny, ale w innych klasach widziałam że po 4-5.....

    Ja też znam ich sporo. Nawet mojego męża brat ma Milene. U Niny teraz w grupie są trzy, na placu zabaw też kilka.
    Natomiast małej Martusi nie spotkałam nigdzie i nigdy :wink:
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.