Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMay 9th 2018
     permalink
    właśnie skończyłam spódnicę dla Bianki. jeszcze tylko dla Klary i dla mnie i możemy jechać na wesele ;)
    1
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorbonim
    • CommentTimeMay 10th 2018
     permalink
    Ooo eldika super
    Jak robilas?? I jaki tiul kupilas? Ja raz robilam z tiulu takiego na waskich rolkach miekki i cale sie skrecaja.. beznadzieja
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMay 10th 2018
     permalink
    też brałam w rolkach, tylko ja brałam z brytyjskiego ebaya midium soft, którego nie ma na allegro czy jakichkolwiek sklepach z materiałami, czyli taki z jakiego robią spódnice, które znalazłam na etsy, i które mialam pierwotnie brać. jednak stwierdzilam, że za 3 z przesylką za ponad 800 zl to trochę za dużo i stwierdziłam, że zrobię sama :)
    wzięłam 6 rolek 15 na 90m z groszami (100 jardów) co mnie kosztowalo z przesyłką i kosztami bankowymi 280 zl :)
    a robię wersję bez szycia czyli na te pentelki na gumce z taśmą satynową. na tiulu czy samej gumce kiepsko wygląda. no i ofc do poprawki bo wyszło za ciasno ale jak na pierwszy raz i tak jestem zadowolona :)
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorbonim
    • CommentTimeMay 10th 2018
     permalink
    Oo super. Dzieki za info. A wyszla super. I ten tiul taki jakis delikatny z wygladu
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMay 10th 2018
     permalink
    Serio Elfika się w taką kieckę wbijesz?? :shocked:
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMay 10th 2018
     permalink
    No taki jest plan Teo, tyle, że dla mnie ciut większa ;) a jak będę wyglądała jak idź stąd to mam już plan b ;)
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorElyanna
    • CommentTimeMay 10th 2018
     permalink
    no śliczne te tiule dla małych dziewczynek, i kolor super, różem rzygam dalej niż widzę, a końca fazy na to nie widać (i druga zaraz dorośnie do tego wieku o.O ) ale nie wiem czy ubrałabym tiula na osobę powyżej 12-14 roku życia :P Chociaż skoro modelki wysokie patyczaki też spoko wyglądają... no, no... odważnie elfika, odważnie :shades:
    --
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTimeMay 10th 2018
     permalink
    Bierz plan B, w tym dobrze wyglądają tylko dzieci i chude nastolatki...😂
    --
    •  
      CommentAuthorElyanna
    • CommentTimeMay 10th 2018
     permalink
    mój ostatni hit, również cenowy (i ukochana klasyka ;]) to ta sukienka: http://www.orsay.com/pl-pl/rozkloszowana-sukienka-z-koronka-470119388000.html Materiał się super układa, nie gniecie, podkreśla talię, biust super wygląda, bo ładny dekolt, prosta i elegancka. Tylko kolory słabe, niebieski sztuczny a czerwień zbyt krzykliwa.

    P.S. nie mam nic wspólnego z tą firmą :P
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMay 10th 2018
     permalink
    Elyanna: i kolor super, różem rzygam dalej niż widzę

    żeby było śmieszniej w Pl nie do dostania szara, tiulowa sukienka. na ebayu już tak.

    Gabcia_I: Bierz plan B, w tym dobrze wyglądają tylko dzieci i chude nastolatki...😂

    nie prawda. temat zgłębiam od bardzo długiego czasu i np na pintereście można znaleźć pełno przykładów lasek w wersji plus size [44 żeby nie było...] w tiulowych spódnicach, które wyglądają dobrze.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorask28
    • CommentTimeMay 10th 2018
     permalink
    Ja tez uwazam, ze taka spodnica nie tylko dla dzieci i "anorektyczek".
    Gdy nie widzialam na wlasne oczy tez tak myslalam.
    Nie mowie, ze jest dla kazdego ale wszystko zalezy od sylwetki danej osoby.
    -- ,
    • CommentAuthorGabcia_I
    • CommentTimeMay 10th 2018
     permalink
    Czekamy zatem na zdjęcia Elfika
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMay 10th 2018
     permalink
    Ja nigdy nie widziałam kobity w takim tiulu ale skoro mówisz że chodzą to widać jestem sto lat do tyłu :smile:
    Aż z ciekawości obczaje bo do tej pory myślałam że tylko dzieci w takich chodzą.
    --
    •  
      CommentAuthorserratia
    • CommentTimeMay 10th 2018
     permalink
    Myślę, że wysokie obcasy do tej spódnicy z tiulu zrobią robotę :bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMay 10th 2018
     permalink
    Gabcia_I: Czekamy zatem na zdjęcia Elfika

    ale to najwcześniej za 2 tygodnie bo czekam na jedwabną bluzkę do tej spódnicy.

    serratia: Myślę, że wysokie obcasy do tej spódnicy z tiulu zrobią robotę

    naet bardzo ale ja na 99% będę w płaskich sandałkach :P


    okazało się, że nic nie jest za ciasno tylko wstążkę trzeba było rozwiązać :shamed::tongue::wink: dłubanie do 2 w nocy zrobiło swoje ;P

    1
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorElyanna
    • CommentTimeMay 10th 2018
     permalink
    wow, no dla mnie spódnica mega, profesjonalna robota; wiadomo, jak bluzka, włos i but będzie odpowiedni, ale ja już widzę ten efekt :D
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeMay 10th 2018
     permalink
    a najlepsze jest to, że przy tej jednej spódnicy stosunku do tej, którą w pierwszej chwili chciałam zamówić sztuk 3 zaoszczędziłam 200zł.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeMay 11th 2018 zmieniony
     permalink
    Super spódnica Daria!!!
    Ja niestety, z racji nieposiadania córki, nigdy nie doświadczę przymusu/chęci zrobienia takiego cuda :wink:
    Ale od zeszłego roku szwagry mają córkę (pierwsza dziewczynka w najmłodszym pokoleniu, po 6-ciu chłopakach) - właśnie nabyłam dla niej (w czerwcu skończy roczek) sukieneczkę letnią żółto-białą. Odzieży w kolorze różowym (ale i czerwony czy fioletowym) nigdy ode mnie nie dostanie :cool:
    .
    .
    Klara - mistrz drugiego planu :tooth:
    --
    •  
      CommentAuthorElyanna
    • CommentTimeMay 11th 2018
     permalink
    marion, ja swoim też nie kupowałam, do czasu aż starsza nie chciała się rano ubrać w nic, bo nie było akurat nic różowego. Niech się ubiera w jakie kolory jej się podoba, minie (chyba:P). Na pewno nie będę jedną z tych matek, które planują "stylizacje", zgodne z ich poczuciem estetyki, tylko ZARA czy inne stylowe sklepy, modne beże, blade róże, szare, i żadnej Elsy czy Biedronki... Gdzie w tym beztroska i radość dzieciństwa? moje tak harcują w domu i po dworze, że czasem getry z dziurami po 2 użyciach do kosza idą :P
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeMay 11th 2018 zmieniony
     permalink
    Ja wiem, że różu bym nie kupowała. Nie i już :bigsmile:
    Chłopcom też sporadycznie kupuję coś niebieskiego - jak tylko jest wybór kolorystyczny spodni, koszulki czy kurtki, to wybieram inny niebieski. 90% niebieskiej garderoby mają w spadku po kuzynach.
    --
    •  
      CommentAuthorserratia
    • CommentTimeMay 11th 2018
     permalink
    moje laski dostają różowe ubrania w spadku,też nie kupuję :) starsza jak się sama ubierze do przedszkola, to w sumie mogłaby od razu i w cyrku występować, ale nie ingeruję, nie krytykuję - bardziej boję się, ze zostanie wyśmiana przez inne dzieci, ale to raczej nie ten etap.
    --
    •  
      CommentAuthoreveke
    • CommentTimeMay 11th 2018
     permalink
    marion: Ja wiem, że różu bym nie kupowała. Nie i już


    nawet jakby dziecko bardzo chciało?

    bo w pewnym momencie kończy się etap pod tytułem mama wybiera.... jak moja Ninka wchodzi do sklepu i ja patrze na dane sukienki czy rzeczy w odcieniach neutralnych , a ona mocno chce tą najbardziej jaskrawo różową "mamo , proszęęęę" no to ja sobie nie wyobrażam.... jest osobną jednostką, jeśli ma ją to cieszyć to czemu nie...

    ale mnie w ogóle razi wystylizowanie dzieci w ubranka jak dla dorosłych (czyli bez żadnych motywów, bez koloru) i mi się wierzyć nie chce , że takie dzieci nie mają ulubionych bajek, bohaterów i rzeczy takich nie chcą
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeMay 11th 2018 zmieniony
     permalink
    Ev
    Ja nie stylizuję moich na dorosłych - absolutnie. Nie mam nic przeciwko odzieży z ulubionymi bohaterami bajek - moi chłopcy maja sporo z Angry Birds, Zyg Zakiem McQuinnem, Psim Patrolem, czy pociągiem Tomkiem.
    I Elsa u córki też by przeszła - ale może być przecież nadrukowana na koszulce białej, żółtej, turkusowej itp.

    Ja nie mam żadnego problemu z kupnem odzieży, bo chłopcy ubierają to, co ja im kupię. Nie chodzą ze mną po sklepach i nie wybierają sami (Fryc to jeszcze nie ten poziom, ale Henry już by mógł, jednak zlewa temat i zdaje się na mnie). Pewnie z córką by było inaczej - ale nie dowiem się :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeMay 11th 2018
     permalink
    A mnie bardzo denerwuje, że wszystkie albo większość ciuchów są z czymś - a to kotek, a to kwiatek, a to inna duperela. Każdy ma swoje poczucie estetyki i chyba warto dziecko od najmłodszych lat ukierunkowywać :) Co nie przeszkadza, żeby nosiło koszulki czy getry w ulubionym bohaterem.
    I jeszcze mi się przypomniało - nienawidzę świecących butów. Jak ktoś obdaruje takimi mojego synka to uduszę ;)
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
    • CommentAuthorszonik1
    • CommentTimeMay 11th 2018
     permalink
    Posiadanie córki zmienia optykę co do różu i świecących butów...co z tego że ja bym nie kupiła, ale moje dziecko tak! Więc kupuję, to ona ma być zadowolona,ma 6 lat i coraz częściej argument "A Hania to ma" się pojawia.

    Treść doklejona: 11.05.18 10:50
    No i ona autentycznie lubi różowy kolor, więc co będę ją przekonywać np.do granatu.
    •  
      CommentAuthorobe
    • CommentTimeMay 11th 2018
     permalink
    No nie kupię dziecku butów w których świeci się podeszwa tak samo jak nie kupię mu np. tarantuli ;) I argument, że ktoś ma mnie nie przekonuje. Sąsiad ma mercedesa i co z tego?
    -- Swoje trzy grosze każdy uważa za najlepszą mo
    • CommentAuthorszonik1
    • CommentTimeMay 11th 2018
     permalink
    Ubiera się sama od 2 lat, tj.decyduje, co założy do przedszkola czy w weekendy. Sama też wybiera ubrania w sklepie, stosowne do pory roku. Widać, że wygląd i strój są dla niej ważne.
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeMay 11th 2018 zmieniony
     permalink
    szonik1: coraz częściej argument "A Hania to ma" się pojawia

    Dla mnie to nie argument.
    A co, gdy kiedyś Hania jako nastolatka przekłuje sobie język, albo zrobi dziarę, a córka Ci powie "ja też chcę, bo Hania to ma", to też jej nie odmówisz?
    obe: mnie bardzo denerwuje, że wszystkie albo większość ciuchów są z czymś - a to kotek, a to kwiatek, a to inna duperela.

    My mamy sporo koszulek w paski, w kratkę, albo tylko z jakimś napisem, często wesołym.
    --
    • CommentAuthorszonik1
    • CommentTimeMay 11th 2018
     permalink
    Ja też tak mówiłam, gdy miała rok-3 lata. Potem poszła do sklepu i widać było, że te buty to autentycznie są dla niej super. To co, nie kupilabys? Takie sytuacje po prostu trzeba przeżyć, teoria jest wspaniała tylko w teorii:))
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeMay 11th 2018 zmieniony
     permalink
    szonik1: te buty to autentycznie są dla niej super. To co, nie kupilabys?

    Nie, nie kupiłabym.
    Miałam ta ze 2-3 razy ze starszym synem, że jakieś buty chciał, ale nie podobały mi się (autentycznie paskudne). Przekonałam go do innych.
    --
    • CommentAuthorszonik1
    • CommentTimeMay 11th 2018
     permalink
    Akurat w tej sytuacji taki argument biorę pod uwagę. Szkodliwość społeczną świecących butów jest znikoma, po co kruszyć o taką bzdurę kopie? Wolę tracić energię na przekonywanie jej do innych, istotnych kwestii.
    •  
      CommentAuthorask28
    • CommentTimeMay 11th 2018
     permalink
    Moje dziewczyny maja bardzo malo rozowych ubran, na je dwie to zaledwie pare sztuk.
    Alé naprawde nie rozumie tych mam, ktore nogami i rekami zapieraja sie przed jakimkolwiek skrawkiem rozu, na serio.
    Nie mam tu na mysli tez rozowego od czubka glowy po stopy!
    .
    Wg mnie to my dorosli robimy z tego "wiekszy" raban.
    Patrzac na moje dziewczyny to (starsza oczywiscie) chce czasem zalozyc cos z rozem alé to ledwie moze 2 razy do roku NP jak ma byc bal w przedszkolu.
    Na codzien maja brazy, granaty, szare, fiolet ciemny.
    Jakos starsza nigdy nie zwracala na to takiej uwagi....
    Moze dlatego, ze ja nigdy nie robilam z tego wielkiego halo.
    .
    Jeszcze tylko wtrace jak mnie a raczej nas mama ubierala.
    Nie mielismy kolorowych ubran jak inne dzieci a raczej neutrale. I nie dlatego, ze nie bylo na to, co to to nie.
    I powiem Wam, ze generalnie nie przeszkadzalo mi to.
    Czasem tylko marzylam by np. na bal choinkowy mama kupila kolorowe.
    Nie mialam z tym problemu, byly jednak w moim "malym zyciu" momenty gdzie chcialoby sie wygladac inaczej.
    Nigdy nie mowilam o tym rodzicom alé jak kolezanki przychodzily na bal na kolorowo byl moment zalu.
    Rodzicom nie mowilam bo ubranie nie stanowilo dla mnie najwyzszej wartosci jak to dzisiaj czasem bywa.
    .
    Moze warto wiec czasem zrobic dziecku w wyjatkowej dla niego chwili wyjatek i od " wielkiego dzwonu" ubrac inaczej, nawet w ten "swinski roz"??
    .
    A i co bedzie jak te corki dorosna i zaczna same decydowac w co sie ubrac???
    NP przekornie znienawidzony przez matke roz, gdy nigdy nie mogly go ubrac:smile:?
    -- ,
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeMay 11th 2018
     permalink
    ask28: Alé naprawde nie rozumie tych mam, ktore nogami i rekami zapieraja sie przed jakimkolwiek skrawkiem rozu, na serio.

    Do mnie pijesz ? :bigsmile:
    U dziewczynek bez róży się raczej nie da - zawsze znajdzie się jakiś różowy dodatek: nadruk, kokardka, lamówka itp. Chodzi mi właśnie o okropny, natarczywy róż od głowy po stopy. Widzę bardzo dużo tak ubranych, szczególnie niemowlaków i kilkulatek - wg mnie brzydko to wygląda.
    Sama ma kilka różowych ciuchów, ale łącze je z innymi kolorami (biel, czerń, szarość) i nie rzucają się w oczy.
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeMay 11th 2018
     permalink
    A widziałyscie ile dorosłych kobiet nosi się we wściekłym różu? ;) Z tego się wyrasta przed końcem podstawówki ;)
    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeMay 11th 2018
     permalink
    Po co się szarpać o róż, skoro większość dziewczynek z niego wyrasta szybciej niż nam się wydaje? Moje panny już dawno wyrosły z różowych klimatów. Tudzież z ubrań z nadrukami typu bohaterowie kreskówek. Co mnie ucieszyło, mimo że nie zabraniałam im nigdy wybierać takich kolorów, jakie chciały.
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeMay 11th 2018
     permalink
    Tak, młodzież w różach już nie gustuje.

    Nie wiem z jakim skutkiem, ale jestem pewna, ze mając córkę, starałbym się różu kupować jak najmniej :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorask28
    • CommentTimeMay 11th 2018
     permalink
    Nie Marion, nie do Ciebie ogolnie rzecz biorac.
    Zreszta wiem, ze Ty nie masz corki a synkow.
    .
    Ja uwazam, ze da sie bez rozu naprawde.
    Trzeba tylko szukac.
    -- ,
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeMay 11th 2018 zmieniony
     permalink
    ask28: Ja uwazam, ze da sie bez rozu naprawde.
    Trzeba tylko szukac.

    No da się!
    Ja lubię w lumpusiach szperać - i często szukając coś dla chłopaków, widzę takie cudeńka dla dziewczynek (0-4 lat) bez różu jakiegokolwiek, że mam ochotę kupić :bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMay 11th 2018
     permalink
    No więc jako matka dziewczynki chciałam napisać, że da się prawie siedem lat bez jakiegokolwiek skrawka różu.
    Tak na nią przelałam mą osobistą awersje do tego koloru, że wchodząc do sklepu nawet nie spogląda na takie ubrania. Bo gdyby się uparła i wyła to nie wiem, może bym uległa. Natomiast na szczęście nie muszę :wink:
    --
    •  
      CommentAuthorJaheira
    • CommentTimeMay 11th 2018 zmieniony
     permalink
    Z tym różem trzeba sobie odpowiedzieć na takie pytanie: Mam swój ulubiony kolor X, podoba mi się, jest dużo fajnych ubrań w tym kolorze.... Od dziś ktoś mi zabronił kupować rzeczy w kolorze X, bo tak, bo jemu się tak podoba. I jak się z tym czuję? Szczerze? Nie wydaje mi sie, żeby którakolwiek była zadowolona...
    Ja mojemu dziecku jakoś namiętnie różowych rzeczy nie kupowałam, ale tez i nie unikałam tego koloru. Do pewnego czasu było jej to totalnie obojetne, ale od pewnego momentu róż stał się ulubionym kolorem. I co? I nosi.... Bo ja sobie tez zwyczajnie nie wyobrażam, żeby ktoś mi nagle zabronił nosić spodnie w kolorze czarnym na rzecz koloru czerwonego czy białego, bo mam się dostosować do CZYJEGOS poczucia estetyki.
    --
    •  
      CommentAuthorbonim
    • CommentTimeMay 12th 2018
     permalink
    A ja kiedys gdy nie mialam corek nie znosilam różu patrzac na "rozowe male dzieci" i co? Moja starsza kocha RÓŻ. Pokoj ma w kolorze szarym i pudrowym różu. Czesc mebelkow tech w pudrowym a raczej bajkowym różu.. piaskownica tez w różu :cool: nawet dla siostry wybrala piekny rozowy wozek w szare kwiaty. Ciuchy tez wiekszosc chce w różu. I powiem Wam ze mnie nie przeszkadza. Niech sie cieszy tym "bajkowym rozem " :confused:

    Treść doklejona: 12.05.18 06:20
    Nawet suwaczki mam różowe :devil:
    I jak widac sporo dziewczyn również
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeMay 12th 2018 zmieniony
     permalink
    A moja córka ubiera się w każdy kolor. Nie boimy się różu ani czerni.
    Lubi też błyszczące akcenty, lubi jak na bluzeczce jest jakiś piesek czy konik.
    Jeszcze ma czas na subkultury czy Barbie fashion :)
    I tak szczerze, to nie rozumiem o co chodzi z tą nagonką na róż. Że co w nim złego? Że głupie lubą róż? Że wszystkie na różowo to głupio?
    Hmmm....
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMay 12th 2018 zmieniony
     permalink
    U mnie chodzi o to, że ja tego koloru po prostu nie dzierżę, jest przebrzydki, wstretny, obrzydliwy. Nie widziałam nigdy żadnego ubrania w tym kolorze, które było by ładne. W moim oczywiście odczuciu.
    Dlatego moja Nina nie ma nic.
    A że nigdy nie powiedziała "mamo kup, podoba mi się" to wnioskuję, że ten kolor jest dla niej zupełnie obojętny.
    Nie zna go od początku swojego życia, nigdy nic nie miała w różu, nie został jej odebrany nagle, po na przykład trzech czterech latach.
    Więc nie uważam, żeby jej psychika miała z tego powodu ucierpieć i żeby była jakoś wyjątkowo niezadowolona :cool:

    Podobnie jak nie cierpi z powodu tego, że nigdy nie spróbowała Pepsi oraz jako chyba jedyna w zerowce nie ma tableta i nigdy nie grała w Minecrafta :tongue:
    Są to dla niej tak naturalne rzeczy (bo nigdy nie miała) jak to,że ubrań różowych jej nie kupuje.
    Dlatego porównanie tego do odebrania nagle dorosłej kobiecie czegoś ulubionego jest moim zdaniem zupełnie od czapy.
    --
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeMay 12th 2018 zmieniony
     permalink
    Ale tu nie chodzi o jakieś rujnowanie psychiki.
    Tylko nie kumam tej awersji.
    Ja rownież nie lubię różu. Nie lubię fioletu, pomarańczowego, zielonego, brązowego, żółtego...
    Moja mama ubierała się kolorowo. Nawet nie pamietam kiedy była w czymś czarnym. Zawsze kiedy chodzimy na zakupy, to pokazuje mi kolorowe ubrania i złości sie troszkę gdy wybieram cos czarnego :)
    Tak więc jak ktoś ma swoje preferencje, to nic ani nikt nie jest w stanie ich zmienić.
    Natomiast ostatnio rozmawiałam z moimi dziecmi o kolorach.
    Dowiedziałam się, że dla mojej Leny wesołe, szczęśliwe kolory to różowy, żółty i fioletowy, dla Alana niebieski jasny, czerwony i zielony. A kolor czarny kojarzy im się z brudem pod paznokciami :rolling: , błotem i smutkiem.
    Więc tego...
    Dało mi to dużo do myślenia.

    Moje dzieci tez mają ze mną „przewalone”. Bo nie jedzą Chipsów, nie piją napojów gazowanych, nie maja swojego telefonu czy tableta, nie maja swojego ulubionego jutubera...
    Dla niektórych znajomych to dziwne, dzikie i niemożliwe...
    Ale też nie pragną tych rzeczy bo dużo rozmawiamy, wiedza o pewnych konsekwencjach np jedzenia chipsów, natomiast co przyniesie czas, tego nie wiem.
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMay 12th 2018 zmieniony
     permalink
    Ale czemu nie kumasz tej awersji?
    Nie masz tak, że coś wyjątkowo Cie obrzydza, nie możesz na coś patrzeć, czegoś wyjątkowo nie znosisz?
    Ja tak mam np z robakami, pająkami, pijanymi ludźmi oraz z kolorem różowym.
    Nie wiem czego tu nie kumać :wink::wink::wink:
    --
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeMay 12th 2018
     permalink
    Nie chodzi mi o to, że nie rozumiem tej awersji. Tylko dziwi mnie, że to powód do dumy iż Ninka też nie lubi różu.
    W moim odczuciu piszesz takim tonem, jakoby kazdy kto lubi róż to...No wlasnie kto?
    •  
      CommentAuthorJaheira
    • CommentTimeMay 12th 2018 zmieniony
     permalink
    IwonkaLA: Nie chodzi mi o to, że nie rozumiem tej awersji. Tylko dziwi mnie, że to powód do dumy iż Ninka też nie lubi różu.

    Tego tez nie rozumiem. Dla mnie to ostentacyjne udowadnianie czegoś całemu światu.

    Ja tez różu nie lubię. Tez miałam nadzieje, ze moje dziecko nie będzie go lubiło.... Ale, żeby od razu mo specjalnie obrzydzać?
    I moje dzieci tez nie maja tableta, tez nie grają w Minecraft, nie oglądają Gwiezdnych Wojen i innych filmów, na które maja czas.
    Ale żeby od razu demonizować róż na równi z tabletem?
    --
    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeMay 12th 2018 zmieniony
     permalink
    I rozumiem, że Ty możesz nie lubić koloru różowego przez co Ninka nie zna go zupełnie. Dla mnie to zrozumiałe w 100%.
    Tak dziwi mnie, ze musiałaby na Ciebie wywrzeć presję z jakaś nadzwyczajna mocą abys jej kupiła cos różowego. Tego mysle nie da się porównać do np awersji do pijanych ludzi.
    Dla mnie logicznym jest sprzeciw gdyby Ninka poprosiła o przystanięcie na ulicy bo Ona sobie chce żula pod ławka pooglądać, ale bronić sie recami i nogami przez różowa bluzką :shocked: dla mnie to dziwne.
    •  
      CommentAuthorask28
    • CommentTimeMay 12th 2018
     permalink
    Teo moja tez nigdy nie miala tableta w rece, ba nawet my nie mamy he, he, he.
    Jak jacys jaskiniowcy korzystamy z kompa albo na telefoni e.
    Nat od pol roku ma stary telefon w spadku po tacie (on dawno zmienil alé dopiero teraz uznalismy, ze moze sie nim bawic), taki z klawiatura do zabawy, bez karty.
    I jej to starcza- przynajmniej na dzis.
    -- ,
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMay 12th 2018
     permalink
    Piszę z dumą i wywyzszam się, że udało mi się wpoić Nince niechęć do różu? :shocked:
    Srsly?

    Hmmm no więc skoro tak to odbieracie, to nie pozostaje mi nic innego jak oddalić się z wątku , zwłaszcza że dzieci już i tak buty ubierają bo wychodzimy na spacer :wink: :wink:
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.