Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeSep 13th 2018
     permalink
    U nas świetlica 6.45 do 16. Tak przynajmniej na stronie internetowej szkoły podają, bo nie korzystamy.
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeSep 14th 2018
     permalink
    U nas świetlica szkolna w godzinach 6:45-16:30.
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeSep 14th 2018
     permalink
    U nas zerowka jest w przedszkolu. W sumie grup sześciolatków jest więcej niż jakiejkolwiek innej grupy dzieci. Tymczasem w grupie trzylatków mojego dziecka jest na stałe tylko jedna pani przedszkolanka. Brakuje pań. Dwie wpadają na parę godzin, każda raz w tygodniu. Ani dzieci nie zna i nie ma szans za bardzo kojarzyć. Dla takich początkujących maluchów to koszmar. Pewnie starczyło pań dla dzieciaków gdyby w podstawówkach były miejsca dla sześciolatków. Tymczasem te miejsca zajęły dzieci z 7 i 8 klas.
    Wiec ten problem kadrowy, lokalowy, programowy i jaki tam jeszcze w szkołach, rzutuje tez na sytuację przedszkolaków. O tym, że w moim mieście brakuje miejsc w przedszkolach dla trzylatków (bo siedzą w nim sześciolatki) to już nie wspominam bo to oczywiste.

    Ja w podstawowce chodziłam na dwie zmiany. Wówczas w szkole były klasy do "f". Potem zaczęli budować więcej szkół w okolicy i w nowej szkole bliżej domu klasy były już do "c". Dzieci po około 30 osób w klasie. W liceum na starcie było nas 38 (!). Ale już po pierwszym semestrze odeszło 5 osób a do czwartej klasy chodziło tylko 25. W liceum połowę lekcji mieliśmy dzielnych na dwie grupy. W podstawowe to chyba tylko angielski był dzielony na grupy oraz wf i zpt.
    • CommentAuthora_net_a
    • CommentTimeSep 14th 2018
     permalink
    Z tego co zrozumiałam, dyrektor nie miała na myśli świetlicy, tylko opiekę zapewnioną przez zerówkę - te same panie, ta sama sala, jak w przedszkolu. Nie wiem, ile w tym prawdy jest. Nie wiem też, co z odstawianiem dzieci przed 7, ani od której są czynne świetlice. Wiem jedno - będę namawiała wszystkich rodziców do stworzenia zerówki w przedszkolu, bo to ma zależeć od naszych deklaracji.
    --
    •  
      CommentAuthoracia20
    • CommentTimeSep 17th 2018
     permalink
    Co myslicie o tego typu biurkach?
    --
    •  
      CommentAuthorTomira
    • CommentTimeSep 17th 2018
     permalink
    Acia, może one są ok pod względem dostosowania do wzrostu dziecka. Ale ich wygląd mnie odstrasza i takiego bym nie kupiła. Ponadto ta cena. Za taką widziałam eleganckie drewniane (dębowe?) biurko polskiej firmy. Bardzo proste, z podnoszonymi klapami z tylu i dwoma płytkimi szufladami od frontu w blacie.
    -- Gniewuś 10.08.2015
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 15th 2018
     permalink
    Czy miał ktoś do czynienia z aparatem ortodontycznym Hyrax (rozszerzanie szczęki)?
    Chodzi mi o efekty leczenia i ewentualne skutki uboczne.
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeOct 15th 2018
     permalink
    Dziewczyny moja Nina od wczoraj zaczęła się skarżyć na ból za uchem i pod szyją.
    Patrzę a tam węzły chłonne jak śliwki, powiększone.
    Zabrałam ją dzisiaj po lekcjach do lekarza, orzekł zapalenie węzłów chłonnych i przepisał antybiotyk.
    Oprócz tego nie ma żadnych objawów, no może poza lekką chrypką ale ta trwa już trzy tygodnie więc nie łączyłam jednego z drugim.
    O co mi chodzi.
    Zapomniałam spytać czy ona do szkoły normalnie ma chodzić czy sam fakt brania antybiotyków jest przeciwskazaniem ?
    Bo jej doprawdy nic totalnie zupełnie kompletnie nie dolega a zaległości wiecie jak narastają nawet już w pierwszej klasie :shocked:
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeOct 15th 2018
     permalink
    U mnie było klas do "m". Te ostatnią klasę rozwiązano i przydzielono do innych w 7 i 8 klasie. Do nas trafiły 4 nowe osoby.
    Też 29-35 osób.
    --
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeOct 15th 2018
     permalink
    Nie bardzo ogarniam kwestie węzłów chłonnych, ale wydaje mi się, że z tym nie ma żartów i przede wszystkim nie wolno ich przeziębić.
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 15th 2018
     permalink
    Ja przeszłam zapalenie węzłów chłonnych i lekarz wypisal L4. Przede wszystkim silnie spada odporność. Ryzyko przeziębienia ich... Możliwe powikłania. Niektóre dzieciaki, które chorował równo że mną lądowały w szpitalu. Lepiej to wygrzac niż wychodzić.
    --
    • CommentAuthorskapula
    • CommentTimeOct 15th 2018
     permalink
    Teo, a to nie świnka?
    -- [/url][/url]
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 15th 2018
     permalink
    Tez mi zapalenie przyusznic chodzi po głowie.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeOct 15th 2018
     permalink
    Przeczytałam właśnie google.
    Zero objawów świnki.
    Żadnej gorączki, złego samopoczucia, boku głowy, bólu przy jedzeniu piciu, no nic, zero.
    Poza tym ona nie ma widocznych tych węzłów.
    Wyczuwalne palcami ale absolutnie niewidoczne....
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeOct 16th 2018
     permalink
    Krysia aktualnie przerabia zapalenie obu uszu.
    I też dostała antybiotyk.
    Węzły akurat lekko tylko powiększone.
    Ale nasza pediatra kazała ją w domu przetrzymać, bo mówi, że może sobie tym chodzeniem do szkoły zaszkodzić.
    Z resztą wczoraj i tak była nie do życia - wieczorem, mimo 2 dawek ibuprofenu w krótkim odstępie czasu wyła z bólu. I gorączka trzymała się na poziomie 38. Dopiero kidofen duo podany w nocy załatwił sprawę.
    Teraz póki co jest ok, gorączki nie ma i ucho nie boli- 2 dawki antybola za nami.
    Ale przepadły jej zajęcia z tańca, plastyka, klasówka z polskiego. Jutro ma po południu akrobatykę, ale nie wiem czy będzie już na tyle w dobrej formie, żeby pojechać...
    --
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeOct 16th 2018
     permalink
    Karolcia przy zapaleniu uszu trzeba być meeeega ostrożnym bo powikłania po niedoleczeniu są koszmarne; w domu powinna zostać minimum do końca antybiotyku a nasz otolaryngolog zawsze mówił o dodatkowych kilku dniach. Moja młoda jest dzieckiem po powikłaniach własnie usznych, 10lat bujania się po klinikach plus 4 operacje i 2x wkładanie drenów na żywca. Powiem tak, olej tańce akrobatykę i wszystkie klasówki, dolecz dzieciaka bo dłużej jej zejdzie dojście do siebie jeśli teraz tego nie doleczycie
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeOct 16th 2018
     permalink
    Dzięki za uwagę.
    Nie jestem z tych, co posyłają dziecko na siłę. Ale też nie chucham na dzieci.
    Jesteśmy umówieni z naszą pediatrą na kontrolę - bez tego nie podejmę żadnych kroków.
    U Krysi na szczęście to był początek infekcji, jeśli tak mogę powiedzieć.
    Nie było wysięku, perforacji. Jak to lekarka powiedziała "trąbek nie widać". Przy czym jedno ucho dopiero "się zaczynało".
    Co nie zmienia faktu że ból i gorączka były zdecydowanie bardziej dokuczliwe niż by się to mogło wydawać.
    Dziś już forma niezła, bez leku 37,8.
    Ale siedzi w domu ze mną, robię za panią nauczycielkę :wink:
    U wychowawczyni byłam rano, po odprowadzeniu Wojtka. To dopiero początek szkoły, przecież zdąży nadrobić.
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeNov 13th 2018 zmieniony
     permalink
    Jakie oleje lub kwasy dla starszaków polecacie? Henryk aktualnie spija Children's DHA, ale może jest coś fajniejszego. Najchętniej w płynie lub żelkach, bo z połykaniem są opory.
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeAug 21st 2019
     permalink
    Jesteśmy na urlopie.
    Wczoraj mi Krysia jakaś niewyraźna była. Miała koło 38, dreszcze. Położyła się spać. Dostała syrop ( mam na stanie kidofen Duo). Poprawiło się. Za parę godzin wzrosło do 39. Znów dostała syrop. Przespała noc. Po 9 godzinach było znów 38. Po około 10 godzinach mamy znów 39.
    Forma ogólnie dobra- je, pije. Teraz dreszczy nie ma. Bawi sie z Wojtkiem. Nie musimy dziś wychodzić więc na razie nie zbijam temperatury. Tylko bije się z myślami, kiedy zacząć się martwić?
    Bólu gardła który zwykle sie pojawia nie ma. Jest trochę gęstego gila. Na drogi moczowe nie narzeka, choć to bym brała pod uwagę.
    Kiedy jednak zacząć szukać przychodni?
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeAug 21st 2019
     permalink
    Ja bym poczekała no bo skoro nie ma żadnych objawów to za bardzo nie ma z czym iść.
    Kuknij do gardła, czy nie jest czerwone.
    Temperatura może za dzień, dwa minie.
    Może jakiś wirus po prostu ?
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeAug 21st 2019
     permalink
    Wirus. Zwymiotowała wieczorem i póki co temperatura nie wraca...

    Treść doklejona: 30.08.19 08:32
    Wracam z tematem smartwatch.
    Jak z.byciem na lekcji? Można kokos go zablokować, żeby nie zadzwonił w trakcie?
    Albo czy są takie z opcją wyciszania?
    Bo szwagier kupił córkom. Ogólnie fajne ale głośność dźwięku jedna i to trochę mnie przeraża.
    A babcia chce kupić Krysi. I tak to zrobi, więc chociaż na model chcę mieć wpływ.
    Sama o tym myślałam ale odkładałam w czasie...
    --
    •  
      CommentAuthorleneczka8484
    • CommentTimeOct 28th 2019 zmieniony
     permalink
    Witam Dziewczyny:bigsmile:
    Mam pytanie do mam dziewczynek w okresie dojrzewania
    Moja córcia w styczniu skończy 11 lat w piątek dostala swojego pierwszego okresu...jest jak na moje oko obfity,dodam ze wcześniej miała jakies plamienia od tamtego roku co jakis czas...ogólnie na moje oko dosc szybko dojrzewa to moje dziecko.Moje pytanie w związku z tym jest takie czy mam z nia udac się gdzieś do lekarza ,bo jej wzrost moze byc spowolniony,a ona do wysokich dziewczynek nie nalezy.
    Moze endokrynolog i jakies badania?!
    ...a moze ja jestem zdecydowanie przewrazliwiona:cry:
    -- ,
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 28th 2019 zmieniony
     permalink
    Leneczka, moja plami regularnie, czyli co 2 miesiące, od maja. za 3 miesiące skończy 10 lat...
    zaliczyłam z nią i ginekologa dziecięcego, i endokrynologa. i nie wiem jak u Ciebie, ale u nas dramat. pani ginekolog zasugerowała.... zadrapanie.... do kontroli w styczniu. bez badań...
    toteż uderzyłam do lekarza który jest internistą, naturopatą i homeopatą i zobaczymy... ale też dlatego, że ma marne wyniki, wiecznie podwyższone aso, rozjechana tarczyca, także ten.
    generalnie nie jest to za wcześnie. pozostaje Ci ją wspierać i dbać by nie nabawiła się anemii.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 28th 2019
     permalink
    Leneczka, zaleca się wizytę u ginekologa po pierwszej menstruacji. Ot tak pokazać się lekarzowi. A jeśli coś Cię niepokoi tym bardziej. Choćby dla swojego komfortu psychicznego. Tylko właśnie najlepiej trafić na dobrego lekarza, a nie na kogoś kto do pracy przychodzi za karę. Myślę, że tak na przyszłość warto by pierwsza wizyta córki przebiegła tak by jej nie zrazic do ginekologow. Ja do dzis pamiętam sewoj pierwszy raz i lekarza, ta bardzo bł koszmarny. Pitm unikalam bardzo długo takich badań. Ważne jest by dzieciak się nie zaraził, bo przecież kontrolne badania musimy przechodzić minimum raz na rok profilaktycznie. Jak człowiek zrazony profilaktyka jest zaniedbywana.
    --
  1.  permalink
    Else wiem ze wizyta u gin powinna byc,na szczescir moja Córcia ogarnięta " w tym" temacie ,bo w sobote juz zaczela krzyczeć na mnie,że ciagle ją pytam czy zmieniła podpaske czy ją boli itp
    Rozmawiam z Nią duzo na rozne tematy więc to nie dla Nas temat tabu...ale dla mnie mimo jej "dojrzalosci" to nadal mała dziewczynka
    -- ,
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 28th 2019
     permalink
    To jest zrozumiałe że matka, się martwi. Na, szczes ie czas weryfikuje wszystkie nasze obawy.
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeNov 24th 2019
     permalink
    Nie chcę SI zakłócać.
    Moja koleżanka przeprowadziła się i jej córka poszła od pierwszej klasy do nowej szkoły, w nowym mieście. Koleżanka obawiała się że ciężko jej będzie w nowym środowisku, miasto małe a dzieci się znają z przedszkola. Okazało się że dzieci ją szybko przyjęły. Ale problemem jest nauczycielka. Starsza, z przerostem ambicji.
    Do tego w klasie "towarzystwo wzajemnej adoracji", część matek na ty z nauczycielką. Kawusie, spotkanka itd.
    Więc do wszelkich reprezentacji i konkursów wybierana stała grupka...
    Córka koleżanki zdolna i przebojowa. Do czasu.
    Źle czyta, bo zbyt artystycznie i źle moduluje głos. Wiersze mówi pięknie "ale musi się bardziej postarać". Zgłaszała się do konkursów ale nie była wybierana.
    Teraz już nie chce się zgłaszać, nie chce robić zadań dodatkowych.
    Z dyktanda 3 błędy i pała. Z matematyki 4bledy na 21- trójka. Dyktando na całą stronę w zeszycie. Poziom trudny bo zdania złożone niemal z samych wyrazów z "daną literą, np. "Hania chichotała z chochlikami wśród chwastów....
    Dziecko jest w wieku Krysi, a ja już widzę że zabija się w niej chęć do czegokolwiek. Ale mama boi się odezwać, żeby nie była traktowana jeszcze gorzej niż teraz. Wiem co ja bym zrobiła, ale...
    Dzieci miały się nauczyć słów ze słownika. I ten słownik "zaliczyć". Ale nie w formie kartkówki, wszyscy razem. Dzieci mają chodzić za panią i prosić o zaliczenie. Pół grupy nie zdążyli, dostało po 0. I na ostatnim zebraniu pani oświadczyła że jeśli dzieci nie zaliczą do końca listopada, dostaną 1!
    Jakbym tę babę w kosmos wystrzeliła.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeNov 24th 2019
     permalink
    karolciat: Jakbym tę babę w kosmos wystrzeliła.

    ja też...

    ja jak czytam na grupach różnych co się odpierdala w szkołach i widzę co się dzieje u nas to mam ochotę zostać etatowym podpierdalaczem i pisać zawodowo skargi do kuratoriów. bez kitu....
    -- [/url]
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeNov 24th 2019
     permalink
    Chyba że masz kuratorium takie jak nasze, które powie że o sprawie wie, zleci pseudokontrolę a docelowo na twoje pismo odpowie że przedmiotowa sprawa jest w kompetencjach szkoły a nie kuratorium (pismo o tych agresywnych uczniach).
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeNov 25th 2019
     permalink
    no ja na swoje kuratorium narzekać nie mogę. reakcja na moje pismo była w ciągu godziny...
    -- [/url]
  2.  permalink
    Cześć. Dawno mnie tu nie było...
    Poradzicie mi co mam robić...
    Mam ośmioletniego syna. Świetnie się uczy, ma świetną klasę i wychowawcę. Niestety mamy problem z tym że jest rudy... Normalnie nieraz płakać mi się chce jak mi opowiada jak dzieci ze szkoły go wyzywają że jest rudy. Oczywiście z nim dużo rozmawiam ze jest mądrym i wyjątkowym chłopcem i że to te dzieci są nie mądre że tak mówią... Dwa dni temu wrócił z czerwonymi śladami na szyi. Okazało się że trzecioklasista go chwycił za szyję i zapytał czy ma go zabić.... No brak mi słów na te dzieciaki. Oczywiście sprawę zgłosiłam wychowawcy i czekam na odpowiedź co dalej.. wychowawczyni kategorycznie powiedziała że nie będzie akceptować takich wyzwisk i mój syn ma wskazać konkretnie które to dzieci a ona to załatwić. Czy któraś z was miala taki problem? Mi już brakuje pomysłów w jaki sposób tłumaczyć inne dzieci. Syn niby rozumie wszystko ale wiem że to nie jest miłe i że go to jednak gryzie..
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeNov 30th 2019
     permalink
    Misia ja bym przede wszystkim zrobiła obdukcję. Może na poczatku nie zglaszalabym na drogę prawna, ale uważam że ten uczeń powinien być uświadomiony jakie mogą go czekać konsekwencje. Jest w szkole problem z tolerancja więc bardzo bym pilnowała aby sprawa nie została zamieciona pod dywan. Wymagałabym od szkoły zwołania zebrania z rodzicami celem pogadanki i uświadomienie, że dany rodzic na przyszłość będzie domagał się konsekwencji. Przepraszam, ale podduszsnie to przestępstwo. Nie ważne czy to dorosły, czy dziecko. Wiadomo inaczej odpowiada nieletni, inaczej dorosły. Ale konsekwencje ponieść musi. Jeśli w szkole nic się nie zmieni zglaszalabym problem do prokuratury, kuratorium, etc. A syna zsbrajabym do psychologa, bo bycie czarną owca jest bardzo trudne.
    --
    •  
      CommentAuthorask28
    • CommentTimeNov 30th 2019
     permalink
    Else ma rację, ja bym zgłosiła jeszcze sytuację do dyrektora a nie tylko wychowawcy.
    Dzisiaj podduszanie a "jutro" kto wie skoro za nastolatka taki sobie już pozwala...
    Rośnie mały bandyta. .
    -- ,
  3.  permalink
    Na obdukcję to już za późno bo już nie ma śladu. Zrobiłam tylko zdjęcia żeby mieć dowód. Wychowawczyni obiecała że zgłosi to do dyrektora, wychowawcy tego dziecka no i oczywiście rodzicom. Najpóźniej do wtorku ma mi dać znac jak będzie ta sprawa załatwiona. Narazie ufam wychowawczyni bo wiem że ona stoi murem za swoimi dzieciakami.
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeNov 30th 2019
     permalink
    No i dobrze że masz chociaż zdjęcia. Ale na przyszłość bym już się nie cyrtolila.
    --
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTimeNov 30th 2019
     permalink
    Głupoty z ludzi niestety nie wytepisz. Zawsze trafi się jakiś idiota. Pracuj z synem nad tym jak dźwigać takie sytuacje. Żeby nie obciazalo to jego charakteru, zdrowia psychicznego. Poproś o rozmowe że szkolnym psychologiem i zapytaj czy może pomóc. Jak nie lub za słabo będzie chciała pomoc poszukaj lokalnie prywatnie psychologa, który go wzmocni i przepracuje takie stresujące sytuacje.
    --
    •  
      CommentAuthormontenia
    • CommentTimeNov 30th 2019
     permalink
    Moja córka była wyzywana i nękana. Jakies 2 tygodnie temu kolezanki przesłały jej zdjęcia kolegom,którzy założyli instagram na jej temat (przerobili zdjęcia). Oczywiście od razu zareagowalismy,na drugi dzień zostali wezwani rodzice agresorów. Wychowaca zgłosił wszystko do dyrekcji i pedagoga. Zostali poinformowani,ze takie rzeczy są karalne i kolejna taka akcja i będziemy zgłaszać to na policję. Nie będzie juz kolejnej szansy dla nich. Do tego mają teraz cykl lekcji o cyberprzemocy, o szacunku. Do szkoły przyjdzie policja,aby przedstawic aspekty prawne takiego zachowania. Na kolejny dzień agresorzy przesłali przeprosiny mojej córce. No zboaczymy jak długo potrwa spokój.
    Nie odpuszczaj tego.
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeNov 30th 2019
     permalink
    Misia, tak jak radzą dziewczyny. Nie odpuszczać i nie liczyć że szkola zrobi co trzeba. Musisz trzymać rękę na polskie, bo tak jak Else pisała, często zamiata się takie sprawy pod dywan. I z drobnostek robią się poważne problemy, wtedy nagle się okazuje że dyrekcja zupełnie nie ogarnia i tak jak było w przypadku szkoły Krysi- spraw się kończy się w Uwadze TVN...
    --
  4.  permalink
    Nie mam zamiaru odpuścić. Czekam do wtorku na decyzję szkoły. Z synem już rozmawiałam że może być poproszony o to żeby powiedział co się stało. Tłumaczyłam mu że to nie on zrobił coś złego a ten chłopiec i że nie ma się denerwować. On wie że go z tym nie zostawimy. Ja jestem w szoku skąd tyle nienawiści w takich dzieciach... Jeszcze gdyby syn wdawał się w jakieś kłótnie, był chamski... ale on ma tylko rude włosy...
    •  
      CommentAuthormadziauk
    • CommentTimeNov 30th 2019
     permalink
    misia1111187: Ja jestem w szoku skąd tyle nienawiści w takich dzieciach...
    Straszne to co się przytrafiło Twojemu synowi. A skąd tyle nienawiści - z góry, rodzice, znajomi. A nauczyciele w szkole/przedszkolu mają ręce związane. Ja raz w zerówce (przedszkolnej) zgłosiłam Pani, że widziałam jak chlopcy z grupy syna kopią kolegę, który leży na placu zabaw a ona obok pilnuje. To stwierdziła, że to taka zabawa. Że za krzakami się dzieci chowają. Ogólnie olewka. Ta grupa przedszkola zerówkowa u syna była okropna, dużo dzieci agresywnych. Raz próbowałam porozmawiać z mamą jednego chłopca, który próbował mojego syna (wrażliwca i spokojne dziecko, choć wesołe i otwarte) wkręcić w bójki w przedszkolu. Ona stwierdziła, że dziwne, że chce rozmawiać bo to mój syn zaczął. Zaśmiała mi się w słuchawkę. Wcześniej rozmawiałam z wychowawczynią w zerówce i odradzała mi rozmowę z tą mamą, twierdząc, że to nie ma sensu. Nie wiedziałam dlaczego. Teraz już wiem. Później okazało się, że w grupie znają tą Panią, doszło do tego, że na uroczystości przedszkole nie przychodziła (nie wiem czy ze wstydu czy strachu przed rozmową w 4 oczy).
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeNov 30th 2019
     permalink
    Misia przyznam szczerze, że to co piszesz jest aż niewiarygodne. Ja wiem, że rudzi byli pietnowani, gdy ja byłam dzieckiem. Miałam dwóch kolegów rudych (braci) i lekko nie mieli. Natomiast jak dorośli dziewczyny się o nich zabijały. Mega powodzenie mieli. Myślałam, że czasy się zmieniły i tego dyskryminowania że względu na kolor włosów nie ma. Ja np. mam słabość do rudych dzieci...
    Natomiast też drżę o tego mojego autystę. Rok temu, dwa lata temu i w tym roku też w naszym mieście były już liczę w szkole na takich dzieciach. Oczywiście wszystko zamiar się pod dywan, bo szkoła nie może mieć skazy. Od razu spada w rankingach, źle się o niej mówi, etc. I nie ważne, że i tak źle się mówi, bo takie wiadomości szybko się rozchodzą, ale nic oficjalnie... Bardzo mnie to przeraża, że dyrektorzy wolą coś ukryć niż coś robić. Potem w świat idą dzieci, które same już nie wiedzą co jest dobre, a co złe no i te czarne owce, które żyją w przekonaniu że są brzydkie, głupie, nielubiane, z niską samooceną, oniesmielone, z trudem wchodzące w nowe relacje społeczne. Tak nie powinno być i trzeba z tym walczyć.
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeJan 25th 2020
     permalink
    Złamanie a gorączka.
    Krysia dziś niefortunnie uderzyła stopą w drzwi i okazało się że złamała najmniejszy palec lewej stopy.
    Ma się oszczędzać, jak najmniej chodzić i czekać.
    Teraz, wieczorem ma stan podgorączkowy.
    Czy to może być związane z urazem czy szukać innej przyczyny?
    Nigdy nic nie złamał, moje dzieci też, więc nie wiem jakie mogą być objawy towarzyszące.
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeJan 26th 2020
     permalink
    Może z emocji? Ja tak miałam często, jako dziecko.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeJan 26th 2020
     permalink
    Mój syn miał zwichniętą rękę kiedyś. I też temp. wyższa raz ze jednak ból, dwa możliwy stan zapalny, stres... Ważne aby to nie była bardzo wysoka gorączka. Wówczas albo coś się nałożyło, albo trzeba te kontuzję skonsultować.
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeJan 26th 2020
     permalink
    Może faktycznie emocje... Niby nic a jednak... Bo w nocy się upociła i gorączka spadła. Dziś w ciągu dnia mąż jej mierzył i nie ma. Zobaczę co będzie jak wróce z pracy.
    Na śródstopiu u podstawy palca zrobił się krwiak, ale ortopeda uprzedzał o tym. Obrzęku nie ma, bolesność minimalna.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeJan 26th 2020
     permalink
    Gorączka może być z emocji. Jednak ja obstawiam jako efekt urazu bo wbrew pozorom jest to reakcja naturalna, aktywujący białka i inne. Generalnie uruchamia funkcje naprawcze.
    Posmaruj jej tą stopę żelem arnicowym i zwiększ wit k2mk7 (razem z d3 ofc) dla szybszego zrostu kości.
    -- [/url]
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeJan 26th 2020
     permalink
    Oklad z arniki miała robić babcia a K2 muszę kupić. Dobrze że mi przypomniałaś, bo zastanawiałam się co dać.
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeFeb 21st 2020 zmieniony
     permalink
    Dziewczyny, podpowiedzcie...

    Chodzi o Henia. Od 2-3 miesięcy apatyczny, słaby, zmęczony, kłopoty z koncentracją, nerwowy, słaby apetyt. Okrutnie blady na twarzy, plus spore bardzo sine worki pod oczami (a dokładnie od wewnętrznej strony oka, przy nosie) - przy tej bladej cerze kolor jeszcze mocniej spotęgowany (fioletowo-bordowa skóra). Od kilku miesięcy 2-3 w miesiącu bóle głowy, 2-3 w miesiącu bóle brzucha. Od ponad miesiąca co kilka dni 'swędzawki' na skórze w różnych partiach ciała (drobniusieńkie kropeczki).

    W grudniu miał badania z krwi:

    Witamina B12 - 827 pg/ml (189,00 - 883,00)
    Homocysteina - 5,67 µmol/l (5,46 - 16,20)
    IgE całkowite - 37,09 IU/ml (0,00 - 60,00)
    Kreatynina - 0,56mg/dl (0,72 - 1,25) LOW
    GGTP - 13 U/l (12 - 64)
    ASO - 248 IU/ml (0 - 200) HIGH

    Morfologia:
    Erytrocyty - 5,5 mln/µl (3,90 - 5,00) HIGH
    Hemoglobina - 14,5 g/dl (11,0 - 13,8)
    Hematokryt - 44 % (32 - 40) HIGH

    Tarczyca:
    TSH - 0,816 µIU/ml (0,51 - 4,82)
    FT3 - 4,31 pg/ml (2,85 - 4,44)
    FT4 - 1,11 ng/dl (0,84 - 1,47)
    anty-TPO - 0,02 IU/ml (0,00 - 5,61)
    anty-TG - 1,86 IU/ml (0,00 - 4,11)

    Kwas foliowy - 11,8 ng/ml (3,10 - 20,50)
    Żelazo - 74 µg/dl (50 - 120) norma dla dzieci podana 50 - 120 µg/dl
    Ferrytyna - 26,24 ng/ml (3,30 - 127,00)
    Witamina D metabolit 25(OH) - 41,8 ng/ml

    Reszta badań OK (mocz, OB, sód, potas, wapń, fosfor, magnez, ALT, AST, fosfataza zasadowa, bilirubina, GGTP, bilirubina, mocznik, kwas moczowy, glukoza (85), CRP, lipidogram).

    ASO wysokie od 2016 (2018 - 389, 2016 - 238, 2015 - 12), ale pediatra zlewa temat.
    Robale? Czy anemia?
    Ostatnio też kiepsko sypia - w sensie późno idzie spać (bo spać mu się niby nie chce i ogłąda jakieś mecze w tv), a rano jest dramat, gdy musi w stać o 6:20.
    --
    •  
      CommentAuthorBett
    • CommentTimeFeb 21st 2020
     permalink
    Ja bym odrobaczyła i zobaczyła czy się poprawi. A jak je? W sensie czy warzywa, owoce też? Czy trenuje coś?
    Trzeba też wziąć pod uwagę porę roku, w której jesteśmy - mało słońca, mało ruchu na dworze, częste zmiany pogody i szybko ciemno na dworze. Może to też w jakiś sposób ma wpływ? Ja nieneawidzę lutego pod tym względem, luty to dla mnie totalna depresja i spadek nastroju.
    No i jeszcze rada - przed spaniem żadnego TV co najmniej godzinę przed. To lepiej już niech sobie poczyta książkę czy posłucha radia.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeFeb 21st 2020
     permalink
    Tak na serio, to może być wszystko...
    Mysle, że robale są mocno podejrzane.
    Ale może przemęczenie?
    To ASO dla mnie jest mega podejrzane, bo o ile podwyższony poziom może świadczyć o infekcji, tak po infekcji powinno względnie spaść... a tu utrzymuje się wysoko...
    Na mój gust, musisz znaleźć lekarza, który zerknie w wyniki, ale one nie są najistotniejsze...bo nie leczy się wyników tylko objawy.
    A jeśli widzisz ewidentne zmiany w zachowaniu, pogorszone samopoczucie i jeszcze te wysypki, to musi „coś być”.
    Oczywiście może to być rownież kwestia dojrzewania.
    Nie pamietam w jakim wieku, ale bratanica mojej przyjaciółki co chwile mdlała, słaba notorycznie...położyli ją w szpitalu i tam przebadali, okazało się, że taki wpływ ma na Nią huśtawka hormonów...

    Treść doklejona: 21.02.20 10:06
    Mało snu i to złej jakości może mieć fundamentalny wpływ na samopoczucie!

    Treść doklejona: 21.02.20 10:47
    I jeszcze kwestia idiopatycznego młodzieńczego zapalenia stawów, przy tym też ASO może być wysokie...
    No i zęby..
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.