Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeAug 9th 2017
     permalink
    a co ze wzdeciem?
    --
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTimeAug 9th 2017
     permalink
    Ja kiedyś wypożyczalam od weterynarza taka mate grzejąca i na niej mój kot spędzał dni i noce aż stan się poprawił. Co do brzuszka nie podpowiem ale pytanie jak z wypróżnianiem (czy siusia i ile oraz co z kupka). Pewnie weterynarz o to zapyta i zaproponuje rozwiązanie. Mojej zatrzymał się kal i narobił szkód bo posypały się parametry nerek. Teraz wiem, że wizyta u lekarza była na ostatnią chwilę ale po długiej walce się udało.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeAug 9th 2017
     permalink
    niestety czarny odszedł o 17 a biały własnie odchodzi i nie wiem czemu. wzdęcie odpuściło. poszło siusiu... i nagle mi kota wygięło i zaczął umierać. a był taki silny. co 2h wołałmiau... pełzał. no rokował na najbliższą dobę obiecująco...
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeAug 9th 2017
     permalink
    Else, bo tak miał obyć :(
    już nic z tym nie zrobisz. tak samo wyglądał koniec Milki :(
    tak prawdę powiedziawszy one były skazane na to od samego początku....
    -- [/url]
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeAug 10th 2017
     permalink
    :(
    My kiedyś tak próbowaliśmy odratować szczenięta. Suka, nie wiedzieć czemu, oszczeniła się w mrozie, na śniegu, przed budą. Nie pamiętam jak liczny byl to miot, ale myślę, że z 8 co najmniej. Zanim zdążyliśmy zauważyć, żyły już tylko 2. Jeden był silny i przeżył do dorosłości, drugi, mimo dbałości, opieki, grzania w "piekarniku" odszedł po kilku dniach. A śliczny był- wszystkie czarne, on jeden biszkoptowy. Niestety ta jego wyjątkowość mu nie pomogła :sad:
    Fakt, że wtedy było gorzej- nie było odzywek, jechały na krowim mleku, takim prosto z obory...
    Else, przykro mi, ale faktycznie niewiele mogłaś zrobić. Nie na tak wczesnym etapie. Pewnie i w klinicie nie daliby rady.
    --
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTimeAug 10th 2017
     permalink
    Przykro mi...:sad:
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeAug 10th 2017
     permalink
    Słuchajcie, ten kot o 3 w nocy ożył... No toz już był w mega agonii, już oddawał ostatnie oddechy i nagle jak Fenix z popiołów. Walczymy dalej, ale ledwo, lewo ssie. Nie ma kupy... Siku jest, ale takie tyci. Ale ile ma być, jak on dosłownie po kropelce łyka. Ale wole walki ma skubaniec. Padam na twarz, bo jak ożył to mleko i dopiero szłam spać. Ten mi wlazł pod pachę i tak spał 3h i zas mleko. Teraz po 2h wojna o mleko... Jedynie, że on nie chce ssac, a po paru kroplach juz ma dość.
    --
    •  
      CommentAuthorbonim
    • CommentTimeAug 15th 2017
     permalink
    Else i jak maluch??

    Dziewczyny mam suke labladora . Właśnie skończyła 7 miesięcy i 10 sierpnia dostała pierwsza cieczke. Na noc jest w domu Ale rano wyszła na plac i nagle syn mnie wola ze po placu chodzi inny pies. Krzyknął i pies wspiął się po siatce i uciekł. Ale czy zdołał ja dopaść tego nie wiem. Czy 5 dzień cieczki to powód do zmartwień? Ten kundel o połowę mniejszy od niej Ale jak widać imię sie wspinać.. robić?
    -- ][/url]
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeAug 15th 2017
     permalink
    Niestety maluch umarł ;(
    Co do suczki to ja bym ją sterylizowała. Chyba, że hodowlę zakładacie... Ale jeśli nie to chyba bym i psu i sobie tych cieczek, pilnowania oszczędziła.

    Za to mój królik zastoju dostał, od wczoraj walczę. W mojej pipidówie weci niet... Z reszta takich króliczych nie uraczysz. Czekam na wieści od kuzynki, bo może zabierze mi go do Bydgoszczy do króliczego. Ale no zawsze coś ;(
    --
    •  
      CommentAuthorbonim
    • CommentTimeAug 15th 2017
     permalink
    Ech biedny :cry:
    Hodowli nie bo bez rodowodu jest. Muszę pomyśleć nad sterylizacja..
    A z królikiem co? Jaki zastój?
    -- ][/url]
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeAug 15th 2017
     permalink
    Problem z bobkami... Tzn, teraz niby coś tam robi, ale osowiały jest, schudł mam wrażenie, nie pije (dopajam go strzykawką). Za chwile jedzie do weta. Dobrze, że kuzynka tam pracuje.
    Kurcze ten królik tyle już przeszedł w życiu... Juz by go 3 lata temu nie było, gdybym go nie wyrwała z łap nienormalnych ludzi... Tyle już z nim przeszłam co do walki o zdrowie i życie, że szkoda by było, aby przez głupi zastój umarł.
    --
    •  
      CommentAuthorbonim
    • CommentTimeAug 15th 2017
     permalink
    Qrde else :cry: to przychodzisz ostatnio stresu ze zwierzakami
    -- ][/url]
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeAug 15th 2017 zmieniony
     permalink
    Else ja królikowi przy zastoju podawałam herbatkę koperkowa i pomagała za każdym razem.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeAug 15th 2017
     permalink
    No ja wdrożyłam wszystko co miałam (miałam tez dwa leki jakieś od weta z poprzedniego razu) i niby coś tam idzie, ale stan królika się nie poprawia. Może to jednak nie ten cały zator tylko inna przyczyna??? Podobno zapalenie płuc u królików teraz jakieś szaleje.

    W każdym razie pojechał. Ale to dobrze. Zrobią mu przegląd badania... Będę spokojniejsza. Bo to taki porządny weterynarz :).
    --
    •  
      CommentAuthorbonim
    • CommentTimeAug 15th 2017
     permalink
    Ciekawe co powie weterynarz
    -- ][/url]
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeAug 15th 2017
     permalink
    Daj znać co z królikiem
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeAug 15th 2017
     permalink
    Na razie nic nie wiadomo. Ale jest mega, mega xle. Zostały pobrane badania na różne choroby bo on nie ma żadnych wyraźnych oznak wskazujących na konkretna chorobę. Jest podejrzenie, że to E.C.

    Było juz na tyle źle, że podano mu steryd i kroplówkę. Ma zawiechy.

    Treść doklejona: 16.08.17 14:21
    Tak sobie Wacik jedzie do weta (dzisiaj).

    https://28dni.pl/pictures/2691463.jpg
    --
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTime7 dni temu
     permalink
    Czyli lepiej? :)
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTime7 dni temu
     permalink
    No nie mogę powiedzieć, że lepiej. Stan nadal ciężki. Bardzo ciężki. Staramy się odbudować wagę i mięśnie, ale dopóki nie wiem co go tak "zeżarło", to będzie ciężko. Niektóre wyniki, posiewy to niestety kwestia dni...

    Treść doklejona: 16.08.17 21:07
    Najnowsze wieści są takie. Wacik własnie wraca od weta. na miejscu o 22 będzie. Przytył od wczoraj 150 g. Jest lepiej, ale szczegóły poznam jak odbiorę do rak własnych heheheh
    --
    •  
      CommentAuthorbonim
    • CommentTime7 dni temu
     permalink
    Kciuki za króliczka.
    -- ][/url]
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTime7 dni temu
     permalink
    Z wyników na razie wyszło, że wątroba rozwalona (co by potwierdzało zakazenie E.C.). Nadal czekamy na inne wyniki w tym na to potwierdzenie. Ale leki wdrożone. No i chyba korekta zębów go czeka.

    Treść doklejona: 16.08.17 23:09
    Dziękuję za kciuki i dobre myśli ;)
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.