Ja nie pamiętam już co brałam w lutym. Tzn bankowo Encorton w tabletkach i jakieś sterydy w kroplach do nosa, ale nie mam opakowania nawet.
Frag mnie nawet nie o ten ból się rozchodzi. Tzn na pewno też, bo wiem że po takiej operacji jest masakra. U mnie bardziej chodzi o to, że ja mam w najgorszym stanie zatoki klinowe. Te najgłębiej jakby w czaszce, najbliżej mózgu. Operacja taka może przynieść ze sobą sporo skutków ubocznych takich jak uszkodzenie węchu, jakieś porażenie nerwu wzrokowego etc. Myślę, że na tyle się już z moimi zatokami przez 19 lat zaprzyjaźnilam, że chyba na operację nie pójdę
Fragile, tomografia robią w takich otwartych tubach. Właściwie w takich pierścieniach (przynajmniej u mnie). Więc śmiało idź.
To rezonans robią w tych długich, zamkniętych rurach i przyznaję, sama ostatnio sama wpadłam tam w panikę i poryczalam sie (wstyd ale to silniejsze ode mnie).
Treść doklejona: 12.11.17 09:54 Madziauk, to lekarz decyduje ile masz brać sterydy. To nie jest apap
Ja też mam klaustrofobie ale tomograf spoko, do wytrzymania. Najgorsze, dla mnie, było wstrzykiwanie kontrastu i to co się działo po tym. Ale też wiem, że nie wszyscy mają z tym problem.
ja tam mogę wjeżdżać nawet do tuby ;) Kontrast będę miała pierwszy raz, ale mój syn reagował dobrze, więc liczę, że u nas to rodzinne ;)
Ale za to dostałam skierowanie na kolonoskopie i zastanawiam sie czy iść na "żywca", czy jednak zmienić skierowanie na "znieczulenie". Kiedyś miałam w znieczuleniu...
Gabcia_I: Madziauk, to lekarz decyduje ile masz brać sterydy. To nie jest apap
Wiem. Pytalam tak by mniej wiecej miec pojecie. Bo jezeli chodzi o lekarzy GP to od 13 ponad lat trafilam na jedna lekarke, ktora byla dobra (niestety przeniesli ja z przychodni do szpitala St Thomas). Inni nie potrafia nawet przeliczyc wynikow moich tarczycowych z Polski na wartosci UK (sa kalkulatory online). Takze nie ufam im w 100% niestety.
Treść doklejona: 12.11.17 11:50 Else - ja kolonoskopi nie mialam, wiec nie pomoge. Ale gastroskopie bez znieczulenia i to byl koszmar (dla mnie).
Ja mialam tomograf kiedys na ramie robione, mialam wybity obojczyk. Ale bez kontrastu. Jedyne co mi zatyczek do uszu nie dali i przez te 40min bodajze sluchalam stukania ;) To bylo jakos w 2002/2003 roku, wiec dawno temu.
Treść doklejona: 12.11.17 12:02 Widzialyscie ten film na YouTube o zapaleniu zatok LINK. Co myslicie?
Ja kolonoskopie miałam kilka razy w życiu, pierwsza jak miałam 14 lat - na żywca i potem kilka lat miałam traume, jak po gwalcie. Pozniej miałam robiona na jakiś środkach przeciwbólowych i mimo kilku dawek nadal mnie bolało i ani trochę mnie nie otepilo i badanie musieli przerwać. Kolejne razy tylko w uśpieniu.
Ja miałam gastroskopie 2x. Nie było przyjemnie, ale dałam radę. Potem poszłam na kolonoskopię i siedziała obok mnie babka, która tez na kolono czekała. i ja jej mówię że ja w uśpieniu, a ona do mnie, że jestem goopia, bo dla niej gastro to koszmar, a kolono to czysta przyjemność. Że niby nic gorszego od gastro nie ma. Ja gastro przeżyłam... Z kolei moja kuzynka darła się przez całe badanie i dlatego, nie ukrywam, że mam stracha przy tyłku.
Monia, ja co roku od 6 lat mam kolonoskopie i nigdy nie brałam znieczulenia. Jeśli lekarz delikatny, to zrobi tak, ze prawie nic nie poczujesz. Ja na ostatniej, 4 miesiąca temu, przez całą badanie dyskutowalam sobie z lekarzem-prawie nic nie bolało. Zdarzało się parę lat temu, ze bolalo ale dla mnie to ból do zniesienia.
<span style="font-size:11px;color#333;">Treść doklejona: 12.11.17 19:14</span> Gastro też mam często i to badanie jest dla mnie chyba gorsze od kolono ale nadal do przeżycia :)
Monia ja miałam zawsze fortrans czy coś takiego. I czyscilam się dobrze. Ostatnio miałam ta nowość i niestety, zaczęło mnie czyścić dopiero koło 7 rano a na 11 miałam badanie :/ nie oczyscilam się dobrze. Nie polecam tej nowości. Po fortransie zawsze czyści mnie szybko i w nocy już jest po wszystkim.
No ja też ten fortrans miałam i niby szło szybko, ale niestety nie dałam rady 4 litrów wypić (2 dzień przed mi kazali i 2 w dniu badania), skończyło się co łyk to wymioty przy 3 litrze. No i tez tak se się oczyściłam...
Miałam nadzieję, że uda mi się tym nowym jakoś. Ale jeszcze zobaczę jak inni reagowali. Jak kiepsko to chyba wymienię.
CitraFleet jest bardziej znosny dla pacjentów ale każdy kto wykonuje badanie mówi, że nie czyści tak ładnie jak Fortrans. Ja wywaliłam ostatnio 3 litry Fortrans i powiedziałam pas (już I tak tylko czysta woda że mnie leciała) a lekarka pochwaliła, że ładnie się oczyscilam hehe
Treść doklejona: 12.11.17 21:49 CitraFleet kosztuje powyżej 50 zł
Musze poczytać o tym ;). No ja niby tez juz wodą, a jednak nie zupełnie tam było czysto... Natomiast nie przeszkadzało w niczym, badanie sie odbyło, wynik był, więc ten...
Współczuje Malisek. Niedawno to samo przezywałam. Z tym, że ja ospę miałam, a Dawcia ani ruszyło... Z tym, że ja w wieku dziecięcym też nie łapałam, chocbym siedziała z chorymi... Może ma to po mnie.
Tak też wszędzie czytam, że im człowiek starszy, tym gorzej przechodzi. Jak na razie praktycznie nie swędzi, ale to 2 dzień i zapewne dopiero zacznie.. Ale boki mnie wszystko, głowa, szyja, plecy. Nie mogę jeść, bo mi nieodobrze. Pot mnie oblewaja, nawet gardlo mnie pobolewa, jest tragednia. Mama poszła mi teraz po receptę na aciclovir, bo tak mi poradziły pielęgniarki ze szpitala, że jak złapie, to mam brać i odstawić na ten czas immunosupresanty. Moze złagodzi objawy...
Dzięki dziewczyny. Ja się bardzo boje tego swędzenia... teraz przez noc mnie tak okropnie wysypało, że szok. Jestem cala w krostach. Jak na razie jedynie trochę bolą niektóre. Ale z językiem dzieją mi się dziwne rzeczy, mam jakieś białe grudki. I miedzy palcami u rak mam sucha skórę i to ma taki mdly, brzydki zapach. Nie wiem o co chodzi, zaczęło się wczoraj. Po myciu rąk minie jakiś czas i znów to czuje. Masakra jakaś :/
Ja zachorowałam na ospę przed studniówką :( Masakra :( Pomyślcie sobie gdzie nie wyobrażacie sobie bąbli - to ja je tam miałam. Wszędzie! Na wszystkich możliwych śluzówkach. Najgorsze były te w oczach :( A za "moich" czasów leczenie to smarowanie pastą bucka. Matka robiła to ławkowcem ;) Melisek, trzymaj się :)
Else, no nie wiem o jakim miejscu pomyślałaś ale jakie by ono nie było to ja tam miałam ;) Chyba na 2 dni przed balem odwiedziły mnie "bezpieczne" koleżanki (nikt o półpaścu nie pomyślał) i się rozpłakały ;)
Dziewczyny, powiedzcie mi proszę, bo mi cycki opadły. ..
Mąż był dzisiaj z Jaśminą u lekarza, był u lekarza pierwszego kontaktu, bo pediatra chory i nie przyjmował dzisiaj. W przychodni jestem zapisana ja i nasze dziewczyny, Łukasz jest zapisany do innej.
I teraz tak, lekarka chciała dać Łukaszowi L4 do końca tygodnia, ale dopatrzyły się, że on jest zapisany w innej przychodni nie chciały wypisać zwolnienia, tzw opieki nad dzieckiem. Czy to normalne?!
Kuzwa, wpienilam się jak nie wiem co- powiedziały, że mogą tylko na mnie wypisać.
Ja nie mogę aktualnie iść na opiekę, ponieważ koleżanka z pracy jest na opiece nad dzieckiem i zostałam sama w placówce...
Poza tym Łukasz ma możliwość iść na L4, wiec stwierdziliśmy, że jak będzie konieczność to pójdzie. , a tu taki klops.
środa. Wg mnie bzdura... Na mojego syna brałam "opieki" u różnych lekarzy. Jak wiesz on korzysta z wielu specjalistów. Mało tego ze specjalistów do których ja zapisana nie jestem :P. Na nocnej pomocy mi wypisali opiekę... i nawet w pucku (200km od miejsca zamieszkania). także dla mnie to jest jakie dziwne. W końcu to jest opieka na chore dziecko. Dziecko poszło do lekarza, a nie mąż. Czyli nie wiem o co tu chodzi.
ale co za piperzenie?! przecież zwolnienie dotyczy dziecka a nie dorosłego. na Bianke nie raz brałam opiekę nie będąc klientem pozu, w którym ona miała pediatrę.
No właśnie ja wiem, dla mnie to tez niedorzeczne. A że mój mąż to chłop grzeczny i dobrze wychowany stwierdził, że się kłócić nie będzie. Ja jak bym była to bym chyba przychodnie rozniosła. Jutro chyba się pofatyguje do właściciela - jest on ginekologiem w tej przychodni i jutro przyjmuje i spróbuje wyjaśnić sprawę. Nie zostawię tak tego, bo mnie coś trafiło jak Łukasz do mnie zadzwonił i mi to powiedział. Dzisiaj nie miałam jak tam jechac, a rozmawiać ze mną telefonicznie nie chciały. Najlepsze jest to, że kiedyś byłam u pediatry i wypisala mi L4 dla Łukasza na opiekę dla Kali i bez problemu było. ... Masakra.
wiesz, tak siedzę i dumam nad tym nfzetem. szczególnie teraz po zamianach i przed kolejnymi. zadzwoń na infolinię rzecznika praw pacjenta. tak siedzą konkretni ludzie. parę razy już do nich dzwoniłam i za każdym razem uzyskiwałam rzetelną informację, nigdy mnie nie zbyli. 800-190-590
Kurde co za bzdura, Bez problemu powinien dostać zwolnienie na dziecko. Dzwoń do kierownika przychodni i poproś o podstawę prawną takiej decyzji... Powinien być w szoku bo takowej nie ma :) A co w sytuacji tzw prywatnej wizyty? Bo lekarze maja swoje praktyki lekarskie w miejscu wezwania????Na Boga co za lekarka? Ja bym zadzwoniła i poprosiła o wypisanie zwolnienia.
Mają czas do 3 dni wstecz zwolnienie wypisać, więc niech nie pieprzą i piszą. Nie ma znaczenia gdzie jest zapisany mąż, bo to opieka nad dzieckiem jest, tak jak piszą dziewczyny. Zrobić im aferę i pisać skargę. Pomysł z rzecznnikem też sensowny- w nfz powinni wyjaśnić wątpliwości. Ja przypuszczam, choć usprawiedliwiać nie chcę, że to mogło nie wynikać ze złej woli, ale z niewiedzy, bo zmieniają co chwila zasady, rozporządzenia, sposoby rozliczania i się może kobity wystraszyły...
Kobietki Moje Kochane ja niewiem co sie dzieje...moja waga wariuje czy Wy też macie w czasie cyklu że waga Wam sie waha +/- 2kg teraz to jakas masakra w ciągu tygodnia nabrałam 2kg 55,5 a dziś 57,5...czuje się jak balon,,,brzuch napompowany ;(
Nie pamietam juz na ktorym watku pisalam o boreliozie mojego mlodszego syna. Nastapil ciag dalszy niestety tej historii. Objawy zaczal miec drugi syn i ja. No i oczywoscie tez mamy borelioze. Jezu, jakie to okropne gowno. Czuje sie jakbym sie postarzala o 10 lat w miesiac. Aha, ja mialam kleszcza jakies 25 lat temu, a dzieci nigdy. Wychodzi na to, ze najprawdopodobniej cos nas hurtowo pozarlo, jakies meszki, konskie muchy czy komary.
jak sobie pomyślę, że przed ciąża złapałam 10 kleszy na raz, to aż mnie "trzepie" ze stresu, bo tez teraz dzieją się ze mną rożne dziwne złe, dziwne rzeczy i już sama nie wiem na co zrzucić winę.
Co za bzdura z tą przychodnią. My z mężem nie jesteśmy zapisanie do żadnej przychodni, bo nie chodzimy do lekarzy, a n córkę dostałam parę razy zwolnienie. Nawet ode mnie karty nfz-tu nie chcieli.
Nie sadze aby byla wrodzona, bo Kuba ma tylko przeciwciala w Igm, Dominik w obu. Szczerze mowiac bardzo bym sie zdziwila, gdybym juz 25 lat chorowala, no to gowno daje tak charakterystyczne objawy, ze nie machce zmiluj.
Treść doklejona: 17.11.17 21:06 My robilismy western blota, ale teraz jeszcze LTT ja z Kuba, bo nasze wyniko nie byly takie jednoznaczne. Kuby wyszedl graniczny, a moj negatywny.
Frances - jakie objawy macie? Ja mialam kiedys odczyn na nodze po ugryzieniu (antybiotyk dostalam) i jakis zastrzyk odczuleniowy. Do tej pory nie wiem co to bylo. Ta sytuacja miala miejsce z 3 lata temu. Pamietam, ze kolor po odczynie jeszcze sie jakis czas utrzymywal - pozniej znikl. Lekarka stwierdzila, ze to ugryzienie bylo po malym pajaczku. Sama nie wiem, co mnie dziabnelo.
Fran, to gówno potrafi właśnie po tylu latach wyjść. nie ważne, macie i teraz musicie się porządnie przeleczyć i zadbać o odporność bo każdy jej spadek to kolejne wybicie objawów. a jak ten lekarz ILADS? rozumiem, że to on zlecił LTT?
Jest rewelacyjny. Ludzie w Warszawy, z Bristolu do niego jezdza. I ma tez ludzkie podejscie. Dzis np mial gabinet zkniety, ale po moim telefonie, ze dzieje sie bardzo zle, po pol godzinie juz byl i nam pomogl.
Treść doklejona: 17.11.17 22:51 Madzia odnosnie objawow to nie bede sie tu rozpisywac, jak cos podejrzewasz to napisz na fejsie do mnie to Ci opisze, ale mysle, ze gdybys to miala (taka jak ja teraz) to kurde wiesz, ze dzieje sie cos bardzo, batdzo zlego.