Zarejestruj się

Aby dyskutować we wszystkich kategoriach, wymagana jest rejestracja.

 

Vanilla 1.1.4 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

    •  
      CommentAuthorShatinena
    • CommentTimeSep 8th 2011
     permalink
    kochana mnie sie udalo :) z jedym jajnikiem, z edno, i liczynymi strostami w bliznie po laparotomii;)
    --
  1.  permalink
    Jestem jedna z was ktroa przeszla ta chorobe. to bylo straszne ale jestem po operacji i daje rade
    •  
      CommentAuthorShatinena
    • CommentTimeSep 10th 2011
     permalink
    nie przeszlaś...niestety;))
    przejśc można różyczke...
    a na endometriozę choruję się dożywotnio;(
    --
    •  
      CommentAuthoralszta1986
    • CommentTimeSep 10th 2011
     permalink
    Shatinena I mi też się uda!!! :bigsmile: :bigsmile:
    --
    •  
      CommentAuthortinkerbell
    • CommentTimeSep 10th 2011
     permalink
    Mnie wlasnie najbardziej wkurzaja teksty typu: "na pewno nie udaje wam sie bo za bardzo o tym myslicie, wyluzujcie a na pewno sie uda" co za bzdury!!! jak nie udaje sie przez lata to <strong>musi</strong> byc jakas fizyczna przyczyna-po prostu nie wierze, ze za wszystko mozemy obwiniac stres.

    Co do moich cyklow po zoladexie- 1sza @ dostalam 36 dni po zakonczeniu dzialania ostatniego zastrzyku, wykres byl ladny i dwufazowy z wyrazna faza lutelana i wysoka temp w drugiej fazie(przed zoladexem skoki byly ledwo zauwazalne i temp w 2giej fazie srednio 36,7) mialam 14dniowa faze lutealna :) pozniejsze wykresy tez nie byly najgorsze :) nie wspominajac ze nie wykrwawialam sie jak przed kuracja i nie mialam tych masakrycznych boli brzucha podczas @
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeSep 11th 2011
     permalink
    tinkerbell u wielu osób z pewnością chodzi o stan zdrowia, po prostu tak już niestety bywa, ale naprawdę masa kobiet zachodzi w ciążę w momencie, kiedy przestaje o tym tak usilnie myśleć. nasze mózgi są tak niesamowicie skomplikowanie urządzone, że nawet trudno sobie wyobrazić, jak wiele spraw jest podyktowanych właśnie stanem naszej psychiki, to nie jest żadne odkrycie. sama jestem po terapii z psychologiem i to, jak wiele spraw zdrowotnych, problemów chociażby z układem pokarmowym, czy hormonami skończyło się podczas tej terapii.
    --
    • CommentAuthorSmuga
    • CommentTimeSep 11th 2011
     permalink
    A ja nie lubię tekstów, że endometrioza to już dożywotnio.
    To JEST prawda w wielu medycznych przypadkach. Ale niech tak nie będzie w naszej głowie. Chodzi o to, by wtedy gdy jest dobrze, cieszyć się tym i nie myśleć że dziadostwo wróci i będzie nas męczyć. Dbać o siebie, kontrolować zdrowie, ale nie wpaść w determinizm.
  2.  permalink
    Zgadzam się z Marble85. Tak - pewnie, warto się po jakimś czasie przebadać, ale u niektórych wyjdzie, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, tylko stres, zdenerwowanie, "myślenie" faktycznie zawadza... Ale wiadomo, że nie u wszystkich owo wyluzowanie coś da...
    •  
      CommentAuthoralszta1986
    • CommentTimeSep 11th 2011
     permalink
    Ja po kuracji Zoladexem też nie mam już tak dokuczliwych bóli właściwie był jeden dzień kryzysowy, ale przetrwałam go na 2 tabletkach przeciwbólowych i to nie najsilniejszych. Po tych wszystkich strasznych bólach miesiączkowych na które nic nie działało tylko mnie omamiało, dziś jestem wstanie wytrzymać naprawdę dużo.

    Przechodzę teraz jakieś załamanie jeden dzień jest ok, a potem znów płacz, pretensja tak naprawdę do nikogo. Jest niedziela, piękna pogoda, a ja zamknięta kisze się w domu i mam nadzieje, że nikt nie będzie dzwonił ani nie przyjdzie.
    Ten tydzień był wyjątkowo obfitujący w wspaniałe ciążowe wiadomości. Jedna koleżanka dostała razem ze mną @ i tak w połowie cyklu powiedziała mi że chyba zaczną od następnego starania o dziecko bo boi się że może też będą mieli jakieś problemy jak ja, a ja jej powiedziałam żeby nie czekali na kolejny cykl tylko niech się starają od razu po co czekać i wiecie co udało im się! no super za pierwszym razem. Inna znajoma też mi powiedziała w tym tyg że tak sobie postanowili że moze już czas i wiecie co, też im się udało. Trzech kolegów, którzy trenują z moim mężem też w tym tyg. dowiedzieli się że będą ojcami.
    Czuję jakby wszystkim się udało na całym świecie tylko mi nie :cry:
    --
    •  
      CommentAuthortinkerbell
    • CommentTimeSep 11th 2011
     permalink
    Moja wypowiedz odnosi sie do sytuacji par ktore przez wiele lat bezskutecznie staraja sie o dzieciatko, nie pisze o laskach ktore panikuja i placza po nocach bo 3 cykl staran zakonczyl sie @...
    Gdyby stres mial takie duze znaczenie jak mu przypisujecie to czy nie latwiej byloby kobiete naszpikowac antydepresantami niz ciagac po klinikach bezplodnosci, narazac na koszty IUI, IVF i wszystkich tych drogich lekarstw???
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeSep 11th 2011
     permalink
    Czy stosowanie antydepresantów nie jest przeciwskazaniem do zajścia?
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthoralszta1986
    • CommentTimeSep 11th 2011
     permalink
    A ja nie uważam, że stres odgrywa tu jakąś znaczącą rolę. Prosty przykład jak podchodziłam do prób na luzie nie myślałam czy mi się uda czy nie, nawet nie kupowałam testów to nie zaszłam w ciążę, teraz myślę o tym więcej no dobra dużo więcej i też mi się nie udało. Inny przykład, większego stresu jak przy gwałcie to chyba nie można mieć, a kobieta zachodzi w ciąże. Ktoś sobie wymyślił z tym stresem i tyle na ten temat.
    Normalne, że jeśli ktoś stara się te parę lat o dziecko to jest pod wpływem stresu czy tego chce czy nie, każdy ma dni lepsze i gorsze i nie można zwalać winę na to że zbyt dużo myśli o dziecku.
    --
  3.  permalink
    Czy stosowanie antydepresantów nie jest przeciwskazaniem do zajścia?


    Oczywiscie,ze nie.Dlugo leczylam sie z depresji i nieodkladalismy staran.Wszystko zalezy od zazywanych lekow bo wiekszosc moze byc zagrozeniem dla ewentualnej ciazy i powododwac chwilowa bezplodnosc.W takich przypadkach powinno sie zglosic swojemu psychiatrze,o mozliwosci ewentualnej ciazy. Stres moze ale nie musi miec wplywu na poczecie.Ile kobiet zachodzi w ciaze w momencie kiedy sie nawet tego nie spodziewa to bajka a zyja w ciaglym pospiechu i stresie.
    --
    •  
      CommentAuthorHarleyQuinn
    • CommentTimeSep 11th 2011 zmieniony
     permalink
    Tinkerbell, ja też nie piszę o takich kobietach, które panikują po 3 cyklach. U nas dwa lata starań i nic. A wszystkie wyniki piękne, cykle równe, owulacja piękna, wyniki moje, męża idealne, po prostu okazy zdrowia. A dziecka nie ma. Ale za to jest stres, nerwy - w takiej sytuacji ciężko o ciążę. Dopiero jak psychicznie "odpoczęliśmy", zmieniliśmy podejście do niektórych rzeczy (zarówno praca jak i starania) to się udało. I nie mówię o szpikowaniu antydepresantami, bo po co? Ale warto nie nastawiać się, że "w tym cyklu to już się uda". Albo "teraz to MUSI, bo cośtam". Bzdura - nic nie musi. To nasze ciało / psychika i po prostu nadejdzie ten moment - ale uwaga - mówię tylko o zdrowych parach, u których nic nie wykryto, żadnej fizycznej / biologicznej przeszkody. I wiadomo, że nie u każdej to zadziała. Ale czasem warto spróbować. Mnie też mówiono "wyluzuj" i też reagowałam agresją. Do czasu.
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeSep 12th 2011
     permalink
    Pamiętajmy, że każda z nas kompletnie inaczej reaguje na sytuacje stresowe. Ja panikowałam przy każdym ważnym wydarzeniu, to normalne, ale mój stres przeradzał się wręcz w paranoję, bałam się podróży, przeprowadzki, zmiany otoczenia, czyli sytuacji, które dla wielu z Was są codziennymi, błahymi sprawami. Są kobiety, które właśnie w taki sposób podchodzą do tematu ciąży. I mając dodatkowe obciążenie w postaci informacji o jakiejś dolegliwości, ten stres jest spotęgowany. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, że dana sytuacja robi na nas, aż tak olbrzymie wrażenie, że wpływa na cały nasz organizm. I nie chodzi mi tu o skrajne przypadki, bo nie każda depresja i inne schorzenia wymagają od razu podania antydepresantów. Znam masę kobiet, wiem, jak ważne było/jest dla nich zajście w ciążę, te, którym się udało po długiej walce, mówią, co powodowało u nich pewne blokady. Ale tak, jak pisała HarleyQuinn, mam na myśli kobiety/pary, które nie miały wykrytych chorób, które absolutnie ciążę wykluczają. Podsumowując wypowiedź : endometrioza to nie jest wyrok ! Dlatego wszystkim Wam życzę jak najwięcej cierpliwości i wiary w sukces :)
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeSep 12th 2011
     permalink
    Marble, przypominasz sobie, co powodowało te "blokady"?
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeSep 12th 2011
     permalink
    Owszem, dziewczyny mówią, że przede wszystkim stres, czy się uda ... Niektóre z nich zaczynały denerwować się już po trzech, czy czterech nieudanych cyklach "bo przecież lekarz mówił, że jest wszystko w porządku, więc czemu się nie udaje", inne po dwóch, czy trzech latach starań i uwierzcie, dwie najbliższe mi pary (w obu przypadkach kobiety z endometriozą) poczęły dzieci podczas wyjazdu na urlop :) Jedna po pięciu latach starań, druga po jedenastu. Wiem, że brzmi niewiarygodnie, ale naprawdę tak było. Pierwsza para wyjechała, bo chcieli odpocząć od tych pytań i ciągłego dopingowania przez rodzinę, wyjechali na 2 miesiące do Stanów, czy to zmiana klimatu, czy faktycznie świetne samopoczucie i wrzucenie "na luz", nie wiem, ale się udało. Druga para w momencie, kiedy rok wcześniej, czyli po dziesięciu latach starań, odpuścili temat (za namową lekarza, który powiedział, że nie mają na co liczyć), wyjechali na wakacje, wymarzone, od dawna wyczekiwane ... wrócili w większym składzie. Obie dziewczyny mają zaawansowaną endometriozę, są po kilku operacjach, rokowania lekarzy - żadne, ale jak widać natura lubi płatać figle :)
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeSep 12th 2011
     permalink
    W ciągu 5 i 11 lat starań te pary nie były na urlopie?
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeSep 12th 2011
     permalink
    Brzmi to co najmniej dziwnie, ale nie ... Pierwsza para prowadzi własny biznes, więc pierwsze lata poświęcili na pracę, druga należy do tych, którym się nie przelewa, a leczenie też sporo kosztuje.
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeSep 12th 2011
     permalink
    No to domyślam się, że odmiana warunków była spora w porównaniu do dotychczasowego życia.
    -- [/url]
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeSep 12th 2011
     permalink
    Zdecydowanie tak, kiedy rozmawiałam z moim psychologiem o tych przypadkach, powiedział, że pośród jego pacjentów, również jest wiele par, które najpierw odwlekały ciążę ze względu na finanse, pracę itp., a później pojawiły się problemy z zajściem. Wiele powodów nałożyło się na to niepowodzenie, ale też wiele przypadków to właśnie ta blokada związana z "ciśnieniem" na dziecko. Mogłabym sporo o tym napisać, bo naprawdę temat przewałkowany mam z wieloma osobami, lekarzami, starającymi się itp., ale to chyba nie ten wątek :)
    --
    •  
      CommentAuthoralszta1986
    • CommentTimeSep 12th 2011
     permalink
    Kazdy ma troche racji, ale nie sadze ze tylko stres moze byc powodem braku ciazy.
    Mozna sobie to w ten sposob tlumaczyc, ze dopiero jak pojechalismy na urlop czy przestalismy myslec o dziecku to sie udalo. Ale uwazam ze poprostu musialy zajsc jakies fizyczne zmiany w organizmie kobiety, ze doszlo do ciazy. Czasem niestety musi minac nawet te 5 lat, ale nie wierze w sam stres chyba ze naprawde ktos leczy sie z jakiejs depresji.

    Oczywiscie napewno jest lepiej starac sie unikac stresu, ale nie tylko ze wzgledu na ciaze, tylko ogólnie cieszyc sie z zycia:) mysle ze z tym ostatnim zdaniem kazdy sie zgodzi:D
    --
  4.  permalink
    Alszta, na pewno warto cieszyć się z życia ile wlezie, to zawsze jest pozytywne :smile:

    Ale uwierz - nie trzeba być w depresji, żeby stresem doprowadzić sobie psychikę do ruiny. No, może przesadziłam z tą ruiną. Ale podobnie jak Marble wiem co to znaczy stres związany z podróżą, przeprowadzką i innymi takimi. Skoro u mnie stres powodował podwyższoną temperaturę to chyba jednak bardzo silnie go odczuwałam. U nas się nie udało na urlopie - bo nawet na urlopie nie potrafiłam się zrelaksować - myślałam o powrocie, o pakowaniu się, o podróży i byłam permanentnie poddenerwowana... Dopiero wieeeele miesięcy później, po nauce jak nad sobą i nad swoim stresem panować, po terapii - zaskoczyło. I tak jak wcześniej napisałam - u mnie stres to nie były same starania, ale głupie (dzisiaj wiem, że głupie), codziennie rzeczy. I tak jak napisałaś - zaczęłam cieszyć się z tego życia, z każdej głupotki i nie traktować ich jako zagrożenie. Skoro udało się po takim czasie to zakładam, że stres to była u mnie jedyna blokada, skoro lekarze wykluczyli całą biologiczną resztę. Chyba, że było to działanie siły wyższej i po prostu "tak miało być", czego też nie wykluczam :wink:
    •  
      CommentAuthoralszta1986
    • CommentTimeSep 14th 2011
     permalink
    Chodzi mi przede wszystkim o to, ze ludzie mówia takie rzeczy typu: ,,wyluzuj, moja kolezanka jak przestala myslec o dziecku to odrazu zaszla w ciaze,, i tego podobne zdania. To jest najbardziej glupie co mozna uslyszec, juz wole te oklepane ,, Zobaczysz wszystko bedzie dobrze,,
    Jak mam przestac myslec o dziecku? Przeciez staramy sie o nie, to co mam sobie wmówic, ze nie staramy sie o dziecko tylko jak bedzie to bedzie, a jak nie to nie?
    Ja wiem i rozumiem, ze moze i istnieje jakas blokada, ale czemu kazdy odrazu sugeruje, zeby sobie odpuscic, zwolnic troche, odpoczac bo moze to strses jest winien niepowodzeniom.

    To watek o endometriozie wiec pozostanmy przy temacie:D
    Ja mam za miesiac wizyte zobaczymy co sie wydarzy do tego czasu, moze ten miesiac bedzie i mi laskawy.
    --
  5.  permalink
    Dowiedziałam sie że mam endometrium szer.7 mm czy to poważne moze orientujecie sie co mnie moze czekac?
    • CommentAuthordaga282
    • CommentTimeSep 16th 2011
     permalink
    Którego dnia cyklu endo miało 7 mm?
    • CommentAuthoróśż
    • CommentTimeSep 16th 2011
     permalink
    poszłam na usg i dowiedziałam się tylko że moje endo ma 7mm
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeSep 16th 2011
     permalink
    Ale, w którym dniu cyklu byłaś na tym usg ?
    --
    •  
      CommentAuthorAmazonka
    • CommentTimeSep 16th 2011
     permalink
    Bez obserwacji dc nie ma znaczenia.
    -- [/url]
    • CommentAuthornuka123
    • CommentTimeSep 16th 2011
     permalink
    w19 dniu cyklu bylam na usg a czy wielkośc7mm endometrium to dużo czy mało?
    • CommentAuthordaga282
    • CommentTimeSep 16th 2011
     permalink
    Ile średnio trwa cykl?
    •  
      CommentAuthoralszta1986
    • CommentTimeSep 16th 2011
     permalink
    A lekarz powiedzial ci tylko ze jest endometrium 7mm czy cos jeszcze?
    --
    •  
      CommentAuthoralszta1986
    • CommentTimeSep 16th 2011
     permalink
    Sluchaj po pierwsze endometrium to nie endometrioza! nie masz sie czego bac. Kazda kobieta ma endometrium! Jednak u kobiety miesiaczkujacej nie powinno przekraczac 12mm , z tego co piszesz to masz 7mm to znaczy ze jest bardzo dobrze:))
    --
    • CommentAuthordaga282
    • CommentTimeSep 16th 2011
     permalink
    alszta1986: z tego co piszesz to masz 7mm to znaczy ze jest bardzo dobrze:))
    Zalezy na jakim etapie cyklu jest takiej grubości, bez tej wiedzy nie można stwierdzić czy jest dobre czy nie.
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeSep 17th 2011
     permalink
    nuka123, alszta1986 Dokładnie, dzień cyklu oraz jego długość ma olbrzymie znaczenie i myślę, że nie ma co pisać tu, że jest bardzo dobrze albo bardzo źle. Słyszałam różne opinie, jednak według mojego ginekologa endometrium u kobiet miesiączkujących w wieku rozrodczym, przy średniej długości cyklu około 28 dni, endometrium powinno mieścić się przez cały cykl w przedziale 8-16 mm. Należy pamiętać, że endometrium podczas całego cyklu przechodzi olbrzymie przemiany, gdyż jest zależne od hormonów. Ja np. podczas ostatniego cyklu w jego 8. dniu miałam grubość endometrium 7 mm. Dlatego naprawdę trudno powiedzieć, czy w Twoim przypadku to świadczy o czymkolwiek. Podejrzewam, że USG miałaś robione przez ginekologa, więc jeśli on uznałby, że coś z Twoim endometrium jest nie tak, na pewno by Ci o tym powiedział.
    --
    • CommentAuthordaga282
    • CommentTimeSep 17th 2011
     permalink
    marble85: endometrium powinno mieścić się przez cały cykl w przedziale 8-16 mm
    Raczej tuż po @ powinno być znacznie cieńsze niż 8mm.
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeSep 18th 2011 zmieniony
     permalink
    daga282 bazuję tylko na wiedzy, którą zdobyłam u ginekologa. Zaraz po miesiączce endometrium się bardzo intensywnie odbudowuje. Tu cytat ze strony mediweb "W czasie trwania cyklu miesiączkowego endometrium czyli błona śluzowa wyścielająca wnętrze jamy macicy o grubości około 1 cm podlega charakterystycznym zmianom. W fazie proliferacyjnej cyklu endometrium reaguje na zwiększony poziom estrogenu (w jajniku faza folikularna) wzrostem i pogrubieniem tkanek." Ale z pewnością nie bawię się w eksperta :)
    --
  6.  permalink
    ja mam endometriozę, zaawansowana, najpierw torbiel 8cm na prawym jajniku laparotomia i stwierdzona zaawansowana endometrioza bo juz na jelitach, potem liczne zrosty w macicy-czyszczenie, potem znów torbiel na tym samym jajniku i z tą samą torbielą zaszłam naturalnie w ciążę-aktualnie początek 3 mca, będzie dobrze dziewczyny :)
  7.  permalink
    dodam też że i ja zaszłam w ciążę dopiero gdy wyjechałam na urlop, niedługi bo 2 tygodniowy, ale luzzzzzz zrobił swoje:) pozdrawiam i trzymam dla Was kciuki:):wink:
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeSep 18th 2011
     permalink
    Gratulacje madzioszkak, to są naprawdę dobre wiadomości :)
    --
    • CommentAuthordaga282
    • CommentTimeSep 18th 2011 zmieniony
     permalink
    marble85: błona śluzowa wyścielająca wnętrze jamy macicy o grubości około 1 cm
    Zatem nie 8 mm...Napisałaś, że w cyklu endo przez CAŁY cykl mieści się od 8-16 mm a to jest ewidentna nie prawda bo sama napisałaś, że po @ od 1 cm. Ja osobiście w 10, 11 dc mam 5mm. Przeczyta to osoba, która jest nieświadoma i szuka informacji po np. akurat odbytym usg, gdzie endo miała 4 mm na początku cyklu i pomyśli, że coś z nią nie tak bo według tego co napisałaś musi mieć conajmniej 8mm...Moim zdaniem to wprowadza w błąd.
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeSep 18th 2011 zmieniony
     permalink
    daga282 czy nie uważasz, że 1 cm mieści się w przedziale 8-16 mm ? W końcu to 10 mm. Tak jak pisałam wcześniej, nie jestem ekspertem, ale dzielę się jedynie swoją wiedzą, licząc, że jeśli jestem w błędzie ktoś mnie z niego wyprowadzi, aczkolwiek o grubości endometrium rozmawiałam z lekarzem i akurat z jego zdaniem liczę się najbardziej. Pisałam również, że powinno się mieścić w przedziale 8-16 mm, a nie, że się mieści. Myślę, że każda z nas powinna przede wszystkim polegać na opinii lekarza.
    --
    • CommentAuthordaga282
    • CommentTimeSep 18th 2011
     permalink
    Przepraszam, żle przeczytałam. Zatem lekarz wprowadza Cię w błąd bo ja jak już pisałam mam 4-5 mm 10-11 dc i to jest normalne, póżniej wzrasta do 12 mm. Podejrzewam, że tego 5-6 dc jest jeszcze mniej...
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeSep 18th 2011 zmieniony
     permalink
    Nie sądzę, że lekarz wprowadza mnie w błąd, bo też i po co ... Podczas każdej wizyty bardzo dokładnie omawiamy moje cykle, bo zabieram ze sobą wydrukowane obserwacje. Jestem pewna, że to wszystko jest kwestią względną, gdyż każdy organizm jest inny, zwłaszcza, że ma tu duże znaczenie długość cyklu, chociaż szperając w internecie również natknęłam się na kilka stwierdzeń podobnych do tych, o których mówi mój lekarz.
    --
    • CommentAuthordaga282
    • CommentTimeSep 18th 2011
     permalink
    3 pierwsze z brzegu wykresy dziewczyn, które miały monitoring usg, każda z nich we wczesnym etapie cyklu endo miała poniżej 8 mm...
    http://28dni.pl/Diabe%C5%82/wykresy/2011-09-07
    http://28dni.pl/Paola25/wykresy/2011-08-04
    http://28dni.pl/Maluda1982/wykresy/2011-07-08
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeSep 18th 2011
     permalink
    daga282, ja się przecież nie sprzeczam, sama miałam usg w 7dc i też miałam endometrium 7 mm, ale nie panikuję mimo tego, co powiedział mi w kwestii tych grubości lekarz. Skoro on nie widzi żadnego problemu, ja jestem spokojna. U każdej z nas to endometrium też inaczej się złuszcza, prawda ? Myślę, że to nie jest dobry wątek, by dochodzić swoich racji, bo żadna z nas lekarzem nie jest. W każdym razie nuka123 zadała pytanie, więc odpowiedziałam, zgodnie z posiadaną przeze mnie wiedzą :)
    --
    • CommentAuthordaga282
    • CommentTimeSep 18th 2011
     permalink
    Skoro sama nie masz endo minimum 8mm i widzisz, że inne dziewczyny też tak nie mają to dlaczego podajesz i sugerujesz komuś, że taką mieć powinien? Sorry ale Twój wpis wprowadza w błąd i może niepotrzebnie kogoś nastraszyć..
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeSep 18th 2011 zmieniony
     permalink
    daga282 nie wiem, czy kiedykolwiek miałaś problemy z endometriozą, u mnie pojawiło się jej podejrzenie, weszłam na ten wątek by poczytać/dzielić się opinią z Dziewczynami, które z własnego doświadczenia mogą służyć pomocą/radą. Na razie jesteś jedyną, która pisze, że wprowadzam kogoś w błąd, chętnie poczekam, aż wypowie się też jakaś inna Dziewczyna. Nie każda wypowiedź, która jest na tym forum musi od razu być prawidłowa, sama często wymieniam się doświadczeniem na innych wątkach. Tak jak pisałam, nie wypowiadam się jako ekspert, z resztą to forum nigdy nie zastąpi lekarza ! Należy o tym pamiętać. Zbieram informacje na temat swojego ciała, czytam o wszelkich kwestiach związanych z płodnością nie tylko tu, również na innych forach, czy w książkach, ale przede wszystkich zawsze, kiedy mogę zadaję pytania. Piszesz, że ja piszę ewidentną nieprawdę, jednak nie powołujesz się na żadne konkretne źródła, bo wykresy innych Dziewczyn też nimi nie są do końca, bo czy mam zacząć szaleć, że mój cykl ma 28 dni, a innych pięciu 45 ? Czy to musi oznaczać, że jest on zbyt krótki ? Wątek dotyczący endometriozy zainteresował mnie, bo dotyczy mnie bezpośrednio. Dlatego tu jestem. Nikogo nie chcę wprowadzać w błąd, a tym bardziej straszyć.
    --
    • CommentAuthordaga282
    • CommentTimeSep 18th 2011
     permalink
    Kobieto czego nie rozumiesz? To jest proste. Napisałaś, że endo powinno mieć conajmniej 8 mm, jest to nieprawdą. Dowodzą tego wykresy innych dziewczyn moje i Twoje monitoringii. Po co te filozofie i odkręcanie kota ogonem? Napisałaś nieprawde i tyle, tu o nic więcej nie chodzi. Jakiego jeszcze dowodu potrzebujesz by uwierzyć, że podajesz nieprawdziwe informacje?
    marble85: Dziewczyn też nimi nie są do końca, bo czy mam zacząć szaleć, że mój cykl ma 28 dni, a innych pięciu 45 ? Czy to musi oznaczać, że jest on zbyt krótki ?
    Nie, to nie znaczy, że Twój jest za krótki, gdybyś napisała, że każdy cykl MA 28 dni a pięciu innych dziewczyn by miał 45 dni to by znaczyło, że Ty piszesz nieprawdę i tak jest właśnie w przypadku grubości endo. Ty piszesz, że mieści się w przedziale 8-16 mm, 5 innych dziewczyn ma mniejsze i to oznacza, że piszesz nieprawde.
    •  
      CommentAuthorkarolajnas
    • CommentTimeSep 18th 2011 zmieniony
     permalink
    Nie będę dłużej się wdawała w tą dyskusję, jesteś bardzo odważna w wyrażaniu opinii i widzę, że w wielu innych wątkach też za wszelką cenę próbujesz udowodnić, że ktoś pisze nieprawdę lub kompletne głupoty. Zwłaszcza, że temat endometriozy chyba akurat Ciebie nie dotyczy. Wybacz, ale na tym zakończę, bo uważam, że to kompletnie nie na miejscu wdawanie się w jakieś sprzeczki. I bardzo Cię proszę, abyś uszanowała choć trochę zdanie innych, bo wcale nie próbuję odkręcać kota ogonem, ani nie snuję żadnych filozofii ... Szkoda słów.
    --
Chcesz dodać komentarz? Zarejestruj się lub zaloguj.
Nie chcesz rejestrować konta? Dyskutuj w kategoriach Pytanie / Odpowiedź i Dział dla początkujących.