Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeJul 18th 2017
     permalink
    PSL-u. I to do 10 roku życia. Ale właśnie kraju na to nie stać i nic z tego nie będzie. Juz tam pal licho te 10 lat. Ale choćby do pójścia do szkoły.
    U mnie w pracy wiele babek pracuje. Co dziwne, zwłaszcza tych, które już mają dziecko/dzieci. Im starsza ciężarna tym dłużej pracuje.
    Ja w jednej i drugiej ciąży szybko szłam na zwolnienie. Choć w obu miałam zamiar pracować. W poprzedniej ciąży beznadziejnie się czułam a potem problem z donoszeniem. W tej od początku plamienia, cukrzyca a potem znów problem z donoszeniem. Żałuję że nie moglam dłużej zostać "z ludźmi" bo teraz czeka mnie rok w domu a już mam dość.
  1.  permalink
    Ja szlam na L4 zaraz po sikancu, okolo 10 tyg. Ale moja praca to raczej byla przysluga dla pracodawcy, ze nie musial kombinowac co ze mna robic, bo w zasadzie nie bylo stanowiska dla mnie (brak odpowiedniego szkolenia i stanowiska na rowni z moim nie zwiazanym z produkcja).
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJul 18th 2017
     permalink
    Kobieta w ciąży i matka małego dziecka to niestety słaby pracownik,nie ma co ukrywać.slaby w sensie nieprzewidywalny,wymagający-choroby dziecka,logistyka bo wolne w żłobki,chora niania.nie można nadgodzin,pracy nocnej,delegacji.przerea na karmienie to pikuś w tym wszystkim.pierwsze lata jest ciężko,ale dobry pracodawca to przelknie.
    -- ;
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJul 19th 2017 zmieniony
     permalink
    Słuchajcie - moja sprawa się wyjaśniła.

    Wczoraj wprawdzie już sobie ułożyłam tekst, jaki miałam odesłać, ale dziś podpytałam jeszcze innej kadrowej o zdanie (takiej ludzkiej, bo ta co do mnie pisała, to wredota). No i się okazuje, że faktycznie o zaświadczenia proszą - co 3 miesiące. Potwierdziła mi, że faktycznie mimo iż w żadnych przepisach nie jest wprost napisane, że zaświadczenie jest wymagane oraz nie ma też górnej granicy wieku dziecka karmionego piersią, to tak sobie ustalili wewnętrznie i koniec.
    Także zaświadczenie dostarczyć muszę. Może być od pediatry lub ginekologa.
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeJul 19th 2017
     permalink
    Większość naszych szefów ma dzieci i chyba zdają sobie sprawę że to krasnoludki i kosmici im je wychowują ale ich żony/partnerki. Często jest taki kompletny brak wyrozumiałości. Ja akurat ie mogę narzekać. Nikt się mnie nie czepiał za zwolnienia w ciąży czy na dziecko.
    Marion, a ciekawe jak ktoś prywatnie chodzi to niby kto ma co 3 miesiące płacić jak ktoś np. chodzi prywatnie.
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJul 19th 2017
     permalink
    u mnie na NFZ tez takie zaswiadczenia kosztuja.
    No ja akurat tez nie moge narzekac. No ale u mnie sami faceci prawie, a ci jakos maja wiecej wyrozumialosci. No nie wiem.
    Moja firma wyjatkowo prorodzinna i propracownicza.
    -- ;
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJul 19th 2017 zmieniony
     permalink
    _Isia_: Większość naszych szefów ma dzieci i chyba zdają sobie sprawę że to krasnoludki i kosmici im je wychowują ale ich żony/partnerki.

    Ja za szefów miałam dotąd głównie facetów - zawsze wyrozumiali, nie robili nigdy problemów, nie komentowali. Raz (!) miałam szefa kobietę - matkę dwójki dzieci. Sucz.
    Dla mnie to szok, że najczęściej inne kobiety, które posiadają dzieci i wiedzą jak to jest w kwestii porodu, karmienia, zwolnień, chorowanie dzieci itp., gotują tak ciężki los innym kobietom :confused: Dlatego wolę z facetami pracować - o wiele lepiej się z nimi dogaduję.
    Ewasmerf: Moja firma wyjatkowo prorodzinna i propracownicza.

    U mnie niby też - prorodzinnie. Ale zawiść matki do matki częsta...
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJul 19th 2017
     permalink
    co widac i na tym forum :devil:
    -- ;
  2.  permalink
    U mnie wogole nie prorodzinna, mlode matki wracajace po macierzynskim sa wrecz karane brakiem podwyzki i premi wakacyjnej/swiatecznej. A koledzy z pracy.. hmmm.. zalezy jak podpasi, bo jak ostatnio byla sytuacja ze ktos (albo ja albo kolega) z dnia na dzien mieli isc ze zmiany rannej na popoludniowa to ja powiedzialam ze nie moge tak bo zmieniam z mezem a on powiedzial ze ma w dupie ze mam dzieci bo on nie lubi na 14... wiec teges.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJul 19th 2017
     permalink
    bosz, to wspolczuje.
    U nas sezon urlopowy, sama w pracy bylam, a ze mala niewyrazna w czwratek byla i piatek wzielam urlop to sciagalam handlowca jezdzacego do biura, nikt nic nie mowil, chco nie ukrywam, ze utrudniam prace w ten sposob i wszyscy musza sie dopasowywac do mnie.
    -- ;
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJul 19th 2017
     permalink
    madziik1983: a on powiedzial ze ma w dupie ze mam dzieci bo on nie lubi na 14...

    burak.
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJul 19th 2017
     permalink
    madziik1983: a on powiedzial ze ma w dupie ze mam dzieci bo on nie lubi na 14...

    Ooo, ale bym mu pojechała :devil:
    •  
      CommentAuthorMalisiek
    • CommentTimeJul 19th 2017
     permalink
    A u nas dzisiaj dzień odcycowania! Zbierałam się tygodniami. KP zaczęło mnie strasznie irytować i juz dłużej nie pociągne. I mam spokój, w ogóle nie ma płaczu ;)
    --
  3.  permalink
    No ja sie nie odezwalam bo nie powiedzial tego przy mnie ale skonczylo sie tym ze on robil tydzien na 14 i potem 3 dni, a ja po 2 tygodniach robilam cale 2 dni na 14.. Wiec niech nie marudzi. No ja rozumiem, ze on nie musi mi ustepowac bo mam dzieci no ale troche ludzkiego serca mozna okazac..
    --
    •  
      CommentAuthorMalisiek
    • CommentTimeJul 20th 2017
     permalink
    Jezuuu, jakie mam dzisiaj pełne piersi, masakra, bolą :( Upuszczam co jakiś czas po troszku, bo się robią twarde. Co jeszcze powinnam robić? Oprócz obkładania kapustą, bo nie mam. Ibuprofen, czy dopiero, gdyby coś zaczęło się dziać? Kiedy piersi ogarną, że mleka już nie trzeba?
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeJul 20th 2017
     permalink
    Za 2-3 dni juz będzie dobrze. Ibuprom to jakbyś poczuła ze Cię temperatura łapie. A tak to po trochu upuszczaj do uczucia ulgi.
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJul 20th 2017
     permalink
    Wiecie co??? Spotkałam dzis koleżankę i ona mi się żali.
    Kolezanka: Mam problem z małą. Nie chce odstawić się od piersi.
    Ja: Ile ma lat?
    K: 3,5 roku.
    Ja: A kiedy zdecydowałaś o rezygnacji z KP?
    K: Jak położna mnie okrzyczała, że karmię córkę kwaśnym mlekiem i powiedziała, że ją otruję i wyląduje w szpitalu...

    Nadal mielę w głowie czy ona "serio" mówiła (że sama w to wierzy) , czy se jaja robiła z tej mojej koleżanki (ta położna).
    --
  4.  permalink
    Nie no jaja :)))))))...mam nadzieję
    -- ❤️Martusia2004 Aniulka2011 Dorotka2013 Marcinek2017❤️
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJul 20th 2017
     permalink
    No... Ladne jaja. Ta moja kolezanka tak przeżywa że dziecko truła, że aż blada stała 😬
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJul 20th 2017
     permalink
    obawiam się, że mówiła serio:confused:
    •  
      CommentAuthorMalisiek
    • CommentTimeJul 20th 2017
     permalink
    _Isia_: Za 2-3 dni juz będzie dobrze.

    oh, oby!
    --
  5.  permalink
    Else nie gadaj łykła to ?:))))))))))))
    -- ❤️Martusia2004 Aniulka2011 Dorotka2013 Marcinek2017❤️
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJul 20th 2017
     permalink
    Jak kaczka wodę :P.
    --
  6.  permalink
    Nie wierzę, ale co się dziwić....jak kobieta myślała że ma zatwardzenie poszła na wiadro a tam chlup dziecko ....
    -- ❤️Martusia2004 Aniulka2011 Dorotka2013 Marcinek2017❤️
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJul 20th 2017
     permalink
    To jest "prosta" dziewczyna. Po podstawówce, więc dla niej jak taka uczona położna coś powie to tak jest.
    --
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeJul 21st 2017
     permalink
    Marion, w polskim prawie pracy jest taka zasada - pracodawca może narzucać inne regulacje niż wynikające z KP pod warunkiem, że są one korzystniejsze dla pracownika. Dlatego mogą sobie w buty wsadzić to wewnętrzne zarządzenie ;) Wiem, nie zawsze można wojować ale jakiś mały donosik do PIP by się przydał ;)
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeJul 21st 2017 zmieniony
     permalink
    obe: Wiem, nie zawsze można wojować ale jakiś mały donosik do PIP by się przydał ;)

    Może gdybym faktycznie jeszcze karmiła, to być może bym się pokusiła. Bo ja "lubię" pisać pisma do różnych instytucji :tooth: Ale że nie karmię już, a wniosek naciągany, to sobie daruję.

    Wczoraj akurat z moimi "chłopakami" z pracy zeszło na temat KP - i im to totalnie zwisa i powiewa, że ja 1 h wcześniej wychodzę. Wręcz stanowczo powiedzieli, że jeśli mogę, to żebym korzystała z przywileju póki tylko się da.
    • CommentAuthorJustyna+
    • CommentTimeJul 21st 2017
     permalink
    No proszę, a mój kolega z pracy systematycznie pytał mnie, jak długo mam jeszcze zamiar karmić, gdy wychodziłam wcześniej o tę godzinę. Nic za mnie nie musiał robić- kwestia poinformowania klientów, że nie ma osoby prowadzącej ich sprawę. Oczywiście faktycznie karmiłam, ale kto Ci w to uwierzy. Moja najlepsza koleżanka z pracy powiedziała, że nie jest krową, żeby karmić piersią. Księgowa kazała dostarczyć zaświadczenie, że karmię. Gdy zgłosiłam zakończenie karmienia, a było to na początku miesiąca, ale po pierwszym, księgowa powiedziała, żebym wniosek napisała z datą pierwszego dnia następnego miesiąca, bo tak jej będzie wygodniej. Faktycznie pracowałam już jednak 8 godz., no bo przecież nie karmię...
    Żeby było śmieszniej, wszyscy siedzimy w jednym pokoju i nawet się kumplowaliśmy. Aż nie mogę doczekać się powrotu do pracy...
    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeJul 21st 2017
     permalink
    Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego aż takie złe emocje budzi ta godzina na kp dla matek, skoro to oznacza tak naprawdę, że ze swoimi obowiązkami musisz się wyrobić w 7 godzin zamiast 8. Żadnej taryfy ulgowej, tylko po prostu mniej czasu na zrobienie wszystkiego.
  7.  permalink
    Zazdrość, że godzina krócej.
    -- ❤️Martusia2004 Aniulka2011 Dorotka2013 Marcinek2017❤️
    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeJul 21st 2017
     permalink
    Ale obowiązki takie same :)
    •  
      CommentAuthorElyanna
    • CommentTimeJul 21st 2017
     permalink
    niekoniecznie, zalezy jaka praca, u mnie w dziale kilka osob pracuje wspolnie nad rozpatrywaniem wnioskow, jak kogos nie ma to robota spada na mniejsza ilosc osob, takze w znacznym stopniu utrudnia to prace pozostalych.
    --
    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeJul 21st 2017
     permalink
    No chyba, że tak. U mnie to jednak inaczej było, każdy swoje poletko miał do obróbki i za nie odpowiadał. Więc w praktyce, chcąc wyjść godzinę wcześniej, trzeba było się po prostu spinać bardziej niż reszta.
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJul 21st 2017
     permalink
    kazdy by soie chcial zmiescic w 7 godzinach i wyjsc godzine wczesniej, dla mnie to logiczne akurat.
    generalnie z jednej strony patrzac to matki malych dzieci sa "uprzywilejowane", jakby nie bylo, nie moga nadgodzin, nocnych, delegacji, ciagle chorobowe, ciagle wlasciwie cos. I rozumiem, ze to moze wkurzac. Z drugiej strony to jest taka logistyka, bo jednak czlowiek chce pracowac rzetelnie i uczciwie i dobrze, i mnie czasem sie plakac chce, ze znowu gdzies pedze, ze lekarz ze kombinacje i musze zarzadzac swoja praca. na szczescie mam mala wyrozumiala firme, gdzie ludziom tez sie rodza dzieci(dyrektory tez czesto musza po lekarzach z dziecmi ganiac), gdzie starsi u nas pracownicy maja tez klopoty ze zdrowiem itd.
    Ja w sumie nie za bardzo rozumiem w korporacjach, czemu takie rzeczy sa problemem - jest tam tyle osob, ze raz dwa ktos kogos moze zastapic. u nas jak na moim stanowisku rownorzednym pracuja 2 osoby to jak kolega ma urlop, to ja jestem sama i juz jest klops. Bywaly czasy, ze firma byla pusta i telefon stacjonarny byl przekierowany na moja komorke i pracowalam z domu. ale to kwestia checi, sympatii do drugiego czlowieka, doswiadczenia zyciowego.
    -- ;
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeJul 22nd 2017
     permalink
    Dziewczyny, czy którejś udała się relaktacja? Poszukuję pozytywnych inspiracji :)
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
  8.  permalink
    No u mnie wlasnie robie robote, ktora akurat jest czyli dostawa.. Jak np przyjedzie 10 minut przed moim wyjsciem to zostawiam dla nastepnej zmiany (bo wychodze po 6 h) i 2 h nikogo nie ma. Ale zadko jestem sama, tylko jak wspolpracownik bierze urlop. A tak to on ogarnia i moja robota ale coz zrobic... kazdy mial kiedys male dziecko, kazdy kiedys bedzie mial.. co zrobic :(
    --
    •  
      CommentAuthorMalisiek
    • CommentTimeJul 22nd 2017 zmieniony
     permalink
    No i moja panna odcycowana :bigsmile: Z piersiami też już jest ok :) W nocy budzi mi się raz i zasypia od razu :)) Szybko poszło!
    --
  9.  permalink
    No pieknie, tylko pozazdroscic :)
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJul 22nd 2017
     permalink
    Jak to zrobiłaś?
    -- ;
    •  
      CommentAuthorMalisiek
    • CommentTimeJul 22nd 2017
     permalink
    Posoliłam sobie cycki :tongue: I zanim któraś napisze, ze jestem pierdzielnięta, albo krzywdzę dziecko, to powiem tylko, że traumy nie ma :wink: Majkę też tak odstawiłam. Przy obu było tak, że spróbowały raz i więcej nie chciały. Tzn łapały mnie za bluzkę, ale mówiłam, że cycuś jest już niedobry i jak im chciałam dać, to mówiły be i nie chciały. Lena czasem podejdzie, pogłaska mnie po piersi i woła o wodę. W ogóle nie ma płaczu, ani smutku.
    Wczoraj uśpiłam ją o 21.30 i obudziła się dopiero o 5 nad ranem, ale zaraz zasnęła bez problemu i pospała do 8. A na cycku zasypiała mi po 22, budziła się czasem o północy, 2 i 4-6 nad ranem, wstawała 8-9. Pewnie lada moment i zacznie przesypiać całe nocki :bigsmile: Nawet nie wiecie, jaka to dla mnie ulga.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJul 22nd 2017
     permalink
    Malisek, to Ci powiem, że u nas sól na cyckach to byłby argument dla mojego syna, aby nie rezygnowac z piersi heheheh. On od zawsze kradnie mi sól z solniczek :P.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJul 22nd 2017
     permalink
    Ja jeszcze poczekam.tak do 3 roku życia mogę karmić,hehe
    -- ;
    •  
      CommentAuthorMalisiek
    • CommentTimeJul 22nd 2017
     permalink
    O rany, jakbym miała karmić jeszcze rok, to bym psychicznie wysiadła :tongue: Poza tym, 2 latek jest już dla mnie za duży na karmienie piersią. Ostatnio dziwnie się czułam dając pierś Lenie:confused:
    --
  10.  permalink
    No ja dla mnie to tak 1,5 - 2 lata to zleksza dziwnie wyglada. Ja staram sie karmic wylacznie w zaciszy domowym bo zle sie czuje karmiac tak duze dziecko na dworze.
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJul 23rd 2017
     permalink
    A ja kompletnie.zmienilam perspektywę,no jak boga kocham moja martuszka taka malutka mi się wydaje
    -- ;
  11.  permalink
    Ja tez postanowilam odstawic malego, maly ma rok i 7 miesiecy.
    Przyznam ze mam dosc juz cyckowania, myslalam zeby karmic conajmniej do 2 lat no ale nie dam rady. Do tej pory lubialam karmic ale teraz maly od jakich 2 miesiecy wiecznie sterczy na cycu, gdzie bysmy nie byly. W domu jest najgorzej, wiecznie przy cycu, normalnie sutki mnie juz bola od tego ssania.
    Dzis posmarowalam cycki musztarda i powiedzialam ze cycy jest "be". Nie plakal nic :) Poki co daje rady, zobaczymy jak bedzie w nocy. 7
    -- ,
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeJul 23rd 2017
     permalink
    Moja też jakiegoś świra złapała z tym cycem,tylko chodzi i jeczy,cyc zamyka jej usta,hehe
    -- ;
  12.  permalink
    No te wiszenie to masakra w tym wieku...
    --
    •  
      CommentAuthorMalisiek
    • CommentTimeJul 23rd 2017
     permalink
    Lena też strasznie wisiała, praktycznie cały czas była przyssana do piersi. Najbardziej wkurzało mnie to, że pociumkała i leciała coś robić, ja pierś chowałam, a ona biegła spowrotem i tak kilka razy pod rząd. A mnie krew zalewała :angry:
    Biedronka, u mnie pierwszej nocy był płacz. Polecam uśpić dziecko jakimś sposobem, w wózku, lub przy bajkach. Drugiego dnia Lena usneła przy bajkach, a już wczoraj normalnie w łóżku, w 5 sekund i przespała całą noc :bigsmile:
    --
  13.  permalink
    No wiec nie dalam rady..........
    W dzien spoko, maly dawal rade do poludnia byl bardzo dzielny ja po poludniu poszlam do pracy wiec obylo sie bez cyca.
    Ale kiedy wieczorem wrocilam z pracy zaczal krzyczec, mamo mamo.
    Nie moglam mu nawet pampersa zmienic taki nerwowy byl :( chyba przezywa to nie zbyt dobrze....w drodze do pokoju juz wolal cycy, wiec postanowilam ze moze jeszcze wieczory i noce zostaniemy przy cyckowaniu a w dzien sie odstawimy.

    <span style="font-size:11px;color#333;">Treść doklejona: 23.07.17 22:18</span>
    Udalo wam sie w dzien odstawic a zostac tyljo przy wieczorach / nocach?
    Wprawdzie probowalam calkowicie odstawic malego ale nie jestesmy jeszcze gotowi...
    -- ,
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.