Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorsucharek83
    • CommentTimeMar 15th 2015 zmieniony
     permalink
    Amazonka: No to zastosowałaś anty, bo przerywany to anty.


    No nie wierzę :shocked:stosunek przerywany nie należy do antykoncepcji,dziewczyno skad Ty bierzesz takie pomysły to ja nie wiem

    Treść doklejona: 15.03.15 09:20
    Amazonka: Lekiem na taką sytuację jest świadomość płodności, obserwacja śluzu szyjkowego i mierzenie podstawowej temperatury ciała. Nawet jeśli coś się zmieni w cyklu, od razu będziesz wiedzieć, że np. płodność wystąpi wcześniej lub cykl się przedłuży, lub że jesteś w ciąży.


    A co powiesz na to ze ja nie mam sluzu,gdyż nie mam szyjki,wiec co tym razem powiesz?Najskuteczniejsza metoda sprawdzenia,jest usg czy jest jajeczkowanie czy nie.W cyklu w którym zaszłam w ciązę nie było nawet skoku temperatury.Amazonko naprawde zastanów nad tym co piszesz,nie kazda kobieta jest taka sama i ma taki sam organizm jak w książkach czy forach na których czytasz.Nasze ciało to indywidualna gospodarka.
    •  
      CommentAuthorOlenka01
    • CommentTimeMar 15th 2015 zmieniony
     permalink
    sucharek83: Amazonko naprawde zastanów nad tym co piszesz,nie kazda kobieta jest taka sama i ma taki sam organizm jak w książkach czy forach na których czytasz.Nasze ciało to indywidualna gospodarka.

    Sucharku, ale omawiamy tu konkretny przypadek jednej osoby, która twierdzi ze nie ma żadnych problemow z plodnością. Myślę że gdyby takowe przedstawila porady byłyby adekwatne do jej sytuacji:smile:
    -- []
    •  
      CommentAuthormontenia
    • CommentTimeMar 15th 2015 zmieniony
     permalink
    Sucharku,jak to nie jest anty? stosunek przerywany jest stosowany wtedy kiedy nie chce się zajść w ciaze,prawda? wiec jest to anty
    •  
      CommentAuthorMrsCreme
    • CommentTimeMar 15th 2015 zmieniony
     permalink
    sucharek83: dziewczyno skad Ty bierzesz takie pomysły to ja nie wiem


    Sucharek, sorry, ale jesteś w błędzie. Emocje przemawiają przez Ciebie
    --
    • CommentAuthorjagodalg84
    • CommentTimeMar 15th 2015 zmieniony
     permalink
    ja się odezwę w sprawie antyków. Nie sa takie obojetne dla organizmu. Ja 8 lat leczylam nimi PCO i trafiłam na ostry dyżur z udarem mózgu.
    -- <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kdwlz516v.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
    •  
      CommentAuthorAgnike
    • CommentTimeMar 15th 2015 zmieniony
     permalink
    Stosunek przerywany jako metoda anty ? błagam was...
    Każdy ginekolog popuka się w czoło jak to usłyszy.

    Owszem stosują go pary w celu nie zajścia w ciążę,ale to raczej mało odpowiedzialne,sama osobiście z bliskiego otoczenia znam 3 przypadki gdzie ze stosunku przerywanego są dzieci,bo preejakulat zawierał plemniki.

    Poza tym już pomijam fakt że stosunek przerywany jest średnio zdrowy dla faceta.
    --
    •  
      CommentAuthormontenia
    • CommentTimeMar 15th 2015 zmieniony
     permalink
    Agnike, dlaczego średnio zdrowy? przecież i tak wytrysk jest tylko poza cialem kobiety.
    •  
      CommentAuthorAgnike
    • CommentTimeMar 15th 2015 zmieniony
     permalink
    Ponieważ może prowadzić do wcześniejszej potencji i zaburzeń nerwicowych.. no nie oszukujmy się taki stosunek dla mężczyzny raczej mało komfortowy,bo wciąż musi pilnować i uważać by w odpowiednim momencie zdążyć wyjść.
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeMar 15th 2015 zmieniony
     permalink
    Jest średnio zdrowy, ale metodą anty jest. Inne też są szkodliwe dla zdrowia.
    TYLKO 3 przypadki? Też mi coś. Z samych tabletek są setki nieplanowanych ciąż. To ma być odpowiedzialne postępowanie?
    --
    •  
      CommentAuthorblackberry
    • CommentTimeMar 15th 2015 zmieniony
     permalink
    Agnike: no nie oszukujmy się taki stosunek dla mężczyzny raczej mało komfortowy

    A dla kobiety komfortowy??? :shocked:
    --
    •  
      CommentAuthorAgnike
    • CommentTimeMar 15th 2015 zmieniony
     permalink
    Pewnie bardziej komfortowy niż dla faceta,chociaż przypuszczam że pod względem psychicznym wcale nie komfortowy.


    Amazonko-każdy ginekolog Ci powie że to nie jest metodą anty, tak 3 z bliskiego otoczenia a ogólnie jestem pewna że o wiele więcej.
    --
    •  
      CommentAuthorazniee
    • CommentTimeMar 15th 2015 zmieniony
     permalink
    Owszem stosują go pary w celu nie zajścia w ciążę,ale to raczej mało odpowiedzialne

    a dlaczego uważasz, że to nieodpowiedzialne?
    --
    •  
      CommentAuthorAgnike
    • CommentTimeMar 15th 2015 zmieniony
     permalink
    To chyba oczywiste,ponieważ jak ktoś nie planuje ciąży to nie kusi losu przez stosunek przerywany.
    --
    •  
      CommentAuthorazniee
    • CommentTimeMar 15th 2015 zmieniony
     permalink
    Dla mnie to nie jest oczywiste, bo jest mnóstwo par, które się nie starają, ale też ciąża nie jest dla nich żadnym "problemem".
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeMar 15th 2015
     permalink
    Jest też kategoria "jeszcze nie zdecydowałam".
    Większość ginów nie zna się na NPR - co to za argument? Przerywany to metoda związana z zachowaniem i zaburza prawidłowy przebieg współżycia.
    ewelinaO, to co plastry miały wyleczyć? Czy rzeczywiście to zrobiły?
    --
    •  
      CommentAuthorMrsCreme
    • CommentTimeMar 15th 2015
     permalink
    azniee: a dlaczego uważasz, że to nieodpowiedzialne?


    może dlatego że współczynnik Pearla dla przerywanych to 15-28... To taka metoda "zapobiegania" jak ten stereotypowy kalendarzyk, z którego się śmieją. Może i ginekolog się w głowę popuka na przerwywańca, ale niestety! jest to przez niektórych uznawane za właśnie metodę antykoncepcji

    ewelinaO, przykro mi...
    --
    •  
      CommentAuthorazniee
    • CommentTimeMar 15th 2015 zmieniony
     permalink
    może dlatego że współczynnik Pearla dla przerywanych to 15-28...

    Jak ktoś jest tego świadomy, to nie widzę problemu.
    --
    •  
      CommentAuthorAgnike
    • CommentTimeMar 15th 2015 zmieniony
     permalink
    Azniee-ja osobiście nie rozumiem takiego postępowania,bo albo ktoś dziecka pragnie i stara się o nie,albo odkłada bo nie pora na dziecko,a nie bawi się w kotka i myszkę stosując stosunek przerywany.
    --
    •  
      CommentAuthorazniee
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    To, że Ty tego nie rozumiesz, to nie znaczy, że to nieodpowiedzialne.
    --
    •  
      CommentAuthorAgnike
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    Osobiście nie widzę w tym nic,a nic odpowiedzialnego,może mnie oświeć ? chętnie się dowiem co jest odpowiedzialnego w stosunku przerywanym ?
    --
    •  
      CommentAuthorazniee
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    Haha, a co jest nieodpowiedzialnego? Owszem, może zostać poczęte dziecko, co obie strony biorą pod uwagę i akceptują- w czym problem? Przy okazji- to się tyczy każdego współżycia. Żadna anty nie daje 100% pewności, obserwacje również (pomyłka w interpretacji). Prawdopodobieństwo jest mniejsze lub większe, pytanie tylko dla kogo jakie prawdopodobieństwo jest akceptowalne. Dlaczego dajesz sobie prawo do oceniania innych i to w tak prywatnej strefie, gdzie jak wiadomo "każdy lubi co innego"?
    --
    •  
      CommentAuthorMrsCreme
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    azniee, ja nie wiem, chyba w jakimś idealnym świecie żyjesz, ale tu, na Ziemi, ludzie nie chcą dziecka a "chronią" się przed tym stosunkiem przerywanym. A potem są dramaty niejednokrotnie.

    Nasze tutaj otwarcie na każde nowe życie to jest niestety częściej wyjątek niż ogólnospołeczna reguła.
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    A mnie Agnike rozbawił Twój wpis o tym, że dla mężczyzny to niekomfortowe.
    Tak jakbyś była facetem i wiedziała, co oni czują. No plis :wink:
    My przez 9 lat (zanim poznałam NPR) stosowaliśmy tylko przerywany i mój mąż (ówczesny chłopak) nigdy nie narzekał. Prezerwatyw sam nie chciał, a mógł. Wolał (ja też) przerywańce.
    Potem też stosowaliśmy tą metodę (przy obserwacjach w okresie płodnym) i teraz podejrzewam, że też.do niej wrócimy.
    Mój mąż ani trochę znerwicowany z tegoż powodu nie jest. Ja również :tooth:
    Oboje także zdajemy sobie sprawe z tego, że można tak zajść w ciążę aczkolwiek uważam, że w naszym przypadku to niemożliwe.
    Bo jak już postanawialiśmy mieć dziecko to się musieliśmy mocno napracować.
    Myślę, że mój mąż jest w tej grupie, która w płynie przedejakulacyjnym nie ma plemników zdolnych do zapłodnienia. Bankowo musi tak być, bo jakbym zliczyła ilość takich współżyć przez te wszystkie lata to wyszło by w tysiącach (mamy b.wysokie libido), więc gdybym miała wpaść to już dawno by się stało.

    Oraz uściślijmy definicję.
    Bo ja też słyszałam nie jeden raz o ciąży z przerywanego stosunku. Tylko się potem okazywalo, że ten przerywany polegał na częściowym wytrysku w pochwie, a reszty na zewnątrz :tooth:
    I tak się rodzą ploty właśnie.
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    No to był błąd metody.
    --
    •  
      CommentAuthorMónikha
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    Teo, no u nas był typowy przerywany (bez "częściowego wytrysku w pochwie "), no i mamy Wojtusia B-)
    -- Mama M & N & W
    •  
      CommentAuthorMónikha
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    Tyle że my wyjątkowo płodni (2 z 3 moich ciąż z przerywanego, nieplanowane).
    -- Mama M & N & W
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    Amazonko wg mnie to nie był błąd metody tylko zwykły stosunek ;-)

    Monika no widzisz Wam się trafiło, nam przez tyle lat i tysiące współzyć nie :wink:
    Dlatego w naszym przypadku wydaje mi się to mało możliwe. Uwierzę, kiedy spotka nas taka niespodzianka jak Was. A że jesteśmy tego świadomi (mimo naszej niewiary) to nie będzie dramatu, zaskoczenia, "problemu" etc
    Będzie Małgosia na przyklad :smile:
    --
    •  
      CommentAuthorMónikha
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    Zazdroszczę Teo, chciałbym móc z takim lajtem podchodzić do kwestii współżycia bez anty. Jak mój M dotrze na wazektomię, to może wtedy odetchnę z ulgą ;-)
    -- Mama M & N & W
    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    MrsCreme: azniee, ja nie wiem, chyba w jakimś idealnym świecie żyjesz, ale tu, na Ziemi, ludzie nie chcą dziecka a "chronią" się przed tym stosunkiem przerywanym. A potem są dramaty niejednokrotnie.


    Ja przerywańców nie praktykuję (przy naszej płodności mielibyśmy dzięki nim pewnie niezłą gromadkę dzieci :tongue:), ale też nie kumam tego potępienia i moralizowania. Piszesz, jakby świat był tylko czarno-biały. Nie wszyscy są nieodpowiedzialnymi gówniarzami, dla których ewentualna nieplanowana ciąża to dramat. Ja znam wiele osób, które mają luźne podejście w stylu "nie musimy się aż tak przejmować, bo ciąża nie będzie problemem" i faktycznie tak jest w ich przypadku. Po co od razu te kazania o nieodpowiedzialnym podejściu? :confused:
    •  
      CommentAuthorAgnike
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    TEO-to nie mój wymysł,to słowa ginekologów.Oczywiście każdy stosuje metodę jaka mu odpowiada,dla mnie ta metoda jest nieodpowiedzialna i zdania nie zmienię,ktoś ją praktykuje okej,jego sprawa.
    --
    •  
      CommentAuthorMrsCreme
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    _hydro_: Piszesz, jakby świat był tylko czarno-biały. Nie wszyscy są nieodpowiedzialnymi gówniarzami, dla których ewentualna nieplanowana ciąża to dramat


    Ale ja GDZIEKOLWIEK napisałam, że WSZYSCY? No proszę Cię...
    Weź mi to pokaż, bo widać ślepa przy okazji jestem.
    Znam wiele osób przekonanych, że panują nad sytuacją i przerywany to u nich jedyna metoda zapobiegania ciąży, której naprawdę bardzo nie chcą. Nie przemówisz do rozumu czasami. To, że to piszę, nie znaczy, że znam wszystkich, i na całym świecie tak jest. Ale się ZDARZA.
    --
    •  
      CommentAuthorazniee
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    ja nie wiem, chyba w jakimś idealnym świecie żyjesz, ale tu, na Ziemi, ludzie nie chcą dziecka a "chronią" się przed tym stosunkiem przerywanym. A potem są dramaty niejednokrotnie.

    Ja nie wiem w jakim Ty żyjesz, ale ja aktualnie w moim świecie obracam się raczej w gronie ludzi dorosłych, żyjących w stałych związkach, gdzie ciąża w żadnym wypadku dramatem nie jest :smile: I zastanawiam się skąd niektórym przychodzi do głowy pomysł, że mają prawo krytykować to, gdzie ląduje sperma czyjegoś faceta czy męża :wink:
    U nas póki co ciąży brak od...2lat i 3m-cy :cool: oraz pół roku przed staraniami o Baśkę. Starania też nie zaowocowały od razu, mimo seksu codziennie, co drugi dzień, albo dwa razy dziennie :tongue: Pewnie jakbym wiedziała, że należę do tych kobiet, które zachodzą w ciążę, jak mąż się o nie otrze w korytarzu (:wink:) to bym rozważała inne rozwiązania.
    I jakby się zdarzyło, to super, bo nie wiem czy świadomie się zdecyduję, biorąc pod uwagę różne czynniki, głównie zdrowotne...w co niestety, tak jak Teo, nie wierzę :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorMrsCreme
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    azniee: skąd niektórym przychodzi do głowy pomysł, że mają prawo krytykować


    A ktoś skrytykował? Ja? Nie widzę...
    Ja uważam mam piękny przekrój- dwa- trzy lata temu wszyscy znajomi byli przed ślubem, nie zawsze mieli gdzie konkretnie mieszkać, wszyscy odkładali. Nikt sobie wtedy nie wyobrażał wpadki. Teraz albo się starają, albo dopuszczają poczęcie. Albo są w ciąży :)
    Może Ty masz grono znajomych rocznikowo starsze niż ja, stąd dla Ciebie problemu kompletnie nie ma i stosunek przerywany jest świetnym sposobem na odkładanie i staranie jednocześnie? Może. Nie wnikam.

    Opierając się wyłącznie o statystki/ wskaźnik Pearla można powiedzieć, że przerywany to jest niezła ruletka. Bez wnikania w szczegóły. Dla mnie to nie jest do dyskusji. No chyba, że jest coś takiego jak kurs przerywanego, żeby wiedzieć jak to robić...

    Ja mam dziecko jedno nieplanowane kompletnie, drugie wystarane pół roku. Jak to będzie z trzecim? Zobaczymy, choć podejrzewam, że będzie staranne, bo mój mąż pragmatyk wielki :)
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    Agnike ginekolodzy twierdzą, że stosunek przerywany jest niekomfortowy dla faceta?
    No zwariuję :wink: Przy okazji spytam swojego, co o tym sądzi :tooth:
    Oraz dodam jeszcze, że dla mojego męża niekomfortowe jest współżycie z prezerwatywą.
    Ot taki wybryk natury :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorMrsCreme
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    Teo, niestety, ale różne negatywne rzeczy które przytrafiają się facetom (oczywiście nie wszystkim, podkreślam, nie wszystkim) z powodu przerywane są udowodnione naukowo.

    Moim zdaniem powinnaś się męża zapytać, czy woli pełny, czy przerywany, jak mu wygodniej. To będzie dobry wyznacznik, a nie porównywanie jednego "zła" do innego ;P
    --
    •  
      CommentAuthorazniee
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    A ktoś skrytykował?

    Stwierdzenie, że to nieodpowiedzialne zaliczyłabym do krytyki.
    A znajomych mam ok 25-30lat. 10lat temu wszyscy (wszystkie) się truli tabletkami :tongue:
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    No oczywiście, że woli pełny. To chyba pytanie retoryczne, nie sądzisz ?
    Ale jako, że pełny stosunek nie zawsze w grę wchodzi ( tak, nie możemy i nie chcemy przeczekiwać okresu płodnego....) to stosujemy przerywany z satysfakcją dla ob stron.

    I uważam też, że jak facet czuje że go takie stosunki stresują oraz kosztują sporo nerwow to owszem, powinien metodę zmienic w obawie o stan zdrowia psychicznego w przyszłości. Ale sądzę, ze to mniejszy procent jest niż większy, a pierwsza wypowiedź Agnike zabrzmiała inaczej.
    --
    •  
      CommentAuthorLexia
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    A ja przewrotnie spytam- to jak facet mój czasem woli skończyć mi w ustach, to też mam mu powiedzieć, że to dla niego niezdrowe? :devil: :tongue: Stres taki sam, też musi wyjąć odpowiednio szybko :cool:
    Sama przerywanego nie praktykuję, bo aktualnie nie chcę sprawdzać, czy należę do grupy Teo czy hydro/Mónikhi. Ale jak ktoś nie ma takiego problemu, że musi odkładać choćby się waliło i paliło to kurka, też bym wolała przerywańca sobie zafundować niż gumiszcze :wink:
    Edit: Aaaa, przerywanego nie praktykuję jako metody anty, bo tak jak w pierwszej linijce stoi, czasem zdarza się w innym celu. Więc chyba jednak praktykuję :cool:
    --
    •  
      CommentAuthor_Fragile_
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    Teo, może Ci się to podobać, albo nie, ale Agnike ma rację, że stosunek przerywany zdrowy do końca nie jest. Już jakiś czas temu prowadzono badania dot. stosunku przerywanego i jego wpływu na mężczyzn i kobiety, czytałam kiedyś coś podobnego w jakimś piśmie poświęconym psychologii:

    "Napięcie, które powodowane jest przez stosunek przerywany, może prowadzić niektóre osobydo neurotycznego niepokoju, impotencji, oziębłości seksualnej i zaniku orgazmu u kobiet, paradoksalnie do przedwczesnej ejakulacji. Istnieje uświadomiony związek między praktykowaniem stosunku seksualnego a drażliwością, znerwicowaniem, wrogim nastawieniem małżonków do siebie." Biomedical

    Wiadomo jednak, że od każdej reguły istnieją osobniki do niej nie pasujące, więc jako nasz forumowy wyjątkowicz i na tym polu pewnie wyjątkiem jesteście ;)
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    Frag ale wypowiedź Agnike nie mówiła o zdrowiu, a o komforcie.
    To chyba różnica nie sądzisz ? :wink:
    Takich badań chyba nikt nie prowadził a nawet gdyby, to ja tam bardziej wierzę temu, co mówi mój mąż niż temu, co mówią amerykańscy badacze :tooth:

    A z tego fragmentu co zacytowałaś - myśle, że takie napięcie to odczuwają raczej 18-sto latkowie pełni obaw, czy taki przerywany z dopiero co poznaną dziewczyną się niechcianą ciążą nie skończy.
    Dorosły facet chyba już wie co z czym się je.
    Przynajmniej mój wie i się nie napina ;-)
    No chyba, że naukowcy wiedzą lepiej niż on sam :rolling:
    --
    •  
      CommentAuthorMrsCreme
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    Teo, czy czytamy to samo?

    Agnike: Poza tym już pomijam fakt że stosunek przerywany jest średnio zdrowy dla faceta.


    Przecież to pierwsza wypowiedź Agnike w tej dyskusji. Znowu- ślepa jestem? O_o

    Szkoda, że patrzysz na cały problem tylko i wyłącznie pod własnym kątem. No świetnie, że Wy nie macie problemu, ale to nie znaczy przecież, że NIKT nie ma problemu, nie? Można uznać, że udowodnione naukowo zjawiska się zdarzają, czy jednak nie za bardzo? No, Teo, przecież Ty inteligentna jesteś...

    Bloody, sama sobie zaprzeczasz :P "Mój woli skończyć mi w ustach" i "musi wyjąć odpowiednio szybko". No to jak, woli skończyć, czy woli tylko pomerdać ;P? Ale to taka tam dygresja :P
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    Wybacz. Niedopatrzeniea
    Druga mówiła o komforcie. I z tym się spieram głównie.
    Oraz nie patrzę tylko przez nasz pryzmat, bo znam mase osób na przerywanych jadących oraz tutaj, na 28 co rusz pod wykresem widzę serducha z literą P.
    Gdyby to takie było niekomfortowe to skala zjawiska dużo mniejsza by była jak sądzę....
    --
    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    TEORKA: A z tego fragmentu co zacytowałaś - myśle, że takie napięcie to odczuwają raczej 18-sto latkowie pełni obaw, czy taki przerywany z dopiero co poznaną dziewczyną się niechcianą ciążą nie skończy.


    No i o to mi właśnie chodzi. Nerwicy to faktycznie w takim wypadku można się nabawić. Natomiast w dojrzałym związku jakoś w te nerwice i inne sensacje nie wierzę. Po prostu co kto lubi. Ja na przykład gum szczerze nienawidzę i kto wie, czy od nich nie nabawię się jakichś zaburzeń (o mężu nie wspominając) :tongue: Tylko ja za łatwo w ciążę zachodzę, żeby ryzykować inne rozwiązania :devil: Serio, strasznie mnie, wcale nie fankę przerywanego, rozśmieszyły te gromy i kazania o nieodpowiedzialności.
    •  
      CommentAuthor_Fragile_
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    Ja tam bym była znerwicowana i rozdrażniona, gdybym miała się kontrolować ;) A jednak stosunek przerywany łączy się niestety z pełną kontrolą, bo chyba trudno dać się ponieść emocjom, poszaleć jak trzeba w odpowiednim momencie powiedzieć "basta". Dla mnie jako kobiety jest to ciężkie do wykonania jak już się "rozbujam", a co dopiero dla faceta ;) No, ale of kors, nie dla każdego pewnie, tak jak i nie dla każdej kobiety.
    --
    •  
      CommentAuthorsardynka85
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    My też praktycznie od początku na przerywanym (czyli z 8 lat) i szczerze nie narzekam, mój mąż też nie, wpadki nie zaliczyliśmy więc skuteczność też dla mnie spora ;)
    O Miśka musieliśmy postarać się 3 cykle a Gajka źeby było śmieszniej zrobiona podczas prób obserwacji cyklu w wyniku nieporozumienia (tzn. Ja byłam pewna że mój mąż nie skończy a on pomyślał, że mu powiem jeśli mam płodne dni...no i tym sposobem wystarczył jeden złoty strzał dwa dni przed owulacją :devil:)...no ale od następnego cyklu mieliśmy w sumie zacząć starania więc luzik ;)
    --
    •  
      CommentAuthor_Fragile_
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    Dziewczyny, a może poprosimy moda, żeby przenieść tę dyskusję? Bo tak trochę niefortunnie chyba w tym wątku, co?
    --
    •  
      CommentAuthorazniee
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    No dyskusję z całą pewnością trzeba przenieść...

    MrsCreme, przecież nikt tu tak naprawdę nie zachęca do stosowania przerywanego. Ani Ciebie, ani Agnike, ani nikogo. Ja bym tylko chciała ustalić co jest w tym nieodpowiedzialnego,że będąc 27-letnią kobietą, uprawiającą seks z własnym mężem, przyjmującą do wiadomości możliwą ciążę i posiadającą sporo wolnego miejsca w domu na kolejne dzieci, robię to w taki a nie inny sposób, który nam obojgu pasuje :tongue:

    ...bo uwielbiam wypowiedzi z gatunku "nie znam, nie robię, nie widziałam, ale pozjadałam wszystkie rozumy i wiem lepiej, tylko nie umiem uzasadnić" :devil:

    Ja nie mam nerwicy seksualnej i nie czuję, żebym musiała się kontrolować. Mój mąż też jakoś nie musi się ograniczać, może wiek już u niego robi swoje :tongue: (35), ale raczej jest "długodystansowcem" i ot tak niespodziewanie nie strzela :cool:
    --
    •  
      CommentAuthorMrsCreme
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    Azniee, ale czy ja uczestniczę w dyskusji, bo ktoś mnie namawia do przerywanego? To nie można tak po prostu? Jeśli przyjmujesz do wiadomości ciążę, to możesz jak dla mnie nawet kochać się podczas dni płodnych z pełnym wytryskiem. Przecież ja nie o takich ludziach pisałam, tylko o takich, którzy o przerywańcu mówią całkiem na serio, że jest to ich metoda zapobiegania ciąży i tej ciąży nie chcą. Nie wiem czemu jedziesz do mnie osobiście, no ale jak wolisz, Twoja sprawa.

    Skąd w ogóle wiesz, ze nie wiem, nie znam się, nie słyszałam, nie rozmawiałam? Znasz mnie? Czy ogólnie wszystko wiesz lepiej?

    Nikt Ci nie każe mieć nerwicy i chwała Bogu jej nie masz jak widać, i super. To znaczy, że co? Że powołując się na badania naukowe zmyślamy?
    Mój mąż też raczej długodystansowiec, ale lat 31, to coś zmienia? :P
    --
    •  
      CommentAuthorazniee
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    Mój mąż też raczej długodystansowiec, ale lat 31, to coś zmienia? :P

    Nie wiem. Ale jak ktoś jest krótkodystansowiec, to przerywaniec nie dla niego :tongue:
    To, że przyjmuję do wiadomości, że z seksu mogą być dzieci oznacza, że się staram? NIE :bigsmile: Gdyby tak było, to wolałabym kochać się "podczas dni płodnych z pełnym wytryskiem".
    Przecież ja nie o takich ludziach pisałam, tylko o takich, którzy o przerywańcu mówią całkiem na serio, że jest to ich metoda zapobiegania ciąży i tej ciąży nie chcą.

    A takiego właśnie rozróżnienia na początku dyskusji nie było :] Oraz ja się nie wypowiem odnośnie tych drugich, bo takich nie znam, albo nie wiem, że znam. Nigdy nie spotkałam się w rozmowie wśród znajomych, żeby stosowali przerywany jako anty, w okresie, kiedy naprawdę nie mogli pozwolić sobie na dzieci- czy to zw na wiek, studia, sytuację mieszkaniową, materialną itd.
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeMar 16th 2015 zmieniony
     permalink
    Jeśli już przenosić, to najwyżej do anty Antykoncepcja
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.