Martitap- ja przez tydzień musiałam robić betę (sprawdzać jak spada). Od momentu stwierdzenia poronienia miałam 3 kontrole jakoś co 3 dni (środa, piątek,poniedziałek), potem po tygodniu, a potem ostatecznie jak beta spadła prawie do zera. U mnie beta długo spadała, było podejrzenie ciąży pozamacicznej
Marta Najlepiej bedzie jak zapytasz o to swojego gina....
Co do pochowku to gdybym znala wczesniej swoje prawa napewno zadecydowalabym o pogrzebie.Do tej pory nie moge sobie wybaczyc ze zostawilam swoje dziecko w szpitalu bo dla mnie to zawsze bedzie dziecko niezalezenie w ktorym tygodniu ciazy bylam.Mi osobiscie miejsce pochowku przyniosloby wielka ulge dlatego,ze moglabym przychodzic tam zawsze kiedy tylko zatesknie i wiedzialabym ze jestem blisko i chociaz zapalajac lampke czulabym sie o wiele lepiej,no coz to kwestia indywidualna i kazda kobieta podchodzi do tego inaczej.Najbardziej z tego wszystkiego sumienie nie daje mi spokoju,nie wiem od czego to zalezy...Napisalam pozegnalny list jednak jeszcze czuje sie niespokojnie...Poprostu musze z tym jakos zyc...
martitap: Gin nic mi nie mówił, co w przypadku samoistnego poronienia, a nie chce dzisiaj do niego dzwonić. No nic. Poczekam do jutra albo pojadę do szpitala. --
Sory Marta ale o to chyba nie powinnas nas pytac....Nie jestem lekarzem,jakiej odpowiedzi oczekujesz....
martitap ja byłam u lekarza 2 tyg po. Ale wcześniej sprawdzałam betę, bo miałam przyjść aż spadnie do zera. Tyle, że u mnie od samego początku była niziutka.
martitap ja po samoistnym po zaprzestaniu krawwienia byłam na usg sprawdzic jak wyglada macica i potem badałam bete jak spada (spadła w 2 tygodnie ale była na poziomie ok 4 tys. teraz po czyszczeniu miałam niemal 13 tys a po niemal 3 tyg. 4,85.
ja rozumiem potrzeba posiadania grobu - nie zrobiłam tego bo zarodek był malenki ale gdyby to był 13-15 tydz z dzieciatkiem 5-6 cm to na pewno bym sie zdecydowała, własnie po to aby nie dac sobie wmówic ze tego dziecka nie było, ze nie ma po czym płakac i nad czym sie rozczulac dzis po swoich aniolkach mam miejsce na cmentarzu na symbolicznym pomniczku dzieci nienarodzonych i ma to dla mnie osobiscie wielkie znaczenie
jesli lubicie czytac polecam ksiazke -" niebo istnieje naprawde" piekna wzruszajaca historia ale bardzo podnoszaca na duchu
jak nic złego sie nie dzieje nie masz krwotoku, goraczki silnych bóli to spokonie nie musisz leciec juz teraz zaraz,ale gdyby cos Cie niepokoiło to zawzse dla pewnosci lepiej podjechac niech zobacza co sie dzieje
martitap ja do szpitala pojechałam na drugi dzień jak wszystko ze mnie wypłynęło to było straszne i ten ból lekarka powiedziała,że macica jest pusta i pochwaliła że nie przyszłam na zabieg krwawiłam a raczej plamiłam jeszcze kilka dni Myślę że jeśli wiesz że pęcherzyk się usunął to lepiej żeby lekarz zobaczył czy macica jest czysta żeby nie doszło do zakażenia
Widziałam dzisiaj pęcherzyk... Trauma na całe życie jutro do południa pojadę do szpitala, żeby sprawdzić, czy wszystko jest ok... Gina, a jak u Ciebie z dalszymi staraniami?
wiem co czujesz bo sama to przechodziłam 1 września pierwszy cykl po nie staraliśmy się dostałam Duphaston 2*2 po owulacji przez 12 dni i heparynę w zastrzykach bo mam przeciwciała ANA drugi cykl się przedłużył 34d,a w trzecim ujrzałam plusa bardzo się boję bo mam krwiaka i muszę dużo odpoczywac 16.1 mam kolejną wizytę i to będzie 9 tydzień,ciągle mam złe myśli i jestem pełna obaw
W którym tc byłaś wtedy? Super, że się szybciutko udało. Trzymam kciuki, żeby było w porządku. MUSI!!! Moja znajoma też miała krwiaczka, a teraz ma prawie 3-letnią córkę.
a mi się ciągnie ten cykl, 26dzien czały czas niskie temp, ale nic nie mówili o braniu progesteronu. Gina gratulacje!!!! życzę spokojnych miesięcy ciąży!!! A w ciąży bierzesz też heparynę? oby u mnie poszło z tym plusem tak szybko jak u Ciebie.
U mnie jak na razie nie było mocnego krwawienia. Póki co to dzisiaj przed południem było takie w miarę, z pęcherzykiem... Teraz raczej mocne plamienia. Brzuch lekko pobolewa. Mam nadzieję, że czyszczenie nie będzie potrzebne...
moja gin mówiła że po poronieniu mogą być puste cykle lub wydłużone organizm musi się zregenerować przeciwciała miałam już przed pierwszą ciążą ale mój stary ginekolog nic z tego nie robił obecnie mam nowego lekarza,od razu przepisała mi dupka i heparynę
martitap u mnie bóle i krwawienie ustało zaraz po tym jak usunął się pęcherzyk na drugi dzień lekarka powiedziała,że macica jest czysta i nie ma już krwi
Ilan mi też nie mówili o moich prawach, sama była taka mądra, z forum się dowiedziałam. a co do omdleń to ja kilkakrotnie zemdlałam, nawet leżąc w łóżku, myślałam, że nocy nie przetrzymam, rano dostałam kroplówkę. i jż było lepiej.
ally do dnia w którym test był pozytywny piłam duphaston potem zadzwoniłam do mojej gin i zmieniła mi na utrogestan,bo powiedziała że nie powinno się pić dupka w ciąży mieszkam w Austrii i tutaj 30 tabletek kosztuje 5.30 euro,w Pl go nie ma
co kraj to obyczaj, moze chodzi o to ze duphaston to dydrogesteron a luteina czy utragestan to czysty progesteron wiec na pewno w ciazy lepszy choc na polskiej ulotce jest napisane ze w ciazy mozna :)
mooniia: [/quote][quote=mooniia]co kraj to obyczaj, moze chodzi o to ze duphaston to dydrogesteron a luteina czy utragestan to czysty progesteron wiec na pewno w ciazy lepszy choc na polskiej ulotce jest napisane ze w ciazy mozna :)
moja gin tez nie lubi dupka raz ze własnie jest to srodek progestagenny a nie progesteron dwa ze o małym natezeniu tak naprawde choc jak był kaprogest jeszcze dostepny to oprócz luteiny leciałam na nim całe ciaze ( z tym ze kaprogest to był bardzo silny srodek) teraz zeby uzyskac to samo miałam suplementacje taka jak mi zalecano po ICSI czyli 2 luteiny co 4 godz, cały dzien ja miałam pod jezykiem bo na dowcipna jestem uczulona
na święta jak plamiłam brudną krwią i poszłam w Polsce do lekarza to kazała pic 3*3 dupka i na noc utrogestan kilka dni póżniej poszłam na wizytę do swojej gin w Austrii i kazała brać utrogestan 3*3 szkoda że wcześniej mi o tym nie mówiła bo kupiłam niepotrzebnie duphaston w Polsce i teraz lerzy w domu
Ja się cały czas zastanawiam jaki wpływ miała luteina na podtrzymanie obumarłego zarodka - chodziłam tak prawie 2 tygodnie.. Może gdybym nie brała luteiny nastąpiłoby samoistne poronienie?
a ja mam pytanie czy luteinę podjęzykową któraś z was łykałą po prostu, mój gin na początku ciąży zalecił 2x1 luteinę, jak powiedziałam, że to okropne w smaku, to mówił, że mam łykać. no i tu mam zagwozdkę, chyba było mniejsze wchłanianie?
Moja polska ginekolog też nie zapisuje dupka w ciąży tylko od razu luteinę lub utrogestan a utrogestan można zamówić w aptece jako import zagraniczny na zamówienie ale taniej się opłaca jak ma się znajomych w czechach lub niemczech i stamtąd brać
Hmm, o tym nie słyszałam prawdę mówiąc - w aptece zadawali mi za każdym razem pytanie, czy ma być dopochwowa, czy podjęzykowa, więc chyba różnica jest...