Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorIwonkaLA
    • CommentTimeMay 12th 2018
     permalink
    Nic o wywyższanie nie pisałam.
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeMay 12th 2018
     permalink
    O Teo, a ja się chciałam tylko z ciekawości zapytać czy jakby Ninka strasznie chciała i blagala to kupilabys ten róż? Tak z ciekawości czystej :)
    Mi się wydaje, że dzieci w jakimś stopniu przejmuja poczucie estetyki i gustu od rodziców. Ale grupa rówieśnicza ma znaczenie, w sumie im bardziej dziecko podatne na wpływy innych tylko większe.
    --
    •  
      CommentAuthorJaheira
    • CommentTimeMay 12th 2018
     permalink
    Ale, ze dorośli nie są podatni na wpływy? Przecież wystarczy wyjść na ulice i popatrzeć, żeby zrozumieć jakie są teraz trendy w modzie itp.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeMay 12th 2018
     permalink
    Taka awersja rodzica, niestety dla oczu tegoz rodzica może się niestety "nie przydać" w okresie buntu nastolatka... Wiecie ile znam młodziezy, któraw tym okresie robi wszystko to, co w dzieciństwie było zakazane, unikane, wpajane jako bleeee????

    Ojciec mojego dziecka wychowywany w mocno wierzącej rodzinie, gdzie wszystko co związane z szatanem było zakazane. Podrósł i zaczął ubierać się na czarno, zapuścił włosy, słuchał od zawsze zakazanej muzyki. Baaa papierosy zaczął palić (w domu nikt nie palił, bo też zakazane), alkohol pić. Oczywiście "za złość" starym.

    Rodzice jednej z moich podopiecznych od zawsze ubierali ją w ubrania przypominające te dla dorosłych. Takie "poważne"miniaturki, bo te słodkie dziecięce były taaakie obrzydliwe... Teraz ma 15lat i zakłada tak zabawne ciuchy, że wygląda jak dzidzia piernik :P.

    Ja mam też swoje gusta, ale nie przenoszę ich na syna. Ostatnio byliśmy po kurtkę. Wybrał kanarkową... Próbowałam zachęcić do innego koloru, ale nie udało się. No okej, Ty będziesz w tym chodził, ja sobie wezmę inny kolor.

    Ja osobiście też nie chciałabym, aby ktoś mi narzucił w czym mam chodzić, dlatego nie upieram się zbytnio jeśli Dawidek oszalał na punkcie jakiegoś koloru, czy kroju, czy czegokolwiek...
    --
    •  
      CommentAuthor_Isia_
    • CommentTimeMay 12th 2018
     permalink
    Każdy jest podatny na wpływy. Bez wzgledu na wiek. No, moze poza niemowletami ;) Ale to tez kwestia charakteru. Jedni są mniej zależni inni bardziej. O wieku pisać nie będę bo dzieci mam małe i zasadniczo im wszystko jedno co zakładają wiec może doświadczenie w tej kwestii niewielkie. Pamiętam tylko ze jako duże dziecko i nastolatka zawsze chciałam mieć to co większość. Niezależnie myśleć zaczęłam później.
    --
    •  
      CommentAuthorMARLENA270
    • CommentTimeMay 12th 2018
     permalink
    Uważam, że kolor różowy jest twarzowy i jak żaden inny pasuje dla wszystkich.
    Przesadą jest gdy dziecko jest ubrane od stóp do głów w różu, tylko wtedy wygląda to paskudnie...
    Jedna różowa część garderoby w poalczeniu z innymi kolorami wygląda bardzo ładnie.
    W przeciwieństwie do różu czarny kolor dla wielu wielu osób jest nie twarzowy i zle się w nim wygląda. Ja nie mogą nosić czarnego i brązowego. To moje najgorsze kolory.
    Owszem u innych osob podoba mi się jak sa ubrane na czarno, ale musza mieć taki typ urody.
    W czarnym niestety wygląda się pogrzebowo, mi bardzo nie pasuje... :(
    Sama możesz nie lubic rozu, ale dla malej dziewczynki naprawdę rozowy pasuje jak najbardziej i nie podoba mi się takie wpajanie dziecku ze roz jest zly... brzydki itp... bo to nieprawda... Jest cala masa odcieni różu i bardzo dodają uroku, ożywiają.
    Wiem też, że niektórzy mają manię, ze nic absolutnie nic nie może być rozowego u ich dziecka. Trochę dziwne...
    •  
      CommentAuthor_figa
    • CommentTimeMay 12th 2018
     permalink
    A ja bym się zastanowiła skąd się wzięła ta awersja do różowego koloru i czemu przybrała takie rozmiary. I dlaczego dziecko ma mieć ją również zaszczepioną. I próbowałabym się z tego uwolnić. Tyle emocji o jakiś tam kolor, dziwne.
    -- "Jeśli nóż otwiera ci się sam w kieszeni, to może lepiej go nie noś."
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMay 12th 2018
     permalink
    Nie wiem skąd się wzięła, ale jest odkąd pamiętam.
    Podobną fobie mam na punkcie pająków i latającego robactwa.
    Każdy ma jakiegoś bzika. Jak to mówią.


    Isia gdyby bardzo chciała to pewnie bym kupiła. Tak mi się wydaje. Ale w sumie gdybam bo nigdy nie poprosiła.
    --
    •  
      CommentAuthor°Agata°
    • CommentTimeMay 12th 2018
     permalink
    Ano fobia ta wzięła się od tych które od stóp do głów ubierają swoje śliczne księżniczki w różowy (mniej lub bardziej jaskrawy). Znam i takie które pokoje, zabawki i wszelkie inne rzeczy związane z dzieckiem rzeczy kupują e różu. Można się za przeproszeniem porzygać patrząc na ten różowy świat. I ja właśnie przeciw takiemu przesadzaj jestem. Nie mam nic do tego że na bluzce jest różowy motylek, kwiatek. Chodzi o to ze nie można przesadzać, ale rozu da się też uniknąć (czasem w smyku kupuje mojej córce na dziale dla chłopców bo na dziewczęcym aż razi ten róż, a dla chłopców takie piękne rzeczy są)
    --
    •  
      CommentAuthorMrsCreme
    • CommentTimeMay 22nd 2018
     permalink
    O, a znowu ciuchów dla chłopaków jest jak kot napłakał. Dział dla dziewczynek- 20 metrów półek, chłopcy- 4 metry...
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeMay 22nd 2018
     permalink
    TEO a czy kiedykolwiek usiadłaś z Ninką i tak szczerze, na luzie porozmawiałaś, zapytałaś, jakie kolory lubi? Ja to w ogole jak czytam o czym piszesz, to takie dziwne mi się to wydaje... moja Michasia jak zobaczy fiolet (uwielbia), to tak się zachwyca, (cokolwiek by to nie było, nawet miską plastikową się ostatnio podniecala), ze nie wyobrażam by tego szczęścia mogło nie być w tym dziecku. A jak opowiadasz o Nince to mam czasem wrażenie, jakby Ona byla wypłukana z tych emocji, takich prawdziwych, dziecięcych, cudownych, tylko była poważną, zrownowazoną dziewczynką. Moja Michasia wczoraj piszczała z radosci, bo jej kupilam fioletową ciastolinę :) I to jest w dzieciach najpiekniejsze. Ta autentyczność i prawdziwość w wyrażeniu emocji.
    Pytam niezlosliwie, z ciekawości.
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMay 23rd 2018
     permalink
    Ależ Ninka ma tak samo. Jak zobaczy cokolwiek zielonego, niebieskiego, motyw kota, psa a najbardziej piszczy i skacze do sufitu jak zobaczy chihuahuę. Gdziekolwiek, jakąkolwiek :crazy:
    Ostatnio musiałam dzwonić do posesji, po której biegały trzy sztuki i prosić miłą starszą panią, żeby nas na chwilę wypuściła i dała się jej pobawić, bo wisiała na siatce i blagala :devil:
    Ninka jest doprawdy normalna zupełnie, poza tym wstretem do różu
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeMay 23rd 2018
     permalink
    Hehe :) moja Michasia znow na fioła na punkcie kotów a ja się boję jak ognia :)
    Ja szczerze tez jak kupuję Michasi coś z garderoby, to staram się unikać różu i fioletu, bo nie lubię ale jak idziemy razem, to nie ma szans, by nie wybrala czegos w tym kolorze :)
    --
    •  
      CommentAuthorTEORKA
    • CommentTimeMay 23rd 2018
     permalink
    No moja Ninka właśnie nie wybiera więc to nie tak, że ona stoi prosi a ja uparcie odmawiam.

    Oj to Michasia koniecznie musi do nas przyjechać.
    Cztery koty na hacjendzie z czego jeden, najmłodszy, tak na maksa prodzieciowy, że mógłby nawet za lalkę robić.
    Gdyby Michasia oczywiście miała taką ochotę :bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeMay 23rd 2018
     permalink
    Oj TEO, ona pewnie by juz u Was zostala :) Babcia Tomka, tu w Kowarach, ma dwa kotki i ona tam by chętnie codziennie bywała :) a babcię ukochała miłością przewielką :) taka kociara z niej :)
    --
    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeJul 18th 2018
     permalink
    Nie wiem czy ktoś jeszcze zagląda. Chciałam się "pochwalić", że moja maszyna do szycia marki Silvercrest z Lidla zakończyła swój żywot. Kupiona w grudniu 2015, niewiele zdążyłam na niej poszyć - mało konkretów, przeważnie jakieś pierdółki. Pan z serwisu mówi, że nie da się naprawić, bo w środku plastiki i to plastikowa część padła. Ech... Zdecydowanie nie polecam. Zakładam skarbonkę na jakąś Janome czy coś z tej półki :sad:
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.