Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthor_azja_
    • CommentTimeOct 14th 2015 zmieniony
     permalink
    Zakładam nowy wątek, bo szukając na naszym forum informacji nt. odrobaczania dzieci musialam skakac po roznych stronach różnych wątków. Chyba dobrze byłoby zebrać informacje na jednym wątku - informacji na ten temat nigdy za wiele. Jeśli zainteresowania tematem nie będzie - skasuję go.
    Chciałabym odrobaczyć starszaka, już wiem, że ma robale, do wizyty u specjalisty cały miesiąc, do tego czasu chciałabym coś zacząc robić - może jakieś naturalne metody...? Nie interesowałam się wczesniej tematem, bo nie trzymamy w domu żadnych zwierząt, wydawało mi się, że temat będzie mi daleki. Teraz żałuję, że po wielu podrozach do egzotycznych krajow nigdy nie wzielam pod uwagę badan w kierunku pasozytów.
    Czy z wynikami badań udać się do pediatry czy tylko specjalista będzie wiedział co zalecić i przepisać?
    Sama karmię piersią - czy można brać leki na pasożyty w czasie karmienia?
    Jakie miałyście doswiadczenia, czy powtarzalyscie badania po kuracji i jak dlugo walczylyscie z robalami?
    Ktore kuracje są najskuteczniejsze?
    Jakie objawy was niepokoiły?
    Jakie skutki uboczne kuracji zaobserwowałyście?
    Jak szybko zaobserwowałyście poprawę?
    --
    •  
      CommentAuthorjaca_randa
    • CommentTimeOct 14th 2015
     permalink
    Skąd wiesz, że ma robaki?

    Karmiąc piersią nie wolno zażywać leków na robale.
    -- Szczęście jest decyzją, którą podejmujemy każdego dnia.
    •  
      CommentAuthorMrsCreme
    • CommentTimeOct 14th 2015 zmieniony
     permalink
    jaca_randa: Skąd wiesz, że ma robaki?


    Hmmm jaca... to taka moda teraz często. Zakwaszenie organizmu, zarobaczenie, nietolerancja glutenu, laktozy- zakłada się, że to się ma, i stosuje kurację i/lub dietę, na wszelki wypadek. Niekoniecznie u Azji tak jest- bo przecież mogła zrobić badania dziecku- ale mam wrażenie, że i tak moda się szerzy
    --
    •  
      CommentAuthor_azja_
    • CommentTimeOct 14th 2015 zmieniony
     permalink
    Zrobiłam badania starszakowi - wyszło za pierwszym razem. Chcę żeby wróciła mu odporność i żeby zaczął rosnąć i przybierać. Widać po nim, że pasożyty sieją spustoszenie w jego ciele :(
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 14th 2015
     permalink
    Zrobiłam badania starszakowi - wyszło za pierwszym razem.


    Możesz zdradzić co Wam wyszło?

    Z naturalnych mojemu dziecku citrosept pomógł... Ale to tak na dobitkę dałam, bo zentel u nas nie wybijał i Dawidek miał nawroty...
    --
    •  
      CommentAuthor_azja_
    • CommentTimeOct 14th 2015 zmieniony
     permalink
    A to z pestek grejpfruta? Wyszła mu glistnica niestety. Jak to długo trwało u Dawidka? Pewnie miesiącami, co? Pomogl wam pediatra dziecka (czy przepisal zentel)? Bo nie chcę czekac calego miesiaca z zalozonymi rękami, a z drugiej strony nie chcę pojsc do lekarza, ktory się nie zna i przepisze mu cos co tylko wkurzy robale zamiast je usunąć
    --
    •  
      CommentAuthorMrsCreme
    • CommentTimeOct 14th 2015
     permalink
    Ja pocieszę- swego czasu mojemu byłemu wyszła glistnica, a mi i córce już nie.
    --
    •  
      CommentAuthor_azja_
    • CommentTimeOct 14th 2015 zmieniony
     permalink
    MrsCreme - jesli nie mialyscie żadnych objawów, to moze i nie złapałyście, kto wie. Wynik ujemny nie daje pewności. Wertuję fora i na razie wynotowałam olej z pestek dyni, citrosept i czosnek w tabletkach - wszystko to chyba mozna podac 3,5 latkowi, a sami jak pojemy trochę pestek dyni i ograniczymy słodycze to tez nic nam się nie stanie. Jeszcze się nie badaliśmy, ale może przy najblizszej pełni ksiezyca pobierzemy probki.
    --
    •  
      CommentAuthorkatka_81
    • CommentTimeOct 15th 2015 zmieniony
     permalink
    Kiedyś gdzieś pisałam na ten temat. Nie zarazisz się glistą od dziecka nawet, gdybyś zjadła nieświadomie jaja (np. podczas podcierania dziecka w toalecie nie umyłabyś rąk. Jajo, które znosi glista w organizmie (że się tak wyrażę), jest nieinwazyjne. Oznacza to, że aby było inwazyjne, musi zostać wydalone z organizmu z kałem i przez kilkadziesiąt dni dojrzewać w odpowiednim środowisku (np. gleba). Później takie inwazyjne jajo zjada na przykład dziecko, które bawiło się w tym miejscu i nie umyło rączek. Człowiek człowieka glistą nie zaraża. Tu na szybko pierwszy lepszy fragment:
    "Dojrzała płciowo samica jest bowiem bardzo aktywna. Glista ludzka potrafi złożyć nawet 200 tys. jaj na dobę, które człowiek wydala wraz z kałem. To z tych jaj wykluwają się larwy, które są odpowiedzialne za ponowne zarażenia. Muszą mieć jednak odpowiednią wilgotność, temperaturę oraz dostęp do tlenu. Wtedy larwa linieje oraz przechodzi w stan inwazyjny, kiedy może zarażać. Do tego potrzebne jest jednak połknięcie jaja. Dostaje się ono do ludzkiego żołądka najczęściej wraz z nieumytym pokarmem – na zbieranych „prosto z ogrodu” jarzynach, albo z nieumytych rąk."
    Przestudiuj sobie cykl rozwojowy glisty ;)
    Moja Misia miała glistę i jak tylko ją odrobaczyłam, przestała mi chorować - przez 1,5 roku zero chorób, nawet ostatniej zimy, kiedy wszystkie dzieci chorowały. Odrobaczałam ją vermoxem. Azja, piszę na szybko, bo musze się zbierać do pracy. Jeśli masz jakieś pytania, napisz, zajrzę tu później ;)
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    A to z pestek grejpfruta? Wyszła mu glistnica niestety


    Kiedys to było z pestek, ale ktoś tam uznał, że z pestek za gorzkie i teraz robią z estraktu z grejpfruta. Z glistą w sposób naturalny to pewnie ciężej będzie... Normalnie pech... No, ale warto spróbować, na pewno nie zaszkodzi.

    Pomogl wam pediatra dziecka


    Tak, nam pediatra/ rodzinny przepisał zentel.

    wynotowałam olej z pestek dyni, citrosept i czosnek w tabletkach - wszystko to chyba mozna podac 3,5 latkowi,


    Jasne, że można... Ja podawałam ;)
    Był młodszy wtedy nawet.

    Tego citroseptu podawałam 1 kropla na 2kg ciała do soku pomarańczowego 2x dziennie.

    Azja, piszę na szybko, bo musze się zbierać do pracy.


    Jezzzu, Ty tez tak o świcie???? Łączę się w doli ;)
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    MrsCreme: Hmmm jaca... to taka moda teraz często.


    gratuluje podejścia. naprawdę.

    _azja_: Zakładam nowy wątek


    :thumbup:

    wrzucam zatem list otwarty dr. Ozimka, na dzień dzisiejszy przodownika parazytologii w PL

    list otwarty
    dr W. Ozimka
    Wyjątki z listu otwartego dr Wojciecha Ozimka:
    „Otwarty list Dr Wojciecha Ozimka do świadomych rodziców w sprawie zakażeń pasożytami dzieci i dorosłych.

    Przez wiele lat społeczeństwo było informowane, że problem pasożytów w naszej strefie klimatycznej praktycznie nie istnieje, natomiast przyczyny wielu chorób po prostu nie są znane. A co, jeśli właśnie pasożyty są wyjaśnieniem zagadki przyczyn wielu z nich?
 Niestety kwestia zakażeń pasożytami, skali ich występowania oraz ich szerokiego patogennego znaczenia nie istnieje również w świadomości lekarzy tzw. „głównego nurtu” i to nie tylko wśród lekarzy pediatrów, dermatologów czy alergologów ale także immunologów, pulmonologów, onkologów a nawet specjalistów chorób zakaźnych i pasożytniczych. Dlaczego tak jest ? Nie wiem. Należałoby zapytać wyżej wymienionych. Ignorancja i zadufanie części środowiska lekarskiego w temacie pasożytów wbrew statystykom WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) będą prawdopodobnie trwały jeszcze długo. Co by nie mówić i nie pisać dzisiejsza medycyna i lekarze widzą jedynie alergie a w przypadku drobnoustrojów głównie wirusy i bakterie, a pozostałych pasożytów – nawet nieznacznie większych jak np. pierwotniaki – często nie zauważają i nie biorą pod uwagę. …

    We wszystkich nawrotowych chorobach przebiegających z klinicznymi objawami „zarobaczenia”, do których należą między innymi wszelakie alergie ( w tym „ciągnący się” kaszel i katar, nawracające stany spastyczne oskrzeli i astma, atopowe zapalenie skóry) , zespół zaburzonego wchłaniania i…borelioza powinno się brać pod uwagę współistniejącą inwazję pasożytami i usuwać je w oparciu o objawy kliniczne, nie tracąc czasu na badania kału. …

    W pewnym sensie alternatywę stanowią badania metodą Volla, diagnostyka elektroakupunkturowa, Vega-test (Vegatest), Mora Super etc.
    …”uśredniona” wykrywalność pasożytów podczas s tandardowego „trój-próbkowego” badania kału to pewnie jakieś 10% zaś wg. niektórych doniesień – w Polsce – inwazja owsików sięga 95% ludności, włosogłówki sięga 80% ludności, glisty sięga 50% ludności, zakażenie lambliami już u niemowląt dochodzi do 80%. …

    Koty i psy
    Nasze ukochane koty i psy a zwłaszcza młode szczeniaki są bardzo ważnym ogniwem w łańcuchu epidemiologicznym giardiazy (lambliozy) u ludzi – szczególnie w miastach. Wg. WHO ( Światowej Organizacji Zdrowia) ekstensywność inwazji wśród młodych psów ( do lat 2 ) sięga 88%… … Dzieci nie powinny mieć wspólnych zabawek ze zwierzętami. Zwierzęta nie powinny brać do pyska nie swoich zabawek. Dziecko nie powinno spać w kojcu czy na posłaniu psa czy kota ani wymienione nie powinny przebywać w łóżeczku a najlepiej także w pokoju dziecka. …
    Sushi
    W rybach Azji bytuje ponad 70 gatunków pasożytów zarówno płaskich, jak obłych oraz ich larw i jajeczek, które mogą być zabite tylko trakcie obróbki termicznej lub długotrwałego „głębokiego” zamrożenia. A nawet jedząc inne rodzaje sushi z pieczonych ryb czy macie Państwo pewność, że kucharz zmienił nóż i deskę do krojenia? W przypadku ryb krajowych zalecam dokładną obróbkę termiczną karpiowatych i miętusa (przywra kocia, bruzdogłowiec szeroki) oraz śledzi ,makrelii dorszy ( anisakioza / anisakiaza ).

    Dzieci
    Inwazja pasożytnicza u dzieci przebiega trochę… jak u lisków…. Po inwazji jednym gatunkiem robaka, liski i dzieci mogą nie zdradzać żadnych objawów chorobowych: wesołe, chętnie się bawią, łaknienie bardzo dobre. Po inwazji drugim gatunkiem robaka ( i zwykle towarzyszącym mu nadmiernym namnożeniem się candida albicans i/lub staphylococcus aureus) tracą łaknienie, są mniej skore do zabawy, pojawiają się pierwsze objawy. Po inwazji trzecim gatunkiem pasożyta ( i zwykle towarzyszącym mu nadmiernym namnożeniem się candida albicans i/lub staphylococcus aureus) stają się osowiałe i zaczynają „wyraźnie” chorować. ….Po lekach przeciw pasożytom w większości przypadków mijają nie tylko ataki duszności i kaszlu, ustępują objawy zespołu zaburzonego wchłaniania , anemia, zmiany skórne ( w tym” łuszczycowe” ) , ciemieniucha, świąd skóry, nadmierna łamliwość paznokci i włosów, nadmierna pobudliwość ( często błędnie klasyfikowana jako ADHD ), „zespół Aspergera” ,”padaczka” , „onanizm dziecięcy’’, nocny niepokój, moczenie nocne, nocna (i dzienna) nadmierna potliwość, nocny (i dzienny) świąd krocza i okolicy odbytu, podkrążone oczy, ziemista lub blada cera, zgrzytanie zębami w nocy, nieprawidłowe stolce, przewlekły ból głowy, niedowaga i nadwaga, mija „powiększona wątroba”- często występująca na 3 – 4 cm spod łuku żebrowego, normalizują się próby wątrobowe, „chowa się” pod łuk żebrowy powiększona śledziona, dziecko rzadziej zapada na infekcje. Jeśli dziecko nie ma pasożytów – to dlaczego większość z tych objawów znika po podaniu leków przeciw pasożytom ?……

    Dieta.
    … Prawda jest taka , że większości zakażeń pasożytami jelitowymi towarzyszy drożdżyca przewodu pokarmowego a drożdżaki posiadły niezwykłą umiejętność wpływania na nasz apetyt. Otóż w sytuacji braku dostatecznej ilości cukrów w masie kałowej – drożdżaki wytwarzają substancję podobną do insuliny, która, po wchłonięciu do układu krwionośnego , powoduje spadek stężenia glukozy w krwi, przez co zwiększa się łaknienie na słodycze – stąd zamiłowanie dzieci z pasożytami jelitowymi do „mocno przetworzonych pokarmów” a zwłaszcza słodyczy, cukru, białego pieczywa, mleka i deserków typu Danio, Danonki czy Monte. …

    Po przeczytaniu powyższego tekstu wnioski nasuwają się same ( mam nadzieję) ale szczególnie chciałbym podkreślić kilka spraw :
    1/ Obsesyjne mycie rąk zwłaszcza przed posiłkami i zwłaszcza po zabawie z rówieśnikami i innymi zwierzętami !
    2/ Walczymy ze zwyczajem ssania palców / wkładania rączek do buzi !
    3/ W miarę możliwości picie jedynie filtrowanej i przegotowanej wody !
    4/ Bardzo dokładnie myjemy owoce a zwłaszcza warzywa ! Nie jemy przysłowiowych jabłuszek czy gruszeczek spod drzewka !
    5/ W miarę regularna dezynfekcja urządzeń sanitarnych w domu !
    6/ Unikamy : szpitali, przychodni, placów zabaw z tzw.kulkami czy piłeczkami, piaskownic, basenów zwłaszcza „podejrzanych”, jacuzzi, fontann, sadzawek czy kąpielisk z których korzystają ludzie i zwierzęta.
    7/ Jeśli mamy problem z pamiętaniem o myciu rąk przed jedzeniem to powinniśmy się witać tzw. żółwikiem a klamki w miejscach publicznych otwierać łokciem J
    8/ Tępimy szczury, myszy, muchy i inne robactwo w domu i obejściu !
    9/ Prawidłowa dieta + probiotyki + suplementy.
    Uwaga stosowanie suplementów zwłaszcza witamin, magnezu, wapnia, żelaza i cynku może maskować objawy zakażenia a tym samym utrudniać rozpoznanie zakażenia pasożytami.
    10/ Robale nie cierpią: babki lancetowatej , granatów, bazylii, mięty, czosnku, grapefruitów, oregano, lawendy, dyni (pestek i oleju), kocanki, macierzanki, szałwi, rumianku, tataraku, łopianu, tymianku, piołunu, wrotyczu, omanu, łupin czarnego orzecha, goździków, piołunu, tranu, oleju z wątroby rekina, niektórych ryb np. Soli. Zatem terapię może się opierać / można wspomagać/ kontynuować poprzez podawanie ww substancji w formie dodatków smakowych, mieszanek ziołowych, nalewek etc. Należy tu wspomnieć o terapii Huldy Clark ….

    Łączę wyrazy szacunku
    Wojciech Ozimek”
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    _azja_: Chciałabym odrobaczyć starszaka, już wiem, że ma robale

    przede wszystkim odrobaczanie całą rodziną na raz. w Waszym przypadki nie ale odrobaczanie robi się łącznie ze zwierzakami jeśli są. nawet jeśli są to chomiki.

    _azja_: może jakieś naturalne metody...?

    a jakie są to robale? bo na każde z naturalnych metod działa co innego.
    bankowo możesz zacząć od diety, którą i tak trzeba wprowadzić po odrobaczaniu jako, że robale powodują wzrost grzyba candida przez zwiększenie spożywania cukru między innymi.
    w diecie tej należy wyeliminować cukier, mleko oraz pszenicę.
    edit. ParaFarm. do kupienia w zielarskim. 38 zł bodajże. na pewno nie zaszkodzi.


    _azja_: Czy z wynikami badań udać się do pediatry czy tylko specjalista będzie wiedział co zalecić i przepisać?

    niestety na dzień dzisiejszy pediatrzy są uczeni, że robali dzieci nie mają.... bo lepiej się zarabia na alergiach oraz astmach niż na odrobaczaniu 2 razy do roku... dlatego ja się wybrałam do Ozimka, a obecnie po recepty na zentel latam do naszej wetki.

    _azja_: Sama karmię piersią - czy można brać leki na pasożyty w czasie karmienia?

    Ozimek będzie wiedział. myślę, że można mu zadać pytanie mailem bądź fb.

    _azja_: Jakie miałyście doswiadczenia, czy powtarzalyscie badania po kuracji i jak dlugo walczylyscie z robalami?

    badania robiłam raz z krwi. nic nie wyszło. natomiast objawy mówiły same za siebie.

    _azja_: Ktore kuracje są najskuteczniejsze?

    u nas zentel plus dieta. tylko, że często i generalnie długo. za chwilę powtórka z rozrywki.

    _azja_: Jakie objawy was niepokoiły?

    od klasycznych: cienie pod oczami, zgrzytanie zębami, obgryzanie paznokci, niespokojny sen, nastawienie na cukier, słabe jedzenie, ciągła wysypka mimo silnych leków antyhistaminowych, kaszel nad ranem i rano po przebudzeniu diagnozowane jako astma. do tego zmiany w zachowaniu. z dziecka spokojnego i względnie grzecznego do rozwydrzonego bachora.
    niespecyficzne: wypadanie włosów. ogromne. zatrzymanie wzrostu włosów. oraz, co mnie najbardziej martwiło, jakby siniaki na całym ciele w miejscach, w których nie było mowy o uderzeniu się czy coś. do tego te plamy od razu wyglądały jak stare siniaki...
    brak: typowego bólu brzucha.

    _azja_: Jakie skutki uboczne kuracji zaobserwowałyście?

    sczyszczenie totalne, wzrost apetytu o 300%, ustąpienie objawów.

    _azja_: Jak szybko zaobserwowałyście poprawę?

    po pierwszej kuracji z dnia na dzień w zasadzie.
    niestety potem Młodą trafiło coś cięższego kiedy zaczęły jej wypadać włosy. bankowo mieliśmy owsiki- jednego nakryłam, przy czym tyłek zaswędział Młodą RAZ...
    wg Ozimka glista ludzka - ponoć te włosy są charakterystyczne dla niej oraz fakt, że przerobiliśmy jersiniozę, która często występuje w tandemie z glistą i lamblię- tu raczej typowe objawy.

    kuracja od Ozimka wyglądała następująco: 5 dni pod rząd zentel na noc 11 dni przerwy i jedna dawka na noc oraz dieta.
    u nas ewidentnie te 11 dni się nie sprawdziło bo po 10 wracało zgrzytanie. po konsultacji z rodzinnym- na szczęście starej daty lekarzem, zaczęłam podawać zentel w odstępie 9 dni. jako, że są 3 różne terminy, że tak powiem.
    więc w lutym była terapia ozimkowa, następnie co kilka tygodni 3 dawki zentelu co 9 dni. i to było ok.
    generalnie ten rok mamy pod znakiem zentelu i parafarmu...
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorask28
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    Często, gęsto nawet jak widać po dziecku lekarze nie chcą dawać skier. na badania.
    U nas było tak, że po 1 badaniu (a przecież trzeba jeszcze trafić akurat w odpowiedni czas czyt. cykl rozwojowy pasożyta) lekarka uznała, że w badaniu nic nie wyszło więc na pewno ich nie ma i nie chciała dać na następne by za jakiś czas powtórzyć.
    Niestety ale tak to wygląda a biorąc pod uwagę, że badania z kału nie są takie dokładne z uwagi na powyższe to większość zakażonych nie jest do końca zdiagnozowana.
    Nawet tu na 28 u dziewczyn nie raz czytałam, że po 1 badaniu nic nie wyszło i na pewno dziecko nic nie ma bo tak lekarka/lekarz powiedział!
    .
    Tekstu o "panującej i rozprzestrzeniającej się modzie w tym przypadku na pasożyty" nawet nie skomentuje.
    Coraz bardziej skłaniam się do tego by chociaż raz na rok małe dzieci były profilaktycznie odrobaczane a nie tylko jak w badaniu wyjdzie.
    Zwłaszcza, że rodzic zna własne dziecko i widzi że nastąpiła kolosalna zmiana np w chorowaniu częstym jak wcześniej tego nie było w ogóle, słabym apetycie itd.
    Szkoda, że nie ma u nas refundacji bardziej dokładnych badań a nie tylko kał, wtedy byłaby jasność sytuacji albo się ma pasożyty albo nie.
    -- ,
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    a ja nie pojmuje profilaktycznego odrobaczania, walenia w dzieci lekow, ktore jak kazde leki nie sa calkowicie obojetne dla zdrowia, za to unikanie za wszelka cene profilaktycznego szcepienia. te wlasne teorie powysysane z palca. no comments.
    skoro odrobaczacie dzieci jak psy to moze bedziecie je rowniez szczepic? w koncu psy sie szczepi co roku na wscieklizne, co nie?
    -- ;
    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    ask28: Zwłaszcza, że rodzic zna własne dziecko i widzi że nastąpiła kolosalna zmiana np w chorowaniu częstym jak wcześniej tego nie było w ogóle, słabym apetycie itd.


    To prawda. Mnie do szału doprowadzały teksty, że przesadzam i sobie wmawiam, bo przecież w jednym badaniu nic nie wyszło. A to, że dziecko z dnia na dzień straciło apetyt, przestało dobrze spać, zaczęło mieć problemy ze skórą, wypadającymi włosami i zrobiło się nerwowe, to nic. W drugim i trzecim badaniu wyszły jaja glisty. Szczęśliwie udało się jej dość szybko pozbyć i tu znowu była kolosalna różnica - powrót apetytu, spokojny sen itd. Więc badania, badaniami, ale jak się widzi gołym okiem, że coś jest na rzeczy, to może jednak warto temat podrążyć, a nie olewać, "bo to tylko taka moda"?
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    Ask28, dlatego ja chodzę do weta po receptę. na szczęście doskonale znają temat. nawet pod kątem badań lepiej wybierać laby weterynaryjne.
    jeszcze całkiem niezły jest felix w wawie, ale ja tą kasę, którą miałabym wydać na badanie wolę przesunąć na zakup leków- zentel nie jest refundowany oraz dietę.
    a. i zaleca się odrobaczanie profilaktyczne dwa razy do roku, na wiosnę i jesień.


    aha. Azja, jeśli będziecie mieli zentel to poproś w aptece o import równoległy wtedy będzie taniej. mi się udało w lutym kupić o 13 zł taniej na opakowaniu w stosunku do ceny dozowej....
    i jeszcze zapomniałam o probiotykach, tylko trzeba je zmieniać co 2 tygodnie.

    Treść doklejona: 15.10.15 10:37
    Ewasmerf: walenia w dzieci lekow, ktore jak kazde leki nie sa calkowicie obojetne dla zdrowia

    poczytaj wywiad z Ozimkiem w wysokich obcasach. tam się wypowiada na temat ich toksyczności....
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorask28
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    Ewasmerf a jesteś pewna, że moje dziecko nie jest w ogóle szczepione??
    Skoro nie masz takiej wiedzy to nie oskarżaj bezpodstawnie!
    .
    Ja się wypowiem z mojego punktu widzenia tak jestem za profilaktycznym odrobaczaniem.
    U nas dopiero za trzecim razem wyszło, że jednak dziecko ma pasożyty gdzie lekarka twierdziła, że to nie możliwe bo w badaniu POJEDYNCZYM nic nie wyszło.
    I z wielka łaską wypisała na kolejne.
    Dopiero jak zobaczyła to było jej głupio.
    Chyba nie jestem nienormalna by od tak ładować w dziecko leki!
    Widziałam co się z nią działo, jak bardzo dziecko się zmieniło a jaka była różnica w zdrowiu i zachowaniu po kuracji.
    Wg Ciebie lepiej jest leczyć na coś czego dziecko nie ma bo tak łatwiej, to mu zdrowia nie niszczy??
    .
    A tak dużo się mówi o istocie właściwej diagnozy, która jest kluczem do sukcesu...
    -- ,
    •  
      CommentAuthorEwasmerf
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    ask - no klasyczny przyklad uderz w stol a nozyce sie odezwa.
    -- ;
    •  
      CommentAuthorask28
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    Ewa tłumacz to sobie jak chcesz, nie zmieni to jednak faktu, że u nas dokładnie tak było.
    .
    Co do naturalnych sposobów to nasza brała ziołowo-miodowy syrop Vernikabon bez dodatku cukru.
    Do tego jedną łyżeczkę oleju z pestek dyni na czczo, który nota bene brała z chęcią.
    No i jak dziewczyny pisały najlepiej by było wykluczyć ewentualnie ograniczyć do minimum słodycze.
    -- ,
    •  
      CommentAuthor_azja_
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    Elfiko, no wlasnie miesiąc temu udaliśmy się do Ozimka. Wizyta wyglądala tak: Leon wszedł, pan doktor się przywitał, popatrzył na Leosia i powiedział: lamblie, glista ludzka i trzeci migdał powiększony. Dalej już były tylko instrukcje jakie badania zrobić i kiedy. No i w badaniach wyszło wszystko. Lambliami tak się nie przejmuję jak myślą o jakimś robalu w moim dziecku.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    _azja_: Elfiko, no wlasnie miesiąc temu udaliśmy się do Ozimka. Wizyta wyglądala tak: Leon wszedł, pan doktor się przywitał, popatrzył na Leosia i powiedział: lamblie, glista ludzka i trzeci migdał powiększony. Dalej już były tylko instrukcje jakie badania zrobić i kiedy. No i w badaniach wyszło wszystko. Lambliami tak się nie przejmuję jak myślą o jakimś robalu w moim dziecku.

    rozumiem, że teraz czekacie na kolejną wizytę po badaniach?
    nie pociesze Cię. lamblie to też robale w Twoim dziecku :wink:
    ale skoro jesteście u Ozimka to dostaniecie pewnie tez sam zestaw co i my i takie 2 żółte kartki A4 z wytycznymi :cool:

    nam wystarczyła jedna wizyta, reszta przez maila. łącznie ze zdjęciami plam na skórze...
    a. u nas też 3 migdał jest powiększony, w zasadzie wszystkie trzy ... :cool:
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthor_azja_
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    Nastepna wizyta dopiero za miesiąc, takie terminy. Czekać czy coś robić...
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    _azja_: Nastepna wizyta dopiero za miesiąc, takie terminy. Czekać czy coś robić...

    wiem, że terminy u niego masakryczne... ja bym nie czekała i zaczęła od parafarmu, a potem dowaliła schematem ozimkowym.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthor_azja_
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    No wlasnie, zrozumialam, ze przez maila wysle instrukcje, ale polecil jeszcze jedna wizytę. Moze ze wzgledu na Jeremka, a moze przez to, ze Leon byl w miejscach egzotycznych...?
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    _azja_: Moze ze wzgledu na Jeremka, a moze przez to, ze Leon byl w miejscach egzotycznych...?

    myślę, że tak. to nie jest lekarz, który naciąga na wizyty....
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 15th 2015 zmieniony
     permalink
    Podpisuję się pod wpisami elfiki.

    U nas problem jest - ale sama musiałam dojść do takich wniosków. Lekarze standardowo odmawiają skierowań na badania i recept na Zentel. Badania kału robiłam na własną rękę w różnych odstępach czasu - nic nie wyszło. Ale objawy są wyraźne (występujące u mojego syna pogrubiłam):

    OBJAWY ZAKAŻENIA PASOŻYTAMI:

    • alergia pokarmowa
    • alergia wziewna
    • astma oskrzelowa
    • przewlekły kaszel, zwłaszcza podczas snu
    • przewlekły katar
    podkrążone oczy, rozszerzone źrenice
    • wypaczony apetyt lub jego brak
    bóle brzucha, wzdęcia, biegunki lub zaparcia, bulimia lub anoreksja
    • białe cienie, smugi na dziąsłach nad zębami, zgrzytanie zębami
    • otyłość lub niedowaga
    częste infekcje górnych dróg oddechowych
    brak odporności
    anemia
    • wysypki, zmiany skórne, szczególnie w okolicy ust, oczu, czoła i pleców
    świąd skóry, puchnięcie np. po ugryzieniu przez komara
    • wypadanie włosów
    • łamliwe paznokcie
    płaczliwość u dzieci
    • bóle głowy, mięśni, stawów, migreny
    ciągłe zmęczenie, brak sił, złe samopoczucie
    • zwiększająca się ilość znamion na skórze
    • nerwowość, nadpobudliwość
    • podwyższona temperatura ciała (ok. 37 °C)
    • przewlekłe dolegliwości
    .
    Odrobaczaliśmy się cała rodziną w maju. Jednak nie był to Zentel, a Pyranthelum. Ale i tak u syna poprawa mega! Przede wszystkim wzrost apetytu, z którym jest wieczny problem - wręcz domagał się jedzenia i jak nigdy mówił, że jest głodny. Pół roku za chwilę minie i chciałabym znów zapodać dawkę (ja nie będę mogła wziąć). Szkoda, że nie mam bliżej do Ozimka, bo chętnie bym się umówiła...
    .
    Jeśli rodzic lub jego dzieci mają od dłuższego czasu problemy ze zdrowiem i mimo biegania po gabinetach lekarskich choroba nie mija to trzeba sprawdźcie, czy nie macie pasożytów!
    Według specjalistów od zakażeń pasożytniczych, zakażenia pasożytami są bardzo częste i to one mogą być przyczyną wielu chorób. Nie podejrzewa się nawet, że dana dolegliwość jest wynikiem obecności pasożytów! Człowiek miesiącami lub latami leczy się bezskutecznie, podczas gdy przyczyna choroby pozostaje pominięta.
    Pasożyty wywołują nie tylko choroby jelit, ale całego organizmu! Mogą one ukrywać się w każdej części ciała. Do tego zatruwają organizm swoimi toksynami, co wywołuje kolejne choroby, np. alergie.
    Objawy obecności pasożytów mogą być często odbierane przez nas jako objawy innych chorób. A okazuje się, że pasożyty żyjące w naszym organizmie są odpowiedzialne za
    80 procent chorób i dolegliwości, jakie nas dotykają!
    --
    •  
      CommentAuthorKaroolka
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    im więcej czytam, tym bardziej przekonuję się do odrobaczenia całej rodziny. Mira latem nie raz najadła się piasku + zabawa z dziećmi, piaskownica, plac zabaw, koty sąsiadów, żłobek. Z tych objawów marion mogłabym wymienić
    - nerwowość, nadpobudliwość.
    - płaczliwość u dzieci
    - wysypki, zmiany skórne, szczególnie w okolicy ust, oczu, czoła i pleców
    - wypaczony apetyt lub jego brak
    - podkrążone oczy.

    W sumie nie jest tego wiele, ale u mnie i męża sporo objawów występuje również (u B. m.in. astma).

    Mimo to mam jakieś oobawy przed podaniem takiemu małemu dziecku leków, więc może chociaż ten PARFARM o którym pisze Elfika?
    --
    •  
      CommentAuthor_azja_
    • CommentTimeOct 15th 2015 zmieniony
     permalink
    Dzięki za tego długiego posta elfiko! Właśnie coś kojarzyłam, że jesteś w temacie. U nas objawy były różne. Najpierw w wieku poltora roku Leon trafil do szpitala (biegunka, wymioty, temperatura - brak jednoznacznej diagnozy) a było to po powrocie z Karaibów. Karaiby są ryzykownym miejscem jesli chodzi o wyjazdy z dziecmi, teraz to wiem. Bylismy tez przez jeden dzien w lesie deszczowym w parku Canaima (Wenezuela), Leonowi spadla woda na glowę (wodospady) i po mniej więcej godzinie dostał tam gorączki, ktora minęła samoistnie. No a po tygodniu, po powrocie do Polski skonczylo się szpitalem...
    Potem bylimy jeszcze w roznych miejscach, często jedliśmy w roznych miejscach turystycznych, wiadomo - plaże, piaskownice itp. Dziecko grneralnie od tamtej pory czyli mniej więcej od pobytu w szpitalu nie przybierało juz tak ładnie, mało rosło, stopniowo pojawiał się głód na słodkie, mączne i mięsne (a on wczesniej był naprawdę antyslodyczowy), od roku infekcje, antybiotyki, oskrzela, wysypka na brzuchu ktora pojawiala się okazjonalnie, zupelnie bez zwiazku z pokarmami. chyba naprawde przestraszyly mnie jego zdjecia z ostrzejrzymi rysami twarzy, sińcami pod oczami, ziemistą cerą.
    1 wrzesnia ostrzyglam mu wlosy maszynką - wprawdzie krotko, ale nadal wygląda jak świeżo po strzyżeniu, po 6 tygodniach!
    Nocne budzenie nad ranem - "mamo chcę się bawić", ja juz nie chcę spać (o 3-4 nad ranem)
    Kaszel niby oskrzelowy
    Zmiany w zachowaniu, przede wszystkim histeryczne reakcje - wpada w "wycie" automatycznie o wszystko, rzuca się czasami, jednoczesnie nie ma sily wejsc po schodach, dyszy przy wysilku.
    Brzuszek bardzo wzdety...
    Leonkowi tak odrastają włosy: jedno zdjęcie z 1 wrzesnia, drugie z 4 pazdziernika. Trudno odroznic po wlosach ktore jest ktore - prawie nic mu nie odrosło.
    (usunięte)
    A bólu brzuszka też nie było!
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    Azja, nie ma za co.
    kurcze, ale trafiło Leonka :sad: gorzej jak moją....
    co tu dużo mówić, czeka Was kawał roboty i myślę, że w wielu seriach. jedna bankowo nie wystarczy...
    zatem leki, zioła, dieta, probiotyki. nie zdziw się jeśli rok Wam zajmie powrót do normy. niestety pasożyty powodują ogromne zniszczenia w organizmie i potrzeba czasu aby się zregenerował... ale będzie dobrze. wierz mi :bigsmile:

    Treść doklejona: 15.10.15 14:05
    Karoolka: mam jakieś oobawy przed podaniem takiemu małemu dziecku leków

    rozumiem Cię. też się wahałam przed podaniem aż takiej ilości leków. ALE.

    pasożyty powodują straszne spustoszenie w organizmie- rozwalają neuroprzekaźniki, wyniszczają jelita, z których bierze się odporność tak na szybko.
    i teraz leki. ich wchłanialność z przewodu pokarmowego jest na poziomie 0,5%. to co pojawia się przy okazji brania leków to tzw. HERXY. herx to inaczej reakcja organizmu na uwalniające się toksyny ze zdychających pasożytów.
    Bianka swoją pierwszą dawkę zentelu dostała 1,5 roku temu. zgodnie z zaleceniami w piątek wieczorem, żeby w razie W być w domu. jak nigdy o 4 czy 5 nad ranem obudziła się bo kupa. tak kupa to był taki zajzajer, że ledwo wytrzymałam w tej łazience. pojawiła się też wysypka. a ponieważ producent leku jest zobligowany zawrzeć wszystkie objawy występujące w trakcie testów, to zapisuje. tylko mało kto bierze pod uwagę fakt, że to właśnie przez te cholerne pasożyty.
    generalnie leki to mniejsze zło.

    możesz oczywiście zacząć od parafarm. tylko wiedz, że i tu mogą pojawić się herxy.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthor_azja_
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    a jak mu podam citrosept i czosnek w tabletkach to będzie miało sens, czy tylko wkurzę intruza ?

    Treść doklejona: 15.10.15 14:22
    No wlasnie obawiam się, że to będzie trwało bardzo długo. Czy parafarm to na wlasna reke, bez recepty, czy wyprosic recepte u pediatry?
    Elfika - w jakim wieku była Blanka, jak teraz wygląda?
    --
    •  
      CommentAuthormadziauk
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    Dziewczyny fajny watek.
    Zaczne od tego, ze moj Karol zawsze malo chorowal. Bylismy odtstnio na wczasach i tam mial stycznosc z kotami ( mylismy rece po, ale moze, mogl sie zarazic), basenami i piaskiem na plazy. Juz podczas pobytu na wczasach zaczal w nocy zgrzytac zebami - podawalam mu wode, myslalam, ze spragniony - bylo goraco, a klime mielismy wylaczona. Zachorowal nam na wczasach - najpierw lejacy sie katar, pozniej goraczka powyzej 39st C - nie chcial nic jesc. Pojechalismy do lekarza i dostal niestety antybiotyk. Przeszlo mu. Ale zgrzytanie zebami zostalo do dzis. Apetyt ma. Ale spi nie spokojnie i zgrzyta tymi zebami :( Od wczoraj znowu mu sie z nosa leje. Wrocilismy z wczasow 1,5tyg temu, fakt, ze roznica temperatur spora. Ale zeby znowu go bralo? Czy to moga byc pasozyty? Zastanawiam sie czy takiemu prawie 2,5 latkowi mozna podac ParaFarm (moge zamowic w poslkiej aptece internetowej).? W jakiej dawce?

    Elfika - co to sa herxy?
    --
    •  
      CommentAuthormarion
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    elfika: możesz oczywiście zacząć od parafarm

    Czyli jaka jest procedura? W sensie jakie ilości w jakich odstępach czasu?
    --
    •  
      CommentAuthor_azja_
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    Ok! Udalo mi sie zlapac wolny termin za tydzień :) to juz niczym nie leczę na wlasną rękę...
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    Nie mam teraz mozliwości przeczytać całego wątku... Ale jesli chodzi o profilaktyczne odrobaczanie, to i ja (kiedyś zwolenniczka) jestem przeciwna...
    A to za sprawą rozwalonej wątroby Dawidka po lekach na robaki. Owszem dostał ich całą serię i to z konieczności, bo inwazję miał olbrzymią oraz oporną na leczenie... ale uzmysłowiło mi to jak silne są to leki. I jeśli robaki wrócą na pewno podam, ale profilaktycznie już na pewno nie...
    --
    •  
      CommentAuthor_azja_
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    Else - czy wątroba się nie regeneruje?
    Ja mam zespol Gilberta, moja watroba jest szczegolnie wrazliwa, wiec nie wiem jak zareaguję na ewentualne leki...
    --
    • CommentAuthorskapula
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    Azja, może uda Ci się kupić Vernicadis, ziołowa nalewka na robaki. Ja odrobaczałam tym swojego malucha, co prawda wcześniej dostał pyrantellum na receptę, ale to działa na owsiki, z glista sobie nie poradzi, Vernicadis owszem.
    My przez kilka miesięcy zmagaliśmy się ze zmianami skórnymi, które zniknęły zupełnie po odrobaczaniu i niech sobie niektórzy piszą, że to taka moda…ja wiem swoje...
    -- [/url][/url]
    •  
      CommentAuthorLily
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    na forum szczepienia.org jest cały wątek o pasożytach i ich zwalczaniu - warto poczytać.
    - domowe sposoby do wszelkie kiszonki (ogóry, kapucha)
    - teraz jest sezon na dynie , dobrze jest wybrać miąższ z pestkami i zmielić - potem jeść tą papkę
    - marchew też ma związki paraliżujące robale
    - olej dyniowy
    - różne mieszanki ziół
    - parafarm, vernicadis, vernicabion
    - krzem, robale wyjaławiają organizm z krzemu
    - zero cukrów prostych

    Treść doklejona: 15.10.15 17:08
    a jeszcze dobrze i fachowo badają materiał w kierunku robali w labie Felix w Wawie
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    Else - czy wątroba się nie regeneruje?


    Tak, regeneruje się... Ale u nas trwało to dobre 8 miesięcy...
    Przez pół roku miał specjalną dietę. nawet marchewki, czy czosnku jeść nie mógł, gdyż natychmiast robił się żółty... Lekarka zakazała i już...
    Ja mam zespol Gilberta, moja watroba jest szczegolnie wrazliwa, wiec nie wiem jak zareaguję na ewentualne leki...


    tak czy siak myslę, że u dorosłej osoby jednak ta wątroba jest wytrzymalsza, gdyż to i owo się w zyciu zjadło, a więc zahartowane jesteśmy.
    --
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    Laski! W robocie jestem i na chwilę do Was wpadłam. Odpiszę po 22 jak wrócę ;)
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorelfika
    • CommentTimeOct 15th 2015 zmieniony
     permalink
    _azja_: Elfika - w jakim wieku była Blanka, jak teraz wygląda?

    22.11.2013 byłyśmy na diagnostyce na działdowskiej. Bianka miała wtedy 3 lata i 10 miesięcy. po szpitalu dostawała leki wziewne na astmę, tabsy i syrop antyhistaminowy. mimo tego zestawu miała ciągle wysypkę. u niej najczęściej pojawiała się nad łopatkami.
    7.03.2014 dostała pierwszy zentel. wiek 4 lata i 1,5 miesiąca. później jedna dawka, bo tylko tyle wypisała ped, w czerwcu. we wrześniu stwierdziłam owsiki dostała dwie albo trzy dawki.
    luty 2015 Ozimek i od tamtej pory raz na 2 miesiące zentel w 3 seriach co 9 dni. zaliczyliśmy zmianę na vermox oraz 2 serie parafarmu.

    jak znajdę zdjęcia to wrzucę. na pewno mam zdjęcia plam.

    madziauk: Elfika - co to sa herxy?

    to inaczej reakcja Herxheimera- zachodzi, kiedy z zabitych antybiotykiem bakterii (najczęściej z krętków) zostaje wydzielona toksyna. [wikipedia]

    tu zamiast anybiotyku jest lek na pasożyty, a reakcje mogą być przeróżne. wysypka, gorączka, sinica, i inne.

    Madzia, jak nic Karol jest zarobaczony... na opakowaniu parafarm jest podane dawkowanie.

    ja podawałam parafarm niezgodnie z zaleceniami producenta, ale po konsultacji z koleżanką farmaceutką. podawałam przez 3 tygodnie a nie tydzień. ale to ja.

    Else: A to za sprawą rozwalonej wątroby Dawidka po lekach na robaki.

    a skąd wiesz, że to nie przez pasożyty?
    Bianka po jersiniozie miała kiepskie wyniki, przez które między innym przez 1,5 roku pozostawaliśmy pod opieką poradni zakaźnej.

    Treść doklejona: 15.10.15 22:51
    niestety mam tylko zdjęcia plam.

    nogi

    przedramie
    przedramie 2
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    a skąd wiesz, że to nie przez pasożyty?


    Ponieważ do czasu podania zentelu nie wykazywał żadnych wątrobowych objawów. Z resztą robale miał nie raz i wątrobowo było gites. Szczególnie, że przed zabiegiem na rączkę miał badanie (próby wątrobowe), po zabiegu też... Potem okazało się, że owsiki i po ładowaniu zentelem zaczęły się problemy.

    Z resztą jak mi lekarka zapisywała ostatnia dawkę zentelu od razu powiedziała, że to ostatnia już dawka, bo boi się o wątrobę Dawidka. Że dalej będzie nas kierowała na zakaźny, bo to są leki zbyt silne..

    No i nie trwało długo jak mi Dawidek zżółkł...
    --
    •  
      CommentAuthorlecia_28
    • CommentTimeOct 15th 2015 zmieniony
     permalink
    Azja napisz koniecznie co Ozimek powie o Tobie (karmiacej) i Jeremku. Ja mężowi i D dalam leki ale sobie i Oliwerkowi nic. Kurcze żeby sie cala rodzina odrobaczyć to jak Maluchy będą mieć 2lata dopiero. A powiedz jeszcze jakie badania robilas? Z krwi czy z kupy?
    --
    • CommentAuthorkarolciat
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    Napisałam wcześniej długi post, ale mi zeżarło.
    Więc dziś zapytam tylko o candidę- czy są jakieś badania które mogą potwierdzić lub wykluczyć przerost candidy? U nas w laboratoriach średnio zorientowani ludzie w temacie robali itp...

    <span style="font-size:11px;color#333;">Treść doklejona: 16.10.15 00:39</span>
    Lecia, też jestem ciekawa co powie azji Ozimek. Swego czasu koleżanka się z rodzina u niego leczyła i z tego co pamiętam ona i syn kp dostali, jak mały skończył pół roku. Oni od prawie 2 lat walczą z owsicą i ciągle powraca. Ostatnio odrobaczali też dziadków...
    --
    •  
      CommentAuthorlecia_28
    • CommentTimeOct 15th 2015
     permalink
    Powiem szczeze ze ja bym wolała przynajmniej jeszcze z pól roku nie odrobaczac Oliwerka jeslii to nie jest absolutnie konieczne. Wydaje mi sie ze to za male dziecko, ale ciekawa jestem opini specjalisty.
    --
    •  
      CommentAuthor_azja_
    • CommentTimeOct 15th 2015 zmieniony
     permalink
    Lecia - w tym badaniu ktore robilam, napisano: grzyby candida albicans bardzo duża ilość.
    Przy okazji w ramach tego badania wykluczyli helicobacter pylori oraz krew utajoną

    Treść doklejona: 16.10.15 01:10
    Lecia - badalismy kupkę. A wy też wiecie na pewno, że Dawidek był zainfekowany, czy po prostu macie zwierzęta w domu...?
    Intryguje mnie wpływ pasożytów na zachowanie dziecka - czy faktycznie można przypisywać pasozytom zmiany w zachowaniu. Bo jest coś na rzeczy u Leonka, to znaczy on był wcześniej takim raczej opanowanym dzieckiem, nie przeszkadzał na przykład podczas przedstawienia dla dzieci, zawsze skupiony na zajęciach, bardzo chętnie wspolpracujący, słuchał chętnie długich bajek, strasznie dumna byłam z jego zdolności do koncentracji! A teraz...? Zupełnie inne dziecko, coś jakby małe adhd, nie potrafi się do mnie normalnie przytulić tylko rzuca się na szyję, ma takie gwałtowne ruchy, że przy probie przytulenia wyrywa mi pół włosów, non stop gada, jak nie ma o czym to śpiewa w kółko alfabet albo wydaje nieartykułowane dźwięki, jest gwałtowny w prawie każdym ruchu, raz uczestniczy w zajęciach w przedszkolu - innym razem przeszkadza. Albo zastyga zamyślony i zupełnie nieobecny. Nie ma nic pośrodku. To nie to samo dziecko, chociaż niby jego ulubiona koleżanka z przedszkola zachowuje się identycznie, więc to może wiek...? No i nie wiem czy taka zmiana to tez pasozyty, czy tylko rywalizacja z mlodszym bratem o moją uwagę.
    --
    •  
      CommentAuthorElse
    • CommentTimeOct 16th 2015
     permalink
    Intryguje mnie wpływ pasożytów na zachowanie dziecka


    U nas odrobaczanie specjalnie jakoś zachowania Dawidka nie zmieniło... Przynajmniej nie jakoś mocno zauważalnie...
    U mnie poprawiła się koncentracja, ale ja po zażyciu pyratnelum dostałam silną reakcję neurologiczną...

    Koleżanki synek po przeleceniu owsicy - nie od razu, bo po drugiej dawce pyrantelum nagle zaczął być spokojniejszy, zniknęły histerie, zaczął spokojniej spać... a uwierzcie mi, że to było dziecko w wersji harde core...
    --
    •  
      CommentAuthormooniia
    • CommentTimeOct 16th 2015
     permalink
    wybaczcie, ze nie doczytam całego wątku ale jestem przed pracą i nie mam czasu.
    Chcę tylko napisać, ze starzy pediatrzy od dawna mówią, ze dzieci tak jak psy należy systematycznie odrobaczać ;)
    i coś w tym jest :)
    my się rodzinnie odrobaczamy po każdych wakacjach gdzieś w październiku , listopadzie
    i nie dlatego, ze mamy hodowle psów, czy, ze ja jestem lekarzem wet i chcąc niechcac mamy ogromny kontakt ze zwierzętami
    odrobaczamy się bo w lecie siedzimy w piasku, jemy jagody prosto z krzaczka, biegamy po lesie, łazimy po górach i łąkach i nie myjemy co chwilę rąk
    właśnie wczoraj zakupiłam zentel i będziemy działać.
    nie badam w kierunku tych podstawowych pasożytów choć mogłabym to zrobić (jeśli chodzi o flotacje czy sedymentacje) z powodzeniem sama u siebie w lecznicy
    nie badam, bo jeśli wyjdzie, że jest to super, ale jeśli nic nie wyjdzie to nie mam absolutnie pewności, ze tak jest
    -- mama piątki :)
    •  
      CommentAuthorlecia_28
    • CommentTimeOct 16th 2015 zmieniony
     permalink
    Azja ja znalazlam u Dawidka owsika, a czy cos jeszcze ma to nie wiem. Zapodalam mu juz zentel ale nie moglam znalesc na forum tego wpisu elfiki co ile sie powtarza, co 9dni dawke tak?
    A badania z krwi robiliście?

    Treść doklejona: 16.10.15 07:48
    A jeśli chodzi o zachowanie to Dawid ma identycznie. Biega, w domu nie usiedzi, nawet na kanapie staje na glowie, caly czas gada, śpiewa, recytuje, no wypisz wymaluj Leon
    --
    •  
      CommentAuthorKamba79
    • CommentTimeOct 16th 2015
     permalink
    To jak Wam moje drogie opowiem historię jaką przeszłam z owsikami...
    Otóż kiedy mój synek miał 8 mcy przestał spać w nocy. Chodziłam po lekarzach i było tłumaczenie brzuszek boli- zmiana jedzenia, ząbki -żele, w końcu opisałam lekarzowi jak on w nocy się zachowuje. A mianowicie kład się na brzusku dupcia w górze a ja spałam z nim głaskałam go po pupci teraz wiem ,że to mu w jakimś stopniu pomagało. I tak trwało to do 9mca. I któregoś dnia dzwoni do mnie koleżanka i mówi mi ,że u jej dziecka rozpoznali glistę ludzką. Nasze dzieci miały kontakt. Tego samego dnia idę po skierowanie następnego badania. Co ciekawe nic nie wyszło i lekarz kazał mu dać pyrantelum. Na drugi dzień w pieluszce z kupką było ze 30szt!!! Jak poszłam do lekarza powiedział mi ,że książkowo owsica występuje u dzieci w 2rż. A on miał 9mcy . I od tej pory odrobaczamy się co pół roku.
    •  
      CommentAuthor_hydro_
    • CommentTimeOct 16th 2015
     permalink
    _azja_: Intryguje mnie wpływ pasożytów na zachowanie dziecka - czy faktycznie można przypisywać pasozytom zmiany w zachowaniu.


    Nie wiem czy to reguła, ale u nas było widać naprawdę duże zmiany - zarówno przed, jak i po kuracji. Po wybiciu glisty (przywleczonej najprawdopodobniej z plaży, bo tak by się czasowo zgadzało, kiedy byliśmy na wakacjach, a kiedy pojawiły się pierwsze objawy) z dnia na dzień Hania (wtedy miała jakieś 18 miesięcy) zaczęła lepiej jeść, lepiej spać, uspokoiła się znacznie itd.
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.