Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    a ile wazy? a urosl w ogole?
    -- ;
  1.  permalink
    Od marca okolo 5 cm, a dzis jak go wazyli to 11,5
    --
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    A jaki wzrost?
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][
    •  
      CommentAuthordagus84
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    Mój w tym wieku miał 17 kg i 99 cm.
    --
  2.  permalink
    Okolo 90 cm
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    Wojtek ma 15 kg przy wzroście 104 w wieku 4lat i 10 m-cy...
    Jak najbardziej Wałcz o to jedzienie. Metoda Else jest sensowna, też próbowałam przy moich dzieciach. Ale fakt, że u nas nie było aż takich problemów. A przynajmniej nie ciągle.
    Ale te wszystkie pielęgniarki, terapeuci... Dobrze że pani psycholog mówi o SI, że ona jedna zauważa że problem może być glębiej.
    Koniecznie idź tego 7 listopada na diagnozę.
    I nieważne co inni mowią o czasie itd. Szukaj przyczyny, żebyś nie miała potem do siebie pretensji, że coś zaniedbalaś.
    Ale pamiętaj w tym wszystkim też o sobie. Poszukaj wsparcia dla siebie. Moim dużym wsparciem była i jest nadal dziecięca pani psycholog do której poszłam jak urodził się Wojtek.
    Trzymam za was kciuki!
    --
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    Moja ma 3.5 roku, wzrost 92 a waga 12.3 i jest na 10 centylu. Jest tylko drobna dziewczynka. Chyba że Wiktor jest pod siatkami centylowymi ale to nie wszystko bo ważne jest też bmi w takim wypadku.
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    Tylkonadzis mój syn swego czasu nie tyle nie tył co chudł. Mimo, że jadł. Nas pod opieką miała gastroenterplog. Miał wpisane skrajne wychodzenie. Anemię też miał. Z czasem mu minęło. Nadal jest szczupły, ale nie wychudzony.

    Myślę, że na spokojnie w domu, poprobujesz z nim jedzenia. Ja bym cycka ograniczyła np. Na co 4h i podawała go jak już to po posiłku. Natomiast nie wierzę w to, że jego mózg myśli że jest małym dzidziusiem. Serio glupszej teorii nie słyszałam, a mam koleżanki które dłużej karmiły :smile:
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    No dokładnie. Wojtek był karmiony 3,5 roku. Miał epizody niejadkowania, podobnie jak Krysia. Ale żadne nie było "umysłowym dzidziusiem". Nie wiem skąd się taka dziwna teoria wzięła...
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    Z tą piersią też nie wierzę. Fakt, że jeśli dużo je mleka może zwyczajnie nie chcieć nic więcej bo jest najedzony. Ale.tu może być kwestia schematu do którego przywykl, smaku i formy podania posiłku. Ta pierś to jego silne przyzwyczajenie i opanowane bodźce. Spróbuj z jedzeniem jak radzą dziewczyny. Mój syn odstawiony w wieku poltora roku i dopiero wtedy zaczął normalnie jeść stale pokarmy. Wcześniej interesowało to tylko mleko.

    Mój syn ma 110 cm i 17.7 kg. 4 i pół roku. Corka ma jakies 88 cm i 10.5 kg w ciuchach i z pielucha. 2 lata i 2 miesiące. Drobna ale nie chuda. Na bilansie pielęgniarka rozpaczala z powodu jej wagi a pediatra w ogole sie nie zmartwila. No ale młoda je, my za dzieciaka chude szczapy byliśmy to ja się nie przejmuje wcale.

    Co do diagnozy. Trzeba właśnie pójść i zrobić. Mój syn zanim dostał diagnozę zaliczył mnóstwo różnych specjalistów, w tym hospitalizacje na neurologii i nikt nie zwrócił uwagi na cechy za. Więc ja bym się nie sugerowała.tym co mówią lekarze.
  3.  permalink
    Niby jest to poparte badaniami. U nas jest to ze karmie piersia i spi z nami i jego mozg mysli ze jest niemowlakiem i nie musi sie wysilac. No oby nas wypuscili. Dzisiaj rano dostal cyca, potem okolo 10, i dopiero okolo 19.30 na zasniecie. W nocy mam mu nie dawac, ciekawe jak zareaguje

    Treść doklejona: 23.10.19 20:56
    Jeszcze mi psycholog dziecieca mowila ze ZA chca odlaczyc od spektrum autyzmu, bo z dobrze wypracowanym mozna normalnie zyc. Podala przyklad jakiegos tam pilkarza.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    Messiego.
    z autyzmem tez mozna normalanie zyc, cokolwiek znaczy to "normalnie".
    -- ;
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    To niech pokażą te badania. Na Filipinach śpią z dziećmi do 5 roku życia i nikt tam nie jest umysłowym dzidziusiem. Kolejna bzdura tylko po to, żeby Ci udowodnić że popelniasz błędy.
    Tzn ja wiem ze Za nie chcą odłączyć od autyzmu bo to jsk y nie było autyzm. Spektrum w sensie. I co lepsze i z Autysta wysokofunkcjonującym i Za jeśli dobrze wprowadzony można żyć normalnie, jak i autysta czy Za może być już zawsze zależny od kogoś.
    Mówili Ci pewnie o Messim. Ale nikt nie powiedział że on żyje normalnie. Owszem ma rodzinę, ale też na kupę dziwactwa, które utrudniają mu życie.
    --
  4.  permalink
    No wlasnie nie powiedziala dokladnie o kogo chodzi. Widzicie, a mi tutaj takie "bzdety" gadaja i komu wierzyc:confused:
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    Nie słuchać głupot tylko robić swoje. Na spokojnie diagnozowac. Wdrożyć terapię, obserwować postępy, podejmować decyzje... Bo szczerze to czy Za będzie w spektrum czy nie to w sumie znaczenia nie ma. Trzeba i tak być w terapii. A głupot o umysłowym dzidziusiu to już wcale bym do głowy nie brała. Owszem bym z tą piersią kombinowała skoro są zaburzenia jedzenia, ale nie obwiniałabym się w żadnym stopniu.
    --
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    Pewnie bardziej chodziło lekarce o to, że przy zaburzeniach dziecku ciężko samemu zrobić krok naprzód. Świat przy piersi jest bezpieczny więc sam z niego nie wyjdzie bez nowych zachowań/wyzwan rodziców. Tylko zamiast wytłumaczyć jak dorosłemu to pocisnela historie o niemowlaku.
    Specjalista wskaże Ci drogę i małymi kroczkami będziesz go prowadziła.
    Swoją drogą brak żelaza też zaburza łaknienie. Jest też taka bariera, że z czasem jak mało się zjada to spada odczuwanie łaknienia. A te wymioty to ma często? Bo może coś poważniejszego się dzieje i dlatego anemia. Gastroenterolog wskaże ścieżkę badań (przełyk, refluks, żołądek)
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 23rd 2019 zmieniony
     permalink
    Pani psycholog niech odświeży sobie dane na temat ICD 11 bo za chcą włączyć do spektrum żeby nie było rozróżnienia. Jedyne rozróżnienie to będą stopnie zaawansowania czy coś w ten deseń.
    Ofc, że idzie żyć z ZA. Żyję. I to bez przygotowania bo nie wiedziałam...
    A. I nie ma czegoś takiego jak mózg czuje się niemowlakiem ze względu na KP. Największa bzdura jaką na ten temat słyszałam...
    Zresztą możesz sobie poczytać blog Hafija na temat długiego kp.
    -- [/url]
    • CommentAuthortylkonadzis
    • CommentTimeOct 24th 2019 zmieniony
     permalink
    O widzisz, Elfika, czytalam o tym, chyba nawet to Ty pisalas, a tu taki kwiatek. Nie wiem czy Wiktora biora jako dziecko z zaburzeniami, co najwyzej te SI, bo ono sie przy kazdej konsultacji pojawia. Pielegniarki, to juz wgl z dupy, widza tyle co w tej karcie i np slysze, ze powinnam mu jedzenie podawac sila, ze posmarowac i mu dac pokrojony, to na pewno zje, taa szczegolnie jak pobrudzi sie maslem, to na pewno zje :devil:
    Ok poczytam hafije. Kiedys ja podczytywalam.
    Nie Wiktor nie wymiotuje czesto. Wtedy wymiotowal bo chyba dostal jakas jelitowke.

    Treść doklejona: 24.10.19 02:38
    Co jeszcze do tego Autyzmu, to kazdy powtarza, ze on nie ma tego. Bo wchodzi w kontakt wzrokowy, ze podchodzi do ludzi, fakt sama bylam w szoku, ze az tak sie nie bal i nawet przez obca babke, dal sie podniesc, ze "bawi" sie z dziecmi. Wczoraj biegali sobie po korytarzu. Chlopczyk wydawal jakies dzwieki czy cos, a Wiktor tylko biegal, od drzwi do drzwi. Czasami sie spinal, czasami sie trzasl. Czasami biegal tak "sztywno", nie wiem czy wiecie o co mi chodzi.

    Treść doklejona: 24.10.19 02:45
    Jeszcze mi sie przypomnialo, ze dwa dni wczesniej chlopczyk go zaprosil do zabawy samochodami. Jezdzil, udawal rozne rzeczy, wydawal dzieki, parkowal samochody w garazu zbudowanym z pisakow. A Wiktor nic, rzucal pisakami lub samochodami, jak to stwierdzila jego mama, sprawdza jak spadaja. Chlopczyk mowi do niego chyba z 2 razy, ze ma wjechac do garazu i postawic tutaj i tutaj samochod. Wiktor nic. Chlopiec robil jakas histerie i rozwalil garaz, Wiktor probowal go odbudowac, ale na zasadzie, ze jednej bocznej sciany nie dal, a za to dwa pisaki u gory.
    Aaa i mowia ze rozumie co sie do niego mowi.
    Pierwsza ta babka osadzila, ze nie na pewno nie ma Autyzmu, ze jest nauczycielka, ale w liceum i styka sie z Autystycznymi dziecmi, wypracowanymi, ale jednak i ona u Wiktora nie widzi tego. Moze ZA ma, ale to moze.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 24th 2019
     permalink
    Mój syn też wchodził i nadal wchodzi w kontakt wzrokowy, a autyzm ma. On w ogóle gdy go diagnizowala miał mało cech autyzmu. Tylko, że tu nie chodzi o ilość tylko o jakość. U Dawida ta garstka cech, którą miał bardzo determinowala jego życie. Zaburzala go. Pierwsza diagnoza z jaką wyszliśmy była "autyzmu brak". A za 5 miesięcy jak poszłam do konkretnych ludzi usłyszałam on ma cechy autyzmu i rozpoczęła się diagnoza konkretna.

    Mój syn uwielbiał ludzi. Podchodził do nich, przytulal się. Do dziś szuka kontaktu z ludźmi. Mój syn też się nie bał i nie boi, ale to też nie jest dobre. Spora część autystow na wręcz patologiczna odwagę, podchodzą do obcych, ryzykują...
    I ta sztywność i spiny o których piszesz to też cechy autyzmu.

    Treść doklejona: 24.10.19 07:27
    Ja dla odmiany jestem nauczycielem i pracowałam w przedszkolu i ja bym tego autyzmu nie negowala. Nie mówię też że ma. Ma cechy. Dużo cech... I uważam że te cechy powodują u Wiktora zaburzenia, problemy... Na tym etapie, w tym wieku, gdy on nie mówi nie ryzykowalabym czy ma Za czy autyzm szczególnie że nie jestem fachowcem jsk cała ta grupa, która obecnie ma i ci w głowie w szpitalu. Musisz zabrać syna do ośrodków, w których wykonuje się diagnozę pod tym kątem.
    --
  5.  permalink
    Oczywiscie ze zabiore. Tego 7 pojedziemy zobaczymy co tam powiedza
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeOct 24th 2019
     permalink
    U nas część personelu medycznego jest przekonana i swej "zajebistości" i nie próbują nawet aktualizować wiedzy sprzed 20-30 lat...
    Ja też walczyłam np. z położnymi mówiącymi o chudym mleku, maluch piersiach i życiu na ryżance, bo dieta. Nawet sama, będąc w dołku po porodzie, dałam sobie wmówić, że jak dziecko będzie pić że zranionej piersi, to się krwi opije, wyniki mu źle wyjdą i nas nie wypuszczą :shocked: I ja w to uwierzyłam. Na szczescie w miarę szybko oprzytomniałam...
    Tylkonadzis, ja ci się nie dziwię że masz mętlik w głowie. Ale niech oni się skupia w takim razie na tym, z czym was do szpitala położyli. Skoro zespół złego wchłaniania, to jakie badania Wiktorowi zrobili?
    A na zaburzeniach, autyzmie i karmieniu piersią się widać nie znają, więc mogliby głosu nie zabierać.
    Bo po tym co nam przekazujesz to mam wrażenie, że oni nie chcą ci pomóc tylko cię upokorzyć i udowodnić że jesteś zła matką. A nie jesteś! Zaczęłaś drążyć temat, szukać przyczyn kłopotów syna i chcesz mu pomóc. A że w tym wszystkim ciężko się odnaleźć, plus nieprzyjazny system służby zdrowia. Łatwo ci nie będzie. Ale szukaj, drąż, a małymi krokami dojdziecie do celu. Na pewno jeszcze niejedna przeszkodę spotkasz. Ale w końcu coś konstruktywnego się wypracuje.
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 24th 2019 zmieniony
     permalink
    tylkonadzis: Co jeszcze do tego Autyzmu, to kazdy powtarza, ze on nie ma tego.

    Aaa, bo utarło się, że każdy (!) autysta nie ma kontaktu wzrokowego, nie przytula się itp. - kilka podstawowych cech jest w obiegu i nimi sugerują się m.in. lekarze.
    Ale tych cech autystycznych jest bardzo, bardzo dużo. I każdy autysta będzie miał inne, niekoniecznie wspólne z innymi autystami. Dobry psychiatra zaliczy do spektrum wiele dzieci, niekoniecznie podobnych do siebie z zachowania.
    tylkonadzis: Wiktor ma dwa lata i 9 miesięcy. dzis jak go wazyli to 11,5 kg, okolo 90 cm

    Frycek w wieku 2 lat i 9 mies. miał 11,5 kg i 92 cm. Czy identycznie jak Wiktor. Teraz ma 3 lata 6 mies. - 14,7 kg i 102 cm.
    Else: Powiem Wam, że ja tak robiłam. Dawałam młodemu posiłki 5x dziennie co 3h i jak nie zjadł zabierałam, ale też nie dawałam nic w międzyczasie. Żadnych przekąsek. Tylko picie. Pomogło. Chodzi o to, że dałam mu szansę zglodniec. Bo tak to było, że nie zjadł śniadania, to może paluszki, więc zjadł paluszki, zjadł paluszki, ale nie zjadł obiadu. Yhm. Nie zjadł obiadu to może deserek... I to był błąd.

    O to to!
    Robiłam INDENTYCZNIE! Nie zjadł obiadu, to paluszki, krakersy, za chwilę jogurt (koniecznie z kuleczkami czekoladowymi), a to za godzinę jabłko, jakiś herbatnik. I tu już pora kolacji, a on znowu jeść nie chce - no to sok słodki, chrupki kukurydziane... Dawałam cokolwiek i za często - byle coś zjadł. I dużo pił soków (głównie jabłkowy 100%) i tym tez oszukiwał żołądek, że jest pełny. A na dodatek jadł tylko przy tablecie...

    Teraz jesteśmy od września w przedszkolu dla autystów - mają swojego dietetyka. Przez 2-3 tygodnie zapisywałam o której, co i ile zjadł, kiedy siku i kupa itp. Dietetyczka przejrzała notatki i powiedziała, że dramat - je syf, zero substancji odżywczych. I za często - żołądek nie ma czasu strawić i odpocząć, bo co chwilę kolejny posiłek/przekąska. Kazała odstawić soki (została tylko woda), odstawić całkowicie wszystko co słodkie i zrezygnować z przekąsek - zostawić tylko główne posiłki. Z owoców tylko maliny, borówki, kiwi i gruszki (bo reszta ma dużo cukrów). I nie eksperymentować na razie z nowościami - ma jeść to, co lubi (rosół, pierogi, makarony z sosami, spaghetti, naleśniki itp.), ale ma to zjadać chętnie i w większych ilościach. Gdy nie zje śniadania, to czeka na II śniadanie. Nie zje znów, to czeka na obiad. Ma zgłodnieć - żeby głód zmusił go do jedzenia.

    Pierwsze dni to była masakra. Nie dość, że odmawiał jedzenia, to wściekał się, bo był głodny, a i detox od cukru potęgował histerie. Ale wytrzymaliśmy. Musiałam mu przez 2 tygodnie podawać codziennie Nutridrinki dla dzieci, żeby wzmocnić organizm. Po tygodniu zaczął coś tam więcej dziubać na talerzu. Mamy teraz trzeci tydzień diety i jest postęp - zjada cały talerz rosołu, wczoraj opitolił cały talerz spaghetti. Na kolację zjada chałkę z powidłami 100% bez cukru, gdzie kiedyś nawet nie powąchał (ha! wiecie jak trudno znaleźć dżem 100% bez cukru i dodatku pektyn?!). Malin i borówek nigdy w życiu nie spróbował - a wczoraj jadł borówki łyżką i dopychał malinami! Gruszkę potrafi całą opitolić na raz!
    Je nadal to co lubi, ale polepszamy mu jakość tych posiłków - np. do naleśników dodajemy dwa jajka, zamiast jednego, zamiast mleka krowiego wlewamy migdałowe lub ryżowe, do mąki pszennej dodajemy parę łyżek innej (wybraliśmy kasztanową, bo daje słodki posmak), a dżem 100% bez cukru (śliwkowy, morelowy). Potrafi zjeść dwa takie naleśniki.

    Jako przekąskę/nagrodę raz na kilka dni dostaje kostkę czekolady gorzkiej bez cukru, słodzonej stewią. Albo wafle gryczane, lub kukurydziano-jaglane. Wczoraj szamał orzechy (nerkowca i laskowe z pestkami dyni) - nigdy wcześniej nie chciał.
    Przedwczoraj w przedszkolu zjadł zupę kalafiorową, wczoraj jedynie spróbował ogórkowej (ale też traktujemy to jako sukces, bo kubki smakowe już zanotowały nowy smak), a na obiad kaszę.

    W połowie września ważył 13 kg - wczoraj 14,7 kg! Brzuch mu się delikatny pojawił, bo wiecznie miał wklęśnięty.

    Dietetyczka mówiła, że miała w przedszkolu przypadek dziewczynki podobny do Frycka - też zabrali jej słodkości, soki, a chcieli zmusić do zjedzenia czegoś innego. Mogła pić tylko wodę. Rodzice podawali śniadanie, a ona odmawiała, to czekała do obiadu. Znów nie zjadła - to czekałam do podwieczorka itd. Wytrzymała 3 dni bez jedzenia (tylko piła w tym czasie) - tego trzeciego dnia zjadła w końcu kolację, bo wygrał głód.
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 24th 2019 zmieniony
     permalink
    tylkonadzis: spi z nami i jego mozg mysli ze jest niemowlakiem

    Mój Frycek cały czas śpi ze mną - i wcale nie myśli, że jest niemowlakiem.
    Ba, nawet 9-letni Heniu często ma odpały i śpimy we trójkę, a nawet czasami we czwórkę :tooth:
    karolciat: U nas część personelu medycznego jest przekonana i swej "zajebistości" i nie próbują nawet aktualizować wiedzy sprzed 20-30 lat...

    Święta prawda...
    tylkonadzis: Jestesmy w celu obserwacji czy ma zespol zlego wchlaniania.

    A jakie badania w związku z tym Wiktorowi robią?
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeOct 24th 2019
     permalink
    tylkonadzis: Jeszcze mi sie przypomnialo, ze dwa dni wczesniej chlopczyk go zaprosil do zabawy samochodami. Jezdzil, udawal rozne rzeczy, wydawal dzieki, parkowal samochody w garazu zbudowanym z pisakow. A Wiktor nic, rzucal pisakami lub samochodami, jak to stwierdzila jego mama, sprawdza jak spadaja. Chlopczyk mowi do niego chyba z 2 razy, ze ma wjechac do garazu i postawic tutaj i tutaj samochod. Wiktor nic. Chlopiec robil jakas histerie i rozwalil garaz, Wiktor probowal go odbudowac, ale na zasadzie, ze jednej bocznej sciany nie dal, a za to dwa pisaki u gory.
    Aaa i mowia ze rozumie co sie do niego mowi.
    Pierwsza ta babka osadzila, ze nie na pewno nie ma Autyzmu, ze jest nauczycielka, ale w liceum i styka sie z Autystycznymi dziecmi, wypracowanymi, ale jednak i ona u Wiktora nie widzi tego. Moze ZA ma, ale to moze.

    Mnie to wyglada autystycznie, to zachowanie.
    Takie gadanie przez osoby, ktore nie maja uprawnien, ze dziecko nie ma autyzmu to cyrk. Moj syn w ppp od 3 roku zycia - i nawet jak juz zaczelam diagnozowac pod katem ZA to mi mowili wszyscy - nieee, autyzm? niemozliwe. Na pewno nie ma. A ma. Jak ktos sie nie zna to w zyciu nie zauwazy. A jak ktos sie zna to pozna od razu. Kontakt wzrokowy jest, ze mna super, ale z obcymi taki dziwaczny, mlody siada bokiem, mowi "do sciany". Mozna by tlumaczyc niesmialoscia.
    A druga czesc Twojej wypowiedzi - autyzmu nie ma, moze ZA. To juz w ogole bzdura, bo, zeby dziecko moglo miec stwierdzone ZA a nie autyzm musi byc prawidlowy rozwoj mowy oraz brak niepelnosprawnosci intelektualnej. No chyba ze mowa twojego syna rozwija sie prawidlowo.

    Treść doklejona: 24.10.19 08:51
    moje dzieci tez czasem ze mna spia.
    -- ;
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeOct 24th 2019
     permalink
    Ewa, zgadzam się. Dla mnie też ta zabawa wygląda autystycznie. Wykorzystywanie zabawek czy przedmiotów niezgodnie z ich przeznaczeniem, funkcją. W zabawie nie nadąża za scenariuszem wymyślonym przez inna osobę, nie podejmuje interakcji z drugim dzieckiem. Nie łapie scenariusza zabawy. Niby się bawi w to samo ale nie z kimś ale obok niego.

    U nas też taka niby nieśmiałość a jednak to nie jest dokładnie to. Też się łudzilismy, że młody wyrośnie z tego. Poszedl do przedszkola i wtedy najbardziej było widać jak odstaje w różnych tematach. Społecznie w dół a intelektualnie i poznawczo "w górę".

    Żeby stwierdzić albo wykluczyć aspergera to dziecko musi mieć więcej niż 2 lata i 9 miesięcy. Wiktor na takie coś jest za mały. Mój syn miał ponad 4lata jak dostał diagnozę za, niektórzy tak mówili że za mały jest na taką diagnozę. Rozwój mowy miał zawsze w normie (w tej dolnej granicy ale w normie). W wieku Wiktora mówił już zdaniami. Intelektualnie od zawsze ponad swój wiek. Na 2 lata i 9 miesięcy to znał już cały alfabet i liczył. Książki czytał sam z pamięci (zapamiętywał to co mu czytaliśmy). Kredki najlepiej się nadawały do układania i zgadywania kolorów (nawet tych typu laurowy, łososiowy itd). Kontakt wzrokowy trzymał z nami, od zawsze z rodzicami w bliskiej więzi, za to bał się obcych ludzi. Oczywiście zaburzenia si właściwe od niemowlaka. Aktualnie w grupie najlepszy z matematyki (liczy do około tysiąca) i ma największy zasób słownictwa i wiedzę o świecie. Społecznie oczywiście wiadomo, z trudnościami. Ale ma dużo terapii i postępy są. Tylko wciąż czekamy na tusy. Nie sądziłam, że tak trudno będzie zabrać grupę czwórki dzieciaków. Więc brakuje jednego.

    Treść doklejona: 24.10.19 09:14
    My wprowadziliśmy z sypialni starszaka to teraz młoda skorzystała, że się miejscówka zwolniła i przychodzi do nas w nocy. :devil:
    • CommentAuthortylkonadzis
    • CommentTimeOct 24th 2019 zmieniony
     permalink
    No wlasnie moj nic nie mowi, kompletnie nic. Czasem powtorzy mama, baba, tata, dada, ale po swojemu, zrozumiec idzie tylko mama.
    Nie ma za duzo badan, kupe pobrali, dwa razy krew, mocz i usg brzucha. Tyle

    Wiktor np wszystkimi przedmiotami jakie znajdzie, to strzela
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 24th 2019 zmieniony
     permalink
    _Isia_: Na 2 lata i 9 miesięcy to znał już cały alfabet i liczył. Książki czytał sam z pamięci (zapamiętywał to co mu czytaliśmy). Kredki najlepiej się nadawały do układania i zgadywania kolorów (nawet tych typu laurowy, łososiowy itd).

    Wow ! :shocked:

    Mój Frycek nadal nie mówi - sam z siebie jedynie Piii (gdy chce pić), a na komendę 'mama' i kilka odgłosów zwierząt.

    Z zabawek tylko samochody i czasami inne pojazdy. Nie bawi się w coś - np. w parkowanie, wypadki itp. Jeździ tylko tymi samochodami, czasami ustawi w rzędzie jeden obok drugiego, lub jeden za drugim. Nie lubi pluszaków zbytnio. Ostatnio zaczął układać wieże z klocków. Książeczki tylko z ZygZakiem McQueenem - ogląda sam, z nami nie chce. Baaardzo lubi zabawę wodą i w wodzie. Lubi grzebać w ziemi.
    Z bratem się nie bawią - jedynie zabawy ruchowe są wspólne (bieganie, turlanie się itp.). Na placach zabaw niby są razem i biegają, chodzą po drabinkach czy mostkach, ale nie razem, a obok siebie.
    --
  6.  permalink
    U mnie z klockow uklada tylko pistolety, wczesniej budowal wieze, czasem jezdzi samochodami, dzisiaj musialam sie z nim bawic w ten sposob, ze on uderzal jeden o drugi.

    Wychodzimy dzisiaj i tez bedzie musial pic nutri cos tam. Na pewno nie nutridrink
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 24th 2019 zmieniony
     permalink
    tylkonadzis: bedzie musial pic nutri cos tam. Na pewno nie nutridrink

    Nutrikid ?

    To dziecięca wersja Nutridrinków, które są dla dorosłych. Mój pił bardzo chętnie - ten o smaku czekoladowym.
    Dietetyczka kazała Fryckowi podawać przez 14 dni 1 butelkę dziennie (200 ml) i dzielić ją na dwie porcje po 100 ml. W drugim tygodniu picia podawałam mu dodatkowo do tych 100 ml napoju jeszcze 50 ml mleka ryżowego.
    --
  7.  permalink
    O wlasnie nutrikid. Zobaczymy jak nam zaleca
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 24th 2019 zmieniony
     permalink
    Drogie to - ja zamawiałam internetowo w aptece DOZ, bo było taniej (i bez kosztów przesyłki), a odbierałam w aptece stacjonarnej. Koszt 1 butelki (200 ml) w DOZ to 6,88 zł. W taniej internetowej Aptece Gemini taka sama cena, ale koszty przesyłki dochodzą.
    Musisz popytać i kupić gdzie najtaniej.

    Nam dietetyczka polecała tez Nestle Resource Instant Protein, ale tylko po konsultacji z pediatrą (nie konsultowałam i nie pił).
    --
  8.  permalink
    Jestem ciekawa czy moj wgl bedzie chcial to pic.
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 24th 2019 zmieniony
     permalink
    tylkonadzis: Jestem ciekawa czy moj wgl bedzie chcial to pic.

    Dobre to jest, słodkie w smaku. Najlepiej smakuje schłodzone w lodówce.
    Ja kupiłam dwa smaki na próbę - truskawkowego nie chciał, a czekoladowy lepiej mu smakował (najpierw pił przez słomkę, potem normalnie). I następnie dokupiłam 14 sztuk na cały zalecony czas suplementacji.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeOct 24th 2019
     permalink
    Isia, a ile twoj aspergerek ma lat?
    -- ;
  9.  permalink
    Moj nie umie pic przez slomke, nie moze zalapac, ze trzeba dluzej ciagnac niz przez chwile. Bede go uczyc
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 24th 2019
     permalink
    No możesz go nauczyć, ale jeśli będzie pił Nutrikida normalnie, to niech pije - byle pił.
    --
  10.  permalink
    Oj tak, byle pil, zobaczymy jak wyjdzie
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 24th 2019 zmieniony
     permalink
    A witaminy mu jakieś podajesz? Probiotyki?
    Ja swojemu daję z probiotyków Sanprobi IBS (wcześniej miał Trilac Plus Forte i Acidolac Baby). Oprócz tego wit. D3 Forte (dr Jacobs), wit. ADEK, laktoferynę i jak pamiętam 5 ml oleju lnianego (zapominam, bo stoi w lodówce, a nie obok witamin...).
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 24th 2019
     permalink
    A pro po witamin. Jakie są dobre multi witaminy dla dzieci, aby zawierały folian, metyle... Mieliśmy z Jarrow ale teraz ich dostać nie mogę.
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeOct 24th 2019 zmieniony
     permalink
    Ewa, młody ma lat 4 i pół. W przedszkolu w integracyjnej grupie czterolatków.
  11.  permalink
    Z witamin tylko wit c, ale teraz na pewno d bedzie musial, bo ma niedobr, probiotykow nie daje juz. Podawalam jak wymiotowal, lakcid forte. Lekarz zapisal zelazo actiferol, laktoferyne. Zobaczymy co zaleca tutaj
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 24th 2019 zmieniony
     permalink
    Else: Mieliśmy z Jarrow ale teraz ich dostać nie mogę

    Poza Polską tylko tu znalazłam - Jarrow Formulas KidBear Kids Multi Cherry.
    A takie - NOW Foods KIDS VITS Berry Blast albo takie - Witamina B Complex B-15 Methyl ?
    tylkonadzis: probiotykow nie daje juz

    Ja podaję dzieciakom w sezonie jesienno-zimowym, nawet jeśli zdrowi i biegunek/wymiotów nie mają.
    --
  12.  permalink
    W tamta zime podawalam, jakis duzych efektow nie bylo, nigdy nie wiem jakie podac
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 24th 2019 zmieniony
     permalink
    tylkonadzis: W tamta zime podawalam, jakis duzych efektow nie bylo, nigdy nie wiem jakie podac

    Przy takich niejadkach jak nasi chodzi o jelita. Probiotyki to żywe kultury bakterii - stosuje się je nie tylko w trakcie i po antybiotykoterapii, czy wspomagająco przy wystąpieniu biegunek infekcyjnych, ale także jako uzupełnienie diety w bakterie, które wspomagają proces trawienia, dzięki uzupełnieniu i stabilizacji flory jelitowej.

    Podajesz zgodnie z ulotką - jeśli to krople, to 5 kropli na dzień, a jeśli kapsułka, to 1 dziennie. Ja zakraplam lub wysypuję zawartość kapsułki do wody/napoju.
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 24th 2019 zmieniony
     permalink
    Pochwalę się kolejną sprawą... Frycek od tygodnia (wreszcie!) całkowicie bez smoczka :swingin:

    Od dłuższego czasu dostawał tylko podczas histerii i do zasypiania, ale teraz już nie ma go wcale. Spokojnie zasypia i o wiele lepiej śpi (nie budzi się jak wcześniej, kiedy mu wypadał podczas snu).
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeOct 24th 2019
     permalink
    Marion, cieszą te Twoje pozytywne wiadomości :) bardzo!!!
    Apropos żelaza... Mój Tymon kiepsko jadł, w zasadzie dopominal się tylko mleka (obecnie 13 miesiecy). 3 tygodnie temu pediatra pomyślała, by zrobić mu morfologie, żelazo i ferrytyne, bo może ten brak apetytu związany jest z anemią. Hemoglobina wyszła nam dobrze, bo 12. Leży za to żelazo i ferrytyna. Od 2 tygodni Tymon bierze actiferol 30 i co najważniejsze, zaczął jeść. 3 tygodnie temu potrafił zjeść na obiad 2 łyżeczki zupki tylko a teraz zje miseczkę zupki i do tego 2 pałki z kurczaka. Zaraz po obiedzie zjada owoce z jogurtem naturalnym :) Różnica kosmiczna a ja szczęśliwa, bo ten brak apetytu bardzo mnie martwił.
    Także tylkonadzis- może i u Was w anemii tkwi problem.
    --
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeOct 24th 2019
     permalink
    marion, w tesco są dżemy słodzone sokiem jabłkowym ale z dodatkiem pektyn, niestety. Oraz są konfitury śliwkowe tylko z samych śliwek.
    Można też zrobić swoje przetwory, bez cukru tylko z odrobiną soli czyli janginizowane.
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 24th 2019 zmieniony
     permalink
    Dzięki dziewczyny za uznanie :bigsmile: Nikt się nie cieszy bardziej niż ja sama.

    obe: w tesco są dżemy słodzone sokiem jabłkowym ale z dodatkiem pektyn, niestety.

    Dopytywałam dietetyczkę - Frycek nie może jabłek ani ich przetworów (fermentują w jelitach). Pektyn w związku z tym też nie. Kupiłam w internecie powidła śliwkowe i krem morelowy. Mąż też ostatnio znalazł jakieś dwa na eko-regale w Auchan. Ceny zabójcze...
    obe: Można też zrobić swoje przetwory

    Mamy swoje śliwki węgierki, ale robiliśmy przetwory jeszcze przed przedszkolem. I dodaliśmy do dżemu Żelfix...
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 24th 2019
     permalink
    Te b kompleks mam, ale nie wiedziałam że mogę młodemu podawać.
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 24th 2019 zmieniony
     permalink
    W tym tygodniu, na polecenie dietetyka, wysłałam też próbkę kału Frycka do badań - Instytut Mikroekologii w Poznaniu, kompleksowe badanie mikrobioty jelit i grzybów w przewodzie pokarmowym. Łączny koszt (badanie+zamówienie zestawu do badań+wysyłka) 455 zł... :confused: No ale może coś wreszcie znajdą, bo wciąż luźne kupy.
    Else: Te b kompleks mam, ale nie wiedziałam że mogę młodemu podawać.

    No ja też nie wiem, ale one wyraźnie są w dziale dla dzieci. A skoro tak, to i Fryckowi może zamówię.
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.