Zelkowa- jezeli chcesz osiągnac sukces musisz odstawic butelkę- Twoja córcia wydaje mi się zbyt mała na to,żeby z powiodzeniem pić i z piersi i z butli... To,ze śpi 6h po mieszance nie jest dowodem,ze sztuczne mleko jest lepsze- ono jest po prostu bardziej ciezkostrawne dla noworodka.
S-biela- wydaje mi się,że zasadniczy wpływ na piersi ma ciaza- a nie samo karmienie. Moje piersi po pierwszej ciąży juz nifgdy nie wróciły do poprzedniego stanu
Tutaj jest sie po to by pomagac niech mama idzie jutro i niech ci zamowi kilka opakowan sa tanie i naprawde warto a tam jest 50granulek to mysle ze niech mama wezmie ci ze 4 opakowania a jak juz bedzie mleko to tylko dla podtrzymania laktacji bierze sie 5 granulk raz dziennie
mam problem - od paru dni przy karmieniu z lewej piersi bolał mnie sutek - wczoraj zauważyłam już małe, krwawiące ranki. przystawiam małego, bo generalnie boli tylko na początku, ale ten początkowy ból jest okropny i ledwie do zniesienia... smaruję brodawkę maltanem, łażę z gołym cycem po domu , ale poprawy nie widać. może macie jakieś dobre rady? nie chciałabym, żeby taka drobnostka stanęła na przeszkodzie kontynuowaniu naturalnego karmienia mojego szyneczka, ale też nie mam natury skłonnej do poświęceń...
NR ja tez mialam ten problem poczytaj wyzej i ja karmilam az w koncu musialam zasiegnac porady poloznej teraz wiem ze karmienie ma nalezec do przyjemnosci anie wiazac sie z bolem
kontakt z doradcą latacyjnym mogę mieć, ale szczerze powiedziawszy wolałabym tego uniknąć, jeśli się da... myślicie, że to nie da się w zaciszu domowym wyleczyć?
November ja bym jednak radzila skonsultowac sie z doradca laktacyjnym. a swoja droga to niezle maly musial ciagac ze tak pozno (w sensie ze po prawie 6m-cahc) taka przypadlosc cie dopadla
przeczytałam prawie cały topik i prawdę powiedziawszy - trochę się przestraszyłam na razie będę odciągać, jutro zadzwonię do położnej. czy myślicie, że uda mi się karmić małego jedną piersią? bo on niestety nie akceptuje butli, musi być naprawdę bardzo przegłodzony, żeby się skusić....
Jak sprawdzić czy Twoje dziecko karmione piersią najada się? Nie ma powodu do niepokoju gdy:
1. Karmisz przynajmniej 8 razy na dobę (również w nocy) i oboje nie macie kłopotu z techniką karmienia – Ty prawidłowo przystawiasz, dziecko prawidłowo ssie. 2. Dziecko jest aktywne przy piersi; kiedy ssie z jednej piersi słychać połykanie przez przynajmniej 5 – 10 min. 3. Czujesz rozluźnienie piersi po karmieniu (przez pierwsze tygodnie po porodzie). 4. Dziecko budzi się do karmienia, wygląda na zadowolone po karmieniu (zasypia bądź spokojnie czuwa), jest aktywne przez co najmniej 4 godz. dziennie, ma prawidłowo napięte mięśnie, reaguje na bodźce. 5. Dziecko od 3 doby życia moczy przynajmniej 6 pieluszek na dobę a mocz jest jasny i bezwonny. 6. Od 4 doby robi żółte, papkowate stolce, 2 – 5 lub więcej na dobę (przez pierwsze tygodnie po porodzie). 7. Dziecko odpowiednio przybywa na wadze: przynajmniej 120g na tydzień (500g na miesiąc). Warto skontrolować ciężar ciała malucha w tydzień, dwa po wyjściu ze szpitala !
no i właśnie: pkt.1 - moje dziecko je dopóki dobrze mu leci, jak trzeba popracować, to już się nie chce, łyka niby przez jakieś 5 minut, ale to chyba jednak za krótko pkt. 4 - budzi się owszem, częściej niż powinno, ale czy zadowolone - raczej nie, czasem zasypia, co do aktywności - ciężko stwierdzić
na stronie do ktorej link podalam wyzej jest ankieta odnosnie karmienia piersia (Ilość głosów - 97) skopiowalam jej wynik
Karmienie piersią: przyjemność i powód do dumy - 67% męczący obowiązek - 33%
szkoda ze dla niektorych mam jest to tylko meczacy obowiazek, ja kocham te wspolne chwile razem i te usmiechniete oczy patrzace na mnie w ten wyjatkowy sposob...
MamoDusi a to juz pewne ze musicie??? jesli bedzie taka koniecznosc to trudno... i tak pol roku wykarmilas Duske... Ona potrzebuj ZDROWEJ mamy, pamietaj o tym!!! twoje zdrowie bedzie najwazniejsze i nie tylko dla ciebie ale i dla niej
dziś bacznie obserwuje, zjadł przed 8 i zasnął - do 9.30 - znowu zjadł, przy pierwszej piersi przysnął, odbiłam go, przewinęłam, przebrałam, był spokojny, potem dałam drugą pierś, jadł jadł, aż zaczął się złościć i rozpłakał, dałam mu znów pierś, chciał - łapał i po chwili znów się złościł i płacz - dla mnie to potwierdzenie ze nie dojada
Harpijko, sprawdź, czy Twój pokarm za szybko nie wypływa, to też może być powód, dla którego dziecko jest nerwowe przy piersi. U mnie tak było, że mały zaczynał jeść, a po jakimś czasie prężył się przy piersi i denerwował, okazało się, że po prostu nie jest w stanie zapanować nad mlekiem, które za szybko mu płynie, mały się nałykał powietrza, ulewało mu się itp. Jeśli zauważysz u siebie coś takiego, to warto przerwać karmienie, odbić małemu, ściągnąć trochę pokarmu na pieluszkę np., żeby rozluźnić pierś i żeby nie było takiego ciśnienia, i przystawić dziecko znowu. Poza tym dobrze jest wtedy też karmić malucha w bardziej pionowej pozycji. Pozdrawiam
-- "bez pretensji do mądrości, której nie mam, bez odbijania jej na ksero i wpadania w schemat"
Wonka, u nas też był ten problem przez jakiś czas - bo ja odciągałam pokarm i miałam go bardzo dużo i mały nie wyrabiał, ale szybko się nauczył i mleko się ustabilizowało, a teraz dopóki ciągnie i mu leci to jest dobrze, marudzić zaczyna jak już mleko nie leci tak mocno
Cwaniaki te dzieciaki, nie? Ja z każdym problemem z karmieniem staram się uporać z pomocą tej książki "Warto karmić piersią" Nehring-Gugulskiej, jest do dostania na www.rodzinna.pl i kosztuje chyba nie więcej jak 20,00 zł, a jest naprawdę pomocna. Jak coś tam wyczytam o leniuszkach przy piersi, to Ci napiszę.
-- "bez pretensji do mądrości, której nie mam, bez odbijania jej na ksero i wpadania w schemat"
A jeśli nagle z 5 kup dziennie robią się dwie (konsystencja bez zmian), a ja mam zatwardzenie, to znak, że Maja też je ma? Dodam, że je więcej niż zazwyczaj...
Hm, chyba trochę za szybko na tak małą ilość kup? - wydaje mi się, że one powinny się liczebnie ograniczać ok. 6-8 tygodnia, do tego czasu regułą jest, ile karmień, tyle kup. Z drugiej strony czytałam, że niektóre dzieci wypróżniają się rzadziej i jeśli wszystko inne jest ok, dziecko jest najedzone, spokojne itp. to widocznie po prostu jest z gatunku "ten typ tak ma". Poczekałabym spokojnie na rozwój wydarzeń.
-- "bez pretensji do mądrości, której nie mam, bez odbijania jej na ksero i wpadania w schemat"
Fiu kupa moze byc i rzadziej ale wydaje mi sie ze 2 sztuki to za malo..... czasami bywa i 15 na dobe ale pozniej przechodzi do ok 6 nawet jeszcze w pierwszym miesiacu zycia. u was to moze byc zatwardzenie bo skoro mala je wiecej to znaczy ze ne jest odwodniona...
Dzięki, problem się rozwiązał, skonsumowałam jogurt z dwiema łyżkami stołowymi siemienia, mnie jeszcze nie ruszyło, ale Maja miała "burzę w pieluchach" i w ciągu godziny odnalazły się brkujące cztery kupy, teraz dziecko śpi i uśmiecha się przez sen .
a ja to najbardziej lubie ,jak veve doi cyca i patrzy mi w oczy i sie usmiecha ustami szeroko a cyca dalej trzyma dziaselkami...czuje wtedy ,ze jestem szczesliwa ...
Pozwolę sobie odświeżyć wątek, bo mam problem. Karmię na żądanie od siedmiu tygodni, dotychczas bez najmniejszych problemów. Od jakichś dwóch-trzech dni męczą mnie kłujące bóle w piersiach - zupełnie jakby ktoś mi szpile wbijał, punktowo i nagle, po czym przechodzi, ale ból jest na tyle silny i zaskakujący, że na moment odbiera mi oddech. Czy któraś z Was miała coś takiego? O co chodzi? Dodam, że pokarm ciągle mam, a Maja od paru dni je częściej niż wcześniej, ale też znowu nie aż tak bardzo często - za dnia co 2-3 h, w nocy rzadziej.
raz mi sie tak zdazylo,ze mnie cos kulo od srodka,az sie przestraszylam ,bo jak mialam 20 lat to zaczelo mi sie od takiego klucia a potem ,przez 2 tyg to mnie tak klulo i palilo w srodku piersi ,ze wylam z bòlu, robilam usg i wszystko ok,dostalam antybiotyk bo ponoc zapalenie jakiegos nerwa bylo i przeszlo mi...
No właśnie, ale to się zdarza na obu piersiach, w różnych miejscach, zwykle po karmieniu. Teraz np. jestem ok. pół godziny po karmieniu i znowu to mam.
Fiu niestety nie potrafie ci nic doradzic ani podpowiedziec... na jednym z linkow ktore wrzucilam w pierwszych postach powinien byc link do doradcy laktacyjnego online wiec jesli nie masz do kogo zadzwonic to moze po prostu napisz zapytanie... mam nadzieje ze to przejdzie
Dzwoniłam do mojej położnej, powiedziała, że to może być reakcja mojego organizmu na zwiększoną laktację, bo Maja ma prawdopodobnie okres wzrostu i dlatego tak często je.
Co ile powinnam odciągać mleko, jeśli nie karmię i chcę, żeby mi zanikł pokarm? Na razie ściągam co 3-4 godziny po 40-60ml (łącznie z obu piersi). Nie za dużo? Nie za często?
Witajcie... mam do Was pytanie w imieniu mojej znajomej fryzjerki. Ma dzieciątko ze skazą białkową i do tego karmi piersią. Chciałaby wiedzieć co może jeść słodkiego przy tym problemie ???
Witajcie dawno się nie udzielałam na forum ale czasami tutaj zaglądam. Mam córeczkę Oliwię urodziłam 23 listopada 2007. (może mnie jeszcze ktoś pamięta?) U Oliwki lekarz potwierdził skazę białkową, kiedy miała 5 tygodni cały czas karmię ją tylko piersią i już piąty miesiąc trzymam ścisłą dietę. Lady niestety nie mam zbyt dobry wieści dla Twojej koleżanki bo ja właściwie całkiem musiałam wyeliminować słodycze. Ja musiałam wyeliminować wszystkie produkty, które zawierają w składzie- mleko lub jajka Nie mogę jeść też dżemów bo Oliwia ma uczulenie na niektóre owoce. Od jakiegoś czasu jem chałwę ale tylko firmy Mieszko bo ona jako jedyna nie zawiera białka jaja kurzego. (ale też trzeba ostrożnie, zaczynać po troszeczku bo sezam też może uczulać) oprócz chałwy czasem jem pianki jo-jo takie biało różowe)one też nie mają w składzie ani mleka ani białka. Często robię sobie mus jabłkowy zawsze dosładzam i wcinam to z suchymi waflami lub andrutami( to takie okrągłe cieniutkie jak opłatek wafle w składzie mają tylko mąkę olej i cukier) Na początku było mi bardzo ciężko teraz już się przyzwyczaiłam i jest nieźle. aha jeszcze często robię sobię kaszki ryżowe na wodzie (bobo vita z banami , malinami lub jabłkami). Jeśli będziesz miała jeszcze jakieś pytania w sprawie diety to pisz ja będę tu zaglądać i chętnie odpowiem.