Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeFeb 18th 2019
     permalink
    Jeśli koszty są podwyższone u danego pracodawcy (praca poza miejscem zamieszkania) to nie ma to wpływu na zwrot podatku, bo pracodawca już to ujmuje w wynagrodzeniu. Natomiast jeśli koszty są wyższe, bo jest kilka miejsc pracy i dodatkowo się nie zgłosi u jednego, żeby nie potrącał to na koniec trzeba będzie podatek oddać ;)
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeFeb 18th 2019
     permalink
    O dobra to już wszystko wiem ;) dzięki
    -- [url=https://www.suwaczki.com/][
    • CommentAuthorAnecia84
    • CommentTimeFeb 18th 2019
     permalink
    No ja dzisiaj rozliczyłam pita, ale sprawdzajcie wszystkie przychody bo mi w jednym miejscu za umowe zlecenie wpisali podwójny przychód i wyszło że mam niedoplatę. Poprawiłam tak jak mam na pit11 i już wyszła nadpłata plus oczywiście ulga na dzieci. Także ja już rozliczona. :bigsmile: system działa bez problemu aktualnie.
    -- ;;;;
    •  
      CommentAuthorperła2010
    • CommentTimeFeb 22nd 2019
     permalink
    Ja pita rozliczyłam 7 lutego a dzisiaj dostałam zwrot na konto ☺
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeFeb 23rd 2019
     permalink
    czyli tak jak bywało 3yg przy rozliczeniu online
    zapisałam sobie kiedy wysłałam to też zerknę ile potrwało
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMar 1st 2019
     permalink
    Laski, nadejszła ta wiekopomna chwila - będzie wazektomia. macie jakąś miejscówkę do polecenia w wawie?
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorMalisiek
    • CommentTimeMar 1st 2019
     permalink
    O zazdro, że u Was to już :bigsmile: Mojego namawialam, żeby poszedł w UK, póki jeszcze tam jest, bo byłoby za darmo, ale nie chce iść sam...
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeMar 1st 2019
     permalink
    Malisiek: w UK, póki jeszcze tam jest, bo byłoby za darmo

    Za darmo ?!?!:shocked:
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMar 1st 2019
     permalink
    Malisiek: O zazdro, że u Was to już Mojego namawialam, żeby poszedł w UK, póki jeszcze tam jest, bo byłoby za darmo, ale nie chce iść sam...

    goopi ;P
    udało mi się znaleźć miejscówkę z fajną metodą. 28.03 o 12.30 zabieg. potem jeszcze jakieś 3 miechy ostrożności i hulaj dusza ;P
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorMalisiek
    • CommentTimeMar 1st 2019
     permalink
    Za darmo, tak jak i cała antykoncepcja :)
    .
    W ogóle ma opory przed tym zabiegiem, co najmniej, jakby mu mieli sprzęt uciąć :P
    --
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeMar 1st 2019
     permalink
    Elfiko a jaka metoda i jaki koszt?
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMar 1st 2019 zmieniony
     permalink
    MrsHyde: Elfiko a jaka metoda i jaki koszt?

    2k niestety. metoda no scalepel - electrocautery, open ended, fasicial interposision.
    na tym filmiku jest przedstawiona ta metoda.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorJaheira
    • CommentTimeMar 1st 2019
     permalink
    Może rozpętam burzę, trudno....
    Elfiko, nie zawsze zgadzam się z Twoimi wypowiedziami, mam do tego prawo. Bywa...
    Nie traktuję Cię też jakoś specjalnie w związku z tym, że masz niepełnosprawne dziecko.
    Odkąd usłyszałam, że Klara ma jechać do Zabajki i że zbierasz na ten cel fundusze, trzymam kciuki, żeby Wam się ta akcja udała, bo wiem, że to świetny ośrodek, gdzie pracują świetni ludzie a do tego tak dobrze znam miasto, do którego chcecie jechać.
    3 dni temu na FB profilu Klary pisałaś, że zbiórka stoi jak zaklęta, że nie uda się z drugim turnusem.... Szczerze żal mi się Was zrobiło...
    A dziś piszesz o wazektomii za 2k..... Nie, że się zastanawiasz, ale że macie już umówiony termin...
    Szczerze? Myślę, że i ja, i parę innych osób może się czuć, jakby w pysk dostało....
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMar 1st 2019
     permalink
    dziękuję za Twój żal, jest naprawdę budujący. mimo oberwania w pysk swoją własną zbiórką, udało nam się uzbierać fundusze na turnus. przepraszam, że dostaliśmy zwrot podatku, o którym kompletnie zapomniałam, jako, że moja matka się tym zajmuje.
    podejrzewam, że mimo takiego nieplanowanego jednak wydatku mój mąż znów wypruwając sobie żyły, widując dzieci tylko weekendy, odpracuje ten wydatek. z reszty pozwolisz, że nie będę się spowiadać bo nie czas i miejsce, bo to przecież i tak nikogo nie interesuje jak wygląda moje życie. przecież zapytanie jak się masz to już specjalne traktowanie....
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorJaheira
    • CommentTimeMar 1st 2019
     permalink
    Żal/przykro/smutno- traktuj zamiennie.
    Jak napisałam wcześniej, to że często się z Tobą nie zgadzam, nie zmienia faktu, że jestem osobą empatyczną, jestem też matką. Jako matka wspieram Cię w walce z chorobą Klary.
    Niemniej uważam, że jeśli zaledwie 3 dni wcześniej wyrażasz żal z powodu słabo idącej zbiórki, gdzie ludzie dzieła się z Tobą swoimi przemyśleniami, próbując Ci pomoc jak potrafią, Twoja postawa to duży policzek dla nich...
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMar 1st 2019
     permalink
    no bo to prawda. zbiórka praktycznie nie idzie. i tak, taki stan był 3 dni temu. dziś stan się zmienił. nigdy nie doświadczyłaś życiowego zwrotu akcji?
    tak, jest zapisany. na praktycznie za miesiąc. i wcale nie jest powiedziane, że znów się coś po drodze nie spieprzy. wszak jeszcze, o zgrozo [jakim prawem, przecież to skarbonka bez dna], mam auto, które trzeba sprawdzić przed wyjazdem.

    Treść doklejona: 01.03.19 22:19
    wiem! mam się jeszcze bardziej upodlić jak przy samej zbiórce? no to proszę bardzo. mój mąż będzie pożyczać na ten cholerny zabieg bo chce żebym miała jeden stres mniej. to nic, że dokłada mi inny.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeMar 1st 2019
     permalink
    No tak. To jest to o czym się niedawno w tv mówiło. Masz niepełnosprawne dziecko to chodź w podartych ciuchach, bez makijażu, bez fryzjera, a spróbuj tylko wyjechać na wakacje. Ludzie... A może turnus i wazektomia to obecne priorytety u Darii? Niestety jak jest kasa na jedno to niestety nie ma na co inne. Dwóch rzeczy na raz nie opłaci. Wazektomia jest równie ważna co ten turnus Klary. Przepraszam, ale jak ktoś ma niepełnosprawne dziecko ma prawo bać się ciąży. A jak już się zdarzy i znowu chore? Nagle się okaze, że te 2000 przy potrzebach dwóch niepełnosprawnych dzieciach to pikuś. I nie mówcie, że są inne metody. Są ale z różnych przyczyn może nie można lykac tabletek? A gumką z kolei może pęknąć?. Pomoc o którą prosi Daria związana jest z Klarą. I jest to pomoc dla Klary, bo jej rodzice z różnych przyczyn nie mogą sami pokryć kosztów. A wyliczanie jej to, że ma inne potrzeby jest smutne. Ona nie idzie sobie sylikonow napompować w cycki tylko nie chce ryzykować zajścia w ciążę i ma do tego w pełni uzasadnione prawo.

    Treść doklejona: 01.03.19 23:45
    I właśnie dlatego ja nigdy nie otwieralam żadnej zbiurki. Bo tak to właśnie wygląda. Otwierasz zbiurkę bo nie masz środków na realizację np. Terapii. Nagle wpada kasa. Od ciotki, od babki, ze zwrotu. Myślisz sobie okej. Na terapię zorganizowałam zbiórkę, więc jakoś to ogarnę, ale kurczę jeszcze ta wazektomia. To może na to pójdzie ta kasa, bo serio. Nie nam siły, ani pieniędzy, ani czasy na kolejne dziecko. Nie nam też głowy pilnować cyklu. Malo śpię, duzo stresu, dni mijają niewiadomo kiedy. To ważne. Muszę o to zadbać. Pada decyzja i.... Padają słowa krytyki.... Wręcz teraz Daria się tłumacz że nie jesteś oszustką lub naciągaczką. Mi się to w głowie nie mieści.

    Treść doklejona: 02.03.19 00:23
    Jeszcze tylko dodam, że rodzice dzieci niepełnosprawnych odmawiają sobie wszystkiego. Dosłownie... Ja mam dwie pary butów. Jedna na wiosnę druga na zimę. Od trzech lat te same... U fryzjera nie pamiętam kiedy byłam. Moje przyjemności? Nie istnieją, na co wkurza się moj partner, bo widzi jak bardzo zatraciłam się w priorytetach swojego dziecka. Dlaczego nam się nic "ekstra" od życia ma nie należeć? Choćby ta nieszczęsna wazektomia. Mamy zapomnieć, że oprócz tego, że mamy dzieci, wymagające dużych nakładów finansowych jesteśmy też normalnymi ludźmi? My juz naprawdę mamy ciężko przez sam fakt, że nasze dzieci są "inne". I naprawdę dajemy z siebie wszystko i finansowo, i czasowo, i emocjonalnie, i na każdy inny sposób... I naprawdę musimy czasem też pomyśleć o sobie... I niech jakieś niespodziewane, czy spodziewane pieniądze zostaną wreszcie wydane na nas - rodzicow, a nie znowu na dziecko. A Wy nas nie oceniajcie tak szczegółowo...
    --
  1.  permalink
    Else, niestety to smutna prawda......
    Ostatnio w tv byla para rodzicow ktorzy zbierali na leczenie dziecka.
    Jakiez opinie byly.....ze takie buty, ze taki zegarek etc
    :shocked:
    Mysle ze gdyby byla mozliwosc sprzedali by wszystko by tylko ratowac dziecko!
    Jahe, pisze o swoich uczuciach....zal, po prostu zal.
    -- ,
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeMar 2nd 2019 zmieniony
     permalink
    Wspieram rożne zbiórki nie tylko przy okazji 1% ale powiem tak, zawsze patrzę przez pryzmat czy kogoś stać na pewne rzeczy i bez nich (w sensie ze sobie poradziliby i bez zbiórki bo maja wsparcie rodziny czy prace niezła) Jeśli wiem że tak dorzucam tam gdzie widzę, że bardziej potrzeba
    Dla mnie dziecko jest priorytetem i może moje nakłady na leczenie młodej nie były takie rozległe w czasie ale same jej operacje w ciagu kilku lat kosztowały ok 20tys a gdzie kontrole leki i dojazdy. Dla mnie wtedy nie istniały inne priorytety i w sumie o sobie na samym końcu myślałam.
    Wazektomia dla mnie jest kaprysem który kosztuje tyle co cześć turnusu. I nawet gdybym miała prowadzić obserwacje plus gumki plus No nie wiem nie kończąc w środku to bym zaklepała najpierw kase na drugi turnus skoro on taki dla dziecka istotny. Poza tym, skoro maz w domu tylko w weekendy to czy az tak konieczna?
    •  
      CommentAuthorJaheira
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    Ja nie mam niepełnosprawnego dziecka, ale na terapię syna i leczenie córki również wydałam krocie.... Zatem proszę nie generalizować, że tylko rodzice niepełnosprawnych dzieci sobie wszystkiego odmawiają.
    Nigdy nie stałam po stronie ludzi, którzy każą się rozliczać ze stanu posiadania rodzicom dzieci niepełnosprawnych. Że niby auto za wysokiej klasy? Bardzo dobrze, jak się dużo jeździ, musi być bezpiecznie i bezawaryjnie. Że wyjazd na wakacje? Bardzo dobrze, skoro przez cały rok wykonuje się katorżniczą pracę, trzeba mieć chwilę na reset. Że kosmetyczka/fryzjer? Świetnie, matka nie musi wyglądać jak cierpiętnica. Że ubrania i biżuteria nie taka? W dobie wyprzedaży nie trzeba wydać majątku, żeby wyglądać porządnie i schludnie. Że wazektomia? Spoko, rozumiem wszystkie argumenty o braku stresu itp.

    Mam prawo jako osoba zaangażowana emocjonalnie i finansowo, czuć się dziwnie, żeby nie powiedzieć, że oszukana, kiedy czytam we wtorek, że z drugim turnusem może być kicha, bo zbiórka kasy nie idzie. Po czym w piątek czytam, że fajnie, będzie zabieg za niemałe pieniądze.... Brakujące pieniądze do turnusu....
    Po prostu to duży nietakt w stosunku do osób, które już się do zbiórki dołożyły finansowo, jak również w stosunku do osób, które zbiórkę wspierają, choćby jej nagłośnieniem.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    Wazektomis nie jest kaprysem. Ostatecznie jak bierzemy antykoncepty czy wydajemy na gumki to się okaże że z czasem wydajemy tyle co na Wazektomie, tylko, że na raty. Malo tego przy gumkach tak czy siak lepiej uważać na dzień cyklu bo pękają. Tabletkę można pominąć w ferworze obowiązków. Wazektomis jest najpewniejsza.
    To, że Daria ma taki plan, by mąż te Wazektomie przeszedł nie ona za, że Klara nie jest priorytetem. Jest. Wystarczy na fb spojrzeć ile to dziecko ma zorganizowanych terapii, specjalistów. Ile zaangażowania.
    I Jaheria jest różnica pomiędzy zdrowym dzieckiem w terapii a dzieckiem "chorym". Bo dziecko zdrowe zwykle wymaga dużo mniej tych terapii. Moj syn w tygodniu ma 20h terapii, co w miesiącu daje olbrzymią ilość, a w miesiącu wręcz kolosalna. A jeszcze 2 do 4x w miesiącu wyjazdy do innych miast na konsultacje u specjalistów.
    A co do kaprysow. Nie mamy do nich prawa?

    Treść doklejona: 02.03.19 08:14
    Ja osobiście uważam, że wazektomis to nie kaprys tylko rozsądek i dojrzałe podejście do problemu. Szczególnie u osób, które nie chcą więcej dzieci z różnych przyczyn. Kolejne dziecko w rodzinie i Darii to dla Klary mniej terapii... Wiec jaki kaprys?
    --
    •  
      CommentAuthorJaheira
    • CommentTimeMar 2nd 2019 zmieniony
     permalink
    I serio Else, gdyby się ważyły losy turnusu Twojego syna, poszłabyś na zabieg za 2k, który nie jest zabiegiem ratującym życie?

    Else: Bo dziecko zdrowe zwykle wymaga dużo mniej tych terapii.

    Co nie zmienia faktu, że nie są one darmowe, że również trzeba sobie niejednokrotnie przysłowiowo od ust odjąć.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    Ale jakie wazyly? Daria nie pomyślała o tej kasie że zwrotu. Zapomniała o tym. Co w ferworze jej obowiązków jest niestety realne. Turnus zaczęła organizować innymi metodami. Zbiórka. Nagle ma dodatkowe pieniądze ze zwrotu. Czyli dodatkowe pienuadze można powiedzieć. Więc czemu nie ma zacząć finalizowac kolejnego priorytetu? No może dla Ciebie wazektomia to zbędny wydatek, a dla niej coś bardzo ważnego? Można wszystko połączyć by i dziecko miało turnus i żeby rodzice wreszcie się tej wazektomii doczekali skoro tak się z tymi pieniędzmi złożyło.
    Daria zbiórkę rozpoczęła będąc przekonana że tych pieniędzy mieć nie będzie. Więc jakie to oszustwo? Zapomniała o tym zwrocie.
    Tak, wiem, że terapie Twoich dzieci to koszta, ale u nas te koszta są niestety dramatycznie wyższe. I serio odnawiamy sobie wszystkiego. I jak raptem ktoś sobie na jakiś "luksus" pozwoli to jest od oszustów wyzwany. Dla mnie to chore podejście. A gwarantuję Ci, że Daria już dluuuugo sobie nie pozwoli na żadne luksusy, więc tego jednego jej nie wypominajmy.
    I odpowiadam na Twoje pytanie. Nie ja bym nie wydała tych dwóch k na Wazektomie, czy na swoje leczenie nawet, bo natychmiast byłabym oceniona przez takie osoby jak ty, że zła matka jestem. Dlatego tak jak pisałam nigdy żadnej zbiórki nie otwierał am, poza 1%, bo jak nagle dostała bym jakieś ekstra pieniądze tłum patrzacych z boku osób natychmiast by mnie z tego rozliczylo i wyrzygalo każda drobnostke która kupiłam "niepotrzebnie".
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    Przykro się czyta te komentarze. Ja, nie wyobrażam sobie strachu i poświęcenia mamy, związanego z nieuleczalną chorobą dziecka. Czy naprawdę uważacie, że takie osoby muszą sobie wszystkiego odmawiać z tego tytułu? Nie należy im się nic? Dajcie spokój!!!!
    Straszne jest to, że głos zabierają ludzie, którzy dziecka niepelnosprawnego nie mają... I prawią te swoje morały, jakby wiedziały doskonale, jak wygląda codzienność w takiej rodzinie.
    Ja, 2 lata temu założyłam za zgodą MSWiA zbiórkę społeczną, by zbierać pieniądze na chorego na białaczkę chłopca, kolegę z grupy mojej Michasi. Całe przedszkole się włączyło i nie tylko. Przy takiej zbiórce pieniążki idą bezpośrednio do rąk rodziców. Nie byli ubogą rodziną. Dobrze im się powodzilo. Mieli dobrze płatne prace. Ale zbieraliśmy, nie rozliczaliśmy ich. Nie przyszlo nam to nawet do glowy. Dodatkowo mieli konto w stowarzyszeniu, na potrzeby syna. Zebralismy naprawdę duzo pieniędzy. Ba, nawet mówiliśmy im, by od czasu do czasu korzystając z tych zebranych funduszy, robili sobie małe przyjemności. By nie zapominali o sobie. Serce się raduje, jak wiesz, ze w tym całym poświęceniu, codziennej walce, rozpaczy, możesz sprawić jakaś radość rodzicom.
    Nie widzę powodu, dla którego Elfika i jej mąż, mieliby sobie odmówić wazektomii. Nawet, jeśli w oczach innych, jest to im zbędne. Nawet, jeśli by ten zabieg miał dac im bezpieczny seks a oni tym seksem mogliby się cieszyc. Niech dbają o swoje relacje i siebie w tej całej walce o córkę, bo wyobrażam sobie, jak musi być im ciężko....
    --
    •  
      CommentAuthorjakaka
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    Mam podobne odczucia... wscibskosc ludzka i chec do krytyki jest wieksza niz ich pseudo empatia... na pewno Jaheira poczula sie lepiej 'upodlajac' Elfike i wytykajac jej jak to nieetycznie postepuje. Zbiorki sa dobrowalne, wiec nie chcesz to nie dawaj. Ja dalam na Klare i absolutnie mnie to nie boli, ze Elfika rownoczesnie kombinuje jak uzbierac na wazektomie i nazywanie tego kaprysem jest rownie trafne jak MrsHyde Twoj upor co do SN, wiec moze nastepnym razem, przed wylaniem kolejnej fali pseudo etetycznych wyrokow skupmy sie na wlasnych decyzjach....
    •  
      CommentAuthorMrsHyde
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    Hahaha jakaka ale zes mbie rozbawiła
    Gdybys napisała ze cesarka to kaprys to bym zrozumiała jesXze ale tu juz chyba nie miałaś sie czego przyczepić
    Poród SN jest i dla dziecka i dla matki najlepsza droga przyjścia na świat i jeśli tego nie rozumiesz i twierdzisz ze mając szanse vbac to kaprys ze czekam zeby urodzić naturalnie to nie mamy o czym mowić


    A co do upodlenia, pokażcie mi GdZIE i w którym momencie to wyczytalyscie; serio nie można napisać o swoich odczuciach?!?!? Tylko klaskać najlepiej i piać o jaki cudowny pomysł.
  2.  permalink
    Hyde , a gdzie uczucia matki chorego dziecka? Jak tacy rodzice musza sie czuc czytajac takie wypowiedzi? ,Byc osadzanym?
    -- ,
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    Przepraszam ale dla mnie wazektomia w tej sytuacji to kaprys, który może poczekać. Zwłaszcza, że jesteś na forum już tyle lat więc znasz zasady zabezpieczenia. I nikt nikomu nic nie odmawia życiowo więc nie rozumiem dlaczego nagle takie larum. Ja też poczułam się dziwnie czytając o szybkim terminie zabiegu i mam prawo czuć się zmieszana bo też serce mi się kroilo za rehabilitacja Klary. Równie dobrze mogłabyś teraz powiedzieć mi, że kupujesz samochod. I nie, nie żałuję Ci żebyś nie przekrecala teraz kota ogonem.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    Pewnie, że można napisać o o swoich uczuciach, ale my na te Wasze uczucia też możemy reagować, bo wzbudza to z kolei nasze uczucia...

    Kurczę ja mam jednak trochę inaczej w życiu. Cieszę się, gdy komuś w życiu trafia się coś ekstra. Potrafię na to spojrzeć jak na coś dobrego. No super, że dziewczyna ma szansę (szansę bo do realizacji, może się wszystko zmienić) zrealizować coś więcej niż tylko terapie, turnusy, lekarzy, etc... Szczególnie, że taka okazja dłuuugo się może nie powtórzyć.

    Dziewczyna od dnia, gdy dowiedziała się, że Klara urodzi się z problemami walczy o dobre jutro dla niej. Wypruwa sobie flaki, robi dużo fajnego dla tego dzieciaka i raz chce sobie pozwolić na coś dla "siebie" (choć uważam, ze to dla całej rodziny inwestycja, bo kolejne dziecko nieważne nawet czy chore czy zdrowe, to mniej pieniędzy i czasu nie tylko dla Klary, ale i Bianki, a Bianka chyba juz ma tej matki duzo mniej...) i jej to wyliczają.... No takie ja mam uczucia w tej sytuacji. I mam prawo o tym pisać....

    Treść doklejona: 02.03.19 10:09
    Gabcia_I: Zwłaszcza, że jesteś na forum już tyle lat więc znasz zasady zabezpieczenia.


    Tak, a jakie w sytuacji, gdy tabletki są przeciwskazaniem, gumki - na moim przykładzie pękają, cykle zakłócone, bo stres notoryczny, wysiłek, zmęczenie... Mało tego w pewnym momencie łapiesz się, że właściwie nie wiesz który to dziś dzień... Mi np. teraz drastycznie cykle się skracają. Nie mam szansy wrócić do samoobserwacji... Dla mnie wazektomia to idealne rozwiązanie, a nie kaprys. Szczególnie dla matki z chorym dzieckiem. Ale kto nie ma chorych dzieci ma prawo nie domysleć się jak ważne to może być...
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeMar 2nd 2019 zmieniony
     permalink
    ja mam bardzo mieszane uczucia.
    Zgadzam sie z Else, ze rodzice dzieci niepelnosprawnych sa czesto postrzegani jako w pewnym sensie ofiary, ze powinni siedziec w domu w worku pokutnym, brac, co daja, klepac biede, bo przeciez te wszystkie terapie itd.
    sama mam konto na 1%, tez zbieramy, nienachalnie, po porstu podaje nr krs najblizszym, w pracy, jak ktos chce, niech wplaci. Zbiera sie tego troche, mozna to odzyskac tylko na cele terapeutyczne i wymienione w regulaminie przedstawiajac fv. Zbiorka, ktora zalozyla Daria domyslam sie ze tez bedzie rozliczona tylko na wyjazd po przedstawieniu faktury. Nie ma opcji, ze pojdzie to np. na spa czy wspomniana wazektomie. Jest taka opcja, mozna zalozyc zbiorke, wplaca ten co chce. Co tez czytalam, Daria nie plawi sie na tej zbiorce w rozpaczy. ja generalnie nie wplacam na tego typu zbiorki, bo mnie nie stac, poza tym jest tegoi tyle, ze musialabym cala wyplate przeznaczyc. raz jeden wplacilam, bo mnie juz naprawde chlopiec zlapal za serce. Niech wplaca ten co chce, kogo stac, kto sobie od ust nie odejmie.
    Moje dziecko chodzi do prywatnej szkoly, tez mamy czesne, czy przez to mam 1 % nie zbierac, albo np. nie brac 184 zl zasilku pielegnacyjnego czy zwrotu kosztow za dojazd? Bo inni potrzebuja bardziej? mam zalozyc worek pokunty i nie wyjechac na wakacje? Nie wyjsc do kina, czy do restauracji?
    Z drugiej strony faktycznie moze czasem dziwi, ze na cos sie nie ma kasy, a na inne wydatki, niemale ma. No ale z drugiej strony - jak ktos nie chce, niech nie wplaca. A jak wplaca to niech nie wypomina. ta kasa idzie tylko i wylacznie na cel (tak sadze, ze inaczej sie jej nie odzyska).
    -- ;
    •  
      CommentAuthorjakaka
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    Mrshyde dla mnie rozpoczecie tej dyskusji jest upodlajace, ale to nie Ty ja zaczelas. I nazywanie przez Ciebie wazektomi kaprysem jest z mojego punktu widzenia tym samym jak ktos Tobie zarzuca ze kaprysis i nie chcesz miec cesarki. Chodzilo mi wylacznie o to, ze krytykowanie czy tez nazywanie czyisc decyzji kaprysem jest krzywdzace, przynajmniej w moim odczuciu. I tyle. I abosutnie nie bronie tutan Elfiki, uwzam tylko ze ta dyskusja zostala wywolana z nieszczerych, brzydkich intencji.
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    ja tez rozumiem, ze wazektomia moze wydawac sie fanaberia, ale tak naprawde to inwestycja w przyszlosc.
    kasa "zwroci" sie po mniej wiecej roku.
    po drugie patrzac logicznie to odpowiedzialnosc - ze daria juz nie chce kolejnego dziecka.
    Po tzecie - wazektomia 2000 zl, a kolejne dziecko to ok 300 tys;-P
    -- ;
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    jakaka: uwzam tylko ze ta dyskusja zostala wywolana z nieszczerych, brzydkich intencji.


    Jak 90 % innych wypowiedzi Jaherii, która milczy jak grób na forum przez długi okres czasu, ale zawsze wpada żeby zabrać głos wtedy, kiedy właśnie - w moim odczuciu- powinna milczeć.

    Zresztą sama w pierwszych słowach wspomniała o tym, że rozpęta się burza, więc tym bardziej mnie dziwi ten wpis.


    Ja w bardzo bliskim otoczeniu mam Dziewczynę, która rok temu urodziła chorą na zespół Westa córeczkę.
    Choroba bardzo ciężka, nieuleczalna.
    Każdy kto ich odwiedza i pomaga wie, ile zdrowia nerwów i logistycznych wygibasów "wymaga" opieka nad takim dzieckiem.
    Ja sobie tego nawet nie wyobrażam, że ja bym miała, musiała.
    Jakiś czas temu, za naszą namową, otworzyli zbiórkę na rehabilitację, leki, turnusy, wyjazdy.
    Spotkałam ją kilka dni temu w galerii, w Mohito kupowala dla siebie trzy swetry, bo akurat była jakaś promocja, nieważne.

    Dziewczyny serce mi pękło z rozpaczy, kiedy ona na mój widok praktycznie się rozpłakała i zaczęła się tłumaczyć, że musiała bo jej szafa prawie pusta, ale że to za pieniądze z wypłaty jej męża.
    Wtedy sobie uzmysłowiłam jakie to okropnie ciężkie, prosić się kogoś o pieniądze na chore dziecko, a jednocześnie żyć normalnie i nie mieć skrupułów kiedy idzie się do sklepu kupić jakiś ciuch. Dla siebie.
    Tym bardziej rozumiem Darię, a nie rozumiem takich nic nie wnoszących dyskusji jak ta powyżej.
    --
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    Tylko jeśli ktoś wylewa żal z powodu patowej sytuacji, która nie pozwoli dziecku jechać na potrzebny turnus, a za chwilę pisze o zabiegu za 2 tys to może zabrakło w tym wszystkim wczesniejszej informacji zwrotnej w stylu " udało się, mamy pieniądze z podatku", a nie atakowanie kogoś kto czuje się oszukany, że nie siedzisz w jego życiu. No sorry..
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    Tak Teo... Ja też przez ostatnie 6 lat, od diagnozy mojego dziecka nie kupiłam sobie nic. Po pierwsze nie mialam głowy, po drugie pieniędzy, po trzecie czułam się winna, że kupię coś sobie, a nie dziecku.Jak raz jechałam na ślub brata i kupiłam sukienkę został mi wypomniany mój 1%... Tak naprawdę o sobie nie myślałam przez kilka ładnych lat..
    I teraz wyobraźcie sobie jaki ja czułam dyskomfort, gdy poznałam swojego obecnego partnera. mam iść na randkę, a tu w szafie kufa szmaty - powycierane, poplamione (bo w domu dziecko), za duże, bo schudłam 10 kilo... No okej, na randkę trafila mi się sukienka z lumpeksu za 3 zł. Śliczna, ale więcej ubrań na mnie tam nie było... Po jakimś czasie nasza znajomość się rozwijała. Może więc sex??? Otwieram szufladę z bielizną a tam stare gacie i staniki... Nie oszukujmy sie bielizna 6lat + to nie bielizna :P. No nie na sex... :P To do lekarza nawet się nie nadawało...

    Ale wtedy sobie uzmyslowiłam jak bardzo żylam tylko dzieckiem, terapiami, autyzmem, padaczką, szpitalami... Ja nie istnialam... Przeciez to nie jest życie. Serio po to żyję? Po to zostalam matką????

    Dlatego moja rada dla mam, które maja "wyjątkowe dzieci". Nie dajcie sie zwariować...

    Co do wazektomii. Ojciec mojego dziecka tak bardzo bał się kolejnego, że nawet ze mną w jednym łóżku nie spał. Lub spał, ale wchodził do sypialni, gdy ja juz np. mocno spalam... Dla niego ani metody npr, ani gumki, ani nic nie było dość przekonujące by odważyć się na seks. Tabletek nie mogę ze względu na zakrzepicę. Związek się rozpadł. Oczywiście nie tylko dlatego, bo problemów było od groma... Ale jestem pewna, ze gdyby była bliskość, byłoby mniej frustracji. Ja się czułam odrzucona, niekochana, brzydka... To naprawdę nie pomaga gdy chcesz ratować związek. Więc w moim odczuciu ten zabieg to nie kaprys.
    --
    •  
      CommentAuthormilkycia
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    Dlatego popieram to co napisala Gabcia - gdyby Elfika dodala po zbiorce ze pieniadze sa i wystarczy nawet na dodatkowy zakup - nie byloby tej potyczki - uczucia osob ktore sie dorzucily byly by wynagrodzone...
    •  
      CommentAuthorJaheira
    • CommentTimeMar 2nd 2019 zmieniony
     permalink
    Kto chciał, mój wpis zrozumiał. Kto chciał odwrócił kota ogonem wrzucając w me usta kłamstwo i oszczerstwo...
    Nie sądziłam natomiast, że na tym forum jest cenzura i osoby, które są równiejsze i mogą wartościować moje wypowiedzi, ich częstotliwość oraz to czy są na nie miejscu czy nie....
    Jak zwykle zabrakło tych wszystkich głosów podczas ubiegłotygodniowej, gorącej, wręcz wulgarnej dyskusji na innym wątku.

    Ja niezmiennie wspieram rehabilitację Klary, bo tak. Bo odkąd Daria napisała, że urodzi chore dziecko, zwyczajnie unoszę się ponad to, co nas dzieli, bo umiem, bo potrafię... Przeżywam każdą złą diagnozę i cieszę się z każdego dobrego wyniku.... Podobnie jak u innych dziewczyn, które mają chore dzieci....
    I tak, uważam, że dużą niefrasobliwością jest planowanie zabiegu już, teraz, zaraz, gdy jednocześnie wyraża się żale, że być może nie starczy dla dziecka na rehabilitację (na drugi turnus).
    Jak napisałam wcześniej, nigdy nie stałam po stronie tych, którzy uważają, że się rodzicom dzieci niepełnosprawnych nic nie należy, że tylko worek pokutny, suchy chleb i woda. Wręcz odwrotnie!
    Porównywań przytaczać nie będę, bo jestem pewna, że zostaną zrozumiane zbyt dosłownie i rozpętają kolejną burzę.

    Powtórzę- kto chciał, mój wpis zrozumiał. Na resztę wpływu nie mam i jakoś mi to w życiu nie przeszkadza.
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMar 2nd 2019 zmieniony
     permalink
    Jaheira: mogą wartościować moje wypowiedzi, ich częstotliwość oraz to czy są na nie miejscu czy nie....


    Tak samo jak Ty miałaś prawo dodać pierwszy wpis ja mam prawo się z nim nie zgodzić, ocenić negatywnie i uznać go za bezpodstawny.
    Jeśli wg Ciebie to jakakolwiek cenzura to nie mam pytań :devil:
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeMar 2nd 2019 zmieniony
     permalink
    Jah, a kiedy Daria ma planować zabieg? Jak znowu pieniędzy nie będzie? Przy dziecku z zaburzeniami zawsze pieniądze na rehabilitację będą konieczne i za każdym razem jak wpadnie ekstra kasa to będzie szła właśnie na nią. Teraz trafiła się zbiurka by dziecko miało turnus i jeżeli wpadł dodatkowy pieniądz to mnie akurat nie dziwi, że pójdzie na wazektomię. Bo się trafił fart.... Logiczne zatem że był to bodziec by załatwić mężowi zabieg.
    --
    •  
      CommentAuthormilkycia
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    A wiecie co mnie wkurza - wczoraj pani z przedszkola zrobila spotkanie z rodzicami, bo jest klopot - dzieciaki mialy jechac na wycieczke do manufaktury czekolady, ale wojt nie chce zasponsorowac autokaru, wiec koszt wycieczki z 20zl wrosl do 35zl - i kilku rodzicow zrezygnowalo z tego wyjazdu bo "za drogo"...
    Wiec pytam sama siebie na co idzie to 500+, czy wladnie z tych srodkow nie powinny dzieci miec zapewnione atrakcje szkolne?
    My tego swiadczenia nie dostajemy, oboje z mezem ciezko pracujemy by corce cos odlozyc, a tu kasa sama wchodzi do kieszeni i jeszcze 1 wypad w semestrze to zbyt drogo... Brrrrr
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    Milk, my nie siedzimy w portfelach tych ludzi. Może mieli pilniejsze wydatki? Może wynajmują mieszkanie i zostaje niewiele? Nie nam to oceniać.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMar 2nd 2019 zmieniony
     permalink
    Else: a kiedy Daria ma planować zabieg?

    ta wazektomia jest planach od dawna. nawet nie pamiętam ale od roku przynajmniej. ale tak jak piszesz, zawsze coś.
    spoko, 3 dziecko to żadna sztuka. tylko ja do 3 dziecka nie mam sił fizycznych i psychicznych. a mam 2 dzieci, które teraz mnie potrzebują. młodsze to nawet nie muszę mówić jak bardzo, starsze tak bardzo ucierpiało przy młodszym, że ma objawy depresji. w wieku kurwa 9 lat! jest już wyznaczona wizyta u psychiatry, która zapewne skończy się antydepresantami bo ona nawet nie nadaje się do rozpoczęcia psychoterapii...
    ja od września coraz bardziej mam rozpieprzony cykl. doszłam już do takiego momentu, że potrafiłam 3 tygodnie trzymać Huberta z daleka żeby tylko nie zaciążyć to się to na nas źle odbiło. hormonów brać nie będę bo nie mogę, gumki mnie uczulają. nawet zmiana na skyn pomogła na chwilę. o uczuciu wkurwienia a nie spełnienia nie wspomnę. pomiary mijają się z celem bo rano ja nie wiem jak się nazywam gdzie i w jakiej pozycji jestem. zresztą potrafią mi się popieprzyć dni cyklu mimo kilkukrotnego sprawdzania w aplikacji. więc czy go kijem, czy go pałą wazektomia wychodzi jak w mordę strzelił. szczególnie teraz kiedy w poniedziałek powinnam była dostać okresu a miałam jedynie plamienie/brunatny śluz. w piątek miałam podwyższoną poranną temperaturę i negatywny wynik testu ciążowego. współżyliśmy z zabezpieczeniem. okresu dalej brak. stres milion. do tego stopnia, że byłabym w stanie usunąć ciążę!

    a że mam żal jakiś tam o to, że zbiórka stoi? no trudno nie mieć jak się patrzy jak np prawie 16 mln pln wpada w weekend tylko dlatego, że ktoś zginął. tylko proszę sobie nie interpretować jako wycieranie gęby zmarłym bo tak nie jest. no ale cóż, moje dziecko nie umiera.
    wiecie ile faktycznie zebraliśmy?
    1800zł. ja wpłaciłam pierwsze 20 zł, moi rodzice po 50. i mój mąż 500 żebym się nie martwiła!!! tak pieniądze przeznaczone na rozwój firmy wpłacił. od tej kasy, która widnieje na stroni zbiórki jeszcze odejmijcie 7,5% kosztów...

    Ewa, skasuj lepiej info o prywatnej szkole o Ci za jakiś czas to wytknął. Monika Ty też nie pisz, że masz faceta bo przecież nie masz prawa być szczęśliwa.


    Jahe, a ty obłudnico obrzydliwa przestań sobie mną gębę wycierać. i już się tak nie wywyższaj tym wsparciem jakie niby dajesz bo ja go nie wiedziałam.
    zapomniałaś mi wypomnieć, że pokoje dzieciom teraz robiłam. a to też kasa. dla niewtajemniczonych na raty w ikei brałam bo dawali 0% a tam wiadomo, że nikt nie sprawdza zdolności.

    i może zaleci przedszkolem, ale w dupie to mam już. ta szanowna pani co ma tendencję do przypierdalania się do mnie na forum od czasu do czasu pokazując jaka to ona jest ponad wszystkim i pełna kulturka....
    kiedyś robiłam porządki na forum i mozolnie kasowałam swoje wpisy. taką fazę miałam. lata świetlne temu była dyskusja na wózka. już nie pamiętam czy odnośnie koloru czy wagi wózka. w każdym razie odnalazłam szepty jahe do mnie, że ona się ze mną zgadza! takich szeptów było kilka. a potem zaczęła się oficjalna jazda po mnie.
    była też niedawno propozycja, również szeptem, spotkania przy okazji pobytu w zabajce. bardzo mi było miło z tego powodu, niezależnie od tych jazd na forum bo ja nie skreślam ludzi od tak. ale w takiej sytuacji podziękuję. nie chcę by znów moja szczerość była wykorzystana przeciwko mnie.

    Hyde, na podstawie twoich wpisów też można ocenić, że nie specjalnie cię stać na 3 dziecko i z boku wygląda ono jak faneberia.


    jest mi potwornie przykro. nie macie pojęcia jakie upokorzenie czuje się przy zakładaniu zbiórki. nawet 1% jest obciążeniem. ale mimo to nie czuję się oszustką.
    jak komuś bardzo nie w smak to poproszę o dane ile i gdzie mam zwrócić. tylko dla weryfikacji poproszę datę i kwotę bo nie znam wszystkich nazwisk wpłacających.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    ja
    elfika: jest mi potwornie przykro. nie macie pojęcia jakie upokorzenie czuje się przy zakładaniu zbiórki. nawet 1% jest obciążeniem. ale mimo to nie czuję się oszustką.

    ja cie rozumiem tutaj doskonale. Jest mnostwo ludzi, ktorzy wahaja sie, czy w ogole starac sie o orzeczenie o niepelnosprawnosci. Bo to juz napietnowanie. ja mialam opory zakladajac konto w fundacji, dopiero w tym roku wrzucilam na swoja strone fb, bo mi tez jakos tak wstyd "zebrac", prosic, i wlasciwie tez przyznac sie otwarcie - tak, moje dziecko jest niepelnosprawne. tak, mamy terapie, specjalna szkole itd itp.
    Wczoraj czytajac te gownoburze powiedzialam do mojego partnera, a mielismy jechac dzis do spa, moze pojedziemy, nie wiem, ze strach wrzucic na fb;-P Z jednej strony czlowiek chcialby sie "pochwalic", ze tez zyje, ze robi cos fajnego, a nie tylko patrzy jak sie inni korzystaja z zycia, podrozuja itp, a zdrugiej mowie mu - teraz, przed rozliczeniami 1% to strach bo nikt nie da jak zobaczy jak sie nam dobrze powodzi, pierwszy raz w zyciu spa to przeciez taki luksus, a przy tym dziecko niepelnosprawne.
    kazdy ma inne priorytety - jeden kupi auto za 50 tys, i wozi sie nawet do warzywniaka obok, inny zaoszczedzi na tym, a bedzie poruszal sie mpk.
    Jeden lubi miec ladnie w domu, inny kupi sobie dobry rower a w domu ma stary dywan, ktory blaga o litosc.
    Jeden zrobi co miesiac paznokcie u kosmetyczki, inny pomaluje sam w domu, a te kase przeznaczy na restauracje.
    Nie nam wnikac na co kto wydaje i jakie kto ma priorytety.
    ja tez czasem jak czytam, na co ktos wydaje to zakrawa mi na fanaberie, zeby o glupocie nie powiedziec i braku logiki, ale to nie moja kasa, nie moje zycie.
    Moim zdaniem turnus Klary tez nie jest zabiegiem ratujacym zycie. I bez tego Klara ma zapewnione na pewno multum terapii, pewnie czesciowo na NFZ. I wg mnie osobiscie taki turnus to cos ekstra, fajnie jak ludzie pomoga jej w tym wziac udzial. Ale czytajac zbiorke nie odebralam pisania elfiki jako proszenia, blagania, zebrania. Chyba tam w miare wprost bylo napisane, ze na taka ekstra rzecz nie jest ich ot tak po porstu stac. I nie jada do Turcji/egiptu czy na kanary za 6 klockow, tylko na turnus, gdzie trudno tez mowic o jakims szalenstwie i wypoczynku, a raczej matka sie ujedzie, a dziecko napracuje.
    kasa ze zbiorki nie pojdzie na nic innego, bo potrzebne sa imienne fv, orzeczenie, opis zasadnosci, czesto skierowanie od lekarza. wiec nawet tu sie trzeba nalazic i natrudzic, zeby w ogole te kase ktos z tego konta zechccial przelac ( w tych wypadkach chyba od razu na konto zabajki).
    -- ;
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    Daria, ale ja już usłyszałam słowa krytyki że sobie życie układam od nowa i to od bardzo bliskiej mi osoby. Tymczasem tak naprawdę psychiatra Dawidka odkąd się nami zajmuje ciągle mi sugerowała, że dla dobra dziecka fajnie by było gdybym kogoś miała, szczególnie, że Dawid nie ma kontaktu z tatą. Dla dobra jego rozwoju emocjonalnego i spolecznego ten facet w naszym życiu jest jak terapia. Więc mam w nosie co kto na ten temat myśli, tym bardziej, że to naprawdę bardzo fajny facet. Tym żyję, tym się cieszę i nikt mi nie zepsuje humoru swoją krytyką.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    Ewasmerf: I bez tego Klara ma zapewnione na pewno multum terapii, pewnie czesciowo na NFZ.

    no właśnie nie ma.
    w czd lekarze nie widzą potrzeby. mamy obecnie tylko wwr - psychologa i logopedę bo nam pani od si odpadła z racji stanu przedzawałowego. prywatnie nie ma miejsc. Bianka musi do września poczekać aż będą miejsca w ppp. jesteśmy właśnie w trakcie diagnostyki w ppp i wie z rozmowy z terapeutką, że ma spore zaburzenia. ale jej np nie boję się tam dać, a Klarę owszem po akcji z si i logopedą. czekamy na tyflo z za życiem bo reszta jest zwyczajnie do dupy i przynosi więcej szkody jak pożytku. reszta to moja codzienna praca. od września przedszkole specjalne przy ośrodku szkolno-wychowaczym. po powrocie z zabajki w zależności od reakcji mamy w planach hipoterapię.
    w samej zabajce poprosiłam o pokój w starej części bo nowa to +300zł a jeszcze czeka nas nocleg w Toruniu - wczoraj znalazłam za 160 zł, no nie dam rady ciurkiem jechać by dojechać do 13 bo to jest 380 km i ponad 5h jazdy.

    Treść doklejona: 02.03.19 14:37
    Else: Więc mam w nosie co kto na ten temat myśli, tym bardziej, że to naprawdę bardzo fajny facet. Tym żyję, tym się cieszę i nikt mi nie zepsuje humoru swoją krytyką.

    i baaardzo dobrze. ja się bardzo cieszę z tego tytułu i podzielam zdanie psychiatry.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    wiecie co, ja tak dumam nad tym wszystkim i nie rozumiem za bardzo, czy to o te wazektomie chodzi? przeciez to nie powiekszanie biustu czy liposukcja.
    czy chodzi o to, ze niby taka bieda a tu nagle 2 tys sie znajda?
    czy chodzi o to, ze uwazacie, ze elfika klamie, ze nie ma, zeby was ponaciagac a ma? niech fraajerzy poplaca.
    Bo niby nikt matce niepelnosprawnego dziecka nie zaluje niczego.
    czemu sie tak niektore z was oszukane czuja?
    gdybym wplacila a okazalo by sie, ze elfika jedzie sobie na AI do purtagualii na wakacje z cala rodzina, to by mnie strzelilo, ale no kur..a, to jest tylko wazektomia, ktora realnie biorac zwroci sie po okolo roku uzywania gum. wg mnie ta wazektomia to rozwaga i rozsadek, zwlaszcza w sytuacji, kiedy sie ma juz jedno dziecko niepelnosprawne. I swoja droga w niektorych przypadkach powinna byc refundowana wrecz.

    Treść doklejona: 02.03.19 17:35
    i wiecie co, mierzi mnie ta hipokryzja wszedzie.
    od kiedy jestem na forum probuje sie udowodnic wyzszosc parowki nad keczupem. dyskusje o dzieciach, o zdrowej zywnosci, jedna drugiej by oczy wydlubala bo probuje sie kreowac na lepsza matke.
    wszyscy jada na pis, ale pincet to kazdy bierze, nikt okiem nie mruga, no bo jak daja to czemu nie.
    jak kiedys napisalam, ze rozliczam sie jako samotna matka to jakbym przestepstwo jakies popelniala, a wystarczy poczytac interpretacje i orzeczenia.
    ale juz np. namawianie do zakupu i zwrotu towaru na fv jest ok, tu nikt nie wytknal zwyklego ludzkiego oszustwa.
    polowa niewierzacych, ale chrzcaca dla swietego spokoju matki i babki.
    moze ja teraz wywoilam gownoburze, ale naprawde rzadko sie juz tu udzielam, jak czytam to sie najczesciej smieje, co z tego wyniknie, bo to istny cyrk.
    zreszta pamietam na forum, jak sie okazalo ze elfika bedzie miala niepelnosprawne dziecko. juz nie pamietam, czy ktos jeszcze oprocz mnie potrafil stwierdzic, ze by takie dziecko usunal. kazdy trzymal kciuki, podziwial itd. A ja w dupie mam taki podziw. Bo prawda jest taka, o czym teraz elfika pisze, ze teraz to sie czlowieku mecz sam.
    Eldika sama dobrze wie, ze mnie z jej swiatopogladem w ogole nie po drodze, chamstwa tez nie lubie, wyzywan, i w zasadzie w malo czym sie z nia zgadzam, ale no nie kumam uczepienia sie tej wazektomii. Elfiko, bez urazy i obrazy, ale moze powinnas zbiorke zrobic na wazektomie wlasnie, a nie na turnus, na jakims crowfundingu, ludzie lubia jasne cele.
    W sumie skoro wazektomia to fanaberia to moze lepiej zrobic sobie 3, 4 czy 5dziecko. Nie majac srodkow, ale co tam, z picet tez sie wyzyje, jakos to bedzie. malo tu takich, ktore sie obsmarowuje na privach czy szeptach, ktore "produkuja dzieci" i zyja na koszt podatnikow.
    -- ;
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    Ewa, ja już napisałam co o tym sądzę więc trochę teraz roztrzasasz po proznicy,. Dla mnie na etapie potrzeb dziecka (co z badaniem wzroku itd tymi za 1,5 tys?) sygnalizowanymi przez matkę? Tak, każdy ma prawo do własnych przemyśleń i moje nie wypadły w tym przypadku pozytywnie. Wazektomia jest na równym poziomie z Twoim "wyjazdem do Portugalii". Widocznie każdy ma inny koszyk potrzeb podstawowych i "innych".

    Else, może czas zweryfikować słowo "bliscy" albo znajomych po takich słowach. Bo jeśli to nie matka lub ojciec to resztę naprawdę bym poważnie przemyślala.

    Treść doklejona: 02.03.19 17:37
    A co ma hipokryzja wspolnego w tej sprawie bo nie rozumiem 😂
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    Dla mnie akurat wazektomia jest bardzo rozsadnym,logicznym i uzasadnionym pomyslem.no ale wg niektorych to elfika po pristu powinna unikac seksu i tyle.bo tez ostatnio czytalsm jak to super unikac seksu w fazie plodnej i zajac sie sprzataniem i majsterkowaniem.
    -- ;
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    Skoro jest się na forum to masz prawo pisać swoje przemyślenia i pozwólcie na to innym. Bez obrażania, wyzywania. Przemyślenia i odczucia wolno mieć każdemu. Tylko czy to musi być powodem eskalacji agresji? Elfika ma krótki lont, szybko wybucha emocjonalnie wali bez namysłu więc już chyba przyzwyczaiłam się do jej wypowiedzi co nie znaczy, że mnie nie mierzwia.

    Ewo, czy ktoś Cię zwyzywal za Twoje wolne myśli o aborcji? Nota bene przy innej sprawie też mówiłam, że nie byłbym w stanie mieć w sobie tyle heroizmu i wybrałbym aborcję. Po co ten cały kubeł w ostatnim poście? Jesteś dorosła, daj powietrze innym bez wyolbrzymiania.

    Elfika przemyślenia może mieć jakie chce i nikt jej tego nie broni. Ale ludzkie odczucia mogą być różne i ile ludzi tyle opinii. Może poprostu trzeba to przyjąć na klate i żyć dalej bo na szczęście tego nam nikt nie zabroni :cool:
    --
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeMar 2nd 2019
     permalink
    no to efika przyjela na klate. jak sie ktos czuje wycyckany jako frajer to niech poda nr konta, elfika zwroci z wlasnych pieniedzy, bo z fundacyjnych nie jest w stanie.
    -- ;
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.