Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 20th 2019
     permalink
    Powiem szczerze że nie bardzo. W sensie od czasu gdy zaczęliśmy używać to było o tyle lepiej, że spał ciut lepiej ale nadal z zaburzeniami. Poza tym on bardzo długo się odkrywal, bo mu ta kołdra przeszkadzała. A jak nauczył się jej używać to dostał leki na epi i zaczął spac. Także prawdę mówiąc nie udało się do końca sprawdzić czy kołderka pomogłaby w tym temacie. Na pewno dała tyle że nauczył się spać pod przykryciem i właściwie obecnie bez przykrycia nie zaśnie. Uwielbia...
    --
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeOct 21st 2019
     permalink
    Moja bratowa jest logopedą i właśnie wróciła ze szkolenia - wg najnowszych trendu terapia SI może przynieść więcej złego niż dobrego ;) W USA (co potwierdza nasz terapeuta) nie stosuje się tych terapii, bo każdy ma jakieś zaburzenia ;) No ciekawe - muszę zadzwonić i dopytać o szczegóły:)
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 21st 2019 zmieniony
     permalink
    obe: wg najnowszych trendu terapia SI może przynieść więcej złego niż dobrego ;) W USA (co potwierdza nasz terapeuta) nie stosuje się tych terapii

    Nie pamiętam, czy kiedyś już tu wrzucałam...

    Raport NAC z 2015 (National Autism Center) - podsumowanie badań nad terapią dzieci, młodzieży i dorosłych z autyzmem. Jego celem nadrzędnym jest wyłonienie tych form terapii, które odznaczają się największą skutecznością opartą na rzetelnych dowodach naukowych.
    Wyłoniono te interwencje, które mają największe wsparcie badań naukowych oraz są realnie dostępne w warunkach rzeczywistych. Analiza objęła 389 badań naukowych z lat 2007-2012 dotyczących interwencji terapeutycznych u osób z całościowymi zaburzeniami rozwoju (ASD).

    Podzielono w nim stosowane formy terapii na trzy grupy:
    - ustanowione (metody terapeutyczne, których skuteczność została potwierdzona poprawnymi badaniami a ich pozytywnych skutków możemy być pewni),
    - obiecujące,
    - nieustanowione(jak dotychczas nie wykazano ich korzystnego wpływu terapeutycznego w pracy z osobami z ASD).

    W grupie trzeciej jest m.in. integracja sensoryczna oraz dieta bezglutenowa / bezmleczna.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 21st 2019
     permalink
    Obe, ciekawa jestem szczegółów. Bardzo. Zwłaszcza, że większość dzieci uwielbia zajęcia z si, w tym moja. Zawsze jest dramat w środy po psychologu bo si tylko w poniedziałki 🤪
    Ponadto my się w takim razie wyładujemy z kolejnego schematu bo nam treningi pomogły, szczególnie odwrażliwianie jamy ustnej - po okresie porzucenia stałego jedzenia na rok chwile po rozpoczęciu rozszerzania diety obecnie je prawie wszystko 😎
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeOct 21st 2019
     permalink
    Elfi, też jestem ciekawa ale nie miałyśmy czasu się rozwinąć. Może dzisiaj coś się dowiem.
    Oraz, moje dziecko też bardzo lubi te wszystkie przewalanki, uciskanki, tory przeszkód i inne wariacje :) Ale czy mu to pomaga to nie wiem. Np. z niechęci do trawy "wyszedł" sam. Z pomocą trawnika znajomych, który jest bardziej miękki niż turecki kilim ;)
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 21st 2019
     permalink
    ja jestem zdania, że jeśli dziecko się domaga stymulacji to znaczy, że jest mu potrzebna. jeśli jest potrzebna to nie może być szkodliwa.
    -- [/url]
  1.  permalink
    Jestem z Wiktorem w szpitalu, mielismy konsultacje neurologopedyczna, mowila ze zaburzenia mowy moze miec od tego ze jest na piersi i sie domyslamy co on chce.
    Po tej chwili co go widziala, mowila ze Wiktor raczej nie ma Autyzmu, celowalaby w opoznienie psychoruchowe i to powinni wpisac w ppp.
    Podkreslala ze Wiktor ma widoczne zaburzenia sensoryczne.
    --
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeOct 21st 2019
     permalink
    tylkonadzis: Jestem z Wiktorem w szpitalu, mielismy konsultacje neurologopedyczna

    Na szczęście to nie ona jest od stawiania diagnoz ;)
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
  2.  permalink
    Tak, a stwierdzila ze nie widzi u niego cech Autyzmu, bo jest przywiazany do mnie, rozumie mowe bierna, a to ze nie wykonal zadan, mogl miec slabszy dzien lub zbuntowal sie. Mowila ze pracuje z dziecmi z Autyzmem i Wiktor sie rozni od nich
    --
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeOct 21st 2019
     permalink
    Byłoby super gdyby się okazało, że Wiktor jest zdrowy ale dla spokoju nie powinnaś się opierać na zdaniu osoby, która nie jest uprawniona do stawiania takich diagnoz. Mam nadzieję, że tego tak nie zostawisz.
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
  3.  permalink
    Pewnie pojde tego 7 listopada, zobaczymy co oni powiedza
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeOct 21st 2019
     permalink
    Ale pani doktor wyjaśniła skąd w takim razie opóźnienie psychoruchowe?
    U Wojtka też na wszystko wszyscy mieli wytłumaczenie, a wyszło że nie słyszy.
    U was słuch ok. Ale jakaś przyczyna być musi. I ręczę że nie o pierś chodzi... Wojtka karmiłam 3,5 roku.
    --
  4.  permalink
    No ona wlasnie wszystko zwala na piers, bo wtedy zachowuje sie jak maly dzidzius, ktorym nie jest.
    Nie, nie wyjasnila skad to opoznienie.
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeOct 21st 2019
     permalink
    Gdyby to było tak "proste" to sporo dzieci byłoby opóźnionych...
    Wkurza mnie to zwalanie wszystkiego na pierś...
    --
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeOct 21st 2019
     permalink
    Pytanie ile tej piersi jest a ile takich stałych posiłków które dziecko w tym wieku też powinno jesć.
    Chyba Katka pisała tu ze u niej tak było że jej corka mało mówiła i po odstawieniu rozgadala się na całego.
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 21st 2019
     permalink
    Tylkonadzis, dla zobrazowania kompetencji tej pani powiem Ci, że Klara jest też dalej na piersi. Co prawda już tylko do snu i nas ranem, ale jednak. Wiesz co mówi nasza neurolog z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem oraz psychiatra? Że bardzo dobrze. Logopedki oraz ortodontka również nie mają zastrzeżeń gdzie Klara ma opóźniony rozwój mowy plus gotyckie podniebienie.
    -- [/url]
  5.  permalink
    U nas nie wiem czy dobrze, bo od miesiaca nie chce nic jesc i mowia, ze prawdopodobnie przez piers nie chce jesc. Zawsze nie jadl duzo, ale cos tam jadl. Teraz to zyje na jablkach i skorkach od chleba. Dlatego jestesmy w szpitalu. Masakra, co tu sie dzieje xD
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 21st 2019
     permalink
    Tylko czy ta kobita nie bierze pod uwagę silnej wybiorczisci pokarmowej?moj syn nie na cycki ale do 7 roku życia nie wypił nic co nie było wlane w butelkę z aventu. A zaczęło się bardzo szybko. Jeszcze jako niemowlę, pomimo że butli było kilka rodzajów i wszystkie były używane, nagle przestal jeść. Przypadkowo odkryłam że on nie je bo wybiórczo odrzucił wszystkie butelki oprócz tej jednej. Też prawie w szpitalu wylądowalismy.
    --
  6.  permalink
    Nie mam pojecia nic nie mowila o wybiorczosci. Nie wiem czy Wiktor to ma, czy o co chodzi.
    Lekarka ktora nas przyjmowala mowila, ze bedzie ciezko wyprowadzic na prosta, ale sprobuja, wie cos o tym, bo sama ma nie jadka.
    Druga lekarka po tym jak powiedzialam ze po wymiotach miesiac nie je, odpowiedziala "Norma".
    Zaczelo sie gdy przyszla nocna zmiana.
    Wiktor spal od 15 do 20.30. Pielegniarka przyszla pyta sie co jadl, mowiw ze spi i jadl tylko piers, a ona 3 letnie dziecko? Chyba powiadomila lekarke, bo chwile po tym przyszla i to samo, czemu nie je, ze to nie jest normalne ze tak dlugo spi, ze czemu go nie budze na aktywnosc i jedzenie, zbadali mu cukier, wyszedl w normie.
    Pielegniarka na sile dala mu lekarstwa, polowe wyplul, byly gadki typu co jak dziecko dostanie goraczki, bedzie pani czekac az dostanie drgawek? Jak skonczyla podawac leki, to powiedziala ze z jedzeniem tez tak powinnam, ze dziecka sie nie pyta czy chce, bo to nie ten czas.

    Dzwonili z wynikami eeg. Mowila ze jest ok
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 22nd 2019 zmieniony
     permalink
    tylkonadzis: Nie mam pojecia nic nie mowila o wybiorczosci. Nie wiem czy Wiktor to ma, czy o co chodzi.

    Ale skoro jest tylko na piersi oraz jabłkach i skórkach od chleba, to wybiórczość ma zajebistą. Gorszy przypadek niż mój Fryderyk, który wybiórczość też ma, ale je jednak więcej produktów.
    tylkonadzis: powiedziala ze z jedzeniem tez tak powinnam, ze dziecka sie nie pyta czy chce, bo to nie ten czas

    Ooo, jaka mądralińska...
    Trzeba było powiedzieć, że oddasz jej Wiktora na tydzień (z dopłatą!) i niech kombinuje, jak go nakarmić. Jestem pewna, że oddałaby go po 3 dniach wykończona. Teoria teorią, że dziecko ma jeść, a życie życiem...
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeOct 22nd 2019 zmieniony
     permalink
    Na temat jedzenia wybiórczego się nie wypowiem, bo też mam takie egzemplarze i nie walczę z tym.
    Natomiast to spanie od 15 do 20 w dzień, tak dużego dziecka, to kurcze po co ? Noc jest od spania :wink:
    W dzień powinien się bawić, oglądać książki, klocki układać, bawić się autkami etc
    Jak najwięcej skupiać na tym, gdzie ma braki. A nie na spaniu.


    Bo nie leżycie w szpitalu z powodu choroby, że dziecko osłabione temperaturą czy coś, tylko na diagnostykę prawda ?
    Ja bym go jednak obudziła po godzinie, żeby nie spał.

    Może chodziło o to, że leżałas z nim a od do cyca podpięty tak długo pospal. Wg mnie to też trochę słabo u tak dużego dziecka. Poza tym jak w ciągu tych pięciu godzin ssał mleko to pod korek najedzony. Dziwne żeby potem chciał coś normalnego spożyć.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 22nd 2019
     permalink
    Tylkonadzis, a Ty mu w ogóle tą pierś ograniczasz za dnia? Bo jeśli nie to nic dziwnego, że nic innego nie chce.
    U nas pierś bardzo długo grała główne skrzypce śle tylko ze względu na to, że nie było opcji żeby zjadała coś innego. Jednak jak tylko zaczęła wykazywać zainteresowanie jak przy rozszerzaniu diety (tyle, że z rocznym opóźnieniem) a mimo to domagała się piersi to zwyczajnie mówiłam nie i dawałam coś innego. Płaczu trochę było, ale przeżyła. No i jeść zaczęła. Kolejny rok jadła tylko to co chciała np tylko ziemniaki na obiad. Aż pewnego dnia doszło mięso. I tak powoli, pomału idziemy do przodu.
    Może i u Was pora najwyższa by pewne rzeczy zmienić?
    -- [/url]
  7.  permalink
    Z mies zje piers z kurczaka i schabowe.
    No wlasnie to moze tu jest ten problem, ze mu nie ograniczam piersi.

    On spal, raz sie domagal piersi i nie lezal ze mna. Neurologopeda go budzila po okolo pol godzinie, poryczal, zjadl ciastko bo chciala zobaczyc jak je i poszedl dalej spac.
    On za bardzo nie chce sie bawic samochodami, ksiazkami to juz w ogole.
    Spal moze tyle, bo wczesnie rano wstal. Nastepnym razem go obudze. Jak juz spi w dzien to potrafi dlugo spac.
    --
    •  
      CommentAuthordagus84
    • CommentTimeOct 22nd 2019
     permalink
    A je cokolwiek twardego? Chodzi mi o takie rzeczy które musi pogryźć? Odgryźć? Podstawa to rzucie co nie?
    I jak długo chcesz aby był na piersi?
    --
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeOct 22nd 2019
     permalink
    Ogarnij się kobieto, bo zrobisz dziecku krzywdę. Zrozum to w końcu. To nie zabawka i sama się nie wychowa. To znaczy, wychowa się ale to nie będzie nic miłego.
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
  8.  permalink
    Dobra, juz wiecej niz nie napisze
    --
    •  
      CommentAuthorBett
    • CommentTimeOct 22nd 2019
     permalink
    Tylkonadzis - myślę, że wszystkie tu czujemy, że jest Ci trudno i nie do końca wiesz jak postępować. Nie dziwię się - brak wspierającego partnera, dziecko z problemami, drugie czekające w domu. To dużo i ciężko to sobie poukładać. Ale musisz sobie wszystko przemyśleć, może poczytać o rozwoju dzieci, może warto zasięgnąć porady psychoterapeuty? Bycie mamą jednego dziecka to dużo, a co dopiero dwojga. Jestem pewna, że chcesz dla swoich chłopców jak najlepiej, ale musisz się starać bardziej. Przeczytaj raz jeszcze wszystko, co dziewczyny Ci napisały. Tu jest naprawdę sporo mądrych rad i trików.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 22nd 2019 zmieniony
     permalink
    tylkonadzis: Dobra, juz wiecej niz nie napisze

    Ale tu nie chodzi o to, żebyś nic nie pisała. Po to jest ten wątek, żeby sobie pomagać, wspierać się itp.
    Nie masz znikąd pomocy, to chociaż nas posłuchaj. Tylko ocknij się i działaj!

    Ja też byłam "zielona", ale dziewczyny wyjaśniły mi wiele rzeczy. Nie obraź się, ale Ty masz problem taki, że jesteś jak "dziecko we mgle" - jakby nie ogarniasz wielu podstaw codziennego życia. Na dodatek nie masz wsparcia od partnera, rodziny itp. A Wiktorowi czas ucieka...

    Chcemy Ci pomóc, ale jak sama piszesz, w wielu kwestiach masz problemy (finansowych, czy przemieszczania się oraz opieki nad starszym synem itp.). Musisz się zorganizować, poczytać, zainteresować się tematem.
    --
    •  
      CommentAuthordagus84
    • CommentTimeOct 22nd 2019
     permalink
    Nie zamykaj się na pomoc.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 22nd 2019
     permalink
    Obe, ogarnij się. masz jedno dziecko a zachowujesz się jakbyś wszystkie rozumy pozjadała.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeOct 22nd 2019
     permalink
    Ciężko jest być mamą dziecka które ma kłopoty rozwojowe. Nie dość, że to strasznie podkopuje wiarę w siebie, bo przecież staram się i stosuje metody wychowawcze jak inni rodzice ale u mnie jakoś nie działa. Ja tak o sobie myslalam. Nie umiałam siebie dobrze ocenić jako matki choć obiektywnie poświęcalam swojemu dziecku więcej czasu i uwagi niż przeciętny rodzic. Bo takie dziecko tego czasu i uwagi bardzo ale to bardzo wymaga. Więc jest ogromne zmęczenie i poczucie niespełnienia. Na dodatek wokół mnóstwo doradców, którzy uważają, że źle wychowuje swoje dziecko, nie potrafię, oni by to zrobili lepiej. Że już o tym, jak to się jest jakaś matka innej kategorii, bo "przecież Twoje dziecko "nie jest normalne" i "co ty tam wiesz o macierzyństwie". A przecież takie mamy jak my każda trudną sytuację przerabiają sto razy częściej niż rodzice dzieci neurotypowych czy zdrowych.
    Ot i taka codzienność matki dziecka z diagnozą. Naprawdę można się pogubić, poczuć zmęczonym. Zwłaszcza że proces diagnozy i wydawania orzeczeń i zasilkow realizują zwykle aż 4 rozne jednostki.
    A jak się ma do tego jeszcze drugie dziecko, które też wymaga uwagi i czasu to jest jeszcze trudniej.

    Tylkonadzis. Zbierz papiery które masz, nagraj filmy tak jak mówimy dziewczyny. Zapisz swoje obserwacje i uderzają do zespołu na diagnozę. Jak będzie tam psychiatra i psycholog, to dostaniesz diagnozę nawet jeśli to nie będzie autyzm tylko np. całościowe zaburzenia rozwoju. Ogarniesz to. Najważniejsze to trafna diagnoza i terapia.
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeOct 22nd 2019 zmieniony
     permalink
    Agatko, nie. Moja Michasia dzięki kp bardzo szybko i ładnie zaczęła mówić właśnie.
    Obe, chyba Cię z deka poniosło.
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeOct 22nd 2019 zmieniony
     permalink
    No to ładnie...
    Dziewczyna zagubiona, pozostawiona sama sobie przez cały jej świat, dostała zjeby na forum...
    Z pewnością podniosło to jej samoocenę i pomogło rozwiązać problemy.

    Nie, nie jesteśmy od głaskania każdego po głowie, nawet jak nie ma racji. Ale chamstwo, w czymkolwiek wydaniu jest nie do przyjęcia.

    Ja nawet mogę zrozumieć intencje obe, chęć potrząśnięcia i obudzenia dziewczyny, ale zapewniam was, że nie tędy droga... Czasem warto pomyśleć zanim się kliknie wyślij...
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    Ale tego też nie wiesz co komu pomoże. Jak sobie wspomnę swoje początki to różne etapy przechodziła. Od załamania, po jakąś euforię i olbrzymią motywację do działania. Gdy byłam załamania to trochę jsk Tylkonadzis. Wszystko NIE. Bo nie mam siły, bo nie mam możliwości, bo nie umiem, bo nie dam rady, bo za trudno... I nie powiem parę osób, nawet tu na forum dało ostre żeby i był foch, ale za chwilę człowiek się otrzepal i poszedł działać. Ja byłam sama jak palec i tyle do zrobienia... Nie potrafiłam tego psychicznie ogarnąć, ale... Skoro mi tu wytknęli, że taka okropna jestem to ja im pokażę... Nawet mi tu zarzucano że chorobę dziecku wymyśla i zespół minhausena (czy jak to się pisze) No i o... Minęło 6-5 lat. Żyjemy. Dziecko leczone, w terapii... Ja nie zwariowalam... To jest tylko forum. Nie można się zalamac tylko dlatego, że zespół obcych nam ludzi tupnął nogą. Chwila foszka i do roboty. Jesteśmy winne naszym dzieciom zrobić wszystko co możemy by dać im szansę...
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeOct 23rd 2019 zmieniony
     permalink
    _Isia_: bo przecież staram się i stosuje metody wychowawcze jak inni rodzice ale u mnie jakoś nie działa.

    polecam ksiazke "Nie gryze, nie bije, nie krzycze". Autor wlasnie w niej pisze, ze metody dzialajace u przecietnych dzieci sa kompeltnie nieskuteczne w przypadku dzieci z problemami neurorozwojowymi. Z tego co mi sie wydaje, autor sam jest ze spektrum.
    _Isia_: choć obiektywnie poświęcalam swojemu dziecku więcej czasu i uwagi niż przeciętny rodzic

    otoz to. Ja tez zawsze scieram sie ze swiatem, ze jestem nieduolna wychowawczo matka, cala reszta to zajebisci rodzice, wyssali rodzicielstwo z mlekiem matki. Tylko ja jestem oporna na rodzicelstwo. Szkoda, ze przy marcie jakos wszystko samo idzie.
    Obiektywnie to poswiecilam Piotrkowi tyle czasu i tyle cwiczen, co niejeden rodzic dziecku w ciagu calego zycia nie poswieci. Piotrek jest tez przebadany prawie u kazdego specjalisty, to co inni dostali z nieba, my musielismy wycwiczyc mozolnie dzien po dniu.
    Wiec ja sobie nie zarzucam.
    -- ;
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    Jakie znaczenie w wyrażaniu subiektywnej oceny ma ilość posiadanych przeze mnie dzieci? Czy jak bym miała trójkę, to wtedy mogłabym napisać to co napisałam?
    Zarówno tylkonadziś, jak i jej rodzina wypierają jak mogą fakt, że Wiktor ma jakieś problemy. Sama napisała, że brat z ZA, który ma 13 lat diagnozę ma od niedawna, bo rodzina mówiła, że wyrośnie.
    Ja rozumiem, że może być ciężko (nie wiem czy tylkonadziś pracuje?), bo brak wsparcia, zrozumienia - ale na prawdę da się to ogarnąć. Ludzie mają gorzej i jakoś sobie radzą. Trzeba tylko chcieć. Jak dorosły człowiek nie chce się badać czy leczyć to jego sprawa, jest dorosły i ma wolną wolę. Ale dziecko jest od nas zależne i jeśli się już jest rodzicem to trzeba się nim zająć, nie szukać wymówek, nie stwarzać sztucznych problemów, tylko działać, bo czas w tym przypadku działa na niekorzyść.
    Piszę nieprawdę?
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 23rd 2019 zmieniony
     permalink
    Mnie się wydaje, że tak naprawdę wszystkie mamy rację. Ale każda inaczej się wysławia lub ma inne podejście - jedne wolą grzecznie pisać, a inne walą z grubej rury.
    Nie ma co stroić fochów i się obrażać - czasami jedynie brutalna prawda otrzeźwia. Szczególnie powiedziana przez osoby obce, niezwiązane z rodziną, a widzące, że coś jest nie tak.

    Każda z nas ma inną sytuację życiową. Jedne mogą poświęcić dziecku każdą wolną chwilę, inne mają tego czasu dużo mniej.
    Mam znajomą z 4,5 letnim synem z autyzmem. Nie pracuje. Nim poszedł do przedszkola, każdą wolną chwilę poświęcała dziecku (ma też drugiego syna młodszego - zdrowy). Dzięki jej uporowi (i jej siostry logopedy) jej syn autysta w ciągu roku zaczął mówić zdaniami. Ale przeszła ponoć masakrę - codziennie podczas domowej terapii i nauki on się strasznie buntował i nie chciał pracować. Płakał on, płakała i ona. Ale nie odpuszczała. Na siłę kazała mu powtarzać litery, głoski, sylaby.

    Ja nie mam takich możliwości, bo pracuję. Ale staram się na tyle, ile mogę. Dobrze więc, że trafiliśmy do przeszkola dla autystów.
    Miesiącami na przykład układałam Fryckowi palce dłoni, by zaczął pokazywać cokolwiek palcem - zaczął wreszcie sam wskazywać, ale dopiero po roku czasu (!) U nas przy każdej okazji jest "tresura" - dajemy mu picie, jedzenie, przekąski, zabawkę itp., ale zanim damy, to całą litanię ma do wykonania, np.: powiedz mama, pokaż język, pokaż OK kciukiem, jak robi krowa/wąż/piesek/kotek, pokaż gdzie masz pupę itp.
    Ostatnio jakby mniej się awanturuje, ale jak już wpada w histerie, to są one intensywniejsze (bije się mocno po twarzy, rzuca po podłodze, uderza sobą o meble/ściany, okropnie piszczy) - gdy dzieje się to w miejscach publicznych, ludzie patrzą na nas z wielkim zgorszeniem...
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    Ja najpierw próbowałam połączyć pracę i opiekę nad autystą. Tylko że przyplacilam to utratą zdrowia. U nas niestety nie tylko autyzm grał główne skrzypce. Bezsenność Dawida i zaburzenia immunologicznego i brak pomocy. I mimo, że syn był zapisany do przedszkola dla autystow to mało z tego korzystał że względu na wieczne infekcje i szpitale. Co nam ratował skórę? Suo. Dużo godzin terapii mieliśmy po prostu w domu, a jeszcze trafiłam na najlepszą terapeutkę. Ile ona nam pomogła to jest nieocenione. Sama w życiu bym nie dała rady... Niestety poza przedszkolem w moim mieście nie ma np. Szkoły gdzie można posłać dziecko autystyczne w normie intelektualnej. Więc syn jest w masowe. Od 2 lat nie pracuję bo po pierwsze nie wystarczyło mi opieki na dziecko. W marcu już nie miałam tych 60 dni z ZUSu, bo Dawid nie wychodził z chorób i że szpitali. No i niestety obecnie nie miałby terapii bo wszystko i nas do 15. Więc po szkole zaczynamy terapię w terenie i potem jeszcze w domu. O 20 kończymy zajęcia. Wolne od terapii zrobiłam mu środy i niedziele. W soboty mamy 2h logopedii bo udało mi się znaleźć super babkę. Skupiam się na tym że moja praca to moje dziecko. I skoro już jestem na zasilkach to maksymalnie wykorzystam ten czas dla syna i na ratowanie swojego zdrowia. Ale uważam, że wszystkie mamy prawo przejść różne etapy emocjonalne. Ze wszystkie musimy podjąć takie decyzje aby było dobrze nie tylko dla dziecka, ale i dla nas, bo my też jesteśmy w tym wszystkim ważne. I niestety musimy mierzyć się z reakcjami ludzi od poklepania po ramieniu po kopa w tylek i wypisrodkowac sobie te reakcje, wyciągać wnioski, wyciągać coś dobrego z tych reakcji pozytywnych i negatywnych...
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    Ewa, mi diagnoza dziecka pomogła zrozumieć, że ja daję radę a to, że czasem efektów brak to kwestia zaburzeń mojego dziecka. Wiem, że robimy dużo, wiem też, że terapeuci widzą i doceniają nasza pracę. W ipet moje dziecko ma wpisane w mocnych stronach zaangażowanych rodziców. Drobnostki ale podbudowuja trochę naszą samoocenę.

    Obe, ja się nie do końca zgadzam z tym co piszesz. Nie cierpię określenia chcieć to móc. Jakby wszystko zslezlaonod chęci to... rozmarzylam się... ;) i pamiętajmy też, że jesteśmy specjalistami od swoich dzieci a nie cudzych. W cudze buty też wejść się nie da i tak łatwo oceniać czy ktoś coś może czy nie może.
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    Ja tam uważam, że nawet od swoich nie jesteśmy. Co jakiś czas takie niespodzianki... Ale mamy terapeutów, którzy uczą nas jak sobie radzić z naszymi dziećmi.
    --
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    _Isia_: Obe, ja się nie do końca zgadzam z tym co piszesz. Nie cierpię określenia chcieć to móc. Jakby wszystko zslezlaonod chęci to... rozmarzylam się... ;) i pamiętajmy też, że jesteśmy specjalistami od swoich dzieci a nie cudzych. W cudze buty też wejść się nie da i tak łatwo oceniać czy ktoś coś może czy nie może.

    I masz do tego prawo.
    Wg mnie żeby móc trzeba przede wszystkim chcieć :)
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    Obe, zdziwiłabyś się jak bardzo się mylisz...
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    Tylkonadzis, jak u Was?
    --
  9.  permalink
    Srednio. Dzis zyje na suchym chlebie. Obiadu ani podwieczorku nie chcial zjesc. Dostalam za to zjeby od pielegniarki i ze nie wiedzialam ile wypil.
    Druga powiedziala ze nauczylaby go jesc, tak jak nauczyla go brac leki, ale nie ma juz dniowek. Jeszcze mowila, ze powinnam zrobic mu chleb z maslem i szynka (pomielona) i na kawalki pokroic, to wtedy zje.
    Dzieki ze pytasz ;)
    --
    •  
      CommentAuthordagus84
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    O rany, ale szorstkie te pielęgniarki :(
    --
  10.  permalink
    No masakra jest z niektorymi pielegniarkami.
    Psycholog dziecieca mowila, ze moze nie jesc przez zaburzenia SI. Dietetyk mowila ze mam mu dac 5 posilkow dziennie, co 3 godziny, jak nie zje, to wtedy odczekac 3 godziny i nastepny posilek. W nocy mam mu nie dawac cyca.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    Borze szumiący, jedna lepsza od drugiej.
    Jak wyjdziecie z tego „spa” kup silikonową szczoteczkę, taką na palec zakładaną, i staraj się nią jeździć po jamie istnej np przy kąpieli. Jak będzie dla niego za dużo to niech sobie międli w buzi, przygryza itp. To powinno troszkę buzię odwrażliwić.
    A musy jada?
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    ile Wiktor ma lat? i czemu jestescie szpitalu? jakos nie moge odkopac watku
    -- ;
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 23rd 2019
     permalink
    Powiem Wam, że ja tak robiłam. Dawałam młodemu posiłki 5x dziennie co 3h i jak nie zjadł zabierałam, ale też nie dawałam nic w międzyczasie. Żadnych przekąsek. Tylko picie. Pomogło. Chodzi o to, że dałam mu szansę zglodniec. Bo tak to było, że nie zjadł śniadania, to może paluszki, więc zjadł paluszki, zjadł paluszki, ale nie zjadł obiadu. Yhm. Nie zjadł obiadu to może deserek... I to był błąd. W 3 dni gdy dałam mu szansę zglodniec dowiedziałam się co moje dziecko lubi jeść. Bo jak był. Głodny to może nie zjadł całej porcji śniadania czy obiadu, ale np. Bułkę, ser zdjął, szynkę zostawił. Ziemniaki i mięso, za to sałatę nie... I tak udało się dojść do tego co on w ogóle zje.
    --
  11.  permalink
    Kiedys jadal, teraz nie chce musow.
    Wiktor ma dwa lata i 9 miesiecy. Jestesmy w celu obserwacji czy ma zespol zlego wchlaniania. Jeszcze na skierowaniu mial napisane anemia i znaczny niedobor wagi. Od marca prawie nic nie przybral.
    Wiekszosc lekarzy mowi ze nie je przez to, ze ma cyca. I ze jego mozg mysli ze jest malym dzidziusiem
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.